Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

004. UNDERGROUND TALKS - Rozmowy bez tabu: życie tancerki erotycznej.


Botekk

Rekomendowane odpowiedzi

Y9xUqzp.png

By Timothy Clinard  & Silvio Tavares - DAILY GLOBE, 26/01/2025


Underground Talks to wyjątkowy program typu Daily Talk Show, który przyciąga uwagę widzów swoją autentycznością i wrażliwością. W centrum uwagi są ludzie, którzy stawili czoła najtrudniejszym wyzwaniom życiowym, często sięgającym dna, aby następnie odbudować swoje życie i odnaleźć siłę, by iść naprzód. Każdy odcinek programu to intymna podróż przez historie osób, które doświadczyły zarówno bólu, jak i wyzwolenia - opowieści o walce, przetrwaniu i nadziei.

Każdy odcinek to inna historia - dzisiejszy opowiada o życiu tancerki erotycznej, która poświęciła karierze całe swoje życie. W porównaniu do poprzednich odcinek jest dostępny tylko w wersji audio, ze względu na ochronę prywatności. Prowadzący - Timothy Clinard i Silvio Tavares - starają się poznać pracę kobiety o pseudonimie Różyczka, omijając uprzedzenia społeczne ciążące na tym zawodzie. Cała rozmowa, jak za każdy razem, przypomina bardziej terapię niż wywiad, dzięki czemu rozmówca czuję się swobodniej. Profesjonalizm, przygotowanie - to cechuję prowadzących programu UNDERGROUND TALKS. Nagranie zostało zrealizowane 24 stycznia 2025 w godzinach nocnych, co pogłębia tajemniczy klimat.


**Poniżej umieszczona została wersja audio oraz transkrypcja nagrania z trzeciego odcinka programu UNDERGROUND TALKS prowadzonego przez Timothy Clinard oraz Silvio Tavares w studiu przy San Andreas Boulevard, Pillbox Hill. Nagranie miało miejsce wieczorem 24 stycznia 2025 roku w godzinach wieczornych.**

💬💬💬🎵🎵🎵

Timothy Clinard: Dobry wieczór Los Santos! Przed chwilą na naszej stronie internetowej w zakładce What In Business pojawił się artykuł opowiadający o pracy klubu ze striptizem na Vinewood - Rose Mansion! Adekwatnie do tego, w dzisiejszym odcinku Underground Talks pojawiła się tajemnicza osoba, która ukrywa się się pod pseudonimem Różyczka i jest tancerką erotyczną. Witamy Cię, Różo! Ja nazywam się Timothy Clinard, który wraz z nowym prowadzącym programu, Silvio Tavares z Madery, poprowadzi rozmowę z tancerką erotyczną - bez uprzedzeń społecznych, które ciążą na tym zawodzie! Zapraszamy!

Silvio Tavares: Wi-Witam państwa serdecznie! *Wciągnął nerwowo powietrze* jak wspomniał mój partner z programu, ja nazywam się Silvio Tavares i.. i zapraszam państwa na dzisiejszy wywiad. Będziemy poruszać temat, który nie każdy ma odwagę poruszyć, ale po to tu właśnie jesteśmy, aby dostarczyć wam czegoś ciekawego.

Nieznajomy OYW0: Dobry wieczór! Bardzo mi miło powitać obu prowadzących, a także wszystkich słuchaczy, których akurat moje szmaragdowe oczka nie mogą zobaczyć w tej chwili. Muszę więc zadowolić się widokiem, który towarzyszy mi tutaj w studiu. Róża tym razem zdecydowała się wyjść ze swojego ogrodu.

Timothy Clinard: *śmiech* Różo, cieszymy się, że udało mi się Ciebie przekonać do wystąpienia i opowiedzenia o swojej pracy. No właśnie, jakie były twoje początki w tym zawodzie? Pamiętasz moment, który zadecydował o tym, że to będzie twój pomysł na życie? Otrzymywałaś od kogoś wsparcie - przyjaciele, rodzina?

Nieznajomy OYW0: Winszuję sukcesu, bo jednak mnie trudno przekonać do wielu rzeczy. *parsknęła cicho* Początki... jak to początki. Bywają trudne i niezwykle ciężkie. Chociaż w moim przypadku nie było żadnego stresu przy podjęciu decyzji o tańcu. *westchnęła* Teraz mogę powiedzieć, że to praca jak każda inna. Chociaż na samym początku nie dbałam ani o opinię, ani o to... jak się poczuję. Była to taka forma... odreagowania. Od tego, co mi się przytrafiło. Wyszło to nagle, w zasadzie zaraz po przylocie do naszego miasta. Jeśli chodzi o wsparcie... *zaśmiała się cicho* Nie, nie miałam żadnego.

Silvio Tavares: Przy-przykro to słyszeć, ale wierzę, że po takim czasie łatwiej już o wsparcie *powiedział z wyczuwalnym uśmiechem w głosie na koniec zdania* A.. a jak wygląda twój typowy dzień lub tydzień w pracy? Jak dbasz o swoje bezpieczeństwo, bo *zrobił krótką przerwę i westchnął cicho* przecież nieprzyjemnych ludzi nie brakuje, prawda? Jak się po takich dniach i przypadkach relaksujesz? Co ci najlepiej dodaje sił na kolejne dni w tej pracy?

Nieznajomy OYW0: Przykro, nie przykro. Jak każdy z nas dobrze wie, życie raczej nie jest skore do tego, by wiecznie gładzić nas po głowie. Tak też i było w moim przypadku. Trzeba jednak się do tego przystosować i iść... dalej. Niczego mądrzejszego nie jesteśmy w stanie zrobić. Ale... *przerwała na sekundę* Śmiało mogę powiedzieć, że brak wsparcia czy przyjaciół jest już problemem odległym. Właśnie dzięki temu, że zaczęłam tańczyć z moim metalowym partnerem - poznałam wielu ciekawych i ciepłych ludzi. Których spotykam codziennie. *zaśmiała się* Bo tak to wygląda. Każdy dzień to wieczne spotkania. Czasami ze znanymi mi już osobami, a czasami z nowymi. Zanim jednak dotrę do klubu... cóż, mam czas dla siebie. Na pożywne śniadanie, prysznic... ogarnięcie siebie. Dość dużo czasu zjada mi samo przygotowanie. Sam dojazd już mniej. A jeśli już znajdę się na miejscu, to razem z pozostałymi dziewczynami robimy makijaż, ubieramy się... wybieramy odpowiednie stroje. I tak ten czas mija. Aż wybija godzina otwarcia - wtem ruszamy na scenę. Co do mojego bezpieczeństwa. W samym klubie mamy ochroniarzy, więc to oni dbają o to, byśmy były jakkolwiek bezpieczne. Starają się, jesteśmy im za to bardzo wdzięczne. Podczas występu na mojej twarzy gości maseczka... z prostego względu. Pragnę zachować moją anonimowość. *zaśmiała się nieco* No i tajemnica pociąga. Czasami nutka tajemniczości w tej pracy bardzo pomaga. A jeśli chodzi o relaks... na pewno nie robię jakichś wyszukanych rzeczy - a raczej to, co wszyscy. Czytam książki... oglądam filmy. Spędzam czas ze znajomymi albo kąpię się w basenie. No, jest trochę rzeczy, które mnie relaksują.

Timothy Clinard: Intersujące Różo. Muszę przyznać, że najbardziej urzekło mnie stwierdzenia "trzeba iść dalej", bo pokazuję jak silnie psychiczne muszą być te osoby, bo tańczą zarówno kobiety, jak i mężczyźni, i odporne na przykrości, które na pewno spotykasz, ze strony klientów. Jak sobie z nimi radzisz, Różyczko?

Nieznajomy OYW0: Tutaj trzeba zastanowić się, co dla kogo jest przykrością. Bo jednak... są rzeczy, które część osób akurat ugodzą, a część będzie miała to po prostu gdzieś. Ja należę raczej do tej drugiej grupy. Faktem jednak jest, że trzeba być silną. Bądź... silnym. *zaśmiała się* Albo po prostu przyzwyczaić się do wyzwisk ze strony co mniej kulturalnych gości. Bo takie niestety się zdarzają. A nawet zdarzają się tacy, co podniosą rękę na dziewczynę ze sceny. Bez konkretnego powodu. *westchnęła* Ja akurat przyzwyczaiłam się do wyzwisk i... skupiam się na klientach, którzy coś sobą po prostu prezentują. Wtedy istnieje mniejsze prawdopodobieństwo na doznanie przykrości. Ale najlepiej nie brać do siebie najgorszych słów czy opinii. Większość osób nas nie zna i nie chce nas poznać. Więc dlaczego mam się przejmować kimś, kto mnie nie zna? A... to oni tracą na tym właśnie najwięcej.

Silvio Tavares: To.. miejmy nadzieję, że to właśnie tych gości, którzy sobą prezentują coś więcej, będziesz mieć pod swoją sceną jak najczęściej *wciągnął nieco głośniej powietrze w nostalgiczny sposób* I wspomniałaś, że niektórzy przychodzą właśnie codziennie, ale również są i nowe twarze, więc powiedz, proszę, jak to z jednymi i drugimi jest? Czego szukają w takim spotkaniu z tobą? Jedynie bliskości fizycznej czy.. *zrobił nieco przerwę* też również szukają bliskości e-emocjonalnej może?

Nieznajomy OYW0: Ci, co przychodzą częściej... zdarza się dość często, że przychodzą do konkretnej dziewczyny. Miewałam i mam wiele takich osób. Zwykle uwielbiają ze mną rozmawiać i to główny powód, dla którego do mnie odwiedzają. Jednak jest też grupa, która pragnie tylko bliskości fizycznej, jaką może dać taniec. W zasadzie wiem, czego oczekują. Znam ich i z takimi ludźmi pracuje się bardzo miło. Ale i czasami miły czas trzeba odłożyć na bok. Mowa o sytuacjach, w których ktoś miał ciężki dzień, przeżył coś strasznego... nie może sobie z czymś poradzić i szuka odskoczni. Bardzo często - zamiast tańca schodzimy właśnie na tematy związane z ich problemami. Pełnię wówczas funkcję... doradczyni? Pani psycholog? Chyba mogłabym tak to nazwać. *parsknęła* Wiele osób wyszło ode mnie w nieco lepszej kondycji psychicznej... więc z pewnością potrafię i daję radę poprawić nastrój. Nie tylko akrobacjami. Natomiast Ci, co przychodzą... świeżo. No tutaj sprawa jest podobna. Są Ci, co chcą tylko pooglądać piersi. Są Ci, co chcą miłej i zabawnej rozmowy. Są i Ci, którzy oczekują zrozumienia oraz pomocy. Staram się więc i im to zapewnić, jak tylko mogę. Mówię tutaj szczególnie o pomocy.

Timothy Clinard: I wszystkich musisz zadowolić. Wow, przyjmowanie na siebie problemów swoich klientów to wielka rzecz - nie każdy by sobie z tym poradził. Pytanie z dziedziny prywatnej, jak praca jako tancerka wpływa na twoje budowanie relacji międzyludzkich, związków. Miewasz trudności z granicą intymności?

Nieznajomy OYW0: A więc przechodzimy do pikantnych szczegółów? *zaśmiała się* Nie mam żadnych problemów przez pracę. W sensie... to jest tak, że to ja wybieram ludzi, z którymi chcę utrzymywać kontakt. Z którymi chcę rozmawiać i z którymi chcę coś budować. Zdziwilibyście się, jak wiele osób chce mnie po prostu poznać. Nie od tej sfery intymnej, a właśnie ludzkiej. Nie widzą tancerki, a widzą człowieka. Oczywiście... jest także wielu napaleńców. To nie jest tak, że nie dochodzą do mnie... pewnie do śmiesznie zabrzmi z moich ust, niemoralne propozycje. A jeśli chodzi o intymność... *zaśmiała się* Pewne granice oczywiście są. Ale jestem otwarta na wiele rzeczy. Postrzegam to nieco inaczej, ale... ważny jest komfort i drugiej osoby. Na tym bardziej zależy. Aby ta druga osoba czuła się dobrze i nie miała... dziwnych myśli. Tak mogłabym to skwitować.

Silvio Tavares: No tak. Ważne, aby obie osoby czuły się dobrze i traktowały swoje emocje i osoby z szacunkiem, pomimo pewnym barier. A skoro o łamaniu barier mowa to... *zrobił trochę przerwę. Nawet nieco dłuższą, ale potem zaczął mówić nieco pewnym siebie głosem* Jakbyś mogła przełamać barierę czasu i go cofnąć.. cofnąć czas, to dalej poszłabyś tą ścieżką, na której aktualnie jesteś? Cofnęłabyś się i porzuciła to, co zbudowałaś, kogo poznałaś i jak to na ciebie wpłynęło, aby spróbować czegoś innego? Czy jednak nie masz czego żałować i jesteś pozytywnie zaskoczona tym wyborem?

Nieznajomy OYW0: Oczywiście, że tak. Cofnięcie czasu niczego by nie zmieniło. Nadal nie czułabym się dobrze w domu, nadal chciałabym przeżyć to, co przeżyłam parę lat przed striptizem. Nadal czułabym się źle, z powodu straty, która mnie dotknęła. Ale wbrew pozorom to, co zaczęłam robić sprawiło, że poznałam ludzi. Ludzi, których nie wymieniłabym na innych. A te osoby zdołały mi pomóc naprawić... naprawić siebie. W pewnym sensie. Nie żałuję więc żadnej sekundy, jaką poświęciłam na to, co robię. Jest mi dobrze. Dlaczego więc miałabym czegokolwiek żałować?

Silvio Tavares: To.. pewnie dla wielu zaskakujące, ale jak widać, dobrych ludzi można poznać w takiej pracy. Przełamywanie stereotypów, świat się rzeczywiście zmienia. *odetchnął* I cieszymy się, że skończyło się to dla ciebie dobrze... Lecz ta wyjątkowa historia przykuła uwagę nie jednego naszego słuchacza i wielu z nich ma do ciebie pytania, je-jednak.. wybrać możemy na dziś tylko jedno. *zrobił dłuższą przerwę i wciągnął nerwowo pytanie* Pan Carlos pyta... Czy skoro zdarzają się regularnie klienci, którzy zadowalają się rozmową i twoją osobowością, to czy często zdarzają się tacy co... co poczuli do ciebie coś więcej? Pomogłaś z ich problemami, dałaś im zrozumienie. To jakie to uczucie, gdy klient daje w zamian do ciebie swoje głębokie emocje? Czy stawiasz twardą barierę i klient nie ma u ciebie szans? I czy sama kiedyś... coś poczułaś do klienta?

Nieznajomy OYW0: A to bardzo ciekawe pytanie. Zdarzyło mi się to. Może z trzy... Tak. Nie. Dwa. Dwa razy. Usłyszałam takie pełne wyznania miłości. W jednym przypadku bariera została postawiona twardo, a mur nie pękł. Nie otrzymał nawet drabiny, by dokonać oblężenia. Drugi przypadek... Również. Ale druga osoba zasługiwała jednak na to, by poznać mnie poza pracą. Przede wszystkim dlatego, że jest bardzo fajnym facetem. Ale niestety, na nic więcej niż przyjaźń nie mógł liczyć. *westchnęła* Z różnych powodów. A tak to się nie zdarza. Głównie miłość wyznają mi osoby, które jakkolwiek ze mną rozmawiają poza pracą na co dzień. Tych nie jestem w stanie zliczyć i nawet nie zamierzam określać ich mianem klientów. Niemniej, to też nie jest tak, że... pozostawiam tych ludzi bez dobrego słowa. Uczucia są bardzo intymną rzeczą... i wpływają bardzo na ludzi. Często niszcząc bądź budując całe życie. Więc podchodzę do tego niezwykle ostrożnie. Zawsze widzę człowieka i nie chcę, by z mojego powodu ktokolwiek cierpiał. Nikt nie zasługuje na cierpienie, a odrzucenie potrafi być bolesne.

Timothy Clinard: Tak jest, ale lepiej powiedzieć prawdę od razu. Muszę dopytać o tą drugą osobę - wspomniałaś, że jesteście przyjaciółmi. Uważasz, że przyjaźń damsko-męska istnieje? Zdania są różne, chciałbym usłyszeć twoje. Ja osobiście uważam, że nie istnieje - prędzej, czy później któraś ze stron będzie cierpieć.

Nieznajomy OYW0: To i tę prawdę otrzymują od razu. Mam szacunek do osób, z którymi pracuję czy po prostu rozmawiam. Chociaż nie zawsze tak było. To, że zraniłam jedną - wpłynęło na lepsze zrozumienie uczuć... drugiej osoby. Ale przyjaźń damsko-męska... To zależy. Są różne formy przyjaźni. Osobiście uważam, że istnieje. Ale będzie istniała dopóty, dopóki obie strony bedą dbać o relację. Dbać o nią, jak o przyjaźń właśnie. Owszem... uczucie może się narodzić. I tak się często zdarza. *westchnęła pod nosem* Ale po to jest rozmowa, by ewentualnie porozmawiać o możliwych drogach. Drogach rozwoju relacji. Jeśli jedna strona nie chce czegoś więcej, to druga powinna to uszanować. Dojrzali emocjonalnie ludzie raczej to przełkną i zadbają o to, co mają. I co mogą mieć. Inna sprawa, jeśli jednak przerodzi się to w coś więcej. Takie związki są chyba nawet... trwalsze? Nie wiem.

Silvio Tavares: Z... takim podejściem można śmiało powiedzieć, że masz nielada dojrzałość emocjonalną. Jak widać w każdym miejscu i pracy można na takie osoby trafić, a my.. *zrobił chwilę przerw* życzyć ci będziemy, abyś i ty miała szczęście znaleźć kogoś równie dojrzałego, kto uszanuje twoje uczucia. Na koniec pozwolę przekazać ci honor wolnej odpowiedzi. Co byś chciała przekazać naszym słuchaczom, aby ludzie zrozumieli lepiej, to co robisz? *dopowiedział pewniejszym głosem* No bo to nie jest dla ciebie tylko praca, prawda? To coś więcej, więc powiedz co czujesz i co chcesz aby inni czuli o takiej pracy.

Nieznajomy OYW0: Co bym chciała przekazać... no tak. Z tym mogę się zgodzić, to nie jest tylko praca. To coś, co kocham robić i niezależnie od tego, co usłyszę - będę robić to dopóty, dopóki nie stracę chęci. To forma wyrażenia siebie, swojego wnętrza i poniekąd też zabawy. Szansy na zmianę. Chciałabym przede wszystkim, by ludzie... na pewno nie zrobią tego wszyscy, ale chociaż w większości traktowali nas jak ludzi. Po prostu. Wiadomo... nie każda tancerka jest taka sama, zdarzają się te bardziej... *odchrząknęła* otwarte i niezbyt zainteresowane czymkolwiek. Dlatego warto jest po prostu pogadać, poznać i na tej podstawie wyciągnąć wnioski. Co do osoby. Bo jednak za słowami kryją się emocje i uczucia. A te właśnie świadczą o nas samych. Ja nie traktuję ludzi tak, jakbym sama nie chciała być traktowana. Miło by było widzieć to u innych osób. Myślę... Myślę, że to wszystko, co chciałam.

Timothy Clinard: Piękne słowa na sam koniec, piękne spotkanie - niech wybrzmię dzisiaj: nie oceniajmy, rozmawiajmy. To był kolejny odcinek Underground Talks, gościem była Różyczka, tancerka erotyczna, która wyjaśniła na czym polega jej praca. Byli z wami Silvio Tavares oraz Timothy Clinard - do usłyszenia moi drodzy!


ECMxxx9.png

 

Edytowane przez Botekk
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin