Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

037. WIMI NEXT STAR. Sylwetki uczestników - SUZANNA ZABADEVYA


Paullaa

Rekomendowane odpowiedzi

MJsoahn.png

WIMI NEXT STAR. Sylwetki uczestników - SUZANNA ZABADEVYA

 

written by Cordelia Carrigan 20/02/2025


g3.png?ex=67b7a9d2&is=67b65852&hm=a8657d0f08d465061a21d08f7286f9ff57c2ff869c1a7ce4dcd9c6cd50fa70a7&Suzanna Zabadevya jest osiemnastoletnią Rosjanką mieszkającą w Los Santos. Od najmłodszych lat przejawiała muzyczną pasję realizując się w nauce gry na skrzypcach oraz gitarze. Z biegiem czasu jej zainteresowania muzyczne skupiły się dookoła folk metalu oraz dark folku, które są niszowe w lokalnym rynku muzycznym. Jest pierwszą uczestniczką ogłoszoną przez WIMI NEXT STAR, natomiast w tym materiale mamy przyjemność dowiedzieć się więcej na temat ww. artystki.
 

Cordelia Carrigan: Naszą rozmowę zacznę od przytoczenia Twoich słów, które zawarłaś na rzecz wpisu na stronie WIMI NEXT STAR: "Pochodzę z Rosji, od kilku lat mieszkam w Los Santos. Muzyka to moje życie. Zaczęłam grać na gitarze i skrzypcach jeszcze jako dziecko, a teraz? Powoli tworzę własne utwory które głównie są połączeniem folku i cięższych brzmień. Dla mnie muzyka to nie tylko dźwięki, ale opowieści – historie, o czym? W jakich motywach? Przekonajcie się sami!"
Cordelia Carrigan: Zaczynałaś swoją przygodę z muzyką od skrzypiec i gitary – czy to oznacza, że od zawsze ciągnęło Cię do bardziej klasycznych brzmień, czy od początku chciałaś łączyć je z mocniejszą muzyką?
Suzanna Zabadevya: Tak naprawdę moje początki to była typowa klasyka, mocniejsze brzmienia pojawiały się wraz z moim 'dorastaniem' i tym co działo się wokół mnie. Z biegiem czasu odnalazłam się w cięższych brzmieniach, jednak nie zapominając o tych lżejszych i naprawdę chętnie do nich wracam. Gdybym miała określić czy wolę bardziej te, czy te - chyba bym tego nie zrobiła. W jednym jak i drugim spoczywa metaforyczna część mnie, moich wspomnień i historii.

Cordelia Carrigan: Opisałaś również muzykę jako swoje życie – kiedy poczułaś, że to właśnie w niej chcesz się realizować?
Suzanna Zabadevya: Początkowo muzyka była tylko jakimś moim zainteresowaniem, moja matka była skrzypaczką - niestety nie udało się jej nic większego w życiu osiągnąć. Wraz z rozwojem moich umiejętności, odnajdując się w melodiach.. dźwiękach - poczułam że jest to coś dla mnie. Że chce zostać artystką, nie ważne czy na większą, mniejszą skale. Dla miliona, czy tysiąca, setki osób... znałam i znam swój cel. Tak naprawdę ten przełom miał miejsce w wieku może jedenastu, dwunastu lat? Gdybym miała jakąś ramę czasową podać, to właśnie by był ten wiek.

Cordelia Carrigan: „Forbidden Tale” – tytuł sam w sobie brzmi intrygująco. Twój konkursowy utwór to gotycka ballada o miłości silniejszej niż śmierć – co chciałaś przekazać dzięki niej? Jak narodził się pomysł na ten utwór?
Suzanna Zabadevya: Mój utwór konkursowy - o ile tak mogłabym go nazwać to opowieść. Jak sama wspomniałaś 'silniejszej niż śmierć'. Doskonale wiemy że miłość ma kilka twarzy, jak nie kilkanaście. Nie znam człowieka który nie kocha kogoś kogo stracił, tęsknimy i kochamy... nawet po stracie. Dla jednych to będzie ukochany zwierzak który odszedł załóżmy ze starości, dla innych ktoś z rodziny, a dla jeszcze innych - druga połówka z którą wiódł wędrówkę przez życie. Miłość często przedstawiana jest, jak jest - ja chciałam przedstawić jej inną stronę. Niekoniecznie tą szczęśliwą, a tą trudniejszą. Sama też jestem osobą która w swoim życiu ma taką 'miłość' przeplecioną śmiercią.

Cordelia Carrigan: Po raz pierwszy zaprezentowałaś się w języku angielskim – czy było to dla Ciebie wyzwanie?
Suzanna Zabadevya: Tak, mimo że od dłuższego czasu uczyłam się języka angielskiego... wciąż dla mnie czasami pojawiają się jakieś bariery komunikacyjne. Największym wyzwaniem było dla mnie poprawne ułożenie gramatyczne tekstu, kolejnym odpowiednie zaśpiewanie go bez zacięcia się w zastanowieniu jakie słowo jak wypowiedzieć, czy jakiej tonacji w danym wersie użyć. Nie wykluczam że rozważam nad wydawaniem w przyszłości utworów również po angielsku, częściej niż obecnie - ale na to musi przyjść czas i odpowiednie doświadczenie. Jakby nie patrzeć? Aktywnie, tak że stale komunikuje się po angielsku dopiero od dwóch lat - bo tyle czasu mieszkam w Stanach.

Cordelia Carrigan: Łączysz folk z metalem, co nie jest typowym połączeniem na scenie Los Santos. Jak reagują na to słuchacze?5HbOWyxzKP5mGO8Xi3aT_25_0b808b3e8ebcffbc2f00c66597075caa_image.png
Suzanna Zabadevya: To naprawdę dobre pytanie, i ciężkie jednocześnie Cordelio! Reakcje są różne, bywają zapytania czy rzucam jakieś zaklęcia? Czasami słyszę 'nie rozumiem, ale buja' - metalowe brzmienia są znane doskonale wszystkim. Folkowe? Niekoniecznie! Miewałam momenty że niektórzy nie wiedzieli czym tak właściwie jest folk - i to nic złego... mam świadomość że jest to patrząc na scenę chociażby lokalną, mało spotykany gatunek twórczości. Podsumowując? To naprawdę mieszane w odbiorze połączenie, jednym przypadnie do gustu a innym nie. Kolejnym często przeważającym przy tym fakcie jest język. Jak wiemy tworze po rosyjsku głównie, dla osób które nie znają tego języka staram się wstawiać tłumaczenia. Stąd też mam w planach na przyszłość wydawać więcej po angielsku, chociażby dla takiego wyjścia po zmianę odbioru ze strony niektórych osób.

Cordelia Carrigan: Jak oceniasz obecną kondycję rocka i metalu w Los Santos?
Suzanna Zabadevya: Posiadamy naprawdę wielu wspaniałych artystów, zespoły które.... potrafią zachwycić. Moi faworyci? Social Therapy, Midnight Mayhem, Doomforge i Rustflow - chociaż niekoniecznie skategoryzujemy ich pod ten sam gatunek? Na pewno są przewodni w 'cięższych brzmieniach', byłam na każdym ostatnim koncercie... jeśli nic mi nie umknęło! Chyba... nic mi nie umknęło! Tak więc, z mojej oceny - na pewno jest to sektor który dobrze się trzyma, silny. Nie wspominając już o innych artystach czy kapelach, które działały w mieście.

Cordelia Carrigan: Śledzisz występy innych uczestników WIMI NEXT STAR? Czy jest ktoś, kto szczególnie zwrócił Twoją uwagę?
Suzanna Zabadevya: Śledzę, jak najbardziej - ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, każdy z uczestników programu jest wyjątkowy. Gdybym miała powiedzieć czyje poczynania śledzę najbardziej z całej piątki? GLITTER DOLLS - dziewczyny naprawdę wyróżniają się wśród innych, brokat w ich 'opisie' przedstawiającym nie jest naciągany. Naprawdę potrafią świecić, błyszczeć a jak się i okazało zachwycić - utwór który stworzyły na potrzeby swojej kandydatury jest kawałem dobrej roboty.

Cordelia Carrigan: Czy traktujesz ten konkurs jako rywalizację, czy raczej okazję do poznania innych twórców i zdobycia doświadczenia?
Suzanna Zabadevya: Myślę że w każdym z nas jest jakaś cząstka rywalizacji, sam charakter konkursu sprawia że ... ona występuje - przynajmniej takie mam zdanie. Rywalizacja jednak nie przeważa u mnie nad chęcią nabycia nowego doświadczenia, pokazania i przedstawienia się. Każde z nas, niezależnie od wyniku w jakimś stopniu już odebrało swoją małą 'wygraną' - możemy się pokazać, chociażby przez ten wywiad z nami. Mogliśmy wystąpić na socialach radiostacji, będąc przedstawieni na specjalnie założonej stronie na potrzeby konkursu. To co już teraz osiągnęłam, jest dla mnie dużym skokiem i doceniam to - dalsze ewentualne wystąpienia, będą przyjemnym dodatkiem pozwalającym mi... nam się pokazać.

Cordelia Carrigan: Wspominając o wywiadach z Wami - Jeden z uczestników, Davon "TIPTOE" Montoya poruszył Twój temat podczas rozmowy twierdząc że jesteś osobą autentyczną. Chciałabyś się odnieść do jego wypowiedzi, przekazać mu coś w zamian?
Suzanna Zabadevya: Czytałam ten wywiad, tak jak każde pozostałe... widziałam wzmiankę o mnie. Szczerze? Było mi miło, nie oszukujmy się - ile razy słyszymy że ktoś jest zakłamany, gra kogoś kim nie jest? Gdy wchodziłam do studia na rozmowę z Tobą, przeprosiłam za swoje może niekoniecznie odpowiednie do miejsca ubranie. Wspomniałam że ktoś bliski powiedział mi, że jeśli chcesz masz być sobą, to bądź. Do czego nawiązuje? Ucieszyłam się że obca mi tak naprawdę osoba, osoba której bliżej nie poznałam wypowiedziała się w taki sposób o mnie. Bycie autentyczną w tych czasach? Szczególnie trudne, więc i miłe. Czy chciałabym mu coś przekazać w zamian? Chyba nic, poza zwyczajnym 'dziękuję'? Co więcej mogłabym powiedzieć? Na pewno nic na siłę pod wyświetlenia - po prostu dziękuję za 'dobre' przynajmniej w moim odbiorze, wypowiedzenie się o mnie.

Cordelia Carrigan: WIMI NEXT STAR daje możliwość nagrania utworu w profesjonalnych warunkach – czy masz już pomysł na piosenkę, którą chcesz nagrać?
Suzanna Zabadevya: Owszem mam, jednak nie chce zdradzać jej szczegółów jeśli chodzi o treść. Zapewnić mogę natomiast, że będzie to utwór jak poprzednik... w całości napisany po angielsku. Nieeee wykluczam potem dogrania rosyjskiej wersji; ale pierwotny będzie anglojęzyczny, gatunek? Dark folk z domieszką metalu, może symfonicznego? Prawdopodobnie pójdę bardziej w operowe oktawy, tonacje aby utrzymać wszystko w jakiejś spójności.

Cordelia Carrigan: Jaka jest Twoja wymarzona ścieżka kariery? Wolisz działać niezależnie, czy widzisz siebie pod skrzydłami dużej wytwórni?
Suzanna Zabadevya: Ciężkie pytanie - wymarzona... ile razy ja się przejechałam że marzenia a rzeczywistość nie przeplata się ścieżkami? Jednak marzyć nikt nam nie broni, chociaż w życiu kieruje się między innymi intuicją? Można tak to powiedzieć... chciałabym w przyszłości tworzyć pod UNSAINTED RECORDS jeśli miałabym wybierać miejsce dla siebie w jakiejś wytwórni! Jednak wiem też na bazie własnych doświadczeń że czas i życie kształtuje nam ścieżkę, wpływa na spojrzenie, marzenia, plany. Jestem świadoma że coś co teraz chce, może się zmienić przez wiele rzeczy jakie nadejdą. Tak więc odnajdę się jako niezależna artystka? Jeśli będzie taka potrzeba a UNSAINTED RECORDS nie będzie gdzieś kiedyś na mojej drodze jako taki... przystanek do którego będę wracała po każdej 'misji' haha.

riz2dYwlo2C92pdRzPq4_27_5165ebedca1b2db3d7a8abdb39f5f812_image.pngCordelia Carrigan: Czy masz muzyczne marzenie, które chciałabyś spełnić? Na przykład występ na dużym festiwalu, nagranie albumu, czy może koncert z jakimś konkretnym artystą?
Suzanna Zabadevya: Na pewno by rozjaśnić tu dlaczego odpowiem tak, nie inaczej warto podkreślić że poza wokalem jestem instrumentalistką. Gram aktywnie na gitarach i skrzypcach, mniej na innych instrumentach - strunowych. Jak już rozmawiałyśmy, mam świadomość że gatunek w jakim tworze może być 'powolny' rozwojowo w mojej osobie i nie oczekuje wiele - chłodna głowa, spojrzenie? Jakoś tak. Chciałabym jeśli miałabym okazje wystąpić przed szerszą publiką, ale na to za wcześnie a ja jestem za niska w butach. Z takich bardziej przyziemnych marzeń... - może zagrać w zastępstwie w na gitarze w jakimś aktywnie działającym zespole? Być częścią nowego większego projektu jeśli taki by miał nastąpić? No i oczywiście skoro mowa o muzycznych marzeniach? Dotrzeć swoją twórczością do jak największej liczby osób - pokazać się, zaprezentować ją, i mam nadzieję przyciągnąć do siebie na dłużej.
Suzanna Zabadevya: Z innych marzeń, nie muzyczne... ale powiązane? Oczekuje na nowy rok akademicki, chciałabym dostać się na ULSA na jeden z kierunków muzycznych - na chwilę obecną czekam, ćwiczę do przesłuchań i uczęszczam na prywatne lekcje z odpowiednich zagadnień.

Cordelia Carrigan: Przeglądając sieć przed naszym spotkaniem trafiłam na Twój pierwszy wydany singiel. Jak wspominasz swój muzyczny debiut? Czy reakcja publiczności spełniła Twoje oczekiwania?
Suzanna Zabadevya: Ten singiel to była dla mnie taka BOMBA emocjonalna. Zacznijmy od początku... - to pierwszy utwór jaki był w pełni mój. Od złożenia melodii, po słowa i w ogóle.. - utwór przedstawiłam na Open Mic w jednym z lokali, tam tak naprawdę mowa o debiucie. Ludzi na scenie masa i ja taka... samotna Rosjanka - w obcym mi miejscu. Wiedziałam że albo teraz albo nigdy, poprosiłam mojego przyjaciela Chandlera, tworzącego jako CHAINZ BLAZE by chociaż zagrał mi na gitarze basowej a ja wezmę prowadzącą. Na perkusję pamiętam zaciągnęłam jakiegoś w ogóle obcego, podpitego faceta haha! Ale się zgodził, dobra... jest skład - wchodzę, gramy... odliczanie i oddechy. Pierwsze oddechy jakby ktoś czas całkowicie spowolnił, w końcu moment w którym lecisz i nie możesz się zaciąć. Ludzie odebrali to ciepło, bawili się - nie wiem czy do mojej muzyki, czy przez alkohol, szczerze? Każdy ma swoją ocenie, powód... dla mnie się bawili! I tak naprawdę to był pierwszy odbiór mojego singla, bo nagranie go już po tym występie... było dla mnie tylko czymś co dopięłam by zrealizować plan do końca. Jednocześnie ten singiel, to wspomnienie stało się takim motywatorem. Powiedzeniem sobie 'Suzy skończ grać w metrze, zacznij tworzyć - to odpowiedni czas' - poszłam za ciosem wydając pierwszy singiel a za nim kolejne.

Cordelia Carrigan: Znalazłam również wzmiankę o Twoich ambitnych planach związanych z wydaniem własnej EP oraz wynikających z niej koncertów będących częścią promocji. Jako pierwszym wybranym do współpracy artystą jest Rodion "Moth" Sukhoi. Jak się poznaliście i w jaki sposób doszło do Waszej współpracy?
Suzanna Zabadevya: Rodion, był przyjacielem mojego zmarłego partnera. Jak wiesz jestem Rosjanką, gdy w moim domu nie było najlepiej - brałam gitarę i szłam grać. Gdzie nogi mnie poniosą, podczas gry na ulicy poznałam grupę trzech artystów. Rodiona, Ivana i Vito' - dołączyłam do nich z biegiem czasu, często przygrywaliśmy w jakiś częściej uczęszczanych przez turystów miejscach Moskwy. Zdarzyło nam się w tym składzie zagrać nawet kilka koncertów w pubach... które niekoniecznie cieszą się dobrą renomą, i nie były zbyt dobrze postrzegane. Życie pisze różne scenariusze, musiałam przeprowadzić się do Santos - do mojej ciotki. Kapela się rozpadła, a z czasem i Rodion przyleciał do miasta. Nasze drogi znów się przecięły tutaj, po prostu znamy się dobre kilka lat i swoje przeżyliśmy. Wspieramy się, często wspominamy przedmieścia Moskwy, nasze wspólne historie czy trudy. Muzycznie, jesteśmy przeciwieństwem wokalnym - ma kawał głosu... ale jako bliscy sobie ludzie? Łączy nas szmat doświadczeń i wspólnych wspomnień.

Cordelia Carrigan: Dobrałaś już pozostałych artystów do współpracy? Jeżeli tak, jakimi kryteriami kierowałaś się przy ich wyborze?
Suzanna Zabadevya: Chodzi o współpracę do mojej EP"? Koncertu? Wybacz Cordelio... trochę się zakręciłam chwilowo!
Cordelia Carrigan: Dokładnie, mam na myśli koncerty związane z Twoją EP.
Suzanna Zabadevya: Ahh dobrze - jeśli chodzi o koncert postawiłam na osoby, z którymi przyszło mi współpracować. Rodion, na pewno wystąpi Rodion... przygotuje dla mnie dwa single które zaprezentuje podczas koncertu. Nie zabraknie naszego wspólnego singla który wydałam jakiś czas temu, tu ku zaskoczeniu chcemy przedstawić go w wersji anglojęzycznej. Drugim gościem który towarzyszyć będzie mi na scenie to totalny mój muzyczny faworyt którego wymieniłam w jednym z pytań, niezastąpieni ... Social Therapy. Początkowo bałam się szczerze pytać czy zechcą tego dnia zagrać podczas koncertu, mają większe doświadczenie, są dla mnie no MARKĄ. Miło się zaskoczyłam dostając odpowiedź, przygotują trzy utwory a sam Victor - jakże przystojny w swojej osobie, towarzyszyć będzie mi jako basista na scenie.

ii6G8mwbzGgyCleSFV96_12_639b416ecd937dcee2284552d5b2530f_image.pngCordelia Carrigan: Suzy, czego możemy się spodziewać po nowym materiale? Zdradzisz co nieco czy wolisz zostawić jako niespodziankę dla odbiorców?
Suzanna Zabadevya: Okey jak wspomniałam - zostaniemy przy folku, domieszka metalu... może symfonicznego? Operowe oktawy, tonacje i anglojęzyczne wydanie z możliwością ponownego wydania w przyszłości... w wersji po rosyjsku. Umówmy się, mieszkam na obczyźnie - ale wciąż pamiętam o swoich korzeniach i nie chcę zapominać o miejscu, z którego się wywodzę, ludziach którzy tam wpłynęli na mnie, w mniejszym czy większym stopniu. Czy mogłabym zdradzić coś jeszcze? Nie będzie śmierci, tym razem happy end - a przynajmniej w mojej ocenie tak się skończy ta opowieść utworu. Będzie to ballada, z jasnym początkiem i końcem, szczęśliwym końcem. Chooociaż, jak się zastanowić - w pierwszym utworze na potrzeby 'konkursu' też to finalnie dobrze się skończyło. Fakt faktem kobieta spotkała miłość ponownie po śmierci... swojej, własnej. Jednak... znów się spotkali. Kwestia spojrzenia, interpretacji, podejścia, i stereotypów które są obrzydliwe.

Cordelia Carrigan: Czy chciałabyś coś powiedzieć od siebie? Pozdrowić kogoś?
Suzanna Zabadevya: Chciałabym podziękować każdemu kto mnie wspiera, wiem że ciężko by było robić to każdemu z osobna... i nawiązuje tu do słuchaczy których nie zawsze zauważę. Platformy streamingowe z poziomu administratora pokazują to jako cyferki, wyświetlenia, a ja? Jak mam dostać się do każdego poza mediami? To okropne, więc wykorzystam ten moment by podziękować każdej osobie która mnie obserwuje, słucha, wyświetla. Z osobna dziękuje moim bliskim, ciotce że mnie przygarnęła w pewnym momencie życia no i komuś - kogo nie jego tragiczny, pijacki, śmieciowy żywot jaki mi sprawił... nie byłabym tu gdzie jestem. Nie zebrała się w sobie, nie działała. Więc dziękuję, a ostatnie z podziękowań? Dla Ciebie Cordelio, za to że podeszłaś tak wyrozumiale do mnie - przywitałaś mnie ciepło, wywiad z tak utalentowanymi dziennikarzami to czysta przyjemność. Chciałabym w swoim życiu trafiać tylko na persony z takim powołaniem jak Ty.
Cordelia Carrigan: Aaw! Tego się nie spodziewałam. Serdecznie dziękuję za tak ciepłe słowa oraz docenienie. Ja ze swojej strony dziękuję za przyjemność wspólnej rozmowy oraz poświęcony czas. Kibicuję Ci w dalszej drodze oraz muzycznej karierze. Zapowiada się ona bardzo dobrze i życzę wszelkiej pomyślności. No i dorzucę dla Twoich słuchaczy małą, treściwą przypominajkę - w najbliższą sobotę, Dead in Vinewood, godzina dziewiąta wieczorem.
Suzanna Zabadevya: Tak, cholernie się obawiam że coś nie wyjdzie - nie wiem, ja już nawet panikuje że szczur przegryzie kabel z mikrofonu ale zróbmy to. Wiem że mój gatunek w jakim tworze nie wszystkim przypadnie do gustu, ale zapraszam - jak nie gatunek to może piwo zasmakuje.
Cordelia Carrigan: W dobrych lokalach szczury nie biegają, bądź spokojna! A mieszkańcy Los Santos i nie tylko, niech wpadają licznie. Do usłyszenia, jeszcze raz dziękuję za rozmowę. Trzymajcie się!

 

image.png.d23c202ab2554a39442bdb51d95048c1.png

Edytowane przez puvtxr
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Aurelia czyta z uśmiechem na twarzy wywiad swojej rosyjskiej przyjaciółki. Podsyła go reszcie Glitterek.** @skinny @riri

Paullaa, Zazi i skinny lubią to

.・。.・゜✭・.・✫・゜・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.  ・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Lukas przeczytał najnowszy artykuł Cordelii, uśmiechając się pod nosem. Czytając czuł dumę z jej pracy. Przesunął dłonią po brodzie, myśląc, że ta dziewczyna ma prawdziwy talent do dziennikarstwa. Od razu chwycił za telefon i do niej napisał.**

Paullaa i Zazi lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Suzy mimo stresu dobrze wspomina swój pierwszy wywiad, cieszy się że trafiła na taką profesjonalistkę jaką była Cordelia. Dziewczyna dalej pozostaje w przekonaniu że reporterka powinna założyć własny program, podcast. Podziękowała na DM za wywiad, kolejno pochwaliła się nim od razu wszystkim z otoczenia. **

AMG, CZEMP1ON, Vesa i 1 inny lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin