Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Still In Da Trenchez 🩸🩸 (Young Hacies)


GloGangWorldWideDotCom

Rekomendowane odpowiedzi

imageMiyaun ‘’Mr Get That Sack/ Chinx Tha Menace’’ Altidor przyszły na świat w drugim miesiącu nowego roku (02.19.98) w szpitalu Centinela Hospital Medical Center położony w samym dystrykcie dzielnicowym Inglewood. Oryginalnie właśnie stamtąd się wywodzi, jego matka zamieszkiwała ową dzielnicę od małego więc sam jej nowonarodzony syn nie rozstawał się z tą tradycją. Matka była zwykłą pielęgniarką w pobliskim szpitalu, gdzie również dorabiała w dodatkowych pracach na pełen etat. Niezbyt posiadali dużą ilość pieniędzy, słynęli raczej z życia w sam raz by mogło starczyć na opłacenie rachunków oraz zapewnienie im pożywienia, podstawowych środków do funkcjonowania. Jego ojciec graczował od zawsze na ulicy, jednakże nigdy nie był w środku struktury gangowej. Rozprowadzał różnej maści narkotyki, kantował coś na boku czy alfonsował. Nie był zbytnio w drodze rozwojowej swojego syna, raz na jakiś czas spędzał z nim jakikolwiek czas. W domu była regularna patologia, krzyki, wojny o najmniejsze błahostki czy cokolwiek innego opisujące, typową rodzinę bez pieniędzy żyjącej w Południowej Centrali miasta przejętego przez rzekomych aniołów w okresie końca lat dziewięćdziesiątych. Mały Chinx był przyzwyczajony do takich zjawisk, przez co oczywiście to wszystko odbiło się na jego psychice. Podczas dorastania, można było już wtedy zauważyć po nim że coś jest nie tak. W szkole sprawiał wiele problemów, wyżywał się za nic na słabszych od siebie bo po prostu egzystowali wokół niego. Również próbował swoich sił z nękaniem starszych od siebie uczniów, choć nie przesadnie jak starszych. W tamtym okresie, rozpoczęły się jego działania które ciągły go w stronę przestępczości, nie miał zbytnio dużej ilości znajomych ale ci którzy byli przy nim zostali głównie dlatego, bo się go obawiali i nie chcieli zajść mu za skórę. Myśląc też, że mogą mieć dzięki temu jakiś szacunek bo się kręcą z nim w jego drużynie. Nie słynął nigdy z mówienia o swoim życiu, to co się działo w jego domu zostawało w domu. 

Był w środku nie wytrzymały ale na zewnątrz pokazywał że nic go nie powstrzyma. Zawsze pokazuję, że sam może sobie poradzić z większością stawianych mu sytuacji przez jego los życiowy. Próbuje działać na własną rękę, rzadko kiedy wyciąga od kogoś wystawioną dłoń. Daje mu to większą satysfakcję w danym działaniu. W późniejszym czasie gdy osiągnął początki wieku nastoletniego, jego matka miała go zupełnie dosyć. Nie wiedziała, co może zrobić z jego całym zachowaniem który pokazuje do świata. Początkowo chciała go wysłać do wojska, ale końcowo ten pomysł poszedł w zapomnienie. Uznała, że lepszą alternatywą będzie wysłanie go do jej siostry która właśnie pomieszkuję na sto piątej ulicy, miejscu terroryzującego przez mafię Hacienda. Będąc u ciotki nic w jego życiu się nie zmieniło, zaczął jeszcze bardziej olewać szkołę i wrzucił się głębiej w strukturę gangu który tam się prowadzi. Jego wujek który w tamtym okresie był już kimś wyżej postawionym, obserwował jego początkowe kroki. Tam wówczas zaczął się bardziej zadawać ze swoim kuzynem (Dough Gwalah /KeesyBleedEm) który mieszka kilka przecznic dalej w sąsiedztwie postawionym pod parasolką Bounty Hunnas. Razem bujali się najbardziej i zajmowali się codziennością a później po prostu rutyną. Miyaun traktował go nieco jak młodszego brata, do niego był najbardziej otwarty niż do kogokolwiek innego, w razie problemów obydwoje stawali za swoimi plecami a kiedy trzeba było to nikomu nic nie mówili, tylko zostawiali to dla siebie. Do gangu oficjalnie wparował w sumie dzięki swojemu wujkowi, któremu pokazał, że potrafi o siebie zadbać na polu bitwy. Głównie to można podziękować raczej jego nierównej psychice, która go właśnie podbudowała do niezbyt codziennych zachowań. Od zawsze interesował się trenowaniem własnego ciała, jego wujek zastąpił w sumie jego ojca którego nie miał za dużo w swoim wcześniejszym życiu. Nauczył go jak się bronić gdy sytuacja tego wymaga, to później zostawiło w nim większe zainteresowanie się w siłowni i nieco w boksie. Również co go zainteresowało to zostanie w przyszłości jakkolwiek muzykiem, a raczej raperem.

 Przeglądał różne czasopisma, czy też programy w których tymczasowe gwiazdy występowały w różnych teledyskach. W większej uwadze, przykuwała go bardziej sława, pieniądze czy też dobrze wyglądające kobiety niżeli to czy mówią prawdę w swoich wersach. Wiedział że w głównej mierze słowa pozostawione o ulicy nie są prawdziwe i nigdy nie były. Uznawał ich bardziej za studyjnych gangsterów, do których zawsze sobie obiecywał że nie dołączy. Tak samo myśli o muzyce tych czasów, jedynie kogo respektuje w grze to jego ziomków którzy dali o sobie znać jakoś. Można o nim powiedzieć że przede wszystkim jest lojalny ale to dla mniejszości osób, bardziej dla ludzi z jego gangu bo ich traktuje jako rodzina. Ludzie opisują go jako mieszanka Debo (Friday) i O Dog z Menace II Society, w swoim młodszym wieku zawsze posiadał krótkie dredy, które przypominały tamtejszego bohatera. Zaś jeśli rozchodzi się o tego pierwszego, popychał kogo się da by zaznaczyć swoje terytorium i zdobyć to na czym mu zależało od początku interakcji z daną osobą. Nigdy nie myślał głębiej o konsekwencjach swoich agresywniejszych czynów, uważa że wie na co się piszę, również powiadając że taki właśnie jest Świat Zbirów. Nie ma żadnej litości dla nikogo. Posiada na lewej stronie szyi zwackowany winogron nawiązujący do nienawiści wrogów numer jeden jego setu (Grape Street Crips) sam w sobie nie darzy sympatią innych setów spod bandery Crips. 

Koniec poprzedniego roku był dosyć intensywnym rozdziałem w jego życiu, kończąc kilka razy w więzieniu z tego że trzymał zawsze broń na sobie i nieszczęściem patrol wiedział o tym czy z zabawy żartując z pełnionej roli oficerów pokoju. Wówczas w tamtym okresie, set w którym prosperował od małego zaczął się z każdym dniem rozpadać i można było to zauważyć bez najmniejszego problemu. Liczne zatrzymania ważniejszych graczy czy usilnie wrzucanie nawet  tych niezbyt aktywnych członków doprowadziło do tego iż osoby które jakkolwiek ukryły się i działały nisko musiały zacząć działać na własną rękę. Po nowym roku przeprowadził się całkowicie z Południa i ulokował się w bardziej centrumowych miejscach które mimo tego że nie trzymały się blisko South Central same w sobie nie słynęły z bogatszej ludności. Wiedząc, że jego kumpel Too Brazy udał się na przymusowe wakacje, zaczął pracować i kształtować swoje umiejętności muzyczne by z jednej strony spełniać powoli swoje marzenia oraz odwrócić niepotrzebne dodatkowe pary oczu na swoją osobę przez aktywności które się działy kilka miesięcy temu. Jednak koniec końców sam dobrze zna swoją naturę i wie, że nigdy w pełni nie pochłonie go branżowy świat. Zawsze będzie go ciągnęło do przestępczego świata bo całkowicie jest nim przesiąknięty.  Mimo że jego set jest uznawany w jakimś stopniu za nieżywy, w każdej możliwej okazji go reprezentuje i nie wstydzi się skąd pochodzi. 

imageRhad Malone alias 2Brazy urodzony 7 czerwca 2006 mieszka w Watts, trudnej dzielnicy Los Angeles, z rodzicami, mimo otaczających ich trudności są szczęśliwą rodziną. Jest jedynakiem, co sprawiała, że cała uwaga rodziny skupiała się na nim. Z tego powodu Rhad czuł ogromną presję, by sprostać oczekiwaniom, ale rzeczywistość w Watts nie była łaskawa.

 

Jego ojciec, jeden frontlinerów gangu Hacienda Village Bloods, prowadził szybkie i niebezpieczne życie. Dwa miesiące przed narodzinami Rhada został aresztowany i skazany za napaść z bronią, co sprawiło, że chłopiec nie miał okazji poznać swojego ojca przez pierwsze sześć lat swojego życia. Dopiero tuż po swoich szóstych urodzinach Rhad zobaczył go po raz pierwszy, co było dla niego zarówno ekscytującym, jak i trudnym przeżyciem. Aktualnie pracuje w magazynie w przemysłowej części miasta, synek często pomaga mu w obowiązkach, starając się odciążyć go finansowo.

Matka Rhada, Catie, była siostrą jednego z przykładnych członków gangu i sama miała niełatwe życie. Na początku swojej dorosłości pracowała w salonie kosmetycznym, który zamknięto po tragicznej strzelaninie w wyniku której zmarły dwie klientki. Po tym wydarzeniu Catie musiała podjąć kilka różnych prac, aby utrzymać siebie i syna, zwłaszcza że jej mąż przebywał w więzieniu. Mimo trudności, Catie starała się stworzyć dla Rhada stabilne i pełne miłości środowisko, co było nie lada wyzwaniem w obliczu tak niesprzyjających okoliczności.W życiu Rhada ogromną rolę odgrywał jego wujek Dion, który stał się dla niego wzorem do naśladowania. Był nie tylko szanowanym członkiem społeczności, ale także osobą, która potrafiła inspirować i motywować młodych ludzi. Wujek Rhada był utalentowanym sportowcem i człowiekiem honoru, co sprawiło, że Rhad patrzył na niego z podziwem i chciał podążać jego śladami.

Dzieciak uczęszczał do Jordan High School, gdzie odkrył swoje dwie największe pasje: koszykówkę którą zaraził go Dion i z przebiegiem czasu - muzykę. Na boisku błyszczał, a jego talent obiecywał świetlaną przyszłość. Jednak jego życie szkolne zostało brutalnie przerwane, gdy zaczął angażować się coraz bardziej w działalność swojego setu. Problemy zaczęły się nawarstwiać, a Rhad w końcu trafił do ośrodka dla nieletnich za przestępstwa związane z aktywnością gangu. W konsekwencji został wyrzucony ze szkolnej drużyny koszykówki, co było dla niego ogromnym ciosem. Stracił coś, co dawało mu radość i poczucie spełnienia.

Od najmłodszych lat Rhad był otoczony kulturą gangów. Wszystko, co związane z Hacies, było dla niego codziennością. Przesiąkł tym środowiskiem. Wzorce, jakie miał przed sobą, wpłynęły na jego decyzje życiowe, a droga, którą obrał, była w dużej mierze zdeterminowana przez jego rodzinę i otoczenie. Choć życie w gangu wiązało się z wieloma niebezpieczeństwami, Rhad czuł, że jest to jedyny sposób, aby zdobyć szacunek i poczucie przynależności, które tak bardzo cenił. Swoje put-on otrzymał po brudnej robocie, która zakończyła się śmiercią członka przeciwnego gangu Grape Street Watts Crips. Choć nigdy nie udowodniono jego udziału w incydencie, jego reputacja w gangu została umocniona.

Po mrocznych chwilach na Gonzaque wyleciał na jakiś czas do Miami - poukładać głowę, wypocząć i rozszerzyć swoje biznesowe horyzonty. Dłuższy czas podczas swojego pobytu pomieszkiwał na dzielnicy Małe Haiti gdzie góruje zgrupowanie "Zoe Pound" dobrze zaklimatyzował się w środowisku przez to że procent gangsterów z Zoe wyznaje również karte Bloods. Wmieszał się w układy dotyczące szmuglowania broni palnej oczywiście przyszło mu to z łatwością ponieważ już wcześniej się tym zajmował tylko za czasów brojenia gangu podczas wojny z GRAPEROS. Poznał kontakt który wcześniej dostarczał broń dla setu gdy zajmował się tym Jaxtyn Dougherty alias 5nowbunny. Szybko po powrocie, zaangażował w to Chinx przeprowadzając powoli plan w życie. 

 

Spoiler

Czesc wraz z @naglyatakbiegunki381 po zamknieciu organizacji Draco doszlismy do wnisoku ze chcemy kontynuowac gre w polswiatku na naszych postaciach ktora bedzie odskocznia od prowadzenia ich kariery muzycznej. Zamierzamy zajmowac sie rozprowadzaniem broni roznej masci ale z umiarem i nie na skale calego miasta jak to robia niektorzy. Mamy doswiadczenie w grze polswiatkowej, jestesmy otwarci na interakcje. Projekt bedzie nastawiony na dluzsza rozgrywke, zreszta bylo widac jak dlugo prowadzilismy Haciende.

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin