Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[3/10/2025] ATD + DOOMFORGE US 2025 TOUR


ElderGoose

Rekomendowane odpowiedzi

spacer.png
 

LOS SANTOS, SA FEB 18 - GALAXY CONCERT HALLspacer.png
SACRAMENTO, SA FEB 19 - ACE OF SPADES
LAS VEGAS, NV FEB 20 - THE SPACE
MIAMI, FL FEB 22 - CHURCHILL'S PUB
PORTLAND, OR FEB 23 - HAWTHORNE THEATRE
TAMPA, FL FEB 25 - THE ORPHEUM
ONTARIO, SA FEB 27 - ONTARIO CONVETION CENTER
NOWY JORK, NY MAR 1 - SAINT VITUS BAR
SAN FRANCISCO, CA MAR 3 - BOTTOM OF THE HILL
LOS SANTOS, SA MAR 4 - OPEN AIR SHOW



**Napięcie wzrasta - już dziś jest ten dzień. Od garage bandu grającego na plaży, aż do rozpoznawalnego zespołu i trasy koncertowej w Stanach? Niektórym członkom As They Dream stres wyjada wnętrzności, nie przespali nocy - drudzy udają opanowanych, ocieplając swoje płuca nikotyną czy zielonym dobrem. Jak to wyjdzie w praniu? Czy każdy jest przygotowany? Czy może raczej czeka na nich jedna wielka wtopa? Jutro o godzinie 10:00 zaplanowana jest zbiórka, gdzie każda z dziewczyn zostanie odebrana ATD busem i przewieziona do ATD Tour Bus, gdzie ich walizki zostaną spakowane. Każda z nich ma reżim na bagaż podręczny i jeden główny. Planowane są przesiadki na samolot, które zaplanował Joseph Montez. Jak to ma w zwyczaju mówić - “Szkoda czasu na tyle przerw, ogarniemy to”. Tour ma się uwinąć w dwa tygodnie, w trakcie których zostaną odwiedzone wielkie miasta typu Nowy Jork czy Las Vegas. Tour sam w sobie jest nieco wymieszany, jeśli chodzi o logistykę. Grupka będzie się cofać i wracać, co kompletnie nie ma sensu w teorii, natomiast w praktyce - ich OGROMNE parcie na szkło i po prostu ulegnięcie danym wolnym terminom, jakie mogły sobie załatwić, jest na tyle ważne, że postanowili użerać się z trudnościami w estradzie. Wcześniej wspomniany Joseph Montez jest odpowiedzialny za tę część logistyczną. To właśnie on przewozi sprzęt wraz z "GALAXY STAGE CREW", które jest jego własnością. Współpraca wypali, czy też zespół nie zdąży na któryś gig? A może po prostu przemęczenie na tle tak długich podróży pozbawi ekipę metaforycznego życia?**
 

LOS SANTOS, SA FEB 18 - GALAXY CONCERT HALL

Rozpoczęcie trasy w mieście, w którym to wszystko się zaczęło! Publikę rozgrzewa DOOMFORGE, jak to w planie- Czekaj, czekaj! Jednak już na samym starcie touru są małe opóźnienia. Okazało się, że z powodu problemów technicznych z pirotechniką, show musiało zostać nieco opóźnione - o całe 20 minut. Widownia nieco się niecierpliwiła czekając w holu, natomiast bezpieczeństwo to priorytet. Nikt głośno nie mówił o problemach, nikt nie wydał żadnego statementu co mogło być nieco olewcze wobec słuchaczy.
DOOMFORGE kończy swój set, publika już po kilku browcach, w auli rozgłaśnia się track od Chappel Roan "HOT - TO - GO", do którego bawi się nie tylko publika,
spacer.pnga również ATD na backstage, bo to ich znak, że zaraz to ich kolej. Wchodzi ambient, AYUKA podskakuje w miejscu gotowa do wyjścia - wychodzi w danym momencie, zasiada na fotelu za perkusją. Rozgląda się po publice, chwyta pałeczki w dłonie i po minionym ambiencie, przechodzi do rzeczy. Gra solowe-intro, do którego wychodzi reszta ATD. W pierwszej kolejności Hunter, która wita się z fanami, Ash która rzuca swoim uśmiechem i ustawia się w danej pozycji, zadowolona Ryujin, gotowa Yadira i onieśmielona Lunasith.
Cały koncert przebiegł bardzo dobrze, przebijając bariery marzeń całej szóstki. To ich marzenie, które właśnie się rozpoczęło - WAŻNA JEST CHWILA, która pozostaniei w ich głowach na długo. Pub
lika, która wykrzykuje teksty piosenek, które same stworzyły... Rozpoczęcie gigu od "WICKED LOVE", czyli ich najwcześniejszego singla to strzał w dziesiątkę. To pierwsze -razy, kiedy słuchacze mogą posłuchać tego utworu na żywo, więc ich reakcje są żywsze i szczersze niż kiedykolwiek. Później płynne przejście do "Where Our Happiness Ends", który swoim up-beat brzmieniem sam przywołuje uśmiech na twarzy, wprawia biodro w ruch i MUS szczęśliwych okrzyków, dłoni w górze. "Hunter! Zarycz!" - Prośby są od ich spełniania! Utwór "TENSION" to naprawdę, ulubieniec tłumu. Napięcie jest iście wysokie, więc Blackhurst rozładowywuje je FANTASTYCZNIE. 
Dziewczyny łącznie wykonały osiem kawałków: 1) Wicked Love, 2) Where Our Happiness Ends, 3) Asshole, 4) Turn It Off, 5) Tension, 6) My Pain , 7) Promise, 😎 Untilted (J*bać K*rwy).

Po show fani mogli kupić merch w połączonym merchstand ATD+DOOMFORGE oraz spotkać obydwa zespoły pod avenue. 

Cała ekipa po show wróciła do swoich mieszkań, by dzień po wsiąść do ATD Tour Bus i zajechać na czas do Sacramento w stanie California.

spacer.png

SACRAMENTO, CA FEB 19 - ACE OF SPADES

Wieczór w Ace of Spades był pełen emocji, energii i ciężkich brzmień – As They Dream dało niezły występ, który porwał lokalną publikę w Sacramento. Fani metalcore'u i post-hardcore'u przyszli, by zobaczyć sześć utalentowanych dziewczyn, które w ostatnim czasie starają się podbić scenę. No, ale nie tylko ich samych! DOOMFORGE standardowo otwiera show. W trakcie trwania ich otwarcia ludzie zbierali się, rozgrzewali do głównej części wieczoru.
Sala zadr
żała, gdy zgasły światła, a z głośników popłynęło znane każdemu już intro. W momencie, gdy Ayuka uderzyła pierwszy raz w bębny, po plecach jej band members przeleciały zwyczajne dreszcze. To pierwszy raz, gdy grają poza LS. Czy ktoś faktycznie słucha ich poza miastem? Czy to będzie flop? Czy obleci ich strach? Tym razem set rozpoczął się od "Where Our Happiness Ends", w którym głos Ash Feerick przypomniał każdemu, jak to jest być w tym STANIE EUFORII. Niestety, przytrafiła jej się pomyłka tekstu podczas utworu "Where Our Happiness Ends ", ale zwieńczyła to śmiechem i po prostu mid song upiła piwa, pozostawiając chwilę samego instrumentala. "Nikt teraz się nie liczy, tylko my-- SACRAMENTO!". Publika natychmiast podłapała energię zespołu, szczególnie podczas "Promise", gdzie mosh pit stał się istnym tornadem. Yadira Gwon i Lunasith Winter dostarczyły potężnych riffów, tworząc ścianę dźwięku, która porwała tłum. Ekipa bawiła się świetnie, a po zagraniu całej setlisty zeszły do fanów, by porobić ewentualne fotki czy też po prostu porozmawiać z nową, małą społecznością, która aktywnie buduje się na ich oczach. Duma, pot i łzy - to są rzeczy, które zdecydowanie nie opuszczą ich podczas trwania tej trasy.
TOUR BUS- WRACAMY. Każdy pakuje swój zad i jadą dalej, w kierunku LAS VEGAS. Teoretycznie czas jazdy tooo... Dziesięć godzin, natomiast im zeszło z... Trzynaście?! Lekkie opóźnienie, natomiast to nieco na plus. Dodatkowe godziny snu w bujającym się wozie!


LAS VEGAS, NV FEB 20 - THE SPACE

Prawdziwy raj dla miłośników rozpusty i zabawy. Kto da się ponieść w ten wir?! Co pierwsze? Próba? Chęć zwiedzania? Może stres wciąż nie pozwala Ci jeść swojego ulubionego comfort food? Jedno jest pewne - te dwa dni będą SPECJALNE. Jutro w nocy ekipę czeka lot  do MIAMI. Odbędzie się on o 1 w nocy, a wyląduje o 6 rano, gdzie wszystko będzie dla nich podstawione dzięki J. Montez i ekipę GALAXY STAGE CREW. Czy każdy zdąży na lot? Czy dziewczyny rozdzielą się na rzecz innej wizji spędzania czasu w Las Vegas? A może to nie dla nich i zapartym tchem oczekują od razu na lot na słoneczną Florydę? 
LV to miasto przepychu, więc DOOMFORGE i ATD zaserwowało błyskotliwe show. Hardcore styl DOOMFORGE spowodował, że ATD wchodząc na scenę mogłoby zrobić dosłownie COKOLWIEK, a tłum krzyczałby z radości. Natomiast szóstka przyjaciół I TAK zaserwowała publiczności bezlitosny, emocjonalny i energetyczny set, który zostawił wszystkich w strzępach – dokładnie tak, jak powinno być na prawdziwym metalowym koncercie. Koncert przebiegł dokładnie tak, jak poprzednie - Otwarcie Ayuki, taki sam set, z wyjątkiem smaczka jaki został ujawniony mid set, czyli "MY HEART" z krypty Ash i Hunter w duecie. Większy fan ATD dokładnie zna ten utwór. To był TEN MOMENT, by chwycić telefon w dłoń, wstrzymać wzdęcia po piwie i po prostu machać rękoma w powietrzu ile sił, krzycząc wraz z dwójką ten wspaniały tekst. Z nieco bardziej krępujących chwil, Feerick zdarzyło się jednemu z wentylatorów zawiać jej spódniczkę podczas śpiewania z Hunter Blackhurst już przy samym otwarciu, bo przy “WICKED LOVE”. Kobieta nie skomentowała incydentu, tylko zakryła spódniczkę z powrotem; w konsekwencji ów przypadku pewnie komuś udało się to uchwycić na fotografii, by zostać później umieszczone na obrzydliwych podforach na reddicie.

 

MIAMI, FL FEB 22 - CHURCHILL'S PUB

Nie ukrywajmy, każdy z nas uwielbia ten klimat. Niczym z filmów! Nikt wcześniej z ekipy nie był w MIAMI. Wszyscy poczuli się jak gwiazdy, dosłownie. No, ale bardziej takie filmowe! - Wracając... Churchill's Pub to zdecydowanie miejsce, do którego ATD wróci. NA PEWNO, WRÓCI. Energia i połączenie z publiką było niesamowite. Może było nieco mniej ludzi, niż w Las Vegas, ale to co się działo pod sceną ZAPADNIE W PAMIĘCI KAŻDEMU! Jeśli ktoś przyszedł tutaj, nie wiedząc, czego się spodziewać, wyszedł jako oddany fan. A jeśli ktoś myślał, że metalcore nie może już niczym zaskoczyć – ten koncert udowodnił mu, jak bardzo się mylił. - Koncert przebiegał pomyślnie, według planu; Ostatni numer wieczoru, "Jeb*ć Ku*wy", to była istna detonacja. Fani ryknęli tytułową frazę na pełnej mocy, mając w tyłach głowy ostatnie zamieszania. Breakdown został tak ubrutalniony i podbity przez gitarzystów, że ludzie w pierwszych rzędach dosłownie wpadali na barierki, przez przepych jaki został generowany w środku publiczności.spacer.png


PORTLAND, OR FEB 23 - HAWTHORNE THEATRE

To już połowa trasy za plecami ekipy ATD I DMFG. Jak się czują? To ich pierwszy, tak długi streak koncertowania. W dodatku poza ich miejscem zamieszkania! Stres ustał, czy dalej wywraca im żołądek do góry nogami? Całe show zgromadziło sobie grono wielbicieli cięższej muzyki, natomiast zapaleni fani musieli niestety obyć się bez ewentualnego spotkania z muzykami na merch stand, ponieważ od razu po show udają się w miejsce następnego koncertu, gdzie najpierw czeka ich dzień wypoczynku. 
Godzina dwudziesta pierwsza trzydzieści - po intro Ayuki, Hunter Blackhurst wpadła na scenę, wypluwając z siebie pierwszy growl wieczoru, a następnie pojawiła się przed publicznością, kiedy padło na nią oślepiające światło reflektorów. Ash Feerick dołożyła swoje melodyjne, lecz przejmujące wokale, tworząc perfekcyjny kontrast. Otwieracz - "WICKED LOVE", który wprowadził do sali nieco tajemniczego vibe, wprawił każdego słuchacza w trans. Wokalne harmonie Ash i Hunter w tych utworach były dobrze zsynchronizowane – od brutalnych wrzasków po emocjonalne, czyste wokale, które dosłownie przeszywały na wskroś.

 

TAMPA, FL FEB 25 - THE ORPHEUM
Tampa, Tampa, Tampa… Czy ktoś z As They Dream był kiedykolwiek w Tampie? Cóż… niekoniecznie, ale w żaden sposób nie powstrzymało to ich od tego, żeby sprawić publiczności naprawdę solidne show! The ORPHEUM, czyli miejsce słynące z goszczenia u siebie zespołów grających głównie ciężkie brzmienia, w dniu koncertu dosłownie pękało w szwach. Zarówno ATD jak i DOOMFORGE dało tego wieczora, kolejne już z rzędu, naprawdę porządne show, podczas którego niejedna osoba skończyła na ziemi z jakąś obolałą częścią ciała. Wszystko, ma się rozumieć, w ramach naprawdę dobrej zabawy! Jak to Hunter krzyczała w trakcie koncertu - “NAPIERDALAJCIE! OSTRO, RÓWNO, BEZ WYTCHNIENIA. JEŻELI KTOKOLWIEK UPADNIE - PODNIEŚCIE GO, ALE SHOW MUST GO ON, ROZUMIECIE? BĄDŹCIE DLA NAS WSPARCIEM - CHCEMY WAS WIDZIEĆ, SŁYSZEĆ. BĄDŹCIE DLA SIEBIE WSPARCIEM I NAPIERDALAJCIE JAK JEDEN MĄŻ!”. Był to zdecydowanie jeden z lepszych performance zespołu, a publiczność tak żywa i zaangażowana, jak nigdy. Pod koniec “Let The Flames Begin”, Ash, ze względu na ogromne zagęszczenie ludzi, pokusiła się nawet o stage diving i popłynęła na fali rąk, by wkrótce potem znowu wrócić na scenę i kontynuować wspólny występ. Po zakończeniu show, dziewczyny rozdały parę autografów i zrobiły sobie zdjęcia z częścią fanów - zarówno pod sceną, jak i na backstage.

 

ONTARIO, SA FEB 27 - ONTARIO CONVETION CENTER
Prawo Murphy'ego wspomina o tym, że jeżeli coś ma pójść źle, to prędzej czy później do tego dojdzie. Oczywiście nie mówimy tutaj o kompletnej katastrofie, ale przecież wszystkim zdarzają się wpadki, prawda? Tak było i tym razem. Po długiej passie naprawdę udanych koncertów, w końcu coś musiało pójść nie tak. A może po prostu świat, żeby zbalansować rachunek za ostatni, bardzo udany koncert, musiał zrekompensować się nieco gorszym. Poza tym, że frekwencja osób nie była tak dobra jak na poprzednich gigach, już od samego początku coś było nie tak. Pojawiły się problemy natury technicznej i zarówno DMFG, jak i As They Dream, zmuszeni byli do wejścia na scenę z krótkim opóźnieniem. Kiedy wydawało się, że wszystko będzie już działać jak należy - pojawiły się kolejne komplikacje. W trakcie, kiedy Hunter była w trakcie wykonywania “Enslaved”, kompletnie odłączył się jej mikrofon. Niewielka przeszkoda, którą kobieta się nie przejęła i postanowiła krzyczeć tak głośno, żeby przekrzyczeć brak dźwięku płynący z głośników. Niestety, ale konsekwencją tej niestarannej techniki był fakt, że dziewczyna praktycznie kompletnie straciła głos przy dwóch ostatnich kawałkach. Ostatniego nie była w stanie nawet dokończyć, ale obróciła całość w żart - “Nie dam rady. No nie dam kurwa rady! Ale może mi pomożecie, huh?! COME ON, jestem pewna, że znacie ten tekst. Dzisiaj należycie tylko - do - nas!”. Gdyby tego było mało, w trakcie wykonywania solówki, Yadirze pękła struna w gitarze, czym szybko zajęła się ekipa STAGE CREW, wymieniając zwinnie gitarę kobiety na zupełnie nową, a Lunatish przez krótką chwilę uzupełniała jak mogła partie gitarowe lead.

 

NOWY JORK, NY MAR 1 - SAINT VITUS BAR
Nareszcie kultowy Nowy Jork! Kiedy As They Dream pojawili się na scenie w Saint Vitus Bar, wiedzieli, że to będzie wieczór pełen energii i niezapomnianych momentów. Naładowani pozytywną energią po zwiedzaniu kultowych miejsc, takich jak Statua Wolności, po raz kolejny wkroczyli do akcji. Saint Vitus Bar, znany z intymnych koncertów i doskonałej, mrocznej atmosfery, tym razem po raz kolejny zapełnił się po brzegi fanami, którzy przyszli po dawkę prawdziwego rockowego ognia, co ułatwił sam fakt, że pod sceną wcale nie było tam zbyt wiele miejsca. Zespół wzniósł się na wyżyny, dając naprawdę mocne show, a publiczność, jak to w Nowym Jorku, który w końcu jest kolebką punk rocka, była pełna entuzjazmu - gotowa i otwarta na wszystko. Przez cały koncert Hunter nie pozwalała na ani chwilę wytchnienia i pomimo, że parę dni wstecz straciła głos, udało jej się go w porę zregenerować, doprowadzić do porządku i nie szarżować zbędnie przy okazji kolejnego gigu – “NIE SPAĆ, SKAKAĆ, NAPIERDAAALAĆ!", krzyczała do fanów, nakręcając ich do jeszcze mocniejszego headbangingu. Do samego końca, aż do "Jebać głupie kurwy", tłum nie dawał za wygraną, lecz na scenie nie zabrakło też innych naprawdę intensywnych momentów, kiedy Ash, zmieniając energię performance swoimi brzmieniami, wskoczyła w tłum i odbyła kolejny udany stage diving na rękach widowni. Po koncercie, mimo wyczerpania, dziewczyny jak zwykle znalazły chwilę, by porozmawiać z fanami, robiąc zdjęcia, sprzedając osobiście swój merch i rozdając autografy. Był to jeden z tych koncertów, które na długo zostaną w pamięci całego zespołu, gdyż widownia w tym konkretnym miejscu okazała się być wyjątkowo oddana.

 


spacer.png

 

SAN FRANCISCO, CA MAR 3 - BOTTOM OF THE HILL

San Francisco… Przedostatni przystanek trasy koncertowej. Mówią, że w Bottom of the Hill zawsze można liczyć na dobrą zabawę, ale nikt nie spodziewał się, że As They Dream wraz z DOOMFORGE dostarczą aż tyle intensywnych emocji, pomimo, że z całą pewnością było to do przewidzenia. Mimo że to kolejny z tych bardziej kameralnych klubów, to energia tego wieczoru była absolutnie nie do powstrzymania. Gorąca atmosfera, pełna sala i zespoły rozkręcające się na scenie już od pierwszych dźwięków. Jednak i tym razem nie obyło się bez drobnych wpadek, które tym razem wzbogaciły i dodały uroku do całego performance. Tuż po wejściu na scenę ATD, Ash przypadkowo potrąciła statyw z mikrofonem, który wpadł wprost na publiczność pod sceną. Wierni fani ochoczo dźwignęli jednak ów przedmiot z powrotem na scenę, a jeden z nich pokusił się też o uzupełnienie wokalne kawałka, który wykonywała akurat rudowłosa kobieta. Ash nie przeszła obok tego faktu obojętnie i w trakcie śpiewania “Part II”, sama z siebie wystawiła mikrofon do tej samej osoby, dając jej chwilę chwały na kolejny pokaz swoich umiejętności wokalnych, jako, że ta była doskonale zaznajomiona z tekstem. W jednym z momentów, Yadira zaskoczyła wszystkich, wykonując naprawdę trudną, opracowaną przez siebie partię solową, co w połączeniu z niesamowitą interakcją z publicznością, zbudowało atmosferę nie do powstrzymania. Pod sceną urządził się naprawdę solidny mosh, ale ludzie, jak to na koncertach rockowych, czy też metalowych, byli w tym wszystkim dla siebie pomimo wszystko ostrożni i kiedy tylko ktoś lądował na ziemi, był momentalnie sprowadzony z powrotem do pionu, żeby móc kontynuować zabawę. 

 

spacer.png

 

LOS SANTOS, SA MAR 4 - OPEN AIR SHOW

Wydarzenie na które zespół i fani zdecydowanie wyczekiwali z zapartym tchem w piersiach. Wielki powrót do Los Santos miał być czymś wielkim i właśnie tym się okazał - dosłownie, jak i w przenośni. As They Dream i DOOMFORGE doskonale wiedzieli na co się piszą, jako, że obiekt na którym mieli zagrać był im już wcześniej prezentowany - głównie na zdjęciach. Kiedy jednak stanęli przed ogromną sceną, wrażenie było zintensyfikowane co najmniej dziesięciokrotnie. Jak zwykle, także i tym razem całe show zostało rozpoczęte przez DOOMFORGE, które porwało fanów swoimi agresywnymi brzmieniami. Zarówno Morven, jak i Raven, weszli na wyżyny swoich możliwości, prezentując przed publiką jedne ze swoich najlepszych i najbardziej żywych kawałków. Zaraz po tym na scenie zagościło oczywiście także As They Dream, otwierając swój performance od wspólnego kawałka 1) “Jebać was głupie kurwy” i aż przez 2) Requiem, 3) Let The Flames Begin, 4) Part II, 5. My Pain, 6) Welcome To The Circus, 7) Turn Around i 😎 Wicked Love, ani przez chwilę nie zwalniało tempa, porywając publiczność swoją standardową, a jednak w pewnym sensie kompletnie świeżą energią. Cały koncert okazał się być bardzo obłożony, gdyż na miejscu zdarzenia pojawiła się masa ludzi, którzy energicznie dopingowali obydwa zespoły w ich zmaganiach w wykonaniu najlepszego w performance, jakie ostatnimi czasy widziało to miasto. Zarówno Hunter, jak i Ash, na zakończenie pierwszej trasy koncertowej, wchodziły tutaj nieustannie na wyżyny swoich możliwości, starając się wchodzić w jak najlepszą interakcję z publicznością i podarować im niezapomniane show. W trakcie samego koncertu, jak i po ostatnim kawałku, dziewczyny zapowiedziały wielkie wydarzenie, które niebawem miało pojawić się na horyzoncie - wydanie ich pierwszego, pełnoprawnego albumu o nazwie “World Decay”, mającego zadebiutować w czerwcu, podczas krótkiego pokazu fajerwerków na otwartym niebie. Jak zwykle, dziewczyny podziękowały wszystkim za ich obecność, a także rozrzuciły ze sceny różne gadżety, takie jak pałeczki do perkusji, kostki gitarowe, a także tourową set listę.

spacer.png

 

PROMOCJA:

Spoiler

bilboardy

plakaty

radio

posty

wspominki w mediach <fake news, czy też nie, rozgłos> (venture, venture2, daily globe, lgh)

social media (strona ATD, oraz prywatne konta członków)

aktywna, czynna promocja tour już od STYCZNIA2025

(odgrywki i przygotowania odnośnie touru rozpoczęte już od listopada 2024)

wydanie singla z teledyskiem dla konkursu #WIMINEXTSTAR

wydanie EXTENDED PLAY tides of love

liczne koncerty w zeszłym roku, które mogły nasilić się na platformach typu tiktok, yt itd. powodując rozszerzenie się fanów po stanach

Wydatki

Spoiler

12k, 15k, 30k, reklamy w radio
5k bilboard
50k gastro 
65 k ochrona 
15k gaz (+plane tickets)
10k wyzywienie ekipy
7k wypozyczenie tour bus
50k scena dzien ostatni
2k wynajem noclegow w wybrane dni (3noce dla 10 ludzi)

50k pokaz samolotow podczas open air show

150k za STAGE CREW za organizacje eventow oraz logistykę podczas tour, za pełnienie funkcji stage crew

(trochę wydatków umknęło dodatkowo gdzieś w grze, ale mniej więcej)
suma:
461k
DODATKOWO:

33% CZYSTEGO zysku dla DOOMFORGE po wycenie

Informacje o profilu w branży:

Spoiler

Imiona i nazwiska postaci: Ash Feerick, Hunter Blackhurst, Yadira Gwon, Ryujin Min, Ayuka Kumagai, Lunasith Winter
Numery kont postaci: 4017125692 ; 2056303029 ; 6887603589 ; 9149839466 ; 0086605986 ; 6619871883
Przynależność: null
Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): null
Numer konta menadżera: null
Kontrakt zawarty z menadżerem: null

 

Edytowane przez ElderGoose

spacer.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin