Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[Venture NEWS] 30. Holy Trinity podzielone - Ksiądz Pembroke ujawnia drugie oblicze parafii!


CZEMP1ON

Rekomendowane odpowiedzi

spacer.png

W cieniu niedzielnych zdarzeń, które wstrząsnęły͏ lokaln͏ą grupą, studio͏ naszego radia stał͏o się mi͏ejs͏cem jednej z najbardziej spornych i wzrusza͏jących ͏rozmów ostatnich miesięc͏y. Goś͏c͏iem͏ sp͏ecjal͏nej aud͏ycji prowadzonej przez Raymonda Halla oraz͏ dziennikarza Fineasa Put͏tvise'a był ͏ksiądz Hugo Godfray Pembroke – duchowny parafii Holy Trinity w Pacific Bluf͏fs, k͏tóry był związan͏y z in͏cydentem mającym miejsce ͏podczas mszy świ͏ętej

 

Skandal w kościele

W niedzielę, z͏ara͏z po dwudziestej, msza w Holy Trinity została ͏nagle p͏rzerwana. D͏o kościoł͏a wszedł pijany mężczyzna –͏ półnag͏i, agresywny, wykrzykujący obraźliwe oskarżenia wobec duchownych. Męż͏czyzna͏ o imieniu Alejandro, określany przez pozostałych duchownych jako ksiądz tejże parafii – oskar͏żył on księdza Pembroke’a o trzymanie dzi͏eci w piwnicy͏ kościoła, robienie nielegalnego wi͏ęzienia oraz h͏andel ludźmi. Patrol LSSD nie z͏nalazł je͏dnak ża͏dnych ͏dowodów na te zarzuty!

W wywiadzie udzielonym naszemu radiu, ksiądz Hugo Pembroke stanowczo zaprzeczył wszelkim oskarżeniom, ujawniając zarazem kulisy wielomiesięcznego konfliktu wewnątrz parafii.

 

Rozłam w parafii Holy Trinity

Ksiądz Pembroke przedstawił szokujący obraz sytuacji panującej wewnątrz parafii. Według jego relacji, Holy Trinity od dawna targana była konfliktem ideologicznym między nim oraz kilkoma innymi duchownymi, a proboszczem Zacharym Raymondem i jego asystentem, księdzem Josephem Forterem

„Nie zgadzaliśmy się na wykorzystywanie wiary jako narzędzia manipulacji i zarobku” – tłumaczył Pembroke. – „Ksiądz Forter traktował posługę jako źródło dochodu, nie wahał się pobierać opłat za spowiedź czy rozmowy duszpasterskie, a jego kazania pełne były treści sprzecznych z nauką Kościoła”.

W rozmowie pojawiły się za͏rzuty o rasizm, okultyzm i chęć za͏ło͏żenia s͏ekty. Pembroke m͏ówił o dziwnych ceremoniach i pokojach͏ ͏pod kośc͏iołem, które jego zdanie͏m mogły mieć ukryte znaczenie.

 

Alejandro – narzędzie prowokacji?

Postać Alejandro, który zakłócił mszę, została przez księdza Pembroke’a określona jako „zupełnie nieznany mężczyzna”, celowo wprowadzony do świątyni przez Fortera. – „Widzieliśmy, jak w zakrystii spożywał wino liturgiczne, a Forter nie reagował. Wszystko wyglądało na celowo przygotowaną prowokację” – mówił duchowny.

Według relacji Księdza Hugo - Celem całej sprawy było ͏zrujnowanie jego reputacji i usunięcie wrogów͏ ideologicznych Fortera. Choć podczas͏ interw͏encji nie zn͏aleziono żadnych dowodów na popełnienie przestępstw to Pembr͏oke podkreśla,͏ że͏ wcześniej widział w piwnicach kościoł͏a ,,͏odwrócone krzyże, klatki i przedziwne pomieszczenia,,.

 

Co się stało z dowodami?

Wielu zadaje sobie pytanie: jeśli rzeczywiście istniały dowody, to dlaczego ich nie znaleziono? Pembroke uważa, że Forter mógł je wcześniej usunąć lub sprytnie zamaskować. Co więcej, duchowny oskarża go o manipulację funkcjonariuszami. – „Twierdził, że nawet w LSSD ma znajomości. Wyszedł z zakrystii z podniesioną głową i powiedział, że nas zniszczy” – relacjonował Hugo Pembroke.

 

spacer.png

 

Cisza służb i groźba milczenia

Jak przyznaje duchowny, po interwencji funkcjonariuszy sprawa została uznana za tzw. „fake call” i zamknięta. On sam – wraz z innymi duchownymi – obawia się teraz o swoje bezpieczeństwo. – „Zbieramy dowody, ale działamy ostrożnie. Wkrótce je ujawnimy” – zapowiedział, nie zdradzając szczegółów.

 

Próba zmiany porządku

Ksiądz Pembroke uważa, że działania Fortera to część większego planu. – „Sam mówił, że jego plan dopiero się zaczyna. My po prostu byliśmy pierwsi na drodze” – powiedział. – „Gdybym pokazał jeden dowód, może przekonałbym ludzi, ale to zbyt ryzykowne teraz. Czekamy na odpowiedni moment”.

 

Czy prawda wyjdzie na jaw?

Sprawa Holy Trinity nie pozostawia obojętnym żadnego mieszkańca Los Santos. Wydarzenia, które miały miejsce, przypominają scenariusz sensacyjnego filmu, jednak dramat, który rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami świątyni, jest jak najbardziej rzeczywisty.

Czy rzeczywiście mamy do czynienia z próbą obalenia systemu wartości? Czy może to tylko zemsta i szukanie sensacji? Jedno jest pewne – sprawa Holy Trinity daleka jest od zakończenia. A miasto czeka na rozwój wydarzeń z zapartym tchem.

 

Zapis audycji w formie audio :

Spoiler

Raymond Hall : Witajcie nasi słuchacze! Drogie Los Santos! Raymond Hall, pragnę przywitać wszystkich prosto z naszego studia w którym właśnie przeprowadzimy specjalnie dla Was rozmowę w ramach naszej kolejnej audycji. Naszym gościem jest osoba... której nikt by się nie spodziewał. Jest to bardzo nieszablonowa i nietypowa sytuacja z uwagi na wczorajsze wydarzenia jakie miały miejsce w kościele katolickim w Pacific Bluffs. Proszę o przedstawienie siebie, proszę księdza - Tak zanim zaczniemy. Oczywiście nie zapomniałbym wspomnieć o naszym dziennikarzu, który będzie nas asystować - Fineas Puttvise.

 

Hugo Pembroke : Dobry wieczór Panie redaktorze, dobry wieczór Państwu. Na wstępie, serdecznie dziękuję za możliwość spotkania się, właśnie tutaj - w Venture. Mimo niezbyt przyjemnych dla nas wszystkich okoliczności, jestem szczerze przekonany, że nasza rozmowa będzie wysoce owocowała, rozwijając panujące wśród nas wątpliwości. Wracając... Nazywam się Hugo Godfray Pembroke - jestem księdzem katolickim, nauczycielem retoryki, a w wolnym czasie także skromnym wiolonczelistą. Od niedawna pracuję na parafii Holy Trinty, o której to właśnie ostatnimi czasy pojawiło się wiele stwierdzeń i teorii. Pragnę ze swojej perspektywy, jak i z punktu widzenia moich kolegów księży, rozwikłać pewne niedomówienia, a także w jak najbardziej obiektywny sposób przedstawić tą burzliwą sytuację, mając przy tym nadzieję na uspokojenie wzburzonych nastrojów i powrót do sprawiedliwości oraz spokojnego życia. 

 

Raymond Hall : Dziękuję bardzo za chęć Księdza wstawiennictwa u nas oraz uczestnictwa w audycji. Zanim zaczniemy naszą rozmowę, myślę, że czas cofnąć się do początku. Wczorajszego dnia o godzinie dwudziestej w kościele parafii Holy Trinity w której Pan Ksiądz pracuje odbyła się msza, która została zakłócona przez duchownego Alejandro, który pod wpływem alkoholu, bez spodni - Wykrzykiwał bluzgi podczas trwania mszy oraz oskarżył Pana o przetrzymywanie dzieci w piwnicy kościoła, zbudowanie prowizorycznego więzienia, zarzutach pedofilii jak i handlem dziećmi. Patrol oficerów, który przyjechał na miejsce przeszukał dokładnie budynek nie znajdując niczego podejrzanego. Proszę księdza, na sam początek - Jak Pan odniesie się do aktualnej sprawy? Jaki jest jej dalszy przebieg? Czy może została ona całkowicie wyjaśniona? Co z Księdzem Alejandro?

 

Hugo Pembroke : Myślę, że aby odnieść się do tych sytuacji, z pewnością niewiarygodnie burzliwych i skandalicznych - należy skrupulatnie przedstawić tło sytuacji. Szanowni Państwo, idąc tropem logiki, skrajnie nieprawdopodobna wydaje się sytuacja, w której w trakcie trwania liturgii do kościoła wbiega obcy mężczyzna, który w otoczeniu księży upija się i zakłóca całe nabożeństwo. Rzeczą oczywistą jest, że coś musiało zostać ewidentnie zaniechane, albo mógłbyć to celowy zabieg. Odpowiedź zaraz nasunie nam się sama. Jednak, cofnijmy się do przeszłości. Parafia Holy Trinty od pewnego czasu zdaje się być podzielona. Podzielona zasadniczo na dwa obozy. Z czego jedna strona to proboszcz owej parafii Zachary Raymond i jego asystent Jospeh Forter. Kwestią, która poróżniła nas najbardziej było zgoła inne podejście do wiary i do kościoła. Ja, wraz z innymi kapłanami uważaliśmy, że kościół katolicki to nie miejsce na szerzenie swoich własnych ideologii, wyciąganie pieniędzy i rozpowszechnianie niezrozumiałych i krzywdzących wartości. Wspomniani przeze mnie księża przez cały nasz kontakt przejawiali zapędy narcystyczne, wyłudzając nierzadko pieniądze od wiernych chcących wysłuchać nauk. Zaczęliśmy się stanowczo temu sprzeciwiać. Ksiądz Forter nawet otwarcie twierdził, że w jego głowie Bóg nie istnieje, że dla niego liczy się tylko plik pieniędzy, który uzyskuje po założeniu sutanny. Nas sprzeciw spotkał się jednak z mocnym odzewem. Nasze pokoje przypominały cele więzienne, w których jedyne co znajdowało się to skromna szafa i łóżko, przy czym mieszkanie arcywierzącego proboszcza urządzone było w taki sposób, o którym niejeden mógłby sobie tylko pomarzyć. Wszystko oczywiście za pieniądze oddanych, lecz zmanipulowanych ludzi. Ksiądz Forter na każdym kroku próbował nam przeszkodzić. Gdy przed niedzielną mszą zgromadzili się wierni, ten namawiał ich by zwątpili w wiarę i w niej nie uczestniczyli. Jednak, spotkawszy się z odmową ze strony ludu, posunął się do poważniejszych, bardziej obrzydliwych czynów. W trakcie prowadzenia liturgii, która zapowiadała się, sami Państwo przyznacie niewiarygodnie spokojnie i dostojnie, pojawiło się niespodziewane zakłócenie. Wraz z księdzem Forterem do kościoła wszedł dziwny mężczyzna, którego, co ważne, ani ja, ani ksiądz Terrence nigdy dotąd nie widzieliśmy na oczy. Tenże mężczyzna, czyli wspomniany Alejandro, udał się do zakrystii, w której najzwyklej upił się winem. Wszystko to doskonale widział Forter - lecz nie reagował, miał w tym bowiem wielki interes. Finalnie, doszło do przyjazdu służb. Ksiądz Forter wykorzystując stan upojenia swojego człowieka, nakłonił go do oskarżeń w moim kierunku, mimo - że ten człowiek nie był mi nigdy znany. Wtedy to właśnie rozegrało się ziemskie piekło. Co z Alejandro - nie wiadomo. Wiadomo jednak, że za Forterem i jego kolegą kryje się jednak mnóstwo innych, jeszcze gorszych tajemnic. 

 

Raymond Hall : Zanim przejdziemy do tajemnic, proszę Księdza. Podczas mszy padły słowa, jakoby Alejandro był księdzem - Co jak widać, było kłamstwem. Niesamowicie to słyszeć i widzieć, gdy duchowni w naszym mieście jawnie popełniają grzechy i to podczas mszy.

 

Hugo Pembroke : Ach, Panie redaktorze. Nie od lat wiemy, że wśród nas są ludzie, którzy świetnie potrafią wykorzystać człowieczą łatwowierność. Wystarczy rzucić frywolne hasło o rzekomym kapłaństwie tego człowieka, aby lekko podburzyć tłum. Prosta, a jakże efektywna zagrywka. Świetnie to redaktor zauważył w końcu, jak ksiądz może popełniać grzechy?! Tak to już bywa, musimy niestety, albo i stety, filtrować to, co do nas dociera. 

 

Raymond Hall : Śmiem stwierdzić, że każdy z nas je popełnia - Nawet i ksiądz. Kwestia tylko czy tak spektakularnie jak w tej sytuacji. Proszę Księdza, wspomniany ksiądz Forter, który według opowieści zainteresowany jest tylko pieniędzmi gdy mowa o prowadzeniu parafii - W jaki sposób odbywało się jego chore próby wzbogacenia się i wykorzystywania wiernych? Częstym zabiegiem jest pobieranie datków na rzecz kościoła po zakończonej mszy bądź w czasie jej trwania. Czy tutaj doszło do innych sposobów?

 

Hugo Pembroke : Nawiązując do wspomnianych grzechów, istotnie wszyscy je popełniamy - taka nasza natura... Reasumując, pobieranie datków po mszy jest to czysto dobrowolna wpłata, która winna trafiać na potrzeby i utrzymanie kościoła. Dzieje się to rzadko, zazwyczaj tylko w niedziele... Mimo to, dla księdza Fortera jest to ewidentnie za mało. Sam on niejednokrotnie mówił mi, że podczas każdej okazji mam prosić o jak największą sumę pieniędzy, nie zważywszy na to, czy jest to pogrzeb, czy ślub - po prostu! Podam przykład... Do parafii pewnego dnia przyjechał mężczyzna chcący się wyspowiadać rzecz jasna powiedziałem mu, że w każdej chwili jestem w stanie udzielić mu tego sakramentu, bez żadnych opłat. Forter natychmiastowo anulował moje słowa, zaprzeczając pośpiesznie, jakoby to spowiedź była "extra-usługą" w kościele. Druga sytuacja - inny człowiek zawitał w sprawach osobistych na naszej plebanii. Wspominany ksiądz kompletnie ignorując to, że należało się nim zająć, od razu przeszedł do oferowania mu oczywiście odpłatnych nauk, które nie miały być źródłem szerzenia prawd o Bogu. Miały być narzędziem siania jego własnych poglądów i teorii! Kiedy zapewniałem o własnej chęci rozmowy z nim za darmo, asystent proboszcza stale upierał się przy własnej decyzji. To tylko wierzchołek góry lodowej. Nie sposób zliczyć momentów, w którym, niczym opętany podejmuje tylko i wyłącznie tematy pieniędzy, drwiąc z wiernych chcących najzwyklej się modlić.

 

Raymond Hall : Wciąż Ksiądz wspomina o teoriach księdza Fortera - Które są odmiennością wyznańców Waszej parafii. Jakie to były teorie i jakie nauki próbował przekazywać?

 

Hugo Pembroke : Ksiądz Forter jest człowiekiem, którego obraz, choć zakrzwiony, dostać możemy, oglądając wszelakie filmiki internetowe o sektach i tajemnych zakonach. Mimo, że jego sprawcza moc wydaje się być błacha, to sam on upiera się w dziwnych i niemoralnych przekonaniach. Dowiedziałem się o tym w bardzo brutalny sposób, ale dało mi to do myślenia. Forter wraz z proboszczem uznają między innymi wyższość rasy białej nad pozostałymi, konieczność obalenia kościoła katolickiego, określenia Boga mianem stwórcy złego i niegodziwego, a także bezpośredniego wpływu na politykę i biznes. Słysząc to, nie dowierzamy i nikomu się nie dziwie... Ja sam byłem niesamowicie zdruzgotany, słuchając tych kuriozalnych słów. Księża Ci opierają swój nurt na dziwnych, aczkolwiek nieznanych mi rytuałach, jakiś okultystycznych ceremoniałach i et cetera. Zdarzyło mi się niejednokrotnie być pośrednim, a nawet bezpośrednim świadkiem niemoralnych i wręcz przerażających rzeczy, które pod ich ręką działy się w kościelnych podziemiach. Na własnej skórze odczułem krzywdę i to, co właściwie rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami. 

 

Raymond Hall : To bardzo ciekawe z uwagi na to, że patrol nic tam nie znalazł. Jak to możliwe?

 

Hugo Pembroke : Sprawa jest dość prosta. Ksiądz Forter pod rozkazem zastpęców dotyczącym otworzenia drzwi do podziemi wpadł w widoczną panikę. Na początku twierdził, że wpuści ich tylko, gdy wejdą wraz z nim, a ja nie będę miał prawa tam zajrzeć. Następnie, przerażony przekonywał, że nie ma do owego pomieszczenia nawet klucza. Finalnie, klucz dziwnym trafem znalazł się w jego ręku. Przed wejściem do piwnicy, Forter jednak sporządził bardzo inteligentą bajkę. Mianowicie wykorzystał niewiedzę i lekką pobłażliwość zastępców, wpajając im do głowy, że są to zwykłe samotnie, schowki na trumnyczy miejsca do przemawiania. Co świetnie odnosiło się do rzeczywistej zawartości podziemi, wykorzystywanej jednak do zupełnie innych celów, o której zmęczeni funkcjonariusze nie chcieliby nawet pomyśleć. Bowiem sam widziałem, odwrócone krzyże, klatki, trumny i przedziwne pomieszczenia. Skąd jednak ktokolwiek, urzeknięty tłumaczeniem Fortera, miał pomyśleć, że to coś złego, skoro całe podejrzenia spadły na mnie?

 

Raymond Hall : W takim razie gdzie podziały się klatki i wszystkie te dowody... zbrodni o których ksiądz twiedzi w trakcie przeszukiwań? Rozmawiałem z funkcjonariuszami wychodzącymi z kościoła - Mówili, że nie znaleziono dosłownie niczego.

 

Hugo Pembroke : Widziałem to pomieszczenie parę dni temu, pierwszy i ostatni raz - jeszcze przed całą aferą. Niemniej jednak, już wcześniej słyszałem przerażające odgłosy wydobywające się z tego miejsca. Ciężko jest mi określić, a zarazem dopuszczam każdą ewentualność, co w momencie przeszukania mogło się tam mieścić. Być może zostało to odpowiednio przekształcone, kto wie? Z pewnością nie było to puste, skoro sam Forter tłumaczył błyskotliwie, że to tylko spokojne zaplecze dla kościoła. Myślę jednak, że to kwestia jego perswazji, bądź uprzedniego sprytu. Nie chcę gdybać...

 

Raymond Hall : Twierdzi Ksiądz, że z uwagi na odmienność poglądów - Ksiądz Forter chciał się pozbyć duchownych niezgodnymi z jego ideologią. Czy może to była wszystko zagrywka? Przynajmniej tak mi to wygląda, wprowadzenie obcego mężczyzny, zakrycie dowodów w piwnicach kościoła, wiedząc, że ktoś przyjedzie? Wszystko tylko po to, aby ktoś inny wyszedł na szaleńca? Ja tutaj gdybam, jednakże chętnie dowiem się jak Ksiądz to widzi. No i najważniejsze, czy posiada Ksiądz jakiekolwiek dowody na to, co tam miało miejsce? Na nauki księdza Fortera?

 

Hugo Pembroke : Ksiądz Forter to człowiek paradoksalnie bardzo inteligentny. Dlatego ja sam, na ten moment, za najbardziej prawdopodobne uznaję to, że mógł dokładnie wszystko przewidzieć. Nie chodziło jedynie o niezgodność z jego ideologią. Ja po prostu wiedziałem za dużo, Forter z Zacharym popełnili błąd pochopnie wprowadzając mnie w swój świat. Teraz - musieli go skutecznie naprawić. Zwracając uwagę na dowody, kompletujemy jak najwięcej rzeczowych potwierdzeń na jego winę. Nie chcemy jednak w chwili obecnej ich ujawniać. Co jednak ważne - gdy zapytają się Państwo obiektywnych ludzi z którymi Forter miał kontakt, z pewnością są w stanie stwierdzić, że coś było nie tak. Każde kazanie to sianie zamętu wśród ludu, każda okazja to szansa na wyłudzenie pieniędzy. Oni to wszystko widzieli. Z pewnością, gdy emocje upadną, to nawet świadkowie wczorajszych wydarzeń będą w stanie spokojnie potwierdzić moje obawy, choćby częściowo.

 

Raymond Hall : Wie Ksiądz, że wystarczyłoby podzielić się choć jednym dowodem, aby przekonać całe zszokowane społeczeństwo naszego miasta na Księdza korzyść?

 

Hugo Pembroke : W pełni to rozumiem... Jednakże, gdyby Pan redaktor wiedział, co spotkało mnie i księdza Terrenca, bez wątpienia zrozumaiłby Pan nas. W trosce o własne bezpieczeństwo, działamy w miarę możliwości bardzo subtelnie. Niebawem jednak upublicznimy to, co uważamy za odpowiednie, aby zwieńczyć całość.

 

Fineas Puttvise : Mam jedno zasadnicze pytanie, czy rozważał Pan nagłośnienie sprawy wcześniej? A jeśli nie, to co powstrzymywało Pana przez tak długi czas?

 

Hugo Pembroke : Tak, rozważaliśmy podjęcie odpowiednich czynności w stosunku do księży Zacharego i Fortera. Natomiast, byliśmy świadomi tego, że akurat w tym momencie nasze zaplecze dowodowe było za słabe, by wytoczyć poważne zarzuty. Swoją drogą, Forter sam stwierdził, że jego plan na zmianę dotychczasowego porządku życia jeszcze na dobrę się nie rozpoczął. Czekaliśmy na właściwy moment, ten jednak nadszedł szybciej, niż się spodziewaliśmy.

 

Raymond Hall : Rozumiem - jest to jak najbardziej logiczne, nie ukrywam. Nawiążę do poprzedniej sprawy - czy księdza zdobyte dowody będą dostarczone służbom? Czy służby dalej działają w tej sprawie? Czy po wczorajszej interwencji zakończonej brakiem dowodów, została ona anulowana?

 

Hugo Pembroke : Z tego co słyszałem, służby zaniechały jakiekolwiek czynności w tej sprawie, uznając wszystko za fake call. Ksiądz Forter w tym momencie dumnie wyszedł z zakrystii, rzucając do nas tekst: ,,Widzicie, nawet w LSSD mam znajomości, zniszcze was", parafrazując... Oczekujemy na pozytywny rozwój sprawy. Jeśli jednak on nie nastąpi, rozważamy przekierowanie podejrzeń i zebranych materiałów do właściwych służb, owszem.

 

Raymond Hall : Rozumiem, wspominał Ksiądz o dziwnych odgłosach o różnych... ceremoniach? Które miały miejsce pod kościołem. Co to były za odgłosy i co właściwie tam się dokładnie działo? Czy może Ksiądz nam opowiedzieć szczegółowo wszystko o tym, co tam miało miejsce?

 

Hugo Pembroke : Jasne, mimo pewnej ryzykowności - zrobię to... Od początku mojego pobytu na parafii wpajane było mi przez księdza Fortera i Raymonda, że najważniejszą zasadą jest wyciągać pieniądze i nie próbować przedostać się do piwnicy. Były to jedyne drzwi w całym budynku, których zabezpieczenia były dwukrotnie większe względem pozostałych. Podczas przechadzania się po korytarzach plebanii, nierzadko mogliśmy słyszeć wydobywającą się z piwnicy muzykę, krzyki i piski. Księża dostatecznie tłumili moje zainteresowanie tymi anomaliami, twierdząc, że to szczury. Halo? Jak szczur może puszczać muzykę i wyć ludzkim głosem - błache to. Zauważywszy jednak, że nieudolne próby manipulacji nie przynosiły efektu, pozostała im nadzieja, że wraz z nimi prowadzić będę te chore ekscesy. Zaprowadzili mnie do owego pomieszczenia, twierdząc, że sami zaskoczeni są obecnością nienaturalnych zjawisk. Gdy dotarliśmy na miejsce, moim oczom ukazało się przestrzenne pomieszczenie, z centralnym punktem na wprost. Przy nim na ścianie wisiał odwrócony krzyż, mównica oraz szafa. Księża zaczęli cytować fragmenty pisma po łacinie, nakazując mi przebrać się w specjalny habit. Zrobiłem to... Ogarniał mnie strach, ale starałem się nad tym panować. Obok rozsuwało się pasmo boksów zagrodzonych kratami, bez wyjścia. Oni zaś zaprowadzili mnie do zupełnie innego pomieszczenia, także z centralnym odwróconym krzyżem. Dostrzegłem tam leżącą na ziemi trumnę. Forter i Raymond zaczęli prezentować mi swoje idee. Przekazywali poglądy, o których już wspominałem, ale ciągle podkreślając istotę tego przedsięwzięcia jako kreacje zakonu, który kontrolować będzie porządek świata - chore! Mówili, że stworzą nową wersję pisma, że ich wpływ na ludzi jest niezmierzony. Wiedziałem, że muszę zachować zimną krew. Mimochodem przytakiwałem i unikałem pytań, które zmusiłyby mnie do wyrzeknięcia się wiary. To właśnie wtedy zauważyli, że nie są w stanie zmienić mojego życia. Wiedzieli, że nie odejdę od Boga. Uciekłem stamtąd, porównywając moje obserwacje z relacjami innych, również przerażonych kapłanów. Ksiądz Terrence widział na ziemi świece i pentagramy oraz inne obiekty satanistycznego kultu. Ksiądz Clarence podejrzewał Fortera o rozpustę i odwrócenie się od kościoła. Wszyscy wiedzieliśmy swoje i wszyscy już nie mamy prawa wstępu do parafii. Jedynie Forter próbował wpłynąć na księdza Clarence'a, ale ten podjął własną decyzję o wyjeździe, więc nie poruszajmy tego tematu. Było to druzgocące doznanie dla mnie i wszystkich, którzy widzieli krzywdy jakich dopuścili się ci księża. Mimo, że jest to bardzo ryzykowne uważam, że każdy powinien o tym wiedzieć. Choćbym zapłacić za to musiał krwią.

 

Raymond Hall : Oskarżyli Księdza celowo o wykorzystywanie... dzieci w podziemiach kościoła - według tej historii. Ksiądz teraz o odgłosach ludzkich, jednak wcześniej mówiliśmy o chorych przekonaniach księdza Fortera i dziwnych ceremoniach. Czy ktośtam faktycznie ucierpiał? Czy widział Ksiądz poszkodowanego?

 

Hugo Pembroke : Aspekty wskazujące na ewentualne... ach. krzywdzenie ludzi, ja je tylko słyszałem. Obawiam się, że księża mogli najzwyklej się przygotować na wprowadzenie mnie w ten świat. Logiczne wydaje się, że nie będą rzucać kogoś nowego zupełnie na głęboką wodę, co jednak pośrednio ich zgubiło. Mam szczerą nadzieję na to, że to wszystko było nieprawdą, ale relacje kapłanów, czy też moje osobiste wspomnienia wskazują na to, że faktycznie mogło dojść do prawdziwych tragedii. Nie sposób mi jednak tego stwierdzać, pewien jestem tylko tego, co widziałem i słyszałem.

 

Fineas Puttvise : To wszystko zdaje się być niezwykle straszne, pozwolę sobie wrócić jednak do księdza wcześniejszej wypowiedzi.. Czy sądzi Pan, że mamy w tej sprawie doczynienia z bardziej zorganizowaną grupą? Biorąc pod uwagę całą tę.. nazwijmy to konspirację? Nie sądzi Pan, że to wszystko zaczyna się łączyć? Służby przyjeżdżają do miejsca, w którym nic nie ma, potem ksiądz kieruje do Pana tego typu słowa. To wszystko jest dosyć podejrzane, czyż nie?

 

Hugo Pembroke : Jeszcze wczoraj, czy też pare dni temu nie przypuszczałem, że wszystko to może układać się w jedną całość. Skory jestem stwierdzić, że mamy doczynienia z grupą niezwykle przebiegłych i złych ludzi. Mimo to, co do ich liczności - nie mam pojęcia. Jednak nie sądzę, by była to duża grupa ludzi. Niemniej, mają oni z pewnością określone cele, do których wiedzą, jak dążyć. Słowa dotyczące departamentu szeryfa przeraziły nas wszystkich tam obecnych, ale nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy faktycznie Forter miał na nich wpływ, bazując na jego poprzednich zapewnieniach o mocy tejże grupy, czy też po prostu błyskotliwie nakierował ich na pewien tor myślenia, ten najbardziej dla niego korzystny. Całość z pewnością jest przykra i niesamowicie podejrzana, że aż wręcz nierealna. Dlatego powiniśmy stanowczo trzymać na wodzy własne emocje i skrupulatnie obserwować nasze otoczenie.

 

Fineas Puttvise : Rozumiem, zadam zatem księdzu krótkie pytanie - Co dalej z parafią?

 

Hugo Pembroke : Ach, również chciałbym wiedzieć! Odpowiednie kościelne oragny i instytucje o ile wiem... Jak to z nimi bywa - wolą się nie wtrącać, skoro służby nie stwierdziły nic. Ja osobiście nie zostałem przeniesiony do żadnego innego miejsca, ale posiadam personalny zakaz pojawiania się tam, od księdza Fortera. Prawdopodobnie skorzystam z urlopu i będę działał w kierunku wyjaśnienia całej sytuacji. Wciąż pracuję jako nauczyciel w okolicznym High School, wciąż pełnie publiczną służbę i nie zamierzam tego przerwać. Parafią zajmie się owa dwójka, a to jak jej losy się potoczą - niech Bóg ma w opiece. 

 

Raymond Hall : Rozumiem, zatem liczymy na to, że cała sytuacja jak najszybciej zostanie wyjaśniona i otrzymamy dobitne dowody potwierdzające całą tą sytuację. Proszę Księdza, czy gdybyśmy zaoferowali możliwość rozmowy przykładowo z Proboszczem oraz jego zastępcą o całej tej sytuacji - Zgodziłby się Ksiądz?

 

Hugo Pembroke : Em... Jest to niewątpliwie trudne pytanie, po tym wszystkim co widziałem... Jednak myślę, że życie wymaga pewnych poświęceń, a z Bożą pomocą będzie to możliwe. Więc tak - zgodziłbym się.

Raymond Hall : Miło mi to słyszeć, wszystkim nam zależy na dotarciu do prawdy - Czy Ksiądz ma coś do dodania na sam koniec naszej wyczerpującej rozmowy? Uwierzcie mi drodzy słuchacze, widzę reakcję, widzę emocje wypisane na twarzy księdza Hugo, to coś czego nie można udawać - Przynajmniej... trzeba naprawdę potrafić.

 

Hugo Pembroke : Drodzy słuchacze, w imieniu całego kościoła powszechnego proszę Was o wybaczenie każdej winy, której jego kapłani się dopuścili. Dziękuję Wam za szansę daną mi do wypowiedzenia prawdy i przedstawienia rzetelnego obrazu wydarzeń. Polecać Was będę w swoich modlitwach, aż w końcu poznamy prawdę, a prawda nas wyzwoli. Z Bogiem!

 

Raymond Hall : Dziękujemy, do usłyszenia w następnych materiałach. Miłego wieczoru i bezpiecznej nocy. Raymond Hall, Fineas Puttvise w rozmowie z Księdzem Hugo Pembroke.

 

**Reklamy zostały wyłączone**

Edytowane przez CZEMP1ON
Sacky, Kierbii, Hmm i 5 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin