Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Tyler /Pump/ Cortez


hugovaty_

Rekomendowane odpowiedzi

nevYQCx.png
Tyler /Pump/ Cortez - urodził się i wychował w Los Angeles, w dzielnicy, gdzie życie toczy się szybciej, ale niekoniecznie lepiej. Jego matka była pielęgniarką pracującą na dwa etaty, ojciec zniknął z obrazu, zanim Tyler nauczył się mówić „tata”. Dzieciństwo spędził w małym mieszkaniu nad warsztatem samochodowym wuja, między krzykami z ulicy.

Już od najmłodszych lat widział, jak działa świat – kto ma pieniądze, ten rządzi. Kto jest silny, ten przetrwa. A kto nie umie grać w grę… odpada. Nie był bandytą z natury, nie miał agresji – miał chłodny, analityczny umysł. Zamiast rzucać się w bójki, wolał patrzeć, analizować i zapamiętywać.

W wieku 14 lat trafił do lokalnej siłowni – takiej, gdzie nie pytano o wiek, tylko o to, ile wyciśniesz. Początkowo był pośmiewiskiem – chudy, zbyt cichy. Ale wracał. Codziennie. Uczył się od starszych. Słuchał. Zaczął obserwować nie tylko treningi, ale też dziwne rozmowy na zapleczu, znikające fiolki, pakunki wrzucane do torby i kodowane słowa: „dawka”, „rozruch”, „cykl”.

Z czasem złapał kontakt z jednym z trenerów – Ramonem, byłym kulturystą, który po kontuzji zajął się nieoficjalnym dystrybuowaniem środków anabolicznych. Tyler początkowo pomagał mu ogarniać zamówienia – przepisywał cykle na kartkach, sortował buteleczki, prowadził zeszyt z zapisami. Miał dobrą rękę do organizacji i szybko zrozumiał rynek.

W wieku 18 lat, gdy większość jego rówieśników imprezowała, Tyler już miał swoje pierwsze kontakty z „kuchniami” – nielegalnymi labami robiącymi towar na zamówienie. Zamiast iść na studia, postawił wszystko na jeden kierunek: farmakologia podziemna. Wiedział, co działa, co szkodzi, jak maskować skutki uboczne, jak łączyć środki, by uzyskać maksimum efektu przy minimum ryzyka.

Jego przełom przyszedł, gdy Ramon został zatrzymany. Wszyscy spodziewali się, że Tyler zniknie z gry – był przecież tylko chłopakiem od papierów. Ale wtedy przejął jego kontakty. Sam zaczął się zaopatrywać, nawiązał kontakty z lokalnymi laboratoriami, wybudował sieć zaufanych klientów – głównie zawodników siłowni, ochroniarzy, później nawet zawodników MMA i prywatnych trenerów gwiazd.

Z każdym rokiem jego wiedza rosła. Jego reputacja także. Z nikogo stał się „tym gościem, co układa ci cykl tak, że stajesz się potworem, ale nie tracisz jądra”. Zbudował swoją markę na dyskrecji i skuteczności. Dla wielu stał się kimś więcej niż dostawcą /strzykawek/ – był doradcą, mentorem, farmakologicznym guru.

 

 

 

Queg, Adik_, Prorok87 i 2 innych lubią to

spacer.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin