Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[Business Review] 09. Od agonii do ambicji - Rewolucja Lorenzo Montero w "RON Oil"


CZEMP1ON

Rekomendowane odpowiedzi

spacer.png

W świecie, w którym odnawialne źródła energii zyskują coraz większy rozgłos, a kolejne firmy prześcigają się w działaniach proekologicznych, jedno pozostaje niezmienne – ropa wciąż jest krwiobiegiem współczesnego przemysłu. Właśnie o tym – bez upiększeń, bez poprawności politycznej – rozmawiamy z Lorenzo Montero, prezesem RON Oil i współwłaścicielem grupy LLOYD, która od niedawna tchnęła nowe życie w upadający wcześniej koncern paliwowy.

 

Od agonii do strategii

Montero nie owija w bawełnę. – „Agonia – to słowo idealnie opisuje stan spółki w momencie przejęcia” – mówi wprost. Spółkę RON Oil wykupili na początku 2025 roku. Nowy zarząd nie tylko uratował ją przed całkowitym upadkiem, ale też w ekspresowym tempie zaczął odbudowywać jej pozycję na rynku. Jednym z największych projektów było sfinansowanie i ukończenie budowy podwodnego rurociągu, który połączył platformę wydobywczą z infrastrukturą na lądzie.

Dziś RON skupia się na podstawach – ropie naftowej, gazie ziemnym, a także intensywnym rozwoju infrastruktury i technologii. – „Skupiliśmy się na tym, co potrafimy najlepiej” – podkreśla Montero.

 

Codzienność prezesa – między Lloyd a RON Oil

Zapytany o zmiany w swoim życiu, Lorenzo przyznaje, że wszystko się zmieniło. Nadal zarządza również grupą LLOYD, co znacząco zwiększyło jego obowiązki. Motywację czerpie z przekonania, że ropa jest fundamentem współczesnej Ameryki. – „Wyobrażasz sobie świat, w którym nikt nigdy nie odkrył ropy? Nie byłoby dzisiejszego świata, jakim go znamy.”



Inwestycje, współprace i nietypowe ruchy

Jednym z najbardziej interesujących aspektów działalności RON Oil są jej współprace – często z pozoru nietypowe, jak choćby z branżą spożywczą czy rozrywkową. Jak zaznacza Montero, w każdej współpracy kluczowy jest jeden element – korzyść kontrahenta.

– „Nigdy nie wzięliśmy dolara od naszego partnera. Oferujemy zaplecze, zasięg, ekspozycję. To nasi partnerzy zarabiają, a my na tym zyskujemy lojalność klientów.”

Współprace takie jak z Coil (elektromobilność) czy udostępnianie produktów innych firm na stacjach RON to element większej strategii – obecności marki wszędzie tam, gdzie klient tego potrzebuje.

 

Technologia w służbie przemysłu

RON Oil intensywnie modernizuje swoje pola wydobywcze. Pilotażowy system SCADA na Murrieta Oil Field pozwala monitorować w czasie rzeczywistym parametry wydobycia. – „Jeszcze niedawno nasi inżynierowie spędzali całe dni, by zebrać dane z kiwonów. Dziś wystarczy jedno kliknięcie.” – mówi Montero.

Automatyzacja nie oznacza jednak całkowitego odejścia od ludzi. SCADA ma wspierać procesy, nie zastępować człowieka.

 

Nie tylko paliwa – dywersyfikacja z głową

Wprowadzenie marki Enginia, oferującej smary i oleje, to kolejny krok RON w kierunku dywersyfikacji. Wzorując się na globalnych gigantach, jak Shell i jego Penzoil, RON chce zwiększyć swoją rozpoznawalność również poza sektorem paliwowym. Dodatkowo, produkty takie pozwalają wejść do świata sportu – NASCAR, Dart Masters czy lokalne ligi to tylko niektóre z miejsc, gdzie marka zaznacza swoją obecność.

 

Kontrowersje i twarde stanowisko

Nie brakuje jednak tematów trudnych. Współpraca z Leopard Cigarettes czy podejście do zielonej energii to kwestie, które budzą emocje. – „Czy ropa jest szkodliwa? Tak. Papierosy? Też. Ale nie da się wymazać kultury i historii” – mówi szczerze Montero. – „Nie wprowadzamy własnych papierosów, udostępniamy przestrzeń partnerom. Klienci decydują.”

Krytykuje też podejście do energii odnawialnej. – „Wiatraki budują koncerny naftowe, bo to dla nich bardziej opłacalne niż budowa przesyłowej infrastruktury. Zielona energia to hasło medialne, nie zawsze ekologiczne w praktyce.”

 

RON kontra Green Energy?

Choć nie pada to wprost, Lorenzo Montero dystansuje się od spółek takich jak Green Energy, które – jego zdaniem – próbują budować narrację opartą bardziej na wizerunku niż na realnym wkładzie w energetyczną przyszłość. – „Nie boisz się współpracy z przemysłem tytoniowym? Nie. A wiesz, kto buduje farmy wiatrowe? Właśnie firmy naftowe. Nie wszystko jest takie, jak się wydaje.” – dodaje z przekąsem.

 

Wnioski?

Wywiad z Lorenzo Montero to rozmowa bez kompromisów. To obraz szefa, który stawia na konkret, strategię i... surową szczerość. Nie unika kontrowersji, ale też jasno przedstawia swoje argumenty.

RON Oil, mimo że operuje w branży często krytykowanej, pokazuje, że można działać z wizją, szacunkiem do kontrahentów i technologiczną ambicją. Czy to wystarczy, by utrzymać się w świecie zmieniającej się energetyki? Czas pokaże. Jedno jest pewne – w tej grze Lorenzo Montero ma plan. I nie zamierza się z niego wycofywać.

 

Pełny zapis audio wywiadu znajdziesz tutaj : 

Spoiler

Raymond Hall : Dobry wieczór drodzy słuchacze, mówi Raymond Hall i zapraszam Was do kolejnego wywiadu, który odbędzie się podczas tej audycji z ramienia Business Review! Dzisiaj gościmy bardzo ciekawą postać, mianowicie właściciela spółki Ron Oil. Lorenzo Montero!

 

Lorenzo Montero : Dobry wieczór Raymond.. Dobry wieczór wszystkim słuchaczom. Miło ponownie pojawić się na antenie, tym razem Venture.

 

Raymond Hall : Mieliśmy okazję już działać, jednak w nieco inny sposób, prawda Lorenzo? *zaśmiał się* Pozwolę nieco wprowadzić słuchaczy do naszej audycji, mianowicie - Oczywiście. Zadam wiele ciekawych pytań do naszego CEO spółki, jednak oprócz tego poruszymy jeszcze temat działalności przemysłu petrochemicznego w dzisiejszych czasach w obliczu istniejącej od kilku już ładnych lat, środowiska OZE, wszelkich źródeł odnawialnych. Co również jest bardzo ciekawym tematem z uwagi na bardzo prężnie działającą spółkę Green Energy w naszym mieście. Zostańcie do końca, naprawdę warto! Nie przedłużając, Lorenzo - Przejdźmy może do pytania na wstępie, odnośnie stricte Waszej marki, jaką stworzyliście. Marki, która jest rozpoznawalna już w całym kraju! Jak wyglądały początki tej drogi? Jak dobrze pamiętam według naszych rozmów, pamiętam, że spółkę przejąłeś po poprzednim zarządzie. Powiedziałbym coś jeszcze na ten temat, jednak nie będę Ciebie wyręczać! Zamieniam się w słuch!

 

Lorenzo Montero : Spółkę przejęliśmy na początku tego roku, wykupując jej pełnię udziałów. Jako LLOYD, postawiliśmy sobie za cel obranie całkowicie nowej ścieżki rozwoju, jakim było wejście na rynek petrochemiczny i energetyczny. Nasze zaangażowanie w rozwój koncernu RON OIL trwało nieprzerwanie, od początku roku 2024. Wspólnie sfinansowaliśmy budowę podwodnego rurociągu, łączącego platformę wydobywczą z całą infrastukturą na lądzie. Można więc powiedzieć, że metodą małych kroków, zbliżaliśmy się do tego, aby przejąć koncern w pełni.

 

Raymond Hall : Czy chciałbyś może odnieść się do stanu spółki w chwili jej przejęcia? Z jakimi trudnościami musiałeś się zmierzyć? Nie tylko finansowymi, choć jakieś szczegóły też chętnie poznamy!

 

Lorenzo Montero : Agonia - to słowo idealnie obrazuje to, co zastaliśmy w styczniu. Mnóstwo złych decyzji, pieniądze ulokowane tam gdzie niepowinny się znaleźć. Na ten moment mogę powiedzieć, że nie osiągnęliśmy pełni sprawności, do której nieustannie dążymy. Potrzebuje do tego przedewszystkim czasu i cierpliwości. Nie zmienia to jednak faktu, że obraliśmy właściwy kierunek, który w pewnym sensie nawrócił koncern do swojego business core. Skupiliśmy się na tym, co potrafimy najlepiej - na ropie naftowej, gazie ziemnym i innych natrualnych bogactwach naszej planety. 

 

Raymond Hall : Oczywiście, zgadza się. Można wprost przyznać, że spółka wstaje niczym feniks z popiołów. Cieszę się, że swoimi działaniami przekierowujesz jak twierdzisz - Spółkę na właściwe tory. Może zanim jeszcze przejdę do innowacji, Waszego rozwoju technologicznego. Zadam jeszcze nieco bardziej personalne pytanie. Jak wygląda dziś codzienność właściciela tak dużego koncernu energetycznego? Co najbardziej motywuje Ciebie do działania? I jak Twoje życie uległo zmianie od momentu przejęcia spółki?

 

Lorenzo Montero : Uległo zmianie, diametralnej. Zasiadając na stanowisku prezesa RON, wciąż zajmowałem wysokie stanowisko w LLOYD - ta kolej rzeczy nie uległa zmianie, po dziś dzień. Jedynie mój zakres obowiązków znacząco się zmienił. Co motywuje mnie do działania? fakt, że bez naszego produktu - bez ropy naftowej - nie ma współczesnej Ameryki. Ten kraj stoi na ropie naftowej, otacza nas na każdym roku. Nie zmienię tego ani ja, ani Ty, ani ktokolwiek inny. Wyobrażasz sobie świat, gdyby nikt, nigdy nie odkrył wyciekającej, czarnej substancji spod powierzchni ziemi?

 

Raymond Hall : Konkretna rzeczowa odpowiedź. *zaśmiał się krótko* To ciekawe bardzo pytanie, z pewnością raczej aktualnie nie spotkalibyśmy się w tym miejscu jakim znajdujemy się teraz. Lorenzo! Mówiłeś o business core, próbowałem przejść do Waszych technologicznych ruchów, rozwoju w tej dziedzinie. Jednak rodzi się w mojej głowie pewne pytanie, kolejne zresztą. Patrząc na Wasze współprace, które są w naprawdę różnych dziedzinach... różnych sektorach, tak! Nawet spożywczych! Zapytam wprost na podstawie podanego przeze mnie przykładu - Jak wygląda proces podejmowania strategicznych decyzji w Waszej spółce?

 

Lorenzo Montero : Masz na myśli strategiczne decyzje w przypadku współprac, czy ruchów związanych z wydobyciem? to dwie różne kwestie, Raymond.

 

Raymond Hall : Stricte współprac oczywiście - Przeglądam moją mapę myśli, powiem wprost - Zadziwiające są niektóre ruchy, które ostatnimi czasy śledziłem, jeśli chodzi o Waszą działalność. Są one niesamowicie ciekawe z uwagi na to, że ciężko było by jakkolwiek je przewidzieć!

 

Lorenzo Montero : W przypadku współprac, kierujemy się przede wszystkim dobrem kontrahenta - dbamy o to, aby skorzystał na współpracy z Nami w jak największym stopniu, ponosząc minimalne koszty i ryzyko straty. Może zabrzmieć to dość kuriozalnie, ale... praktycznie większość zysków, oddajemy naszym partnerom. To zasada, która przyświecała nam jeszcze w LLOYD - nigdy nie wzięliśmy dolara od naszego partnera, samemu jednak oferując spore zaplecze finansowe.  Współprace z nami, to dobry ruch dla naszych partnerów. Oferujemy ich produkty lub usługi na swoich stacjach, nie czerpiąc z tego bezpośredniego zysku. Klienci tak czy inaczej je odwiedzają, tak czy inaczej tankują, bądź kupują na nich coś jeszcze.

 

Raymond Hall : Słysząc o sposobie współpracy z Waszymi kontrahentami i oddawaniem zysku - Przypomniała mi się kuriozalna sytuacja, gdy Venture było jeszcze prasą biznesową i przy poprzednim zarządzie spółki - Chcieliśmy nawiązać współpracę, sprzedając naszą prasę na stacjach paliwowych. Pamiętasz jaki procent zysku chciał poprzedni zarząd spółki od nas?

 

Lorenzo Montero : Nie mam pojęcia, Raymondzie. W każdym bądź razie - wolałbyś kontrahenta, który chce wycisnąć z Ciebie ostatniego dolara, czy takiego, który traktuje Cię jak równego sobie, wspiera i pomaga obrać właściwy kierunek rozwoju?

 

Raymond Hall : Właśnie odpowiadając na Twoje pytanie powiem wprost - Osiemdziesiąt procent dochodu uzyskanego z naszej współpracy miało trafić na konto spółki Ron Oil, co chyba jasno pokazuje, jak podejście spółki ze zmianą zarządu uległo zmianie w kontekście współpracy z kontrahentami.

 

Lorenzo Montero : Mój kontrahent jest moim partnerem w biznesie, nie wasalem przynoszącym worki ze złotą monetą. Nie praktykowaliśmy nigdy takiej formy współpracy i gwarantuję Ci, że dopóki ja i Spencer Lloyd sprawujemy nad tym piecze, ta kolej rzeczy nie ulegnie zmianie.

 

Raymond Hall : Chciałem usłyszeć taką deklarację, zwłaszcza w ramach naszej audycji na żywo. Liczę, że doprowadzi to do jeszcze wielu ciekawych współprac, które będziemy mogli czynnie obserwować! Lorenzo, przechodząc wreszcie do technologii. Wdrażacie pilotażowy system SCADA na polu naftowym Murrieta. Czy automatyzacja to przyszłość wydobycia w RON Oil? Czy planujecie całkowite odejście od obsługi manualnej?

 

Lorenzo Montero : SCADA to system polegający jedynie na monitorowaniu procesów technologicznych, nie jego pełnej automatyzacji. Zdecydowaliśmy się na ten ruch, z uwagi na to, że mieliśmy coraz więcej problemów z przestarzałymi kiwonami, pamiętającymi jeszcze końcówkę ubiegłego wieku. To rozwiązania ma nam przede wszystkim pomóc szybciej neutralizować problemy oraz zagrożenia, wynikające z nieprawidłowej pracy pomp. Korzystamy ze tych rozwiązań na terenie Palmer Taylor Refinery.

 

Raymond Hall : Jest to jeszcze bardziej zrozumiałe w takim razie, słysząc jak to przedstawiłeś. Jakie są najważniejsze wskaźniki, które mierzycie przy wdrażaniu modernizacji kiwonów – wydajność, koszty, może coś mniej oczywistego?

 

Lorenzo Montero : Dotychczas, aby zmierzyć choćby wydobycie, mierzone w baryłkach na godzinę, inżynier musiał osobiście wpiąć zegar, w każdą z naszych pomp. Zajmowało to niekiedy cały dzień. Na ten moment, wszystkie parametry, takie jak wydobycie, ciśnienie wewnątrz rurociągu, zużycie energetyczne, a nawet temperaturę, jesteśmy w stanie sprawdzić z dowolnego miejsca na świecie. To pozowala uniknąć sytuacji, w której inżynieriowie niepotrzebnie tracą czas na to, aby dokonać pomiarów.

 

Raymond Hall : To zdecydowanie zoptymalizowany czas dokonywania pomiaru - Skoro zajmowało to czasami i cały dzień, był to świetny ruch aby ten poślizg czasowy zlikwidować, ciężko to nawet nazwać poślizgiem czasowym. Zadam pytanie nieco... bardziej podkręcające atmosferę, tak mniemam. Widziałem, że ostatnio zdecydowaliście się zainwestować w elektromobilność. Zawarliście również współpracę z Coil. Czy to nie jest zapowiedź powolnego przesuwania się RON Oil w kierunku rynku energii odnawialnej?

 

Lorenzo Montero : Masz na myśli ALTERNATYWNE źródła energii, tak? nie, absolutnie. To ruch skierowany do klientów, którzy cenią sobie elektro-mobilność, a mimo to, nadal chcą korzystać z pełni wygód, jakie oferują nasze stacje. Zarówno te niewielkie, jak i te duże, przeznaczone do obsługi ciężarówek.

 

Raymond Hall : Oczywiście. *zaśmiał się krótko, zaraz kontynuował* Z jednej strony inwestujecie w szybkie ładowarki do aut elektrycznych, a z drugiej – sprzedajecie papierosy vintage i wprowadzacie lody sygnowane NBA. Czy nie boisz się zatracenia przez Ron Oil tożsamości?

 

Lorenzo Montero : Nie, nie sprzedajemy żadnego z tych produktów. To nasi partnerzy, sprzedają je za naszym pośrednictwem. To produkty z ich portfolio, nie naszego. W naszym je paliwo, oleje, smary i wszystko to, co jesteś w stanie uzyskać z przetworzonej ropy naftowej. My udostępniamy im jedynie dostęp do dobrze działającej sieci sprzedaży, która cieszy się obecnością klientów, niezależnie od pory dnia czy roku. Niezależnie od tego, czy jest środek nocy, czy wczesne godziny poranne - stacje benzynowe ZAWSZE znajdą klientów.

 

Raymond Hall : Akurat argument całodobowej dostępności, jest jak najbardziej trafny. Dostrzegam tutaj pewną strategię - dywersyfikacji. O Dywersyfikacje zapytam w kontekście wprowadzenia marki Enginia i sprzedaży smarów oraz olejów, czy to właśnie o to chodzi? Czy może jest to reakcją na stagnację w sektorze paliwowym?

 

Lorenzo Montero : Enginia to odpowiedź na ruchy takich gigantów jak Shell i ich submarka Penzoil, która zdominowała amerykański rynek motoryzacyjny. Dodatkowo, własna marka produktów ropopochodnych, to przepustka do sponsoringu w takich ligach jak choćby NASCAR.

 

Raymond Hall : Właśnie, dobrze, że o NASCAR wspominasz! Czy RON Oil rozważa dalsze inwestycje w sport jako narzędzie budowania wizerunku? Jakie korzyści przyniosła Wasza współpraca?

 

Lorenzo Montero : Poprzedni zarząd RON rozpoczął całą procedurę wprowadzenia marki do motorsportu, lecz pominął istotny aspekt - regulacje prawnie, dotycząc tego kto i co, może reklamować. Przez to musieli dzielić się przestrzenią z firmą Device, na pewno ich znasz - robią świetne narzędzia. Ciągle inwestujemy w sport, ale niekoniecznie pod marką RON. LLOYD należy do zaszczytnego grona sponsorów LS Panics oraz American Dart Masters. Z kolei jako RON, wspieramy inicjatywy motorsportowe, takie jak choćby Los Santos Speedway. Jesteśmy obecni tam, gdzie towarzyszą sportowe emocje!

 

Raymond Hall : To bardzo ciekawe, liczymy, że będzie coraz więcej ciekawych sportowych inicjatyw na naszym rynku, gdzie również będziemy mogli zobaczyć Waszą obecność w kontekście dokonywanych inwestycji. Przejdę do kolejnego pytania, które nieco mnie... intryguje. Współpraca z Leopard Cigarettes. Czy nie masz wrażenia, że sprzedaż tanich papierosów – to celowanie w grupy społecznie wrażliwe, dla szybkiego zysku? Czy nie obawiasz się krytyki ze strony środowisk prozdrowotnych?

 

Lorenzo Montero : Czy wydobycie, magazynownie, a następnie przetwórstwo i sprzedaż ropy naftowej nie jest szkodliwe dla środowiska? jest. Wiem o tym. Podobnie jak z papierosami, alkoholem czy słodkimi przekąskami. Powinieneś zadać to samo pytanie producentom napojów i żywności, którzy odpowiadają za to, że wchodząc do Walmartu, zastanawiam się czy nie przejedzie mnie elektryczny skuterek, z ponad stu kilowym mężczyzną na pokładzie - rozumiesz do czego zmierzam? Nie da cofnąć się tego, co zadomowiło się w naszej kulturze już na dobre. Nie naprawisz tego.

 

Raymond Hall : Rozumiem, rozumiem. Jednak celowanie w najniższy sektor cenowy daje nieco przestrzeni do wielu dyskusji. Przykładem będzie Green Energy, które podjęło działania z koncernem produkującym elektroniczne papierosy, który doprowadził do ogromnych spadków wartości akcji spółki OZE.

 

Lorenzo Montero : Mówisz to tak, jakby papierosy na stacjach benzynowych pojawiły się wczoraj, Raymond. Przemysł naftowy i tytoniowy przecinają się od lat - obie te gałęzie, zostały praktycznie skreślone ze wydarzeń sportowych.

 

Raymond Hall : Z punktu widzenia naszego, dziennikarskiego - Ciekawym jest czy obawiacie się takiej współpracy - Jak już zdążyliśmy się dowiedzieć - Nie. Jednak właśnie ciekawym przykładem było Green Energy, do którego się odniosłem. Nie każdemu takie współprace przynoszą korzyści.

 

Lorenzo Montero : Jeśli swoją wiedzę i analizę ryzyka opierasz na tym, co zwróci Ci chiński Deepseek, to nic dziwnego, że możesz być stratny.

 

Raymond Hall : Przejdźmy do sektoru właśnie związanego z branżą energetyki odnawialnej. Myślę, że jest to dość płynny sposób przejścia z uwagi na nasz temat rozmowy. Coraz więcej mówi się o konkurencji ze strony zielonej energii. Czy odnawialne źródła są dla RON Oil realnym zagrożeniem, czy tylko medialnym hasłem?

 

Lorenzo Montero : Powtórzę pytanie - masz na myśli ALTERNATYWNE źródła energii, tak? nie nazwałbym "zieloną energią" czegoś, co w czasie produkcji, montażu oraz eksploatacja generuje tak duży ślad węglowy, którego nie jest w stanie /zamaskować/, przez najbliższe ćwierć wieku.

 

Raymond Hall : Uważasz, że tradycyjne sposoby pozyskiwania energii są bardziej ekologiczne? Mam na myśli, cała polityka, która aktualnie panuje dotycząca branży OZE jest w większości bojkotem za którym stoją osoby, które odnoszą zyski budowaniem błędnej narracji w przestrzeni publicznej?

 

Lorenzo Montero : Warto zadać sobie pytanie, ile energii należy zmarnować do produkcji... przykładowo, turbiny wiatrowej. Ile stali potrzeba, do jej produkcji, a później ile oleju napędowego do tego, aby przywieźć ją na miejsce, wylać głęboki na dwanaście stóp fundament, a następnie postawić. Odpowiedź dam Ci od razu... MNÓSTWO. Wiesz do kogo należą wiatraki, w północno-wschodniej części Teksasu, w Solnym Basenie, na granicy Oklahomy i Arkansas? do koncernów naftowych bo szybciej jest postawić dziesięć czy sto wiatraków, niż zbudować kilka tysięcy mil linii przesyłowych przez środek pustkowia. Gdybyśmy zaczęli dzisiaj, skończylibyśmy za dobre trzydzieści lat - bez poprawki na to, że coś pójdzie nie tak.

 

Raymond Hall : Ciekawe spostrzeżenia, oczywiście. Zadam może wprost pytanie - Czy spostrzegasz, że ostatnie działania rozwoju technologicznego ze strony spółki Green Energy doprowadza do stworzenia konkurencji na rynku dla Waszych usług? Jaki masz do tego stosunek?

 

Lorenzo Montero : Neutralny. Nie traktuję /zielonej energii/ jako realne zagrożenie, nie w obecnej sytuacji. Tym bardziej, jeśli stoi za tym Green Energy.

 

Raymond Hall : Nie traktujesz ich jako swojego konkurenta? Właśnie miałem o to już spytać - Uważasz, że przemysł paliwowy powinien współpracować z OZE? Czy rywalizować?

 

Lorenzo Montero : Wróć do tego, co mówiłem przed chwilą. Podejrzewam, że jesteśmy ich największymi klientami. Stawiamy tysiące paneli i wiatraków w ciągu roku, tylko po to, żeby zasilić elektryczny kiwon, pośrodku pustkowia, na północ od Midland.

 

Raymond Hall : A więc branża OZE nie jest w stanie istnieć bez przemysłu paliwowego?

 

Lorenzo Montero : Dość śmiałe stwierdzenie, ale tak - branża OZE nie istnieje, bez przemysłu paliwowego. Nie istnieje bez tego, co produkujemy. Nie dotrą do odbiorcy, bez naszego paliwa. Ich turbina przestanie pracować, bo nie będzie smarowana naszym olejem czy smarem.

 

Raymond Hall : Zbliżając się do końca, zapytam może wprost - Dlaczego zdecydowaliście się sprzedać udziały w biogazowni?

 

Lorenzo Montero : Bo nie przynosiła nam realnych zysków, w zasadzie... żadnych zysków, jedynie generowała koszty, na które nie mogłem się godzić. Nie lubię, gdy pieniądze przenikają mi przez ręce. Nie lubię wydawać ich niepotrzebnie lub inwestować w coś, co z góry skazane jest na porażkę. Jak bardzo eko jest biogazownia, do której transporty dostarczane są przy użyciu spalinowych pojazdów, z ogromnym, kilkulitrowym dieslem pod maską?

 

Lorenzo Montero : Ogromnie żałuję, że nie miałem możliwości porozmawiać o tym podczas waszego panelu sprzed dwóch tygodni. Niestety, jeden z organizatorów nie miał na tyle odwagi, żeby zwrócić się bezpośrednio do mnie z zaproszeniem, w momencie gdy oznajmiłem, że jestem zainteresowany.

 

Raymond Hall : Wyraziłeś zainteresowanie, jednak Horizon nie zdecydowało się Ciebie zaprosić - Tak? Jak myślisz, dlaczego? Czym jest spowodowany ten brak odwagi?

 

Lorenzo Montero : Wypadałby zapytać ich CEO. Warunkiem mojego udziału, było to, aby osobiście spotkał się ze mną i porozmawiał na temat Waszego przedsięwzięcia. Nie zrobił tego do dziś, a minął... miesiąc?

 

Raymond Hall : Rozumiem, przykro mi to słyszeć - Jako realizatorzy. Mogę jedynie publicznie ogłosić, że w przypadku organizacji kolejnej debaty, dopilnuję aby każdy zainteresowany uczestnictwem miał możliwość wzięcia udziału. Lorenzo, dziękuję Ci za wiele cennych odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania. Czy na koniec nie chciałbyś czegoś przekazać od siebie? Może pozdrowić kogoś bądź komuś podziękować? Przekazać coś naszym słuchaczom? Przekazuje Ci tą możliwość!

 

Lorenzo Montero : Cóż... nie bądźcie fałszywi, bądźcie sobą... I pamiętajcie, wygrani tankują na RON - zawsze do ostatniej kropli! (śmiech) Życzę Wam wszystkim spokojnego wieczoru, hej!

 

Raymond Hall : Miłego spokojnego wieczoru, gościliśmy w ramach audycji Business Review - Lorenzo Montero, CEO spółki RON Oil. Dziękujemy, że się zjawiłeś i mogliśmy przeprowadzić tak interesujący wywiad, poruszając tak wiele ciekawych tematów. Do usłyszenia niebawem, Raymond Hall - Do usłyszenia!


 

 

 

spacer.png

 

 

spacer.png

 

 

spacer.png

Edytowane przez CZEMP1ON
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin