Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

"Soul Talks with Hugo" - 01. Laicyzacja - upadek moralności, czy troska o indywidualność?


Kierbii

Rekomendowane odpowiedzi


image.png.8c6543448e702264dcfa5c28a0fde3e7.png

 

Pierwszy odcinek nowopowstałego programu filozoficznego "Soul Talks with Hugo" podjął istotną, lecz trudną dla społeczeństwa kwestię laicyzacji - procesu odsunięcia religii z instytucji, życia publicznego i kulturowego. Gościem Hugo Pembroke'a stał się obiecany od dłuższego czasu pastor Savior Baptist Church of Davis - Terrence Vendermeer, który przedstawił owe zjawisko z punktu widzenia swojego, jak i lokalnej wspólnoty. Rozmowa, mimo spokojnego formatu, pochylała się nad tematem z różnych stron, dzięki czemu pozwala ona odpowiedzieć na nurtujące pytanie: Czy laicyzacja jest faktycznie taka zła? Zapraszam do obejrzenia pierwszego odcinka, a jednocześnie wyczekiwania na kolejny epizod - tym razem o siłowni i pracy nad samym sobą... Teraz jednak oddajmy chwilę refleksji: co do powiedzenia na temat laicyzacji ma Hugo Pembroke - prowadzący programu?:

Laicyzacja, czy sekularyzm?
 

Nieporozumienia napędzają konflikty. Nonsensem wydaje się analiza zwłaszcza tak trudnego tematu, nie pojmując dogłębnie jego definicji - co zdaje się być mankamentem obecnego, religijnego mainstreamu. Pod słowem laicyzacji znaczna większość środowisk, a szczególnie chrześcijańskich, kryje całkowity upadek społeczeństwa, odcięcie się od moralności, czy nawet ideologię mającą na celu usunąć jakikolwiek wpływ wiary na życie w przestrzeni publicznej. Głoszenie tego typu tez, choć zrozumiałe - w końcu każda branża chce jak największego dla siebie dobra - potrafi napędzić niemałego strachu tym, którzy lękliwie opłakują status quo naszej ludzkiej egzystencji. Faktem jest bowiem, że owa straszliwa laicyzacja to zjawisko najzwyklejsze i naturalne... Jednak nie można traktować go jako swoiste perpetuum mobile, które bez żadnego pchnięcia brnie do przodu! Ważny jest pewien napęd, pewne podtrzymanie, które może sprawić, aby taki proces rzeczywiście trwał. Na kartach historii zapisała się ona jako przejściowa i cykliczna zmiana - po średniowieczu następuje renesans et cetera, więc czy powinniśmy brać w ogóle ten proces pod uwagę? A i owszem! To, że rowerek powolnie zjeżdża z górki bez czyjeś pomocy (pomijając grawitację), nie wyklucza możliwości jego przyśpieszenia! Jednak o tym za chwilę... Czym innym jest zaś sekularyzm - to jest dopiero ideologia, która może być owocnie krytykowana i dezaprobowana, jak i przeciwnie. Proces i zjawisko, a ideologia czy nurt - tworzy różnice. 

 

Szansa na odkrycie własnego JA


Cisza uwidacznia to, co skryte. Kiedy ktoś umiera - czcimy jego pamięć minutą milczenia. Kiedy jesteśmy poruszeni - polegamy w głuchej refleksji. Dlaczego więc postępujące rozdzielenie religijności od wielu sfer publicznego życia, nie jest swoistą obroną przed jej zdeptaniem pod butem nurtowych trendów? Przeniesienie życia duchowego do indywiduum gwarantuje, według moich doświadczeń, zdecydowanie większe pole do autorefleksji. Nie jesteśmy zabrudzeni wpływem obcych czynników, nie doświadczamy presji i zmuszenia kulturowego oraz społecznego. Wtedy właśnie obnaża się piękno poznawania własnej, ludzkiej - religijnej strony. Należy też odrzucić wszelkie przejawy, gwoli ścisłości, wykluczania wspólnot, czy kościołów - lecz pozbawienie religijności wpływu świata masowego, daje nam klarowniejszy obszar poznawczy. Jest to cena, którą niekiedy warto zapłacić. 


Zubożenie kulturowe 

 

Religia to nieodłączny element ludzkiej kultury od zarania dziejów. Na niej to opiera się obecna spuścizna naszych wybitnych przodków, wszelakie dziedzictwo kulturowe i to, co dziś tak chętnie podziwiamy w muzeach oraz galeriach. Bez religii nie poznalibyśmy być może geniuszu Mozarta, artyzmu Rembrandta, czy magicznej ręki Michała Anioła. Wszystko to, co nas otacza - ma swoje źródło u religijności praojców dzisiejszych pokoleń. Faktem jest, że zjawisko laicyzacji świadczy o niejakim pominięciu tych istotnych sfer kultury, co doprowadza do wspomnianego jej zubożenia. Jako ludzie zaczynamy zapominać, ignorować, a nawet wyśmiewać to - co niegdyś stanowiło kolebkę cywilizacji. Pewne jest jedno - bez religii ludzkość zatrzymała by się na epoce kamienia łupanego, a zdrowy rozsądek jest kluczem do tego uniknięcia. 

 

Gdzie szukać napędu? 

 

Źródło ów procesu nie tkwi jedynie w naturalnym porządku świata, tak jak wspomniałem wyżej. Tenże napęd, szczególnie w dzisiejszych czasach, działa bardzo owocnie. Żyjemy szybciej, ba! Biegniemy! Brakuje nam chwili wytchnienia, a będąc tak wysoce zatraconym w prędkości codziennej egzystencji - zapominamy o tym, że jesteśmy ludźmi. Człowiek bowiem to nie konstrukcja, której energie zapewnia ładowany akumulator. To nie maszyna o danej mocy obliczeniowej, która po jakimś czasie się zużywa. Jako Ci najbardziej rozumni, powinniśmy dostrzegać powinność pielęgnacji własnych umysłów. Umysłów, których niewiarygodnie istotnym elementem jest duchowość nadająca sens i pchająca do kształtowania samego siebie. Odsunięcie na bok tej potrzeby, wynika właśnie z tej prędkości. Bodźce atakujące młode głowy mają na celu odczłowieczyć wzrastające umysły - żyjemy w trudnych realiach, w których człowiek atakuje drugiego człowieka nie za pomocą przemocy fizycznej, lecz napadem informacji i dopaminy. Gdzie w tym wszystkim odnaleźć siebie?


Terrence Vandermeer - chrześcijański głos przeciw laicyzacji 

 

Terrence Vandermeer - pastor jednego z lokalnych kościołów baptystycznych przedstawia nam zgoła inne podejście do laicyzacji. Z punktu widzenia teologicznego nauczyciela zauważa poważne jej skutki, które doskwierać będą ludzkości. Brak serca i upadek moralności to zjawiska wywołujące strach w oczach niejednych. Czy więc może, troszcząc się o zachowanie przyzwoitości i miary ludzkiej cywilizacji, w końcu to kulturą różnimy się od innych, winniśmy zwalczać ten proces? A może... Czy w ogóle jesteśmy w stanie go pokonać? Pastor uważa, że należy potraktować to jako sygnał do duchowej odnowy i jawnego sprzeciwu wobec odsunięcia Chrystusa z kultury, który zakończyć się może wypaleniem serc ludzkich. Cóż więc należy zrobić? 


Podsumowanie

 

Laicyzacja – jak pokazuję w tym odcinku – nie jest w moim odczuciu zjawiskiem jednoznacznie negatywnym. Przeciwnie, uważam ją za naturalny i przejściowy etap, który może stać się przestrzenią dla głębszego, bardziej autentycznego doświadczenia duchowości. Nie oznacza to jednak lekceważenia wartości religii jako fundamentu naszej cywilizacji – wręcz przeciwnie. Oddzielenie sfery sacrum od presji instytucjonalnej może chronić to, co w niej najczystsze. Dlatego apeluję: nie walczmy z laicyzacją, ale uczmy się ją rozumieć. Ostatecznie nie chodzi o to, by wyrzekać się duchowości, lecz by odnaleźć ją na nowo – głębiej, ciszej, świadomiej.

 

Zapis audio przeprowadzonej rozmowy z gościem programu w formie audycji LIVE:

 

Spoiler

Hugo Pembroke: Dobry wieczór Los Santos, dobry wieczór okolice! Nadszedł czas na długo wyczekiwany przez koneserów dobrych dyskusji program telewizyjny - Soul Talks with Hugo. Niezmiernie miło mi jest Was powitać na pierwszym jego odcinku. Czekają nas zacięte i niebanalne rozmowy, błyskotliwi goście i tematy, których obawiają się nawet najwięksi myśliciele. Rozmawiać będziemy o wszystkich nurtujących ludzkie umysły kwestiach, także tych trudnych i niezwykle niewygodnych. Ja nazywam się Hugo G. Pembroke, a moim gościem jest obiecany od preludium programowego - Pastor Terrence Vandermeer. Dobry wieczór.

 

Terrence Vandermeer: Dobry wieczór wszystkim. Na wstępie chciałbym podziękować za zaproszenie i zaprosić wszystkich do dalszego słuchania!

 

 Hugo Pembroke: Pastorze, znamy się nie od dziś i wiem, że jesteś świetną osobą do podjęcia tematu dzisiejszego odcinka. Media z całego świata, zwłaszcza te ukierunkowane na religię i wiarę nieustannie biją w dzwony, alarmując o nadchodzącej LAICYZACJI. Choć zdaję się, że niezbyt wiedza, czym ona jest. Jak myślisz?

 

Terrence Vandermeer: Jest na to jedna krótka odpowiedź, którą przekazał mi mój wykładowca - laicyzacja to nie tylko spadek liczby wierzących, ale utrata serca.. oderwanie od wartości moralnych, a co najważniejsze, oderwanie życia codziennego od Boga. Moim zdaniem media widzą te objawy, ale nie znają źródła. To nie tylko kwestia instytucji, ale relacji - a tej relacji z Bogiem, nasz świat coraz mniej rozumie.

 

Hugo Pembroke: Faktem jest, że sama laicyzacja to zjawisko, które z jednej strony jest naturalne, ale z drugiej - potrzebuje pewnego rodzaju napędu. Mieliśmy w końcu, w historii naszych ludzkich dziejów, okresy gdzie nie do pomyślenia byłoby takie zeświecczenie wszystkiego. Niemniej jednak, wszystko to działo się poniekąd naprzemiennie, średniowiecze-renesans et cetera. Kształtuje się więc pytanie - czy jest to, czymś zupełnie normalnym i przejściowym? Czy może powinniśmy doszukiwać się pewnego głębszego znaczenia? Wpływ na to ma wiele czynników. Ale, czy diabeł taki straszny, jak go malują?

 

Terrence Vandermeer: Cóż Hugo, nie mamy pełnej pewności, być może laicyzacja jest zjawiskiem wyłącznie naturalnym, z punktu socjologicznego, ale niekoniecznie normalnym w świetle duchowego życia człowieka. Moim zdaniem to tylko przejściowy etap, który pokazuje, że nasze serca szukają sensu. A czy diabeł taki straszny..? Może nie ma rogów i ogona, ale to On oddziela człowieka od Boga, nie przy pomocy przemocy, lecz obojętnością. To nie musi być otwarty bunt, wystarczy jedynie sobie wmawiać ''nie mam czasu'', ''to nie dla mnie'.. czy ''poradzę sobie sam''. Dlatego laicyzacja może być sygnałem, nie tyle końca wiary, co zaniku duchowego czucia. Bóg nie przestaje mówić, ale ludzie przestają Go słuchać. I tu rodzi się pytanie, nie tyle o to, co tracimy jako kultura, ale czy chcemy jeszcze słyszeć głos Boga w świecie, który zagłusza wszystko innym hałasem. Więc tak - laicyzacja może być etapem przejściowym, ale równie dobrze może być wezwaniem do duchowego przebudzenia.

 

Hugo Pembroke: Z pewnością... Niemniej, nie możemy traktować tego z odgórnego i własnego punktu widzenia. Jako pastor może to stanowić dla ciebie powód do ubolewania, co jest czymś zupełnie normalnym. Jednak, osobiście uważam, że traktowanie tego jako coś wyjątkowo smutnego - jest strzałem w kolano. To zjawisko, bo tak moim zdaniem - należy to traktować, choć destrukcyjne w swych skutkach, finalnie zabiera istotne elementy z kultury - nie oznacza postępującej ateizacji. Zachowując to, co dla ludzkiej tradycji istotne, można potraktować to jako oddanie kwestii religijności dla ludzkiego indywiduum. W końcu baptyści stawiają głównie na to, czyż nie? W ciszy wszystko staje się bardziej widoczne, owocniejsze. Okalając religię ciszą, chroniąc ją przed trendami społecznymi, czy zinstytucjowaniem- dajemy jej tarczę, a zarazem szansę do duchowego rozruchu poszczególnych serc. Paradoksalnie, wzbudza ona poniekąd jeszcze większą wiarę.

 

Terrence Vandermeer: Oczywiście, twoje spojrzenie na to może być prawdziwe, laicyzacja może nieść w sobie element samooczyszczenia, oddziela tradycję od żywej wiary. Ale właśnie dlatego, jako pastor, nie widzę jej jako zjawiska neutralnego.  Nie chodzi o walkę z trendami, chodzi o to, by w tym świecie nie stracić światła. Jeśli Kościół milczy, kiedy kulturę odsuwa się od Boga, to nie jest neutralność. To zwyczajny brak miłości. Dla mnie pytanie nie brzmi, ''czy to zjawisko ma sens socjologiczny', ale czy my jako wierzący, mamy jeszcze odwagę świadczyć o Chrystusie, mimo że zdecydowanie nie jesteśmy już większością. Bo właśnie to jest nasza szansa, nie wracać do pozycji uprzywilejowanej, ale pokazać, że Ewangelia działa nawet wtedy, gdy wokół niej cicho.

 

Hugo Pembroke: Słuchają nas także wyznawcy innych religii, w końcu nie jest to program stricte religijny - więc czy nie uważasz, że to trochę zagarnianie pozycji chrześcijan? 

 

Terrence Vandermeer: Oczywiście, masz rację. Nie jesteśmy tu tylko dla chrześcijan. Mam nadzieję, że słuchają nas ludzie różnych wyznań.. i różnych poglądów. Dlatego tym bardziej nie mówię z pozycji wyższości, ale z pozycji serca. Nie zgarnianie pozycji, a jedynie świadectwo tego, co dla mnie prawdziwe. Jeśli wierze, że Chrystus żyje i daje nam nadzieje, to nie mogę udawać, że to dla mnie tylko jeden z poglądów. Ale mogę i chce o tym mówić.. z należytym szacunkiem dla innych kultur i religii. Nie chcę w żaden sposób zdominować przestrzeni, chcę jedynie uświęcić obecnością słowa, które dla mnie jest żywe. Jeśli ktoś z innej tradycji znajdzie w tym inspirację - to chwała Panu. A jeśli nie, to w dalszym ciągu jesteśmy braćmi w człowieczeństwie. Dziękuję.

 

Hugo Pembroke: W porządku, już słowem końca... Moim zdaniem, to pozostawienie religijności z dala od instytucji, czy też pewnych aspektów życia społecznego jest niejako ukłonem w stronę wolności osobistej. Może dlatego, że jestem libertarianinem. Ważne jest natomiast, i z tym powinniśmy się zgodzić, aby pielęgnować wpływ przeróżnych nurtów religijnych na naszą człowieczą kulturę, bo on jest niezmiernie wielki i istotny. Co powiesz Terrence, na koniec dzisiejszego odcinka?

 

Terrence Vandermeer: Cóż, mogę jedynie podziękować za wysłuchanie oraz zachęcić do dalszych refleksji. Dziękuję.

 

Hugo Pembroke: Bardzo dziękuję Tobie i Wam - drodzy słuchacze. Pierwszym gościem programu Soul Talks with Hugo był Terrence Vandermeer - pastor Savior Baptist Church of Davis. Już w następnym odcinku zapraszam na rozmowę o wpływie pracy fizycznej na kształtowanie ludzkiego umysłu. Gościć będziemy wielu ludzi z różnych środowisk, lecz połączonych wielką pasją do budowania samodyscypilny, a także swojej sylwetki! Dziękuję - prowadził dla was Hugo Pembroke!

 

 

Slcgy7a.png

QrJU00I.gif

5NKpA9R.png

 

 

Edytowane przez kirbyyy
CZEMP1ON, Evemek, Sacky i 1 inny lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Pastor Vandermeer podziękował za zaproszenie, jednocześnie zachęcając oglądających do zapoznania się z materiałem oraz samodzielnego przemyślenia takowych tematów**

CZEMP1ON, Sacky i Kierbii lubią to

,,I am the way, the truth, and the life. No one comes to the Father except through me.”
John 14:6

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin