Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

irish travellers community


croissant

Rekomendowane odpowiedzi

EbkOPPQ.pngIrish Travellers to niezwykła społeczność – a właściwie zamknięta grupa etniczna z Irlandii. Charakteryzują się własnym językiem Shelta, koczowniczym stylem życia i niezwykle silnymi więzami rodzinnymi. Choć wielu z nich prowadzi uczciwe życie, jak w każdej grupie, tak i wśród Travellerów, na przestrzeni lat wyłoniły się odłamy powiązane z międzynarodową przestępczością zorganizowaną. Jednym z najbardziej znanych są „Rathkeale Rovers” – gang wywodzący się z irlandzkiej miejscowości Rathkeale, szczegółowo opisany w raportach Europolu jako globalna siatka przestępcza. Ich działalność jest szeroka i obejmuje oszustwa, handel kradzionymi dobrami kultury, fałszerstwa oraz wyłudzenia. W 2011 roku, na prośbę irlandzkiej policji (Garda Síochána), Europol rozpoczął operację „Oakleaf”, która doprowadziła do ponad 30 aresztowań na całym świecie. Zarzuty obejmowały zorganizowane rozboje, wprowadzanie do obrotu środków odurzających i pranie pieniędzy. Dwa lata później, w 2013 roku, miała miejsce kolejna fala aresztowań, tym razem dzięki współpracy Serious Organised Crime Agency (SOCA) z brytyjską policją. Zatrzymano 19 osób uznanych za członków Rathkeale Rovers, powiązanych z serią włamań do domów aukcyjnych i muzeów. Czterech z nich, członkowie jednej rodziny, zostali nazwani przez prokuraturę „generałami” w strukturze Rathkeale Rovers. Gang w szczególności upodobał sobie chińskie antyki i rogi nosorożca, planując sprzedawać je na azjatyckim czarnym rynku. Wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na około 57 milionów funtów. Po skazaniu tych osób, rzecznik policji podkreślał, że inni członkowie Rathkeale Rovers nadal przebywają w Wielkiej Brytanii, a ich siatka przestępcza jest rozproszona po wielu krajach. Wielu aresztowanych opuściło kraj, zanim doszło do jakichkolwiek procesów. Niektórzy „Rovers” z powiązaniami w handlu antykami, znaleźli niezwykle lukratywną niszę w nielegalnym handlu rogami nosorożców. Seria włamań do muzeów w całej Europie i próby zakupu rogów w Stanach Zjednoczonych doprowadziły do rozkwitu tak zwanego „Gangu Martwego Zoo”. Kilogram nosorożca potrafił kosztować nawet 60 tysięcy euro, co czyniło go niezwykle pożądanym towarem wśród bogatych elit Wietnamu i Chin. Róg nosorożca skradziony z magazynu Muzeum Historii Naturalnej mógł być wart na czarnym rynku nawet 150 tysięcy euro. Richard „Kerry” O’Brien Jr. ponownie trafił za kratki, tym razem w Denver w Kolorado, po operacji policyjnej przeprowadzonej przez agentów specjalnych z US Parks and Wildlife Service. Jego kuzyn, Richard Sheridan, to kolejny z Rathkealerów uwięzionych w USA za próby handlu rogami nosorożca. O'Brien Jr., Sheridan i „Turkey” O'Brien znaleźli się również wśród 14 osób skazanych w Wielkiej Brytanii za spisek mający na celu kradzież artefaktów muzealnych. Richard „Kerry” O'Brien Sr., aresztowany podczas operacji, ale bez postawionych zarzutów, stał się celem Biura ds. Majątku Przestępczego, co pokazuje, jak głęboko te powiązania sięgają.

qyI63sn.pngW ciągu kilkunastu lat Rathkeale Rovers zadomowili się na dobre w stanie San Andreas. Początkowo były to pojedyncze rodziny, które pojawiały się w małych miasteczkach na obrzeżach Los Santos czy Blaine County. Potem zaczęli się rozrastać. Każdy przyjeżdżał „do kogoś” – kuzyna, wujka, szwagra. Stawiali kampery, dogadywali się z lokalnymi właścicielami terenu, kupowali działki. W krótkim czasie zaczęli tworzyć własne enklawy, gdzie wszyscy znali się z imienia, a obcy natychmiast rzucali się w oczy. Ich obecność nie była nachalna, ale zauważalna. Pracowali między sobą, sprzedawali między sobą, pożyczali między sobą. Nie byli zwykłymi imigrantami, którzy dążą do asymilacji. San Andreas traktowali jako miejsce do życia po swojemu – z dala od wścibskich sąsiadów i nadmiernej kontroli. Nie interesowała ich integracja ani lokalna polityka. Tworzyli zamkniętą sieć, która sama siebie chroniła i sama siebie napędzała. Dzieci uczyły się w domu albo nie uczyły się wcale. Zamiast tego, od małego brały udział w „interesach” starszych. Nosiły skrzynki, pomagały w rozładunku, uczyły się rozmawiać z klientem, negocjować, oceniać wartość przedmiotu bez potrzeby sprawdzania w internecie. Formalna edukacja była zbędna, skoro wszystko, co potrzebne, by zarobić i się nie narobić, można było wynieść z samego przebywania w tym środowisku. Dziś ich obecność w San Andreas nie jest już niczym nowym. Ludzie wiedzą, że są. Imigranci stworzyli własne terytorium – nie na mapie, ale w społeczności zamieszkującej sąsiednie tereny. Sąsiad może nie wiedzieć, jak się nazywają, ale i tak ich rozpozna po tablicach rejestracyjnych, stylu ubioru i charakterystycznym sposobie mówienia.
 

wYwgqHB.pngRichard „Kerry” O’Brien Jr. nie miał złudzeń. Kolejne aresztowanie w Denver, to za rogi nosorożca, było sygnałem – Europa, choć wciąż dochodowa, stawała się zbyt gorąca. Rodzina, rozsiana po całym świecie, potrzebowała nowego azylu. Gdzie indziej, jak nie w Ameryce, krainie nieograniczonych możliwości... i nieograniczonej korupcji? Wybór padł na San Andreas. Jego kuzyn, Richard Sheridan, po odsiadce w USA za podobne grzeszki, również szukał nowego miejsca. Bracia O'Brien, „Kerry” Senior i „Turkey” O'Brien, choć chwilowo uniknęli kratek, czuli oddech Biura ds. Majątku Przestępczego na karku. Decyzja zapadła – zjednoczyć klany O'Brienów i Sheridanów pod nowym, wspólnym dachem. Pierwsi przybyli Richard Jr. i Sheridan, z kilkoma zaufanymi krewnymi. Nie rzucali się w oczy. Zamiast luksusowych willi, wybierali tanie parcele na obrzeżach Los Santos, w Blaine County, gdzie stawiali stare kampery i przyczepy. Wyglądali jak kolejni "białasy" szukający dorywczej pracy. Pod przykrywką skupu złomu i "okazyjnych" remontów domów, zaczęli budować swoją bazę. Richard Jr., ze swoim sprytem i darem przekonywania, szybko nawiązywał kontakty z lokalnymi mieszkańcami, kupując działki za gotówkę, bez zbędnych pytań. Nie minął rok, a dołączyli do nich kolejni. Najpierw rodziny Richarda Seniora, potem "Turkey'a". San Andreas stało się magnesem dla tych, którzy chcieli uciec od zgiełku europejskich operacji. W małych, rozproszonych enklawach, z dala od policyjnych radarów Los Santos, tworzyli swoje małe królestwa. Dzieci, zamiast do szkół, trafiały na "praktyki" – uczyły się jak rozmawiać z klientem, jak ocenić „okazję”, jak szybko zniknąć z miejsca przestępstwa. Richard Jr. i Sheridan, mając za sobą doświadczenia z Europolu i SOCA, wiedzieli, że kluczem jest zamknięta społeczność i maksymalna dyskrecja. Ich pierwotne specjalizacje – antyki i rogi nosorożca – szybko ewoluowały. San Andreas, ze swoim nieograniczonym rynkiem narkotyków i broni, oferowało nowe możliwości. Richard Senior, choć oficjalnie "na emeryturze", nadzorował operacje fałszerstw, z których Rathkeale Rovers byli znani. "Turkey" O'Brien zajął się logistyką, wykorzystując sieć kontaktów do przerzutu kradzionych towarów, w tym samochodów. Gang nie miał formalnej nazwy. Wewnątrz, nazywali się po prostu „Rodziną” albo „Klanem”. Na zewnątrz, dla nielicznych, którzy musieli o nich wiedzieć, stali się znani jako „Wędrowcy” – ze względu na ich koczowniczą przeszłość i skłonność do nagłego znikania. Nie szukali rozgłosu, nie interesowały ich wojny o terytoria z lokalnymi gangami. Ich siłą była niewidzialność i spokojna infiltracja. Działali w cieniu, pojawiając się i znikając, zostawiając po sobie jedynie straty, które trudno było powiązać w całość. Dziś, klany O'Brienów i Sheridanów, z Richardem Jr. i Sheridanem na czele, stanowią cichą, ale potężną siłę w przestępczym podziemiu San Andreas. Ich imperium rośnie, bazując na starych, sprawdzonych metodach „białych cyganów” i nowych możliwościach, jakie oferuje bogate, ale często naiwne Los Santos.

Spoiler

Hej, po przerwie od gta v wracamy do was z kolejnym projektem, tym razem stawiamy na dość nietypowy projekt, którym są irlandzcy podróżnicy. Mamy w planach prowadzić progresywną rozgrywkę, trzymając się z dala od prowokacji i głupich wojen. W miarę możliwości będziemy chcieli dać od siebie jak najwięcej klimatycznej rozgrywki głównie skupiającej się dookoła drobnych przestępstw i oszustw, prezentując przy tym dużo smaczków z życia jako margines społeczny.

ekipa: @croissant @Woozu @moonek @Imontherisk98 @DannyKSG @The_Danny  @Viadomix @tenge @vrm @bombiarzEBK @Caraxes @Quake18 @DxT @samobojca @tenge@Jacha  @kapizu  @thePhasm


 

Edytowane przez croissant
DEJWuS, OkruchJr, DxT i 26 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin