Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

croissant

Gracz
  • Postów

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana croissant w dniu 2 Stycznia 2025

Użytkownicy przyznają croissant punkty reputacji!

10 obserwujących

Informacje dodatkowe

  • Discord
    croissant#1121

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia croissant

Stały bywalec społeczności

Stały bywalec społeczności (8/14)

  • Well Followed
  • To już rok!
  • Dusza towarzystwa
  • Mówca
  • Wyjątkowo popularny

Najnowsze odznaki

501

Reputacja

  1. croissant

    85th Street Locos

    Sa dwa takie gangi, odrzucam
  2. Sześć miesięcy ciszy. Pół roku, w trakcie którego Los Santos mogło odetchnąć, ale nie na długo, zwłaszcza gdy w tle wciąż jest widoczny cień rodziny Mancuso. Poprzedni rozdział dobiegł końca w dramatycznych okolicznościach – wewnętrzne konflikty, krwawe sprzątanie i bezwzględne ataki konkurencji, wsparte niespodziewaną presją ze strony stróżów prawa, zmusiły rodzinę do tymczasowego wycofania się w cień. The Mancuso Crime Family przeszła najpoważniejszą próbę od lat. Wypadek samochodowy odsunął Anthony'ego Mancuso od codziennego dowodzenia, ale nie od władzy. Powstała nieformalna, brutalna trójca, która utrzymuje fasadę tradycji, jednocześnie działając z precyzją nowoczesnej korporacji przestępczej. Anthony Mancuso pozostaje oficjalnie Bossem, ale jest to rola niemego sędziego i symbolu. Po wypadku, jego obecność jest skrupulatnie dozowana. Działa z całkowitego cienia, a jego fizyczna niedostępność paradoksalnie wzmacnia jego autorytet — jest nieosiągalny dla wrogów i glin. Stanowi zasłonę dymną, która odwraca uwagę od prawdziwego centrum decyzyjnego. Rodzina wierzy w jego powrót, a on jest cichym gwarantem starych wartości. To Jerome Santuccio de facto przejął stery, stając się operacyjną głową Rodziny. Santuccio wykorzystuje wypadek Mancuso jako dobrowolne wycofanie się bossa, by uniknąć presji ze strony władz. Jest zimnym, strategicznym mózgiem, który nie brudzi sobie rąk na ulicy. Jego działania koncentrują się na praniu pieniędzy i przejmowaniu legalnych aktywów. Donald "Duck Donnie" Angelo, weteran ulicy i dawny Street Boss, objął pełną kontrolę nad przestępczą machiną. To on jest brutalnym łącznikiem między strategią Santuccio a realiami Los Santos. Donnie ma za zadanie nadzorować całą przestępczą działalność, dając rodzinie namacalną, bolesną przewagę. Pod jego okiem, stare metody wymuszeń mieszają się z nowymi, bezwzględnymi formami dystrybucji i egzekucji. Ulica jest jego królestwem, a jego słowo jest prawem na każdym osiedlu podlegającym rodzinie. Kluczową rolę w nowej strukturze odgrywa Ernest Carvello. Jego legalna fasada, luksusowa wypożyczalnia jachtów Oceans Edge, jest wodną logistyką rodziny. Jachty to idealne, dyskretne ścieżki do przemytu, a baza przy zatoce służy jako centrum spotkań z zagranicznymi kontrahentami i miejsce do odizolowanego rozwiązywania konfliktów. Carvello dba o to, by pieniądze i towar płynęły bez przeszkód, a jego wpływy wśród wyższych sfer, szukających morskich ucieczek, są doskonałą przykrywką. Po namysłach nadszedł czas, by The Mancuso Crime Family pokazała Los Santos swoją nową twarz. Reaktywujemy projekt, który przez 7 miesięcy intensywnej działalności namieszał w przestępczym półświatku i zapewnił wysoką aktywność całej organizacji. Szukamy graczy, którzy chcą pograć w autentyczną, dobrze wszystkim znaną La Cosa Nostra, jednocześnie akceptując kilka udziwnień, wpasowujących się w realia XXI wieku – od cyfrowej przestępczości, po korporacyjne pranie brudnych pieniędzy. To odrodzenie, nie reaktywacja.
  3. Włoska przestępczość zorganizowana na terenie Los Santos, to miejsce, w którym przez długi czas prym wiodła The Mancuso Crime Family. Organizacja była na językach całego półświatka, przez swoją potęgę, na którą składały się liczne wpływy, ale i ogromna liczebność grupy. Cwaniaki wyciskali sok, nie tylko na swojej dzielnicy, ale całe miasto składało się na ich wpływy – byli wszędzie, prowadzili świetnie prosperujące lokale, które tętniły życiem o każdej porze dnia, inwestowali forsę w wielu sektorach, które z czasem pozwoliły im służyć jako nieźle piorące pralnie pieniędzy, a społeczność, której pomagali, jest wdzięczna im po dziś dzień. Grupa, pomimo ogromnych pieniędzy, nigdy się z nimi nie obnosiła, a pralnie świetnie przykrywały ich majętność, przez co nie rzucali się w oczy organom ścigania. Ich siła tkwiła w dyskrecji i wierności zasadom starej szkoły, co czyniło ich niemal niewidzialnymi dla stróżów prawa. Po bolesnym konflikcie z Mongols MC, który kosztował Rodzinę Mancuso utratę strategicznych wpływów i prestiżu, nadszedł czas na reaktywację. To nie jest już powrót do hucznego, ulicznego dominowania, ale do cichego, metodycznego odbudowywania imperium. Anthony Mancuso, choć wciąż figurowany jako Boss, wycofał się w cień, stając się symbolem i ostatecznym arbitrem. Faktyczna siła Rodziny płynie teraz z finansów i infiltracji, a nie z przemocy. Nowe Mancuso ma być jak hydra – jeśli zetniesz jej jedną głowę, odrośnie w dwóch, ale tym razem w ukryciu. Włoska przestępczość zorganizowana w Los Santos przechodziła metamorfozę wymuszoną tragicznymi wydarzeniami. Anthony Mancuso – Boss, formalny i niekwestionowany przywódca Rodziny. Choć powszechnie szanowany, po wypadku samochodowym (który, jak szeptało się w półświatku, mógł być upozorowanym zamachem ze strony Mongols MC lub nawet wewnętrznym spiskiem), Mancuso jest uwięziony w swojej rezydencji, formalnie niezdolny do prowadzenia codziennych operacji. Jego stan zdrowia jest owiany tajemnicą, a jego słowa są przekazywane wyłącznie przez najbliższych zaufanych, co otwiera pole do manipulacji. Jarome Santuccio – Acting Boss, w rezultacie wypadku, Santuccio, dotychczasowy Capo, przejął stery. Jest silny, lecz kontrowersyjny. To jego agresywne metody doprowadziły do wojny z Mongols i kosztowały rodzinę utratę starego imperium. Reaktywacja ma być jego próbą udowodnienia, że potrafi być bossem. Donald "Duck Donnie" Angelo – Caporegime, mózg operacji finansowych. Po fiasku ulicznych działań Santuccio, Angelo stał się faktycznym autorem nowej strategii. Wprowadza dyscyplinę finansową i niewidzialność do działań LCN. Aby powrócić, Rodzina Mancuso nie mogła polegać na jawnych interesach. Wprowadzono system, gdzie siła jest ukryta za profesjonalizmem, co chroni rulling panel przed wymiarem sprawiedliwości. The Veritas Group - Donald Angelo nadzoruje The Veritas Group, chroniąc go przed nadmierną ciekawością organów ścigania. To tu pieniądze z wymuszeń, lichwy i gier są legalizowane jako "opłaty konsultingowe" od zagranicznych klientów. Grupa zajmuje się wyrafinowaną lichwą, udzielając "pożyczek pomostowych" zdesperowanym, wpływowym osobom – sędziom, dziennikarzom, i urzędnikom miejskim. Długi są spłacane usługami i informacjami, a nie tylko gotówką. Fondazione d'Oro - Jarome Santuccio wykorzystuje Fondazione d'Oro jako główny kanał do legalizacji bardzo dużych sum gotówki. Pieniądze z The Veritas Group wchodzą jako pożyczki dla Fondazione, a następnie są wielokrotnie mnożone poprzez celowe zawyżanie kosztów materiałów budowlanych i siły roboczej. Przez projekty budowlane, Fondazione d'Oro cicho zastępuje stare, zrujnowane interesy Mancuso nowymi, legalnymi punktami kontroli. Każda budowa to nowa strefa wpływów. Fondazione d'Oro wymusza na dostawcach kupowanie materiałów z jednego, konkretnego źródła – to zapewnia nie tylko dodatkowy zysk, ale i kontrolę nad logistyką dostaw. La Logistica Transamericana - firma zajmuje się importem, eksportem i magazynowaniem towarów "wrażliwych" (np. luksusowe wina, dzieła sztuki, antyki). Korzysta z własnej floty samochodów dostawczych i dzierżawi magazyny celne. Cały personel L.T.A. – kierowcy, magazynierzy, pracownicy biurowi – to ludzie powiązani z rodziną Mancuso, wszyscy legalnie zatrudnieni. L.T.A. służy jako główny kanał dystrybucji dla kontrabandy. Towary są ukryte w "podwójnych ścianach" kontenerów i przewożone jako "luksusowe wina" lub "antyczne meble" pod fałszywymi listami przewozowymi. Mancuso porzuciło "Little Italy", które stało się zbyt gorące. Nowym, nieoficjalnym terytorium stały się korytarze biznesowe i przemysłowe w pobliżu portu i lotniska.
  4. Irish Travellers to niezwykła społeczność – a właściwie zamknięta grupa etniczna z Irlandii. Charakteryzują się własnym językiem Shelta, koczowniczym stylem życia i niezwykle silnymi więzami rodzinnymi. Choć wielu z nich prowadzi uczciwe życie, jak w każdej grupie, tak i wśród Travellerów, na przestrzeni lat wyłoniły się odłamy powiązane z międzynarodową przestępczością zorganizowaną. Jednym z najbardziej znanych są „Rathkeale Rovers” – gang wywodzący się z irlandzkiej miejscowości Rathkeale, szczegółowo opisany w raportach Europolu jako globalna siatka przestępcza. Ich działalność jest szeroka i obejmuje oszustwa, handel kradzionymi dobrami kultury, fałszerstwa oraz wyłudzenia. W 2011 roku, na prośbę irlandzkiej policji (Garda Síochána), Europol rozpoczął operację „Oakleaf”, która doprowadziła do ponad 30 aresztowań na całym świecie. Zarzuty obejmowały zorganizowane rozboje, wprowadzanie do obrotu środków odurzających i pranie pieniędzy. Dwa lata później, w 2013 roku, miała miejsce kolejna fala aresztowań, tym razem dzięki współpracy Serious Organised Crime Agency (SOCA) z brytyjską policją. Zatrzymano 19 osób uznanych za członków Rathkeale Rovers, powiązanych z serią włamań do domów aukcyjnych i muzeów. Czterech z nich, członkowie jednej rodziny, zostali nazwani przez prokuraturę „generałami” w strukturze Rathkeale Rovers. Gang w szczególności upodobał sobie chińskie antyki i rogi nosorożca, planując sprzedawać je na azjatyckim czarnym rynku. Wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na około 57 milionów funtów. Po skazaniu tych osób, rzecznik policji podkreślał, że inni członkowie Rathkeale Rovers nadal przebywają w Wielkiej Brytanii, a ich siatka przestępcza jest rozproszona po wielu krajach. Wielu aresztowanych opuściło kraj, zanim doszło do jakichkolwiek procesów. Niektórzy „Rovers” z powiązaniami w handlu antykami, znaleźli niezwykle lukratywną niszę w nielegalnym handlu rogami nosorożców. Seria włamań do muzeów w całej Europie i próby zakupu rogów w Stanach Zjednoczonych doprowadziły do rozkwitu tak zwanego „Gangu Martwego Zoo”. Kilogram nosorożca potrafił kosztować nawet 60 tysięcy euro, co czyniło go niezwykle pożądanym towarem wśród bogatych elit Wietnamu i Chin. Róg nosorożca skradziony z magazynu Muzeum Historii Naturalnej mógł być wart na czarnym rynku nawet 150 tysięcy euro. Richard „Kerry” O’Brien Jr. ponownie trafił za kratki, tym razem w Denver w Kolorado, po operacji policyjnej przeprowadzonej przez agentów specjalnych z US Parks and Wildlife Service. Jego kuzyn, Richard Sheridan, to kolejny z Rathkealerów uwięzionych w USA za próby handlu rogami nosorożca. O'Brien Jr., Sheridan i „Turkey” O'Brien znaleźli się również wśród 14 osób skazanych w Wielkiej Brytanii za spisek mający na celu kradzież artefaktów muzealnych. Richard „Kerry” O'Brien Sr., aresztowany podczas operacji, ale bez postawionych zarzutów, stał się celem Biura ds. Majątku Przestępczego, co pokazuje, jak głęboko te powiązania sięgają. W ciągu kilkunastu lat Rathkeale Rovers zadomowili się na dobre w stanie San Andreas. Początkowo były to pojedyncze rodziny, które pojawiały się w małych miasteczkach na obrzeżach Los Santos czy Blaine County. Potem zaczęli się rozrastać. Każdy przyjeżdżał „do kogoś” – kuzyna, wujka, szwagra. Stawiali kampery, dogadywali się z lokalnymi właścicielami terenu, kupowali działki. W krótkim czasie zaczęli tworzyć własne enklawy, gdzie wszyscy znali się z imienia, a obcy natychmiast rzucali się w oczy. Ich obecność nie była nachalna, ale zauważalna. Pracowali między sobą, sprzedawali między sobą, pożyczali między sobą. Nie byli zwykłymi imigrantami, którzy dążą do asymilacji. San Andreas traktowali jako miejsce do życia po swojemu – z dala od wścibskich sąsiadów i nadmiernej kontroli. Nie interesowała ich integracja ani lokalna polityka. Tworzyli zamkniętą sieć, która sama siebie chroniła i sama siebie napędzała. Dzieci uczyły się w domu albo nie uczyły się wcale. Zamiast tego, od małego brały udział w „interesach” starszych. Nosiły skrzynki, pomagały w rozładunku, uczyły się rozmawiać z klientem, negocjować, oceniać wartość przedmiotu bez potrzeby sprawdzania w internecie. Formalna edukacja była zbędna, skoro wszystko, co potrzebne, by zarobić i się nie narobić, można było wynieść z samego przebywania w tym środowisku. Dziś ich obecność w San Andreas nie jest już niczym nowym. Ludzie wiedzą, że są. Imigranci stworzyli własne terytorium – nie na mapie, ale w społeczności zamieszkującej sąsiednie tereny. Sąsiad może nie wiedzieć, jak się nazywają, ale i tak ich rozpozna po tablicach rejestracyjnych, stylu ubioru i charakterystycznym sposobie mówienia. Richard „Kerry” O’Brien Jr. nie miał złudzeń. Kolejne aresztowanie w Denver, to za rogi nosorożca, było sygnałem – Europa, choć wciąż dochodowa, stawała się zbyt gorąca. Rodzina, rozsiana po całym świecie, potrzebowała nowego azylu. Gdzie indziej, jak nie w Ameryce, krainie nieograniczonych możliwości... i nieograniczonej korupcji? Wybór padł na San Andreas. Jego kuzyn, Richard Sheridan, po odsiadce w USA za podobne grzeszki, również szukał nowego miejsca. Bracia O'Brien, „Kerry” Senior i „Turkey” O'Brien, choć chwilowo uniknęli kratek, czuli oddech Biura ds. Majątku Przestępczego na karku. Decyzja zapadła – zjednoczyć klany O'Brienów i Sheridanów pod nowym, wspólnym dachem. Pierwsi przybyli Richard Jr. i Sheridan, z kilkoma zaufanymi krewnymi. Nie rzucali się w oczy. Zamiast luksusowych willi, wybierali tanie parcele na obrzeżach Los Santos, w Blaine County, gdzie stawiali stare kampery i przyczepy. Wyglądali jak kolejni "białasy" szukający dorywczej pracy. Pod przykrywką skupu złomu i "okazyjnych" remontów domów, zaczęli budować swoją bazę. Richard Jr., ze swoim sprytem i darem przekonywania, szybko nawiązywał kontakty z lokalnymi mieszkańcami, kupując działki za gotówkę, bez zbędnych pytań. Nie minął rok, a dołączyli do nich kolejni. Najpierw rodziny Richarda Seniora, potem "Turkey'a". San Andreas stało się magnesem dla tych, którzy chcieli uciec od zgiełku europejskich operacji. W małych, rozproszonych enklawach, z dala od policyjnych radarów Los Santos, tworzyli swoje małe królestwa. Dzieci, zamiast do szkół, trafiały na "praktyki" – uczyły się jak rozmawiać z klientem, jak ocenić „okazję”, jak szybko zniknąć z miejsca przestępstwa. Richard Jr. i Sheridan, mając za sobą doświadczenia z Europolu i SOCA, wiedzieli, że kluczem jest zamknięta społeczność i maksymalna dyskrecja. Ich pierwotne specjalizacje – antyki i rogi nosorożca – szybko ewoluowały. San Andreas, ze swoim nieograniczonym rynkiem narkotyków i broni, oferowało nowe możliwości. Richard Senior, choć oficjalnie "na emeryturze", nadzorował operacje fałszerstw, z których Rathkeale Rovers byli znani. "Turkey" O'Brien zajął się logistyką, wykorzystując sieć kontaktów do przerzutu kradzionych towarów, w tym samochodów. Gang nie miał formalnej nazwy. Wewnątrz, nazywali się po prostu „Rodziną” albo „Klanem”. Na zewnątrz, dla nielicznych, którzy musieli o nich wiedzieć, stali się znani jako „Wędrowcy” – ze względu na ich koczowniczą przeszłość i skłonność do nagłego znikania. Nie szukali rozgłosu, nie interesowały ich wojny o terytoria z lokalnymi gangami. Ich siłą była niewidzialność i spokojna infiltracja. Działali w cieniu, pojawiając się i znikając, zostawiając po sobie jedynie straty, które trudno było powiązać w całość. Dziś, klany O'Brienów i Sheridanów, z Richardem Jr. i Sheridanem na czele, stanowią cichą, ale potężną siłę w przestępczym podziemiu San Andreas. Ich imperium rośnie, bazując na starych, sprawdzonych metodach „białych cyganów” i nowych możliwościach, jakie oferuje bogate, ale często naiwne Los Santos.
  5. croissant

    haywire world

    chłopaki wykładają porządny roleplay, zostawiam wpis i serduszko ❤️
  6. Dzięki wszystkim za gierkę przy projekcie, z dniem dzisiejszym archiwum 🧐
  7. FRENZY FLUX PEOPLE'S RIGHTS UNION PRZ GARAGE METROFLEET LOGISTIC SCARFO GARDEN STORE DOLCE DONUT SOUNDWAVE ZEROTRACE WASTE CO ITALIAN CIRCLE MORETTIS SOCIAL CLUB
  8. THE MANCUSO CREW | LA COSA NOSTRA La Cosa Nostra w USA funkcjonuje w oparciu o tradycyjną hierarchiczną strukturę, która została ukształtowana na przestrzeni lat. Każda rodzina jest kierowana przez rulling panel, składający się z boss, underboss oraz consilgiere. Następnie w hierarchii jest caporegime który zarządza grupą "rek" (ang. crews) - mniejszych jednostek operacyjnych odpowiedzialnych za różne działania przestępcze. Pod capo znajdują się "mademan" (żołnierze) i "associated" (współpracownicy), którzy wykonują codzienne zadania przestępcze. W XXI wieku struktura ta może być bardziej elastyczna i mniej formalna niż w przeszłości. W odpowiedzi na rosnące zagrożenia ze strony organów ścigania, organizacja stara się zmniejszyć widoczność i unikać centralizacji w strukturze, co może prowadzić do większej niezależności poszczególnych grup operacyjnych. Taka zmiana pozwala na bardziej skryte działanie i trudniejsze wykrycie przez władze. Szukamy graczy chętnych do pogrania w odświeżonej, trochę innej wersji wszystkim dobrze znanej la cosa nostry. Wymagamy jedynie chęci do nauki gry włosko-amerykańskiego gangstera oraz w miarę czystych logów.
  9. **z upływającymi tygodniami i zebranym doświadczeniem włosko-amerykańska zorganizowana grupa przestępcza znacznie rozszerzyła swoją działalność oraz nawiązała współprace rozciągające się na cały stan San Andreas. Wizja stałego polepszania własnego bytu pozwoliła zaciągnąć w siatkę przestępczą sporo świeżej krwi co pozwoliło, by szajka konsekwentnie pięła się w górę w hierarchii półświatka. Ostatni okres to szereg udanych inwestycji, stawianie na nogi biznesów oraz spółek pozwalających na swobodny obrót brudną forsą** POWIĄZANIA:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin