Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

364. Renesans muzyki i życia - Wywiad z Mike'iem Broadhurst


SopriShina

Rekomendowane odpowiedzi

image.png.3ca8b3020dfcca8d8764b38f4e5f5916.png

Written by Silvio Tavares - Daily Globe 29/06/2025

Życie potrafi zaskoczyć. Ciągłe wzloty i upadki, dla wielu trudno o stabilność. Wśród tej zawieruchy wrażeń, sukcesów i porażek zawsze znajdą się osoby, co opanują ten żywioł i wyznaczą sobie nową drogą. Jedną z takich osób bezapelacyjnie jest Mike Broadhurst, którego przyjemność mieliśmy gościć w wywiadzie już w ostatni czwartek! Dla tych co przegapili jej odsłuchanie na żywo, dajemy państwu zapiski z tego wywiadu. Nie zapomnijcie śledzić naszych kolejnych wywiadów, jak  samego Mike'a, bo jego historia jedynie nabiera nowego tempa w ciągłym biegu życia!

Silvio Tavares: Witam serdecznie wszystkich wiernych słuchaczy w Los Santos i nie tylko! Mówi do was Silvio Tavares z Madery, ale nie jestem tutaj sam. Ze mną jest nikt inny jak Mike Boradhurst, muzyk, jubiler, ale i wiele więcej! Witam cię w naszym studiu, Mike.

Mike Broadhurst: Cześć wszystkim słuchaczom i Tobie Silvio, miło Cię poznać! Jednocześnie miło mi tutaj gościć po raz kolejny w waszym studio, nic się nie zmieniło! *śmiech* Jubiler.. Muszę Ci powiedzieć Silvio, że z jubilerem już dawno nie mam nic wspólnego, ale fakt.. Kiedyś była to moja pasja, teraz tylko kupuje.

Silvio Tavares: Jak już o tym wspomniałeś, to pewnie niektórych z naszych słuchaczy to zainteresuje *Śmieje się lekko nerwowo* Wielu marzy o karierze muzyka, ale czasami początkujący artyści muszą wciąż pracować w innych branżach, tak jak ty swego czasu u Winfrey. Podobno byłeś tam menadżerem  i dla wielu to byłoby już wystarczającym zajęciem, by nie martwić się o swoją przyszłość. Ty jednak mimo tego nie odpuszczałeś swojej pasji do muzyki i parłeś w zaparte ze swoimi ambicjami. Jak wspominasz tamten okres i czy uważasz, że takie początki pomogły ci potem w szerszym show biznesie?

Mike Broadhurst: Woah.. Menadżerem, kasjerem.. A w ostatnich tygodniach działalności Winfrey mogę powiedzieć że byłem szefem szefów, dosłownie. Gdyby nie fakt że wtedy dosłownie nastąpił "boom!" *dodał to nieco głośniej* w mojej karierze to ta spółka dalej by prężnie działała. Ale przechodząc już do Twojego pytania. Jak wspominam tamten okres? Szczerze to świetnie i od razu zaznaczę że być może gdyby nie kontakty jakie udało mi się wtedy złapać, pracując tam to mógłbym nie być w tym miejscu gdzie aktualnie jestem. To był najbardziej prestiżowy salon w mieście. Przychodziły do niego bardzo wpływowe osoby z show-businessu, chociażby tak poznałem Maxine czy Kayes. Potem oczywiście od czasu do czasu pozwalałem sobie wykorzystywać kontakt, bardzo mi pomagały pod względem merytorycznym czy psychicznym.

Silvio Tavares: No tak. Niektórzy dalej pamiętają, że z Maxine Koci mieliście sporo planów, pomysłów i ambicji. Budowanie wizerunku oraz poszerzania perspektyw występów. Mimo to spora część z tego nie wypaliła, ale dziś oboje jesteście szeroko znanymi muzykami. Uważasz, że porażki budują muzyka z perspektywy czasu?

Mike Broadhurst: Nie chciałbym wchodzić w strefę aż tak prywatną, ale z Maxine w tamtym czasie po prostu łączyła nas relacja na zasadzie takiej że zajmowałem się ambasadorami a ona takim była. Yeah, każda porażka to jakaś lekcja, staram się zawsze wyciągać wnioski, ale wprowadzanie zmian nie zawsze mi wychodzi. Może wyprzedzę Twoje pytanie, o ile chciałeś takowe zadać. Ale jeśli chodzi o ostatni vlog w którym chcieliśmy tylko pomóc fanowi, to mogę go podpiąć właśnie pod porażkę. Wiem że drugi raz tego nie zrobię, czuję się jakbym sobie strzelił w stopę. Z całej tej sytuacji cieszy mnie tylko uśmiech dzieciaka który ma teraz sprzęt do dalszego rozowju. A swoją działalność charytatywną, tak jak robiłem to wcześniej, tak i teraz będę dalej trzymał z dala od kamer.

Silvio Tavares: Dla wielu trzymanie się od kamer jest oznaką rozsądku. Ludzie na ogół są ciekawscy, a dziennikarze czasami.. *Zaśmial się niepewnie* muszą spytać o coś prywatniejszego. Tutaj jednak zadam inne pytanie. W ostatnim czasie przeżywasz swój renesans muzyczny. Jak to się odbija na twoim życiu prywatnym?

Mike Broadhurst: Phah! Jednak dziennikarzy może postawił bym na równi, w końcu z tego się utrzymują. *śmiech* Renesans.. To chyba dobre określenie. Moja narzeczona Nerina bardzo mnie wspiera, to dzięki niej głównie przechodzę ten "renesans", jest prawie ze mną za każdym razem w studio gdy coś tworzę. Po prostu czuję to wsparcie mentalnie i fizycznie, cały czas. Gdybym nie miał takiego wsparcia, uwierz mi że kolejny album mógłby być nawet i za pół roku. Ale dzięki tej zmianie formatu z bardziej rapu do R&B czy popu, widzę różnice w kontekście zaproszeń na koncerty i tak dalej - ta zmiana jest na plus.

Silvio Tavares: Po tym co przeżyłeś w swoim czasie nie zdziwiłoby nikogo, jakby wydanie albumu zajęło pół roku albo i dłużej. *Zrobił nieco przerwę* Ale cieszymy się, że wszystko się u ciebie prostuje i zmierza w dobrą stronę. Teraz jesteś po koncercie w Madrycie, Diva podbija serca słuchaczy. Co planujesz dalej?

image.png.8daf4b02b943fe7285096874c9c03b2d.png

Mike Broadhurst: Huh.. Przerwę.. *zaśmiał się sakrastycznie* A tak już całkowicie na serio, w najbliższym czasie planuje wydać swój album. Dokładnie to siódmego lipca, nie skłamię jeśli powiem że to będzie największy projekt tego roku, szczególnie pod względem gości których zaprosiłem do udziału. Dla moich fanów ale i też dla tych których nigdy mnie nie słyszeli, naprawdę zachęcam aby śledzić ten projekt. Projekt który będzie nazywał się "LOOK MOM, I MADE IT".

Silvio Tavares: W takim razie od razu po tym wywiadzie użyjcie swoich telefonów, drodzy słuchacze, i zacznijcie śledzić aktualności o zbliżającym się hicie! *Słychać nieco głośniejsze wzięcie powietrze* A nie licząc zbliżającego się albumu, jaki swój kawałek uważasz za najważniejszy, a który za twój ulubiony?

Mike Broadhurst: Ough.. Mam wiele tych "ważnych" dla siebie utworów, ale jeśli miałbym wybierać jeden spośród wszystkich to zdecydowanie "Whispers" z ostatnio wydanej przeze mnie EP'ki, to takie zwieńczenie długiego okresu mojego życia i podgląd na to jak się czułem bez przyjmowania leków. A ulubioną piosenką jest zdecydowanie "GIRLS". Starałem się wszystko dopiąć na ostatni guzik, jestem trochę pedantyczny więc cały ten kontekst zmieniał się kilkadziesiąt razy od pojawienia się pomysłu na taki utworów, ale.. Uważam że dowiozłem i na koncertach naprawdę robi robotę.

Silvio Tavares: Myślę, że twoje słowa na temat swoich dzieł mogły zakończyć kilka wojen fanów właśnie w tych tematach *Zaśmiał się. Przez chwilę była przerwa, a po niej Silvio mówił trochę poważniej* Skoro o zmianach mowa. Z tego co czytałem, to nie miałeś łatwo za dzieciaka. Myślę, że to coś z czym wielu dziś się może utożsamić. Powiedzmy prawdzie w oczy, jesteś człowiekiem co pomimo trudności, zaliczasz sukcesy. Czy twoja kariera oraz muzyka pomogły ci zmienić relacje z rodziną? Ułatwiło wam to kontakt czy może wręcz przeciwnie?

Mike Broadhurst: Nie chcę z siebie robić wielkiej ofiary, jest wielu ludzi którzy są lub byli w gorszej sytuacji. Mnie uratowała praca i wsparcie ze strony mamy, dosłownie. Wiesz, mam tylko mamę z którą od dzieciaka jestem bardzo zżyty, kocham ją i była w lekkim szoku jak zaczynałem z muzyką. Widziała mnie bardziej za biurkiem albo właśnie za menadżera salonu jubilerskiego. Mimo wszystko wspierała mnie, nasze relacje się nie zmieniły na gorsze a wręcz przeciwnie. Jak wspominałem o albumie, to właśnie chciałem dedykować go jej, bo od zawsze we mnie wierzyła. Jeśli chodzi o ojca, którego istnienie zaczynałem podważać tak jak i istnienie Yeti. ALE! *śmiech* Słuchaj tego Silvio, wie o tym tylko moja rodzina, ale jest na tyle zabawna i pokazuje jednocześnie przyciąganie ludzi do pieniędzy, że muszę się pochwalić. Gdy moja popularność zaczęła gwałtownie rosnąć to znalazł się i ojciec, wyszedł z nory po dwudziestu trzech latach. Oczywiście wiadomo o co chodziło i dlaczego się odezwał. A swoją początkową frustracje wylałem w utworze "PIKACHU", który będzie na albumie.. Zacytuje Ci teraz ważny dla mnie wers: "Tato, dobrze że Cię tutaj nie ma, z tchórzem nie zaszedłbym tak daleko/. Na tym temat zamykam, dla mnie ten człowiek nie istnieje."

Silvio Tavares: Szkoda, że tak się stało.. *Westchnął* Jednak najważniejsze, że pamiętasz i doceniasz osobę, która była zawsze dla ciebie, czyli właśnie twoją mamę. Pozdrawiamy serdecznie szanowną rodzicielkę naszego gościa, Mike'a Boradhursta! *Zrobił chwilę przerwy* Myślę, że pozostał już czas tylko na ostatnie pytanie. Mike, jakbyś chciał powiedzieć coś z głębi serca do swoich fanów lub słuchaczy, którzy jeszcze nimi nie są, to masz teraz okazję. Mów śmiało słowa, które zostaną z nami na dłużej, gdy już wywiad się skończy.

Mike Broadhurst: Ohh.. *westchnął ciszej* Oczywiście że chciałbym coś przekazać.. Nie wiem, kim jesteś, gdzie teraz jesteś ani co cię trzyma przy ziemi… ale wiem jedno.. jeśli kiedykolwiek czułeś się niezrozumiany, niepotrzebny albo po prostu zmęczony tym wszystkim, to jesteśmy bliżej siebie, niż myślisz. Muzyka była dla mnie miejscem ucieczki, potem stała się domem, a teraz drogą. I jeśli coś z moich utworów łączy się z tobą, jeśli coś poruszyło choćby jeden nerw.. To znaczy, że ta droga miała sens. Nie musisz być moim fanem, żeby coś poczuć. Po prostu bądź szczery wobec siebie. Kończąc chciałbym dalej podtrzymać swoje końcowe słowa z wywiadu SPOTLIGHT. Marzenia, nieważne jakie, to tak naprawdę Wy z przyszłości, dlatego o nich myślicie. Róbcie dalej, to co robicie.

Silvio Tavares: To.. bardzo budujące słowa i mam nadzieję, że trafiły one do serca nie jednej osoby. *Odetchnął trochę pełniej po tym* Dziękuję ci za te słowa, jak i za twoją obecność. To był właśnie Mike Broadhurst. Śledźcie jego następne kawałki, a ja, Silvio Tavares się już w Państwem na dziś żegnam. Miłego!

Mike Broadhurst: Dziękuję Ci Silvio za dzisiejszy wywiad i miło spędzony wieczór. Chciałbym jeszcze wszystkim naszym słuchaczom życzyć dobrej i bezpiecznej nocy! Trzymajcie się, HEY!

 

image.jpeg.212927e73cac65c96e813908914abb5f.jpeg

MaryMaddie, Sava i Aliéné lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin