Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[19/07][no more heaven records] LOOK MOM, I MADE IT US TOUR!


Aliéné

Rekomendowane odpowiedzi

YGZlgQU.png

**na stronie ticketmaster.com zostały udostępnione nowe daty przełożonych koncertów. Osoby które nie wybrały zwrotu środków za zakup biletu, dostały również powiadomienie mailowo jak i sms'owo. Na ten moment Mike wciąż nie udostępnił daty koncertu który ma się odbyć w Los Santos.**

12.08 New York City, Terminal 5
13.08 Chicago, Byline Bank Aragon Ballroom
14.08 Minneapolis - First Avenue

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • hMeL9uU.png12.08 New York City, Terminal 5

**Mimo przełożenia terminów koncertów na trasie koncertowej to ludzie w większej części nie zwrócili biletów a te które były dostępne to się wyprzedały. Już od wczesnych godzin popołudniowych w Terminal 5 zaczęła się gromadzić grupa szczęśliwców z wejściówkami VIP. Mike pojawił się punktualnie, ubrany w czarną koszulkę z merchu NOMAD od Chase Love, czarne jeansy i czarne airforce. Mimo uśmiechu na twarzy Mike'a, było widać że ostatnie wydarzenia trochę odcisnęły się na jego twarzy. Spotkanie rozpoczęło się od krótkiej rozmowy z fanami i rozdawania autografów, a później przeszło w część Q&A.**

Jaki był Twój pierwszy odruch, gdy dowiedziałeś się o Chase’u?
Mike: Zatrzymałem wszystko, zawirowało mi konkretnie w głowie i czułem się cholernie oszołomiony. Zamiast iść na próbę, poszedłem na spacer po Central Park. Potrzebowałem zniknąć na chwilę, żeby w ogóle to ogarnąć w głowie.

Czy któryś z utworów które grasz dzisiaj, jest dla Chase?
Mike: Tak. Jest taki jeden moment w secie, kiedy gram "Goodbye" i dedykuję go nie tylko Treyvonowi, ale też Chase’owi. To trochę mój sposób, żeby powiedzieć ‘dzięki’ i ‘do zobaczenia’.

Czy Florida ma dla ciebie jakieś specjalne znaczenie?
Mike:
Tak, zawsze. Miami ma taki klimat że czuję się tutaj jak w domu, nawet jeśli wpadam tylko na jeden dzień. Ten koncert jest dla mnie trochę oczyszczeniem, zapomnieniem o problemach.. 

Co po tej trasie? Wakacje czy studio?
Mike:
Studio. Mam głowę pełną pomysłów i nie mogę tego zostawić na później.

**Po dość prywatnych pytaniach ale i tych luźniejszych, Mike przeszedł do zagrania coverów które wylosowali fani VIP w ankiecie online. Oprócz tego Mike dorzucił na koniec cover od siebie:**

SLOW DANCING IN THE DARK - Joji
ROCKSTAR - CHA$E
Better Now - Post Malone
Changes - XXXTENTACION (od Mike'a)

**Kiedy słońce chowało się już za linią palm a temperatura spadła do "przyjemnych" 28 stopni, w Terminal 5 było już pełne. Otwierający DJ rozgrzał publiczność latynoskimi miksami, a gdy światła zgasły i rozległy się pierwsze dźwięki intra Mike'a, hala dosłownie eksplodowała. Mike wyszedł powoli bez fajerwerków, jedyne co zabrał ze sobą z backstage to pewność siebie. Pierwszy numer jaki wykonał było to "I'm Back", jakby chciał głośno wykrzyczeć że nie porzucił planów, fanów i trasy koncertowej. W setliście pojawiły się też "Lost Control", "SM1L3" i akustyczna wersja "no more heaven" podczas którego publika wzięła telefony w dłonie, tworząc morze świateł. Potem przyszedł czas na "SELFMADE" i "GIRLS", która wywołała falę wspólnego śpiewania w pierwszych rzędach, szczególnie kobiet dla których był skierowany ten utwór. Nastrój szybko zmienił się, gdy zabrzmiała "DIVA" energiczny banger, przy którym cała hala skakała. Potem przyszedł czas na "PIKACHU", gdzie scenografia zmieniła się w żółte tło na którym pojawił się pokemon Pikachu.

Momentem który wszyscy zapamiętają, była dedykacja dla Chase’a. Mike wstrzymał koncert na chwilę, poprosił o ciszę, a potem powiedział:
Chase… bracie… wiem, że to słyszysz. Ten kawałek jest dla ciebie.

**Po czym zagrał intymną, nieco zmienioną wersję "Goodbye (Thank u Treyvon)" z EP'ki Break From The Past, wplatając w nią kilka wersów o Chase’u. Publika zareagowała po piosence zareagowała głośnymi owacjami. Mike jednak nie zakończył koncertu, na telebimie pojawiło się zdjęcie Chase'a, rzucił:

Nasza ostatnia piosenka ma teraz całkiem inny wydźwięk, nigdy nie chciałem żeby taki miała.. Od początku chodziło o to że chcemy wracać do tych najważniejszych miejsc i ludzi, jak pierdoleni zwycięzcy.. Z TARCZĄ a nie na niej.

**Finalnie w hali Terminal 5 wybrzmiała piosenka "Need U" na której pojawia się Chase. Mike zaśpiewał swoją część a w momencie zwrotki Chase'a cała hala śpiewała razem z nim, to była mocna chwila pokazująca że ludzie w tych najgorszych momentach potrafią się jednoczyć. Po piosence wybrzmiały głośne oklaski.

Wiem, że patrzysz stamtąd z góry… Ten ostatni numer jest dla Ciebie. Dziękuję że byłeś częścią tej drogi. Nigdy cię nie zapomnę Chasey.

Podczas schodzenia ze sceny w całej hali wybrzmiała piosenka "CHASEY" z albumu NOMAD. **

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • ndeTAcw.png13.08 Chicago - Byline Bank Aragon Ballroom

**Spotkanie odbyło się w jednej z mniejszych sal Aragon Ballroom, jeszcze przed wpuszczeniem reszty publiczności. Fani wchodzili pojedynczo lub w małych grupach, a Mike witał każdego jak starych znajomych, czyt. przybicie piątek, krótkie rozmowy i żarty. Gdy wszyscy zajęli już swoje miejsce Mike zaczął Meet & Greet od pytań. Wysłuchał uważnie znajdujących się fanów a następnie wyrywkowo odpowiedział na niektóre z nich.**

Który utwór z LOOK MOM, I MADE IT najtrudniej ci się gra na żywo?
Mike: Chyba 'No More Heaven'. Nie przez problemy wokalne, tylko przez to że emocjonalnie mnie zawsze trochę rozbraja.

Pierwszy raz w życiu na jakim koncercie byłeś?
Mike: To był Linkin Park w 2015. Stałem w tłumie ludzie, przepychali mnie, ale i tak świetnie się bawiłem... i pamiętam, że wróciłem do domu kompletnie bez głosu. Teraz patrzę na ludzi po moich koncertach i mam deja vu phaha!

Masz jakieś dziwne nawyki?
Mike: Zawsze przed snem sprawdzam czy wszystkie drzwi są zamknięte… 

**Po krótkiej rozmowie Mike zagrał trzy akustyczne covery popowych hitów które wybrali fani podczas głosowania online:**

As It Was – Harry Styles
Shivers – Ed Sheeran
Mirrors - Justin Timberlake

**Chicago tego wieczoru oddychało gęstym, ciepłym powietrzem, a przed Aragon Ballroom od wczesnego popołudnia ustawiła się kolejka ludzi w merchu "GIRLS". Sala w środku wyglądała jak placyk przed pałacem. Złote zdobienia, lekki półmrok, to klimat który idealnie pasowała do trasy. Czuć było że Chicago to miasto które lubi głośne i bezpośrednie koncerty. Równo o godzinie dwudziestej pierwszej światła gasną a na ekranie pojawia się znajomy napis /LOOK MOM, I MADE IT/. Publiczność jakby jednym gardłem zaczęła ryczeć. Finalnie DJ który rozgrzał wcześniej publiczność puścił krótkie intro do 'I'm Back, które finalnie Mike zagrał jako pierwszą piosenkę. Nie dał sobie czasu na oddech i od razu wleciał w singiel "SM1L3", a potem jeszcze "Like This PT2", które w Chicago dostały wyjątkowo energiczne przyjęcie. Podczas grania "Pikachu" Mike kilkukrotnie wychylił się przez barieri i łapał dłonie fanów którzy je wyciągali, natomiast w sali podczas refrenu, ludzie śpiewali głośniej niż sam Mike. Finalnie Mike zaczął balansować między energią a emocjami. Przy "GIRLS" żeńska publika, szczególnie w pierwszych rzędach, przejęła cały utwór, Mike tylko dyrygował mikrofonem i cholernie się cieszył, jak sala wrzeszczała każdy wers. Potem zrobiło się poważniej: "No Regret, No Love" i "Still Want You" wprowadziły trochę ciszy, ale takiej wypełnionej skupieniem. Przy "Still Want You" na ekranie za Mike pojawiła się wizualka Laili Aguirre. Potem Mike ponownie rozpętał piekło, wleciało "Need U" a w miejscu zwrotki Chase'a, cała sala zaczęła śpiewać. "Watch" i "She’s Never There" pokazały, że nawet spokojniejsze numery mogą trzymać napięcie. "Mantra" zamknęła główną część setu w pełnym skupieniu... Na scenie zapanował półmrok. Mike usiadł na krześle z przewieszoną gitarą i zaczął grać. Przed zejsciem ze sceny na bis wrócił z "Diva" w wersji koncertowej, trochę dłuższej i ostrzejszej. Finalnie podziękował publiczności za jeden z najbardziej energicznych wieczorów tej trasy. **

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • bcvC1ko.png14.08 Minneapolis - First Avenue

**Spotkanie Meet & Greet rozpoczęło się po godzinie 17. Mike spotkał się z fanami w małej, kameralnej salce za kulisami First Avenue. Wnętrze było udekorowane plakatami z trasy, na stole stał kubek z kawą z lokalnej kawiarni, podobno ktoś z ekipy zdradził, że Mike bez niej nie zaczyna dnia. Atmosfera była swobodna, dużo śmiechu i luzu, czyli praktycznie jak każde spotkanie z nim. Spotkanie rozpoczął od sesji Q&A, nie zabrakło pytań - jedne były głupsze a drugie mądrzejsze, Mike natomiast starał się znaleźć półśrodek i odpowiedzieć na wszystkie, bez omijania tematu, no chyba że były mu nie na rękę:**

Czy zdarza Ci się denerwować przed koncertem?
Mike:
Prawie zawsze. Ale jak wchodzę na scenę i słyszę pierwszy krzyk publiczności, to przechodzi praktycznie od razu. Mam tak przez to że zawsze, ale to zawsze chcę być perfekcjonistą, nie cierpię błędów i przed koncertem mam myśli z tyłu głowy, że coś nie wyjdzie.

Jaką umiejętność chciałbyś opanować?
Mike:
Grać na perkusji. Wtedy mógłbym sam nagrywać wszystkie bębny do swoich numerów.. W sumie to byłbym samowystarczalny, dosłownie. Ale poza muzyką, chciałbym nabrać odporności do hejtu skierowanego w moich bliskich, dalej nad tym pracuje choć nie zawsze mi to dobrze wychodzi, natomiast zawsze sobie powtarzam że hejter to też rozgłos.

Co ostatnio najbardziej Cię rozśmieszyło?
Mike:
Jakiś post na stronie LI z wyciętego fragmentu z teledysku GIRLS, fakt faktem mam niezłe ruchy ale wtedy mnie mocno poniosło, ale to już było dawno.

**Standardowo po części Q&A, przyszedł czas na covery które fani z biletami VIP mogli zagłosować w ankiecie online. Finalne zestawienie krótkich coverów które zagrał Mike:**

Let Me Love You – Mario
What Makes You Beautiful – One Direction
Cry Me a River - Justin Timberlake

**Na koniec spotkania Mike zrobił sobie grupowe zdjęcie z całą grupą a potem niektórzy szczęśliwcy zostali wylosowani do zdjęć indywidualnych które pewnie zaczęły krążyć po stories i postach na social mediach.**

**First Avenue tego wieczoru był nabity do granic możliwości, dosłownie od wejścia czuło się energię którą Mike tylko podbijał w trakcie koncertu. Rozpoczął mocnym uderzeniem, intro DJ’skie przeszło w "I’m Back" a od pierwszych sekund wszyscy skakali. Potem bez nawet chwili przerwy poleciały "SM1L3" i "Pikachu" z charakterystycznym momentem, kiedy Mike wspiął się na podwyższenie obok perkusisty żeby poprowadzić refren razem z tłumem. Podczas "GIRLS" Mike już spodziewał się wcześniej że reakcja na tą piosenkę będzie przewidywalna – pełen wrzask podczas refrenów. Mike co chwilę oddawał mikrofon publiczności a kiedy ktoś w pierwszym rzędzie pomylił słowa i było to tak mocno słyszalne, roześmiał się i powiedział po piosence:**

Spokojnie, ja też czasem zapominam swoje teksty!

**Środek koncertu zwolnił na moment przy "No Regret, No Love" i "Still Want You" drugi utwór wzbogacony był o projekcję Lailii Aguirre na ekranach za jego plecami. Potem atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej intymna przy "No More Heaven" i "She's Never There" podczas których sala wyciszyła się prawie do zera. W końcówce Mike odpalił serię numerów, które totalnie rozgrzały publikę. W tej liście znajdowały się "Need U" i "Watch" podczas którego został wykorzystany ten sam motyw co przy piosence z Lailą, za jego plecami zostało wyświetlony krótki zapętlony filmik na którym była Maxine Koci. Finalnie na scenie pojawiła się narzeczona Mike'a, Nerina Aguirre z którą na żywo wykonał dwa wspólne kawałki - "Selfmade" i "More Than Friends". Na bis wrócił z "Diva", była to piosenka pełna ognia, mnóstwo czerwonych świateł, skoki publiczności i Mike który biegał, skakał na scenie jak opętany, tak mocno wczuty w piosenkę. Finalnie podziękował fanom za przybycie i wsparcie.**

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ZmwEbrs.pngvgAcECI.png

  • 21.08 Los Santos - Magnolia Night Club

**Finał trasy Mike’a Broadhursta miał miejsce w klubie Magnolia Night Club w Los Santos i od samego początku czuło się, że to nie będzie zwykły koncert. Przed godziną 21:00 sala zaczynała już się przepełniać, a gęste powietrze mieszało się z oczekiwaniem fanów, którzy wiedzieli, że to ostatni wieczór tej wyjątkowej trasy. Przed rozpoczęciem koncertu DJ puścił set rozgrzewający publikę, o dziwo fani Mikayli Lykes mogli usłyszeć jej nigdzie dotąd nieopublikowany utwór "Party". Scenę przygotowano w klimacie albumu LOOK MOM, I MADE IT - z bujną zielenią, roślinami i neonowym światłem, co stworzyło organiczny, niemal parkowy klimat. Mike wszedł na scenę przy owacji publiczności i piosence "I'm Back", którą użył niemal jak zawodnik wychodzący do ringu. Po piosence Mike przywitał się z wszystkimi przybyłymi fanami: Cześć wszystkim, zajebiście móc w końcu wrócić na scenę w Santos! Więc możemy zaczynać ostatni koncert trasy... Swoją drogą miałem ostatnio niezłą sytuacje, jak jechaliśmy na skutery wodne, zatrzymał mnie zastępca. Ominęła mnie cytacja bo zobaczył chyba tytuł swojego ulubionego anime na rejestracji.. Więc PIKACHU nie tylko jest dobre na koncertach, phah! Zaraz potem poleciała piosenka "Pikachu" która podbiła tempo i rozgrzało tłum do czerwoności. Chwilę później Mike zaprosił NERI na scenę i wspólnie wykonali „More Than Friends”, co spotkało się z wielkim entuzjazmem wśród publiczności. Po tym NERI została na scenie, by zaśpiewać swoje dwa solowe kawałki "Nocturna" i "Summer" które nadały występowi zmysłowy i spokojniejszy ton. Tak zakończył się pierwszy akt koncertu.**

6e8otPZ.pngZCP06E9.png

**Po zejściu NERI ze sceny, pojawił się na niej Mike, ubrany w koszule hawajską, niebieskie jeansy z podwiniętymi nogawkami i białych airforce. Zagadał przez chwilę publiczność, swoje pytanie skierował również do Fehu która pojawiła się na ostatnim koncercie - "Widzę Cię Fehu wśród tego tłumu! Koszuli hawajskiej nie zabrałaś..!". Nie trzeba było długo czekać na jej odpowiedź i reakcje Mike'a, który ściągnął z siebie koszule i rzucił w kierunku publiczności. Od razu praktycznie po tej akcji poleciała piosenka "Mantra", zaraz za nią "SELFMADE" przed którym tylko krótko skwitował "Selfmade ostatnio co raz bardziej wybrzmiewa, bo wszystko co mam, tak naprawdę zbudowałem sam i dalej to robię.". Zaraz po selfmade poleciał chyba najbardziej wiralowy utwór Mike'a, "GIRLS" - który sam nazwał po prostu hymnem, biorąc na uwagę całą trasę koncertową i reakcje fanów na ten utwór. Kulminacją drugiej części wieczoru było pojawienie się Maxine Koci, którą jak Mike ją nazwał "IKONE POPU". Kiedy ruchoma platforma wyniosła ją na scenę, reakcja publiczności była wręcz ogłuszająca. Słychać było krzyki a telefony w sekundę uniosły się w górę. Razem z Mike'em zagrali "Watch" a później Maxine została na scenie, by zaśpiewać trzy swoje solowe hity - "X", "Eternal Fear", "OK". Jej charyzma sprawiła że sala eksplodowała energią zanim zeszła do backstage’u. **

VZMEOOr.pngStoEFYO.png

**Chwilę później wydarzył się moment który na pewno wszyscy zapamiętają. Klub wypełnił dźwięk silnika motocykla. Na scenę wjechał Mike Broadhurst ubrany w merch Chase Love – NOMAD. Po zejściu z motocykla wygłosił krótki monolog: Tak jak wspominałem wcześniej, na albumie swoją część wniosło wielu artystów. Jedni nie mogli się pojawić, z innymi kontakt się urwał albo nie odpowiadają na DM'y. Ale był jeden artysta, przyjaciel.. Bratnia dusza, która od początku chciała pojawić się na trasie koncertowej i na jej finale. Ten ostatni akt koncertu, tak jak w New York City.. Chciałbym oddać Tobie Chase.. Sale wypełniła piosenka "Where did you go?", co mogło być zaskoczeniem bo jest to singiel który nie jest podpięty pod album. Został zagrany nadprogramowo, ze zmienionym tekstem pod zmarłego Chase. Mike starał się mu nadać jak najbardziej melancholijnego akcentu, skłaniając publikę do pomyślunku. Wśród tłumu zaczęły pojawiać się osoby które wyciągały telefony i zapalały latarki, robiąc z nich falę. Zaraz po piosence Mike zagaił: Zróbcie proszę wielki hałas dla Chaseya! Need U to nasza pierwsza.. I ostatnia piosenka, która miała mieć całkowity inny wydźwięk. Z głośników popłynął głos zmarłego przyjaciela, a Mike wykonał "Need U" w wyjątkowej i emocjonalnej aranżacji. Publiczność wstrzymała oddech, wielu trzymało telefony w dół, wszyscy chłonęli tę chwilę w ciszy i skupieniu. Zaraz po ich wspólnej pioscene Mike ponownie wygłosił krótką przemowę: Nie mógł bym tego koncertu zakończyć tak po prostu, po jednej piosence Chase. Wiem jakie zamieszanie robił NOMAD ANTHEM w jego wykonaniu.. I wiem że to samo zrobiłby tutaj. Chciałbym dołożyć swoją cegiełkę do tego arcydzieła, nie wiedziałem przez dłuższy czas co mógłbym zrobić, ale... W tym momencie odwrócił się na pięcie i ruszył do stojaków na których były gitary. Chwycił jedną w kolorze czarnym z czerwonymi wstawkami. Przewiesił ją sobie przez szyję i wrócił do mikrofonu. ... Ale zrozumiałem, że najlepiej uczczę go tym, co kochaliśmy robić – muzyką. Dzisiaj, na tej scenie, Nomad Anthem nie zabrzmi ode mnie – zabrzmi od Nas wszystkich. Zróbcie proszę wielki hałas. Mike zagrał NOMAD ANTHEM w hołdzie dla Chase Love, dodając od siebie długie intro które zagrał na gitarze. Sala dosłownie i w przenośni, wybuchła. NOMAD ANTHEM który zaśpiewali fani, na pewno było słychać dwie przecznice dalej. Mike zakończył kawałek krótką solówką a po niej ponownie zabrał głos: Dziękuję każdemu z was, za obecność, za wasze głosy, za każde uniesione ręce. To dla takich właśnie chwil warto żyć muzyką. Dobranoc Los Santos..

Fani oczywiście domagali się bisu. Mike wrócił na scenę razem z NERI i Maxine, by jeszcze raz wspólnie wykonać kilka numerów, w których między innymi było "GIRLS", "Summer" i "OK". Po zagranych dodatkowych piosenkach, na scene dołączył Jaden Morrow. Publiczność oszalała, gdy Maxine Koci na koniec zostawiła swój autograf na jego ciele. To był zdecydowanie moment, który na długo zostanie częścią legendy tego wieczoru.**

wd9Qmwz.png4HZf2JI.png

Dziękuję @Ramorkaa za sski!

Edytowane przez Aliéné
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin