Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Darrell Rogers 💊💎


Sizenox

Rekomendowane odpowiedzi

5ZJzTID.pngOperacja „Rabbit Hole” (oficjalnie: Down the Rabbit Hole) była dużym, wieloletnim śledztwem federalnym wymierzonym w niebezpieczny gang uliczny Playboys 13, znany również jako Rabbit Gang lub Conejos, działający głównie w południowym Los Angeles. Gang ten był powiązany z meksykańskim kartelem więziennym La Eme (Mexican Mafia) i zajmował się przestępczością zorganizowaną, obejmującą przemyt narkotyków, handel bronią, wymuszenia i brutalne działania uliczne. Śledztwo trwało około czterech lat i było prowadzone przez FBI, LAPD oraz federalne jednostki ds. przestępczości gangowej. Głównym celem było rozbicie struktur gangu działającego w oparciu o prawo RICO (Racketeer Influenced and Corrupt Organizations Act), które pozwala na ściganie zorganizowanych grup przestępczych jako całości.W wyniku operacji zatrzymano 28 członków i współpracowników gangu, a w ramach przeszukań skonfiskowano ogromne ilości narkotyków i broni: 199 kilogramów metaamfetaminy 13,6 kg fentanylu 27 kg kokainy 7,6 kg heroiny 283 kg marihuany 47 sztuk broni palnej ponad 140 000 dolarów w gotówce Rabbit Gang prowadził także nielegalne punkty sprzedaży marihuany oraz stosował przemoc i zastraszanie wobec lokalnych mieszkańców i członków, którzy nie podporządkowywali się zasadom. Dochody czerpali głównie z handlu narkotykami i wymuszeń, a ich struktura była wysoce zorganizowana. Gang używał również legalnych firm kurierskich, takich jak FedEx czy USPS, do przesyłania narkotyków.W trakcie śledztwa ujawniono, że członkowie gangu dopuszczali się także rozbojów, oszustw i brutalnych pobić. Oskarżonym grożą wysokie wyroki –nawet do 20 lat więzienia za samo uczestnictwo w organizacji przestępczej, a jeszcze dłuższe kary za przemyt narkotyków i przestępstwa z użyciem broni.Operacja „Rabbit Hole” była jednym z najważniejszych uderzeń w gangi latynoskie w Kalifornii w ostatnich latach i znacznie osłabiła wpływy Playboys 13 w południowym Los Angeles.


Darrell Rogers to typowy dzieciak z południowego Compton. Wychowany na projektach zwanych Rabbit Gang, gdzie nikt nie pyta cię o marzenia, tylko sprawdza, jak szybko biegasz i czy masz oczy dookoła głowy. Matka tyrpała na dwa etaty, żeby było co jeść, ojciec deportowany do Meksyku, zanim Darrell nauczył się dobrze mówić po angielsku. Odtąd był najstarszym facetem w domu. Miał 8 lat.Już jako 12-latek był "kurierem". Paczki, plecak, szybki kurs między blokami  wiedział, że to nie chipsy, ale nie było pytań. Kasa była potrzebna. W wieku 14 lat dostał put-on do Rabbit Gang. Dostał swoje baty, ale po tym był już swój. I to nie jakiś no-name  szybko ogarnął, że na ulicy liczy się nie tylko kto strzela, ale kto dostarcza. Miał głowę do biznesu, kontakt do hurtownika i ludzi, którzy chcieli robić dla niego robotę. Zyskał ksywkę „D-Rabb”, bo był wszędzie, ale nigdzie  zawsze pod radarem. Jak miał 16 lat, wszystko się posypało. Drive-by. Kelly Park Compton Crips zrobili wjazd. Darrell dostał trzy kule  jedna prawie przebiła serce. Przeżył cudem. Kuzyn, który siedział obok niego, nie miał tyle szczęścia. To już nie była tylko gra  to było osobiste.Potem szkoła. A raczej jej brak. Wpadli mu do plecaka  oxy, heroina. Wyleciał. Kilka miesięcy później miał już wyrok. Pelican Bay. Trzy lata. Tam człowiek się nie uczy, tam się wyostrza.Po wyjściu próbował robić coś na czysto. Praca w sklepie z ciuchami, minimum za godzinę, szef-dziad i zero perspektyw. Zaczął wynosić droższe rzeczy i puszczać znajomym. Snap, Insta, ręka-rękę-myje. Szybko wrócił na swoje tory, ale z głową. Już nie ten sam D-Rabb, co kiedyś. Teraz unikał wrzawy, dramy i bandan. Nie chodził z ekipą piętnastu ziomków. Chodził sam. Bo tylko sam sobie ufał. Odnowił kontakt z dawnym dostawcą. Gość nadal działał, nadal miał towar. Szybka rozmowa, kilka ustaleń i znowu był w grze. Ale już inaczej. Nie dla zabawy, nie dla fejmu. Dla siebie. Dla rodziny. Dla kontroli. Teraz D-Rabb nie potrzebuje rozgłosu. Nie musi udowadniać, kim jest. Jego numer krąży wśród tych, którzy wiedzą, co i jak. Nie pcha się do wojny, ale jak trzeba, to się nie cofa. Wie jedno – w tej grze nie wygrywa najsilniejszy. Wygrywa ten, kto najdłużej siedzi cicho.

 

Spoiler

cześć. Chciałbym spróbować pierwszy raz jako freelancer nie ukrywam to jest mój pierwszy taki projekt na sam początek stawiam na samą nauke oraz kreacje postaci. Jeśli chodzi o same doświadczenie nie jest za duże lecz wraz z grą na pewno będzie sie poprawiać, chce dobrze poprowadzić projekt a nie jakieś gówno. Chce na sam początek zagrac normalny plug nie za duży w kreacja postaci linie będę sie zwiększać. to tyle siema

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin