Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

005. NIGHT TALK with Atrizziola: OCENIAM BIZNESY. Nordic Delight – skandynawski kicz w Los Santos?


MikiMajkiPL

Rekomendowane odpowiedzi

Y9xUqzp.png

By James Atrizziola - DAILY GLOBE, 08/28/2025


8paLEso.png

Po pierwszej wizycie i recenzji Ocean's Bounty Bar przyszedł czas na drugi krok mojego cyklu recenzji biznesów w Los Santos. Tym razem odwiedziłem restaurację Nordic Delight - miejsce, które stawia na skandynawski klimat i kuchnię daleką od tego, co zazwyczaj spotykamy w naszym mieście. Podobnie jak miesiąc temu, pojawiłem się tam najpierw anonimowo, by sprawdzić lokal z perspektywy gościa. Kilka dni później spotkałem się z właścicielkami, by o wszystkim porozmawiać. Co z tego wyszło?

 

Nordic Delight - nordyckie smaki w Los Santos

Nordic Delight to miejsce, które na gastronomicznej mapie Los Santos wyróżnia się odważnym pomysłem: serwować kuchnię inspirowaną Skandynawią. Lokal prowadzony przez Eline Mikalsen, Norweżkę z pochodzenia, oraz współwłaścicielkę i menadżerkę Celestię Skylark, stawia na autentyczność – zarówno w wystroju, jak i w kuchni. Ale czy wizja właścicielek znajduje odzwierciedlenie w codziennym doświadczeniu gościa?

Wystrój lokalu, po niedawnym remoncie, jest schludny i przyjemny. Goście chwalą nowe oświetlenie, salonik i ogólny wystrój, który tworzy atmosferę bardziej swobodną, niż w typowej restauracji. Tutaj Nordic Delight daje coś innego niż konkurencja. Klimat buduje także muzyka, która jest dobrana z wyczuciem i gościa nie przytłacza. Idąc jednak dalej w las, zaczyna robić się ciemniej. Na wstępie zaznaczę, że wizyta odbyła się w późnych godzinach, dlatego lokal zasługuje na mały plusik za elastyczność otwarcia, jednakże wrażenia z obsługi są dalekie od ideały. Kelner, któremu miałem okazję się przypatrzeć, wyglądał na zagubionego, niemrawego i nieprzygotowanego. Nie potrafił lub nie chciał doradzić w wyborze dań, nie umiał opowiadać o drinkach obecnych w karcie, a czas oczekiwania na zamówienie był bardzo długi. Co ciekawe, podawanie dań i napojów odbywało się w dziwnym, nierównym tempie. W moim przypadku: danie główne trafiło na stół szybciej, niż koktajle do sąsiedniego stolika, mimo że zamówienia składaliśmy w podobnym czasie. Kelner ewidentnie nie znał szczegółów menu, dlatego Nordic Delight powinien to zdecydowanie poprawić, jeśli chce utrzymać spójność między ideą a rzeczywistością.

W menu znalazłem pieczonego łososia, jednakże kelner poinformował, że można go przygotować dobrowolnie i poleca wersję smażoną. Była ona podana bez dodatków, ale w porcji solidnej. Smak ryby był w porządku, jednakże gość spodziewa się w zestawie choćby podstawowych dodatków, więc bez większego efektu "wow". Skandynawska kuchnia ma swoje reguły, a łosoś przyrządzany "dowolnie" to raczej kompromis, aniżeli autentyczność lokalu. Do plusów należy zaliczyć to, że był on dobrej jakości i - jak powiedział pracownik - z lokalnych połowów. Po daniu głównym zamówiłem Swedish Palomę, która została podana z sokiem z grejpfruta, akvavitem, syropem cukrowym i udekorowana rozmarynem oraz plasterkiem owocu. W oryginale podawana powinna być jeszcze z limonką, tutaj jej nie było. Kelner zapytany o tego drinka wcześniej powiedział, że jest z kawałkami grejpfruta - w drinku ich nie było, podobnie zresztą nie wiedział czym jest obecny w karcie Nordic Fizz. Wracając do zamówienia: drink został wykonany, ale w międzyczasie obsłużył jeszcze inną osobę, więc lód obecny w szklance zdążył się rozpuścić i rozwodnił napój. Kompozycja smaku była przyjemna, to jednak niedbalstwo zepsuło odbiór. Ogólne wrażenia z wizyty w lokalu były bardzo mieszane. Co na to właścicielki?

Proszę się przedstawić i powiedzieć, czym Panie zajmują się w Nordic Delight.

Eline Mikalsen: Eline Mikalsen, jestem właścicielką oraz założycielką Nordic Delight.

Celestia Skylark: Celestia Skylark, menadżerka i współwłaścicielka Nordic Delight.

To moja druga recenzja w ramach cyklu. Wizytę w lokalu mam już za sobą. Proszę powiedzieć, jakie idee przyświecały przy tworzeniu Nordic Delight? Co właściwie oznacza nordycki klimat w tym miejscu?

Eline Mikalsen: To proste – pochodzę z Norwegii, więc znam skandynawską kuchnię i gościnność od podszewki. Pomogła mi moja przyjaciółka, Sonia Tejeda-Owens, która była właścicielką Taco Libre. Najpierw wsparła mnie finansowo, później doradzała – miała spore doświadczenie w prowadzeniu lokalu. Dzięki niej mogłam zrealizować swoje marzenie i otworzyć restaurację, w której mieszkańcy Los Santos mogą spróbować smaków, jakich dotąd nie znali.

Co zatem wyróżnia Nordic Delight na tle innych lokali w Los Santos?

Celestia Skylark: Przede wszystkim kuchnia. To, co serwujemy, jest unikatowe – w mieście rzadko spotyka się restauracje o takim klimacie. Ludzie przychodzą tu z ciekawości, chcą spróbować czegoś nowego. Mamy wyjątkowego kucharza, Halvora, który pochodzi ze Szwecji i naprawdę czaruje w kuchni. Dzięki niemu goście wracają, a nasze dania są nieustannie chwalone.

Eline Mikalsen: Warto dodać, że większość składników sprowadzamy prosto ze Skandynawii, aby zachować autentyczność.

Pochwały potrafią rozleniwić. Nie obawiacie się samozachwytu?

Celestia Skylark: Wręcz przeciwnie! Dobre słowa motywują nas do dalszej pracy i upewniają, że idziemy w dobrym kierunku.

Jak wiele poświęcenia kosztowało otwarcie tej restauracji?

Eline Mikalsen: Samo przygotowanie do otwarcia zajęło nam trzy tygodnie – od planowania w grudniu do startu w styczniu. Ale prawdziwa praca zaczęła się dopiero później. Ciągle wkładamy mnóstwo energii, by utrzymać wszystko na odpowiednim poziomie.

W kwestii elastyczności – dajecie wolną rękę kucharzowi w przygotowywaniu dań?

Celestia Skylark: Tak, Halvor ma pełne pole do popisu. To wirtuoz smaku. Oczywiście, jeśli klient ma życzenie, np. żeby łosoś był smażony zamiast pieczony – spełnimy je.

Eline Mikalsen: Smażony łosoś to zresztą nic niezwykłego – równie tradycyjny jak pieczony.

Skąd pochodzi ryba, którą serwujecie?

Eline Mikalsen: Najwięcej łowisk jest przy wybrzeżu Skandynawii i na Alasce. Nasze dostawy pochodzą prosto z Oceanu.

A co z drinkami? Na przykład Swedish Paloma – to rzeczywiście z kawałkami grejpfruta?

Celestia Skylark: Oczywiście! To podstawa tego drinka – zawsze jest choć jeden plaster grejpfruta. Ale naszym prawdziwym hitem jest Aurora Borealis – koktajl inspirowany zorzami polarnymi.

Jak dobieracie obsługę?

 

Eline Mikalsen: Nowi pracownicy przechodzą podstawowe szkolenia z bezpieczeństwa, obsługi sprzętu, a Halvor uczy ich przygotowywania koktajli i dekoracji deserów.

Niedawno lokal przeszedł remont. Co było jego głównym celem?

Eline Mikalsen: Przede wszystkim powiększenie przestrzeni i odświeżenie wnętrza – nowe oświetlenie, barwy, aby było przyjaźniej.

Celestia Skylark: Dodaliśmy też elementy takie jak tablica do darta czy salonik z kominkiem – klienci bardzo to doceniają.

Które dania najlepiej oddają filozofię Nordic Delight?

Celestia Skylark: Nie ma jednego faworyta, ale na pewno stek z łosia, pieczony łosoś, klopsiki. Do tego gulasz, sałatka z kurczakiem, no i wypieki, które są bardzo popularne.

A jak reagujecie na krytykę?

Celestia Skylark: Każdy ma prawo skrytykować. Staramy się słuchać uwag klientów i wprowadzać zmiany, gdzie to możliwe. Oczywiście, nie da się zadowolić wszystkich, ale zawsze próbujemy.

Jakie macie plany na przyszłość? Czy planowana jest ekspansja?

Eline Mikalsen: Drugiej lokalizacji na razie nie planujemy. Chcemy utrzymać to, co mamy, w jak najlepszej formie.

Ostatnie słowo dla czytelników?

Eline Mikalsen: Serdecznie pozdrawiamy i zapraszamy do spróbowania naszego menu sezonowego. A już w niedzielę odbędzie się u nas Country Night!

Celestia Skylark: Tak jest! Niedługo kończymy letnie menu, więc to ostatnia okazja, by spróbować tych dań.

Rozmowa z Eline Mikalsen i Celestią Skylark pozwoliła zajrzeć za kulisy funkcjonowania Nordic Delight. Obie panie podkreślają autentyczność skandynawskich smaków oraz pasję, z jaką starają się przenieść klimat skandynawski do Los Santos. Inspiracją były osobiste korzenie i marzenia, ale też wsparcie osób doświadczonych w branży gastronomicznej. Z samej rozmowy wybrzmiała wiara w projekt i konsekwentne dążenie do tego, by restauracja była czymś więcej - miejscem spotkań, doświadczaniem nowych smaków i atmosfery. Właścicielki akcentują pozytywne opinie i lojalność klientów. Da się wyczuć determinację, by utrzymać lokal jako coś wyjątkowego i niepodważalnego. Trzeba przyznać, że dla właścicielek lokal to miejsce, gdzie pasja i wizja grają pierwsze skrzypce. Rzeczywistość dorównuje ambicjom właścicielek? Możliwe, że trafiłem na złą osobą, być może kelner miał zły dzień, choć wyszło tak, a nie inaczej. Ocena?

 

FM5rv7A.jpeg

 

7bTee8w.png?ex=68b0386e&is=68aee6ee&hm=d

NX6OoA5.png

puvtxr lubi to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin