Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Silas Mercer 🗡️ “Cutting Words”


supersaiyanslime

Rekomendowane odpowiedzi

IMG_4926.jpg.393f579c528edaaeee74bae918f9a357.jpgSilas Mercer (DOB. 2000/08/14) - przyszedł na świat w zwyczajnej rodzinie klasy średniej, ojciec pracował jako technik w lokalnej telewizji, zaś matka dorabiała jako sekretarka w biurze. Rodzina nie była biedna, ale też nigdy nie było tam 'fejmu', którego Silas poniekąd pragnął. Od małego gnoja miał charakter prowokatora - zamiast siedzieć tyłkiem w szkole podczas lekcji, potrafił zagadać całą klasę albo tak dyskutować z nauczycielami, że cała sala ryczała ze śmiechu. Lubił być w centrum uwagi, nieważne czy ludzie go kochali, czy nienawidzili - choć to drugie miał po prostu w dupie, kierował się mottem: ,,ważne, żeby mówili o nim".

Kiedy inne dzieciaki marzyły o byciu sportowcem, bananowym raperem czy aktorem, Silas siedział z tanim mikrofonem i nagrywał w domu pierwsze ,,audycje'' na starym laptopie. Najpierw komentował mecze z osiedla, później zaczął nagrywać monologi, w których wyśmiewał swoich sąsiadów i znajomych. Zrozumiał wtedy jedno: kontrowersja to waluta.

Pierwszy większy rozgłos zdobył w liceum - wrzucił na szkolne forum nagranie, w którym obnażył romans nauczyciela matematyki z jedną z uczennic. Nagrane przypadkiem, półżartem, półserio - wybuchło jak potężna bomba. Rodzice faceta wpadli w furię, nauczyciel stracił posadę, a Silas wyleciał z gazetki szkolnej, do której sam wcześniej pisał. Wtedy po raz pierwszy usłyszał o sobie, że jest ,,szczurem, który żywi się cudzym dramatem''. On jednak odebrał to jako komplement, jakby inaczej. 

Po szkole imał się różnych prac, poczynając od kelnera, zwykłego sprzedawcy a nawet recepcjonisty w hotelu. Nigdzie nie potrafił wytrzymać długo, zawsze dopowiadał sobie, że taka praca po prostu wyrywa mu skrzydła z jego pleców. W każdej pracy kończyło się tak samo, zawsze konfliktem - bo za dużo gadał, bo wszystko komentował, bo nie miał w sobie ani grama pokory. W końcu stwierdził, że nie będzie już nikomu służył - zamiast tego zrobi markę na własnym nazwisku. 

W wieku 21 lat kupił tani mikrofon i postawił na pierwsze odcinki własnego podcastu. Początkowo nikt nie słuchał, może poza kilkoma znajomymi, którzy wchodzili tam aby tylko i wyłącznie się z niego pośmiać. Silas po upływie czasu zaczął zapraszać mało znanych twórców - kolegę z siłowni, dziewczynę z baru, kierowcę taksówki - aby nabierać coraz więcej wprawy w tym co robi. Zadawał im pytania, których nikt normalny by nie zadał.

– „Ile razy zdradziłaś swojego chłopaka?”

– „Ile zarabiasz na napiwkach, i czy ktoś kiedykolwiek chciał ci zapłacić w inny sposób? A może się na to zgodziłaś?”

– „Jaka jest największa ściema w tym popieprzonym mieście według Ciebie?”

Na razie jego podcasty to wciąż niszowe i nic nieznaczące próby, które giną wśród miliona innych treści. Nie ma słuchaczy, nie ma sponsorów, nie ma rozpoznawalności - ma tylko ten niezbędny upór i przekonanie, że w końcu ktoś go usłyszy. Silas wie, że droga dopiero się rozpoczyna, ale też wierzy w to, że pewnego dnia jego głos stanie się tym, którego w Los Santos nie będzie się dało zignorować.

Imię i nazwisko postaci: Silas Mercer
Numer konta postaci: (niedlugo podam)
Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): -
Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): -
Numer konta menadżera: -
Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera): -

 

Spoiler

OOC; czesc, chce wejsc z mocniejszym przytupem w branze celebrity project z projektem, ktorego jeszcze tutaj nie widzialem (jak cos to mnie poprawcie :D), ale moze to dlatego ze do tej pory nie sledzilem mocno tej branzy. Chce grac kontrowersyjnego podcastera, ktory bedzie dawal sie we znaki, bedzie zaczepial innych celebrytow, bede tworzyl kontrowersyjne rzeczy w internecie w glownej mierze. Mialem podejscia do gry w tym sektorze, ale zawsze konczylo sie moim brakiem czasu, badz brakiem checi do gry - zdaje sobie z tego sprawe. Teraz jest inaczej niz wczesniej, mam ochote grac i mam pomysly na swoja gre, nie beda to puste slowa wyrzucone z moich ust. Nie bede sie tutaj dluzej rozwodzil, mam nadzieje ze dacie mi opcje pokazac sie w grze, pozdro 

 

Edytowane przez supersaiyanslime
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Pazdziernik - miesiac, w ktorym Silas Mercer postanowil byc gdzieniegdzie aktywny (nawet tam, gdzie go nie chciano)

Październik dla Silasa Mercera był okresem pierwszych realnych prób zbudowania swojego nazwiska w świecie lokalnych mediów. Nie przez współprace, nie przez układy, a przez - jak to sam określił - „robienia zamieszania”. Dla wielu był to miesiąc chaosu, dla niego - strategia rozgłosu. Mercer postanowił sprawdzić, jak daleko może posunąć się w świecie, w którym większość ludzi boi się powiedzieć głośno to, co myśli naprawdę.

Pierwsze dwa odcinki podcastu nie podbiły list popularności, ale Silas nigdy nie celował w tłumy. Mówił, co chciał, z jaką chciał intensywnością, często balansując na granicy dobrego smaku. Jedni twierdzili, że to „zgrywa” - inni, że po prostu ma odwagę zadawać pytania, których nikt inny nie zada. Dla niego to wszystko było częścią planu: nie każdy musi cię lubić, ale każdy ma cię znać.

Na LiveInvaderze pokazał się z przytupem - kilka publicznych konfrontacji, zaczepne komentarze, prowokacje wymierzone w różnych użytkowników i twórców. Dla niektórych był jak komar: irytujący, głośny i zawsze wracający. Dla innych - świeży głos w świecie, który coraz częściej udaje, że wszystko jest „okej”. Wzbudził emocje, a o to właśnie chodziło.

W międzyczasie Silas podjął się czegoś, co dla niego miało znacznie większy ciężar niż kolejne statusy w internecie - wywiadu z członkiem klubu motocyklowego, w którym padły pytania o korupcję, brudne układy i o to, jak daleko potrafią posunąć się celebrytki, by utrzymać swój status. Rozmowa miała w sobie wszystko, co Silas lubi najbardziej - szczerość, gniew i temat, który może zaboleć. Choć materiał jeszcze nie został opublikowany, sam Mercer określił go jako „najbardziej autentyczny moment swojej dotychczasowej działalności”.

To był również miesiąc testowania granic. Mercer próbował różnych tonów - raz bezpośredni, raz ironiczny, raz wręcz napastliwy. Nie dbał o to, jak zostanie odebrany, bo jego celem nie było zdobycie sympatii - tylko uwagi. Zyskał kilku zwolenników, jeszcze więcej przeciwników, ale przede wszystkim - został zauważony. I w świecie, gdzie każdy walczy o pięć sekund sławy, to już coś.

Nie brakowało też mniejszych konfliktów i wymian zdań - z aspirującymi twórcami, samozwańczymi celebrytami czy osobami, które próbowały „go uciszyć”. On sam odpowiadał z uśmiechem, że „cisza to luksus dla ludzi, o których nikt nie mówi”. Mercer wie, że jeszcze nie jest na szczycie, ale konsekwentnie buduje swoje miejsce - krok po kroku, skandal po skandalu, podcast po podcaście.

Październik był jego miesiącem wejścia na scenę. Niekoniecznie spektakularnego, ale tak jak tego chciał.

 

Podsumowanie wydarzeń:

  •  Nagrał dwa pierwsze odcinki podcastu, które choć nie stały się viralami, zapoczątkowały jego medialną drogę.

  •  Rozkręcił kilka internetowych konfrontacji na LiveInvaderze, skutecznie dzieląc publiczność na obozy „za” i „przeciw”.

  •  Prowadził rozmowy z aspirującymi celebrytami, badając teren pod przyszłe kontakty w branży.

  •  Przeprowadził ważny, jeszcze nieopublikowany wywiad z członkiem klubu motocyklowego o korupcji, układach i moralności w show-biznesie.

  •  Wdał się w kilka drobnych konfliktów, które pomogły mu zyskać rozgłos i reputację osoby „bez filtra”.

  •  Umocnił wizerunek kontrowersyjnego podcastera, który nie przeprasza za to, co mówi - i nie zamierza przestać.

 

dixoniak7 i Zazi lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin