Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Cleveland, Born in Watts.. "The Streets Raised Me, The Badge Changed Me"


lost in americana

Rekomendowane odpowiedzi

BI0j4Rw.jpegRozdział 1: The streets teach you faster than any school ever could.

Jason Cleveland dorastał w samym sercu South Central Los Angeles, w dzielnicy Watts, na osiedlu Jordan Downs przy Watts Street, w miejscu, gdzie codzienność mieszała się z przemocą, a dzieci od najmłodszych lat uczyły się przetrwania.  Na jego ulicy wszyscy znali nazwy, które budziły respekt, Beezy Mafia, Baby Locs, GuttaGang, czyli ludzie związani z Grape Street Watts Crips. Choć Jason nie był członkiem żadnej grupy, dorastał wśród ich wpływów. Znał ich twarze, znał ich historie, słyszał o lojalności, o dumie, o walce o przetrwanie. W Jordan Downs nie trzeba było należeć do gangu, by czuć jego obecność, wystarczyło tam po prostu żyć i mijać tych wszystkich czarnuchów, którzy wrzucali na swoje ciała afilacje nawiązujące do ulicy na której wszyscy razem wspólnie przebywali. Wielu jego rówieśników poszło w stronę ulicy, dla większości z nich był to jedyny znany kierunek i jednocześnie strzał w kolano, a Jason widział, jak młodzi chłopcy z jego bloku znikają, bo chociażby  jedni trafiali za kratki, a drudzy na cmentarz. W wieku siedemnastu lat stracił swojego kuzyna Marcusa, który zginął podczas strzelaniny między rywalizującymi grupami, to był zdecydowanie jeden z momentów przełomowych, wtedy Jason postanowił, że nie chce skończyć jak inni, a w szczególności jak jego przyszywany brachol Marcus. Jedni z największych rywali Grape Street to Bounty Hunter Bloods, pochodzący z pobliskiego Nickerson Gardens, gdzie konflikt między nimi był starszy niż większość ludzi, którzy w nim uczestniczyli, zaczynał się od drobnych zatargów o terytorium, ale z czasem przerodził się w coś więcej, w pokoleniową nienawiść, z której każdy chciał pomścić kogoś sprzed lat. Dodatkowym źródłem napięcia była rywalizacja z East Coast Crips, czyli inną gałęzią tej samej grupy, te konflikty nie zawsze dotyczyły pieniędzy czy handlu, po prostu często chodziło o honor, reputację i władzę. Kolejnym z wrogów, są Hoover Criminals. pomarańczowa strona miasta, z nimi relacje były dość zmienne. raz wrogość, raz współpraca, zależnie od sytuacji i interesów, o które dbali ze sobą nawzajem. W latach 90-tych, wiele grup łączyło siły, tworząc nieformalne układy, które miały zapewnić wpływy i przetrwanie, w tym wszystkim Jason był obserwatorem, nie gangsterem, bo nigdy go to nie kręciło, ale kimś, kto widział to wszystko z bliska, widział, jak z pozoru drobne zatargi przeradzały się w wojny, które pochłaniały całe rodziny i wiedział, że za każdą strzelaniną, o której mówili w wiadomościach, kryły się prawdziwe twarze, imiona, matki, które płakały w nocy.

Rozdział 2: Where you come from doesn’t define who you are.

W akademii nikt nie wierzył, że chłopak z Watts przetrwa, instruktorzy patrzyli na niego z dystansem, a kilkanaście innych Trainee traktowało go jak kogoś spoza ich świata, Jason jednak się nie poddał, wiedział, że jego doświadczenie, jego pochodzenie i zrozumienie ulicy są jego największą siłą. Po ukończeniu szkolenia trafił na patrol, właśnie do Watts, do miejsca, z którego pochodził i gdzie dorastał jako najmłodszych gówniarz. Nie wszyscy byli z tego zadowoleni, niektórzy dawni znajomi odwracali wzrok, inni mówili, że zdradził swoje korzenie, ale Jason wiedział, po co to robi, nie po to, by się odciąć, lecz by pokazać, że można być z ulicy, ale nie żyć ulicą. Jako Deputy Sheriff zyskał szacunek dzięki temu, że potrafił rozmawiać z ludźmi, nie oceniał ich, po prostu rozumiał ich sytuację, bo wiedział, jak wygląda życie w biedzie, jak trudno wyrwać się z systemu, który nie daje drugiej szansy, dla wielu mieszkańców był kimś w rodzaju pośrednika, człowiekiem w mundurze, który naprawdę znał ich świat. Często wracał do Jordan Downs, ale nie w mundurze, w zwykłej bluzie i czapce z daszkiem, która odnosiła się do zespołu koszykarskiego Los Angeles Lakers, siadał na ławce między blokami, z których kiedyś patrzył na świat z nieufnością, i po prostu rozmawiał z tymi, którzy chcieli z nim rozmawiać. Mieszkając tam do tej pory pod jednym z numerów na projekcie w Jordan Downs, Jason nie trzyma dystansu od nowej generacji, która zjawiła się w okolicach, większość z nich to ludzie z którymi de facto wychowywał się w jednej piaskownicy, ale nie nawiązywał większych relacji z uwagi na to, że Ci sami ludzie mieli kompletnie inny tok myślenia niż on sam. Odwiedza swoją mamuśkę, swoje młodsze rodzeństwo, które do tej pory jest na projekcie i żyje swoim życiem. Obiecał sobie, że jak tylko dorobi się czegoś z marnej pensji, to postara się zapewnić dobrobyt swojej rodzinie i kupić dom z dala od przestępczości, na którą są narażeni jego bliscy..

Edytowane przez lost in americana
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin