Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

The Making of Jayden Turner 🥊


dior

Rekomendowane odpowiedzi

dbllVyY.jpegJayden Turner to 21-letni zawodnik MMA z Los Santos, który praktycznie całe życie spędził w tym samym mieście. Od dzieciaka nie przypominał żadnego sportowca był bardzo otyły, nie miał kondycji i szybko się męczył. Wolał siedzieć przed konsolą niż ruszyć się z domu. Kiedy miał 14 lat, jego ojciec który sam trenował trochę w młodości zdecydował, że tak dalej być nie może. Jayden nie był zachwycony, bo nie miał żadnej motywacji. Ojciec po prostu zabrał go na salę i kazał ćwiczyć. Jayden robił wszystko, żeby tego unikać. Ciągle udawał, że coś go boli, że mu się nie chce, że ma coś innego do zrobienia. Na początku treningi były dla niego męczarnią. Dostawał po twarzy, przewracali go chłopaki, którzy byli lżejsi, szybsi i bardziej doświadczeni. Wkurzało go to, ale z czasem coś się zmieniło. Zauważył, że jak wstanie po ciosie i spróbuje jeszcze raz, to daje mu to dziwne poczucie dumy. Jakby każdy mały krok do przodu coś znaczył. Z tygodnia na tydzień zaczął się zmieniać. Nie chodzi tylko o wygląd, chociaż faktycznie zrzucał wagę i stawał się coraz sprawniejszy. Chodzi bardziej o głowę. Stał się pewniejszy siebie, mniej zamknięty i nauczył się, że nic nie przychodzi samo. Jayden ma taki charakter, że ciężko go wyprowadzić z równowagi. To spokojny gość, nie reaguje od razu, nie robi dramy, nie krzyczy. Ale jak już ktoś naprawdę przegnie i Jayden straci nad sobą panowanie, to wtedy idzie po całości. Nie robi tego często, bo dobrze wie, że ma siłę i lepiej jej nie nadużywać. Ale jeśli ktoś naprawdę doprowadzi go do granicy, to potrafi być bezlitosny. Mimo tego wszystkiego, co osiągnął, Jayden najbardziej ceni sobie relacje z ojcem. To nie jest typ relacji „tato syn, jak w filmie”, tylko normalna, prawdziwa więź. Ojciec jest dla niego najważniejszą osobą w życiu. To on go zmotywował, popchnął do treningów i nigdy go nie zostawił. Jayden go kocha jak nikogo innego. Często powtarza, że bez ojca dalej byłby otyłym dzieciakiem, który bał się własnego cienia. Po kilku latach treningów wszedł w świat amatorskich walk MMA. Pierwsza walka była stresująca, ale kiedy zamknęli klatkę, wszystko wróciło do tego uczucia, które znał z treningów. Wchodzi, robi swoje, oberwie, odda, próbuje dalej. Dziś ma za sobą 15 amatorskich walk. Jego rekord to 12 zwycięstw i 3 porażki. Nie szaleje z dumy, bo wie, że przed nim jeszcze długa droga. Nie uważa się za jakąś gwiazdę, bo to dopiero początek. Ćwiczy regularnie, uczy się na błędach i stara się cały czas rozwijać. Jayden jest typem gościa, który nie musi dużo gadać. Robi swoje, trzyma się blisko ojca, trenuje i nie wpycha się tam, gdzie nie trzeba. W życiu kieruje się prostą zasadą: jak walczyć, to do końca; jak kochać, to szczerze; jak działać, to bez udawania.

PRO RECORD

  • MMA: 0 WIN'S / 0 LOSE'S / 0 DRAW'S
     

AMATEUR RECORD

  •  MMA: 12 WIN'S / 0 DRAW'S / 3 LOSE'S 

 

Edytowane przez dior
bieluu, Fexaqu, Shellys i 18 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

09Efjxm.jpeg

Grudzień był dla Jaydena ważnym miesiącem, chociaż z boku mogło się wydawać, że niewiele się dzieje. Na początku miesiąca podpisał swój pierwszy zawodowy kontrakt z federacją Primal Combat Federation. Nie było wielkiego świętowania ani szumu Jayden podszedł do tego spokojnie. Wiedział, że to duży krok, ale jeszcze większa robota dopiero przed nim. Po podpisaniu kontraktu praktycznie całe dnie spędzał na sali. Treningi były ciężkie i regularne. Dużo pracy nad kondycją, stójką i parterem. Czasami po kilka jednostek treningowych dziennie, bez odpuszczania. Jayden wylewał z siebie pot, bo chciał być gotowy na swój zawodowy debiut i nie zostawić nic przypadkowi. Poza treningami jego życie było raczej spokojne. Zero imprez, zero rozpraszaczy. Dom, siłownia, sala treningowa i z powrotem. Skupiał się na formie i głowie, bo wiedział, że w zawodowym MMA nie ma miejsca na błędy. Grudzień minął mu głównie na przygotowaniach i zbieraniu sił przed tym, co dopiero ma nadejść. Dla Jaydena to był czas ciszy i ciężkiej pracy, bez gadania i bez pokazówki dokładnie tak, jak lubi.





















krótki bo malo gralem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin