-
Postów
382 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
3
Treść opublikowana przez phenoman
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
Marzec był aktywnym miesiącem dla Lara Kozlova. Kobieta po ogłoszeniu powrotu na początku miesiąca skupiła całą swoją działalność na wcześniej założonym już profilu na platformie OnlyFans. Wraz z powrotem samo podejście influencerki do tej platformy zmieniło się i kobieta rozpoczęła pokazywać tam coraz więcej siebie - i pod względem fizycznym, jak i pod względem charakteru. W praktyce sama odczuła spore zmiany z zewnątrz, gdzie między innymi jej popularność znacznie się zwiększyła, zarówno w internecie, jak i na ulicach Los Santos oraz zauważyła, że mimo kontrowersyjnego kierunku to może przełamywać stereotypy wżarte w lokalną społeczność. Fani influencerki z pewnością przyzwyczaili się już do regularności z jaką Lara działa na swoich platformach i regularnie, kilka razy w tygodniu raczy swoich odbiorców nowościami. Pierwszym głośniejszym ruchem była kolaboracja z artystą muzycznym Dominic Doyle, z którym kobieta pokazała się na intymnej sesji pod nazwą Dark Eden. Sesja została rozpromowana na kilku stronach internetowych, a przede wszystkim na stronie internetowej stworzonej pod samą działałność Kozlovej (the art of lara). Większa część sesji została ukryta za paywallem na platformie OF ze względu na naturalną, główną działalność Lary. Współpraca odbiła się echem na portalach plotkarskich, gdzie ludzie domniemali związek Lary z Dominiciem. Oni sami delikatnie podkręcali atmosferę w komentarzach, ale ostatecznie sprawa ucichła i jak widać nie miała nic wspólnego z rzeczywistością. Na łamach bardziej tradycyjnych mediów cała kolaboracja została pominięta, bądź pochwalona - tak jak w artykułach Let’s Get Heavy. Drugim szerszym formatem w ramach tworzenia contentu od Lary okazał sie blog. Blog na pewno nietypowy. Pierwszy wpis na blogu okazał się szczerymi opiniami od samej autorki - bez filtrów, bez owijania w bawełnę. Na pierwszy ogień poszła tematyka zakłamanego fitnessu, idealności w mediach społecznościowych oraz wyznania całej swojej publice, że sama nie jest ideałem, bo nie jest naturalna - jej wizerunek to też kwestia inwestycji sporej ilości pieniędzy. Sam blog został również urozmaicony o zdjęcia od autorki i jak widać po samym odbiorze, to z pewnością całość będzie kontynuowana. Przygotowania do kolejnego tematu można już zauważyć na mediach społecznościowych Kozlovej, czy samej platformie OF, gdzie dwukrotnie poruszała już temat relacji oraz hipokryzji. Cząstka starej Lary pozostała w jej działaniach, ponieważ wraz z powrotem i zaangażowaniem kilku znajomych postanowiła ożywić grupkę na mediach społecznościowych (Go Outside), gdzie zebrała odpowiednie grono do aktywnego spędzania czasu. Influencerkę można często zauważyć na aktywnościach z często powtarzającym się gronem osób - czy to na rowerach, motocyklach, gokartach i podobnych rzeczach. Osobiście uznała, że nadmiar wolnego czasu, który teraz ma dzięki obecnej działalności spożytkuje na integrację ze społecznością. Lara Kozlova postawiła na to, że wykorzysta zbudowane nazwisko i pobawi się już na biznesowej emeryturze. Na pewno jej kierunek działań może okazać się kontrowersyjny, ale też dla wielu osób nie jest w swoich działaniach szokująca, bo erotyzm i treści nacechowane seksualnością zawsze było można u niej spotkać - nawet wtedy, gdy stała za sterami wielkich marek na rynku. Teraz tylko przesuwa granicę, a przy okazji pokazuje więcej prawdziwej siebie na przykład za pomocą blogów, aby nie być tylko piękną lalką w mediach społecznościowych, a jednak osobistością internetową z zarysowanym charakterem. Wzmianki: aktywne prowadzenie profilu na platformie OnlyFans, kolaboracja z Dominic Doyle, sesja zdjęciowa Dark Eden, utworzenie i rozwijanie strony internetowej służącej głównie do promocji materiałów - the art of lara, [Celebrity Preview] Lara Kozlova i Dominic Doyle – nowa para w show-biznesie?! Intymna sesja zdradza wszystko! [Let's Get Heavy] Jeśli ktoś potrafi rozpalić internet, jest to na pewno Lara Kozlova. [BLOG] Unfiltered by Lara Kozlova. Fitness. integracja ze społecznością, grupa Go Outside.
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. ** [PRZECZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ]
-
** Na spopularyzowanej stronie internetowej Lary Kozlovy przez wcześniejszą sesję z Dominic Doyle pojawiła się nowa zakładka BLOG. Prowadząca stronę uruchomiła nowy format, który zapowiadała już niejednokrotnie wśród swoich fanów. Tym razem kobieta chce się pokazać bardziej od strony prywatnej - nie tylko za pomocą zdjęć - i otworzyć swój charakter oraz doświadczenia dla szerszego grona. ** ** W pierwszym wpisie na blogu influencerka wbija kij w mrowisko branży fitness. Bez filtrów i upiększeń mówi wprost o przekłamaniu całego środowiska influencerów z siłowni, a nawet i sportowców. Jej zdaniem, idealne sylwetki, które widać w mediach społecznościowych są efektem sterydów, operacji, zabiegów i Photoshopa. Twierdzi, że fitness to tylko wielki biznes, który sprzedaje ludziom marzenia, a rzeczywistość wygląda inaczej. Choć Lara nigdy tego nie ukrywała, to tutaj pierwszy raz otwarcie przyznaje się do tego, że jej wygląd to nie sprawa zdrowego stylu życia - to konsekwencja operacji, zabiegów i inwestowania w siebie. Podkreśla, że nie ma w tym nic złego, o ile nie wciska się ludziom kitu o naturalności. Przy okazji pod koniec zostawiła pytanie do czytelników, w którym chce się dowiedzieć, czy są zainteresowani dowiedzieć się więcej o jej prawdziwym stylu życia - od codzienności, po sport, aż po same zabiegi i operacje. ** ** W ramach opublikowania całego wpisu na blogu została również dodana opcja audio, aby osoby zainteresowane po prostu odsłuchaniem mogły to zrobić bez problemu. Tekst jest czytany przez lektorkę - nie autorkę. ** [audio wygenerowane przez AI - taki dodatek do całości] [1] Unfiltered by Lara Kozlova. Fitness. Fitness, perfekcja i inne gówno, które Wam wciskają. Hej kochani. Przyszedł chyba czas, żeby porozmawiać jak dorośli. Wiele osób widzi moje zdjęcia i pewnie myśli sobie: ona to na bank żyje tylko na siłowni, je sałatę i ma perfekcyjne geny. Czemu tak myślą? Bo poniekąd wywodzę się z branży fitnessowej, promowałam swego czasu dużo sportu, ale… nigdy nie wciskałam Wam kitu. Wiecie co najbardziej wkurwia mnie w całej tej branży? Wszystkie te przekonania o perfekcji. Patrzysz na zdjęcia w mediach społecznościowych: wszyscy piękni, wyrzeźbieni, mięśnie jak ze stali, skóra jak marmur, uśmiechy od ucha do ucha. I te cudowne hasła… ćwicz pięć razy w tygodniu, pij wodę, licz kalorie i będziesz wyglądać jak ja! Jasne, kurwa - a jednorożce srają złotem. Oczywiście, znajdą się wyjątki, które naturalnością dojdą do idealnego wyglądu - ale to RZADKIE przypadki. Wszystko co widzicie to tak naprawdę jeden wielki, marketingowy bullshit. Ideały w tej branży praktycznie nie istnieją - naturalnie. To co widzicie to zazwyczaj rzadko, bo rzadko - genetyczna wygrana na loterii, ale częściej kwestia sterydów, zabiegów lub po prostu samego Photoshopa i dobranej taktyki w pozowaniu. Na co dzień ci ludzie tak idealnie nie wyglądają. Dla przykładu mogę Wam przytoczyć aferę związaną ze znanym influencerem, a mianowicie Liver King. Facet wciskał swoim fanom od długiego czasu przeróżne przekonania na temat diety, treningu. Wciskał ludziom, że ma takie rozbudowane mięśnie dzięki jedzeniu surowego mięsa, surowej wątróbki - stąd jego ksywka. Do tego prowadził sklep, gdzie sprzedawał przeróżne produkty… i na tym to właśnie polegało. Łapał fanów na wymyślne sposoby, które z każdego zrobią ideał, a w praktyce co się okazało? Do sieci wyciekła lista sterydów, które on regularnie przyjmuje. I cały czar prysł. Sama jestem przekonana, że zdecydowana większość co nie przyznaje się do wspomagaczy, to i tak je zażywa - no sorry, ale pewnych naturalnych ograniczeń naturalnie się nie przeskoczy. Nie jestem idealna i nigdy nie byłam. Promowałam sport, może nawet dalej to trochę robię - ale zawsze w ramach spędzania aktywnie wolnego czasu. Nigdy nie zachęcałam ludzi do profesjonalnego podejścia do sportu, bo ten profesjonalny nie jest zdrowy. Wyglądam zajebiście - to fakt. I wiecie co? To nie jest oczywiście zasługa wyłącznie tego, że ćwiczę od dziesiątego roku życia przeróżne sporty. To też nie jest zasługa idealnych genów. To zasługa pieniędzy, cholernie dobrych inwestycji i odrobiny estetyki w głowie. Faktem jest, że część mojego wyglądu jest wyrobiona dzięki aktywności fizycznej, ale ludzie… nie urodziłam się z cyckami, które krzyczą: kup tę subskrypcję. Sport to zdrowie, ale na okładkę magazynu nie wystarczy. Przyjęło się słyszeć w branży, że sport to zdrowie, a wygląd to dodatek. Jest to prawda, ale do pewnego momentu. Regularne ruszanie się i ogólnie aktywność fizyczna jest super, naprawdę. Ale to co widzicie w mediach społecznościowych i na profilach typu “guru fitnessu”... to już nie jest zdrowe. To przegięcie. Naginanie rzeczywistości i manipulacja. Weźmy na pierwszy ogień samych mężczyzn. Praktycznie większość facetów zbierająca fanów wygląda jak atlas anatomiczny, a tak naprawdę 9 na 10 przypadków jedzie na sterydach. I nawet nie próbujcie mi wmówić, że jest inaczej. Facet z tkanką tłuszczową na poziomie 8%, żyłami jak sieć kanalizacyjna i klatką jak skała to zazwyczaj efekt testosteronu wstrzykiwanego w tyłek. Poważnie - nie da się tak wyglądać cały czas, jedząc tylko kurczaka z ryżem. A jak ma się sytuacja z kobietami? Oh, tutaj mamy trochę inną sytuację. Brzuch jak deska, okrągłe tyłki, idealne cycki i brak grama celulitu? To nie są ani geny, ani dieta. To godziny na stole zabiegowym, lasery, mezoterapia, a czasem nawet implanty w tyłku (tak, też takie istnieją). I wiecie co? Szczerze nie mam z tym żadnego problemu, bo byłabym wtedy hipokrytką, ale… ale przestańmy udawać, że to efekt ciężkiej pracy i zdrowego stylu życia - bo tak nie jest. Media społecznościowe to świetne narzędzie, dlatego nie zrozumcie mnie źle. Sama przecież z tego korzystam. Ale musicie po prostu wiedzieć, że większość tego co widzicie to gra i manipulacja. Te wszystkie perfekcyjne sylwetki to albo efekt sterydów, albo ciężka praca medycyny estetycznej. A często nawet wszystko naraz. Kiedy widzę te wszystkie laski z płaskimi brzuchami, albo cyckami jak balony, które piszą: moja sylwetka to efekt ciężkiej pracy na siłowni. No ludzie… wtedy to aż chce mi się śmiać. Brzuch może być płaski dzięki treningom, ale cycki? Jeśli oszukują fizykę i przy sporych rozmiarach nie zwisają, to już nie są naturalne. Deal with it. I nie, to nie jest krytyka, a to po prostu fakty. Sama mam zrobione piersi, bo chciałam żeby wyglądały lepiej, ale nikomu nie będę wmawiała, że to zasługa genów czy przysiadów. Nie lubię kłamstw. Nigdy nie kłamałam, jeśli ktoś pytał o mój wygląd. Wiecie czemu w dzisiejszych czasach mamy takie kanony piękna? Takie ideały ciała? Bo to się po prostu sprzedaje. Gdy widzicie kogoś na zdjęciu z taką sylwetką jak grecki bóg, to od razu myślicie: chce wyglądać jak on. A potem lecicie nakupować suplementów, planów treningowych, e-booków i tak dalej… wszystko po to żeby gonić za ideałem, który naturalnie nie jest osiągalny. Fitness to świetny biznes, ale właśnie - cholernie toksyczny. Ludzie zaczynają wierzyć, że jeśli nie wyglądają jak te gwiazdy z okładki, to są gorsi. Kobiety katują się dietami, często powodując u siebie choroby wszelakiego rodzaju - najczęściej chyba psychiczne? Faceci za to popadają w obsesję na punkcie mięśni. Kojarzycie ten mem chłopaków z siłowni? Każdy zaczyna przygodę z siłownią z myślą, że zrobi sylwetkę greckiego boga i nie opędzi się od samic. A w finale co? Ich mięśniami zachwycają się głównie inni faceci… zdecydowana część kobiet nie będąca w tym nurcie preferuje po prostu normalne sylwetki. Taka jest prawda. Na koniec dnia z całego tego biznesu mamy depresję, zaburzenia odżywiania i sterydowe ślady na dupie. Gratulacje. Geny? Nie. Treningi? Jasne, ale bez przesady. Mamy za sobą moje ogólne zdanie na temat branży fitness… ale jak jest ze mną? Może zacznę od tego, że nie odziedziczyłam wyjątkowych genów po rodzicach. Owszem, mam dobrą skórę po matce i dość symetryczną twarz - na start już coś. Ale reszta? Trzeba było nad tym popracować. Jestem po zabiegach powiększania piersi, korekcie nosa, ust oraz labioplastyce. Także mój ostateczny obraz nie jest dziełem natury. Nie jestem naturalna. Zrobiłam to, bo mogłam, bo chciałam i bo wiedziałam, że będę wyglądać lepiej niż to co dała mi biologia. Czy to wszystko na co wydałam swoje pieniądze? Oczywiście, że nie. Dla mnie dbanie o swój wygląd to po części codzienność - a jakby nie patrzeć też praca. Jem tłusto i wysokobiałkowo. Utrzymuje ciągłość treningową, która zazwyczaj zahacza o jogę, rower, czy lekkie treningi na siłowni. Poza tym regularnie odwiedzam różne salony kosmetyczne, u których podejmuje się zabiegów z nastawieniem na utrzymanie kondycji skóry - zabiegi laserowe, masaże i tym podobne; sporo tego jest i sama szczerze nie do końca nadążam za nazwami takich zabiegów. Chcę w pierwszym wpisie ogólnie zarysować jak to wygląda u mnie osobiście i pokazać Wam dobitnie, że nie jestem dziełem matki natury. Ale… jeśli będziecie zainteresowani, to rozwinę te tematy w kolejnych postach na blogu. Operacje plastyczne, zabiegi - to wszystko jest narzędziem, które powinno być używane z głową. Mi osobiście takie podejście pozwoliło podnieść pewność siebie i dostosować się do świata, w którym bądź co bądź wygląd ma duże znaczenie. Ale oczywiście nie zrobiłam tego, aby wyglądać jak ktoś inny. Chciałam być lepszą wersją siebie, a nie jakimś plastikiem z katalogu. I uważam, że to mi akurat wyszło, bo nie ma nic gorszego niż wygląd, który krzyczy: patrzcie na moje operacje! Chcecie wyglądać lepiej? Przestańcie wierzyć w bajki. Nie bądźcie głupi. Nie wystarczy robić przysiadów i jeść sałaty. W dążeniu do idealnego wyglądu potrzeba pieniędzy, planu i odpowiedniego podejścia. Postawienia sobie granicy co mogę osiągnąć naturalnie, a co już nie. Nie wierzcie w bzdury, że ludzie w moim wieku wyglądają tak po prostu dzięki siłowni. Ruszajcie swoje cztery litery dla zdrowia, a nie dla jakiegoś wyimaginowanego ideału. I zapamiętajcie - jeśli ktoś mówi, że wygląda idealnie dzięki treningom i diecie, to możecie mu śmiało powiedzieć: pierdol się, kłamco.
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. Promowana jest pierwsza współpraca na tej platformie z innym znanym nazwiskiem. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na przełomie ostatnich tygodni powstała strona internetowa o nazwie 'the art of lara', która dotychczas widniała tylko w profilu na mediach społecznościowych u Lara Kozlova. Strona internetowa przedstawiająca obecną działalność Kozlovej została bardziej rozpromowana przez opublikowaną dnia 21 marca sesje zdjęciową, na której w kolaboracji wystąpił artysta muzyczny Dominic Doyle. Sesja przedstawia obie osoby w intymniejszych sytuacjach, a tłem dla całej sesji jest roślinność - ogród. Nazwa samej sesji ewidentnie odnosi się do Edenu, który może też ma oznaczać nowe narodziny Lary Kozlovej przez to, że wcześniej nie była znana z odważniejszych ruchów artystycznych, a ich jest coraz więcej na prowadzonym systematycznie onlyfansie. Zdecydowana część sesji jest ukryta za paywallem, co naturalnie ma zabieg marketingowy, aby prowadząca profil zyskała kolejnych subskrybentów - szczególnie z nowego środowiska fanów, którym zdecydowanie jest fanbase Dominica Doyle. Sesja fotograficzna została rozpromowana na Lifeinvader przy użyciu łagodniejszych kadrów, ale zdjęcia pojawiły się też na takich platformach jak: deviantart, reddit czy tumblr. ** Dark Eden x Dominic Doyle Welcome to Dark Eden – where temptation meets shadows, and innocence is just an illusion. This ain't your typical paradise. It’s raw, untamed, and dripping with tension. Me & Dominic – tangled in the dark, lost in the heat. Two glimpses of our Eden are free for you to taste. But the real sin? That’s locked behind closed doors. You know where to find it. 💎💎💎 💎💎💎 💎💎💎
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. Lara Kozlova zorganizowała pierwszy konkurs na tej platformie dla swoich fanów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej - treści dla subskrybentów. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
-
Ostatnie miesiące dla Lara Kozlova były czasem wielu zmian. Pod koniec listopada na świeżo można było zauważyć, że całość zmian rozpoczęła się od zamknięcia wielkiej marki sportowej - Primal Xtreme. Mimo takiego ruchu liga darta pod nazwą American Dart Masters zaczęła rozwijać się na nowo - jako jeden z projektów podległych kiedyś pod Primal Xtreme. Tak samo marka Luxura Relaxare nabierała wiatru w żagle, a przeprowadzany konkurs przez kobietę spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Kiedyś łaźnia, a w grudniu ośrodek wypoczynkowy - wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku. Ostateczne zakończenie konkursu poskutkowało stworzeniem kalendarza na rok 2025, w którym oprócz wygranych kandydatów konkursu można było zobaczyć samą Kozlovą w odważnej aranżacji - topless - wraz z mniej znaną modelką, której przeszłość sięga branży modelingowo-erotycznej. Sam ten fakt mógł już wskazywać na nieco bardziej pokrętny kierunek zmian. Pod koniec grudnia Lara Kozlova zaskoczyła swoich fanów stworzeniem profilu na platformie OnlyFans. Ze względu na renomę tej platformy cała akcja nabrała ogromnego zainteresowania, a sporo osób skusiło się na to - głównie z tego względu, że całość zapowiadała się przez wygląd samego profilu na treść erotyczną. Kilka tygodni działania na platformie pokazały, że nie do końca taki był zamysł całej inicjatywy. Lara publikowała przez ten czas zawartość nie odbiegającą od tej na Lifeinvader, a jej posty przybrały większego rozmachu, jakby starała się zrobić z tego miejsca swój osobisty blog. Mimo takich treści influencerka starała się podtrzymać niepewność u odbiorcy, kusząc co chwila mniejszymi akcentami. Przez cały grudzień i styczeń aktywnie prowadziła swoje media społecznościowe, a jej treści zaczęły pokazywać nieco więcej akcentów luksusowych w formie unikatowych aut, czy też pokazywania jej codziennych aktywności - jak zamiłowania do monster trucków. Ten okres to też był czas prowadzenia trzeciego sezonu w American Dart Masters, finalizowania transformacji Luxura Relaxare w ośrodek wypoczynkowy na Pacific Bluffs oraz zabawa z platformą OnlyFans. Niezapowiedziane pojawiła się również w krótkim wywiadzie świątecznym w magazynie Vision of Fashion. W styczniu użyczyła również swojego doświadczenia w dziedzinie jogi i poprowadziła zajęcia na Paradise Island na weekendowym turnusie. Końcówka stycznia dla kobiety okazała się tak samo dla niej zaskakująca, jak i dla jej samych fanów. Mimo prężnego rozwoju w aktualnych kierunkach, które wypracowała w grudniu oraz styczniu to podzieliła się informacją, że opuszcza Los Santos z powodów rodzinnych. Wyjazd ten wydawał się być poważny i w zasadzie na stałe, ponieważ zamknęła dopiero co rozwijaną Luxura Relaxare, w którą zainwestowała mnóstwo budżetu, przekazała American Dart Masters w całości dla dotychczasowej wspólniczki Nathalie Larson, a jej profil na OnlyFans został zawieszony. Przez pierwsze tygodnie jej media społecznościowe całkowicie zamilkły i sama nie rozwijała tego tematu. Pod koniec lutego można było zauważyć w jej mediach społecznościowych nieco więcej aktywności, gdzie często wrzucała na swoje stories zdjęcia sprzed roku z podpisem ‘memories’. Początek marca przyniósł jednak więcej nowości i informacji, ponieważ znienacka Lara Kozlova ogłosiła na swoim profilu powrót do Los Santos. Jej profil został edytowany, a w samym swoim bio wstawiła niejednoznaczny, ale dość wymowny tekst: “Horizon Business Awards – businesswoman of the year (but business is in the past, now it’s all about the show). No rules. No regrets. Just me." Jeszcze tego samego dnia ogłosiła reaktywacje profilu na OnlyFans, gdzie dodała odważniejsze zdjęcie niż dotychczas. Mimo braku większych wyjaśnień ze strony samej kobiety, to najwidoczniej wróciła, ale w innym stylu, a nawet i celu - a co wydarzy się na łamach showbusiness, to już czas pokaże. Wzmianki: American Dart Masters Q&A: Season 3 Sneak Peek, Calendar 2025: Luxura Relaxare, [Daily Globe] Wydarzenie - CHRISTMAS BULLSEYE NIGHT: Świąteczne pojedynki przy tarczy - krótki wywiad, [MAGAZYN] Vision of Fashion | 003 - SPECIAL CHRISTMAS EDITION - krótki wywiad dla magazynu, #2 Podcast City Boys by LIBIDUO x Sloppy Toppy + Live Performance, 003. Project X (feat. Kayes) - co właściwie wydarzyło się na imprezie w Richman? [Chatter Uncut] 002. Midnight Mayhem i Rene Hunt w szczerej spowiedzi bez cenzury! [Daily Globe] Coś się kończy, coś się zaczyna - Finały i wywiad z American Dart Masters, Starcast: Fehu PANDORA Skarsgard | By: Malia Yo Parris.
-
** Na profilu pojawił się nowy wpis ze zdjęciem w sekcji darmowej. Profil został reaktywowany po przerwie trwającej od stycznia. ** [ŚLEDŹ PROFIL TUTAJ]
