-
Postów
12 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Informacje dodatkowe
-
Discord
V1CKED
Ostatnie wizyty
4 507 wyświetleń profilu
Osiągnięcia V1CK3D
-
V1CK3D polubił odpowiedź w temacie: [PM] Place Maker - lista ekstrawaganckich miejsc rozgrywki (obowiązujące narracje interiorów PM)
-
V1CK3D polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Klub] MIRAGE NIGHT CLUB
-
V1CK3D polubił odpowiedź w temacie: Ricky Serrano
-
V1CK3D polubił odpowiedź w temacie: [26.12] Laila - Blue Flowers
-
V1CK3D obserwuje zawartość [PROJEKT IC] Coastline Creative
-
V1CK3D polubił odpowiedź w temacie: [PROJEKT IC] Coastline Creative
-
Nas Nie Dogoniat obserwuje zawartość V1CK3D
-
V1CK3D polubił odpowiedź w temacie: [28.08.2025] SAVE BY THE 90’s x DJ MANNY | Mirage Night Club
-
V1CK3D polubił odpowiedź w temacie: Jakub Mlynarczyk — LS Panic rookie (ex-ULSA Bruins' Power Forward)
-
zniszczyc.samotnosc obserwuje zawartość V1CK3D
-
V1CK3D obserwuje zawartość zniszczyc.samotnosc
-
fenrir polubił odpowiedź w temacie: 001 SPOTLIGHT by Vivian Lantrey | Mike Broadhurst droga do sukcesu przez perfekcję i nieskończone ambicje
-
Centrolewus polubił odpowiedź w temacie: [10.07.2025] LETTY - NIGHTS feat. White Lady (Prod. CHAINZY)
-
[10.07.2025] LETTY - NIGHTS feat. White Lady (Prod. CHAINZY)
V1CK3D odpowiedział(a) na Centrolewus temat w Wycenione
**V.L. kliknęła ze sporym opóźnieniem w powiadomienie, przesłuchała całość myśląc nad tekstem i co o nim sądzi, wyłączyła pod koniec, nie wracając więcej do utworu.** -
V1CK3D zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
niedostepny. polubił odpowiedź w temacie: [05.06] [no more heaven records] Supporting the Next Generation: Lilma & Mike’s Gift to Malcolm (VLOG)
-
Centrolewus polubił odpowiedź w temacie: [05.06] [no more heaven records] Supporting the Next Generation: Lilma & Mike’s Gift to Malcolm (VLOG)
-
Alanitoo polubił odpowiedź w temacie: 001 SPOTLIGHT by Vivian Lantrey | Mike Broadhurst droga do sukcesu przez perfekcję i nieskończone ambicje
-
1kouzak polubił odpowiedź w temacie: 001 SPOTLIGHT by Vivian Lantrey | Mike Broadhurst droga do sukcesu przez perfekcję i nieskończone ambicje
-
szafty polubił odpowiedź w temacie: 001 SPOTLIGHT by Vivian Lantrey | Mike Broadhurst droga do sukcesu przez perfekcję i nieskończone ambicje
-
Dalmian polubił odpowiedź w temacie: 001 SPOTLIGHT by Vivian Lantrey | Mike Broadhurst droga do sukcesu przez perfekcję i nieskończone ambicje
-
Sava polubił odpowiedź w temacie: 001 SPOTLIGHT by Vivian Lantrey | Mike Broadhurst droga do sukcesu przez perfekcję i nieskończone ambicje
-
Doktorek polubił odpowiedź w temacie: 001 SPOTLIGHT by Vivian Lantrey | Mike Broadhurst droga do sukcesu przez perfekcję i nieskończone ambicje
-
V1CK3D obserwuje zawartość [Projekt IC] Heartify
-
**W mediach daily globe znajduje się archiwalny zapis transmisji na żywo z dnia 28/01/2025** Vivian Lantrey: Dobry wieczór Los Santos, z tej strony Vivian Lantrey, mam okazję przywitać was w pierwszej odsłonie Spotlight, a dzisiaj gości ze mną w studiu nie kto inny jak Mike Broadhurst. Mike Broadhurst: Hey, cześć wszystkim słuchaczom. Dziękuję Vivian za zaproszenie do Twojego studia, nie kryję radości, że dzisiaj mogę tutaj z Tobą porozmawiać. A słuchacze być może dowiedzą się o mnie czegoś więcej. Vivian Lantrey: Mam szczerze taką nadzieję, powiedzieć, że jesteś ciekawą osobą, to doprawdy mało powiedziane. Jestem pewna, że niejedna osoba teraz przed odbiornikiem chociaż kojarzy twoje imię lub przydomek – Blaze, nie mniej. Jestem pewna, że wiele osób z chęcią poznałaby niejedną ciekawostkę z twojego życia. Vivian Lantrey: W zasadzie na sam start Mike, powiedz mi proszę. Sam uważasz się za DJ'a, czy jednak może już wokalistę? Mike Broadhurst: Wiesz co, tak naprawdę od DJ'owania odszedłem już długi czas temu. Skupiłem się tylko i wyłącznie na tworzeniu piosenek, można to było zobaczyć po współpracy z FIN THE FINEST Odrzuciłem w tamtym momencie wiele propozycji odnośnie DJ'ki. Ale nie ukrywam że jeśli najdzie mnie ochota rozluźnić się za konsolą, to chętnie to zrobię. Na ten moment jednak nie widzę siebie za konsolą. Mam wiele zaczętych projektów, jeden z nich dopiąłem w nocy a fani Ci obecni Ci przyszli, którzy jeszcze mnie nie znają.. Myślę że będą zadowoleni. Vivian Lantrey mówi: Ciekawe.. czyli w najbliższym czasie raczej nie zobaczymy cię za konsolą w klubach powiadasz? Natlok z pracy z pewnością masz nie mały na głowie... czyli mówisz że nie zwalniasz po zakończeniu trasy, tak? California Tour zakończył się niespełna tydzień temu o ile dobrze liczę.. prawda? Mike Broadhurst: Dokładnie tak, tydzień temu. Myślałem że wrócę opadnięty z jakichkolwiek sił. Ale uwierz mi że widząc tych wszystkich ludzi na parkiecie, skaczących, dobrze się bawiących i śpiewających razem z nami.. No coś niesamowitego, dodało mi to jeszcze więcej chęci do tworzenia. W takich momentach czuję że przez muzykę możemy coś zmienić. Jakby wcześniej nie miałem takiego odczucia ile ludzi nas słucha, dopóki nie zauważyliśmy frekwencji na koncertach i w jak szybkim tempie te bilety się wyprzedały. Rozgadałem się, ale muszę jeszcze dodać że dzięki tej trasie razem z FiN'em, udało nam się zebrać aż sto tysięcy dollarów, które trafiły już na konto bankowe fundacji Morningwood Hope - The Yevdokimov Charitable Trust. Cieszę się że mogliśmy pomóc ofiarom dotkniętych ostatnimi pożarami,w asadzie to wszyscy mogliśmy pomóc.. Bo to też zasługa osób które kupiły bilet na koncert. Vivian Lantrey: To niemałe osiągnięcie - z pewnością. Występy na żywo to na pewno spore zaskoczenie czasami dla artystów gdy widzą przełożenie liczb w sieci, na realne twarze pod sceną. Cieszę się w takim razie że trasa się udała, jestem pewna że nie tylko ja czekam na kolejne nowości które zapowiedziałeś, chciałbyś zdradzić może coś słuchaczom, jak I mi, nad czym teraz pracujesz zanim przejdziemy dalej? Czy na razie zachowujesz to dla siebie? Mike Broadhurst: Wiesz co, zdradzić mogę jedynie cząstkę informacji. Nie chcialbym od razu mówić wszystkiego. Ale dostałem ciekawą propozycję od jednej z największych platform streamingowych na zaprezentowanie siebie i swojej muzyki. I nie mogę już się doczekać aby to zrobić, to naprawdę dla mnie ważny krok. Vivian Lantrey: W porządku, skoro jeszcze nie chcesz więcej zdradzać to nie ciągne cię dalej za język. No i właśnie, projekty, trasa.. jak sam mówisz propozycja od ogromnej platformy streamingowej, sukces w tak młodym wieku, kilka lat temu jeszcze miałeś problemy z wynajęciem mieszkania, dziś mieszkasz w willi swoje początki - o ile się nie mylę miałeś w Mirage, gdzie jeszcze wtedy pracowałeś na etacie, powiedz mi-jak ty na to patrzysz? To sukces na który uważasz że w pełni zapracowałeś, miałeś trochę szczęścia? Jak postrzegasz zmiany w swoim życiu na przestrzeni tych kilku lat? Mike Broadhurst: Haha, wiesz mógłbym powiedzieć że wygrałem życie na loterii. Ale tak nie jest, tak jak wspomniałaś. Miałem problem z wynajęciem mieszkania, przez jakiś czas otarłem się o bezdomność, nocowałem w aucie które dostałem od mojego dziadka. Ratował mnie fakt że w tamtym momencie poznałem najlepszych ludzi, przyjaciół. Dzięki rodzeństwu Rawkey, mogłem rozwinąć swoje skrzydła w Mirage Night Club, jako DJ. Jednocześnie Claudia, właścicielka tego klubu gdy dowiedziała się że właściciel mieszkania które wynająłem, po prostu mnie wyrzucił, zaoferowała mi pokój u siebie gdzie mogłem ćwiczyć do skutku. Uwierz że dzięki nim rozwinąłem swoje skrzydła i mogę powiedzieć że pewną część mojego sukcesu, zawdzięczam właśnie im. Reszta to są moje nieskończone ambicje, perfekcjonizm i dążenia do bycia najlepszym. Vivian Lantrey: W takim razie, zgodnie z twoimi słowami zbierasz teraz tego żniwa, natomiast tak jak są te dobre strony, tak czasami są i te gorsze... w twoim życiu wydarzyło się wiele, z pewnością przeżyłeś.. nie jedną tragedię, powstało też nieco kontrowersji w okół twojej osoby, jak się na to zapatrujesz? Według ciebie twórczość artysty powinna być oceniana również przez pryzmat jego życia prywatnego, czy powinniśmy to rozdzielić, i oddzielnie oceniać osobę, a oddzielnie tej osoby twórczość? Mike Broadhurst: Woah.. To zależy od artysty, jego fanów. Mogę wykreować postać sceniczną jak Maxine, a mogę również być prawdziwy do bólu jak Jacob Mlynarczyk. Szczerze to jestem gdzieś pomiędzy nimi, tak mi się zdaję. Powracając do pierwszego aspektu. Będąc z Tobą całkowicie szczery, nie wiem gdzie ich u siebie szukać. Na myśl przychodzi mi tylko problemy z obsesyjnym facetem, który mnie śledził a nawet dzgnął.. Jednak ta sprawa jest z deczka inna. Czy patrząc w lustro dostrzegam osobę kontrowersyjną? Nie. Vivian Lantrey: Cóż, niestety na koniec dnia to nie to jak ty widzisz siebie, a to jak postrzegają nas inni ludzie kreuje nasz wizerunek. Tutaj też żebyś źle nie zrozumiał - nie zarzucam ci nic konkretnego a jedynie dążę do tematu. Czyli twierdzisz że jeśli ktoś kreuje sobie postać sceniczną, nie powinniśmy, wtedy poddawać jego twórczości pod ocenę względem potencjalnych kontrowersji na jego przestrzeni prywatnej, natomiast jeśli ktoś w przestrzeni publicznej stara się być sobą, takie przejrzenie jego twórczości przez okulary z wizją na kontrowersje wokół artysty już jest trafne? Dobrze rozumiem? Mike Broadhurst: Twórczość to produkt, który żyje własnym życiem, niezależnie od osoby, która go stworzyła. Jasne, artysta może mieć swoje kontrowersje, ale czy to oznacza, że jego dzieło automatycznie traci na wartości? Nie sądzę… Weźmy przykład z klasyków - ilu wielkich twórców, miało burzliwe życie osobiste? Jednak ich dzieło przetrwało próbę czasu, bo ludzie oceniają je przez pryzmat ich jakości, nie moralności ich autora. To chyba ma sens, czyż nie? Vivian Lantrey: Po części.. z drugiej strony stoi jednak odpowiedzialność społeczna, na ile dajemy przyzwolenie. Czy historia nie pokazała wiele razy ile wielkie gwiazdy potrafią mieć za uszami? a przeciętny słuchacz, widz, fan.. po części finansuje im te zabawy. Wiele było gwiazd które za pieniądze ustawiały sobie życie, niemoralne zabawy, czy czasami nawet nielegalne.. czy w takich sytuacjach ich twórczość też powinna być oddzielana kreską od ich wizerunku? Mike Broadhurst: Sztuka, to sztuka, a człowiek? To człowiek. Jeśli zaczniemy łączyć jedno i drugie, dojdziemy do momentu, w którym zamiast oceniać dzieło, będziemy prowadzić batalię, wręcz moralny sąd nad każdym artystą. Niech sztuka mówi sama za siebie. Natomiast, dobrze że wspomniałaś o skandalicznych incydentach, wtedy to fan, słuchacz powinien obiektywnie ocenić czy chce finansować dzieło takiego artysty i dalej go wspierać. Mój życiowy kodeks nakazuje do tego, by osoby łamiące prawo wyplewić, jeżeli wina jest słuszna. Nie zamierzam bronić ludzi, którzy rzeczywiście dopuścili się haniebnych czynów i zasługują na konsekwencje. Prawo jest po to, by egzekwować sprawiedliwość. Ale ile to mieliśmy sytuacji, w których osoby, z którymi łączy mnie tworzenie muzyki, wpadły w przedwczesny osąd wśród publiczności? Dziś łatwo rzucać oskarżeniami i skreślać ludzi bez pełnego obrazu sytuacji. Wystarczy jeden nagłówek, jedno niepotwierdzone oskarżenie, a kariera może runąć w gruzach. I co wtedy? Gdy prawda wychodzi na jaw, gdy okazuje się, że ktoś został niesłusznie napiętnowany, tłum już nie przeprasza. Dlatego wierzę, że zanim potępi się człowieka, trzeba znać fakty. Vivian Lantrey: To całkiem ostrożne podejście, to prawda - żyjemy w czasach gdzie łatwiej kogoś oskarżyć i zniszczyć mu życie, niż naprostować sytuacje, po zasianiu nawet czystych pomówień często wizerunek już nigdy nie jest do końca taki sam, nawet po dziesiątkach sprostowań.. a to w zasadzie prowadzi nas do bliźniaczego tematu - czyli wszelako panującego dziś cancel culture, tego chyba nie trzeba nikomu udowadniać że system sprawiedliwości jest dziurawy, czasami efekty są zbyt ostre, a czasami jest ich brak, stąd w ostatnich latach wytworzyło się w ludziach poczucie niesprawiedliwości co objawia się ostatnio coraz częściej oburzeniem w mediach ze strony społeczeństwa, można to czasami nazwać niemalże samosądem, w zasadzie realnie możemy mówić już o ludziach którym kariery się zakończyły przez takie wypadki. Jak myślisz.. czy takie realia i ich przyszłość jest dobra? A może masz na ten temat zupełnie odmienne zdanie, i coś powinno się gruntownie zmienić według ciebie? Mike Broadhurst: Dobra, odniosę się do cancel culture. To nie jest sprawiedliwość, to publiczny lincz. System sprawiedliwości nie jest i nie będzie idealny, ale oddanie wyroków w ręce tłumu nie nazwałbym rozwiązaniem. Cancel culture to miecz obusieczny. Nierzadko pozwala ujawnić prawdziwe nadużycia, ale równie często niszczy ludzi bez wystarczających dowodów. Zamiast rozmowy i dochodzenia prawdy, mamy terror. Końcowo dla społeczeństwa to nie jest zdrowe, dla przyszłości sztuki również. Jeśli coś powinno się zmienić to sposób do jakiego podchodzimy. Dużo więcej rozwagi, mniej pochopnych wnoisków. Pamiętajcie żeby mieć otwarty umysł i równie wolne serce. Vivian Lantrey: Myślę że padło tutaj wiele naprawdę mądrych słów Mike, wielu słuchaczy na pewno zgodzi się z tym zdaniem. Czasami jednak ciężko jest zatrzymać tłum - szczególnie gdy popierają swoje zdanie wolnością słowa, i prawem do oceny.. tak samo jak w dzisiejszym świecie, nie związanym tylko z muzyką. Słyszymy słowa o tym jaka panuje dziś wszechobecna cenzura i napływ propagandy ze strony mediów, też jesteś takiego zdania? Jak wygląda twoja perspektywe na cenzurę jako artysty, borykasz się z jakimiś problemami związanymi z tymi zjawiskami? Mike Broadhurst: Nie spotkałem się osobiście z cenzurowaniem mojej twórczości czy treści jakie publikuje w internecie. Nie wiem czy jestem godną osobą żeby wypowiadać się na takie tematy jak cenzura, bo nie spotkałem się z nikim kogo mogła dotknąć. Moje słowa mogą być niczym teoria spiskowa z vtube. Vivian Lantrey: Nigdy nie usłyszałeś że coś powinieneś zmienić, coś może być nieodpowiednie, lub negatywnie po prostu wpłynąć na twój wizerunek? Mike Broadhurst: Szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie takich sytuacji, mogę być w błędzie, ale na ten moment nie mam niczego w głowie odnośnie wpływania osób trzecich na moje treści i wizerunek. Vivian Lantrey: W takim razie - może faktycznie jesteś aż tak dokładny i perfekcyjny w tym co robisz? Ale to już pozostawię jako otwartą myśl, a słowem zakończenia chciałabym ci podziękować za tą interesującą rozmowę, podzielenie się z nami swoim zdaniem, chciałbyś coś jeszcze dodać dla słuchaczy na koniec? Mike Broadhurst: Ewentualnie na razie po prostu mi się udaję, szczęście też w pewnym momencie może się skończyć. Ja Tobie również dziękuję za tą rozmowę, nie powiem że nie była interesująca. Słowem końcowym, chciałbym podziękować osobom które trwają przy mnie. A słuchaczom chciałbym przekazać, że marzenia, nieważne jakie - to tak naprawdę Wy z przyszłości, dlatego o nich myślicie. Róbcie dalej, to co robicie. Vivian Lantrey: Są to z pewnością piękne słowa na zakończenie, życzę wam wszystkich również dobrej nocy. Dzisiaj dla was ze studia mówili Vivian Lantrey oraz Mike Broadhurst, do usłyszenia w krótce.
-
V1CK3D obserwuje zawartość [Projekt IC] Harmony Insight
-
Harmony Insight - Prywatny gabinet psychologiczno-psychiatryczny założony przez trójkę doświadczonych specjalistów; Shirley Ortega, Lillith Blaine oraz Jonathana McKenzie, niegdyś pracowników Davis Community Medical Center. Jeszcze przed oficjalnym zamknięciem placówki, Jonathan miał w planach otworzenia własnego gabinetu w którym mógłby pomagać ludziom prywatnie, lecz z powodu natłoku pracy oraz obowiązków w placówce medycznej musiał odstawić plan na bok. Dopiero po ogłoszeniu zamknięcia placówki, wraz ze swoimi współpracownikami postanowił że czas na reaktywację planu i otworzenie prywatnego gabinetu w którym cała trójka mogłaby dalej pomagać pacjentom, jak i spełniać się dalej zawodowo. Gabinet za misję obrał sobie niesienie pomocy psychologicznej jak i psychiatrycznej w zakresie opieki mentalnej dla pacjentów prywatnych. Gabinet ma na celu nie tylko terapię indywidualną, ale również organizację warsztatów i grup wsparcia. To pozwoli na integrację pacjentów oraz wspólne dzielenie się doświadczeniami dzięki elastycznym godzinom pracy i dostępności różnych form wsparcia, zespół pragnie dotrzeć do jak najszerszej grupy osób swoimi usługami. Otwarcie gabinetu to dla Jonathana, Shirley oraz Lillith nie tylko nowy rozdział w ich karierze, ale również misja, która ma na celu niesienie pomocy mentalnej w społeczności. Wizyta pierwszorazowa - psychologiczna - 500$ Wizyta psychologiczna (kolejna) - 300$ Wizyta pierwszorazowa - psychiatryczna - 750$ Wizyta psychiatryczna (kolejna) - 500$ Wizyta psychologiczna - konsultacja z dojazdem - 1,500$ Wizyta psychiatryczna - konsultacja z dojazdem - 2,000$ Psychoterapia - konsultacja wstępna - 300$ Psychoterapia - terapia indywidualna - 750$ Obrazek jest linkiem do discorda
-
Dzięki za kolejną nominacje, tym razem coś normalnego na słuchawkach A ja od siebie do podzielenia się zaproszę @Madziula i @STRXRDbo jeszcze nie odpowiedział, a na koniec @oliwierrbo kiedyś mnie oznaczał ale zapomniałem odpowiedzieć.
-
@sce @Marceli. @oliwierr
-
pozdrawiam
