**Dnia 22.11.2020 około godziny 21:30 trzech zamaskowanych, uzbrojonych w długą broń automatyczną (M4) mężczyzn wtargnęło do jubilera. Na nagraniach z kamer widać, jak napastnicy po wejściu od razu wiedzieli co robić, jeden z nich wszedł do pomieszczenia ochrony, zajął się siedzącym w środku ochroniarzem, drugi od razu ogłuszył drugiego ochroniarza, trzeci w tym czasie zajął się kasjerką. Następnie drugi wraz z trzecim napastnikiem wzięli się za niszczenie, a następnie opróżnianie gablotek. Pierwszy z bandytów trzymał zakładników pod kontrolą, gdy jego współpracownicy działali. Mężczyźni opróżnili większość gablotek oraz pieniądze z kasy. Uciekli chwilę po tym, gdy rozległ się alarm wchodząc na dach, następnie przebierając się w ciuchy budowlane przeszli terenem budowy, po rusztowaniach w dół, gdzie czekało na nich Burrito z firmy budowlanej. Mężczyźni wsadzili torby i wsiedli do auta. W wozie przebrali się spowrotem w inne ciuchy, ciuchy codzienne oraz dali torby z całym łupem i sprzętem (kominiarki, rękawiczki, broń) jednemu z nich, który następnie podczas przystanku na moście przeskoczył przez barierkę i wskoczył do motorówki. Motorówka popłynęła wraz z łupem na otwarty ocean. Zbieg wysiadł wcześniej korzystając z przejścia w kanałach prowadzącego pod molo z kołem, gdzie czekał na niego towarzysz w aucie. Stamtąd dopiero łup oraz sprzęt trafiły do dziupli.**
**W mediach krąży informacja, że jeden ze sprawców został schwytany niedługo po napadzie. Był to Luigi Graziano. Na miejscu zdarzenia znaleziono jego krew (skaleczył się podczas zabierania błyskotek z uszkodzonej, szklanej gablotki) Skazano go na 20 lat więzienia. Prawdopodobnie jednak zakład karny opuści szybciej.**
((żeby nie było zamieszczam też dowód pozostawienia wcześniej ciuszków roboczych na miejscu))