-
Postów
8 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Informacje dodatkowe
-
Discord
mihau_p
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia mieshka
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Warsztat] Rusty N Dusty
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Warsztat] Rusty N Dusty
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Warsztat] Rusty N Dusty
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Warsztat] Rusty N Dusty
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Warsztat] Rusty N Dusty
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Klub] Asmodeus Club
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Klub] Asmodeus Club
-
mieshka polubił odpowiedź w temacie: [Biznes/Gastronomia] Moonlit Hideout
-
Angel sin sometimes to kapela post hardcore założona przez utalentowanego muzyka Michaela Wilczynskiego w 4 kwartale 2023 roku. Gdy Michael przyleciał do Santos nie znał nikogo. Zupełnie przypadkiem poznał Theodosie Jenkins i okazało się, że mają wiele wspólnego muzycznie. Zaczęli razem grać w studio jej starej kapeli różne covery na pianinie i gitarze elektrycznej. Jednak to nie wystarczało, by zaspokoić ich ambicje muzyczne. Michael ćwiczył coraz więcej i zaczął poznawać ludzi, którzy jak się okaże bardzo pomogą osiągnąć jego cel. Zaczął pracować całymi nocami, by zarobić na własną salę prób i na początek działalności kapeli. Nocami kręcić się po różnych pubach, by zbadać rynek i możliwości organizacyjne na przyszłe koncerty. Nie raz w pubie po prostu wziął gitarę i grał covery różnych piosenek, ale wciąż coś mu doskwierało i zaczął wyrażać siebie w tekstach, Pewnego dnia Michael był w sklepie muzycznym pooglądać i ograć różne gitary dostępne w salonie. Podczas konwersacji z właścicielem o planach muzyka, ten stwierdził, że za jego sklepem jest garaż do sprzedaży i jeśli włoży się w niego trochę serca, uda mu się założyć w nim studio. Po generalnym remoncie Mike zaprosił Theo do nowego studia i zaczął obmyślać plan tworzenia kapeli. Przyjaciółka od razu poleciła mu perkusistę ze swojej poprzedniej kapeli - Archiego Dexleya. Po wstępnych rozmowach zgodził się dołączyć do nowo powstałego zespołu i grać razem z nimi. Brakowało jeszcze dwóch gitarzystów. Majkel wrzucił ogłoszenie na mediach społecznościowych i zorganizował przesłuchanie. Ze wszystkich kandydatów wyłoniło się dwóch gitarzystów Sarah Tillery oraz Halvor Olsen. Od tamtej pory regularnie spotykają się na sali prób przygotowując materiał na pierwszą płytę oraz ćwicząc przed nadchodzącymi koncertami. _______________________ CZŁONKOWIE _______________________ Michael Wilczynsky to człowiek hybryda - Amerykanin, który miał ojca Polaka i matkę Japonkę. Urodził się w Nowym Jorku 31 lipca 1998 roku. Początkowo wraz z rodzicami mieszkał w Stanach Zjednoczonych, ale gdy jego matka odziedziczyła dom w Japonii przenieśli się całą rodziną do Tokio, gdzie dorastał. W kraju kwitnącej wiśni dość szybko zdobył przydomek Gajin, co oznacza obcokrajowca. Gdy skończył 12 lat poznał mężczyznę z sąsiedztwa, który prowadził sklep muzyczny. Wszystkie wolne chwile spędzał właśnie w tym miejscu ucząc się grać na gitarze. Mężczyzna, z którym już wówczas się zaprzyjaźnił widząc jego wielki potencjał muzyczny, podarował mu pierwszą gitarę elektryczną. Z instrumentem nie rozstaje się aż do dziś. W "Shinjuku Records" (tak nazywał się ów sklep muzyczny) poznał swojego rówieśnika Takeshiego. Razem stworzyli swoją pierwszą kapelę rockową. Po godzinach lekcyjnych zostawali do wieczora w szkolnej sali muzycznej, aby tworzyć dźwięki, które nigdy nie wyszły poza jej mury. Poza muzyką interesował się tuningiem aut. Miłość do samochodów (szczególnie japońskich) zapoczątkował w nim ojciec, gdy w 18-ste urodziny dostał od niego swoje pierwsze auto. Problemy zaczęły się, gdy w 2020 roku zmarł jego tata. Michael nie mógł się po tym pozbierać i przestał dogadywać się z matką. Dwa lata później postanowił opuścić Japonię i wrócić do Stanów Zjednoczonych. Sprzedał swoje auto, zapakował gitarę i kupił bilet do kraju, gdzie spełniają się marzenia. Wsiadł w samolot bez pożegnania, by zacząć nowy rozdział w życiu. Na swoje miejsce osiedlenia wybrał Los Santos. Niestety początki nie były proste. Nie miał pieniędzy, nie miał gdzie spać, jedyne co mu zostało to futerał z gitarą. Los się jednak ponownie do niego uśmiechnął - pewnej chłodnej nocy przy Dworcu Głównym Los Santos poznał bratnią duszę. Brzdękając samotnie ostatnią zwrotkę "Smoke on the water" do Michaela przysiadł się chłopak, który od tamtej pory stał się jego przyjacielem. Chester wziął go pod swoje skrzydła. Wynajął mu pokój w swoim mieszkaniu i znalazł pierwszą pracę - za barem. Jako barman Mike pracował bardzo dużo, ale miłość do muzyki nigdy nie zgasła. Podczas jednej z nocnych zmian, gdy nie było dość klientów, wziął zakurzoną gitarę szefa i zaczął na niej grać. Z kąta lokalu ktoś przysłuchiwał się tej grze. W ten sposób poznał Theodosię Jenkins. Dziewczyna, zafascynowana usłyszaną melodią, zaproponowała by razem tworzyli muzykę. Dało mu to wielką motywację, by szybko wstać na nogi i stworzyć własny projekt. Po wielu zarwanych nockach w barze doszedł do wniosku, że dość już pracy po godzinach i czas coś zmienić. Porzucił stanowisko barmana i zatrudnił się w warsztacie samochodowym, gdzie mógł naprawiać japońskie auta, które tak kochał. Miał więcej czasu na ćwiczenie gry na gitarze i pisanie tekstów piosenek. Wielkimi krokami zbliżał się do swojego celu. Z dnia na dzień rosła w nim chęć na pokazanie światu części swojej duszy zawartej w muzyce. Pewnego dnia zauważył stary garaż za sklepem muzycznym w dzielnicy Hawick. Za zaoszczędzone pieniądze zarobione w warsztacie, spełnił jedno ze swoich marzeń - kupił garaż i zamienił go w studio. Gdy zakończył remont obiektu, zaczął pracę nad stworzeniem własnego zespołu. Tak powstało Angels Sin Sometimes. (Głos: Andy Sixx / Black Veil Brides) ______________________ Theodosia Jenkins - urodzona 6 czerwca 2006 roku w Sandy Shores dziewczyna, pochodząca z burzliwego środowiska gangu motocyklowego. Jako przybrana córka jednego z członków klubu, nie miała łatwo. Dorastała bez wykształcenia, w otoczeniu różnego rodzaju patologii, począwszy od zwykłej przemocy, nadmiernej ilości używek, kończąc na częstych bójkach, pobiciach oraz aktach seksualnych. Częste spontaniczne grille i koncerty organizowane po środku Stab City, w którym dawniej mieszkała, rozbudziły w dziewczynie miłość do muzyki i ciężkich heavy metalowych brzmień. Za każdym razem, kiedy starała się odpędzić od siebie smutki, siadała do starego, zdezelowanego pianina, który od lat zalegał na scenie i po prostu grała. Z biegiem kolejnych tygodni, miesięcy i lat, Theo nauczyła się na nim grać na tyle dobrze, iż ojczym opowiadał o niej jako swojej dumie. Nie raz wystąpiła w akompaniamencie klubowego zespołu. To pozornie szczęśliwe życie jednak szybko się skończyło. Rozpętana między klubami wojna przerodziła jej życie w koszmar pełen strachu i niebezpieczeństwa. Kiedy doszło do strzelaniny na terenie parku, została ukryta w wykopanej pod przyczepą piwniczce, w której spędziła kilka kolejnych dni. Ojczym nigdy po nią nie wrócił. Osierocona, nie mając gdzie się podziać, miesiącami samotnie żyła w opuszczonych ruinach Stab City. Pewnego dnia spotkała tam młodą dziewczynę, która wyciągnęła do niej rękę i zabrała do swojego apartamentu w Los Santos, gdzie rozpoczęła zupełnie nowe życie. W wolnych chwilach Theo zaczęła uczyć się gry na gitarze basowej. [ 18:08 ] Jej nieociosany talent muzyczny sprawił, że szybko nauczyła się podstawowych skal i technik jak picking czy slaping. Zapragnęła ponownie wystąpić na scenie. Dbając o kondycję i zdrowie, regularnie uczęszcza na siłownie, tam poznała Hope, z którą szybko się zaprzyjaźniła. Pewnego razu gdy siedziała w barze ze znajomym usłyszała, że ktoś zaczął grać na gitarze. Muzyka tak jej się spodobała, że bardzo chciała zagrać z owym chłopakiem. Tak poznała Michaela. Od tamtej pory często grali wspólnie w studio jej poprzedniego zespołu. Z czasem bardzo chcieli pokazać co potrafią razem zagrać, więc po wielu rozmowach postanowili założyć kapele. ______________________ Halvor Olsen - Urodzony 21 listopada 1993 roku w małej mieścinie Langhus nieopodal Oslo w Norwegii. Od dziecka nie miał łatwego życia. W wieku pięciu lat zmarł jego ukochany ojciec, który był dla niego wzorem do naśladowania. Był on także jedynym żywicielem rodziny. Olsen wiedział, że musi coś zrobić aby pomóc swojej matce w utrzymaniu domu. W wieku ośmiu lat zaczął pomagać w warsztacie samochodowym swojego wuja. Po kilku miesiącach potrafił samodzielnie wymienić już olej, naprawić podstawowe el. zawieszenia etc. W międzyczasie cały czas poszukiwał dla siebie jakiegoś zajęcia gdyż szkoła przeplatana z warsztatem dla tak małego chłopca nie stanowiła żadnej frajdy a zmęczenie i rutynę każdego dnia. Pewnego sobotniego popołudnia młody Halvor na prośbę matki zabrał się za sprzątanie strychu, którego nie sprzątali od śmierci jego ojca. Odnalazł na nim starą, zakurzoną gitarę i zeszyt z akordami. Nie powiedział o tym swojej rodzicielce. Codziennie po powrocie z warsztatu chował się na strychu i ćwiczył grę. Lata mijały a młody Norweg rósł, zdobywał doświadczenie zarówno jako mechanik jak i gitarzysta. Uzbierawszy pierwsze większe pieniądze kupił dla siebie gitarę basową, której poświęcił najwięcej uwagi. Niestety po jakimś czasie życie nie było dla niego znów łaskawe, zmarł wuj, u którego ten pracował. Mimo szczerych chęci i przejęcia po nim biznesu z racji wysokich podatków Halvor nie był w stanie utrzymać warsztatu na chodzie. Postanowił że wyjedzie- padło na Los Santos. Gdy wylądował wyczytał o warsztacie Santos Car Point, gdzie poszukiwano wtedy mechaników. Zatrudnił się tam- po kilku dniach poznał Theodosie oraz Michaela, z którymi szybko się zaprzyjaźnił. Za namową znajomych oraz kierowniczki warsztatu Lavender (matki Theo), z którą Halvor dość szybko złapał dość dobry kontakt, wpadł na próbę zespołu Michaela. Widząc jak ci grają, sam wszedł do kabiny gdzie złapał za gitarę i zaczął zwyczajnie grać by przypomnieć sobie dzieciństwo. Po zagranym pierwszym utworze Lavender zaczęła nalegać by ten dołączył do zespołu. Olsen pozostawał sceptyczny na pomysł kobiety, jednakże ta bez pytania go porozmawiała z Michaelem aby ten przyjął go do kapeli. Takim oto sposobem Olsen został jednym z aniołów, a jego życie zatoczyło duże koło, miejmy nadzieje, że w dobrą stronę. ______________________ Archie Dexley, znany również jako Dex, urodził się 17 marca 2007 roku i dorastał w Los Santos, w dzielnicy Vespucci. Młody człowiek, pełen pasji do muzyki, zawsze marzył o tym, aby zostać częścią zespołu rockowego. Mimo że był niedoświadczonym perkusistą, posiadał ogromną determinację i ambicję. Archie był pełen energii i entuzjazmu, a jego pasja do gry na perkusji zarażała innych. W nowych sytuacjach miewał tendencję do bycia nieśmiałym, ale kiedy znajdował się na scenie, szybko zyskiwał pewność siebie. Archie został zauważony przez lidera zespołu Velvet Bangtail, Brenta Aubree, poprzez portal społecznościowy LifeInvader, gdzie Brent poszukiwał perkusisty. Brent natychmiast zwrócił uwagę na Archiego ze względu na ogromne zapotrzebowanie i zaprosił go na przesłuchanie. Mimo że zespół dopiero się formował i nie zagrał jeszcze żadnego koncertu, Archie był bardzo podekscytowany i gotowy, aby dołączyć do zespołu. W czasie przesłuchania pokazał swoje umiejętności i zrobił na wszystkich bardzo dobre wrażenie. Brent był zachwycony jego talentem i entuzjazmem, dlatego zdecydował się zaufać młodemu perkusiście, przyjmując go do kolektywu. Od tamtej pory, gdy Archie stał się integralną częścią Velvet Bangtail, zaczął pracować z zespołem nad tworzeniem nowych utworów i przygotowaniem do swojego pierwszego koncertu. Mimo braku wcześniejszego doświadczenia na scenie, Archie był gotowy na to wyzwanie i bardzo zależało mu na tym, aby pomóc zespołowi zrobić jak największe wrażenie na swojej publiczności. Przez pewien czas Velvet Bangtail aktywnie pracowali nad kształtowaniem swojego brzmienia i zdobywaniem uznanie publiczności. Archie, choć niedoświadczony, okazał się niezastąpiony w procesie tworzenia ich muzyki. Jego entuzjazm i umiejętności perkusyjne przyczyniły się do rozwoju zespołu. Niestety, los miał inne plany dla zespołu Velvet Bangtail. Nagłe zniknięcie głównego wokalisty, Brenta Aubree, było poważnym ciosem dla grupy. Po odejściu perkusisty z powodu braku odpowiedniego lidera, zespół znalazł się w krytycznej sytuacji. To właśnie te trudności doprowadziły do decyzji Archiego o opuszczeniu Velvet Bangtail i dołączeniu do nowej kapeli, Angels Sin Sometimes. Angels Sin Sometimes była zupełnie nową szansą dla Archiego. Chociaż miał już pewne doświadczenie na scenie, wciąż pozostawał młodym i ambitnym muzykiem, gotowym na nowe wyzwania. Dołączenie do tej nowo powstałej grupy oznaczało, że mógł razem z innymi członkami wpływać na kształtowanie ich wspólnej muzyki i artystycznej wizji. Dex, który zawsze posiadał zdolność do przyciągania uwagi swoją pasją i talentem, miał nadzieję, że razem z Angels Sin Sometimes zdobędą serca fanów i osiągną sukces na scenie muzycznej. Niezależnie od tego, gdzie jego muzyczna podróż go zaprowadzi, Archie Dexley pozostanie wierny swojej pasji do muzyki i będzie dążyć do osiągnięcia swoich marzeń artystycznych. ______________________ Sarah Tillery, urodzona 15 lipca 2000 roku w malowniczym Los Santos, lecz to serce Chicago prowadziło ją przez dzieciństwo. W otoczeniu dźwięków muzyki od najmłodszych lat, w które wprowadzili ją rodzice o zróżnicowanych gustach muzycznych, Sarah eksplorowała fascynujący świat różnych gatunków muzycznych. Ta różnorodność stała się dla niej inspiracją do odkrywania nowych brzmień. Jednak to właśnie rockowe riffy na gitarze, które usłyszała w pewnym momencie, stały się źródłem jej fascynacji i inspiracji. Życie Sarah było pełne niespodzianek i bogate w różnorodność. Nie była jedynaczką; miała dwie siostry, z czego jedna z nich była jej bliźniaczką. Rodzina, matka i siostry, stanowiła niezwykle ważne wsparcie na jej artystycznej drodze... Natomiast jej ojciec, miał on inny plan dla niej. Nie chciał by grała, wolał żeby jego córka została pracownikiem wielkiej korporacji, co niekoniecznie współgrało z chęciami. Kiedy miała zaledwie 10 lat, jej wujek wbrew woli ojca obdarował ją pierwszą gitarą, co okazało się punktem zwrotnym w jej życiu. Z każdym kolejnym rokiem rozwijała swój talent muzyczny, a nauka gry na gitarze stała się jej pasją. Trudną ze względu na antypatie ojca wobec jej osoby, która sięgała od gnębienia po grożenie wyrzuceniem jej z domu. Pierwsze kroki w świecie stawiała jako członek garażowej kapeli z przyjaciółmi, co stanowiło jej inicjację w życie muzyczne. Jednak wiedziała, że potrzebuje większego wyzwania. Kilka lat temu odważnie zdecydowała się na przeprowadzkę do Los Santos, gotowa na nowe możliwości i inspiracje, które mogłyby się tam pojawić. Opuściła Chicago, ale nie porzuciła swojej miłości do muzyki. Znalazła pracę w firmie ochroniarskiej "Chuff Security", która nie tylko zapewniała środki do życia, ale także cenne doświadczenie w nowym, nieznajomym mieście. Pomimo trudności z adaptacją, jej miłość do muzyki nigdy nie osłabła. Po dniu pracy wracała do swojego mieszkania, gdzie oddawała się praktyce na gitarze i komponowaniu własnych utworów. W międzyczasie poznała innych muzyków, którzy podzielali jej pasję. Razem tworzyli niezapomniane melodie, w których Sarah wyrażała swoje emocje grając na gitarze i poprzez swoje teksty. W tamtym okresie, również zaczęła uczyć się grać na pianinie, jednak niezbyt dobrze jej to wychodziło i postanowiła skupić się na grze na gitarze. Jednak mimo tworzenia wyjątkowej muzyki, wciąż odczuwała potrzebę znalezienia swojej własnej ścieżki. Pewnego dnia natknęła się na ogłoszenie o nowej kapeli o nazwie "Angels Sin Sometimes", która poszukiwała gitarzysty. To była szansa, na którą czekała. Sarah dołączyła do zespołu, a "Angels Sin Sometimes" stali się dla niej drugą rodziną. Razem tworzyli utwory, w których Sarah wyrażała swoje emocje grając na gitarze i poprzez swoje teksty. Jej muzyka stała się teraz głosem walki o to, że ludzie zasługują na coś więcej, głosem walki o sprawiedliwość społeczną i zmiany, które zawsze były jej bliskie sercu. Sarah Tillery 23-letnia gitarzystka z Chicago, to nie tylko utalentowana artystka, ale także twórczyni, której życie pełne jest akcji. Sarah jest dowodem na to, że życiowe wyzwania mogą być pokonane, a marzenia osiągnięte, bez konieczności podkreślania determinacji czy wsparcia rodziny _______________ Miesiąc z Angel Sin Sometimes: 21.08.2023 11.09.2023 16.09.2023 27.09.2023 Nagrane utwory: Angels Sin Sometimes -Fight Tonight Angels sin sometimes - Alone 4.10.2023 8.10.2023 W niedalekiej przyszłości są zaplanowane dwa koncerty oraz wydanie pierwszej płyty pt. Emotional Obecnie reklamowany koncert na 16.10.2023
-
Kamikaze polubił odpowiedź w temacie: [08.10.2023] Los Santos Talents.
-
Kbvcpr polubił odpowiedź w temacie: [08.10.2023] Los Santos Talents.
-
Flafi polubił odpowiedź w temacie: [08.10.2023] Los Santos Talents.
-
XAngel2K polubił odpowiedź w temacie: [08.10.2023] Los Santos Talents.
-
mieshka zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
**Michael wypełnia formularz zgłoszeniowy zgodnie z wytycznymi i wysyła go drogą mailową do organizatora eventu**
-
Angel sin sometimes to kapela post hardcore założona przez utalentowanego muzyka Michaela Wilczynskiego w 4 kwartale 2023 roku. Gdy Michael przyleciał do Santos nie znał nikogo. Zupełnie przypadkiem poznał Theodosie Jenkins i okazało się, że mają wiele wspólnego muzycznie. Zaczęli razem grać w studio jej starej kapeli różne covery na pianinie i gitarze elektrycznej. Jednak to nie wystarczało, by zaspokoić ich ambicje muzyczne. Michael ćwiczył coraz więcej i zaczął poznawać ludzi, którzy jak się okaże bardzo pomogą osiągnąć jego cel. Zaczął pracować całymi nocami, by zarobić na własną salę prób i na początek działalności kapeli. Nocami kręcić się po różnych pubach, by zbadać rynek i możliwości organizacyjne na przyszłe koncerty. Nie raz w pubie po prostu wziął gitarę i grał covery różnych piosenek, ale wciąż coś mu doskwierało i zaczął wyrażać siebie w tekstach, Pewnego dnia Michael był w sklepie muzycznym pooglądać i ograć różne gitary dostępne w salonie. Podczas konwersacji z właścicielem o planach muzyka, ten stwierdził, że za jego sklepem jest garaż do sprzedaży i jeśli włoży się w niego trochę serca, uda mu się założyć w nim studio. Po generalnym remoncie Mike zaprosił Theo do nowego studia i zaczął obmyślać plan tworzenia kapeli. Przyjaciółka od razu poleciła mu perkusistę ze swojej poprzedniej kapeli - Archiego Dexleya. Po wstępnych rozmowach zgodził się dołączyć do nowo powstałego zespołu i grać razem z nimi. Brakowało jeszcze dwóch gitarzystów. Majkel wrzucił ogłoszenie na mediach społecznościowych i zorganizował przesłuchanie. Ze wszystkich kandydatów wyłoniło się dwóch gitarzystów Sarah Tillery oraz Halvor Olsen. Od tamtej pory regularnie spotykają się na sali prób przygotowując materiał na pierwszą płytę oraz ćwicząc przed nadchodzącymi koncertami. _______________________ CZŁONKOWIE _______________________ Michael Wilczynsky to człowiek hybryda - Amerykanin, który miał ojca Polaka i matkę Japonkę. Urodził się w Nowym Jorku 31 lipca 1998 roku. Początkowo wraz z rodzicami mieszkał w Stanach Zjednoczonych, ale gdy jego matka odziedziczyła dom w Japonii przenieśli się całą rodziną do Tokio, gdzie dorastał. W kraju kwitnącej wiśni dość szybko zdobył przydomek Gajin, co oznacza obcokrajowca. Gdy skończył 12 lat poznał mężczyznę z sąsiedztwa, który prowadził sklep muzyczny. Wszystkie wolne chwile spędzał właśnie w tym miejscu ucząc się grać na gitarze. Mężczyzna, z którym już wówczas się zaprzyjaźnił widząc jego wielki potencjał muzyczny, podarował mu pierwszą gitarę elektryczną. Z instrumentem nie rozstaje się aż do dziś. W "Shinjuku Records" (tak nazywał się ów sklep muzyczny) poznał swojego rówieśnika Takeshiego. Razem stworzyli swoją pierwszą kapelę rockową. Po godzinach lekcyjnych zostawali do wieczora w szkolnej sali muzycznej, aby tworzyć dźwięki, które nigdy nie wyszły poza jej mury. Poza muzyką interesował się tuningiem aut. Miłość do samochodów (szczególnie japońskich) zapoczątkował w nim ojciec, gdy w 18-ste urodziny dostał od niego swoje pierwsze auto. Problemy zaczęły się, gdy w 2020 roku zmarł jego tata. Michael nie mógł się po tym pozbierać i przestał dogadywać się z matką. Dwa lata później postanowił opuścić Japonię i wrócić do Stanów Zjednoczonych. Sprzedał swoje auto, zapakował gitarę i kupił bilet do kraju, gdzie spełniają się marzenia. Wsiadł w samolot bez pożegnania, by zacząć nowy rozdział w życiu. Na swoje miejsce osiedlenia wybrał Los Santos. Niestety początki nie były proste. Nie miał pieniędzy, nie miał gdzie spać, jedyne co mu zostało to futerał z gitarą. Los się jednak ponownie do niego uśmiechnął - pewnej chłodnej nocy przy Dworcu Głównym Los Santos poznał bratnią duszę. Brzdękając samotnie ostatnią zwrotkę "Smoke on the water" do Michaela przysiadł się chłopak, który od tamtej pory stał się jego przyjacielem. Chester wziął go pod swoje skrzydła. Wynajął mu pokój w swoim mieszkaniu i znalazł pierwszą pracę - za barem. Jako barman Mike pracował bardzo dużo, ale miłość do muzyki nigdy nie zgasła. Podczas jednej z nocnych zmian, gdy nie było dość klientów, wziął zakurzoną gitarę szefa i zaczął na niej grać. Z kąta lokalu ktoś przysłuchiwał się tej grze. W ten sposób poznał Theodosię Jenkins. Dziewczyna, zafascynowana usłyszaną melodią, zaproponowała by razem tworzyli muzykę. Dało mu to wielką motywację, by szybko wstać na nogi i stworzyć własny projekt. Po wielu zarwanych nockach w barze doszedł do wniosku, że dość już pracy po godzinach i czas coś zmienić. Porzucił stanowisko barmana i zatrudnił się w warsztacie samochodowym, gdzie mógł naprawiać japońskie auta, które tak kochał. Miał więcej czasu na ćwiczenie gry na gitarze i pisanie tekstów piosenek. Wielkimi krokami zbliżał się do swojego celu. Z dnia na dzień rosła w nim chęć na pokazanie światu części swojej duszy zawartej w muzyce. Pewnego dnia zauważył stary garaż za sklepem muzycznym w dzielnicy Hawick. Za zaoszczędzone pieniądze zarobione w warsztacie, spełnił jedno ze swoich marzeń - kupił garaż i zamienił go w studio. Gdy zakończył remont obiektu, zaczął pracę nad stworzeniem własnego zespołu. Tak powstało Angels Sin Sometimes. (Głos: Andy Sixx / Black Veil Brides) ______________________ Theodosia Jenkins - urodzona 6 czerwca 2006 roku w Sandy Shores dziewczyna, pochodząca z burzliwego środowiska gangu motocyklowego. Jako przybrana córka jednego z członków klubu, nie miała łatwo. Dorastała bez wykształcenia, w otoczeniu różnego rodzaju patologii, począwszy od zwykłej przemocy, nadmiernej ilości używek, kończąc na częstych bójkach, pobiciach oraz aktach seksualnych. Częste spontaniczne grille i koncerty organizowane po środku Stab City, w którym dawniej mieszkała, rozbudziły w dziewczynie miłość do muzyki i ciężkich heavy metalowych brzmień. Za każdym razem, kiedy starała się odpędzić od siebie smutki, siadała do starego, zdezelowanego pianina, który od lat zalegał na scenie i po prostu grała. Z biegiem kolejnych tygodni, miesięcy i lat, Theo nauczyła się na nim grać na tyle dobrze, iż ojczym opowiadał o niej jako swojej dumie. Nie raz wystąpiła w akompaniamencie klubowego zespołu. To pozornie szczęśliwe życie jednak szybko się skończyło. Rozpętana między klubami wojna przerodziła jej życie w koszmar pełen strachu i niebezpieczeństwa. Kiedy doszło do strzelaniny na terenie parku, została ukryta w wykopanej pod przyczepą piwniczce, w której spędziła kilka kolejnych dni. Ojczym nigdy po nią nie wrócił. Osierocona, nie mając gdzie się podziać, miesiącami samotnie żyła w opuszczonych ruinach Stab City. Pewnego dnia spotkała tam młodą dziewczynę, która wyciągnęła do niej rękę i zabrała do swojego apartamentu w Los Santos, gdzie rozpoczęła zupełnie nowe życie. W wolnych chwilach Theo zaczęła uczyć się gry na gitarze basowej. [ 18:08 ] Jej nieociosany talent muzyczny sprawił, że szybko nauczyła się podstawowych skal i technik jak picking czy slaping. Zapragnęła ponownie wystąpić na scenie. Dbając o kondycję i zdrowie, regularnie uczęszcza na siłownie, tam poznała Hope, z którą szybko się zaprzyjaźniła. Pewnego razu gdy siedziała w barze ze znajomym usłyszała, że ktoś zaczął grać na gitarze. Muzyka tak jej się spodobała, że bardzo chciała zagrać z owym chłopakiem. Tak poznała Michaela. Od tamtej pory często grali wspólnie w studio jej poprzedniego zespołu. Z czasem bardzo chcieli pokazać co potrafią razem zagrać, więc po wielu rozmowach postanowili założyć kapele. ______________________ Halvor Olsen. Urodzony 21 listopada 1993 roku w małej mieścinie Langhus nieopodal Oslo w Norwegii. Od dziecka nie miał łatwego życia. W wieku pięciu lat zmarł jego ukochany ojciec, który był dla niego wzorem do naśladowania. Był on także jedynym żywicielem rodziny. Olsen wiedział, że musi coś zrobić aby pomóc swojej matce w utrzymaniu domu. W wieku ośmiu lat zaczął pomagać w warsztacie samochodowym swojego wuja. Po kilku miesiącach potrafił samodzielnie wymienić już olej, naprawić podstawowe el. zawieszenia etc. W międzyczasie cały czas poszukiwał dla siebie jakiegoś zajęcia gdyż szkoła przeplatana z warsztatem dla tak małego chłopca nie stanowiła żadnej frajdy a zmęczenie i rutynę każdego dnia. Pewnego sobotniego popołudnia młody Halvor na prośbę matki zabrał się za sprzątanie strychu, którego nie sprzątali od śmierci jego ojca. Odnalazł na nim starą, zakurzoną gitarę i zeszyt z akordami. Nie powiedział o tym swojej rodzicielce. Codziennie po powrocie z warsztatu chował się na strychu i ćwiczył grę. Lata mijały a młody Norweg rósł, zdobywał doświadczenie zarówno jako mechanik jak i gitarzysta. Uzbierawszy pierwsze większe pieniądze kupił dla siebie gitarę basową, której poświęcił najwięcej uwagi. Niestety po jakimś czasie życie nie było dla niego znów łaskawe, zmarł wuj, u którego ten pracował. Mimo szczerych chęci i przejęcia po nim biznesu z racji wysokich podatków Halvor nie był w stanie utrzymać warsztatu na chodzie. Postanowił że wyjedzie- padło na Los Santos. Gdy wylądował wyczytał o warsztacie Santos Car Point, gdzie poszukiwano wtedy mechaników. Zatrudnił się tam- po kilku dniach poznał Theodosie oraz Michaela, z którymi szybko się zaprzyjaźnił. Za namową znajomych oraz kierowniczki warsztatu Lavender (matki Theo), z którą Halvor dość szybko złapał dość dobry kontakt, wpadł na próbę zespołu Michaela. Widząc jak ci grają, sam wszedł do kabiny gdzie złapał za gitarę i zaczął zwyczajnie grać by przypomnieć sobie dzieciństwo. Po zagranym pierwszym utworze Lavender zaczęła nalegać by ten dołączył do zespołu. Olsen pozostawał sceptyczny na pomysł kobiety, jednakże ta bez pytania go porozmawiała z Michaelem aby ten przyjął go do kapeli. Takim oto sposobem Olsen został jednym z aniołów, a jego życie zatoczyło duże koło, miejmy nadzieje, że w dobrą stronę. ______________________ Archie Dexley, znany również jako Dex, urodził się 17 marca 2007 roku i dorastał w Los Santos, w dzielnicy Vespucci. Młody człowiek, pełen pasji do muzyki, zawsze marzył o tym, aby zostać częścią zespołu rockowego. Mimo że był niedoświadczonym perkusistą, posiadał ogromną determinację i ambicję. Archie był pełen energii i entuzjazmu, a jego pasja do gry na perkusji zarażała innych. W nowych sytuacjach miewał tendencję do bycia nieśmiałym, ale kiedy znajdował się na scenie, szybko zyskiwał pewność siebie. Archie został zauważony przez lidera zespołu Velvet Bangtail, Brenta Aubree, poprzez portal społecznościowy LifeInvader, gdzie Brent poszukiwał perkusisty. Brent natychmiast zwrócił uwagę na Archiego ze względu na ogromne zapotrzebowanie i zaprosił go na przesłuchanie. Mimo że zespół dopiero się formował i nie zagrał jeszcze żadnego koncertu, Archie był bardzo podekscytowany i gotowy, aby dołączyć do zespołu. W czasie przesłuchania pokazał swoje umiejętności i zrobił na wszystkich bardzo dobre wrażenie. Brent był zachwycony jego talentem i entuzjazmem, dlatego zdecydował się zaufać młodemu perkusiście, przyjmując go do kolektywu. Od tamtej pory, gdy Archie stał się integralną częścią Velvet Bangtail, zaczął pracować z zespołem nad tworzeniem nowych utworów i przygotowaniem do swojego pierwszego koncertu. Mimo braku wcześniejszego doświadczenia na scenie, Archie był gotowy na to wyzwanie i bardzo zależało mu na tym, aby pomóc zespołowi zrobić jak największe wrażenie na swojej publiczności. Przez pewien czas Velvet Bangtail aktywnie pracowali nad kształtowaniem swojego brzmienia i zdobywaniem uznanie publiczności. Archie, choć niedoświadczony, okazał się niezastąpiony w procesie tworzenia ich muzyki. Jego entuzjazm i umiejętności perkusyjne przyczyniły się do rozwoju zespołu. Niestety, los miał inne plany dla zespołu Velvet Bangtail. Nagłe zniknięcie głównego wokalisty, Brenta Aubree, było poważnym ciosem dla grupy. Po odejściu perkusisty z powodu braku odpowiedniego lidera, zespół znalazł się w krytycznej sytuacji. To właśnie te trudności doprowadziły do decyzji Archiego o opuszczeniu Velvet Bangtail i dołączeniu do nowej kapeli, Angels Sin Sometimes. Angels Sin Sometimes była zupełnie nową szansą dla Archiego. Chociaż miał już pewne doświadczenie na scenie, wciąż pozostawał młodym i ambitnym muzykiem, gotowym na nowe wyzwania. Dołączenie do tej nowo powstałej grupy oznaczało, że mógł razem z innymi członkami wpływać na kształtowanie ich wspólnej muzyki i artystycznej wizji. Dex, który zawsze posiadał zdolność do przyciągania uwagi swoją pasją i talentem, miał nadzieję, że razem z Angels Sin Sometimes zdobędą serca fanów i osiągną sukces na scenie muzycznej. Niezależnie od tego, gdzie jego muzyczna podróż go zaprowadzi, Archie Dexley pozostanie wierny swojej pasji do muzyki i będzie dążyć do osiągnięcia swoich marzeń artystycznych. ______________________ Sarah Tillery, urodzona 15 lipca 2000 roku w malowniczym Los Santos, lecz to serce Chicago prowadziło ją przez dzieciństwo. W otoczeniu dźwięków muzyki od najmłodszych lat, w które wprowadzili ją rodzice o zróżnicowanych gustach muzycznych, Sarah eksplorowała fascynujący świat różnych gatunków muzycznych. Ta różnorodność stała się dla niej inspiracją do odkrywania nowych brzmień. Jednak to właśnie rockowe riffy na gitarze, które usłyszała w pewnym momencie, stały się źródłem jej fascynacji i inspiracji. Życie Sarah było pełne niespodzianek i bogate w różnorodność. Nie była jedynaczką; miała dwie siostry, z czego jedna z nich była jej bliźniaczką. Rodzina, matka i siostry, stanowiła niezwykle ważne wsparcie na jej artystycznej drodze... Natomiast jej ojciec, miał on inny plan dla niej. Nie chciał by grała, wolał żeby jego córka została pracownikiem wielkiej korporacji, co niekoniecznie współgrało z chęciami. Kiedy miała zaledwie 10 lat, jej wujek wbrew woli ojca obdarował ją pierwszą gitarą, co okazało się punktem zwrotnym w jej życiu. Z każdym kolejnym rokiem rozwijała swój talent muzyczny, a nauka gry na gitarze stała się jej pasją. Trudną ze względu na antypatie ojca wobec jej osoby, która sięgała od gnębienia po grożenie wyrzuceniem jej z domu. Pierwsze kroki w świecie stawiała jako członek garażowej kapeli z przyjaciółmi, co stanowiło jej inicjację w życie muzyczne. Jednak wiedziała, że potrzebuje większego wyzwania. Kilka lat temu odważnie zdecydowała się na przeprowadzkę do Los Santos, gotowa na nowe możliwości i inspiracje, które mogłyby się tam pojawić. Opuściła Chicago, ale nie porzuciła swojej miłości do muzyki. Znalazła pracę w firmie ochroniarskiej "Chuff Security", która nie tylko zapewniała środki do życia, ale także cenne doświadczenie w nowym, nieznajomym mieście. Pomimo trudności z adaptacją, jej miłość do muzyki nigdy nie osłabła. Po dniu pracy wracała do swojego mieszkania, gdzie oddawała się praktyce na gitarze i komponowaniu własnych utworów. W międzyczasie poznała innych muzyków, którzy podzielali jej pasję. Razem tworzyli niezapomniane melodie, w których Sarah wyrażała swoje emocje grając na gitarze i poprzez swoje teksty. W tamtym okresie, również zaczęła uczyć się grać na pianinie, jednak niezbyt dobrze jej to wychodziło i postanowiła skupić się na grze na gitarze. Jednak mimo tworzenia wyjątkowej muzyki, wciąż odczuwała potrzebę znalezienia swojej własnej ścieżki. Pewnego dnia natknęła się na ogłoszenie o nowej kapeli o nazwie "Angels Sin Sometimes", która poszukiwała gitarzysty. To była szansa, na którą czekała. Sarah dołączyła do zespołu, a "Angels Sin Sometimes" stali się dla niej drugą rodziną. Razem tworzyli utwory, w których Sarah wyrażała swoje emocje grając na gitarze i poprzez swoje teksty. Jej muzyka stała się teraz głosem walki o to, że ludzie zasługują na coś więcej, głosem walki o sprawiedliwość społeczną i zmiany, które zawsze były jej bliskie sercu. Sarah Tillery 23-letnia gitarzystka z Chicago, to nie tylko utalentowana artystka, ale także twórczyni, której życie pełne jest akcji. Sarah jest dowodem na to, że życiowe wyzwania mogą być pokonane, a marzenia osiągnięte, bez konieczności podkreślania determinacji czy wsparcia rodziny _____________________________________________________
