Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

iambunnyb

Gracz
  • Postów

    87
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia iambunnyb

Współpracownik

Współpracownik (7/14)

  • Wyjątkowo popularny
  • To już rok!
  • Dusza towarzystwa
  • Mówca
  • Czas leci jak strzała

Najnowsze odznaki

189

Reputacja

  1. **Fabrizi wstała, skierowała się do ławników i sądu słowami:** Wysoki Sądzie, Szanowni Państwo, Ta sprawa naprawdę sprowadza się do jednego pytania: czy zawodowa ochrona miała podstawy, żeby puścić w obieg informację "wtargnięcie z bronią palną". Nie pytam o emocje. Nie pytam o "najgorszy scenariusz". Prawo pyta o fakty i o staranność. I fakty są takie: nikt nie widział u Disean Bowdy broni. A kiedy służby zrobiły to, co robi się w takiej sytuacji, czyli sprawdziły - pat-down nie wykazał niczego. Interwencja zakwalifikowana została jako "fake call", zgłoszenie niepotwierdzone. Co było podstawą wezwania, w którego treści słyszymy o broni? Nie obserwacja. Nie widok broni. Nie kontrola przy wejściu - tylko wypowiedzi "to mogło być tak", "prawdopodobnie". Świadkowie mówili jasno - nie widzieliśmy. Powód przeszedł przez bramki i nie został zatrzymany do kontroli; nikt nie potrafił też nam wskazać, że bramki zareagowały akurat na niego. Tak, padły brzydkie słowa. Powód tego nie wybiela. Ale brzydkie słowa nie są bronią palną. Agresja słowna nie jest dowodem posiadania broni. Prawo nie pozwala przeskoczyć z "jest niegrzeczny" do "jest uzbrojony" bez faktów. A tu faktów nie było - była hipoteza, która została podana jak pewnik. I to jest sedno zaniedbania pod California Civil Code §1714. Ten przepis jest prosty: kto przez brak należytej staranności wyrządza krzywdę, odpowiada. A ochrona nie jest przypadkowym przechodniem. To jest branża, w której słowo waży. W tej branży jeden komunikat potrafi uruchomić kajdanki w tłumie. I każdy profesjonalista wie, jakie są przewidywalne skutki komunikatu "broń palna" na imprezie masowej. Jak to wyglądało w praktyce? Po pierwsze - brak rzetelnej identyfikacji, zanim następuje zgłoszenie broni. W logach radiowych pada odczłowieczające "kolega tego debila". To nie jest opis osoby. To nie jest weryfikowalna informacja. To jest etykieta. Po drugie - dało się mówić konkretnie, po czasie. W materiale dowodowym pojawia się opis ubioru Powoda. Ochrona była w stanie go opisać. Czyli było możliwe operowanie faktami: kto, gdzie, jak ubrany. Tylko kolejność była odwrotna. Najpierw poszedł w eter najcięższy możliwy komunikat, a dopiero potem pojawiły się pytania o rysopis. Christian Ashford powiedział wprost: nie widział broni i wykonał telefon "bo tak usłyszał" i "bo polecenie". A po zgłoszeniu? Nie ma żadnej realnej pracy pod alarm "uzbrojony", nie ma doprowadzenia do precyzyjnej identyfikacji, nie ma uporczywego zebrania rysopisu przed kontaktem służb z osobą. Jest: "zostałem pod sceną, rozglądałem się, byłem na łączu". Jeżeli ktoś naprawdę wierzy, że na terenie imprezy jest osoba z bronią, to priorytetem jest konkret: kogo szukamy i jak wygląda. Tego zabrakło wtedy, kiedy miało to największe znaczenie. Pomyślcie Państwo, gdybyście to Wy byli w tłumie uczestników wydarzenia. Wy lub wasi bliscy: dzieci, wnuki, rodzeństwo. California Civil Code §46 dotyczy pomówienia ustnego - przekazania osobom trzecim nieprawdziwego faktu, który obniża człowieka w oczach innych. Zarzut, że ktoś wtargnął z bronią palną na festiwal nie jest błahą obelgą. To jest przypisanie komuś zachowania o charakterze kryminalnym i skrajnie niebezpiecznym. I proszę zwrócić uwagę: tu przekaz nie poszedł "w próżnię". Informacja w tłumie poszła w komunikację operacyjną, a następnie do służb, co uruchomiło działania widoczne publicznie. Powód został odprowadzony z tłumu na bok, potem - przy braku podporządkowania poleceniom - doprowadzony do radiowozu, skuty i przeszukany. To wydarzyło się w Sandy Shores, podczas imprezy, w miejscu publicznym. Skutek reputacyjny jest oczywisty: w oczach postronnych nie wygląda to jak "sprawdzenie hipotezy". Wygląda natomiast jak "mamy niebezpieczna osobę". Obrona próbowała rozmyć odpowiedzialność słowem "podwykonawca". Padło to już na początku tego procesu. Tylko że odpowiedzialność cywilna nie znika dlatego, że ktoś ma inną nazwę roli. Jeśli podmiot uczestniczy w łańcuchu zdarzeń, przekazuje informacje, wspiera identyfikację i jego działanie jest przewidywalnym elementem skutku - to ponosi odpowiedzialność za własną staranność. A tu dodatkowo nie pokazano nam żadnego twardego dokumentu, który jasno porządkowałby relację służbową: czy Gruppe Sechs realnie działało pod Bobcat, czy tylko "w praktyce ktoś wydawał polecenia". Tym bardziej więc standardem powinna być ostrożność w słowach, a nie automatyczne powtarzanie najcięższego komunikatu. Podejrzenie to nie fakt. Procedura to nie immunitet. Prawo chroni zgłoszenia po to, żebyśmy nie bali się wzywać pomocy. Ale to nie jest licencja na zgłoszenia fałszywe i lekkomyślne - na wypuszczenie w eter "broń palna" bez faktów i bez minimalnej staranności. Przywilej istnieje, ale nie wtedy, gdy zgłoszenie jest świadomie fałszywe albo złożone z lekkomyślnym lekceważeniem prawdy. Nikt nie oczekuje, że ochrona będzie ignorować ryzyko. Ale prawo wymaga, żeby przy słowach "broń palna" był minimalny poziom staranności, a nie ciąg "mogło, chyba, prawdopodobnie". Tu tej staranności zabrakło. A konsekwencje spadły na człowieka, u którego broni nie było. Wnoszę o uznanie odpowiedzialności za slander oraz za zaniedbanie w rozumieniu California Civil Code §1714 i zasądzenie odszkodowania zgodnie z żądaniem pozwu. **zajęła miejsce obok swojego klienta.** @puvtxr
  2. **Fabrizi wstała, skierowała się do sędziego slowami:** Wysoki Sądzie, decyzją strony powodowej rezygnujemy z wezwania dalszych świadków. @puvtxr
  3. **Fabrizi wstała kierując wzrok na sędziego:** Sprzeciw. Pytanie jest wprowadzające w błąd i w sposób selektywny zawęża okoliczności zdarzenia, pomijając identyfikację powoda poprzez publiczne działania służb. @puvtxr
  4. **Fabrizi wstała mówiąc do sędziego:** Sprzeciw, Wysoki Sądzie. Pełnomocnik nie zadaje pytania, lecz przedstawia własną ocenę zachowania świadka, kwalifikując je jako "eskalację", a następnie łączy tę ocenę z pytaniem o rzekome wtargnięcie, sugerując ciąg przyczynowo-skutkowy. To ma charakter argumentacji, nie przesłuchania. @puvtxr
  5. **Fabrizi wstała mówiąc do sędziego:** Sprzeciw, Wysoki Sądzie.. Treść wypowiedzi Powoda jest utrwalona w materiale dowodowym. @puvtxr
  6. **Fabrizi skierowała się do sedziego:** Nie mam więcej pytań, Wysoki Sądzie. @puvtxr
  7. **Fabrizi kontynuuje:** Padły z Pana strony słowa o "powieszeniu za radyjko" - w jakich okolicznościach padły? Do kogo byly kierowane? @Michigoon
  8. **Fabrizi nie zauważyła uśmiechu niedowierzania, kontynuuje:** Proszę opisać sekwencję interwencji: gdzie Pan był, kto do Pana podszedł i co Panu zakomunikowano? @Michigoon
  9. **Fabrizi dopytuje:** Czy przed interwencją służb lub przed zatrzymaniem przez ochronę, ktokolwiek z pracowników ochrony podjął jakiekolwiek działania mające na celu wyjaśnienie sytuacji? @Michigoon
  10. **Fabrizi dopytuje:** Czy posiadał Pan w tamtym dniu broń palną albo przedmiot, który mógłby zostać uznany za broń palną? @Michigoon
  11. **Fabrizi dopytuje:** Czy został Pan zatrzymany do dodatkowej kontroli przy wejściu? @Michigoon
  12. **Fabrizi dopytuje:** Czy wchodził Pan na teren wydarzenia standardowym wejściem dla gości? @Michigoon
  13. **Fabrizi zajęła miejsce na mównicy** Proszę powiedzieć w jakiej roli przebywał Pan na terenie wydarzenia w Sandy Shores, 8/11- jako uczestnik, wykonawca, członek ekipy, gość? @Michigoon
  14. **Fabrizi wstała, skierowała się do sędziego słowami:** Wysoki Sądzie, strona Powodowa wnosi o przesłuchanie Powoda, Disean Bowdy. @puvtxr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin