Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

sk8zawodnik

Gracz
  • Postów

    435
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana sk8zawodnik w dniu 7 Czerwca

Użytkownicy przyznają sk8zawodnik punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia sk8zawodnik

  1. Po pierwsze: fakt, że nie przerwałem sceny OOC, nie oznacza, że uznałem ją za prawidłową. Zamiast urządzać dyskusję w środku akcji, poprosiłem o kontynuowanie gry, a jeszcze tej samej nocy zapytałem opiekuna sektora o zasady porwania. Sam to potwierdziłeś. Trudno więc jednocześnie twierdzić, że problem wymyśliłem po miesiącu, i przyznawać, że zgłaszałem wątpliwości od razu. To nie jest drobna nieścisłość, tylko wzajemne wykluczenie dwóch głównych tez twojej odpowiedzi. - A mogłeś wyjść z tym z twarzą i pogodzić się, przyjąć na klatę, że ktoś jednak pochylił się do Ciebie z góry na dół i chciał z Tobą zagrać coś więcej niż od razu puszczać wnioski by Cię ujebać doszczętnie, nie wiem co to jest za argument skoro GM był przy całej sytuacji, spectował to i wiedział, że coś takiego ma miejsce. Skoro dla Ciebie to było coś niezgodnego, nie padło ani razu pytanie tam czy mamy jakiekolwiek zgody, czy ktoś coś o tym wie.. po prostu grałeś to nadal a nie musiałeś jakbyś tylko spytał. Po drugie: skarga nie dotyczy tego, że moja postać „przegrała”. Nie domagam się jej przywrócenia, anulowania śmierci ani cofnięcia konfliktu IC. Pytam o zgodę na porwanie, sposób prowadzenia sceny, nacisk OOC oraz spójność waszych postaci. Odpowiadanie historią o tym, że byliście „dwa kroki przede mną”, może dobrze wyglądać w opowiadaniu o waszym zwycięstwie, ale nie stanowi odpowiedzi na żadne z tych pytań. Skuteczna zasadzka nie nadaje automatycznie poprawności każdej czynności wykonanej później. - Jaki znów nacisk OOC, człowieku.. przecież my OOC jedyne co z Tobą mieliśmy wspólnego to po ostatnim Twoim zabiciu 2 odpowiedzi w Twoim temacie, co było pod beczke pisane bo po prostu oboje mamy z Ciebie lekki polew ale nigdy wcześniej nie robiliśmy żadnych rzeczy które by przekraczały granice jak to nazywasz toksyczności OOC lub IC, poza tymi sytuacjami trzema w zasadzie czyli 1 porwanie, 2 Twój odwet na wystawke, 3 zabicie Cię - to nie mieliśmy żadnych interakcji razem. Zgody nie było bo uznaliśmy, że skoro w to brniesz i zgodziłeś się na coś więcej IC niż DM, plus przy całej sytuacji był GM nawet nie jestem pewny czy w momencie nie było ich dwójka, nie pamiętam. Ale no to samo w sobie już coś mówi, skoro osoby wyżej od nas nie widziały żadnego problemu, Ty się na to zgodziłeś i byliśmy spectowani od A do Z no to gdzie minus? Po trzecie: „jesteśmy ludźmi od brudnej roboty” nie jest opisem charakteru, tylko etykietą pozwalającą przykryć każdą aktywność. Haracze, kradzieże samochodów, podpalenia, porwania, tortury, zabójstwa, rozczłonkowywanie zwłok wszystko mieści się najwyraźniej w jednym magicznym stanowisku. Czekam jeszcze na księgowość, przemyt morski i fałszowanie obligacji, bo przecież również bywają „brudną robotą”. Sednem zarzutu nie jest to, że postać robi więcej niż jedną rzecz. Sednem jest to, że robi wszystko, czego akurat potrzebuje scena, bez widocznych ograniczeń, specjalizacji i konsekwencji. Hasło „od brudnej roboty” nie wyjaśnia również, dlaczego dwie rzekomo różne postacie podczas skrajnej przemocy stają się praktycznie wymienne. - No to Ty chyba upadłeś troszkę na główkę albo masz dwie lewe ręce za monitorem i nie wiesz jak wygląda życie bo jeśli dla Ciebie - dla blisko 4dziesto letniej postaci, która od smarka obraca się na ulicy i która jednak przeżyła trochę na świecie odpalenie auta za pomocą walizki, czy na kable czy wymontowanie z samochodu opon przy pomocy klucza dynamometrycznego i użycie lewarka podchodzi pod bycie w każdej scenie to jesteś asior jakich mało, co do podpaleń i jakiegoś wandalizmu to rzucasz farmazon bo nie robiliśmy nigdy nic takiego, jasne, że kierowaliśmy akcjami i zlecaliśmy ludziom innym, że mają zdemolować lokal lub go podpalić ale nigdy nie wykonywaliśmy wszystkiego ręcznie. Tak na dobrą sprawę przez pół roku gry we dwóch tylko graliśmy nacisk na haracz i wykonywanie brudnej roboty jak to nazwałem czyli utylizacji Ciebie i Twojej załogi, jeżeli podpinasz pod to wszystko 2 samochody skradzione plus nawet nie skradzione bo jedno ukradłem ja drugie mój serdeczny przyjaciel @szwedzkakatastrofa, który grał bardziej mechaniczno-samochodowego wariata i byliśmy przy nim w momencie kradzieży i jeśli to jest dla Ciebie nijaczenie postaci to trochę jesteś dziwny gość i po prostu widzisz to co pozwalamy Ci widzieć, to co jest tylko na screenach i po tym sobie dopisujesz całą resztę wymyślonej historyjki o nas. Po czwarte: miesiąc ukrywania się jest konsekwencją logistyczną, nie psychologiczną. Obawa przed policją albo zemstą nie tłumaczy, jak zwyczajny człowiek bez emocji kroi ciało piłą, pakuje kończyny i następnie wraca do codziennego funkcjonowania. Można przez miesiąc siedzieć w ukryciu i nadal nie pokazać ani grama rozwoju charakteru. To nie jest „odcisk na postaci”, tylko unikanie ewentualnej reakcji przeciwników. - No tylko, że tu też puszczasz farmazon który jest po prostu Twoim przypuszczeniem, gramy oboje skutki wszystkiego i po pierwszej akcji i każdym innym ofensywnym spotkaniu z Tobą jest odciskane na nas piętno i przestajemy na moment grać cokolwiek związanego z Crime by czasami właśnie jak to mówisz - psychicznie się nie wykoleić na głowę ale to, że znowu tego nie widzisz na screenach bo nie chcemy Ci dawać ewentualnej przewagi przez metagaming jaki mógłbyś na naszych postaciach wykonać to mówisz tylko to co widzisz, Salvatruczku. To jedynie wiedzą osoby z kręgu naszej organizacji i to jest normalne, nie będziemy w obecnych czasach gdzie machlojki discordowe czy pomocniczo ekipowe są na porządku dziennym lub jak napisałem przed chwilą brane z screenów narracje i granie koło nich nie mając zielonego pojęcia w świecie gry czy to fakt. Tyle. Po piąte: temat zgody na psychopatyczną kreację nie został obalony przez porównanie go do PRL-u. Albo regulamin i praktyka administracji przewidują taką weryfikację, albo nie. Nie ustalisz tego żartem o kagańcach i ticketach. To pytanie powinien rozstrzygnąć Game Master, a nie gracz, którego kreacja jest właśnie przedmiotem oceny. Zresztą nawet gdyby formalna zgoda nie była wymagana, nadal pozostaje pytanie o spójność postaci. Pozwolenie regulaminowe i jakość kreacji to dwie różne sprawy. - No dobra tylko od momentu tej sytuacji jaką tutaj wrzucasz na bęben i do której pijesz minęło ile? cztery? pięć dni? nie mam pojęcia bo tego nie liczę jakbyś był trochę bardziej kumaty to byś pomyślał, że może dopiero zaczniemy coś w tym kierunku grać, to brzmi jakbyś siedział w temacie naszym i tylko czekał z lupą jak detektyw na weryfikacje Twoich założeń, gdzie są screeny z grania psychozy, gdzie jest to i tamto, nie wszystko będziemy Ci podstawiać pod nos by na pewno zaspokoić Twoje zmartwienia, człowieku.. się opanuj, zresztą sprawa jest świeża, od tamtej sytuacji raz byłem w grze na godzinę może i się otrząśnij facet.. bo to jest aż chore, nie? Przed tą sytuacją nie było żadnych innych psychodelicznych czy morderczych zapędów do cięcia ludzi piłami, więc skoro teraz się zdarzyła ta jedna sytuacja może ona przechylić szale postaci i może ona się zabić? uciec? załamać? pęknąć? nie poradzić sobie z tym? tylko minęło kilka dni raptem a Ty już do tego pijesz, że nic nie jest zrobione. Ja wiem, że dla Ciebie najlepiej to jakbyśmy w trakcie zabijania Cię poddali się sami i zadzwonili na 911, że jednak nie damy rady i tu leży pocięty facet. Druga sprawa też śmieszna, charon, który ma większe zapędy psychodeliczne Cię ciął, ja byłem osobą, która tylko pomaga mu pozbyć się dowodów i ciała bo jednak zabiliśmy Cię wspólnie to mi tutaj łatki nie naginaj i rzeczywistości na swoją strone bo to kolejny farmazon z rzędu jaki puszczasz Po szóste: sam przyznałeś, że razem z Charonem celowo stosowaliście ragebait, publikowaliście ośmieszające materiały i próbowaliście „wejść mi do głowy”. Następnie wyśmiewasz zarzut, że działaliście wobec mnie prowokacyjnie i toksycznie. To dość osobliwa linia obrony: najpierw chwalić się celową prowokacją, a potem twierdzić, że wskazanie jej w skardze wynika z mojego ego. To, że ktoś reaguje na prowokację, nie dowodzi, że prowokacja była właściwa. Dowodzi wyłącznie, że sam trafnie ją nazwałeś. - Ale co to ma do rzeczy? Ty jesteś urojony? ja się tym będę chwalić do dzisiaj i mieć z tego polewke a wiesz czemu? Bo wszystko wrzucaliśmy do swojego tematu przez cały czas, każdy ten prowokacyjny screen, edit czy inne ragebaity wrzucaliśmy do Ciebie, wychodzi na to, że to Ty wchodziłeś do nas sprawdzać te rzeczy z własnej woli i sam się gotowałeś, człowieku Ty się otrząśnij jakbym chciał to bym mógł wrzucać do tematu sobie zdjęcie Twojej mordy postaci i pod tym link do piosenki Patrzcie idzie frajer i to jedynie Twój problem, że wchodzisz to sprawdzać. W Twoim temacie Charon napisał prześmiewczą wiadomość, którą każdy kto ma trochę więcej punktów inteligencji wyłapie, że to zwałka i pod beczke pisane a Ty jak dzieciak się tłumaczysz nam akapitami na milion argumentów, powodów i dowodów dlaczego tak a dlaczego akurat nie, na prawdę człowieku Ty powinnieneś jak mówi Charon mieć zabrany dostęp do sektora Crime bo nie kumasz atmosfery tutaj, ja skwitkowałem Twój wywód o jakiś tam powodach dlaczego nie chciałeś tortur bla bla - tak samo prześmiewczym tekstem "my sprawiamy, że to wygląda na łatwe" i to była beczka rozumiesz? Mogłeś poprosić kogoś z moderacji forum by Ci to usunęli z tematu i byłoby po krzyku, po prostu. Tak, mówię tu otwarcie, że wszystkie screeny, edity, sklejki czy cokolwiek z Tobą były zamieszczane w naszym prywatnym temacie organizacji i tak, były robione tak by pokazać Cię publicznie jako osobę przegraną, by pokazać, że to My jesteśmy nad Tobą ale to było w naszym temacie podkreślam, nigdy nie wrzucaliśmy nic do Ciebie - wchodziłeś tam na własną odpowiedzialność i z własnej woli to oglądałeś, nie zabronisz nam postować u siebie nawet jak to rzeczy, które Ci ubliżają i poniżają Cie. Po siódme: rasistowskie i homofobiczne wyzwiska nie są jedynym zarzutem, choć wygodnie sprowadziłeś do nich cały punkt. Skarga obejmuje również pytanie o gwałt, wsypywanie metamfetaminy nieprzytomnej postaci, ignorowanie skutków urazu głowy oraz komunikaty typu „wstawaj, nie udawaj” i „graj kurwa”. Odpowiadanie, że bandyci mogą obrażać, jest więc obroną przed zarzutem, którego w tej uproszczonej formie nikt nie postawił. - Cały ten punkt jest dla mnie jednym wielkim XD, czyli Ty nam zarzucasz to, że ignorowaliśmy w świecie gry fakt, że masz BW i Twoja postać nie odpowiada, składasz tutaj zażalenie, że ktoś Twojej postaci na przymus wsypał mete do ryja? Przecież to jest, no słów mi brakuje bo ze śmiechu nie mogę, jeszcze jakby to było disgusting RP na zasadzie, że ktoś Ci szcza na morde to nawet bym się tutaj nie kłócił, no krzywizna jak sam skurwysyn ale, że Ty potrafisz jako argument w skardze pisać, że ktoś Ci nieprzytomnie do ryja wsypuje narkotyki czy ignoruje fakt, że masz BW i jesteś nieprzytomny, czy fakt, że ktoś Ci obraża postać przez inną postać? Człowieku, to jest chore już z Twojej strony, przysięgam. Jedyne co tutaj widzę niepoprawnego to tekst "graj kurwa", którego sobie totalnie nie przypominam bo sam w sobie brzmi dziwnie jeżeli nadal mówimy o tym, że został napisany na czacie In Character ale domyślam się, że o to Ci chodzi, bo raczej nie jesteś aż takim łbem by zgłaszać tutaj wiadomości z czatu OOC to zapewne i na milion procent zwyczajny missclick.. nic dodać nic ująć. Po ósme: historia kar nie została pokazana po to, by zrobić z ciebie „odwalacza”, tylko dlatego, że sam przedstawiasz się jako doświadczony i wiarygodny uczestnik sektora crime. Skoro sześć lat gry, liderowanie projektom i dawna obecność w Crime Support mają działać na twoją korzyść, to interwencje administracji i blokady postaci nie mogą być nagle całkowicie pozbawione znaczenia. Nie da się wybierać z własnej historii wyłącznie medali, a reszty uznawać za nieistotne. Twierdzenie, że „nigdy nie było na mnie skargi”, również niczego nie rozstrzyga. Skarga forumowa i kara administracyjna to dwa różne zjawiska. Brak jednego nie usuwa drugiego. - No jasne, że nie ale nie patrzysz chyba na daty, bo jeśli dla Ciebie logi sprzed roku, dwóch, trzech, czy pięciu są argumentem w sprawie, która dzieje się dnia dzisiejszego to trochę wygląda jak desperacka próba łapania się za brzytwę, no nie? Ja wiem, że dla Ciebie fakt, że mamy logi jest tak samo wygodny i możesz się koło tego kręcić by nas stawiać w gorszym świetle, że przecież to i tak szkodnicy to z góry już można założyć, że odpierdalali cały czas ale no gdzie.. no facet.. Czy istniał wniosek na porwanie? Czy obejmował moją postać? Dlaczego naciskano OOC na odzyskanie przytomności? Dlaczego „człowiek od brudnej roboty” jest jednocześnie haraczownikiem, złodziejem, podpalaczem, porywaczem, sadystą i rzeźnikiem? Jakie realne, trwałe konsekwencje pozostawiły te czyny na waszych postaciach? 1. Nie istniał, sprawa wydarzyła się miesiąc temu i sam wydałeś nam pozwolenie by grać to dalej będąc zakładam bo tak to wygląda świadomy jak to jest bo napisałeś z tym od razu do V4kiego, czyli opiekuna Crime, który sam Ci wprost napisał, że wychodzi Twoja nieznajomość regulaminu a mogłeś go znać i powiedzieć, że bez kwitka czy tam zgody możemy Cię w dupe pocałować 2. ??? w/w 3. No chyba logiczne, że nie porwaliśmy Cię by Cię trochę pokopać i zostawić w środku lasu, szczał każdy na to - logiczne, że skoro Cię porwaliśmy żywego to chcieliśmy z Tobą zamienić kilka słów??? Jaja jak skurwysyn 4. Człowiek od "brudnej roboty" jest i wyłącznie haraczkownikiem i mi tu nie farmazoń, sadystą może być każdy bo to cecha może nie naturalna ale dosyć codzienna, chyba nie do końca rozumiesz dwa terminy, które odróżniają od siebie socjopate i sadystę, bo raczej o socjopate Ci chodziło tak zakładam tutaj, jakbym był socjopatą to bym miał nickname Charon i wtedy mógłbyś do mnie coś mówić. Sadysta to co innego i moge sobie go odgrywać bez problemu, na dobrą sprawe jak już mamy się czepiać słówek to sadystą jest każda postać w sektorze Crime ale no dobra.. olać w to. Podpalenia wykonywał za mnie ktoś inny, wandalizm to samo.. rzeźnikiem jest Charon, złodziejem Szwedzkakatastrofa - to, że jestem przy każdej tej scenie nie znaczy, że wykonuje ją ręcznie, o czym Ty bredzisz? 5. Urazy na psychice, mniejsza aktywność na tle moralnym, wyrzuty sumienia, mniejsza aktywność społeczna i unikanie jakichkolwiek interakcji między ludzkich. Ament, daruj sobie już te swoje bajki bo Cię tu punktujemy jak należy.
  2. Przeczytałem to, z wielkim trudem i tak szczerze to aż przykro się na to patrzy bo cała skarga o ile to jest skarga? zażalenie? czy cokolwiek innego, jakkolwiek chcesz to sobie nazywać. Cała sprawa jest stosunkowo śmieszna bo zaczynając od początku - tylko sobie papierosa odpale, czekaj.. dobra jedziemy.. 1. Jakiś zarzut odnośnie pierwszego porwania, rozumiem, że w momencie gdzie Twój wafelek zakręcił się i wykonał moment typu rambo 1vs4, na dobrą sprawę 5 ale to szczegół. Wtedy jakoś nie miałeś do nas żadnego problemu, prosiłeś tylko na localu byśmy przeszli do gry dalej i tak się stało, nie zachowywałeś się jakby w tamtej chwili coś Ci przeszkadzało ale dobra, no rozumiem.. nie byłeś świadomy jak to wygląda z porwaniami, tylko z tego co widzę w ten sam dzień co doszło do porwania już wypisywałeś zaalarmowany do V4kiego z pytaniami, znakami zapytania co się dzieje.. dlaczego ktoś może porwać Rollanda, przecież on trzęsie miastem i rozstawia murzynów po kątach. Zadaje sobie jedno pytanie teraz, dlaczego dopiero po miechu wyciągasz to na stolik? Czyżby fakt, że LEA nie zdołało nic z tym zrobić Cię rozgniewał? Może podejrzewasz, że układamy się z Naughtym? Może zagrało tutaj ego? Nie wiem, ale ciekawi mnie to, nie wiem nawet co mam Ci odpowiadać w tej kwestii bo dla mnie cała ta skarga o ile można to skargą nazwać jest śmieszna i mam niezły polew czytając to, dosłownie jakiś czas temu puściliście na mnie GMa z zarzutami, że wrzuciłem w waszym kierunku rasistowską narracje, co było jedną wielką abstrakcją samą w sobie. Dosłownie facet, Twoje argumenty niepoprawności tej sytuacji to fakt, że ktoś Cię obrażał przy całej sytuacji na tle tam rasistowskim czy homofobicznym, to jest jeden wielki żart, dodatkowo piszesz, że cała sytuacja miała na celu upokorzenie Ciebie zamiast wyciągnięcie z Ciebie informacji czy tam cokolwiek innego. Jakby..? Co? To wygląda dosłownie jakbyś złapał GMa za rękę jako ojca i poskarżył się do niego, że ktoś obraża jego syna w tym przypadku Ciebie, że ktoś Cię upokarza a nie ma prawa, przecież jesteś liderem załogi mafio-podobnej. No nie wiem co mam Ci więcej odpowiedzieć bo nic innego niż śmiech mi nie przychodzi na myśl, myślę, że osoby z crime sektora będą to czytać zrozumieją jasno jaki to ma wydźwięk, awantura o ego postaci i pytania jakim cudem ktoś mógł mu tak zrobić? 2. Drugi zarzut pozwolę sobie tutaj opisać w jednym akapicie bez rozbijania go na każdy poszczególny bo i tak przez połowę tego zażalenia powtarzasz to samo, że nie wiesz czym się zajmują nasze postacie i kto dopuścił do tego. Wrzucę tutaj na tablice naszego lidera czyli @Rjeck bo gramy z nim, przy nim w tej organizacji od samego początku i dobrze wiedział jak nasze postacie się poruszają i jak je kreowaliśmy od samego początku. To co widzisz na SSach w temacie to wierzchołek góry lodowej, od samego od samego samiucieńtego początku gramy dwójkę ludzi od brudnej roboty, jeżeli wiesz jak działa i jak wygląda LCN to pewnie to skumasz jeżeli nie wiesz to Ci objaśnię jak to jest.. jasne, że są postacie poszczególne, które zajmują się tylko jednym tematem jak hazard, przekręty white collar czy cokolwiek podobnego ale w naszym przypadku jest to coś innego, jesteśmy ludźmi od brudnej roboty, tej najbrudniejszej.. nie wiem też do końca co masz na myśli z jakimś pozwoleniem na gre psychopaty czy coś takiego XD bo nic takiego nie ma miejsca, to nie jest komuna prlowska i kagańce by trzeba było do weryfikacji w ticket administracyjnym wrzucać SSy do tematu i czekać na zielone światło czy nadaje się czy jest zakaz. Też nie wiem co więcej powiedzieć bo po prostu gramy tak od pół roku praktycznie, odkąd ta organizacja stoi nasze postacie rozwijały się w tym kierunku bez przerwy, nic nie stało się z dnia na dzień jak opisujesz, że ktoś nagle stał się psychopatą bez psychicznego kręgosłupa i drugim Ramirezem czy innym Dexterem Morganem. Gramy to z głową i każdy krok ma odcisk na naszych postaciach co może być losowym z brzegu przykładem fakt, że po pierwszym porwaniu Ciebie praktycznie oboje nie graliśmy z dobry miesiąc z narracją ukrywania się, obawiając się wszelakich konsekwencji. Ale tego nie widzisz, łapiesz się jak dziecko na nasze ragebaitowe zagrywki, owijamy Cię koło palucha i wchodzimy Ci z Charonem do głowy wrzucając ośmieszające Cię SSy w temat, jakieś rasistowskie narracje i wyzwiska IC w Twoim kierunku, czy nawet ten edit, który tutaj wrzuciłeś jako jakieś białkoXD. Wszystko jest pstryczkiem w nos a Ty jak dziecko z wyjebanym ego w kosmos łapiesz się na każdy haczyk. Przy okazji pozwolę sobie już przy okazji odpowiedzieć na drugą część tego samego akapitu z Twojej strony - czyli wywleczanie tutaj moich logów, stawiasz mnie w świetle jakbym był odwalaczem mówiąc to wprost, jakbym miał 18 banów i 14 klątw czy innego chujostwa rodem z serwerów RPG, człowieku. Gram na serwisie od 6 lat prawie.. przeliderowałem masę projektów, czy gangów ulicznych czy siadając w organizacjach charakteru ZGP mówiąc w skrócie, siedziałem w ekipie Crime Supportu z logami. Nie wiem co ma tutaj do rzeczy, próbujesz mnie wjebać na mine i postawić się w świetle ofiary a nas jako oprawcy, którzy się uwzięli na biednego Salve, którzy go gnębią i rozbijają mu psychike w gierce komputerowej. Przez całą moją kariere te sześć lat nigdy nie było na mnie żadnej skargi, nigdy nie musiałem się z niczym tłumaczyć - poza jednym przypadkiem gdzie wylądowałem w szpitalu i miałem obsuwe z napisaniem przestępstwa, napisze to już lepiej na zaś byś zaraz mnie za słówka nie złapał i nie wypunktował tego w kolejnej narracji Twojej jakże, byś zaraz mi jeszcze łatki hipokryty i kłamcy nie dojebał 3. Wracając jeszcze do pierwszej sprawy, czyli pierwszego porwania jakiego dokonaliśmy na Tobie, rzekomo, które teraz po oficjalnym zakończeniu Twojego żywota jest drzazgą w paluchu i nie możesz z tym wytrzymać.. to jak to jest, że w samej grze w trakcie tego.. nie widzisz problemu gdy Twój ziomek odpierdala szopke i zostaje za to ukarany to chowasz głowę w piasek i mówisz, że mamy grać to dalej.. jeszcze tej samej nocy piszesz do opiekuna sektora z pytaniem jakim cudem to się stało.. po czym kontynuujesz ten wątek w grze nadal i piszesz jakieś narracje, że teraz przetrwałeś napad jak z edita Get rich or die Tryin jak Fifty, teraz jesteś wielki boss i nikt Ci nie podskoczy i masz zamiar rozjebać całą makaroniarską mafie.. taa.. No tylko przeliczyłeś się bo wpadłeś jak śliwka w sperme bo wiedzieliśmy jakie kroki wykonasz, byliśmy cały czas dwa kroki przed Tobą i poszła podstawka bo wiedzieliśmy dobrze, że będziesz polować na Rjecka i chciał się zemścić.. ale zaś ten sprytny Charon i Sk8 musieli Ci rozjebać cały piękny plan. Sumując to bo nie chcę lać wody o i tak koperkowej sprawie i koperkowym temacie - w momencie gdy robiłeś na nas DM w 8 osób włam na chate do naszego gracza to wszystko było cacy, miałeś wyjebane do oporu w to czy Thomas Torri to morderca bez serca.. czy jakiś haraczownik.. czy inny kurwa złodziejaszek z Warszawy, miałeś wbite w wszystko bo przecież plansza kręciła się pod Twoje rzuty kośćmi i wszystko Ci szło jak po maśle. To wtedy było kurwa wręcz w deszke, wtedy Salva nie widział problemów z porwaniami.. nie widział problemu z rzekomymi źle granymi postaciami w włoskiej mafii.. nie widział problemu w niczym, dopiero gdy przelałeś sobie piwska i trzeba było je spijać sam to już się krzywo zaczęło robić i wszędzie widzisz wady przy każdej interakcji z nami. Śmiech - na - jebanej - sali Nie mam chyba już do czego się odnosić, dziwnie się czuje robiąc to, że ktoś serio napisał skargę z powodem, ze jego ego nie potrafiło przełknąć, że ktoś mógł mu wylać kubeł zimnej wody na banie i to w taki brutalny sposób, może zrobiliśmy to za mocno.. mogłeś nas ostrzec, że nie jesteś gotowy na to.. byś dostał strzykawe, wtedy by Cię to mniej zabolało zapewne. Dosłownie przeczytałem te Twoje wypociny już trzeci raz z łapanki i przez łeb mi nie może przejść, że ktoś może być tak mentalnie zepsuty, tak nie czuć dystansu i luzu w grze, gdzie to jest priorytetowe.. by się bawić i czuć fun, gdzie tak może ego brać górę i nie pogodzić się z faktem, że da się na serio przegrać. Zaakceptowaliśmy Twoją grę, wjebałeś się w tą grę z brudnymi butami i chciałeś bawić się w heroesa pomimo tego, że na linii naszych organizacji był nie mały spór i dostałeś od nas jasne wskazówki, że masz zbastować bo trochę za bardzo się rozpędziłeś ale olałeś to, wyjechałeś na majorke grać 14 sklejek SSów, że się kurujesz i sterujesz grupą z innego kontynentu czy gdzie Ty tam się zaszyłeś, zaakceptowaliśmy to i pozwoliliśmy Ci powarczeć ale nie spodziewałeś się chyba, że ktoś Cię ugryzie na poważnie. Sumując to już naprawdę w ostatnich słowach bo za dużo powtarzania i obracania się koło tych samych dwóch/trzech tematów bo reszta to jakieś Twoje poetyckie wysrywy - nie wiem czy dało się bardziej skompromitować, jak mam być szczery. Wyglądasz teraz w tej skardze jak spłakany małolat co go na podwórku zaczepiali i ojciec musi stawać w jego obronie, przysięgam, że tak to wygląda a rzekomo nie jesteś wcale małolatem i masz poukładane w berecie, no jak widać masz.. że tańczyłeś według naszych prowokacji, szpilek i zaczepek i finalnym dowodem na to, że działały tak jak miały właśnie działać jest fakt, że teraz rozmawiamy tutaj. Połowa tej skargi to hipokryzja z Twojej strony i wywlekanie problemów i wad gdy nagle nie było Ci to na rękę, wrzucanie jakiś randomowych białek w stylu logów profilowych co ma podważyć naszą autentyczność, wiarygodność i dobre imie. Szukanie dziury w tym, że ktoś IC Cię poniżył, upokorzył czy nazwał p-wordem czy cokolwiek innym, czy to, że robiliśmy z Tobą sklejki jak to nazwałeś dodając kolejne zdjęcia w galerii do naszych odcinków czy, że ktoś zrobił prowokacyjny i pstryczkowy edit.. Ludzie.. bądźmy poważni..
  3. **Z nocy 06.07 na 07.07 dzieje się coś okropnego, miasto jest w strachu i paraliżu. Cała sytuacja zaczyna się w Del Perro, na parkingu obskurnego motelu przy klubie Bahamas. Tam dwójka zamaskowanych bandziorów kradnie wóz marki Declasse Granger 3700LX, szybko udaje im się uporać z starym samochodem i odpalić go w klasyczny sposób. Odjeżdżają tak samo zamaskowani w kierunku zaułka dwie ulice dalej na Perro. Mija kilka chwil po czym wyjeżdzają w dodatkowym składzie jednej osoby. Wóz jest widziany w okolicy Davis kilka minut później, na stacji benzynowej nieopodal wyjazdu z tego obszaru, tam dojeżdża do nich duży VAN załadowany tak samo zamaskowanymi osobami. Wszyscy ruszają przecznice dalej obok lokalnego fryzjera w South Central, wjeżdzają w zaułek i zostają tam kilka dłuższych minut. Po jakiś dwudziestu minutach z tego samego zaułka wyjeżdzają dwa te same wozy zapakowane oprawcami i kierują się na Vinewood do jedynego otwartego wtedy lombardu Lucky Pawn prowadzonego przez uliczną zgrajke z Hawick. Nie trzeba długo czekać na przyśpieszenie tempa całej akcji, pierw pod samo wejście podjeżdza duży VAN z którego wyskakuje jakieś sześć zamaskowanych osób, które od razu wbiegają do lokalu z bronią krótką czy długą do środka, robiąc totalny chaos. Pietnaście sekund po nich podjeżdza czarny, skradziony SUV pod lokal z kolejną trójką oprawców. Wymiana ognia zaczyna się już na ulicy gdzie jakaś zielona Mesa z obrońcą grupy Hawick zaczynają wymieniać się pociskami jakby to była bójka czy to strzały z pistoletów, karabinów, broni typu SMG czy strzelb. Jest totalny afganistan tej nocy pod lokalem i całe Vinewood słyszało o tym procederze, to nawet nie wyglądało jak losowy rabunek gdzie strzela jedna osoba, to brzmiało jak wojskowa bądź inna jednostka wyszkolona jak zespół SWAT. Gdy pod lokalem jest rozbita Mesa z postrzelonym facetem w środku i drugim na chodniku przed wejściem - wszyscy wbiegają do środka, ich cel to Treyvon_Rowland. W środku tak samo, wszystko jest zniszczone, strzały rozbijają wszelkie szklane wystawki, sprzęt AGD czy telewizory, szyby w drzwiach. W końcu grupa poglądu terrorystecznego wbiega na zaplecze gdzie znajdują postrzelonego już Rolle - lidera i przywódce szajki z Hawick, wyciągają go przez główne drzwi i pakują do bagażnika kradzionego SUVa, drugi VAN odjeżdza w prawo zaś SUV z Rollą w lewo. Kierując się wprost poza miasto, jak miało to podobnie miejsce miesiąc temu przy porwaniu go lecz tymrazem lokalizacja była inna. Ślad po SUVie zanikł gdzieś w okolicy Sandy Shores.** - Kradziony SUV na blachach N9VGV2 nigdy nie wrócił już do miasta, prawdopodobnie został spalony lub utopiony. - W lombardzie nie było żadnych systemów bądź monitoringu. - Sprawa ma charakter walki o wpływy pomiędzy dwoma grupami przestępczymi od jakiegoś miesiąca na linii Vinewood - Del Perro - Całej nocy i całym zajściu na miejscu były łuski z jakiś pietnastu różnych broni. Pistolety, karabiny, strzelby czy SMG - Treyvon Rowland nigdy już nie wrócił do miasta od tamtego incydentu, jego rodzina czy znajomi nie dostali od niego żadnego znaku życia czy cokolwiek podobnego. - Sprawa pewnie jest kontynuacją ostatnich wydarzeń jakie miały miejsce miesiąc temu
  4. 1 1.1 Nie zarejestrowały, niebieski Premier przyjechał ze strony Mirror Parku w kierunku Hawick potem Vinewood gdzie była cała sytuacja 1.2 Zrobił dwa kółka po blokach dla niepoznaki, ale wyglądało to jakby dobrze wiedział gdzie ma być i o której godzinie 1.3 Nie, sprawcy już w nich przyjechali 2 2.1 Sprawcy zjechali w autostrade zaraz mijając stacje przy Vinewood, skręcili w prawo a potem lewo na zjazd bezpośredni 2.2 2.3 Sprawcy wracali autostradą tylko do miasta, jak wrócili bezpośrednio do Los Santos to poruszali się ulicami bliżej Davis by wylądować bezpośrednio na La Mesa 3 3.1 Benzyny napewno 3.2 Kanister był w środku i zapalniczka tak samo w środku samochodu zjaranego, śladów brak przez rękawiczki 3.3 Czekał na nich wóz kilka ulic dalej, sprawcy wyszli pieszo z torów kolejowych i przeszli ubrani już normalnie jak cywile z drugiej strony przez te kilka ulic wchodząc do kolejnego zaułka - gdzie po kilkunastu minutach odjechali w wozie 3.4 Mogły być na pewno jakieś ślady po samym Treyvonie bo nim szarpali jak ździrą ale od sprawców raczej nic, jeden zamaskowany bandyta nie miał maski, która zasłaniała jego górną cześć twarzy i głowy więc jakieś kłaki pojedyncze rude mogły się tam pojawić napewno przy awanturze - Bradley Stango 4 4.1 Nawet nie zdążył, napastnicy to nie były byle chłystki więc nie miał nawet czasu na reakcje - gdy tylko zaczał strugać coś łapami to został zabity w mgnieniu oka 4.2 Wszyscy mieli rękawiczki cały czas, od początku do końca sytuacji i mieli je tak samo przy biciu ofiary jaką była Randy Coppola 4.3 Jedynie wzory bieżnika z Premiera na zakurzonym betonie, jeżeli chodzi o krew to raczej nie - bandziory zabili go, zabrali broń i nie podchodzili do niego już. Zostawiając go tak jak leży 4.4 To zależy kto jest wpisany w bazie danych do tablic jakimi się poruszał. @straightouttala 4.5 To to samo - @straightouttala I za podchodzenie do tematu po 2 tygodniach to powinnien być huj w dupe i już dawno przedawnione, jak ja bym nie wstawił tematu w 24h to bym wyjebał na rządowy a Wy po 2 tygodniach myślicie, że ktoś będzie to ciągnąć łaskawie z wami @ZAW
  5. **07.06.2026 , przed godziną pierwszą w nocy w jednym zaułku mieszczącym się w okolicy Vinewood - dochodzi do krwawego czynu, gdzie spotkanie miało zaplanowane dwójka mężczyzn nagle podjeżdza tam niebieski Premier z lewymi tablicami rejestracyjnymi NCZOGA (kradzione). Wysiada z niego czwórka zamaskowanych zbirów, którzy bez żadnych pardonsów i gadek wyciągają krótkie kopyta i celują do całej trójki ludzi na miejscu. Dwójka z ofiar panicznie od razu podnosi dłonie w obawie o swoje życie, lecz jeden z nich - ten trzeci zrobił to samo.. lecz po chwili chciał odegrać finałową scene z filmu Człowiek z Blizną i sięgnął po krótką wersje AK-47 i próbował wystrzelić do oprawców, to skutkowało automatyczną odpowiedzią ognia i nie mogło skutkować niczym innym niż zostawieniem go w kałuży krwi na miejscu, pozwalając mu tam umrzeć na betonie. Jeden z nich zabrał karabin jaki znajdował się przy martwym już murzynie, cała reszta obiła pysk jednemu z nich, natomiast ich celem głównym był Treyvon_Rowland, którego przeszukali i spakowali do bagażnika. Niebieski Premier ruszył z piskiem opon w kierunku autostrady do Sandy Shores. Tam zjechał w jedną z polnych dróg gdzie ślad po niej zaginął, po około godziny ten sam samochód z taką samą ilością pasażerów w środku i nadal w maskach wrócił do miasta kierując się na La Mesa, bliżej do opuszczonego miejsca z torami i wagonami pociągowymi. Koło 2:30 w nocy lokalni ludzie mogli zawiadomić służby o pożarze, tak.. to samo auto, które brało udział w morderstwie i porwaniu spaliło się gdzieś na bocznej drodze spalając wszystkie dowody w sprawie ze sobą oraz jakikolwiek trop po sprawcach.** Fakty sprawy: - Sprawcy byli zamaskowani od stóp do głów, jeden tylko nie miał maski zakrywającej górną cześć twarzy - kamery mogły uchwycić, że facet jest białej karnacji i miał rudy kolor włosów. - Auto do sprawy miało na sobie lewe, kradzione rejestracje o numerach NCZOGA. - Zamordowany został Dishawn Carter Jr. - Porwany został Treyvon Rowland. - Bronią jaką został zabity Carter były pistolety, Berrety M9A1 , Glock 17 bądź Berreta 92FS
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin