Międzynarodowa przestępczość zorganizowana jest koordynowana poza granicami państw i obejmuje grupy lub rynki osób pracujących w więcej niż jednym kraju w celu planowania i realizacji nielegalnych przedsięwzięć biznesowych. Aby osiągnąć swoje cele, te grupy przestępcze stosują systematyczną przemoc i korupcję. Typowe działania międzynarodowej przestępczości zorganizowanej obejmują przewożenie narkotyków, broni, handel ludźmi czy kradzieże. Serbskie grupy międzynarodowe to grupy motywowane politycznie i finansowo, które każdego roku są odpowiedzialne za spowodowanie znacznych szkód finansowych w Stanach Zjednoczonych. W przeciwieństwie do tradycyjnych zorganizowanych grup przestępczych mają one tendencję do działania wokół stowarzyszeń etnicznych i więzów przyjaźni. Wydają się też być bardziej zwinne, organiczne i oparte na projektach. Są biegli w przyjmowaniu nowych metod technologicznych w celu wzmocnienia ich nielegalnej działalności, zwiększając tym samym swoją zdolność do poszerzania swojej bazy przestępczej na rynku poprzez oszustwa cybernetyczne. Grupy te angażują się w niezliczone nielegalne przedsięwzięcia, w tym oszustwa paszportowe, kradzieże tożsamości, przekręty dotyczące nieruchomości oraz ubezpieczeń, pranie brudnych pieniędzy, handel narkotykami, przemyt ludzi, prostytucja i wymuszenia.
Przestępczość zorganizowana na Bałkanach ma swoje korzenie w tradycyjnych strukturach klanów. W tych w większości wiejskich krajach ludzie organizowali się w klany z wiele znaczącymi więzami rodzinnymi w celu ochrony i wzajemnej współpracy. Od XV wieku stosunki klanowe funkcjonowały w oparciu o kanun, czyli kod będący podstawowym regulatorem życia społecznego i besę, czyli obietnicę. Każdy klan osiadł na określonych terytoriach i kontrolował wszystkie działania na określonym obszarze. Ochrona działań i interesów często prowadziła do przemocy między klanami. Elementy tkwiące w strukturze klanów stanowiły doskonały kręgosłup tego, co uważa się za współczesną bałkańską przestępczość zorganizowaną. Wieloletnie panowanie komunistyczne doprowadziło do poszerzenia działalności czarnorynkowej na Bałkanach, ale wpływ tych działań był ograniczony. Upadek komunizmu pod koniec lat 80. i na początku lat 90. doprowadził do ekspansji działań przestępczości zorganizowanej na Bałkanach. Rynki przestępcze, niegdyś zamknięte dla grup bałkańskich, nagle się otworzyły, co doprowadziło do powstania międzynarodowej sieci. Na Bałkanach zorganizowane grupy przestępcze przeniknęły do nowych instytucji, jeszcze bardziej zwiększając swoje możliwości zysku.
Bałkańskie organizacje przestępcze działają w USA od początku lat 90. Początkowo organizacje te były zaangażowane w przestępstwa na niskim szczeblu, rozboje, rabowania bankomatów czy kradzieże z włamaniem. Później etniczni Albańczycy i Serbowie związali się z istniejącymi rodzinami Cosa Nostry w Nowym Jorku, działając jako niskoszczeblowi współpracownicy. Z czasem ich obecność stała się bardziej ugruntowana, stali się bardziej niezależni, aby przewodzić i kontrolować własne organizacje, rozprzestrzeniając się w wielu stanach.
Nie ma jednej bałkańskiej „mafii”, zorganizowanej hierarchicznie jak tradycyjna La Cosa Nostra. Bałkańskie zorganizowane grupy przestępcze w USA przełożyły swoją strukturę klanową na Stany Zjednoczone. Nie są jasno zdefiniowani ani zorganizowani i zamiast tego są zgrupowani wokół centralnego lidera lub liderów. Osoby zajmujące się przestępczością zorganizowaną utrzymują więzi z regionem Bałkanów i stworzyły zjednoczone społeczności w wielu miastach w całym kraju.
Czerwone Berety.
To jest jak Rada. Wszyscy mają wpływ na ważne decyzje.
Nagłe zniknięcie Dejana Stancova i Nemanji Kosovicia spowodowało, że Ivo Bodranko - pod groźbą wystosowania aktu oskarżenia - zdezerterował i uciekł do Belgradu, uniemożliwiając tym samym wyjazd do Serbii wcześniej wymienionym. Danijel Milovanovic, który nie był obcy w Los Santos, był w stanie poskładać kawałki zmięte podczas odejścia Ivona Bodranko i stworzyć inną, własną grupę.
Nastał siódmy lipca dwa tysiące dwudziestego roku. To wtedy Milovanovic stanął na szczycie hierarchii grupy z Sinner Street. Stał się jednym z młodszych liderów, bo objął tę posadę w wieku “zaledwie” czterdziestu trzech lat. Grupa działała już wcześniej, jednak Danijel głównie znany był z rabunków i wymuszania haraczy z różnego rodzaju biznesów, będąc na gwizdek ludzi postawionych wyżej. Pracował na swoje imię latami, aż w końcu… dokonało się. Tego wieczoru "Czerwone Berety" zdecydowały - Danijel Milovanovic staje się szefem i nikt nie przypuszczał, że stanie się to tak szybko. Grupa powoli zaczynała łapać nowe kontakty, jednak w mieście jakim jest Los Santos, nie jest to łatwe. Skupiali się głównie na praniu brudnej gotówki i wymuszeniach, jednak wyłącznie na terenie Mission Row. Dalej nie mogli sobie pozwolić na nic więcej, ponieważ reszta lokali raczej znajdowała się pod kontrolą “kogoś ważniejszego”.
Mission Row / Sinner Street to drugi dom dla Serbów, którzy przyjechali do Los Santos w poszukiwaniu swojego amerykańskiego snu. Siedlisko bałkańskiej społeczności zostało ustanowione lata temu i po dzień dzisiejszy wschodnioeuropejscy imigranci wybierają właśnie to miejsce do bytowania. Jest to względnie spokojna okolica. Być może ze względu na mieszczący się nieopodal komisariat policji. Wszyscy jednak dobrze wiemy, że... najciemniej pod latarnią.
Załoga „Mission Row” składa się z resztek kierownictwa grupy oraz kilku współpracowników. Sinner Street jest głównym obszarem i punktem centralnym, gdzie często można spotkać postacie znane serbskiej społeczności, takie jak Vuk Djordjevic, Nikolai Borevic czy też Marko Kresnovic.
OOC: