Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'emo rap' .
-
Damon "Th3Void" Cross Dzieciństwo Damon Cross urodził się 12 września 2002 roku w San Francisco. Jego dzieciństwo było spokojne na pozór, ale w domu panowały napięcia, o których Damon szybko nauczył się milczeć. Rodzice byli pochłonięci swoimi problemami, więc chłopak musiał sam radzić sobie z emocjami i samotnością. Przeprowadzka do Los Santos Gdy miał 12 lat, rodzice podjęli decyzję, która zmieniła jego życie. Przeprowadzili się do Los Santos. Miasta pełnego kontrastów, bogactwa, przemocy, nadziei i brutalności. Damon szybko przekonał się, że Los Santos nie jest łaskawe. Rodzina zamieszkała w starej kamienicy w zaniedbanej dzielnicy, gdzie chłopak spotkał ludzi pełnych sekretów i tajemnic. Młodość, muzyka i problemy Już w wieku nastoletnim Damon uciekał w muzykę i pisanie. Nie po to, by zdobyć sławę, ale żeby zrozumieć siebie i świat, który wydawał się zbyt ciężki, chciał też aby jego teksty docierały do osób które są takie jak on. Życie w mieście wystawiało go na próby, ale nauczyło balansować na granicy chaosu. Damon uczęszczał do Davis High School, gdzie wielokrotnie spotykał się z odrzuceniem, wyśmiewaniem i gnębieniem psychicznym. Po bolesnym rozstaniu z pierwszą dziewczyną w wieku 16 lat zaczął eksperymentować z narkotykami - była to dla niego forma ucieczki przed bólem i pustką. Początki z muzyką Chłopak dorabiał dorywczo, a nocami spacerował po opustoszałych dzielnicach, szukając sensu w chaosie. Często nagrywał swoje emocje i myśli na SoundCloudzie. Krótkie, mroczne utwory i pełne emocji, które jednak nie zdobyły szerszego odbioru. Dla Damona nagrywanie było bardziej katharsis niż próbą sławy. Obecnie Damon stara się odnaleźć stabilność i zrozumienie samego siebie. Walczy z poczuciem izolacji i nałogami z przeszłości, starając się zbudować życie na własnych zasadach. Chciałby zacząć rozwijać swoją muzykę na większą skale, pokazując prawdziwe problemy współczesnego świata. Z czasem obserwując dzikie życie Santos zaczął zauważać pewne nieprawidłowości, które coraz częściej przelewa w swoje teksty, a przelewanie tych spostrzeżeń zaczęło kształtować jego brzmienie. Same kawałki stają się coraz lepsze. Choć jego przeszłość jest pełna bólu i chaosu, Damon wierzy, że każda decyzja może go przybliżyć do życia, którego naprawdę pragnie. Dziś stara się przebić w świecie muzyki aby rozwinąć się, w kierunku artystycznym, kręci się po Santos w poszukiwaniu jakichkolwiek kontaktów, byleby zwiększyć swój zasięg.
-
INTRO - CHILDHOOD & GROWING UP. Cassius Arceneaux to na ten moment dwudziestopięcioletni obywatel zamieszkały na terenie Los Santos od około trzech lat, a za to wywodzący się z Chicago. Z rodzicielką o imieniu Charlene, oraz ojcem Anthony'm wywodzącym się z Nowego Orleanu. Urodzony konkretnie 18 Listopada '99 roku odziedziczył nazwisko po ojcu, niestety jednak wspomniany staruszek zginął w wypadku samochodowym kilka dni przed dziewiątymi urodzinami Cassiusa w 2008 roku. Parę lat później, w High-School'u ten poznał jednego ze swoich pierwszych prawdziwych kumpli. Ten z kolei zaznajomił Cassiusa z światem "brudasów" (czyt. metalowców/punków). Cassius od razu poczuł mroczniejszy klimat po utracie ojca i dziwnych ciszach w domu. U chłopaków wszystko szło w porządku, ogarnęli swój band i grali ekipą po spelunach wszelakiej maści swoje raczkujące utwory na przełomie lat 2017-2018. Wszystko szło gładko, przynajmniej do momentu, w którym wspomniany przyjaciel Cassiusa zmarł na skutek przedawkowania. Finalnie rzucił High-School i zajął się graniem na pełen etat z nową ekipą, jednak nic większego z tego nie wyszło. LOS SANTOS, HAKAEL, LOST EMPIRE ETC. Cassius kilka lat później, na przełomie 2023 roku skumał się z niejaką Jessamine Briyes. Mimo, że sam przesiadł się głównie na rolę perkusisty, to jednak był w stanie poduczyć dziewczynę paru sztuczek przy jej raczkowaniu w grze na gitarze basowej. Nadszedł moment, w którym Arceneaux postanowił wybrać się do Los Santos, gdzie obecnie przebywała Jessamine wywodząca się z Islandii. Tam oboje podjęli się pracy w niejakim Hakael'u, gdzie na spokojnie byli w stanie zarobić na podstawowe potrzeby i koszty przeżycia. Swoją drogą, mało kto to pamięta, ale Cassius przez jakiś czas żył na sprzedawaniu prochów po znajomych z lokalnych zespołów. Po jakimś czasie między dwójką ewidentnie zakwitło i coraz częściej można było ich ujrzeć razem wydurniających się. Parę kolejnych tygodni do przodu postanowili założyć swój zespół, u boku raczkującej wtedy jeszcze i pierwotnej ekipy z Soul Evisceration. Tak właśnie powstało Lost Empire, w którym to cała ekipa z czasem odnosiła coraz to większe sukcesy. Ba! Nawet ich pierwsza EP wylądowała na tablicy NORM100. Jak to jednak bywa - wszystko co dobre, równie szybko się kończy. Ekipa zaczęła mieć między sobą coraz to większe spiny i dziury w kalendarzach, przez co finalnie zespół rozpadał się kilka razy i wracał do żywych po jakimś czasie. Całość zakończyła się wydanym pierwszym i ostatnim albumem o tytule "Forgotten", podczas którego to Cassiusowi dane było po raz pierwszy sprawdzić swoich sił w wokalu na kawałku "The Run for Life". Dane mu również było poznać bardzo ważną postać w swoim życiorysie - chodzi tutaj o Seth'a Dagaard @samer, który skumał się z chłopakami jeszcze pod szyldem wytwórni Astaroth Records. Do końca Lostów doszło głównie za sprawą wyjazdu Cassiusa kilka stanów dalej, co z kolei spowodowało fakt, iż Jack Muller - headman zespołu, pozostał z Eelisem Forsbergiem, prowadząc solową karierę. FIRST WORLD WAR ON PSYCHE & SECOND CHANCE. Na pogrzebie Forsberga, który miejsce miał po samobójstwie dokonanym przez niego na parkingu lokalu Distortion, Jack podobno znikł podczas pogrzebu. Z tego co wiadomo szukali go wszyscy znajomi, jednak to do niejakiego Kyler'a Kelly, młodego z ekipy Lost Empire doszły ostatnie wiadomości od Mullera, zanim ten dokonał skoku z dachu. Wieści dotarły po jakimś czasie do Cassiusa, głównie za sprawą tego, że Jack pod jego nieobecność był w stanie wspiąć się całkiem wysoko na drabince popularności. Minęło kilka miesięcy, wtedy z kolei do Cassiusa na przełomie Marca odezwał się znajomy z kolejnej kapeli wywodzącej się z Hakael'a, a konkretniej Social Therapy. Victor Dwight @greatking, bo tak zwał się wspomniany dżentelmenel. Zapytał on Cassiusa, czy ten nie chciałby wspomóc raczkującej Suzanny @Zazi - na co ten się zgodził. Po przyjeżdzie jakiś czas później załatwił sobie pracę w wspomnianym wcześniej Distortion, a tam z kolei zmarły już Aron Kovacs @_wiktor oraz Zara Nightbourne @ixenea z kilkoma stałymi klientami przekonali Cassiusa do spróbowania własnych sił w solowej karierze. Wyszło z tego kilka tworów, jednak bez głębszego echa w eterze. Jeszcze dalej na linii czasu Cassius zbliżył się do Zary, a nawet doszło do oświadczyn. Mieszkali oboje w domu na Mirror Park, nieopodal samego lokalu. SECOND WORLD WAR INSIDE, CURRENT STATUS. Niestety na przestrzeni miej więcej połowy Sierpnia zmarł pierw Aron na skutek samobójstwa, a następnie parę dni potem śmierć poniosła Zara. Z tego co wiadomo, to gdy dziewczyna zamknęła się z nożyczkami w łazience, ratownicy z jednostki LSFD po wyważeniu drzwi doprowadzili do wbicia się wspomnianych nożyczek w brzuch dziewczyny. Jakiś czas później, gdy wieść się o jej śmierci jeszcze się nie rozeszła, to obecny na miejscu zdarzenia Seth Dagaard wykonał telefon do Cassiusa około północy. Nie do końca było wiadomo o co chodzi z początku, bo Cassius jedynie usłyszał od Seth'a słowa "przyjedź kurwa, jak najszybciej". Na miejscu czekał również Jaden Morrow @Harlem, z którym to razem przekazali chłopakowi wieści na temat śmierci Zary. Z początku chłopak uważał całą sytuację za nieśmieszny żart, jednak po czasie dotarła do niego prawda. Krótko mówiąc... nieodwracalnie uszkodziło się w psychice Cassiusa to, co ten uważał już za niemożliwe do zniszczenia na kolejne milion kawałków. Chłopak, który niegdyś zarzekał się brania twardych narkotyków skończył obecnie latając co kilka dni na receptach po prochy. Z kolei doprowadziło to do znacznej poprawy w niegdyś zakopanej relacji z Seth'em. Cassius zamieszkał u niego na jakiś czas po śmierci narzeczonej, bo nie był w stanie znieść widoku rzeczy, czy chociażby samego zapachu dziewczyny, której obok już nie było. Z czasem ten zaczął częściej bujać się z Dagaardem, a w tym i resztą ekipy spod szyldu Unsainted Records. W wolnych chwilach chłopak szlaja się obecnie po mieście, czy to na tanich spelunach i klubach freestyle'owych, za pomocą których swoją drogą wkręcił się bardziej w rap, nawet próbował pisać parę swoich tekstów, w których ten nadal pozostawia szczyptę starej, brutalnej i najbardziej depresyjnej części siebie, tymbardziej mając na uwadze to, że mocno się ona rozwinęła po ostatnich wydarzeniach. ^ SETH & CASS ^ ⛧ SOCIAL MEDIA: Lifeinvader TWÓRCZOŚĆ: EVENTY: WZMIANKI: OOC & DANE POSTACI:
- 4 odpowiedzi
-
- horrorcore
- rap/metal
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
manny Urlich Meyer - Urodzony 16 sierpnia 2007 roku chłopak pochodzący z Magdeburga. Pochodzi z biednej rodziny, jego ojciec pracował jako kierowca, a matka była bezrobotna. Kiedy Urlich miał 10 lat, stracił matkę i przez następne kilka lat żył z samym ojcem. W szkole był dokuczany przez innych co odbiło się negatywnie na jego zdrowiu psychicznym, co zaczęło pchać Urlicha w dół, wtedy zaczął brać używki, żeby trochę załagodzić ból psychiczny i zadawać się z ludźmi, którzy tylko pogarszali jego stan psychiczny. Od dziecka był zafascynowany muzyką, dzięki ojcu który pokazywał mu czego wówczas słuchał. Przez dużą część swojej młodości słuchał głównie muzyki elektronicznej, głównie tego co podsuwał mu ojciec. Urlich wieku 13 lat zaczął robić pierwsze sety muzyczne, w tym samym wieku odkrył też rap, który teraz stanowi nieodłączną część jego życia. W wieku 15 lat zaczął się interesować amatorską produkcją bitów, co spowodowało że zaczął produkować dla lokalnych podziemnych raperów a z czasem zaczął nagrywać utwory których ostatecznie nigdzie nie upublicznił. Jak miał 17 lat, wyjechał do Stanów szukając lepszego życia. Oprócz polepszonego życia towarzyskiego wtedy zainteresowanie rapem wzrosło diametralnie. Zaczął odkrywać tamtejszych raperów i producentów, co zachęciło go samemu do tworzenia muzyki tym razem po angielsku. Jego pierwsze utwory wrzucał jeszcze pod pseudonimem URL i już wtedy wiedział, że chce coś robić w kierunku cloud rapu, emo rapu i dark trapu. Był uznawany przez wielu dziwnym dzieciakiem robiącym jeszcze dziwniejszą muzykę. Jego styl, teksty, sposób bycia i okładki wraz z teledyskami tylko potwierdzają tą tezę. Z czasem Urlich postanowił zmienić pseudonim z "URL" na "manny", ale nie porzucać pomysłu robienia cloud rapu i dark trapu tworząc dalej muzykę. Jego aktualny pseudonim artystyczny wymyślił na poczekaniu kiedy chodził z kumplem, z którym początkowo miał nagrywać muzykę, po mieście, bo zauważył że manny brzmi podobnie do słowa "money". Manny nagrywa swoje produkcje we własnym mieszkaniu, ze względu na brak pieniędzy, w międzyczasie próbując zarobić na przeróżne sposoby, w tym nie do końca legalne, żeby przeżyć. Celem chłopaka jest robienie na scenie czegoś innego niż to co jest aktualnie w modzie. Robiąc swoją muzykę nawet nie myśli o byciu supergwiazdą, ponieważ jego muzyka jest bardzo niszowa, nie trafia i nie ma trafiać do każdego odbiorcy. Urlich dodatkowo chce jeszcze wrócić do swojej pasji sprzed lat czyli w byciu didżejem i granie setów w klubach. Media Społecznościowe Lifeinvader Imię i nazwisko postaci: Urlich Meyer Numer konta postaci: 2232922403 Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): Numer konta menadżera: Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera):
-
⛥Iann Storm⛥ urodził się 25 maja 1999 roku w Austin, w stanie Teksas, w dość zamożnej rodzinie. Już od najmłodszych lat muzyka była dla niego źródłem inspiracji, a jego ojciec, będący jednocześnie mentorem i drogowskazem, nauczył go gry na fortepianie. Dla Ianna ojciec był niczym zastrzyk dopaminy – motywował go do odkrywania nowych brzmień i komponowania oryginalnych melodii. Mimo że Iann prezentował wyrazisty, niekonwencjonalny styl i odważne muzyczne zainteresowania, nigdy nie był postrzegany jako outsider. Wręcz przeciwnie – jego oryginalność przyciągała uwagę rówieśników i nauczycieli. Zamiast wtapiać się w tłum, wyróżniał się unikalnym podejściem do mody. Jego garderoba stanowiła mieszankę klasycznych elementów, takich jak skórzane kurtki, bandany i ciężkie buty, z nowoczesnymi akcentami streetwearu, który zaczerpnął od przyjaciół. Taki kontrast był wyrazem jego indywidualności i artystycznego podejścia do życia. Iann konsekwentnie dbał o pozytywne relacje zarówno w szkole, jak i poza nią – w środowisku szkolnym wyróżniał się nie tylko doskonałymi wynikami, ale również zaangażowaniem w życie klasowe. Nauczyciele cenili go za otwartość, kreatywność oraz zdolność do znajdowania niestandardowych rozwiązań, nawet jeśli nie zawsze podążał utartymi ścieżkami. Jego postawa stanowiła inspirację dla rówieśników, pokazując, że autentyczność i pasja mogą iść w parze z sukcesem edukacyjnym oraz osobistym rozwojem. Tragiczne wydarzenie nawiedziło Ianna, gdy miał 19 lat – jego ojciec został zastrzelony po dość nieprzyjemnej dyskusji w jednym z jego ulubionych barów. Ta strata była ogromnym ciosem, jednak zamiast uciekać się do używek, Iann postanowił stawić czoła bólowi. Uczęszczał na terapię, która pomogła mu przepracować traumę i utrzymać jasność umysłu, umożliwiając dalszy rozwój artystyczny Z każdym rokiem Iann coraz bardziej czuł, że Austin traci swój urok. Miasto, które kiedyś było jego domem, zaczynało przypominać mu o bolesnych wspomnieniach i przytłaczać atmosferą, której nie chciał już dłużej znosić. Po ukończeniu prestiżowej szkoły muzycznej, Harmonia Conservatory of Music, z wyróżnieniem, w wieku 22 lat, nadal rozwijał swój warsztat muzyczny, lecz wewnętrzne pragnienie zmiany otoczenia narastało. Dokładnie 5 marca 2025 roku, w wieku 26 lat, Iann podjął decyzję o przeprowadzce do Los Santos – miasta, które kojarzyło mu się z wolnością i nowymi możliwościami. Nie dysponował wielkimi planami ani licznymi znajomościami w branży, ale posiadał muzykę, marzenia i niezachwianą wiarę, że to dopiero początek jego artystycznej podróży. Na SoundCloudzie miał na koncie tylko jeden własny kawałek, który tak naprawdę jest ,,wstępem'' dla każdego który na niego trafi i wsłucha się w tekst który przesiąka osobowością Ianna... IANN STORM
-
Kenyatta Yardley, znany szerzej jako "$ilhouette", to postać pełna kontrastów i głębi – dziewiętnastoletni artysta z Los Santos, który balansuje pomiędzy światem pełnym luksusu, w którym się wychował, a surową, mroczną stroną miasta, do której ciągnie go dusza artysty. Urodził się w rodzinie zamożnej i wpływowej, w której oczekiwania były wysokie, a przyszłość wydawała się z góry określona. Jego ojciec to ceniony adwokat, człowiek z twardymi zasadami i tradycyjnymi ambicjami, który zdobył uznanie w mieście dzięki swojej przenikliwości i profesjonalizmowi. Matka Kenyatty, emerytowana menedżerka gwiazd, całe życie spędziła, prowadząc kariery słynnych muzyków i aktorów – doskonale znała blaski i cienie show-biznesu i miała wpływy, o jakich inni mogli tylko marzyć. Wydawało się, że losy młodego Kenyatty będą nieodłącznie związane z rodzinnymi tradycjami sukcesu, ale chłopak miał inne plany. Pierwszy powiew fascynacji muzyką pojawił się, gdy miał zaledwie 15 lat. Wtedy po raz pierwszy matka zabrała go do studia nagraniowego, gdzie pracowała z jednym ze swoich podopiecznych. Dla Kenyatty była to fascynująca, wręcz magiczna chwila. Obserwował, jak powstaje muzyka, jak rodzi się emocja i klimat, które od pierwszych nut wciągają słuchacza. Studio stało się dla niego przestrzenią wolności, gdzie można było wyrażać siebie bez ograniczeń, a surowa, mroczna energia rapu i trapu, które usłyszał na żywo, była dla niego odkryciem czegoś głębszego, czego brakowało w jego uporządkowanym życiu. Mimo że trzymał swoje zainteresowanie muzyką w tajemnicy przed rodziną, wewnętrznie narastała w nim pewność, że to właśnie ona jest jego drogą. Dla rodziców Kenyatta zawsze był wzorowym synem, chłopakiem o nienagannych wynikach w szkole, który mógł iść w ślady ojca lub wybrać równie prestiżową ścieżkę. Tym większym szokiem była dla nich jego decyzja o porzuceniu szkoły w wieku 18 lat, kiedy stwierdził, że chce w pełni poświęcić się muzyce. Matka, mimo początkowego zdziwienia i prób przekonania go do ukończenia edukacji, postanowiła wesprzeć go na jego warunkach. Wiedziała, że jego potencjał, połączony z jej kontaktami i doświadczeniem, może otworzyć mu drzwi, które innym są zamknięte. Dla Kenyatty to wsparcie było wartościowe, lecz niełatwe do przyjęcia – widział, że chociaż matka wynajmowała mu najlepsze studia i producentów, by jego utwory były jak najlepsze, to w głębi duszy traktowała jego wybory z pewną rezerwą, obawiając się, że podąży niepewną i ryzykowną drogą. Jednak nie tylko wybór drogi artystycznej budził w nim sprzeczne emocje. Od dzieciństwa w rodzinie Yardleyów wyjątkową uwagę poświęcano jego młodszej siostrze, Laili. Była o rok młodsza, ale w oczach rodziców uchodziła za bardziej ambitną i rozsądną – spełniała ich oczekiwania, szła wytyczonymi ścieżkami, kontynuując edukację i realizując plany zgodne z rodziną tradycją. Kenyatta czuł, że bez względu na to, ile osiągnie, w ich oczach zawsze pozostanie kimś mniej wartościowym niż Laila. Mimo że obecnie to on otrzymywał wsparcie rodziców w swoim rozwoju muzycznym, miał wrażenie, że jest to forma zadośćuczynienia, a ich prawdziwa duma i troska wciąż koncentrowały się na jego siostrze. Relacja między nimi z czasem stała się chłodna i pełna napięcia – Ken dostrzegał, jak subtelnie wciąż porównywano go do Laili, a życie w cieniu jej idealizowanego obrazu było dla niego coraz bardziej duszące. Wśród artystycznych inspiracji i rodzinnych zawiłości Kenyatta doświadczył także pierwszej, głębokiej miłości, która na zawsze odcisnęła ślad na jego twórczości. W wieku 17 lat poznał Sophie, starszą od niego o dwa lata dziewczynę, która stała się nie tylko jego partnerką, ale i największym wsparciem. Ich relacja była intensywna, pełna wspólnych marzeń i emocjonalnych uniesień. To Sophie była osobą, która zachęciła go do podjęcia ryzyka i pójścia własną drogą, bez względu na to, co myślą inni. Przez prawie trzy lata byli nierozłączni, aż do momentu, gdy w marcu 2024 roku ich drogi się rozeszły. Rozstanie okazało się dla Kenyatty ogromnym ciosem – w Sophie widział swoją muzę, inspirację i kogoś, kto wierzył w jego potencjał. Echa tej relacji wciąż wybrzmiewają w jego muzyce; w tekstach pojawiają się fragmenty pełne tęsknoty i żalu, przez co słuchacze mogą odczuć, jak głęboko przeżył rozpad ich związku. Jego pseudonim artystyczny, "$ilhouette", to odzwierciedlenie wszystkich tych napięć i trudności, które towarzyszyły mu od najmłodszych lat. Symbolizuje jego życie w cieniu – zarówno rodzicielskich oczekiwań, jak i ideałów, które ucieleśniała Laila. "$ilhouette" to także wyraz potrzeby bycia kimś niewyraźnym, ulotnym i nieuchwytnym, osobą, która balansuje na krawędzi tego, co widać, i tego, co ukryte w mroku. W jego twórczości przejawia się głęboka chęć wyrwania się z tego cienia, odkrycia własnej tożsamości i stworzenia muzyki, która będzie jego autentycznym głosem. Dziś Kenyatta Yardley – "$ilhouette" – to młody artysta, który zyskuje uznanie na scenie Los Santos nie tylko dzięki umiejętnościom, ale i szczerości swoich tekstów. W jego piosenkach można usłyszeć wewnętrzne rozterki, uczucia niedocenienia i potrzeby wolności, które od zawsze mu towarzyszyły. Tworzy muzykę, która niesie w sobie coś więcej niż tylko dźwięki – jest głosem młodego pokolenia, które, podobnie jak on, szuka własnej drogi w świecie pełnym narzuconych ról i wygórowanych oczekiwań. Social Media, Powiązania; Kenyatta "$ilhouette" Yardley Single, Wzmianki, Gościnki; Soon
