Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'ghostguns' .
-
79th' cKomponents | PRODUCTION OF GHOST GUNS🩸
Axi433 opublikował(a) temat w Archiwum projektów zarobkowych
Ghost guns, czyli broń składana poza jakimkolwiek systemem rejestracji, to coraz większy problem w Stanach Zjednoczonych – zwłaszcza w dużych miastach, gdzie przestępczość z użyciem broni palnej i tak od lat jest na wysokim poziomie. To, co wyróżnia tę broń, to całkowity brak numerów seryjnych i fakt, że powstaje w prywatnych warsztatach, garażach czy wręcz na kuchennym stole. Dla policji i federalnych to poważne wyzwanie, bo takiej broni nie da się łatwo przypisać do właściciela, nie można jej namierzyć ani powiązać z żadną transakcją czy rejestrem. Zjawisko zaczęło narastać na dobre po 2000 roku, kiedy dostęp do części broni palnej – tzw. „80 procentowych” komponentów – stał się banalnie prosty. Chodzi o elementy, które nie są jeszcze w pełni wykończone, więc technicznie nie są traktowane jako broń. To pozwala je legalnie kupować, bez żadnych zezwoleń czy sprawdzania przeszłości kupującego. Wystarczy odrobina wiedzy technicznej, trochę narzędzi i cierpliwości, by w kilka godzin zamienić taki półfabrykat w działający pistolet. W Stanach, szczególnie w takich miastach jak Los Angeles, coraz częściej słyszy się o broni, której nie da się namierzyć. Żadnych numerów seryjnych, żadnej rejestracji, żadnych papierów. Po prostu: ktoś ją sobie składa w domu i ma gotowego Glocka czy AR-15, który nie istnieje w żadnej bazie danych. To właśnie są ghost guns – broń widmo. Cała zajawka na to zaczęła się, jak ludzie zorientowali się, że można legalnie kupić prawie gotowe części – tzw. "80% lower receivers". To elementy, które nie są jeszcze dokończone, więc prawo nie traktuje ich jako broni. Można je zamówić przez internet bez żadnych zezwoleń. Do tego parę narzędzi, jakiś filmik z YouTube'a i masz broń, która wygląda i działa tak samo jak ta z fabryki. A potem do gry weszły drukarki 3D. I wszystko poszło jeszcze szybciej. Teraz nawet nie musisz mieć obrabiarki – wystarczy ściągnąć gotowy projekt z neta, wrzucić go do drukarki i wydrukować sobie szkielet pistoletu. Do tego kilka gotowych części – spust, lufa, magazynek – i jesteś gotowy. Nikt nie wie, że ją masz, nikt Cię nie sprawdza, nikt tego nie kontroluje. Dodatkowego rozpędu całej sytuacji nadał rozwój technologii – głównie drukarek 3D i małych frezarek CNC. Kiedyś składanie broni wymagało specjalistycznego sprzętu, dziś wystarczy parę tutoriali z internetu, darmowy plik CAD i można sobie wydrukować szkielet Glocka w mieszkaniu. Całość jest szybka, tania i co najważniejsze – całkowicie poza kontrolą jakiejkolwiek instytucji. Ghost guns szybko zyskały popularność w środowiskach przestępczych. Dla kogoś, kto nie może legalnie posiadać broni – bo jest karany albo ma zakaz sądowy – to idealne rozwiązanie. Nic dziwnego, że takie konstrukcje coraz częściej trafiają na miejsca przestępstw. I chociaż oficjalnie wiele z nich jest wykrywanych przy kontrolach, to zdecydowana większość nadal krąży po ulicach bez żadnego śladu. Ten rosnący problem doprowadził do sporej debaty wśród polityków i organów ścigania. Na stole pojawiły się pomysły zaostrzenia przepisów – m.in. obowiązkowe rejestrowanie komponentów albo wprowadzenie limitów sprzedaży. Ale sprawa nie jest prosta, bo z drugiej strony są ludzie, którzy traktują składanie broni jako element wolności obywatelskiej – powiązany z prawem do obrony własnej i nieufnością wobec państwowej kontroli. To środowisko kultury DIY, które uczy się, wymienia wiedzą i coraz bardziej się profesjonalizuje. Dla zwykłych ludzi, którzy boją się o bezpieczeństwo albo nie chcą mieć nic wspólnego z państwową kontrolą – okej, może to i jest forma „wolności”. Ale w praktyce najczęściej sięgają po to przestępcy. Ktoś ma zakaz posiadania broni? Nie ma problemu. Ktoś nie chce zostawiać śladów po napadzie czy strzelaninie? Proszę bardzo. Ghost guny są tanie, łatwe do zdobycia i całkowicie anonimowe. I właśnie dlatego coraz częściej pojawiają się przy przestępstwach – od ulicznych porachunków po brutalne strzelaniny. Policja i władze federalne biją na alarm. Coraz więcej broni przechwytywanej na ulicach to właśnie ghost guns. Problem w tym, że nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić. Z jednej strony są ci, którzy mówią, że trzeba zaostrzyć przepisy, zakazać sprzedaży części, wymusić ich znakowanie. Z drugiej – jest spora grupa ludzi, którzy bronią prawa do samodzielnego składania broni. Dla nich to nie przestępstwo, tylko prawo do obrony, do prywatności, do wolności. A internet pełen jest forów, grup i tutoriali, które uczą, jak to robić. Do tego technologia cały czas idzie do przodu. Dziś można drukować z dużo mocniejszych materiałów niż kiedyś. Ghost guns nie są już jakimiś prowizorkami – często są lepiej zrobione niż niektóre legalne modele. Niektóre mają modyfikacje, które w normalnej sprzedaży byłyby nielegalne – jak brak zabezpieczeń, tryb ognia ciągłego czy customowe magazynki. Rozwój technologii też nie pomaga w rozwiązaniu tego problemu. Nowe materiały, które są wytrzymałe jak metal, lepsze projekty i coraz tańszy sprzęt tylko ułatwiają produkcję. Ghost guns nie znikną z dnia na dzień. Wręcz przeciwnie – im trudniej będzie kupić legalną broń, tym więcej osób sięgnie po tę drogę. I to właśnie dlatego walka z tym zjawiskiem wymaga znacznie więcej niż tylko zmian w prawie – potrzebna jest szersza reakcja, zarówno technologiczna, jak i społeczna. I to właśnie sprawia, że temat ghost guns to nie chwilowa moda, tylko coś, co zostanie z nami na dłużej. Bo skoro ktoś może mieć broń bez wychodzenia z domu, bez licencji, bez pytania kogokolwiek o zgodę – to wielu ludzi po to sięgnie. Niezależnie od tego, czy są kryminalistami, czy po prostu chcą mieć coś „na wszelki wypadek”. Władze próbują to ogarnąć, ale tak naprawdę zawsze będą dwa kroki z tyłu. Ghost guns to już nie tylko sprzęt – to cały ruch, mentalność, styl życia. A dopóki technologia będzie tania i dostępna, ta broń będzie się pojawiać – na ulicach, w gangach, w rękach tych, którzy chcą pozostać niewidzialni. Temat Ghost Guns odcisnął swoje piętno w półświatku przestępczym co poskutkowało tym, że nawet okoliczne grupy i gangi zaczęły bawić się w produkcje takowych broni - bangerzy Madd Swan Bloods wyszli przed szereg dowiadując się na własną rękę przydatnych informacji o tym jak działa cala otoczka wokół rusznikarzy i broni 3D, przez wiele czasu czarnuchy z projektów śledzili wieści, artykuły i przydatne strony pochłaniając wiedzę. Z pomocą zdobytych wiadomości postanowili wynająć garaż i spróbować swoich umiejętności w tworzeniu duchowych broni. -
Phantom Forge - Ghost-gun's Production
M1TetriS1M opublikował(a) temat w Archiwum projektów zarobkowych
Ghost-gun’s jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów tabu jeżeli chodzi o media społecznościowe w USA lecz jeżeli chodzi o nielegalny handel takowe bronie są bardzo popularne ponieważ ich dostępność jest nieograniczona przez co mogą to zakupić każdego pokroju ludzie. Niestety bądź stety posiadają dużą wade mianowicie ich wytrzymałość która jest stosunkowo mała w przeciwieństwie do oczekiwań potencjalnych kupców którzy są celowo wprowadzani w błąd w celu zachęcenia do zakupu owego illegal produktu. Tak zwane bronie widmo specjalizują się jednak w tym iż nie posiadają numerów seryjnych oraz w żaden sposób nie da się ich namierzyć ponieważ główne ich wykonanie jest za pomocą drukarki 3D. Aby wykonać takowe ghost-gun’s na samym początku swojej przygody z tym należy zdobyć pliki .STL bądź .STEP. Niektóre projekty są open-source, co oznacza, że są stale udoskonalane przez anonimowych twórców oraz udostępniane w dark-web’ie. Jednymi z najbardziej popularnych plików takowych broni jest Liberator czy też FGC-9. Liberator - prosty, całkowicie plastikowy pistolet na kilka strzałów FGC-9 półautomatyczny pistolet maszynowy, zaprojektowany specjalnie tak, by unikać regulacji prawnych. Do produkcji owych broni niezbędnym sprzętem będzie Drukarka FDM lecz dla osób które chcą pójść na etap wyżej mianowicie zaawansowaną produkcje takowych widmo broni będzie potrzebna drukarka SLA bądź SLS która należy już do specjalistycznego sprzętu do druków 3D. Jednak w produkcji takowej broni palnej nie da się uniknąć zastosowania komponentów metalowych, takowe komponenty to między innymi.; lufa, zamek czy też iglica, przy zastosowaniu plastikowych wersji owych części broni najprościej w świecie nie będzie ona działać poprawnie, przykładowo przy zastosowaniu plastikowej iglicy mamy pewność iż nabój nie zostanie wystrzelony z powodu iż owy komponent musi uderzyć w spłonke naboju z odpowiednią siłą przez co musi ona być twarda, plastik w momencie uderzenia o spłonke naboju z automatu się złamie bądź wygnie. Sandra "Fenri" Ferriro, to 21 letnia kobieta pochodzenia włoskiego, wychowanka Angeli da Firenze, zorganizowanej grupy przestępczej stacjonującej na terenach słonecznej Florencji która zajmowała się wszelkiego rodzaju przemytami oraz sprzedażą substancji psychoaktywnych jak i produkcji broni typu Ghost. Przez co 16 letnia wtedy Sandra, miała sporo doczynienia z bronią palną, brała udział w składaniu broni palnej pozyskanej na czarnym rynku oraz broni tworzonej w drukarkach SLS. Do produkcji owych ghost-gun'ów stosowano takie filamenty jak Nylonowe oraz Polycarbonate, ze względu na trwałość oraz prostotę druku. Pierwsze kilka egzemplarzy okazało się sporym nie wypałem przez niedokładność i nie dopatrzenia ze strony dziewczyny. Nastoletnia Sandra z biegiem czasu zaczęła nabierać coraz więcej doświadczenia oraz wprawy w wykonywaniu tego rodzaju broni, dzięki czemu ich jakość wzrastała z egzemplarza na egzemplarz. W pewnym momencie życia najmłodszej z rodziny Ferriro, nastąpił moment w którym zaczęła dostrzegać potencjalne problemy związane z lokalnym departamentem, przez co postanowiła podjąć decyzję o zmianie miejsca zamieszkania. Opuściła swoje rodzinne miasto korzystając z braku rozgłosu w mediach o strzelaninie, wyleciała do Los Santos. Gdy przyleciała do Los Santos, zakupiła mieszkanie znajdujące się na Textile City które szybko stało się jej głównym miejscem pobytu oraz produkcji ghost-gun's. -
"Ghost Gun" - Broń palna, którą można stworzyć samemu przy pomocy części kupionych legalnie, bądź wydrukowanych za pomocą drukarki 3D. Broń zdobyta w taki sposób, ukróca czas który normalnie można by było tracić przez procedury czy rejestracje broni. Jest to także na rękę przestępcom, którym zależy aby broń była nienamierzalna, bez numerów seryjnych. Jednakże utrudnia ona też znalezienie sprawców przestępstw dokonanych z użyciem takiej broni. W Stanach Zjednoczonych, gdzie problem gangów jest bardzo wysoki, zjawisko "Ghost Guns" jest powszechne. Popyt na niemożliwą do śledzenia broń ciągle rośnie a rynek jest wielki. Nielegalna broń palna stanowi wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, których na codzień przez to spotykają zabójstwa, napady, kradzieże czy strzelaniny - większość tych przypadków ma miejsce przez łatwy dostęp do nielegalnej broni palnej. Władze starają się zapobiec takim sytuacją dzięki agencjom takim jak ATF, które bez przerwy walczy z nielegalnym handlem oraz produkcją broni palnej. Drukarki 3D, które stały się coraz bardziej popularne na przestrzeni ostatnich lat nie pomagają w walce ze zjawiskiem "Ghost Guns" i stały się one jednym z kluczowych elementów tworzenia nielegalnej broni ze względu na ich możliwości. Z powodu braku konkurencji, jeden z członków gangu Watts Varrio Grape zlokalizowanym na Jordan Downs, zainteresował się tematem aby wspomóc lokalnych żołnierzy jego gangu, dzięki czemu mógłby zarobić niemałe pieniądze.
