Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'makeup artist' .
-
Lainey Mascarenas urodziła się i wychowała w Los Santos. Dorastanie w dużym mieście nie było dla niej łatwe jako nastolatka zaczęła obracać się w podejrzanym towarzystwie, buntowała się przeciwko rodzicom i prowadziła dość chaotyczny tryb życia. Mówi się, że w tamtym okresie przelotnie miała styczność z narkotykami, choć nigdy nie zeszła na naprawdę złą drogę. Dla jej rodziców był to jednak sygnał alarmowy. W wieku 16 lat została wysłana do Montany, gdzie zamieszkała u swojej ciotki prowadzącej stadninę koni oraz agroturystykę. Początkowo był to dla niej szok - cisza, ciężka praca, obowiązki i zupełnie inne tempo życia. Z czasem jednak to właśnie tam przeszła prawdziwą przemianę. Praca przy koniach nauczyła ją cierpliwości, odpowiedzialności i pokory, a kontakt z naturą pozwolił jej dojrzeć i odnaleźć siebie. Po ukończeniu szkoły młoda dziewczyna zaczęła interesować się makijażem bardziej na poważnie. W wieku 19–21 lat z pomocą ciotki ukończyła kilka kursów: ❀ podstawowy kurs makijażu dziennego i wieczorowego ❀ kurs makijażu okolicznościowego (eventy, sesje zdjęciowe itp..) ❀ szkolenie z higieny i pracy z klientem ❀ warsztaty z makijażu naturalnego i soft glam Niedawno, już po powrocie do Los Santos, poszerzyła swoje kwalifikacje o: ❀ kurs przedłużania rzęs ❀ kurs regulacji i laminacji brwi Lainey jest na bieżąco z trendami beauty, inspiruje się markami takimi jak Charlotte Tilbury oraz Rare Beauty by Selena Gomez, stawiając na świeżość, naturalność i podkreślanie piękna. Choć konie zawsze były ważną częścią życia Lainey, to właśnie w Montanie odkryła, że makijaż znaczy dla niej coś więcej. W wolnych chwilach zaczęła ćwiczyć na sobie, a później również na miejscowych dziewczynach, które brały udział w amatorskich pokazach mody, sesjach zdjęciowych oraz lokalnych wydarzeniach organizowanych w miasteczku. Były to proste, miejscowe inicjatywy, ale pozwoliły jej zdobyć pierwsze doświadczenie, nauczyć się pracy z różnymi typami urody i zrozumieć, jak ważna jest atmosfera oraz zaufanie między makijażystką a modelką. Kobieta, jest zazwyczaj przyjazna, otwarta i spokojna, która łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. Ma nietypowy styl, odbiegający od klasycznego wizerunku Amerykanki - wciąż inspiruje się Montaną: lekkością, naturalnością i prostotą. Chętnie poznaje nowych ludzi, jest empatyczna i stara się patrzeć na świat z dystansem, którego nauczyło ją życie poza wielkim miastem. Plany na przyszłość: Choć Lainey dopiero stawia pierwsze kroki w branży beauty, nie ukrywa, że ma marzenia sięgające dalej. W przyszłości nie wyklucza stworzenia własnej marki kosmetycznej, inspirowanej naturalnością, ani otwarcia małego gabinetu, który byłby bezpieczną i przyjazną przestrzenią dla kobiet. Na ten moment jednak działa skromnie i realistycznie, przyjmuje klientki w swoim mieszkaniu, gdzie własnymi siłami urządziła niewielki gabinecik, dostosowany do pracy makijażystki i stylistki rzęs oraz brwi. To właśnie tam, krok po kroku, buduje swoje doświadczenie, bazę klientek i zaufanie, wierząc, że każda mała decyzja przybliża ją do większych celów. Marka ta jest dla niej symbolicznym początkiem. Pod tym szyldem świadczy usługi makijażu, stylizacji rzęs oraz laminacji brwi, działając na razie w skromnych warunkach. ────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ Social Media: ❀ Lainey Mascarenas Portfolio prac makijażowych: ❀ Współprace: ❀ ────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ────────୨ৎ Informacje:
- 3 odpowiedzi
-
- makeup artist
- influencer
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Yemaya Harms- urodzona i wychowana w gorącym Miami, gdzie dorastała w niewielkim, ale pełnym życia mieszkaniu, które dzieliła z mamą i babcią Isabbel. Ojciec nigdy nie był obecny, a każde pytanie o niego kończyło się ciszą lub zmianą tematu. Brak tej figury w życiu nauczył ją polegać tylko na sobie i dwóch kobietach, które ją wychowały. Największy wpływ miała na nią babcia, której zawdzięcza swój charakter i przekazane wartości. To od niej przejęła zasadę: „mów wprost, nawet jeśli prawda zaboli – przynajmniej wtedy nie będzie kłamstwem”. Od zawsze miała cięty język, mało cierpliwości dla fałszywych ludzi, chociaż sama nigdy nie była święta. Niechętnie wpuszczała ludzi bliżej, a jej zaufanie trzeba było zdobywać długo. Tylko przy Isabbel pozwalała sobie na chwile słabości. Wszystko zmieniło się, gdy miała 15 lat. Babcia zachorowała, a dom, który dotąd głośny rozmów i śmiechu, zaczął cichnąć. Pewnego popołudnia Yemaya znalazła w szafie stary kuferek z kosmetykami mamy, z którego wyciągnęła małe uszczerbione lusterko, wyschnięty tusz, i dawno zapomniane cienie. Przyniosła go do kuchni, gdzie Isabbel siedziała owinięta w miękki koc. Nałożyła na jej twarz odrobinę pudru, musnęła policzki delikatnym różem, i pomalowała usta błyszczykiem - to wtedy zobaczyła w oczach babci ten sam blask, który pamiętała z dzieciństwa. To, co miało być chwilową zabawą, stało się ich nowym rytuałem. Zaczęła malować ją coraz częściej, a potem również mamę i koleżanki przed szkolnymi imprezami. Szybko odkryła, że jej makijaż potrafi wydobywać z ludzi nie tylko piękno, ale też pewność siebie. Z czasem postanowiła wysłać aplikację do prestiżowej New York Academy of Art, gdzie udało jej się dostać na kierunek charakteryzacji i stylizacji artystycznej. Zaczęła szerzej poznawać świat makijażu sceniczno-filmowego – rozpoczynając od klasyki, po odważne i awangardowe formy. Pracowała przy spektaklach, niezależnych filmach i mniejszych szkolnych pokazach mody, ucząc się, jak tworzyć w warunkach presji, błysków fleszy i niekończących się poprawek. To właśnie wtedy zaczęła coraz bardziej udoskonalać swoje umiejętności, zdobywając przy tym pierwsze międzynarodowe kontakty i apetyt na coś większego. Po ukończeniu szkoły spakowała walizkę i wyjechała do Los Santos – miasta, o którym coraz częściej opowiadała jej kuzynka, gdzie moda była na porządku dziennym. Początki nie były łatwe, a nawiązywanie kontaktów w świecie, gdzie wszyscy znają wszystkich, wymagało cierpliwości. Z czasem udało jej się wyłapać kontakt jedna z modelek Selah Valdes, dzięki której zaczęła dostawać na swoją skrzynkę coraz więcej mniejszych zleceń. To wszystko doprowadziło do momentu, w którym udało jej się podpisać kontrakt z jednym z magazynów lifestylowych "Vision Magazine", gdzie dostała własny dział beauty. Równolegle rozwijała swoje profile na LifeInvaderze i Instagramie, w przyszłości chcąc dzielić się krótkimi tutorialami, kulisami sesji i praktycznymi poradami. Pomimo że jej styl bywał dla niektórych zbyt odważny, a czasem wręcz prowokujący, to zaczął przyciągać uwagę nie tylko klientek, ale i ludzi z branży. [...] 𝐋𝐢𝐟𝐞𝐈𝐧𝐯𝐚𝐝𝐞𝐫 [YemayaHarms] 𝑺𝒕𝒓𝒐𝒏𝒂 [ChâteauHarms] 𝐈𝐧𝐬𝐭𝐚𝐠𝐫𝐚𝐦 - [Yemaya] Vision Magazine Koslovsky & Co. Modeling Agency
