Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'pracownia artystyczna' .
-
______________________________________________________________________________________ Pośród nieprzerywalnego hałasu Los Santos - w którym migoczące neony oświetlają ulice i budynki, a dźwięk klaksonów miesza się z rozmowami przechodniów... swoje życie wiedzie Suzanna Zabadevya - folk-metalowa artystka szerząca kulturę dawnych Słowian na obczyźnie. Muzyka i słowiańskie tradycje splatały się w jej życiu od najmłodszych lat. Kolejne sceniczne sukcesy i nowe doświadczenia napędzały ją do działania, choć z każdym miesiącem pobytu w Stanach coraz mocniej czuła, że potrzebuje czegoś innego a jednocześnie bliższego jej naturze i neopogańskim korzeniom. W chwilach narastającego zwątpienia, pośród studyjnych nagrań i głośnych wydarzeń narodził się pomysł na 'Slavic Witch' - niewielką zielarnię i pracownię słowiańskiego rękodzieła. Miejsce, które z czasem miało stać się dla niej duchowym schronieniem i powrotem do korzeni, na które nie zawsze mogła sobie pozwolić. ______________________________________________________________________________________ Jesienią, właśnie wtedy gdy Los Santos zaczynało pachnieć wilgotnym powietrzem i oceanem Suzy coraz częściej powracała myślami do swojego rodzinnego kraju, ludzi i bliskich (w tym kultur) które tam pozostały. Powód? Chociażby proste i częste wśród ludzi zwątpienie czy też z tęsknoty... a po części i potrzeby poszukiwania sensu po zamknięciu wytwórni z którą zdążyła sie zżyć. Myślami błądziła po lasach, które w dzieciństwie przekazywały jej oczami wyobraźni i poprzez baśnie legendy czy historie o dawnych bogach... błądziła wśród tematycznych neopogańskich książek i publikacji po miejscach gdzie kultura i tradycja wciąż były pielęgnowane z szacunkiem. Z biegiem czasu w sercu dziewczyny powstawało nowe pragnienie - stworzenia na obczyźnie małej przestrzeni w której słowiańska kultura mogłaby oddychać pełną piersią, bez konieczności wyjazdu poza Stany. Miejsca, gdzie zdobywana przez lata wiedza o ziołach czy rytuałach praktykowanych przez jej rodzimych przodków łączyłaby się z artystyczną duszą; gdzie można byłoby przysiąść przy filiżance aromatycznego naparu, posłuchać ludowych folklorowych pieśni i choć na chwilę zapomnieć o zgiełku miasta. Początkowo zielarnia mieściła się w chatce Suzanny pod Paleto, gdzie ta sama suszyła i przechowywała zioła tworząc z nich różnorodne mieszanki a każdą w oparciu o tradycyjną wiedzę - o ich znaczeniu, i zastosowaniu. Z czasem tęsknota i potrzeba dzielenia się tym z innymi narastała na sile... . Podczas spacerów po obrzeżach miasteczka gdy bywała w swojej chatce - ta coraz częściej zaglądała w zaułki i stare budynki aż w końcu natrafiła na niewielki, niemal zapomniany lokal przy jednej uliczce. Drewniane framugi okien, zakurzone wnętrze i zapach wilgoci w powietrzu miały w sobie coś znajomego - coś co sprawiło że poczuła się jak w domu i tak właśnie narodziło się Slavic Witch. _________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Slavic Witch w swoim zamyśle to nic innego jak niewielka klimatyczna zielarnia i pracownia* stworzona przez rosyjskojęzyczną bohaterkę tej opowieści... miejsce w którym dawna kultura Słowian spotyka się z nowoczesną duchowością, muzyką i sztuką. Sam w sobie projekt zrodził się z potrzeby równowagi i oddechu od scenicznego zgiełku czy Los Santos - nie pozostając ogromnym biznesem; ani szczególnie dochodowym źródłem zarobku - zwłaszcza że na te jako artystka Suzy nie ma co narzekać. Slavic Witch jest również przestrzenią twórczego spokoju, centrum rytuałów, wiedzy o Słowianach, rękodzieła i ciepłych rozmów przy parującej filiżance naparu; schronieniem dla dusz pokrewnych czy też tych - którzy szukają kontaktu z naturą, tradycją ze własnym autorskim i niezapomnianym wnętrzem. Wystrój pozostaje utrzymany w mistycznym, słowiańskim stylu. Drewniane meble, miękkie światło świec i zapach suszonych ziół mają tworzyć niezapomnianą przez odwiedzającego atmosferę spokoju. W powietrzu unosi się charakterystyczny aromat lawendy, szałwii oraz innych ziół przepełniających tą przestrzeń. Na ścianach widnieć mają słowiańskie symbole ochronne w tym popularyzowane przez samą artystkę takie jak: znak Welesa, Mokoszy i Peruna. Na drewnianych półkach znajdować się będą słoiki z ziołami, kadzidła oraz drobne rękodzieła wykonywane również przez bohaterkę tej opowieści: nawęzy, motanki, zawieszki z symbolami, zapachowe woreczki czy pleciona biżuteria inspirowana dawną symboliką (która głównie splatana jest na zamówienie). W samej zielarni znajduje się też niewielka ograniczona do dwóch, trzech miejsc przestrzeń z kilkoma stolikami przy których odwiedzający mogą odpocząć i spróbować wybranej mieszanki ziół - często sprowadzanych lub zbieranych i suszonych przez Suzanne - w tym i takich nadających się do parzenia sezonowo. Każda z dostępnych mieszanek ma posiadać swój rytuał picia, kąpieli, palenia i własne znaczenie... przygotowana w duchu tradycji i szacunku do dawnych zielarek i mądrych kobiet. _________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Nowopowstała zielarnia ma stać się niczym innym jak takim pomostem między dawną kulturą a współczesnym światem w którym codzienność obczyzny na której zamieszkuje i tworzy Suzanna spotyka się z duszą tej dawnej wschodniej Europy.. - w tym z tradycjami dziewczyny, duchowością i darami natury. A dla artystki? Dodatkowo miejscem w którym pielęgnuje swoje korzenie wcale nie opuszczając Stanów jak i częścią promocji jej persony. _________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
