Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'pulse' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Informacje
    • Informacje
    • Discord
    • Odzyskaj swoje konto!
    • Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
    • Publikacje dt. fabuły serwera
    • Publikacje dt. rozgrywki
    • Regulaminy
    • Rekrutacje
    • Społeczność
    • Poradniki
    • Event Team
  • Sprawy organizacyjne
    • Pochwały oraz skargi
    • Apelacje od kar
    • Współdzielenie IP
  • Organizacje publiczne
    • Opiekunowie organizacji publicznych
    • Los Santos County Government
    • San Andreas Judicial Branch
    • Projekty oficjalne
    • Federal Bureau of Investigation
    • Internal Revenue Service
    • Los Santos County Sheriff's Department
    • Los Santos Police Department
    • Natural Resources Agency
    • Los Santos County Fire Department
  • Organizacje prywatne
    • Informacje Opiekunów
    • Aplikacje
    • Biznesy
    • Projekty In Character
    • Spółki
    • Projekty CM/GM
    • Projekty zmotoryzowane
    • Przetargi
    • Wyceny i dofinansowania
    • Archiwum
  • Organizacje przestępcze
    • Informacje
    • Organizacje
    • Crime Support
    • Przestępstwa
    • Archiwum
  • Branża rozrywkowa
    • Profile postaci
    • Informacje
    • Przedsiębiorstwa
    • Materiały
  • Media
    • Media
    • Daily Globe
    • Music Media ChatterBox
  • In Character
    • Wydarzenia fabularne
    • Los Santos County & Blaine County
    • Internet
    • Los Santos
    • Biografie postaci
    • Społeczności
  • Inne
    • Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
    • Multimedia - Zgarniaj wyjątkowe nagrody
    • Twórczość Użytkowników
    • Hydepark
    • Archiwum globalne
  • 7.7.7 | GIGA DC
  • doozan's fanclub Tematy
  • PRAWILNY GENG Tematy
  • capybara team Zdjęcia kapi
  • 12KG MAFIA Rodzina nie znaczy przyjaźń.
  • KR Kumar
  • KR Rajesh
  • Federal Ballin Bureau Club Regulamin warzne!

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


O mnie


Discord

Znaleziono 9 wyników

  1. Po chwilowej przerwie i tymczasowym spowolnieniu tempa na naszej scenie muzycznej - wracamy. Co działo się w ostatnich tygodniach? Zdecydowanie warto zacząć od wydarzenia, które miało miejsce ponad tydzień temu - 29 maja - gdy LIBIDUO dali swój występ w klubie The G Spot. Tematem przewodnim wieczoru była maskarada, a więc maski, suknie, spódnice oraz garnitury stanowiły nie tylko modowe tło, ale wręcz obowiązujący dresscode. Wieczór ten można podsumować słowami: teatr, blask, dym i klimat, jakiego nie znajdziesz nigdzie indziej. Sam występ rozpoczął się spektakularnie - duet LIBIDUO zjechał prosto na scenę, otwierając koncert utworem “we got them (freaks)” z albumu City Boys. W trakcie kawałka, MYWAY usiadł na plecach jednej z tancerek tańczących przy ziemi i śpiewał, w pewnym sensie - na niej. Od zachowań rodem z filmów dla dorosłych po podpisywanie się na piersiach czy pośladkach - raperzy nie pozostawili wiele miejsca na domysły. Oczywiście nie byli jedynymi artystami tego wieczoru. Na scenie pojawili się również MAYSAA i Mack - znany już z wcześniejszych artykułów współwłaściciel klubu. Ich duet był idealnym kontrastem dla występu LIBIDUO. Rapowe brzmienia Macka, subtelnie splecione z klasyczną grą MAYSAA na żywym fortepianie. Za wspólnymi numerami stoi producentka Laila Aguirre, bez której - nie usłyszelibyśmy ich. Ale nie wszystko tego wieczoru przebiegło bez zakłóceń… Bar był oblegany, co już samo w sobie zwiastowało kłopoty. Z relacji świadków wynika, że pewien mężczyzna, ubrany cały na biało, uderzył undergroundowego rapera i producenta znanego jako SEX P. Powód? Prawdopodobnie zazdrość. Mężczyzna rozbił mu łuk brwiowy, uderzając jego głową o blat baru. Do konfliktu dołączyli członkowie LIBIDUO - Mayhem Percy i Daevion Epps - a w dalszym ciągu także Adonis oraz dobrze znany z kontrowersji Latrelle. Sam SEX P opuścił klub jako ostatni, wspierany przez YODADDY, niemal potykając się o własne nogi. Kolejny dzień - kolejne wydarzenie. Tym razem mówimy o BIG BLAST - i ponownie o LIBIDUO, których obecność była wyczuwalna wszędzie, szczególnie na LifeInvader, gdzie wołania pojawiały się niemal pod każdym postem. Na scenie znów dominowały utwory z City Boys, lecz pojawiły się także inne - jak “feel me” czy “hoe plzz”. W pewnym momencie koncert przybrał zaskakujący obrót - w głośnikach wybrzmiał wolny beat, a raperzy wraz z DJ-em zaczęli freestyle. Następnie zaprosili na scenę chętnych uczestników, łamiąc tym samym barierę między fanami a artystami. To wydarzenie miało szczególną wartość dla młodzieży z okolicznych dzielnic - była to dla nich szansa zobaczyć swoich idoli z bliska. Jednak nawet ta noc nie obyła się bez problemów - Daevion, prawdopodobnie z powodu wycieńczenia - zwymiotował na scenie, pod ścianą. Zdarzenie zostało uwiecznione na wielu nagraniach krążących w sieci. Po incydencie nie brał już czynnego udziału w występie, który wkrótce potem został przerwany. Przejdźmy jednak do spokojniejszego zakończenia tygodnia - niedzieli. The Rearview Lovers zagrali koncert w restauracji The Roof na szczycie wieżowca LUX. Wieczór otworzyła ponownie MAYSAA, tym razem w roli supportu, wraz ze swoim zespołem, w tym dwiema saksofonistkami z big bandu Los Santos College of Music, którego MAYSAA jest studentką. Jej występ był mieszanką popu, jazzu i funku, która rozkołysała publiczność. Następnie scena należała do The Rearview Lovers, których alternatywne, subtelne brzmienia rockowe przyniosły słuchaczom chwilę wytchnienia. Najwięcej emocji wzbudził moment, gdy Nicholas w jednym z tekstów zaśpiewał słowa: “You’re my star, MAYSAA”. Czy to wyraz podziękowania? A może między nimi rodzi się coś więcej? Nie sposób nie zastanawiać się nad tym w kontekście ich współpracy i częstych wspólnych występów… Ostatni weekend również nie zawiódł - tym razem za sprawą imprezy w klubie Mirage. Było to tajemnicze wydarzenie, zapowiedziane dopiero na kilka dni przed koncertem. Wystąpili tam: Solana Woods, Laila Aguirre (odpowiedzialna za obsługę audio), a także główni bohaterowie wieczoru - NERI i Mike Broadhurst. Wieczór rozpoczęła Solana, prezentując dwa własne utwory. Po niej na scenie pojawiła się NERI - pełna emocji i szczerości, nie unikała interakcji z fanami, co ponownie przełamało klasyczny podział sceny i widowni. Mike również dał świetny występ, a także zaskoczył nas “love songiem” skierowanym do NERI, który pozostawił publiczność w zachwycie. Fotorelacją, oprawą graficzną oraz promocją wydarzenia zajęła się organizacja działająca pod nazwą BLENZ - i trzeba przyznać, że spisali się na medal. Nie tylko dostarczyli jakościowy, estetyczny materiał zdjęciowy, ale również zaskoczyli wszystkich koncepcją prowadzenia promocji w stylu powolnego odkrywania "bohaterów" wydarzenia. Stopniowe ujawnianie artystów w trakcie przygotowań dodało całemu wydarzeniu tajemniczości i sprawiło, że oczekiwanie rosło z dnia na dzień. Oto zdjęcia, które są dla was - dla tych, których nie było - klik Na naszej scenie z dnia na dzień dzieję się coraz więcej, nie zmienia się to i jak widać - wręcz nie zamierza. Atrakcji nie brakuje, w tym również i miłości, czyż nie jest to piękne? Zostawiamy to wam do własnej refleksji.
  2. Co się stanie, gdy światowa supergwiazda sięgnie po piosenkę lokalnej artystki w kraju, w którym akurat koncertuje? Publiczność zareaguje sporym zdziwieniem, wybuche͏m emocji. W wielu sytuacjach -͏ wzruszeniem. Dla sa͏mej͏ artyst͏ki, której utwór zostanie nagl͏e odtworzony przed tysiącami osób to͏ może͏ być jeden z bardziej zapadających w pamięć chwil͏ kariery - Właśnie to przydarzyło się Ewie Farnej podczas praskiego koncertu Dua Lipy w ramach trasy Radical Optimism Tour. Dua Lipa śpiewa po czesku 27 maja 2025 roku, O2 Arena w Pradze — pełna widownia, nowa trasa koncertowa Dua Lipy i show dopracowane w każdym szczególe. Ale jedna chwila zaskoczyła wszystkich. W pewnym momencie artystka postanowiła zaśpiewać nie swój hit, ale... przebój "Na ostří nože" czesko-polskiej piosenkarki Ewy Farnej. To nie był przypadkowy wybó͏r. W trakci͏e swoje͏j tr͏asy Dua Lipa postanowiła wykonywać jeden utwór lokalnego art͏ys͏ty w każdym kraju, który postanowiła odwiedzić. W Niem͏cze͏ch było to „99͏ Luftb͏allons” Neny. W Austr͏alii zaś - „Torn" Natalie Imbru͏glii, a͏ w Czechach — właśnie p͏o͏ruszając͏y i omawiany przez nas kawałek͏ Farnej. Co więcej, Lipa wykonała piosenkę po czesku, czym zyskała natychmiastowy szacunek i sympatię tysięcy fanów w Pradze. Wideo z ͏jej wykonaniem szybko obiegło media społeczno͏ściow͏e, a komentarze nie pozostawiały miejsc͏a n͏a wątpliwości: "To był najbardziej osobisty moment całego koncertu", pisał jeden z fanów artystki. "Nie m͏yślałam, że Dua L͏ipa z͏aśpiewa coś po cze͏sku i to jes͏zcze utwór ͏Ewy Farnej!" — mówił͏a inna słuchaczka. Ewa Farna na scenie z Dua Lipą A jeśli to było zaskoczenie, to co powiedzieć o wydarzeniach z kolejnego dnia? 28 maja, podczas drugiego koncertu Dua Lipy w Pradze, doszło do czegoś, co jeszcze dzień wcześniej wydawało się niemożliwe. Dua zaprosiła Ewę Farną na scenę, by wspólnie wykonały "Na ostří nože" — tym razem w duecie. Farna pojawiła się na scenie ku absolutnemu zaskoczeniu publiczności. Emocje sięgnęły zenitu, a czeska prasa następnego dnia pisała: „To był moment, w którym globalna scena muzyczna spotkała się z naszą”. W wywiadzie dla telewizji "Nova" Farna przyznała: „To była dla mnie totalna niespodzianka. Gdy dowiedziałam się, że Dua śpiewa mój utwór, nie mogłam w to uwierzyć, a zaproszenie mnie do wspólnego występu? Czułam się jak we śnie”. Kto jest Ewa Farna? Dla czeskiej i polskiej publiczności Ewa Farna͏ to ni͏e nowość. Urodzona w͏ 1993 roku w Tr͏z͏y͏ńcu, przy granicy Czech i Polsk͏i, od dziecka śpie͏wała w͏ dwóch językac͏h i szybko zdobyła serca słuchaczy obu narodowości. Jej debiutancki album wydano gdy miała tylko 13 lat. Od tamte͏j pory Farna konsekwentnie budowała swoją karierę jako wokalistka pop͏owa z głosem o wyjątkowym brzmieniu, a później także͏ jako͏ znana osoba w ͏mediach i jurorka w progr͏amach typu talent ͏show. W Po͏l͏sce znana jest m.in. z hitów „Cic͏ho”, „Znak”͏ czy „Ec͏ho”͏, a również z działalności społecznej ͏i wspie͏rania młodych kobiet w od͏krywaniu swojej to͏ż͏samości. Jej muzyka częs͏to porusza tematy samoakcept͏acji, cielesności, autentyczności - bez taniej kontrowersji, ale z emocjo͏naln͏ym tonem i prz͏ekona͏niem Do tej pory Farna nie próbowała sił na rynkach zachodnich. Jej kariera, choć błyskotliwa, skupiała się głównie na Polsce i Czechach. Ale być może teraz, dzięki niespodziewanemu impulsowi z Pragi, świat usłyszy o niej więcej. Muzyczna dyplomacja Dua Lipy Gest Dua Lipy był nie tylko pięknym ukłonem w stronę lokalnej kultury, ale też przejawem czegoś większego — nowego trendu wśród globalnych artystów, którzy zamiast „grać swoje” wszędzie tak samo, starają się dostroić do miejsca, w którym akurat występują. I robią to nie na siłę, ale z prawdziwą ciekawością i szacunkiem. Warto zauważyć, że „Na ostří nože” nie jest przypadkową piosenką — to utwór pełen emocji, który opowiada o trudnych relacjach i bolesnych decyzjach. Niełatwa do zaśpiewania, wymagająca nie tylko techniki, ale i zrozumienia jej sensu. A jednak Dua Lipa podjęła się tego zadania i — jak oceniła praska publiczność — zrobiła to z ogromnym wyczuciem. Co dalej? Czy ten jeden wieczór w Pradze zmieni trajektorię kariery Ewy Farnej? Trudno powiedzieć. Sama artystka pozostaje skromna i nie deklaruje planów międzynarodowego podboju. Ale jedno jest pewne: tysiące ludzi usłyszały o niej po raz pierwszy dzięki Dua Lipie, a jej nazwisko zaczęło pojawiać się w zagranicznych mediach. Być może nie chodzi nawet o wielką karierę, ale o coś znacznie bardziej ludzkiego: wzajemne uznanie między artystkami i jeden niezapomniany moment, który połączył publiczność z dwóch różnych światów. I kto wie — może dzięki temu „Na ostří nože” trafi również na playlisty poza Europą Środkową.
  3. Jak donosi portal plotkarski Celebrity Preview - mamy kilka spraw, że tak to ujmę... do obgadania. Zacznijmy od wydarzeń sprzed ponad dwóch tygodni - chodzi o tak zwany „incydent klipowy” z udziałem Adonisa i Treviego. Głęboka noc, dokładnie godzina pierwsza. Wszyscy mieszkańcy dzielnicy El Burro śpią spokojnie, aż nagle wjeżdża samochód, który - delikatnie mówiąc - nie przestrzega przepisów drogowych. Ryk silnika i pisk opon budzą okolicznych mieszkańców, którzy, zaniepokojeni sytuacją, wzywają służby. Po niedługim czasie na miejscu pojawiają się jednostki z departamenu sheriffs. Jak wynika z naszych informacji, osoby obecne na miejscu znajdowały się pod wpływem środków.. Przechodząc dalej - dosłownie tydzień później, 13 maja, w godzinach wieczornych, na radarze ponownie pojawili się artyści sceny muzycznej - tym razem Dezthemenace i aali-bee. Możecie ich kojarzyć m.in. z głośnej afery wokół kontrowersyjnego utworu, który aali-bee nagrała wspólnie ze zmarłą już Sakiną Gwon. Choć Dez'a można uznać za główną siłę napędową tego konfliktu, lecz nie o tym teraz mowa. Tego wieczoru oboje zostali zatrzymani - siłą wyciągnięci ze swoich pojazdów przez służby. Znaleziono przy nich substancje psychoaktywne, co zakończyło się ich aresztowaniem. Aaliyah milczy w mediach, natomiast Desmond niemal natychmiast wrzucił zdjęcie z podpisem: “I won, so it’s time to get my a$$ back to the studio.” Nietrudno się domyśleć - wygrał sprawę i nie zamierza zwalniać tempa. Zaledwie pięć dni później opublikował nowy utwór w duecie z Adonisem - wspomnianym już wcześniej w artykule. I znów... zbieg okoliczności? Desmond po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki ze strony Celebrity Preview, które przyznało mu tytuł “Imprezowicza Miesiąca”. Co się wydarzyło? Zgadliście - kolejny raz został aresztowany. Zacznijmy od początku - w jednym z klubów, konkretnie RAVE w dzielnicy Del Perro, włączył się alarm. Po przybyciu służb, z lokalu wyprowadzono pięć osób - wszyscy prawdopodobnie znajdowali się pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Wśród nich - nasz młody atlanta Adonis, Tremain Hurst, Trevi oraz nasz “imprezowicz miesiąca” Dez. Najbardziej “odleciał” duet Adonis i Dez - wyglądało na to, że pierwszy z nich dał się ponieść emocjom po ostatnich sukcesach na liście Rhythm Radar. Obaj zostali zauważeni w skandalicznym stanie - ubrudzeni wymiocinami, pod wyraźnym wpływem substancji, przy tym ledwo stali na nogach. Ostatecznie wszyscy zostali puszczeni wolno, z wyjątkiem Desmonda. Czas na kolejną historię - Trevi, z pozoru cichy, początkujący raper, został “pozwany” przez znaną markę Funko Inc. Powód? Na okładce swojego wspólnego utworu z Adonisem użył figurek Funko Pop - bez wiedzy i zgody firmy. Szybko jednak zmienił grafikę na bardziej minimalistyczną. Najzabawniejsze jest to, że początkowo pomylono go z Desmondem, co niemal wplątało go w kolejną aferę wizerunkową. Ostatecznie poprawiono grafikę na właściwą. Dlaczego “pozwany” piszemy w cudzysłowie? Ponieważ sprawa nie jest tak jednoznaczna. Adonis w komentarzu na social mediach napisał: „Żaden oficjalny pozew nie trafił ani do mnie, ani do Treviego i mamy nadzieję, że tak zostanie – tym bardziej, że jesteśmy w kontakcie z firmą Funko Inc. Post jest jednym wielkim kłamstwem, a narzucanie nam tego słowami ‘POZWANI PRZEZ WIELKĄ KORPORACJĘ’ jest nie na miejscu. Mam nadzieję, że osoba odpowiedzialna za to poniesie jakieś konsekwencje za swoje ‘głupie domysły’. Nawet jeśli to tylko portal plotkarski, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. A co do grafiki – wrzucili tam @Desmond Allen, który nie ma z tym nic wspólnego. 🤡 EDIT: poprawili grafikę 🤣” Jak widać, lokalny portal plotkarski nie popisał się solidnym researchem. I nie jest to pierwszy raz. Administrator profilu odpowiedział na ten komentarz w dość nieprofesjonalny przy tym sposób, ale na ten temat nie będziemy się teraz rozpisywać. Idźmy dalej - bo działo się jeszcze więcej. Konflikt pomiędzy Fehu a Raven, czyli dwiema artystkami, które prowadzą własne wytwórnie - Unsainted i Blood Moon Records - zaczął się nasilać. Początkowo wyglądało to na prywatne nieporozumienie, ale z czasem spór wyszedł na światło dzienne. Pandora (Fehu) oskarżyła Raven o włamanie, sabotaż oraz “zbrodnicze” warunki wydawnicze. Odpowiedź nie kazała na siebie długo czekać - Raven wydała długi statement, w którym zaprzeczyła wszystkim zarzutom. Dodała też, że została zaatakowana… brudnym mopem. Zarzut o włamanie skwitowała stwierdzeniem, że weszła na zaplecze Dead In Vinewood w obecności pracownika. Wyjaśniła, że założyła własną wytwórnię, bo nie mogła znaleźć dla siebie i swojego zespołu miejsca. Twierdzi, że nie została wyrzucona z lokalu Distortion, lecz odeszła po rozmowie z Aronem, który - jak pisze - był namawiany przez Fehu i znajomych do użycia wobec niej przemocy. W kwestii zakazów występów, Raven oznajmiła, że nie zamierza promować i wzbogacać osób, które źle ją traktowały - co uważa za normalną, ludzką reakcję. Dodała też, że to jej wytwórnia sfinansowała płytę Zary, a jeśli ta miała problemy, to ich nie zgłosiła. Na koniec podkreśliła, że nie zamierza uczestniczyć w tej “dramie” i nie czuje się winna. Ciekawi nas, jak cała sytuacja się rozwinie - bazujemy przy tym w pełni na wypowiedziach obu tych person i portalu Celebrity Preview, lecz na pewno będziemy Was o tym informować na bieżąco. Sam ten artykuł ponownie okazał się bardziej obszerny, niż zakładaliśmy, ale… tak już wygląda nasza scena muzyczna. Podsumowując: wybryki, aresztowania, konflikty - nic dodać, nic ująć. Zgodnie z tym jak obiecaliśmy - mamy tutaj mały update co do całej sytuacji związanej z Fehu a Raven - nowe informacje, następujące: Aron zaczepił w komentarzach Raven - iż nikt nie namawiał go do użycia przemocy o której wspominaliśmy wcześniej. Raven odpowiedziała mu, że zrobiła to Ayse, która niestety już nie żyje. Dodała też, że nie ma on teraz „udawać”, bo bardzo dobrze to słyszała. Odpowiedział on na to - „możliwe, że tak było, nie pamiętam, nie wypieram sie, ale jeśli to Ayse - to ona akurat była wtedy tam z przypadku, całkowicie” i określił to w sposób taki, że nazwanie jej towarzystwem Fehu to jak przyznanie mu obywatelstwa amerykańskiego. Z komentarzy możemy również wyczytać, a dokładnie spod komentarza Dominic’a Doyle, który przestrzegał Raven przed kontynuowaniem „dramy”, odpowiedziała mu, iż Fehu miała się dopuścić ataku w stronę członka rodziny Raven (nie mamy informacji, czy był to słowny, czy fizyczny atak) i nie kryje do niej urazy. W międzyczasie w komentarzach pod tym samym postem doszło do paru dyskusji, gdzie Raven finalnie poddała się mówiąc, by wszyscy dali jej spokój. Przechodząc do zaktualizowanego, drugiego zresztą posta Fehu w tej sprawie, opisała nam trochę jak z jej perspektywy to wyglądało - możemy z niego wyczytać, że Raven miała wejść na backstage DIV przez scenę, gdyż te główne drzwi były zamknięte, przy tym miało się to odbyć bez wiedzy pracownika - czego mają dowodzić nagrania z kamer, z lokalu. Wynika z postu również to, iż Raven miala dopuszczać się nagabywania ludzi do „zniszczenia” Fehu, jak i samej wytwórni Unsainted. Sam przekaz tego postu jest skierowany bezpośrednio w jej osobę, podobnie jak miało to miejsce w poście Raven. Z późniejszego posta mogliśmy się jednak też dowiedzieć, że w dniu dzisiejszym (poniedziałek) odbędzie się transmisja live u Fehu. Ponownie zaktualizujemy wam całość, jak tylko się skończy.
  4. Ten weekend był zdecydowanie interesującym czasem - byliśmy tu, byliśmy tam i relacjonujemy dla was, tych, którzy nie mogli być z nami! Zaczęło się spokojnie, bez dwóch zdań - od przyjemnego występu Mike’a w The Lust Resort. W dużej mierze pomagała mu Laila, która - przy okazji - w sobotę obchodziła swoje urodziny. Wszystkiego najlepszego, Laila! Wracając do wydarzenia - sam koncert nie ograniczył się jedynie do Mike’a. Występ rozpoczął Kiari, znany również jako "KIA", który symbolicznie oddał hołd Braylonowi Higginsowi. Był to emocjonalny moment - ledwo powstrzymał łzy w tamtym czasie. Następnie na scenie pojawił się Mike i z wdzięcznością zaznaczył, że cieszy się z możliwości wystąpienia dzięki uprzejmości zarządu The Lust. Przy okazji zapowiedział, że wkrótce ukaże się jego nowy album. Po krótkim znaku dla Laili, włączyła mu podkład muzyczny, zaśpiewał przynajmniej jeden utwór z nadchodzącego albumu. Koncert przebiegł spokojnie, z jednym wyjątkiem - doszło do incydentu z rzucanym jedzeniem na scenę, którego niestety nie udało się nam uchwycić. Zrobiliśmy jednak możliwie najlepsze ujęcia z wydarzenia - dołączymy je do tego artykułu, byście mogli zobaczyć raz jeszcze, lub dla tych, których nie było. - klik Kolejny przystanek: casting "Sloppy Toppy" - i powiemy szczerze, dawno się tak nie uśmialiśmy. Na miejscu pojawiło się kilku kandydatów, ale dwójka z nich pozostawiła po sobie... niezapomniane wrażenie. Zacznijmy od początku - już przy wejściu wzrok przyciągał formularz zgłoszeniowy, który oprócz standardowych pytań (imię, wiek, coś o sobie) zawierał też opcjonalne pole z… rozmiarem. Tak, dokładnie takim. Pierwszym, który zwrócił na siebie uwagę, był kandydat przedstawiający się jako Eve. W polu z rozmiarem wpisał: „Do pomiaru na miejscu”. Brzmiało niewinnie - ale szybko okazało się, że ten casting nie będzie „spokojny”. Eve, ku zaskoczeniu wszystkich, rozpoczął swoją rozmowę od… obnażenia się i dokonania pomiaru na żywo - na prośbę jury apropo rozmiaru. Co ciekawe, członkowie komisji nie zareagowali zbyt emocjonalnie - wyglądało na to, że byli na to przygotowani. Po wszystkim Eve podał jakąś wartość (niestety, nie dosłyszeliśmy jaką), po czym przeszedł do dalszych pytań. Drugi kandydat z tej „wyjątkowej” dwójki pojawił się chwilę po jednym ze spóźnionych jurorów. Co ciekawe - w ogóle nie wypełnił formularza, po prostu wszedł, jakby do siebie. To skłoniło ochronę z Gruppe Sechs do pewnych czynności. Zamiast się wycofać, mężczyzna… zaczął ją wąchać, komentując, że “ładnie pachnie”. W tym czasie jeden z jurorów - Eddy - podszedł do niego i oznajmił z entuzjazmem, że “wygrał casting”, ponieważ “jest identyczny jak on”. Czy to oznacza, że mamy już jednego ze zwycięzców? Cóż… styl selekcji był niecodzienny, ale nie zamierzamy się w to wtrącać! Niedziela przyniosła kolejne atrakcje – tym razem w RAVE Nightclub i Distortion. Zacznijmy jendak od RAVE - tam odbyła się tematyczna impreza pod hasłem Mask Party. Uczestnicy wywiązali się z dress code’u wzorowo - niemal każdy pojawił się w masce, co dodawało wydarzeniu wyjątkowego klimatu. Frekwencja dopisała, a sama impreza trwała do późnej nocy. Za konsolą stanęła tego wieczoru wokalistka Juana Nieves, która zaśpiewała również kilka własnych utworów.. Drugim wydarzeniem dnia był koncert Suzanny w lokalu Distortion. Jak można się było spodziewać, Suzy nie występowała sama - towarzyszyli jej m.in. Cassius, Aron oraz Zara. W trakcie koncertu Aron zaśpiewał własny utwór jako support, a Suzanna podziękowała lokalowi za możliwość wystąpienia. Po zejściu ze sceny Suzanna, według naszych informacji, poczuła się źle i - niestety - zakończyło się to wymiotami. Na szczęście Aron niemal natychmiast ruszył jej na pomoc, wykazując się troską w jej stronę. Przy okazji na zakończenie tego weekendu - właśnie przed chwilą premierę miał wspólny utwór CHA$E & Lil Jay pod tytułem "Breaking Bad" a klip do tego utwory został nagrany przez kova. W większym skrócie - utwór jest opowieścią o przemianie, rozczarowaniach i sukcesie, osiągniętym pomimo trudności, jakie serwuje życie. To był weekend pełen emocji - od wzruszeń i muzyki, przez castingowe absurdy, aż po różnorodne maski i nieprzewidziane sytuacje. Czekamy na więcej!
  5. Ostatni tydzień w naszej branży był wyjątkowo intensywny - od koncertu Koci, przez występ MAYSAA w restauracji Tramonto, aż po zatrzymanie po imprezie w Big Blast Music Club. Odnosząc się do samego kontekstu tego artykułu - wydarzenia ostatnich dni w świecie muzyki wywołały niemałe zawirowania w mieście. Możecie się teraz zastanawiać... o czym dokładnie mowa? Już tłumaczę. Może się to wydać banalne, ale w rzeczywistości sprawa ma więcej warstw, niż się początkowo wydaje. Zacznijmy od tego, co odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych - czyli aresztowania Macka Sinatry podczas imprezy w Big Blast. Z nagrań, które mogliśmy ujrzeć na social mediach można było zauważyć, jak Sinatra wdał się w ostry spór z grupą osób. Po chwili pod klub podjechał Departament Szeryfa. Pomimo obecności funkcjonariuszy, napięcie nie malało - w pewnym momencie Sinatra uderzył jednego z uczestników zamieszania, co zakończyło się jego zatrzymaniem. To, co wydarzyło się później, przerosło oczekiwania wszystkich obecnych. Sytuacja szybko przemieniła się w krzyki, przepychanki, a nawet atak na jednego z zastępców szeryfa. Tłum domagał się natychmiastowego uwolnienia artysty. Po zatrzymaniu odbyła się rozprawa, o której sam Mack informował na swoich kanałach społecznościowych. Ku zaskoczeniu wielu - wyszedł z niej bez większych konsekwencji, otrzymując jedynie grzywnę. Co ciekawe, niedługo po tych wydarzeniach - według naszych źródeł - klub Big Blast został podpalony. Zbieg okoliczności? To już pozostawiamy Wam do przemyślenia. Ale oczywiście nie samym skandalem żyje scena. Ten tydzień przyniósł nam też spokojniejsze i bardziej artystyczne momenty. Za nami cztery znaczące wydarzenia. Pierwszym z nich był finał trasy koncertowej Maxine Koci - o którym przygotowaliśmy osobny materiał. Tego samego dnia odbył się również koncert Zary Nightbourne i Suzy w klubie Nordic Delight. Duet zaprezentował się w ramach wydarzenia FIRST QUARTER, które miało dość kameralny charakter - obecni byli głównie bliscy artystek oraz osoby związane z ich twórczością. Zaskoczeniem mogły być niewydane dotąd, autorskie utwory Suzanny - anglojęzyczne kompozycje. Cały występ był zamknięty w klimacie odpowiadającym pełni księżyca, nocnej wędrówce i metaforycznych podróżach, tworzące wspólnie z Zarą spójną, liryczną narrację. Dzień później czekały na nas kolejne dwa koncerty - występ Juany Nieves, spod ramienia Blood Moon Records, oraz występ MAYSAA, który odbył się w restauracji Tramonto. Niektórzy pytali: czy organizowanie dwóch wydarzeń w tym samym czasie ma sens logistyczny i czy pozwoli zgromadzić wystarczającą publiczność? Jak się okazało - tak. Publiczność podzieliła się na dwie grupy, co było do przewidzenia - każdy z nas ma przecież inny gust muzyczny. Podczas koncertu MAYSAA towarzyszył jej Ezra Davis - lokalny jazzowy perkusista. Wśród wykonanych utworów znalazły się znane już "Night Play", ale też nowe kompozycje: "Better”, "It Takes Some Time” oraz "Santos”. Równolegle, w Oceans Bounty Bar, Juana Nieves zaprezentowała materiał z nadchodzącej EP-ki „Annihilation” - również składający się z niewydanych dotąd utworów. Na zakończenie - choć tekst ten rozrósł się bardziej, niż planowaliśmy - warto zaznaczyć jedno: scena muzyczna Los Santos nie zwalnia tempa. Dzieje się dużo, a nadchodzące tygodnie zapowiadają kolejne premiery, nowe albumy i - miejmy nadzieję, że mniej dramatów, a więcej dobrej muzyki.
  6. Sam tytuł tego artykułu nie jest przypadkowy - mówimy bowiem o trasie koncertowej Maxine Koci, która rozpoczęła się 15 kwietnia, a zakończyła 10 maja. Trasa, trwająca niespełna miesiąc, objęła wiele... naprawdę wiele miejsc na całym świecie. Rozpoczęła się spokojnie w Londynie, a zakończyła w fenomenalnym stylu w hali koncertowej SAGMA w naszym mieście - Los Santos. Bilety na finałowy koncert wyprzedały się niemal natychmiast - co dało się zauważyć choćby po tym, jak strona ticketmaster.com miała chwilowe problemy z łącznością. Finalnie jednak - wszyscy spotkaliśmy się w wspomnianej hali, a emocje, które nam towarzyszyły, były intensywne i trudne do opisania: od dreszczy ekscytacji tuż przed wejściem samej Koci na scenę, po zdumienie jakością dźwięku i efektów wizualnych. Przy wejściu czekało na nas stoisko z merchem - bluzy, winyle, płyty, a nawet mała niespodzianka od Soul Evisceration. Przechodząc głębiej w halę, trafiliśmy na pierwszy występ - nasze atomówki, czyli GLITTER DOLLS, pojawiły się w swoich matching outfitach - jak to mają w zwyczaju, otwierając wieczór trzema numerami: Superstar, Game On i As Planned. Użycie słowa "support" to w tym przypadku zdecydowanie za mało. Następnie... ciemność. Usłyszeliśmy tylko znajome sample - dźwięki, które każdy fan Maxine powinien znać. A oto: Hurt Me. Po krótkiej pauzie - Do It Better, a potem od razu Eternal Fear. Maxine weszła na scenę robiąc show, o które wszyscy prosili. Krzyki i śpiewy fanów niosły się daleko poza budynek. Punktem kulminacyjnym był moment, w którym Maxine podeszła do mikrofonu i powiedziała magiczne słowa: „Pojawi się tu ze mną ktoś wyjątkowy. Krzyczymy!” Odwróciła się tym samym do Laili, czyli osoby odpowiedzialnej za obsługę audio na samym koncercie, dając pewnego rodzaju "znak" W tym samym momencie na scenie pojawił się Mike - i wiadomo, co się wtedy działo. Emocje, krzyki, śpiew - wszystko wypełniło halę ponownie. W późniejszej części koncertu do Maxine dołączyli również gościnnie Farush i Kiari. Przy wykonaniu hitu OK - jej topowego numeru - artystka zaprosiła na scenę dwie osoby z publiczności, symbolicznie zrywając barierę dzielącą ją od fanów. Tym samym rozpoczęła się powolna kulminacja wydarzenia. Na miejscu obecne były również fotografki spod szyldu Aoki House, które uchwyciły świetne ujęcia - kilka z nich dołączymy do artykułu. Specjalnie dla was. - klik Jak to jednak bywa - nie obyło się bez drobnych problemów. Przy wyjściu można było zauważyć siedzącą na ziemi kobietę ubraną na czerwono, wokół której zebrało się osiem osób - w tym dwóch ochroniarzy i jeden oficer pokoju. Przy samym wejściu czekał ambulans RA, prawdopodobnie z pobliskiej stacji. Podsumowując: cała trasa była z pewnością ogromnym wyzwaniem logistycznym, nie mniejszym także pod względem stresu. Nie zmienia to jednak faktu, że można ją uznać w pełni za udaną. Gratulujemy.
  7. Jak co miesiąc, przyszedł czas na podsumowanie muzyczne, a dokładniej - najnowsze notowanie chartu "Rhythm Radar". Co wydarzyło się w ostatnich tygodniach? Sprawdźmy. W zestawieniu pojawili się artyści z całego stanu San Andreas, jednak górowali muzycy z naszego miasta - Los Santos. Podium otwiera Maxine Koci z utworem „OK”, który zapewnił jej pierwsze miejsce. Jej wzrost popularności może być efektem trwającej trasy koncertowej “MY LIFE NEED SAVIN”, która zakończy się już w tę sobotę na nowo otwartej hali SAGMA, mieszczącej się przy Hawick. Bramki dla publiczności zostaną otwarte już o godzinie 8:50 PM. Na drugim miejscu znalazła się Kayes z utworem „CLOUDS”. Trzecie miejsce za to przypadło kontrowersyjnemu duetowi LIBIDUO za ich numer „NOTHING CHANGED”. O samym duecie mówi się coraz więcej - i to nie tylko w kontekście muzyki. Po Listening Party, które odbyło się 3 maja na Maze Bank Arenie, uwagę najbardziej przyciągnęło to jak się ono skończyło - aresztowaniem. Artyści zapowiedzieli również swój album zatytułowany “City Boys”, a swoimi zachowaniami i słowami- wzbudzają wiele kontrowersji. Na czwartym miejscu znalazła się Pandora ze swoim utworem „Summary”, natomiast miejsce piąte zajęły Vienna Bohannon i BBYKAYLA. Szóste miejsce to solowy numer Mike’a Bradhurst’a - „LIKE THIS”, a na siódmym pojawił się Lil Jay z “KARLY WIT’A K!”. Ósme miejsce przypadło ukochanym GLITTER DOLLS za ich utwór „GAME ON” Przechodząc do ciekawszej części rankingu - Vienna Bohannon pojawiła się w zestawieniu ponownie, tym razem na dziewiątym miejscu w duecie z raperem Adonisem. Co ciekawe, Adonis pojawił się również solo - zajmując dziesiątą pozycję swoim utworem “M.D.M.A”. Wszystko wskazuje na to, że młody raper prężnie wspina się po szczeblach kariery - i nic nie wskazuje na to, aby miał się zatrzymać. Podsumowując: miniony miesiąc był pełen muzycznej pracy, intensywnych emocji i jak można się domyśleć - również sporego stresu dla samych artystów. Efekty jednak mówią same za siebie - scena muzyczna Los Santos ma się wyjątkowo dobrze.
  8. ((źrodło : teledysk zapowiedzi dissu wyk. Lil Dos)) Dzisiejszy dzień przynosi intrygujące wydarzenie na scenie hip-hopowej. W centrum uwagi znalazł się zupełnie nowy zawodnik – Lil Dos, zdradzając swe imię i nazwisko - Juan Dos Santos. Artysta͏, kt͏óry do tej pory był całki͏em n͏ieznany͏ dla szerszej grupy ludzi, chciał zadebiutować w spos͏ób, który na ͏pe͏wno przyciągnie uwagę.͏ Publiku͏jąc zapow͏iedź diss utworu przeciwko jednemu z najbar͏d͏ziej znan͏ych raperów w naszym mieście -͏ Chase Love’a! Chase, ͏znany nie tylko lokalnie, ale i na arenie międzynarodowej, właśnie niedawno zakończył swoją trasę koncertową Nomad To͏ur, która obejmowała t͏akie mie͏jsca jak Praga, T͏oronto, Lizbona, Medio͏lan͏ oraz wiele innych. Ostat͏ni koncert͏ był w naszym mie͏ści͏e, co podkreśla͏ jego mocny związek z lokalną sceną. W momencie, gdy Chase odpoczywa po intensywnym tourze, Lil Dos postanowił wykorzystać chwilę jego medialnej ciszy i uderzyć. W sieci pojawił się snippet jego utworu zatytułowanego „Lil Dos – Chase Love WYPIE**ALAJ Z LOS SANTOS”, który już samym tytułem budzi kontrowersje. Utwór, choć jeszcze niepełny, charakteryzuje się chwytliwym, melodyjnym refrenem i letnim brzmieniem, co sugeruje, że może trafić do słuchaczy szukających czegoś lżejszego. Jednak jak na razie, brak zwrotek uniemożliwia ocenę, czy mamy do czynienia z mocnym dissem, czy raczej nośnym chwytem marketingowym. Nie da się ukryć, że ruch Lil Dosa może być próbą przebicia się na fali popularności Chase’a. Juan Dos Santos już wcześniej próbował zwrócić na siebie uwagę, m.in. poprzez afery w mediach społecznościowych czy głośne oskarżenia wobec ochrony federacji APEX, dotyczące rzekomego pobicia. Widać wyraźnie, że artysta szuka swojego miejsca na scenie – pytanie tylko, czy robi to z autentyczną pasją i talentem, czy jedynie przez prowokację. Czy Lil Dos to nowa twarz z potencjałem, czy chwilowa sensacja zbudowana na kontrowersji? Odpowiedź poznamy zapewne niebawem – wszystko zależy od tego, co pokaże w pełnej wersji swojego utworu. Aktualizacja : Co może się wydawać ciekawe - profil Juan Dos Santos został zablokowany w serwisie Life Invader. Czy za sprawą stoi sam Chase? Czy może doszło tam do nadużyć w postaci wyzwisk w fanów broniących artystę? Na te pytania, ciężko uzyskać odpowiedzi z uwagi na usunięcie poprzedniego postu, jednak sytuacja jest ciekawa i warta obserwacji!
  9. Ostatnie dni przyniosły potężną burzę w naszym lokalnym środowisku muzycznym. Na świeczniku znalazła się Sakina Gwon - p͏iosenkarka i DJ-ka znana jako Kisa͏ki, której nowa piosenka wzbudz͏iła silne i skrajne emocje, a to doprowadziło do wielkich o͏sobistych dramatów. Cała sytuacja zaczęła się od posta, który napisał raper Desmo͏nd Allen. Skomentował on w ofensywny sposób ͏działalność Sakiny, sugerując, że jej nowe dzieło jest nieodpowiednie. W odpowiedzi Sakina, be͏z myślenia, zaprosiła go do pr͏ywatnej roz͏mowy ͏pi͏s͏ząc: „napisz DM ͏to Ci coś wyjaśnię”. ͏Publicznie nic nie͏ mówiła o całej sprawie zamierzają͏c ty͏lko w prywatnych rozmowach wyj͏aśnić ͏pewne niedomówien͏ia. Kontrowersje pojawiły s͏ię w͏okół fragmentu jej piosenki: „Takie͏ życi͏e… K, N, R-I-P͏. Do zobaczenia, boys.”, kt͏óre wielu uznało za niestosowne odnie͏sienie do ś͏mierci dwóch rap͏erów – Khyree i Naheima Juniora. Sakina myślała jednak, że ͏oddanie szacunku komuś poprzez „spo͏cz͏ywajcie͏ w pokoju” ͏ni͏e jest niczym złym. Niestety sposób w kt͏ó͏ry to został͏o ͏pokazane – z niej͏asn͏ym ͏k͏ontekstem całej piose͏nki – sprawił że liczba odczuwających urazę osób zaczęła szybko rosnąć. Choć w tekście odniesiono się tylko do sześciu osób, wielu odbiorców zaczęło doszukiwać się w nim aluzji do siebie. Sytuacja zmieniła się ͏w dramatyczny sposób. Sakina, od lat zmagająca się z problemami emocjonalnymi, próbowała popełnić samobójstwo przy użyciu broni palnej w środowy wieczór. Po interwencji ratowników została przetransportowana do szpitala DMH, gdzie spędziła kilka dni, a następnie została wypisana ze skierowaniem na dalsze leczenie psychologiczne. W międzyczasie raper Desmond͏ Allen nie dał za͏ ͏wygraną. Opub͏likował͏ następny post w którym publicznie naśmiewał się z Sakiny używając ͏obraźliwych słów i przekleństw. Wkr͏ótce ͏dołączyła do niego Imani Deveraux, kolejna postać ze sceny muzycznej, która w serii postów starała się jeszcze bardziej pogrążyć Kisaki. Publicznie oskarżała ją o nielojal͏ność w relacjach miłosnych z kobietami m.in. z I͏mani i Alitą McKinney, znaną jako „Isha”͏ lub „Ruda” . Deveraux posunęła się jeszcze dalej, rzucając bardzo poważne oskarżenia, sugerując, że Sakina mogła dopuścić się napaści seksualnej na jednej z imprez. W komentach był͏o ͏wi͏ęc͏ej niepotwierdzonych faktów i teorii co tylko dodało ogni͏a do͏ sytua͏cji. Cała drama zatacza coraz szersze kręgi – zar͏ówno w wia͏domościach͏ społecznych, jak͏ i w c͏odziennych rozmowach mieszkańców miasta. ͏Dla Sakiny Gwon – ostatnie dni są bez wątpienia jednym z najtrudniejszych okresów w jej życiu. Czy zdoła͏ ona naprawić swoją ͏reputacje i wrócić ͏na scenę? T͏ego ni͏e͏ wiadomo.͏ Jedno jest pewne – dramat, który rozegrał się na oczach wszystkich, pozostawi trwały ślad zarówno w jej życiu prywatnym, jak i artystycznym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin