Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

003. Dick in Dixie - oficjalny coming out jednego z członków zespołu, Speedballa. Duża odwaga czy hipokryzja ekipy?


Djabeu

Rekomendowane odpowiedzi

Self_Radio_(logo).png.fc5e2e0e057aaa7d977b38a93a9b6d2e.png

BY ETHAN JASON | 07.05.2022


finalfinaldik1.png

Parę dni temu odbył się koncert Dick in Dixie w klubie Clouds, który zapowiadał zmianę stylu zespołu, odchodząc od ich tradycyjnego stylu, jakim był punk rock na rzecz techno, z jednoczesną promocją ich nowego krążka pod tytułem „Nation on Fire". Jak można było się domyślić po wcześniejszych akcjach zespołu, był to blef, mający na celu przyciągnięciu ludzi na ich występ. Chwile po rozpoczęciu imprezy wokalista Dick Flame wjechał swoim motocyklem w konsole DJ'a, ale co najciekawsze dopiero miało nadejść.

Spoiler

Grand_Theft_Auto_V_Screenshot_2022.05.07_-_07.28.22.82.pngW środku koncertu basista zespołu Dick in Dixie, Patrick „Speedball” Sohrani oznajmił wszystkim, że jest homoseksualistą oraz jest chory na AIDS, wpędzając jednocześnie resztę ekipy w osłupienie, chwile czasu zajęło im zebranie się w sobie i przywrócenie porządku na scenie.

Dzień po ich występie zapytałem samego Speedballa, dlaczego uznał ich koncert promujący płytę za odpowiedni moment na dosyć mocne oświadczenie. Patrick odpowiedział:

- Oi! Miałem już tego udawania dość. Udawania przed kolegami, widownią, samym sobą. Nie myślta se, dziennikarzu, że to było dla mnie jakkolwiek łatwe. Przez 37 lat żyć we wstydzie, obrzydzeniu i kłamstwie? Ch**a daje uciąć (i tak już mi się nie przyda), że ty byś nie dał rady. Może gdybym nie był ćpunem z dwudziestokilkuletnim stażem i z racji tego, na oszukiwaniu wszystkich dookoła nie zjadł zębów, nie udałoby mi się. A kłamstwo nakręca kolejne kłamstwo i tak się kręci ta po****na spirala. Budzisz się w końcu jakiegoś dnia i myślisz sobie - „Ku**a, kim ja tak naprawdę jestem"? I nie możesz tak po prostu zacząć się tłumaczyć, odwołać czegoś, co mówiłeś i co kreowałeś wcześniej. Rozumiesz? Ktoś Ci mówi: „Podoba mi się twoja osobowość” a ty myślisz: „Dzięki. Stworzyłem ją specjalnie dla Ciebie". Już tego nie chciałem, ale życie pokierowało mnie tak, a nie inaczej. Ukształtowało mnie takie, a nie inne środowisko i może dlatego tak nasrane mam w bani? Nie chcę się, broń Boże zasłaniać teraz traumami i robić z siebie ofiarę jak ostatnia pi**a ale mam ostatnio taki mętlik na bani, że sam już nie wiem co o tym wszystkim myśleć. O chorobie wiem od jakiegoś czasu... Oi! Chyba dorosłem w końcu do tej decyzji i tyle. Nie planowałem ujawniać tego podczas koncertu, to był raczej taki impuls. Pomyślałem, że może tak będzie mi łatwiej - całe życie błaznując, otworzyć się na scenie i znowu zostać potraktowanym jako błazen z kolejnym niewybrednym, niesmacznym żartem. I tak chyba było. Ale niestety, tym razem mówiłem całkiem serio. Zresztą, ku**a... Okazja jak okazja. Póki co wszystko jest pod kontrolą. Leczę się. Ale ch*j wie, ile tak jeszcze pociągnę. Medycyna niczego w 100% nie gwarantuje, stąd też decyzja o rachunku sumienia. Póki jeszcze mogę.
Przepraszam was przyjaciele, mamy jeszcze sporo do przegadania na osobności. A w szczególności przepraszam wszystkich chłopaków, z którymi spałem tak od połowy grudnia. Lepiej się dobrze zbadajcie.

 

 

 

 


Grand_Theft_Auto_V_Screenshot_2022.05.07_-_07.26.01.63.pngOczywiście, zapytałem się resztę zespołu, jak się czują po tym, co się stało na koncercie. Oto co dostałem w odpowiedzi mailowej:

- Nie mamy pojęcia, jak się czujemy. Nadal nie wiemy, co o tym mamy myśleć i Wam też radzilibyśmy wstrzymać się z wyciąganiem jakichś wniosków. Speedball to Speedball. Pomiędzy tym, co powstanie w jego głowie, a tym, co wydostanie się z jego gęby, jest naprawdę zajebiście długa i kręta droga. Nierzadko na tej trasie dochodzi do iście spektakularnych wypadków. To wszystko dziwna sytuacja, nie chcemy się, póki co w to wgłębiać. Kimkolwiek by jednak Speedball nie był i czegokolwiek by nie złapał, jest częścią nas. Uszanujcie trochę cudzą prywatność. I tak wiem, jak to debilnie brzmi, po tym, jak Speedball wypalił to na koncercie, ale co zrobić.

Cała ta sprawa wygląda na dosyć mocny ruch marketingowy, gdyż przypomnę wszystkim czytającym, że Dick in Dixie pewnego czasu było sławne, z tego, że mocno krytykowali one zmarłą Adę Grimes-Ferreira, która według nich wykorzystywała swoją orientację do promocji swojej osoby, lekko nawiązując do tego na swojej nowej płycie pod utworem „CLL". W odpowiedzi na to pytanie dostałem tylko dwa słowa.

- Spier***aj, co?

 

Tak czy inaczej, uważam, że Speedball miał dużo odwagi, mówiąc o tym pierwszy raz przed publicznością, jednak radzę na przyszłość, aby takie rzeczy omawiać wcześniej, aby nie psuć klimatu koncertu. A co wy myślicie o tej akcji? Uważacie, że była ona ustawiona pod promocję ich nowej płyty? Czy jednak każdy z członków ekipy Dick in Dixie ma dużo tajemnic przed resztą? Piszcie!

Edytowane przez Djabeu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Pipi nie rozmyśla o sytuacji speedballa, uważając ze może robić co chce ponieważ to on kieruje swoim życiem, i nie przejmować się opinią innych. Słysząc o chorobie zasmuciła się i wróciła do budowania terenowego auta do jazdy po terenach Teksasu - jednocześnie słuchając w głośnikach kawałki kapeli Dick in Dixie.**

Edytowane przez kaxo
Djabeu, NinjaPijany i hadson lubią to

spacer.png

“Music is the strongest form of magic.”
― Marilyn Manson

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin