Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Case No. 209 - Jonathan "The Doc" Staufenberg


TaOwca

Rekomendowane odpowiedzi

image.png

"Dobrze, kamera... set... Dźwięk... set... Próba mikrofonu... Raz dwa trzy, trzy dwa jeden... All set możemy zaczynać. Dwudziesty-trzeci sierpnia *piep* roku. Los Santos, Pacific Bluffs. Proszę się przedstawić."

"Jonathan Staufenberg, lat *piep*, aktualnie bezrobotny. Mieszkam na Pacific Bluffs, w Los Santos. Swoimi czasy byłem doktorem w *piep*, zajmowałem się pacjentami w wydziale Surgery & Trauma. Prowadziłem również własną apteke."

"Okay, Jonathan. Zacznijmy od początku. Twoi rodzice, studia i życie w Los Santos.. jeszcze zanim doszło do... wiesz czego."

"Matka... zmarła w wypadku. Macocha... Kurwa, dosłownie. Ojciec... przebrzydły, kłamliwy, kochający swoją posadę małpiszon. Pracował dla tego sukinsyna, Goldmana Seniora, nim zginął. Ale i tak, do samego końca wierny jego grupie. Aż żygać się chciało. Sprzedał mnie dla syna Goldmana, zapłacił czesne za studia medyczne. Na początku nie chciałem, ale z czasem mi się to spodobało. I wtedy ten chuj przestał płacić, powiedział że jesli chce mieć opłacone resztę studiów... mam robić co mówi Goldman Junior. Zasrany manipulator, nie wybaczę mu tego... nigdy. Wylądowałem u Goldmana Juniora który, o dziwo, wydawał się być bardziej rozumny. Otworzył mi oczy, pokazał jakimi kłamliwymi sukami jest góra, mój ojciec, Goldman Senior... wszyscy. To nie zmienia faktu ze mnie wykorzystywał, ale miałem to w dupie. I wtedy... krach. Gdy dobrze się układało, Goldman Junior się wycofał, mordowali jego ekipę, po kolei  jeden po drugim. Ba, nawet już między sobą zaczęli się mordować o zegarki za 200 tycięcy... żenada. Zrobiłem jedyną słuszną rzecz. Oddzieliłem się od nich. Po cichutku, robiłem swoje. Po śmierci mojego przełożonego nie miałem problemów z unikaniem reszty. Otworzyłem apteke, zacząłem budować nielegalną sieć sprzedaży leków opioidowych, z fałszywymi receptami. Budowałem swój prestiż w klinice, no i szyłem ludzi na lewo. Marzenie ściętej głowy co? A jednak, spełniło się i głowę nadal miałem na karku."


image.png


"Nieźle nieżle... jak na młodego doktorka, świeżo po studiach. Wtedy wybił twój czas mówisz? Co było dalej, jak zdołałeś to ogarnąć w pojedynkę?"

"W pojedynkę, coś ty kurwa... Gdyby nie moi klienci, wspólnicy i tona osób z którymi miałem kontakt, nie było by mnie tu dziś. W pojedynkę gówno mogłem zrobić, od rozpadku ekipy Goldmana polegałem na innych. I wiesz co jest w tym najlepsze? Ani razu nie chwyciłem do broni palnej. No powaga, nie żartuje... masz to teraz na nagraniu. NIgdy nie miałem broni palnej w ręce, nie chciałem tego. Widziałem na własne oczy jakie rany zostają po jednej kuli, ile to bólu wywołuje i przede wszystkim... kurwa ten syf. Na samą myśl mnie bierze. Nie nie, czystość to podstawa, wyobraź sobie że ktoś wparowałby do mojego mieszkania a ja bym go postrzelił. Chuj w laminat, domyje się. Ale dywan? Siedziałbym miesiąc nad nim z szczoteczką i wybielaczem. Nie żeby mi to przeszkadzało, sprzątanie mnie uspokaja. Także no... nie lubię broni palnej. Niech inni ją mają, zdarzało się że za przysługę miałem jednego ochroniarza, czasem dwóch uzbrojonych po zęby. Ale sam się tego nie tykam."

"Dziwne, ale zrozumiałe... Dobrze przejdźmy do tego co się działo po rozpadzie grupy Harolda alias Harry'ego Goldmana Juniora. Po kolei"

"Ugh ale że chcesz nagrać WSZYSTKO? Jesteś pewny? No dobra... Przygotuj sobie kawę z koniakiem, zagrzej fotel, załatw drugą kamerę whatever... Bo trochę tu posiedzimy. Ach od czeg
o by tu zacząć..."

 

image.png

'And so the End had a new Beginning'

OOC

Spoiler

Witajcie. Po zamknięciu Goldmans Jr Crew nie mogłem się pogodzić z zakończeniem mojej kryminalnej historii na postaci... więc chcę zacząć pisać nową, opierającą się na tym co owa postać potrafi najlepiej - szyć ludzi, wydawać lewe recepty i łykać Ketamol pół na pół z gorzałką. Będę tutaj kontynuować jej opowiesć oraz wątek projektu zarobkowego nielegalnej sprzedaży leków jak i projekt IC apteki związany z ów procederem. Wszystko to będę pakować tutaj w trochę inny, bardziej według mnie kreatywny sposób. Jak już widać w temacie wyżej, chce utrzymać ciekawą estetyke i zmienić nudne screeny z gry w kunszt godny filmów z Disney+. Gram przede wszystkim dla ludzi z org przestępczych. Nie okłamujmy się nawzajem, bez innych graczy ta postać nie ma prawa egzystencji, więc będę opierać grę na innych - tworząc wątki, dając niezapomnianą gierkę tym którzy tego chcą i na to liczą no i oczywiście... uzupełniając strefę przestępczą w kolejne ogniwo do gry: Lewego lekarza. Dodając do tego cywilną grę w EMC oraz aptekę myślę że mam spore pole do popisu. Także licze na wsparcie opiekunów- celuje również aby stać się małym supplierem leków na receptę... Benzodiaziepiny, Fentanyl, Ketamina i inne opioidy. To mój świat i chce również tutaj szukać dobrej gry. Za wsparcie z góry dziękuje!

 

Edytowane przez TaOwca
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 miesiące temu...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin