Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

005 JUICY TALK-TAILS by Alyssa Marchesi - 'public shaming'


Lori

Rekomendowane odpowiedzi

Y9xUqzp.png

 

JUICY TALK-TAILS BY ALYSSA MARCHESI: 'PUBLIC SHAMING' 

 

 

AU4RzaG.pngPublic shaming nie jest zjawiskiem nowym. Okrutne i toksyczne zjawisko, które coraz częściej pojawia się wśród nas. Był wykorzystany jako kara w wielu społeczeństwach na przestrzeni lat i przyjmował przeróżne formy. Publiczne zawstydzanie ludzi zawsze miało wielką moc i było narzędziem władzy i dyscyplinowania.  Zjawisko o którym mówimy polega na zawstydzaniu i upokarzaniu ludzi w przestrzeni publicznej. Aktualnie głównie się to odbywa na mediach społecznościowych. Ma ono na celu kontrolowanie i dyscyplinowanie okazywanie władzy nad drugą osobą, zhańbienie jej. W bliskich relacjach public shaming może być toksyczną drogą do wymuszeniu szacunku poprzez wywołanie lęku, obawy, respektu u partnera lub partnerki. Public shaming może spotkać każdego, ponieważ ludzie odnoszą zachowanie innych do zupełnie subiektywnych norm, które sami uważają za moralne i właściwe. Nie ma więc żadnego skutecznego przepisu na rodzaj zachowania, który zawsze będzie dobry. Nie ma takich zasad do przestrzegania, które sprawią, że będziemy w stu procentach bezpiecznie.

fc08536099c52d9acd04b25076b1cd2b.jpgDużą częścią public shamingu jest slut-shaming, który polega na zawstydzaniu kobiet ze względu na ich faktyczną lub rzekomą aktywność seksualną. Sposób zachowania czy ubierania, który który kulturowo i stereotypowo uważany jest za zbyt odważny, niemoralny czy wyuzdany. Slut shaming to próba sprowadzenia seksualności kobiety do czegoś złego, niewłaściwego i godnego potępienia. Czy brzmi to dla Was znajomo? Dla mnie bardzo. W poprzednim odcinku poruszyłam kwestię roleplayingu kochanków w związku. Chciałam wrzucić klimatyczne zdjęcie na lifeinvader. Zrobiłam to, dodałam zdjęcie w kuszącym stroju. Co się stało? Wylała się dosłownie lawina nieprzychylnych komentarzy, gdzie randomowe osoby wytykały mi niewłaściwie zachowanie i wyzywały od najgorszych. A wierzcie mi, ujęłam to w bardzo łagodne słownictwo. Czy takie toksyczne zachowanie ma prawo być tolerowane? Wylewanie wiadra szamba, za to że ktoś czuje się dobrze w swoim ciele? Za promowanie seksualności, którą każdy z nas ma? Absolutnie NIE!

Jeśli czujemy, że granica została przekroczona, możemy jasno to nazwać i wymagać, aby osoba przestała to robić. Upokarzanie drugiej osoby to przemoc i mamy prawo reagować oraz się bronić. Wchodząc w relacje, obawiamy się też rozmawiać szczerze o swoich doświadczeniach seksualnych, ponieważ zakładamy, że możemy spotkać się z jakąś formą zawstydzania. Seksualność, tak samo jak ich decyzje czy potrzeby, nierzadko poddawane są ocenie. Dlatego o slut-shamingu mówimy również w momencie, gdy krytyce podlega doświadczenie lub podejście do seksu – zarówno otwartość, oceniana jako zbyt duża, i liczba wcześniejszych partnerów. Ale coraz częściej slut-shaming przybiera również postać cyberzemsty – rozpowszechniania nagich zdjęć, publikowania kompromitujących wpisów czy zakładania fałszywych kont na różnych portalach. Raperzy śpiewają o "dziwkach i szmatach", na to jest przyzwolenie, bo to jest 'cool'. Gdy kobieta się obruszy za przedmiotowe traktowanie jest traktowana jako sztywniara. W drugą stronę, gdy czuję się dobrze w swoim ciele i podkreśla swoją seksualność jest okrzykiwana 'zdzirą roku'. A przecież tak naprawdę właściwe jest tylko to, z czym ktoś czuje się dobrze i nikt nie ma prawa tego oceniać. Za slut-shamingiem często stoi między innymi chęć zdobycia pozycji w grupie i okazanie wyższości, problemy z własną samooceną, zazdrość… albo brak akceptacji dla własnej seksualności. Czyli zwyczajne kompleksy. Jesteś ofiarą public shamingu? Pamiętaj, to okej prosić o pomoc i potrzebować jej. Należy pomyśleć o zgłoszeniu sprawy odpowiednim organom, porozmawiać z psychologiem. Przede wszystkim zacznijmy od siebie wyzbądźmy się toksyczności. Bądź dla siebie bardziej wyrozumiali i uprzejmi. Małymi kroczkami jesteśmy w stanie ograniczyć, niestety nie zniwelować, ten paskudny precedens public shamingu.

XOXO, A. 💋

 

Od autorki:

Kochani, miło było do Was wrócić. Jak wiecie, w moim życiu osobistym wydarzyła się ogromna tragedia, która do dzisiaj łamie moje serce w pół. Dziękuje za wszystkie słowa otuchy, kwiaty i wszelkie listy, które wysyłacie. Dzięki Wam jestem w stanie kontynuować swoją przygodę w Daily Globe.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin