Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Co słychać w branży rozrywkowej?


xydhc

Rekomendowane odpowiedzi

Branża muzyczna w mieście wrze, a Fehu Skarsgard - frontmenka zespołu Souls Evisceration i jednocześnie była CEO wytwórni muzycznej Unsainted Records - po której rozpadzie najwyraźniej spuściła znów z hamulców. Zbyt dużo wolnego czasu pozwoliło jej na komentowanie wszelkich sytuacji dziejących się na scenie muzycznej miasta, czy to kolejny zjazd narkotykowu? Na jej profilu pojawia się coraz więcej komentarzy - poczynając od tych dotyczących rozpadu zespołu metalowego z podziemia, na scenie raperskiej kończąc. Fani Pandory mogą łatwo połączyć kropki, widząc że głownym celem postów kobiety jest Daevion Epps z Libiduo - parodiując jego posty. Prawdopodobnie jest to odpowiedź na słowa w jej stronę, które padły w niedawno zleakowanym numerze MyWay - undisputed truth, gdzie Mayhem zarzuca jej brak reakcji na tragedię na scenie podczas jednego z ich koncertów. Dostarcza fanom jednocześnie ankiety wyśmiewające szerokie grono artystów z Los Santos. Jej menadżer - Mads Aarrestad, zamiast zadbać o PR artystki również komentuje całą sprawę, zamieszczając podobny post parodiujący YoDaddy. Internet zaczął szumieć, widząc kolejną burzę ze strony Fehu. Jedni popierali ją w tych słowach, jednak zdecydowana większość zarzuca jej poszerzanie konfliktu, w którym ona sama tak naprawdę nie brała udziału.

YoDaddy nie daje za wygraną, dodając posty na LifeInvader odpowiadające na zarzuty Pandory. Uderzył w Fehu mocnymi słowami, sugerując jej brak sponsorów i zapraszając w tej sprawie do swoich DM'ów. Niedługo później wrzucił filmik, na którym rzekomo przeprasza swoich fanów za swoje ostatnie zachowanie. Nie trudno jednak zauważyć, że film nie jest szczery - w tle słychać śmiejącą się osobe zarzucającą kłamstwa, a całość to tak naprawdę losowe nagranie z windy zawierające sklejkę mało wartościowych słów rapera. Słuchacze Libiduo przyzwyczajeni już do afer ze strony Daeviona nie przejęli się sprawą, wręcz zaczęli się nie cierpliwić po kolejnych obietnicach na temat show, bo długo wyczekują muzyki od dwójki. Uderzyław artystę również duża grupa osób, będąca po drugiej stronie barykady, tworząc burzę w internecie. MyWay w zleakowanej piosence oprócz zarzutów w stronę Fehu - od ignoracji podczas wypadku na koncercie po rzekome zmienianie zasad umowy w trakcie jej trwania - rzucił jeszcze wieloma ksywkami. Wspomniany został między innymi 2Brazy, Kayes, czy sama Maxine Koci. Paroma linijkami Percy wspomniał na temat 404 MOB, nazywając artystów spod kolektywu "błędami", a nieco później uderzając prosto w osobę Adonisa, który przeskoczył z hejtu na Dodo prosto na Nate'a Tuckera. Libiduo po zleakowanym numerze znów zaczęło górować wśród hasztagów w internecie, otrzymując nieprzyjemne komentarze spośród fanów zdissowanych artystów. Fani tej dwójki jednak nadal pozostają przy nich, rzucając hejtem w stronę osób z byłej wytwórni Unsainted i jej otoczenia.

Po trwającej od jakiegoś czasu kłótni na LifeInvaderze między kolektywem 404MOB a jedną z hejterek, na profilu Adonisa zapadła cisza, odkąd ten otrzymał blokadę konta. Osoby śledzące artystę, mogą domyślić się, że chodzi o jego ostatni post, w którym wprost zwyzywał wyżej wymienioną dziewczynę, nie stroniąc przy tym od transfobicznych tekstów. Podobne komentarze można było również zobaczyć ze strony DEZTHEMENACE pod postami kobiety, po których raper również otrzymał blokadę profilu. Nie długo trzeba było czekać na wyjaśnienia ze strony menadżera Adonijaha, który przeprasza całą platformę LifeInvader, jednocześnie informując o zamknięciu 404MindsOnBandz. Uważa jednak, że post został przez wielu źle odebrany, jednocześnie zaznaczając, że Desmond Allen oraz inni członkowie do wytwórni już nie należą. Fani zarzucają artyście próbę stworzenia Labelu bez żadnego doświadczenia, jednocześnie na swoich prywatnych profilach bez przerwy komentując underground w zły sposób i co chwila szukając sobie kozła ofiarnego. Grono osób nie słuchających artysty na codzień również zabrało głos, mieszając rapera z błotem ze względu na jego kontrowersyjne posty. Na twitterze i innych Social Mediach są pierwsze próby cancellowania rapera, które na bieżąco są odbijane przez jego fanów. Wszystko jednak wskazuje na to, że Adonis w końcu odpłaci się za swoje nieprzychylne słowa w kierunku wielu osób, jak i wiele sytuacji które nie powinny mieć miejsca.

Libiduo poraz kolejny wstaje i poraz kolejny wybiera kontrowersje. Po LifeInvaderowych konfliktach między dwójką raperów a tak naprawdę większością internautów zdążyło już wystygnąć więc wracają z podwójną siłą wśród alkoholu i używek. Po próbie wszczenia afery przez Epps’a na DesertFest został on wyrzucony z terenu festiwalu, więc udali się na inną imprezę. Ich pamiętna noc w stripclubie powoli góruje na X, a same nagrania z imprezy zdobywają miliony wyświetleń. Fani zaczynają doszukiwać się ukrytych wątków w wytwórni pod kolektywem po tym jak YoDaddy poleciał w ślinę z partnerką artysty spod House of Freaks, co więcej, samym swoim producentem, który akurat był poza miastem co pozwoliło raperowi wykorzystać sytuacje. Czy to kolejny przykład sytuacji, w której Deavion traktuje kobiety przedmiotowo?. Wieczór zakończył się dla Epps’a jak widać na fanowskich nagraniach niezbyt dobrze, bo ten nie mógł ustać na nogach a jego znajomi byli zmuszeni odwieźć go do domu. Fani po całym tym wieczorze wspominają jedynie wypadek Epps’a na trasie koncertowej Libiduo, bo jak widać Deavion aktualnie swoje zdrowie odstawia na drugi plan a priorytetem jest zabawa, używki i alkohol.
Nerina Aguirre stawia fanów w niemałym zamieszaniu. W jej poruszającym statemencie który został oznaczony jako wygenerowany przez AI słuchacze są informowani o jej chorobach, problemach psychicznych i załamaniach - nie mniej jednak stawia sprawę jasno - wraca do muzyki. Mimo to - jakichkolwiek ruchów ze strony artystki brak, co stawia internet przed znakiem zapytania - czy jednak odeszła? Tymczasem agencja, pod którą działała Nerina - Loxbee Management umywa ręce od całej sprawy, informując że nie mieli świadomości o żadnym poście przed jego publikacją, a rozwiązanie kontraktu pomiędzy stronami nie ma związku z aktualną sytuacją artystki. Internet poraz kolejny dzieli się na obozy - jedni zmartwieni wciąż czekają na jakikolwiek ruch Neriny jednak znaczna większość uważa ją za kłamliwą artystkę, która postem jedynie stara się zdobyć atencję.

Jednocześnie pod reflektory wpada samo Loxbee, internet jest oburzony ich wyjaśnieniami i ostatecznie ciężko powiedzieć, czy post ze strony agencji ma się jakkolwiek z rzeczywistym stanem rzeczy - czy po prostu rozwiązali umowę z artystką pozostawiając ją samą na froncie? Podczas tej afery mają nadal pod sobą sporo artystów, spośród których jakiekolwiek ruchy widać maksymalnie u dwóch osób. Zaczynają powstawać teorie na temat tego, że Isalyn i Ryan działając w dwójkę mają problem z utrzymaniem tylu twarzy w agencji a ich sposób na rozwój opiera się widocznie bardziej na ilości niż samej jakości. Chcąc nie chcąc całość przynosi im rozgłos, ale jednocześnie hejt. Ruchy agencji obserwuje coraz więcej osób ciekawych dalszego rozwoju wszystkich spraw.

Kondor i Aliéné lubią to

spacer.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

  

44 minuty temu, Madlyn napisał:

**Siódmego stycznia pojawiło się nowe muzyczne zestawienie spod szyldu Rhythm Radar za grudzień 2025 roku. W muzycznym zestawieniu znaleźli się wyłącznie artyści ze stanu San Andreas, którzy niezmiennie o sobie przypominają w przypływających nowościach. W porównaniu z listopadowym top5, spadek zaliczył Yodaddy, Jaden Morrow i Suzanna Zabadevya, ustępując świeżościom. Na miejscu pierwszym, zupełnie jak w poprzednim miesiącu - miejsce uplasowała sobie Maxine Koci, której najnowsze utwory wielokrotnie pojawiały się w Rhythm Radar. Na drugim miejscu ponownie pojawił się Noah Alexander, jednak tym razem z zupełnie innym tytułem - Falling for you. Kolejne miejsce wywalczyła dla siebie Pandora z Dumb Bitches, oddając utwór swoim fanom jak przedgwiazdkowy prezent, przede wszystkim za sprawą punktowania sceny muzycznej Los Santos i osiąganego dużego zasięgu. Utwór Stars w wykonaniu Mike Broadhurst z gościnnym udziałem Nate Tucker, wywalczył zdecydowane czwarte miejsce. Wpadające w ucho, melodyjne brzmienie urzekło spore grono słuchaczy. Na ostatnie miejsce wskoczył Nate Tucker, prezentując swoje drugie oblicze i osiągając chwilowy przyrost popularności.**

pyMc0Dv.png

 

Sesh i Girion lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin