Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

114. Jak rozkręcanie afer potrafi być niszczycielskie dla wizerunku - felieton


puvtxr

Rekomendowane odpowiedzi

84H0IJ1.png?format=webp&quality=lossless

Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE 04/09/2024


Ciężko było mi wybrać odpowiedni dział, schemat, w którym mógłbym zawrzeć ten artykuł. Pasuje za równo do 'What in Music Industry', jak i 'What in Business'. Zdecydowałem się na ten drugi, gdyż dziś przeczytacie moje przemyślenia na temat głośnej afery i jakie konsekwencje mogą czyhać na tych, co je rozpętali. Dlaczego na tych co je rozpętali? Umówmy się - każde cywilizowane prawo w cywilizowanym kraju opiera się na podstawowej zasadzie - niewinny do momentu udowodnienia winy. Podczas, na przykład, rozprawy karnej to oskarżyciel ma udowodnić, że oskarżony popełnił przestępstwo - a nie oskarżony swoją niewinność. Kierując się tą zasadą powinniśmy oczekiwać, że to Marquis North i Chase Love udowodnią, że ich zarzuty są prawdziwe, a nie Felicita Lloyd to, że są one nieprawdziwe.

Ważne w tej aferze jest również to, że sam North czy Love nie są święci. Przyjrzyjmy się temu wszystkiemu. Jeśli wierzyć doniesieniom portali plotkarskich to Marquis North zdradzał Lou Coulibaly z aktualną małżonką, Nevaeh North - a gdy ta miała opuścić USA z powodu choroby rodziców szybko odnalazł ukojenie w ramionach drugiej. Natomiast Chase Love miał być sam zdradzany. Nie mówię, że tak było, gdyż nie mam na to dowodów i w odróżnieniu od nich nie posługuję się bezpodstawnymi oskarżeniami, zastanawia mnie jednak jedno - dlaczego ktoś, kto ma tyle do stracenia, bawi się w takie oskarżenia?

Ponieważ jak poważnie traktować manager'a, który publicznie bierze brudy swojego (byłego czy też nie) podopiecznego? Kto o zdrowych zmysłach zatrudni go i pomyśli - "Tak, to jest koleś, któremu ufam z każdym aspektem swojej kariery i po części życia prywatnego!"? Jak poważnie traktować właściciela wytwórni muzycznej i jak poważnie dołączyć do niej, widząc to wszystko? I powiedzieć "Tak, to jest miejsce, z którym chce się związać."? Nie mówiąc już o zwyczajnym, ludzkim aspekcie. Ja osobiście widząc takie coś nie chcę mieć nigdy nic wspólnego z takim człowiekiem, bo jaką mam gwarancję, że kiedyś nie zrobi sobie pożywki ze mnie?

Bardzo mocny cios wizerunkowy, karierowy i dla swojej wytwórni to jedno. Przy okazji mocno zszargany został wizerunek Chase Love - jednego z najlepszych raperów, jakich mieliśmy okazji słuchać w Los Santos, bezapelacyjnie, nie ma z czym dyskutować - a liczne nagrody tylko to potwierdzają. Jednak tak po ludzku? Czy przyjaciel zachowuje się w taki sposób? Ciężko nie odnieść wrażenia, że artysta z racji na swój wyjazd czuje się mocno bezkarny i myśli, że może sobie mieszać palcem z dystansu na miejscu. Odbije się to mocną czkawką jeśli tylko spróbuje powrócić. Współprace z brandami? Żadna szanująca się i robiąca porządny research marka nigdy nie zakontraktuje człowieka zamieszanego w takie brudy.

Wszystko to też jest raniące nie tylko dla tej dwójki, ale też dla Nevaeh North - żony Marquis, która w żaden sposób publicznie nie poparła, ani też nie potępiła działań swojego męża. Wystarczy spojrzeć na brand Lumii - czy tego chcą czy nie (a raczej nie, widząc komentarze Marquis pod postami portali plotkarskich) jego osoba będzie z nią kojarzona. Ciężko, by nie była, skoro są razem w związku małżeńskim. I tu jest ta sama sytuacja - czy chcemy zawierać jakiekolwiek poufne umowy z osobą, która za męża ma kogoś, kto lubi prać publicznie brudy, mieszać z błotem? Czy Gussét postanowi kontynuować współpracę? Czas pokaże. Wiadome jest jedno - ludzie w związkach ze sobą rozmawiają, zdziwiłbym się mocno gdyby Marquis nie miał wiedzy na temat biznesów Nevaeh. Tylko czekać, aż wybuchnie kolejna afera?

Wszystko ma ponoć znaleźć swoje rozwiązanie w sądzie, jak stwierdziła sama pokrzywdzona w swoim poście na social media. Oprócz sądu prawnego jest też sąd opinii publicznej, jak i czyste interesy. A te zostały mocno naruszone. Nikt nie chce być kojarzony z aferzystą i kłamcą.


Ten felieton jest przemyśleniami i opiniami tylko autora, nie korporacji Daily Globe.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Sam zainteresowany, Marquis North, w ogóle nie dziwi sie, że taki tekst powstał z rąk - jego zdaniem - pieska Spencera Lloyd i jego małżonki. Przeleciał tylko wzrokiem po wypocinach, śmiejąc się do siebie przez różne brudy związane z samym autorem tekstu, takie jak współpraca z organizacjami przestępczymi w kontekście ochrony, których nawet nie wyciągnął na światło dzienne mimo łatki aferzysty. Cieszy się spokojnym życiem bez social-mediów, z uśmiechem oczekując zapowiadanego pozwu. Jeśli była taka możliwość, to zostawił polubienie pod tekstem, podpisując je swoimi danymi.**

Edytowane przez bajtek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Pandora przeczytała artykuł podczas spaceru z psem. Po reakcji Richarda pod jej postem i treści, zastanawia się, czy Felicita po prostu nie wpadła w oko dziennikarzowi. Zastanawia się, gdzie jest pewien obiektywizm w dziennikarstwie, czując, że po prostu treść jest by wspomóc znajomą niż przedstawić dylemat moralny czy jakikolwiek inny publice.**

Edytowane przez Sava
yungg, puvtxr, bajtek i 2 innych lubią to

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Nevaeh North zapoznała się dokładnie z artykułem. Uważa, że facet robi z siebie pokrzywdzoną osobę, przez artykuł o jego problemach z alkoholem. Zaśmiała się wracając myślami gdy przedwczoraj widziała go uśmiechniętego w klubie, przy blondynce. Zastanawia się gdzie podziało się prawdziwe bezstronne dziennikarstwo.**

Edytowane przez Vigdis
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin