Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[15.11] Starcast: Jakub Mlynarczyk: Miasto żyje tym sportem, czy to Panic, Bruins, Shrimps, Corkers, Packers, Saints czy Boars. | By: Malia Yo Parris x Los Santos Panic


ka6i

Rekomendowane odpowiedzi

**W piątek o godzinie 22:50 na wszelkich mediach społecznościowych podcastu Starcast został opublikowany materiał przedstawiający/promujący współpracę z Los Santos Panic z samym programem. Prowadzącą jak zwykle jest Malia Yo Parris a jej gościem Jakub Mlynarczyk. Audycja na żywo odbyła się 12.11 na stacji radiowej Daily Globe. W mieście pojawiły się dwa billboardy promujące dzisiejszy teaser, który jest zapowiedzią o wiele dłuższego wydania podcastu z Jakubem oraz samej współpracy Malii z Panic. Sam program zakończył się propozycją dłuższego wywiadu - co potwierdza tym bardziej promocję wspólnego dzieła Malii oraz Jakuba w rozmowie. Wymienione osoby lub przedsiębiorstwa/drużyny podczas rozmowy to: Los Santos Panic, Utah Utes, Bruins, Dean Nash, Isiah Carver, Tremaine Dubose, Grady Chandler, Cody Saenz, Sergey, Aniyah Geovanney, trener Riley oraz SoSo.**

0f1AA8Q.png

Guest: Jakub Mlynarczyk, Journalist: Malia Yo Parris


Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Hey! Witam wszystkich zgromadzonych na audycję programu Starcast, ja nazywam się Malia Yo Parris i przeprowadzę Was przez pierwsze wydanie we współpracy z Los Santos Panic! Moim dzisiejszym gościem jest Jakub Mlynarczyk - Dziękuję Ci za przybycie do studio, jak się dzisiaj masz?

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Cześć Los Santos, cześć Malia. Dzięki że pytasz, jest znacznie lepiej niż w ubiegły weekend - powoli wracam do treningów, miałem teraz kilka dni z głowy, głównie sesje z fizjo i odnownę biologiczną, to była konieczność żeby za szybko się to nie odnowiło.

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Zdecydowanie dobrze to słyszeć.. ten upadek nie wyglądał najlepiej ale najważniejsze jest, że powoli wraca wszystko do normy. Powróciłeś do gry mimo doskwierającego bólu w trzeciej kwarcie - czy z perspektywy dni uważasz to za dobry wybór, czy nie lepiej byłoby zostać pod opieką medyczną?

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Gdybym mógł cofnąć się w czasie to podjąłbym taką samą decyzję, drużyna mnie wtedy potrzebowała. Wszedłem, dałem trochę oddechu wyjściowej piątce.. Udało mi się zdobyć kilka punktów, tak naprawdę zrobiłem co mogłem. Mamy świetne zaplecze medyczne, zrobili co w ich mocy i postawili mnie na nogi. W takich momentach to wszystko czuje się inaczej. Wiesz to emocje, które ciężko opisać w słowach, uderza adrenalina i wiesz że po prostu musisz. Skoro fizjo i drużynowy lekarz powiedzieli że mogę jeszcze zagrać pod pewnymi warunkami to po prostu w to wszedłem.

**Malia Yo Parris słucha Jakuba patrząc na niego, spogląda co jakiś czas na kamerę z lekkim uśmiechem.**

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Nie uważasz się za taki typ wojownika? Który za wszelką cenę wykorzysta tą możliwość mimo bólu, wejdzie na ten parkiet i zrobi wszystko, co aktualnie ma w możliwościach? Czy uważasz to za taką normalną cechę profesjonalnego gracza, rozwiń to jeżeli jesteś w stanie! A bardziej profesjonalnego gracza, zawodnika każdego sportu - w tym przypadku koszykówki.

W4SFJTp.pngJakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Na boisku mam już taki styl, zawsze staram się dać z siebie wszystko. Czasem jednak przychodzą takie dni że nic nie chce wyjść, a wtedy trzeba przełknąć gorzką pigułkę i wyciągnąć wnioski z takiego spotkania. Mam o co walczyć, to mój pierwszy rok na takim poziomie, chcę spłacić dług zaufania. W piłce nożnej jest pewne określenie, należało pierwotnie do serbskiego piłkarza Nemanja Vidić, który wkładał głowę tam, gdzie inni bali się włożyć nogę. To definicja prawdziwego obrońcy, który za wszelką cenę chcę pomóc drużynie, mi jeszcze wiele brakuje żeby móc się porównać do kogoś takiego. Myślę że ostateczną ocenę w tej sprawie fani będą mogli mi wystawić na koniec bieżącego sezonu, wtedy wszystko będzie jasne. Teraz to zaledwie dziesięć spotkań w meczu o stawkę, nie liczę tutaj spotkań z tytłu preseason to inny typ rozgrywek, po prostu przygotowania do tego co najważniejsze.

**Malia Yo Parris daje się wypowiedzieć facetowi, sama bierze łyka wody kiwając finalnie głową.**

**Jakub Mlynarczyk sporadycznie przerzuca spojrzenie między Malia, a kamerę czy elementy otoczenia.**

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Najważniejsze w życiu to postawić sobie cel i do niego brnąć - a nawet sama droga do niego.. i chęć. Spytam Cię teraz o historie związaną z twoją drogą do sportu profesjonalnego, zawodowego. Skąd wzięła się w twoim życiu koszykówka, być może ktoś Cię do niej namówił, czy sam wpadłeś na to?

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): To wydaje się proste Malia, moi rodzice grali w collegu. Mama zostawiła to po zdobyciu dyplomu, wkroczyła na ścieżkę zaplecza sportowego natomiast mój ojciec kontynuował swoją przygodę w Europie. Ja z początku interesowałem się piłką nożną natomiast z czasem zmieniłem dyscyplinę. Wiązało się to przede wszystkim z znacznie lepszymi warunkami fizycznymi od swoich równieśników, zawsze byłem wysoki i to mnie znacząco wyróżniało na ich tle. Miałem ambicje żeby być lepszym niż mój ojciec.. z perspektywy czasu uważam że swoimi zachowaniami prowokował mnie do tego. Gra w kosza, a sczególnie pod koszem była dla mnie czymś co sprawiało mi największą radość z tej gry. Chciałem brnąć do przodu, ciągle więcej i więcej żeby udowodnić że potrafię, to dzięki niemu grałem w Utah Utes, wybór którego potem oboje żałowaliśmy. 

**Malia Yo Parris kiwa z uznaniem głową w stronę Jakuba, nawiązuje co jakiś czas naturalny kontakt wzrokowy z kamerą.**

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Czyli można powiedzieć, że wychowywałeś się w sportowej rodzinie, która od razu wpłynęła na to, że złapałeś zajawkę na sport. Jak dobrze wiemy.. grałes w Utah Utes - dlaczego akurat żałujesz gry w Utah? Czy coś specjalnego przeszkadzało, nie pozwalało rozwijać twoich umięjętności?

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Gra w collegu to taka mini kariera, którą musisz dobrze poprowadzić bo inaczej czas spędzony w drużynie może pójść na marne. Te wszystkie treningi i wyrzeczenia, zamiast iść na imprezę to idziesz wcześniej spać żeby rano odbyć trening wydolnościowy, a późnym południem zagrać mecz w NCAA. Tam brakowało dyscypliny, takiej sportowej ogłady. To co powiedziałem przed chwilą to historia oparta na faktach, nie da się rozwinąć w drużynie gdzie pojawia się nadmiernie alkohol, a trener przymyka na to oko bo w końcu dostaje pieniądze. College sam w sobie nie był zły, ale drużyna... To pozostawiło duży niesmak, po pierwszym sezonie w Utes jako freshman zdobyłem tytuł MVP drużyny. Mając przy sobie zawodników z doświadczeniem dwóch czy nawet trzech sezonów w konferencji PAC-12, wcale nie czułem się jakbym grał z takimi, trudno było szukać tam profesjonalizmu. Po pierwszym sezonie zdecydowałem się żeby poszukać innych rozwiązań, dostałem oferty od drużyny Arizony, Oregonu i właśnie ULSA. Matematyka była prosta, Arizona miała świetnego skrzydłowego więc pojawiła się obawa że nie będę grać tyle ile chcę grać, oferta praktycznie odrzucona na starcie. Więc na stole pozostała tak naprawdę drużyna Bruins i Ducks, ostatecznie zdecydowałem się na Bruins z kilku powodów. Sprawy pozaboiskowe takie jak stypednium sportowe, możliwość gry w drużynie która ma solidne zaplecze treningowe, nowoczesne i oddane do użytku, dobrego trenera i co najważniejsze. Bruins mieli zawodników takich jak Dean Nash czy Grady Chandler. Pojawiła się luka dla mnie, możliwość realnie rywalizacji o pozycje w której nie było zbyt dużej konkurencji. ULSA miało problemy z grą pod koszem, zbiórki przez które przegrywali spotkania to była bolączka. Nieskromnie powiem że moje przejście do Bruins przyczyniło się do zdobycia tytułu mistrza PAC12 w ostatnim sezonie, gdzie Bruins występowali właśnie w tej konferencji. W tym roku cały pion sportowy ULSA przeniósł się do najbardziej uznanej konferencji czyli BIG-10.

**Malia Yo Parris słucha uważnie faceta podczas długiej wypowiedzi.**

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Wracając do tytułu mistrza, to nie była tylko moja zasługa bo Bruins pozyskali w mistrzowskim sezonie Carvera, czyli nowego kapitana drużyny po odejściu Nash do NBA, mają też świetnego centra Dubose, warunki fizyczne i zrozumienie gry na wysokim poziomie. Jest też Cody Saenz, sprytny i szybki. Myślę że mimo odejścia naszego duetu, ja i Dean to Bruins sobie poradzą. Cody, Isiah i Tremaine są w stanie stworzyć ważne trio, a nasuwa się też pytanie jak grać będą inni zawodnicy, kogo uda im się pozyskać z nowych studentów. Cała nasza złota piątka świetnie się rozumiała na boisku. Wystarczy spojrzeć na zapisy spotkań z okresu playoffs, dynamiczna piłka na obwodzie, szybkie wejscia pod kosz, konsekwentna gra w obronie i ataku. Historia jaką zapamiętam do końca życia, jestem im wszystkim wdzięczny bo zrozumieli moją etykę pracy i sami chcieli sobie pomóc, mi również.

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Woah.. jestem w stanie powiedzieć, że nigdy w życiu nikt tak się nie rozgadał na programie - cała ta historia, którą opisałeś jest naprawdę imponująca.. ta droga budzi wrażenie powolnego budowania sukcesu.. który tak czy siak wydarzył się dość szybko w twoim życiu. Wspomniałeś o zawodnikach grających w ULSA, pozdrawiamy ich wszystkich.. można było zobaczyć na parkiecie nie raz jak się dogadujecie - tak jak wspomniałeś przed chwilą, zrozumieli twoją etykę pracy i tworzyliście zgrany zespół.. Jednak jak zawsze musi przyjść czas na odejście dalej, wyżej - twoje przejście do Los Santos Panic wzbudziło dla wielu zagorzałych fanów Bruins złe nastawienie do Ciebie.. mówimy o tej sytuacji opisanej przez portal plotkarski, pozwolę przeczytać sobie z kartki dokładną zawartość.

**Malia Yo Parris wychyla się do tyłu sięgając za kartkę, czyta z niej spoglądając co chwilę na Jakuba.**

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): "Młoda, potencjalna gwiazda była widziana w trakcie sprzeczki z gościem, który ewidentnie był pod wpływem, Ten miał zarzucać polskiemu koszykarzowi, że się sprzedał - zdradził Bruins dla Panic oraz rozbił drużynę." - mogłabym tak czytać jeszcze chwilę, przejdźmy do meritum. Wierny fan Bruins spróbował Cię uderzyć, uniknąłeś ciosu wyprowadzając swój jeden, jedyny cios. Zadam to samo pytanie, które pojawiło się pod końcem postu o tym: Czy warto było to robić? Jakie odczuwasz odczucia po tej sytuacji.. i czy nie wydaje Ci się ona trochę abstrakcyjna?

**Jakub Mlynarczyk parska śmiechem, zdejmuje czapkę z głowy i zawiesza ją na figurce obok siebie.**

6fF8B0E.png

**Malia Yo Parris zaśmiała się również z Jakubem po zadaniu pytania do niego, spogląda się na faceta.**

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Ciężko nazwać kogoś takiego fanem Bruins, czy fanem sportu jeśli nie rozumie najprostszych rzeczy. ULSA Bruins to drużyna uniwersytecka, po niej najczęściej kończysz przygodę z sportem, może grasz w G-Leauge, może w Europie? NBA to marzenie wielu zawodników, najbardziej przestiżowa liga na świecie. Ja przepracowałem poprzednie lato, zagrałem fenomalnie w Bruins, zdobycie mistrza i kilku nagród indywidualnych to potwierdziło, nie było sensu żeby wstrzymywać się jeszcze o rok i zrobiłem krok w przód. Już w trakcie playoffs wiedziałem że wezmę udział w Draft Combine. Postawiłem wszystko na jedną kartę a już w trakcie sezonu obserwowali mnie łowcy głów z NBA, rozmawiali bezpośrednio ze mną albo z Sergey, to znaczy z moim agentem z którym pracuje do teraz, pozdrawiam Cię z tego miejsca. Byłem wysokim pickiem, bo za tym szły też umiejętności. W każdym razie bo już czuję że zboczyłem nieco z tematu.. Historia była prosta, mieszkałem w tamtym momencie w Vinewood Gardens, dwie ulice dalej była włoska restauracja, mieli porządne jedzenie godne polecenia. Wybrałem się tam późniejszym wieczorem, zaparkowałem samochód i koleś akurat skończył swoją sjestę w tym lokalu, no już z daleka było widać ten krok, wręcz się zataczał. Wydarł się do mnie, zaczął coś tam gadać, bełkotał że jestem zdrajcą bo zostawiłem Bruins na rzecz NBA, no tylko mało inteligentna jednostka była w stanie pomyśleć i powiedzieć o czymś takim.

**Malia Yo Parris zaśmiała się podczas stwierdzenia faceta, że zbacza z tematu, przeprosiła gestem dłoni podnosząc kąciki ust.**

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): W jego przypadku słowa z ust wychodziły szybciej niż głowa zdążyła przemyśleć co chce powiedzieć, ta.. Rzucił do mnie kilka obelg, odsunąłem się do tyłu to w ramach zemsty rzucił mi pod nogi butelką z piwem, buty w piwie. Chciałem go ominąć więc zrobiłem szerszy łuk, zastawił mi drogę zaraz chciałem zrobić to samo, stał się agresywny. Aż w końcu to eskalowało do tego stopnia że rzucił się do mnie z łapami, cofnąłem się widząc że mu odbija, potem drugi raz. A przy trzecim po prostu ręka poszła do przodu, jednostrzałowiec - leży i ledwo co wije się na ziemii. Pominę tutaj zachowanie ludzi, którzy byli obok i pracowników ochrony którzy zamiast mi pomóc, zapytali tylko czy coś trenuję i uciekli kiedy zrozumieli że zaraz na miejscu pojawią się służby. Reszta to już raczej standard, zastępcy mi pomogli za co z góry dziękuje, pijaczyna został aresztowany. 

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Tak jak wspomniałam na początku.. ta cała sytuacja przynajmniej według mnie jest dość abstrakcyjna.. zachowanie tego faceta w szczególności oraz ochrony obok. Mam dla Ciebie jeszcze kilka tematów, które naprawdę warto poruszyć. Więc wychodzę do Ciebie z propozycją, jesteś gotowy?

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Jeszcze nim przejdziemy dalej, to dopowiem tutaj tylko że każdy kto mnie zna prywatnie albo chociaż miał ze mną jakąś sztyczność, wie że jestem raczej człowiekiem ugodowym, nie pcham się w kłopoty i wolę żyć w spokoju. Prawdziwy fan Bruins, kumple z drużyny, władze uczelni są po prostu dumni z tego że to właśnie Bruins mogło wydać na świat kolejnego zawodnika, który chociaż minimalnie zapisze się w kartach NBA, a na dodatek zostałem jeszcze w Los Santos - czego chcieć więcej? Miasto żyje tym sportem, czy to Panic, Bruins, Shrimps, Corkers, Packers, Saints czy Boars.

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Można nawet zaryzykować stwierdzeniem, że te miasto definitywnie chcę Cię zostawić u Siebie.. jako swojego koszykarza (zaśmiała się krótko). Wracając do mojej propozycji.. bo ucieka nam powoli czas antenowy - Czy byłbyś chętny na kontynuacje owej rozmowy za jakiś najbliższy czas? Jestem pewna, że mamy do omówienia jeszcze tyle wątków, że nawet może nam nie starczyć drugiego programu..

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Mam jeszcze sporo do powiedzenia, czekam na zaproszenie.

TSNV1xF.pngMalia Yo Parris mówi (mikrofon): Yuup! W takim razie na dobre zakończenie.. zadam ci ostatnie pytanie odbijając w ogóle od koszykówki, wiele osób zaczyna tętnić również twoim życiem prywatnym.. które interesuje już w szczególności fanów.. Aniyah Geovanney, znana pod pseudonimem Kayes wspomniała oficjalnie na podcaście pt. My stick of the view.. który prowadzi Noah Alexander, że jesteście razem w związku, trzeba przyznac.. wyglądała na szczęśliwą podczas mówienia tego - jak to jest, jesteście w relacji miłosnej?

**Malia Yo Parris podeśmiała się wspominając pod koniec o życiu miłosnym faceta - rozluźniła całą dzisiejszą rozmowę pod koniec.**

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Mniej więcej od miesiąca? Tak, jesteśmy i właściwie chyba było to widać po naszych mediach społecznościowych. Jeśli tylko możemy to wspólnie pojawiamy się na jakiś wydarzeniach czy imprezach, pokaz mody organizowany przez Moon, gala rozdania nagród od Horizon czy jeszcze jakieś inne okazje.

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Oo! Z tego miejsca pozdrawiamy Aniyah.. i oczywiście sama od Siebie życzę wam udanej drogi razem! Myślę, że to idealny moment na zakończenie pierwszego /panelu/ bądź /programu/. Dziękuję Ci za dzisiejszą rozmowę i liczę, że następna będzie równie rozgadana.

Jakub Mlynarczyk mówi (mikrofon): Dzięki za zaproszenie Malia, a z tego miejsca chcę pozdrowić rodziców, trenera Riley, chłopaków z drużyny, Panic Nation, SoSo i wszystkich którzy mnie teraz wspierają. Los Santos zasługuje na sport w prawdziwym wydaniu, dobrej nocy!

Malia Yo Parris mówi (mikrofon): Dobrej Nocy, Los Santos.. zapamiętajcie sobie datę piętnastego listopada..- oficjalny podcast będzie wrzucony na wszelkie media społecznościowe tego wieczoru, dziękujemy wszystkim słuchającym naszej rozmowy, widzimy się niebawem, Santos.

 

TO BE CONTINUED..

BEZ WYCENY

informacje dotyczące tego odcinka głównie dla opiekunów/chętnych + informacja o dropie całego podcastu i wyceny.

Spoiler

Jest to jedna "z" części całego odcinka - finalny materiał trafi za jakiś czas na dział materiały na osobny temat - tam będzie wycena oraz cały podcast od A-Z. Czyli to co teraz jest w tym temacie będzie przekopiowane, można więc potraktować to jako teaser do głównego wywiadu.

Informacje wstępne.

Spoiler

WYDATKI: 

PROMOCJA:

PROMOCJA POSTACI

  • Współpraca kobiety z przedsiębiorstwami takimi jak: Vision of Beauty, Daily Globe, Los Santos Panic, Primal Xtreme.
  • Stałe informowanie o nowych teledyskach/współpracach z artystami muzycznymi w ostatnim czasie: np. Eliana Moore.
  • Uczestnictwo oraz nominacja na Horizon Business Awards.
  • Fotorelację większych lub mniej większych wydarzeń w mieście, takimi jak: Panic Energy Festival, Deal or No Deal, Motocross Warm-Up.
  • itd. (napisałem najważniejsze)

ROZGRYWKA:

  • Całość została odegrana na serwerze., audycja na pasku Daily Globe.

hej @Ostersky

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin