Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[06.12] [EP] Dominic Doyle - Downfall


Centrolewus

Rekomendowane odpowiedzi

**Zgodnie z zapowiedziami w mikołajki na kanale Dominica oraz platformach streamingowych pojawiła się zapowiadana EP. Nie została ona wydana w żaden sposób fizycznie, a jedynie cyfrowo. Ep można opisać jako jeden wielki zbiór myśli Dominica, ale nie tylko gdyż w utworach są wzmianki o jego przeżyciach z lekomanią oraz problemami psychicznymi. EP została nagrana przy pomocy Sydney Spencer - producentki Unsainted Records. Ciężko stwierdzić czemu EP nie ma fizycznego wydania, ale tak jak Dominic wspomniał na transmisji na żywo - traktuje to EP bardziej jako portfolio aby pokazać swój zasięg wokalny i liryczny.**

 

 

**Troubles jest opowieścią i prawdę mówiąc zbiorem wszystkich pozostałych utworów w jedno. W dość poetycki ale też i dosadny miejscami sposób opisuje swoją drogę przez "męki" związane z leczeniem psychiatrycznym oraz innymi czynnikami, które wywołały u niego owy stan**

1. Troubles

Spoiler

[Intro]

Oh Lordy, my, troubles so hard

Oh Lordy, my, troubles so hard

Don't nobody know my troubles but God

Don't nobody know my troubles but God

[Verse 1]

W cieniu czoła, z bólem zmagam się,

Wspomnienia ciążą, jak złote krzyże,

Serce krwawi, zranione dusze,

Zamknięty w piekle, gdzie twarde lądowanie.

Niełatwo wybaczyć, gdy przyjaciel znika,

Ta blizna w sercu, w głowę wnika.

Muzyka w mej głowie, jedynym ratunkiem,

Jest oddechem, gdy ból rwie mnie w cień.

Płaczę nad grobem, perspektywa zmienna,

Wyrzutek w tłumie, gdzie nie znalazłem miejsca.

Zaciskam zęby, marzenia obrócone w popiół,

Muzyka płacze, złamany los mój ból.

W cierpieniu odnajduję swoją drogę,

Przez ból i blizny, jeszcze raz próbuję.

Choć ciemność wokół, szukam nadziei,

Muzyka w sercu, znów we mnie odżywa.

 

[Verse 2]

Wizyty w gabinetach, nędza dnia codziennego,

Doktorzy wciąż szukają, nadzieja znika,

Bez końca czekanie, ból nie znika,

W rozczarowaniu, marzenia umierają,

Ciągłe badania, wciąż nie ma poprawy,

Zmęczony bez końca, serce me się łamie,

Ciało zdradzieckie, psychika w rozsypce,

Pragnienie spokoju, gdy ból mnie pożre,

Codzienna walka, w lustrze odbicie,

Marzenia pękają, pustki zanurzone,

Pragnienie rezygnacji, ból przy mnie,

W cierpieniu znikam, cała nadzieja zgasła.

Zagubiony w labiryncie, nic się nie zmienia,

Ostateczna decyzja, czy koniec, czy nie?

Niepewność dni, stan zdrowia mroczny,

Niepewność w głowie, całkowity brak nadziei.

 

[Verse 3]

W ciężarze ciała, choroba nie zna litości,

Psychoza, blizny, ciemność dni i nocy,

Rozsypane marzenia, moje dni i plany posypane,

W bólu zanurzenie, serce wrzeszczy, więc krzyczę,

Czuję, jak leki szkodzą memu zdrowiu,

Blizny na duszy, rozdarcia pełne mroku,

Zamknięty w klatce, daję szansę światłu,

Na brzegu przepaści, każdy krok w stronę błędu,

Raz prawie podciąłem sobie żyły, by coś poczuć

Zagubiony w chaosie, gdzie nie ma wybawienia,

Pogłębiająca się rysa, każda chwila ciężka,

Z walką w sercu, w bólu codziennym trwam.

Słyszę krzyk w umyśle, cienie i strach codzienny,

Z każdym dniem pogarszają się stany,

Przyszłość jest niepewna, nadzieja jest ulotna,

Moje Ciało i dusza wiecznie rozpaczają.

 

[Verse 4]

W końcu światełko, co w tunelu zabłysło,

Życie mnie w końcu zaakceptowało,

Pośród ciemności, nowa droga lśni,

Z nadzieją patrzę, jak życie wschodzi,

Wszystko się zmienia, każdy dzień lepszy,

Serce odbudowane, ból odchodzi w cień,

Nie jestem już sam, jest ktoś blisko mnie,

Z nadzieją w sercu, życie znów ma sens,

Zrozumienie w oczach, wreszcie jestem tu,

Ktoś mnie wspiera, ból jeszcze w tle,

Nowe dni jasne, nadzieja na przyszłość,

Światło w tunelu, ból powoli znika.

[Chorus]

Oh Lordy, my, troubles so hard

Oh Lordy, my, troubles so hard

Don't nobody know my troubles but God

Don't nobody know my troubles but God

**Dominic opisuje swoje zmagania z uzależnieniem od leków przeciwlękowych - Diazepamu w bardziej poetycki niż dosadny sposób.**

2. Diazepam

 

Spoiler

[Intro]

Oh, ja, ja, ja, ja

Czuję się lepiej, gdy tylko wejdzie

Tabletka, umysł płonie

Czuję, że tracę kontrolę

Oh, di-, di-, diazepam

Cisza w głowie, uciszasz mi demony

Dajesz mi moment ulgi, lecz to chwilowe

Zostawiasz wszystko tak puste.

 

[Verse 1]

Oh, czemu, czemu, diazepam

Czemu dajesz mi złudzenie, że wszystko trwa?

Kręcą się drzwi, tam i z powrotem,

Łykam tabletkę, by uciec od kłopotów

Próbowałem, próbowałem, diazepam

Być optymistą, choć świat mi się wali

Jesteś podporą, którą trzymam

Nie chcę jutra, dzisiaj jest lepiej.

 

[Refrain]

(Di-, di-) Oh, di-, di-, diazepam

(Di-, di-, di-, di-)

(Di-, di-) Nie oszukuj mnie, diazepam

 

[Verse 2]

Oh, ja, ja, ja, ja

Kiedy znikasz, mój umysł staje się pusty

Znikają myśli, niczego już nie czuję

Wciągam powietrze, ale ciężko mi oddychać

Nie kłam, kłam, diazepam

Zabierasz lęki, lecz zostawiasz przepaść

Wszystko wydaje się mgliste

Ukojenie, które zabiera emocje.

 

[Instrumental Break]

 

[Bridge]

Sen syntetyczny, niesiony gdzieś dalej

Ból w środku krwawi, choć ma być ukojeniem

Samodestrukcja, leczenie z bólu,

Oh, di-, di-, diazepam

Sen syntetyczny, niesiony gdzieś dalej

Ból w środku krwawi, choć ma być ukojeniem

Samodestrukcja, leczenie z bólu

Nie kłam, nie kłam, diazepam.

 

[Refrain]

(Di-, di-, di-, di-)

(Di-, di-) Oh, di-, di-, di-, diazepam

 

[Outro]

Sen syntetyczny, niesiony gdzieś dalej

Ból w środku krwawi, choć ma być ukojeniem

Samodestrukcja, leczenie z bólu

**Utwór bardziej prezentujący technikę niżeli głębszy przekaz, choć jest on raczej oczywisty - Dominic opisuje po raz kolejny swoje zmagania z problemami, jednakże z nieco innej perspektywy niż w utworze Troubles.**

3. Genesis

 

Spoiler

[Intro]

Gdy jestem sam, myśli błądzą gdzieś poza tym czasem

To nie ten świat, znikam gdzieś, już w innym pasie

Walczyć muszę z sobą, ciągle walka o własne zdrowie

Podtrzymują mnie na linach, jestem na najwyższej półce, ooo...

 

[Verse 1]

Przez życie idę, szukam

To jak bez mapy droga

Mantry szeptem rzucam

Czy znajdę w tym coś dla nas?

Nie wiem, czy się zmienię

Głowa wciąż w napięciu

Może coś się rodzi?

Dlatego, że…

 

Świat to ruletka, co za paradoks

Raz to nagroda, raz tylko chaos

Czasem myśli są ostre jak brzytwa

Proszę los, by gra była czysta

Szczerze, powiem to jasno, głowa chłodna

Życie to teatr, co gra ze mną ciągle

Noszę w sobie ciężar, co mnie trzyma w klatce

Czasem chcę uciec, czasem walczę jak w transie

 

[Chorus]

Ooo, teraz mówię wprost, celuję w to, co mam

Oczy otwarte w nocy, gdy mrok kładzie cień

Człowiek odchodzi powoli, gdy czas dobiega końca

Każdy ma swoją łódź, lecz mało kto ją zna

Deszcz pada, gdy trzeba, genesis

Oh-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne (Genesis)

Ah-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne

Oh-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne

Ah-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne

 

[Verse 2]

Gdy jestem sam, myśli biegną za granicą świata

To nie jest kraina snów, to inna płaszczyzna

Ciągle zmagam się z cieniem, pukam do drzwi, gdzie nie ma wyjścia

Zbuntowany, osamotniony, krzyczę w pustkę, co świta

To ból, co mnie budzi, zimno wkrada się do wnętrza

Duch pęka, ciało pęka, gdy odchodzi kontrola

Ciała w taśmach, cienie jak duchy, na twarzy maska

To zło, co się przeobraża, to widok pełen znaków

Ooo, mhm, dajmy szansę prawdzie, mhm

Słowo jak ostrze, co tnie, hm

Celuj, bla-bla, strzelaj

Mhm, potężny, jak koniec, do przodu

Pozwól mi chwilę prowadzić nas

Rzut za rzutem, by zdobyć czas

Trzeba grać, by poczuć smak

Trzeba grać, by poznać znak

Ruch za ruchem, by wyczuć takt

Ruch za ruchem, by wyczuć takt

Czas to mądrość, co uczy nas

Czas to broń, co zrywa z nas

Czasem darem, czasem karą

Czas trzyma nas w pułapce

I przypomina, że wszystko ma swój rytm, swój kres

Biorę to, co moje, odnajduję spokój

W słowach znajduję siłę, by pokonać ciemność

 

[Chorus]

Ooo, teraz mówię wprost, celuję w to, co mam

Oczy otwarte w nocy, gdy mrok kładzie cień

Człowiek odchodzi powoli, gdy czas dobiega końca

Każdy ma swoją łódź, lecz mało kto ją zna

Deszcz pada, gdy trzeba, to początek

Oh-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne (Genesis)

Ah-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne

Oh-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne

Ah-ne-ne-ne-no-no-no-no-no-ne-ne-ne

 

[Outro]

Genesis

 

**Można rzec, że to jest najmocniejszy kawałek w EP biorąc pod uwagę użyte słowa oraz tematykę utworu. Uwagę szczególnie mogą przykuć słowa o spalonym Białym Domu, co wyrwane z kontekstu brzmi dość niekorzystnie dla artysty.**

4. Authority Game

 

Spoiler

 

[Zwrotka 1]

W dziwnych czasach żyjemy, panika i histeria

Biedaku, ucz się, że bogaty nie ma serca

Umysły narcyzów rozkwitają jak pandemia

Usiądź wygodnie i patrz - Ameryka

Stany podzielone bzdurą, rząd pełen hipokrytów

Fałszywi politycy na stołkach, nie dość kompetentni

Bezmyślnie wykrwawiają resztki zasobów

Przymykają oko, w imię własnych awansów

"Jak wielka szkoda, gdybym musiał zginąć"

Gdyby Biały Dom spłonął w ogniu

To tylko żarty, nie stresuj się, ja przecież spokojny

Młody buntownik, po co tu robić wojny?

Piszę tezy w rymach, analizując system

Palec na spuście gry o władzę nad ludem

 

[Refren]

Deszcz, deszcz, deszcz, deszcz

Nadciąga burza wprost do nas

Ci, co wspinają się przez strach i ból

Trują każdy nasz krok

Ale wolimy winić, winić, winić

Łatwiej nam obwiniać

Lecz spójrz w lustro sam na siebie

Wszyscy jesteśmy częścią gry o władzę

Tej gry o władzę

Tej starej gry

 

[Zwrotka 2]

Władza to gra, a drabina jest stroma

Noszący światło zmienia się z Lucyfera

Zrobię z ciebie tyrana krok po kroku

Zaczynamy plan od lęku i terroru

Strach to nasz fundament, a kontrola to nasze narzędzie

Zgodnie z tym jak działa mózg

Nikt nie będzie się bać, jeśli brakuje gróźb

Krok pierwszy: buduj poczucie zagrożenia

Im bardziej się boją, tym łatwiej ich zginać na kolana

Bear with me

Zablokuj informacje, pokaż jedną wersję prawdy

Niech myślą, że tylko ty jesteś ich ratunkiem

Krok drugi: wprowadź chaos, niech panuje nieład

Im więcej zamętu, tym mocniej trzymasz władzę

Zmanipuluj media, pokaż straszne sceny

Niech każdy przed TV czuje, że jest zagrożony

Trzeci: daj im wroga, pokaż, kto jest winny

Znajdź kogoś, na kogo możesz zwalić winy

Niech czują nienawiść, strach i desperację

W tym wszystkim to ty zyskujesz dominację

Czwarty: zaproponuj rozwiązanie

Tylko ty możesz dać im poczucie bezpieczeństwa

Piąty: rozwiń swoje rządy jeszcze szerzej

Niech rządy strachu obejmą nawet biedę

Szósty: stworzenie wroga globalnie

Oszukuj narody, by wciąż byli lojalni

Siódmy: rozdawaj kłamstwa, nie szczędź słów

Przeciwników wyeliminuj jak zbędny kurz

Ósmy: uśmiechaj się, machaj i kłam

Prawda jest przereklamowana, teraz sam tworzysz fakt

Dziewiąty: podziel społeczeństwo jak batona na pół

Niech nienawiść rośnie, a ty będziesz król

Dziesiąty: wychodź na scenę, niech te wszystkie brawa płyną do ciebie

Jesteś władcą, tyranem, kurwą, diabłem,

Co sprzedaje strach jakby to był chleb

[Refren]

Deszcz, deszcz, deszcz, deszcz

Nadciąga burza wprost do nas

Ci, co wspinają się przez strach i ból

Trują każdy nasz krok

Ale wolimy winić, winić, winić

Łatwiej obwiniać

Lecz spójrz w lustro sam na siebie

Wszyscy jesteśmy częścią gry o władzę

Tej gry o władzę

Tej starej gry

 

 

Spoiler

Promocja:

- Dominic był widziany na scenie na Paradise Island oraz w Dead In Vinewood gdzie zagrał kilka numerów z Midnight Mayhem oraz Seth Ronnie Dagaard.

- Dominic zagrał razem z Mike Broadhurst oraz FIN the FINEST podczas wydarzenia Moon Glow Up Anniversary

- Wdał się w przepychankę z korporacją, która nawet wspomniała go w poście aby go podgryźć. Post został usunięty jak i cały fanpage wydarzenia.

- Singiel promocyjny dla EP

INSTAGRAMOWY LIVE DZIEŃ PRZED PREMIERĄ

Posty na Life invader:
1

2

Spoiler

Koszta:
https://imgur.com/a/ec1gd81 - 10 tysięcy za produkcję

25K wykonanie okładki

 

Spoiler

 

Spoiler
Imię i nazwisko postaci: Dominic Doyle
Numer konta postaci: 2276857076
Przynależność: -
Imię i nazwisko menadżera: -
Numer konta menadżera: - 
Kontrakt zawarty z menadżerem: - 
Link do profilu: 

 

Edytowane przez Centrolewus

ouch-ezgif.com-resize.gif.d8959fe700b1dea5d69d8d5427fe0ee5.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

**Z kanału Dominica i playlisty EP zniknął utwór Troubles. Zniknął on również z kanałów streamingowych. Wciąż można znaleźć w internecie reuploady, jednakże są one ściągane na podstawie praw autorskich przez samego Dominica. Powody usunięcia nie są znane, sam Dominic nie wypowiada się na ten temat. Można spekulować, że został usunięty przez ostatnią zwrotkę i można to powiązać z rozstaniem z jego ówczesną partnerką, o której zapewne owa zwrotka była**

Edytowane przez Centrolewus

ouch-ezgif.com-resize.gif.d8959fe700b1dea5d69d8d5427fe0ee5.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin