Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

002. UNDERGROUND TALKS - Ludzie z misją: Spotkanie z twórcami nadziei.


Botekk

Rekomendowane odpowiedzi

Y9xUqzp.png

By Timothy Clinard - DAILY GLOBE, 03/01/2025


Underground Talks to wyjątkowy program typu Daily Talk Show, który przyciąga uwagę widzów swoją autentycznością i wrażliwością. W centrum uwagi są ludzie, którzy stawili czoła najtrudniejszym wyzwaniom życiowym, często sięgającym dna, aby następnie odbudować swoje życie i odnaleźć siłę, by iść naprzód. Każdy odcinek programu to intymna podróż przez historie osób, które doświadczyły zarówno bólu, jak i wyzwolenia - opowieści o walce, przetrwaniu i nadziei.

W "Underground Talks" nie chodzi o sensację, lecz o stworzenie przestrzeni w której zapraszani do studia goście - czują się bezpiecznie i dzięki temu mogą otworzyć się przed innymi. Prowadzący pozostający w cieniu historii swoich rozmówców, zadają pytania, które zachęcają do refleksji i umożliwiają odbiorcom wgląd w prawdziwe emocje bohaterów.  Program stworzony przez dwóch dziennikarzy Daily Globe - Timothy Clinard oraz Antonio Williams, koncentruje się na ludziach, których historie rzadko przebijają się do głównego nurtu mediów. Są to osoby, które mierzyły się z problemami takimi jak uzależnienia, utrata pracy, problemy psychiczne, samotność, a także wykluczenia społeczne. Dzięki ich odwadze, szczerym rozmowom i otwartości - widzowie mają szansę zrozumieć, że życie mimo trudnych chwil, daje możliwości do przemiany i powrotu na prostą. 

W dzisiejszym odcinku - ostatnim w 2024 roku - prowadzący Timothy Clinard rozmawia z ludźmi, którzy tworzą miejsce, w którym takie osoby jak powyżej, mogą znaleźć wsparcie, zrozumienie, czy odnaleźć siebie. LA ESPERANZA FOUNDATION to organizacja społeczna, kierowana przez byłego agenta FBI - Chenille Carter, wykonująca szereg zadań, które mają przeciwdziałać przemocy w rodzinach patologicznych oraz znęcania się nad zwierzętami. Oprócz tego fundacja ta organizuje szereg akcji charytatywnych, do których potrzebują pomocy wolontariuszy. Jeśli masz czas i chęci - skontaktuj się z biurem wolontariusza fundacji LA ESPERANZA! [Klik]

YhCzWlZ.png


**Poniżej umieszczona została wersja audio oraz transkrypcja nagrania z drugiego odcinka programu UNDERGROUND TALKS prowadzonego przez Timothy Clinard w studiu przy Magellan Avenue, Vespucci Beach. Nagranie miało miejsce wieczorem 30 grudnia 2024 roku**

💬💬💬🎵🎵🎵

Timothy Clinard: Dobry wieczór Santos! Tutaj Timothy Clinard w Undeground Talks - jest to ostatni program przed nowym - 2025 - rokiem, więc pragnę wam wszystkim złożyć najszczersze życzenia. Kończymy rok z przytupem i z dużą reprezentacją... bo dzisiejszymi gośćmi są przedstawiciele LA ESPERANZA FOUNDATION. Są to ludzie, którzy spędzają swój wolny czas na pomocy drugiemu człowiekowi. Od mojej prawej - mam tu Trixie Flair, Chenille Carter-Larocque, Nevaeh North oraz najmłodsza uczestniczka - Aria Basi. W zasadzie to dzięki Arii tu się spotykamy. Dziewczyny, powiedźcie coś o sobie.

Chenille Carter-Larocque: Hej! Pozwolę sobie rozpocząć, żeby rozruszać resztę dziewczyn... Nazywa się Chenille Carter-Larocque, jestem prezesem, a także założycielem fundacji La Esperanza, która wiekszość z Was może raczej kojarzyć jako Le Foundation. Od ponad dwóch lat jednoczę wokół siebie ludzi, firmy, idee, które pozwalają nam szerzyć trochę dobra. I mam szczera nadzieje, ze nam to dobrze wychodzi. Chciałam podziękować za zaproszenie do programu, a także podziękować każdej z dziewczyn na tej kanapie, ze przyjęły zaproszenie do pojawienia się tutaj. To wiele dla mnie znaczy i... Cieszę się, że możemy powiedzieć tutaj wspólnie chociaż kilka słów. Chciałam od razu powiedzieć, ze powinna być tutaj ze mną jeszcze moja zona, Nannie Larocque, która również jest niezwykle ważną częścią fundacji i mnie, ale niestety nie czuła się zbyt dobrze. Postaramy się odpowiedzieć za nią. Dziękuję!

Nevaeh North: Dobry wieczór Los Santos. Nazywam się Nevaeh North i jestem CEO schroniska, które tak często odwiedzacie z czego się cieszę! Bardzo dziękuje za zaproszenie i możliwość odbycia wywiadu oraz opowiedzeniu Wam troszkę o nas.. Dziękuje!

Trixie Flair: Hej Santos! Nazywam się Trixie i jestem od tak naprawdę niedawna, bo zaledwie paru miesięcy wolontariuszką współpracującą z fundacją La Esperanza. Postaram wam się w dalszej części przybliżyć to czym się zajmuje oraz pokazać, że pomagać innym może każdy!

Aria Brasi: Hej, mam na imię Aria. Aktualnie pracuję w Moka Cafe, gdzie codziennie czerpię radość z pracy z cudownymi ludźmi. Wolny czas uwielbiam spędzać z mamą oraz przyjaciółmi, których serdecznie pozdrawiam – w tym oczywiście moich współpracowników. Kocham pomagać innym, co daje mi ogromną satysfakcję!

9InyqvW.png

Timothy Clinard: Dziękuję - doskonale wiem, jak trudno przełamać się i być sobą w programie na żywo. Bez obaw, mija po drugim wywiadzie. Chenille, Nevaeh - bo to chyba najważniejsze pytanie, co was inspirowało do założenia fundacji pomagającej innym? Może jakieś wydarzenie, wspomnienie z dzieciństwa.

Chenille Carter-Larocque: Fundacje właściwie założyłam ja. Nevaeh dołączyła do nas w tym roku, ale te pierwsze kroki stawiałam jeszcze w innym składzie. Na początku robiłam wiele rzeczy praktycznie sama. Miałam pomoc Nannie, a także pracowników kadrowych marki 101. Ówczesny właściciel, założyciel wspomnianej marki Blake Rawlings widział w nas dobro i bardzo wspierał działania. Mieliśmy wówczas również wsparcie celebrytów, którzy byli obsługiwani przez agencje managerska Nannie. Kulture, Little to tylko te największe nazwiska z początku działania. Stopniowo rozwijaliśmy się i... No cóż, teraz jesteśmy tutaj, gdzie jesteśmy. Działamy holistycznie w wielu obszarach. Zajmujemy się szpitalami, opieką społeczną, opieką nad zwierzętami, a także działamy doraźnie. Możemy sobie pozwolić na to, żeby być tam, gdzie jesteśmy potrzebni. Hm... Pytałeś o same początki. Fundacja wzięła się z mojej poprzedniej pracy. Pracowałam wówczas dla kraju, byłam agentem federalnym przez przeszło dziesięć lat. Starałam się pomóc USA poprzez walkę z przestępczością, a teraz kontynuuje to w trochę inny sposób. Sposób, który może bardziej do mnie przemawia. Od dzieciaka byłam przygotowywana do tego, żeby w ten czy inny sposób pomagać. Miałam być prawnikiem, ale nie wyszło. Powinnam powiedzieć, ze cale szczęście, bo wówczas.. Wówczas Le Foundation by nie istniało.

Timothy Clinard: To bardzo ciekawe, Chenille... do twojej przeszłości jako agent federalny jeszcze wrócimy. A teraz mam pytanie do Nevaeh. Rozumiem, że jesteś powiewem świeżości w fundacji - jak Ci się tutaj podoba i jakie masz, przede wszystkim, plany na rozwój fundacji?

Nevaeh North: Bardzo lubię pomagać ludziom czy tym mniejszym zwierzaczkom. Od bardzo dawna czuję się tutaj dobrze, jak w domu mogę śmiało powiedzieć. Ostatnia dramatycznie pilna akcja i dobro jakie nam okazali ludzie, utwierdza mnie w przekonaniu, że warto być dobrym i pomocnym drugiej osobie. Plany? Na pewno będziemy planować, aby rozbudować bardziej schronisko i przygotować ewentualnie na zimniejsze pogody, ta która była teraz mocno nas zaskoczyła, co mówię otwarcie.. Odbędzie się większe wydarzenie w naszym schronisku, ale to jeszcze odległe plany, czekamy na lepszą pogodę. Chcę zaangażować w działanie schroniska kilkunastu ludzi i mam nadzieję, że uda mi się spełnić cel. Prywatnie od siebie dodam, że ostatnia nasza akcja mrozy, przyniosła wielki efekt.. Siedemdziesiąt zwierząt w jeden wieczór znalazło ciepłe schronienie i bezpieczny dom, to ściska za serce aż.

Timothy Clinard: O liczbach będziemy jeszcze mówić, dziękuję Neveah - czekam na zaproszenie na te wydarzenie, ale to jak ociepli się. Aria, co cię zainspirowało do zaangażowania się w tę fundację? Pracujesz, pewnie się uczysz i jeszcze wolontariat... kupa roboty jak na nastolatkę.

Aria Brasi: Pracuję i szkołę mam już dawno za sobą. Co mnie zaangażowało w pomoc La Fundation? Z pewnością fakt, że sama byłam jej wychowanką. Gdy byłam w fundacji, obiecałam sobie, że kiedy stąd wyjdę, będę wspierać ją z całego serca, by pomagać innym tak, jak kiedyś ktoś pomógł mnie.

Timothy Clinard: Piękne, i jesteś niesamowicie odważna... tylko czekam aż zastąpisz Chenille. Chenille, to dobra kandydatka, no nie? Słuchaj, opowiedz nam o swojej drodze: od agenta FBI do prezesa fundacji charytatywnej.

Chenille Carter-Larocque: Ktoś w końcu będzie musiał mnie zastąpić. Może nie będzie to jutro, może nie będzie to za rok, ale... Będę wreszcie potrzebować emerytury, tak? Kto wie, może to właśnie Aria zajmie mój fotel? Co do mojej drogi to... Pomijając moje studenckie lata, a także starania o godne przeżycie na własną rękę to tak naprawdę kariera w FBI układała się dość gładko. Pracowałam tam dziesięć lat, łącznie w trzech miastach. Zaczęłam w ogromnej metropolii, gdzie pracowałam przy brutalnych przestępstwach na dzieciach. W FBI jest cala komórka, która się tym zajmuje. Nie ukrywam, zahartowało mnie to. Stąd też pewnie impuls do rozeznania się w temacie domów dziecka i późniejsze założenie jednego z nich. Później pracowałam przy Triadzie, również w New York City, a po kilku latach wyniosłam się do Denver. Pracowałam w CIRG i byłam jedną z pierwszych czarnoskórych kobiet w dywizji, którą możecie kojarzyć bardziej jako SWAT. Chociaż to duże uproszczenie. Po prostu oddział szturmowy. Ostatnie lata spędziłam w Los Santos, gdzie zajmowałam się nadzorowaniem procesu szkolenia z pozycji kadry dozorującej. Mimo pozornie najbardziej luźnego stanowiska to właśnie wtedy pojawiły się największe sukcesy. Później to już prosta droga do wyjścia z agencji i rozpoczęcia pracy nad fundacja z pomocą mojej ówczesnej narzeczonej, jej podopiecznych i firmy 101 inc.

YtYIYUH.png

Timothy Clinard: Wow, Chenille - pracowałaś w takim zawodzie, w którym łatwo znieczulić się na tragedię ludzką, ale mimo to poświęcasz dalszy ciąg kariery pomocy potrzebującym. Trixie, jesteś wolontariuszką - może opisz jak wygląda twoja codzienność? Czym się ostatnio zajmowałaś? Robisz to między szkołą lub pracą?

Trixie Flair: No więc tak, zaczynając od początku. Praca jako wolontariusz lub wolontariuszka polega na wspieraniu osób bezpośrednio pracujących w danej placówce. Możecie to robić w wolnym czasie, po pracy, przed pracą, nawet raz na jakiś czas. Wszystko idzie ze sobą pogodzić bez żadnych zgrzytów. Nie jest wymagane żadne doświadczenie, a jedynie chęci do czynienia dobra. To trochę tak jakbyście pomogli starszej Pani przejść przez ulicę, a potem z tego powodu rozpierałaby was duma. Współpracujecie przy specjalistach którzy na wszystkim się znają i na was patrzą, więc nie ma czym się stresować. Ostatnio na przykład miałam okazję pospędzać trochę więcej czasu z nieco starszymi dziećmi i graliśmy w scrabble. Może i wyglądają na małe, ale to są tylko pozory. Mogę się pochwalić że zajęłam trzecie miejsce. Te dzieci potrzebują kontaktu z innymi dorosłymi, kogoś kto spędzi z nimi czas.

Timothy Clinard: Widzicie, drodzy słuchacze? Nie ma czego się bać. Zdobędziecie mnóstwo wspomnień, jak Trixie... tych pozytywnych jak gra w scrabble, ale także pewnie tych złych. Słuchajcie, zdarzyła się wam sytuacja, dzięki której pojawiła się łza? Są takie sytuacje, czy staracie się nie okazywać takich emocji?

Chenille Carter-Larocque: Cała nasza praca w zasadzie to.. To dość emocjonalne sytuacje. Czy to w jedną czy to w drugą stronę. Każda pomoc w odebraniu dziecka czy tez zwierzęcia ze złego miejsca, w którym się znajdowało jest trudna. Trzeba mocno zaciskać zęby, żeby utrzymywać kojący uśmiech na twarzy, ale... To i tak jest niewykonalne w każdym przypadku. Z drugiej strony każde wydanie podopiecznego do nowego domu napawa nas radością i optymizmem, że ludzi skłonnych pomagać jest tyle. Często słyszymy historie, dostajemy linki do zbiorek, ale nie możemy pomoc każdemu. Chcielibyśmy, ale to po prostu  niewykonalne. Staramy się być konsekwentni w pomocy i pomagać jak największej ilości osób. Ale to właśnie chyba najbardziej boli. Te istoty, którym nie byliśmy w stanie pomoc.

Aria Brasi: Pewnego dnia w Moka przyszła małoletnia dziewczyna, miała około szesnastu lat i była bezdomna. Widząc jej sytuację, ścisnęło mnie za serce, a w środku aż się rozpłakałam. Zachowałam jednak spokój, wezwałam LEA, którzy szybko zareagowali, powiadamiając służbę medyczną oraz La Fundation, by jej pomóc.

Timothy Clinard: Wyobrażam sobie, jak wasza praca jest ciężka - nie jest dla ludzi o słabych nerwach. A ja tu widzę cztery silne kobiety, które stają na swoim - wielkie brawa dla was! Słuchajcie, na zakończenie chciałbym usłyszeć, co byście powiedzieli przyszłym wolontariuszom. Zacznijmy od Ciebie Trixie.

Trixie Flair: Hej, najważniejsze są wasze chęci. Czasem wyjdzie wam coś lepiej, czasem gorzej, ale ważne żeby się nie poddawać i próbować. To naprawdę was nic nie kosztuje, a może tylko pomóc tym dzieciakom spełniać marzenia i dorastać w lepszych warunkach. Pamiętajcie że to co robimy ma znaczenie!

Chenille Carter-Larocque: Ja chcę po prostu podziękować za ten rok. Był dla mnie niesamowity, wprowadził wiele zmian w życiu moim i funkcjonowaniu fundacji. Jesteśmy teraz bardzo uporządkowaną organizacją, która w następnym roku idzie po jeszcze więcej pomocy. Zapraszamy w nasze szeregi. Dosłownie dla każdego znajdzie się miejsce. Pomóżcie nam szerzyć dobro. Chcemy kiedyś dorównać największym światowym organizacjom i być nadal tą samą rzetelną i prawdziwą fundacją, którą stworzyliśmy wspólnymi silami na samym początku. Dziękuje jeszcze raz.

Nevaeh North: Nigdy się nie poddawać.. Jednego dnia będzie ciężko, drugiego jeszcze gorzej, ale wtedy pomyśl sobie, że Ci ludzie, zwierzęta nie mają nikogo kto im może pomóc. Ty jesteś dla nich jedyną nadzieją i wielkim wsparciem, to oni liczą na Ciebie. Dla nich jesteś bohaterem i wspaniałą osobą.

Aria Brasi: Chciałabym powiedzieć przyszłym wolontariuszom, że każda pomoc ma ogromne znaczenie. Wspierając innych, nie tylko zmieniacie ich życie, ale także wzbogacacie siebie. To piękne uczucie widzieć czyjś uśmiech dzięki Waszym działaniom. Działajcie z sercem – dobro naprawdę wraca!

oCOYlgv.png

Timothy Clinard: To była ekipa LA ESPERANZA FOUNDATION, czyli Trixie Flair, Chenille Carter-Larocque, Nevaeh North i Aria Brasi, w Undegroud Talks. Przy tej okazji pragnę podziękować za rozmowę i życzyć wam, jak i naszym odbiorcom, szczęśliwego nowego roku. Był z wami Timothy Clinard - do zobaczenia w 2025 roku!


ECMxxx9.png

Edytowane przez Botekk
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin