Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[08.02] Starcast: Marquis North | By: Malia Yo Parris


ka6i

Rekomendowane odpowiedzi

O13CUSr.png

**Wieczorem 8 lutego, punktualnie o 22:55, premierę miały dwa nowe odcinki programu Starcast. Jak zawsze, prowadzącą była Malia Yo Parris, a jej gościem – nie kto inny jak Marquis North, menedżer, przedsiębiorca i postać internetowa, wokół której nieustannie narastają kontrowersje. Program otwiera krótka, zablurowana wstawka nagrana z góry, ukazująca prowadzącą i jej rozmówcę w oczekiwaniu na rozpoczęcie. Tym razem jednak emisja nie odbyła się wcześniej na antenie radiowej stacji Daily Globe – zakaz transmisji wywołał niemałe poruszenie w sieci. Paradoksalnie, ta sytuacja przyczyniła się do jeszcze większego sukcesu premiery, gdyż zainteresowani widzowie, chcąc posłuchać rozmowy, przenieśli się bezpośrednio na kanał programu.**

**Pierwszy odcinek zaczyna się  od krótkiego wstępu, od razu przechodząc do rozmowy o albumie NOMAD Chase’a Love. Marquis North opowiada o presji, sukcesie projektu i trasie koncertowej. Porusza temat przyszłych gwiazd, wyróżniając Kayes, oraz roli menedżera w promocji artysty. W drugiej części rozmowy Malia zahacza o kontrowersje – Marquis komentuje medialne afery, w tym sprawę Daphne Chamberlain i konflikt z Maxine Koci, podkreślając, że jego słowa miały na celu konstruktywną krytykę.**

**W drugim odcinku Malia Yo Parris rozmawia z Marquisem Northem o jego kontrowersjach i decyzjach. Marquis tłumaczy, dlaczego nie żałuje swojej afery z Felicity Lloyd, podkreślając, że nie bał się stanąć w opozycji do wpływowych osób. Opowiada też o swojej reakcji na sprawę Chauncey’a Love’a i polityczne kontrowersje, jak te związane z Rosario Duarte Rubio, krytykując manipulację tematem rasizmu. Całość rozmowy pokazuje, jak Marquis pozostaje sobą, nie przejmując się negatywnymi opiniami.**

Guest: Marquis North Journalist: Malia Yo Parris


ODCINEK 1

Marquis North: Wiadro lodowatej wody na głowę sprawdzi się lepiej niż miłe i poklepujące słówka | #1 Starcast by Malia Yo Parris


flJjaVL.png**Malia Yo Parris spogląda na kamerę machając do niej przez półtorej sekundy po sygnale na słuchawce, przerzuca wzrok na Marquisa.**

Malia Yo Parris mówi: Hey! Witam wszystkich słuchaczy prosto z Los Santos - znajdujemy się w studio programu Starcast! Mam dzisiaj niesamowitą możliwość goszczenia u siebie managera topowych gwiazd - Marquis North. Dziękuję za twoją dzisiejszą obecność, jest ona dla mnie niezwykle ważna. Jak się dzisiaj czujesz?

Marquis North mówi: Nie nazwałbym się menadżerem topowych GWIAZD, ale to mały szczegół, Malia. Czuje się dobrze, jestem ciekaw co przygotowałaś.

Malia Yo Parris mówi: Topowej gwiazdy, jeżeli trzeba poprawić.. przygotowałam całkiem pokaźny materiał, chciałabym zacząć tematem, który jest na głośnikach większości fanów muzyki..- od nowego dzieła twojego podopiecznego Chase Love o tytule "NOMAD". Jak wyglądała twoja praca przy tym projekcie? Co było najtrudniejsze?

Marquis North mówi: Co było najtrudniejsze? Myślę, że oczekiwania i presja, jaka szła za tak wielkim projektem. NOMAD to pierwszy, duży efekt mojej współpracy z Chase, mimo że trochę już ona trwa - wiedziałem, że po ponad roku bez albumu, fani będą chcieli czegoś dużego, czegoś co z nimi zostanie. I teraz siedząc tutaj nie mam wątpliwości, że zrobiliśmy razem coś wielkiego; NOMAD przekształcił się w cały...movement? Trasa koncertowa niedługo rusza, a projekt dalej zbiera liczby mimo upływu czasu od premiery - więc yeah, zdecydowanie podołaliśmy oczekiwaniom.

Malia Yo Parris mówi: Zdecydowanie można powiedzieć, że cały projekt jest czymś większym niż tylko albumem. Jak zareagowałeś po zobaczeniu najnowszego charta muzycznego od Rhythm Radar? Można było zobaczyć dwie pozycje z albumu - dokładniej to "CHASEY" na ósmym miejscu, oraz "Nomad Anthem" na miejscu pierwszym.

Marquis North mówi: Byłem i jestem dumny, bo...myślę, że nie muszę robić z tego tajemnicy - cały zamysł na nazwę i symbolikę albumu to mój pomysł, który przedstawiłem Chase. Więc...jestem zdecydowanie dumny z tego, że to wszystko poszło tak bardzo w świat. Moja wizja dotycząca tego albumu, która powstała przez historię CHA$E sprawdziła się w stu procentach. Taki widok daje mocnego kopa do dalszego działania, wiesz.

**Marquis North upił trochę wody, odstawił cicho szklankę na blat.**

Malia Yo Parris mówi: Taki widok daje mocnego kopa do dalszego działania.. czyli w tej chwili potwierdzasz, że przed wami jeszcze jakiś większy projekt? Macie już jakieś plany? Czy żyjecie cały czas świeżym albumem i trasą, która została ogłoszona właśnie dzisiaj?

Marquis North mówi: Na ten moment wciąż jesteśmy w erze NOMAD'a, ogłoszenie trasy koncertowej i odpalenie biletów to dopiero pierwszy, mały krok - trzeba jeszcze przypilnować, żeby wszystko poszło zgodnie z planem.. Wiem, że zasmucę teraz jakąś część fanów - ale na następny, pełnoprawny album Chase będziecie musieli na pewno poczekać i uważam, że to wpłynie tylko pozytywnie na jakiś tam przyszły projekt, nie lubię działania w pośpiechu i nie chciałbym, żeby Chase tak działał.

**Malia Yo Parris bierze łyka wody ze szklanki odkładając ją powoli na blat, poprawia się na fotelu patrząc na aktualnie mówiącego faceta.**

Marquis North mówi: Wolę dać mu pracować we własnym tempie i mieć tym samym pewnośc, że dowiezie naprawdę mocny materiał dla swoich fanów. Ale od razu na pocieszenie powiem - wspominam tu o pełnoprawnym albumie. A co do jakichś pomniejszych projektów muzycznych i wokół? Cóż, musicie czekać.

**Marquis North uśmiechnął się nieco pod nosem, pokazując minimalnie diamentową nakładkę na zębach.**

Malia Yo Parris mówi: Potraktuję to jako coś.. co ma naprowadzić mnie i słuchaczy *zaśmiała się krótko*. Dopytam jeszcze o samą promocję. Czy posiadasz jakieś własne strategie na ową promocję, które w głównej mierze przyczyniły się do wydania? Zdradź nam jakieś tajniki tak wielkiego sukcesu.

Marquis North mówi: Szczerze mówiąc, to niezbyt? Promocja takiego projektu, przynajmniej w moim przypadku, to raczej bazowanie na tym, co dzieje się tu i teraz. Prawda jest taka, że Chase Love to już tak zakorzenione w kulturze nazwisko, że w jakiejś części promocja tworzy się sama. A nawet i bez niej potencjalny projekt mógłby zebrać ładne liczby i odbiór, to po prostu następstwo tych paru lat na scenie i statusu legendy. Ale w jakimś stopniu wracając do pytania - jestem fanem raczej nietuzinkowej promocji, czegoś co faktycznie pomoże danemu materiałowi wybić się z tłumu.

Malia Yo Parris mówi: Okay, okay.. ładnie powiedziałeś o Chase, jako o legendzie - mam pytanie związane z jego pozycją, a bardziej tym, czy według Ciebie na scenie znajduję się drugi artysta z potencjałem, na późniejsze zostanie artystą pokroju dzisiejszego Chase? Mówię tutaj o samym przykładzie artysty, który według Ciebie wyjdzie w jakimś czasie na wysoką rozpoznawalność.

Marquis North mówi: Chase nie jest jedyną legendą, obok niego stoi chociażby Fehu - Pandora, nie można jej tego odebrać. A co do osób, które taki status mogą miec dopiero przed sobą? Kayes to na pewno rozsądny pick pod tym względem, patrząc na jej obecny impakt. Poza tym nikt nie przychodzi mi do głowy, chyba. Jest parę ksywek, które obserwuje, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o ich potencjalnym statusie legendy.

Malia Yo Parris mówi: Mhm.. nawet bym powiedziała, że to bardzo bezpieczny pick. A zestawienie Chase z Fehu jako legend dość trafne! Miałam właśnie zapytać odnośnie nowości na scenie.. jak już zacząłeś. Obserwujesz nowych artystów szukając w nich nowego podopiecznego?

Marquis North mówi: Obserwuje nowych artystów, ale nie-typowo pod względem potencjalnej współpracy, po prostu moja "praca" wymaga obeznania na scenie i obserwowaniu tej branży.

e4vQ7Qj.pngMalia Yo Parris mówi: Okay, w takim razie to wiele wyjaśnia! Mam do Ciebie ostatnie pytanie z tej sekcji, dotyczące wpływu artystów na swoich odbiorców. Kto według Ciebie, z artystów, ma najgorszy i najlepszy wpływ na otoczenie oraz słuchaczy?

**Marquis North podrapał się po zaroście, poprawiając nieznacznie na fotelu.**

Marquis North mówi: Ciężko powiedzieć, szczerze mówiąc, wiesz?

Malia Yo Parris mówi: Dlatego jest to końcowe pytanie tej sekcji.

**Malia Yo Parris podeśmiała się krótko.**

Marquis North mówi: Słuchacze raczej mają swój rozum - w większości - i nie idą aż tak ślepo za swoim idolem, jak to zwykle opisują media. Nie wybiorę chyba żadnych konkretnych nazwisk, bo nie potrafię nikogo wsadzić ani w jedną, ani w drugą kategorię.

Malia Yo Parris mówi: Czyli raczej uważasz, że jest to w większości zależne od słuchacza?

Marquis North mówi: Yeah, tym bardziej, że jeden słuchacz zareaguje inaczej od drugiego - to raczej indywidualna kwestia.

Malia Yo Parris mówi: Okay, to ma spory sens. Przechodzimy w tej chwili do drugiej sekcji pytań, powiązanych bezpośrednio ze wzmiankami na twój temat, dramami lokalnych celebrytów, które w pośredni lub bezpośredni sposób zawierały również odniesienie do Ciebie. Jesteś gotowy?

Marquis North mówi: Pytasz o to tak, jakbym wcale nie spodziewał się, że będziesz pytać o afery - jestem ready.

Malia Yo Parris mówi: Zapytałam specjalnie, aby również słuchacze wiedzieli dokładnie, że zaczynamy z natury najbardziej ciekawy dla nich temat.

**Malia Yo Parris podeśmiała się podnosząc finalnie kąciki ust w stronę kamery.**

Malia Yo Parris mówi: Zaczniemy sobie od tematu powiązanym z pewną dziewczyną.. Wiele osób powiązało Cię z kontrowersjami wokół śmierci Daphne Chamberlain. Dlaczego twoim zdaniem znalazłeś się wśród tych, którzy mogli mieć na to wpływ w poście Celebrity Preview?

**Malia Yo Parris odwróciła się powolniej do tyłu siegając za swoją kartkę wspomagającą pytania, którą luźno położyła na blacie.**

**Marquis North zmrużył oczy będąc zaskoczonym tak starym tematem.**

Marquis North mówi: Sięgasz aż tak daleko tematami? No dobra..

Malia Yo Parris mówi: Mam rozpisane większość afer.. o wszystkie nie spytam, więc pytam o takie, które zaciekawiły mnie najbardziej cofając się do tyłu czasem.

Marquis North mówi: Czemu znalazłem się wśród tych osób? Bo Celebrity Preview pisze to, co się klika, a ja publicznie krytykowałem Daphne, jej wartości i podejście - stąd zostałem wrzucony do tego worka. I więcej nie mam do powiedzenia, a nawet nie chcę, niech odpoczywa spokojnie nawet mimo tego wszystkiego.

8se4WXy.pngMalia Yo Parris mówi: Okay, dość szybko wyjaśnione, zwięźle i na temat - mi się podoba.. przejdziemy teraz do tematu, który zdecydowanie będzie dłuższy niż ten. Marquis, twoja opinia o Maxine Koci, post który wydałeś centralnie po pogrzebie KELLY należał do uzasadnionej krytyki? Czy może było to bardziej dodanie oliwy do ognia.

Marquis North mówi: Uzasadniona krytyka, nie dolałem oliwy do ognia, bo prawda jest taka, że chyba cały "ogień" wyszedł właśnie ode mnie, taki publiczny? Pomijam sytuację z pogrzebu, skupiam się tylko na mediach.

Malia Yo Parris mówi: Można chyba śmiało stwierdzić, że publicznie zacząłeś ty, jednak sytuacja z pogrzebu również obiłaby się echem. Z biegem czasu sądzisz, że wszystko miało taki wydźwięk jaki powinno? Czy może cała medialna nagonka poszła zbyt daleko?

Marquis North mówi: Mówiłem to przy okazji swojego poprzedniego wywiadu czy rozmowy - jak dla mnie, wiadro lodowatej wody na głowę sprawdzi się lepiej niż miłe i poklepujące słówka, jeśli chodzi o otworzenie komuś oczy na dany problem. Więc yeah, uważam że przekazałem wtedy to, co chciałem przekazać i po Twojej rozmowie z Koci wnioskuje, że wyciągnęła z tego lekcję, chociaż ciężko było się przebić przez wyszkolone, PR-owe odpowiedzi, szukając tego faktu.

Malia Yo Parris mówi: Przynajmniej teraz potwierdzasz.. że dokładnie słuchałeś. Poruszę ten temat głębiej, według Ciebie Maxine postępuję dobrze ze swoją karierą czy źle? Przekaż nam to używając swojego "oka managera".

Marquis North mówi: Dotychczas? Źle, jak dla mnie mega źle. Potencjał jaki idzie w gatunku, w którym się obraca cholernie się marnował i - tak, jak nigdy tego nie ukrywałem - Maxine była dla mnie mega nijaką artystką, nie prezentowała niczego specjalnego. I na obecny moment, tu i teraz, wciąż tak uważam - ale.. od niedawna współpracuje z osobą, która robi dobrą robotę - jej menadżerka, więc pokładam nadzieje w tym, że wyciągnie Koci na dobry tor - bo jest w tym potencjał, tylko durnie marnowany przez bardzo długi czas. I właśnie przez to pokładanie nadziei w jej menadżerce wierzę, że nie jest jeszcze za późno na uratowanie tej sytuacji i może faktycznie kiedyś powiem, że Maxine Koci to dla mnie jakościowa artystka.

Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli nie zamykasz się w zupełności na nią, dając pokład nadziei w jej menadżerkę. To dość fajne słowa, z twoich ust - biorąc pod uwagę to, że rzucasz dobrymi słowami w stronę kobiety pracującej z Maxine a sam jesteś na bardzo wysokim poziomie. Jak się nazywa ta menadżerka o której wspomniałeś?

Marquis North mówi: Nie wydaje mi się, żeby to była publiczna informacja, a przynajmniej nie widziałem żadnej wzmianki na profilu Koci, więc sam nie zamierzam wychodzić temu na przeciw - większośc menadżerów działa od zaplecza i nie pcha się przed obiektyw, szanuję to podejście, chociaż fakt tego, że teraz tutaj siedzę raczej jasno wskazuje na to, że ja podszedłem do tego inaczej. Miałem wiele momentów, w których tego żałowałem, ale nie cofnę już czasu więc żyję w tym, w czym jestem.

Malia Yo Parris mówi: Rozumiem w pełni twoje podeście.. a sam fakt tego, że tu jesteś raczej bym opisała tym, że stałeś się poniekąd sam celebrytą, nie rozmyślałeś nigdy w taki sposób? Często działasz z tyłu, ale również często działasz z przodu.

Marquis North mówi: I to właśnie wielokrotnie siedziało w mojej głowie, czasem wolałbym jednak być w cieniu i działać od zaplecza, tak jak większośc. Mówię tutaj na przykład o paparazzi, które wchodzą Ci w życie i wypisują gówno na Twój temat - ja już się przyzwyczaiłem, chociaż czasem lubię im odpowiedzieć. Ale wiem, że ich działanie może wpływać źle na osoby, które są mi bliskie i wielokrotnie tak było - to dla mnie główna blizna po tym, że postanowiłem wepchać się przed obiektyw.

Malia Yo Parris mówi: Moim zdaniem to taki skutek wejścia typowo jako postać pierwszoplanowa w ten świat, przynajmniej tak to odczuwam.. A to, że lubisz czasami odpowiedzieć serwisom plotkarskim już raczej każdy wie.

**Malia Yo Parris zaśmiała się krótko przerzucając wzrok po swojej kartce pomocniczej.**

 


 

ODCINEK 2

Marquis North: Co było prawdziwym powodem? Jego niewyparzona morda, którą mu zamknąłem. | #2 Starcast by Malia Yo Parris

 


IQ8BKdP.pngMalia Yo Parris mówi: A więc możemy zgrabnie przejść do kolejnej, chyba jednej z największych afer? Przynajmniej według mnie - zakończona samą rozprawą. Uważasz, że drama z Felicity Lloyd była rozsądnym wyborem? Jednak zaatakowałeś jedną z najbardziej wpływowych osób w mieście jak na tamten czas.

Marquis North mówi: Moim zdaniem tak, ale nie w formie, w której przebiegła. Marquis North mówi: Kompletnie nie daje j*bania o to, czy to ktoś wpływowy i jak bardzo wpływowy, będąc kompletnie szczerym. Na pewno mogłem zrobić parę rzeczy lepiej w tej sytuacji.

Malia Yo Parris mówi: To raczej sporo wyjaśnia, dopytam dokładniej o następstwa całej tej afery - dokładniej o rozprawę.. która zakońćzyła się twoją przegraną. Czy przeprosiny, które najpierw wstawiłeś jako ironiczne video, a potem jako post z tekstem w cudzysłowiu miały dla Ciebie jakieś znaczenie? Czy raczej była to czysta formalność, którą musiałeś wypełnić?

Marquis North mówi: To raczej nie tajemnica, że wstawiłem je, bo musiałem. Nie miały dla mnie żadnego znaczenia, a podczas rozprawy nawet zwróciłem się do Spencera i powiedziałem mu parę słów na temat tego, co sam mogłem zrobić lepiej w tej sytuacji. Gdybym miał napisać własne oświadczenie i je wrzucić? Może miałoby wtedy jakieś znaczenie dla mnie. Ale gotowa formułka, którą wrzuciłem, bo nie chciałem płacić kolejnej kary za jej formę? Nah, ani trochę.

Malia Yo Parris mówi: Dobrze.. jak wyglądały wasze stosunki po samej rozprawie? Coś się zmieniło? Czy nadal były one napiętę.. bądź ani razu nie mieliście okazji zamienić ze sobą słowa?

Marquis North mówi: Nie przypominam sobie, żebym po tej rozprawie w ogóle spotkał jeszcze którekolwiek z nich.

Malia Yo Parris mówi: Mhm.. ten temat uważam za wyczerpany. Przejdziemy do kolejnego pytania..- Jakie były twoje odczucia po Horizon Business Awards? Czy uważasz, że przedstawienie twojej żony, Nevaeh North jako żony aferzysty, w wielkim skrócie, było celowym pstryczkiem w nos?

Marquis North mówi: Nie widzę innej opcji, patrząc na to, kto stał za tym wydarzeniem. Mąż prowadzącej sam swego czasu straszył mnie pozwem, a potem jednak się z niego wycofał, więc wiesz - pstryczek pstryczkiem, to oni wyszli na tym gorzej. A na samej gali byłem tylko i wyłącznie przez nominacje Nevaeh, nie kręci mnie oglądanie kółka wzajemnej adoracji i klepania po plecach swoich kumpli.

Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli jednym słowem uważasz, że całe wydarzenie było fatalne.. przynajmniej tak to odebrałam.. jak i kilka osób, które było na nim. Przejdziemy do tematu Chauncey Love. Co było prawdziwym powodem uderzenia Chauncey'ego Love? Czy była to reakcja emocjonalna, czy coś więcej?

Marquis North mówi: Co było prawdziwym powodem? Jego niewyparzona morda, którą mu zamknąłem. Parę razy zignorowałem jego zaczepki, ale zmarnował ostatnią szansę i spotkał się z parkietem jachtu, cóż. Mógł uderzać we mnie, a nie w moją partnerkę. Ale cholernie bawi mnie ta sytuacja, patrząc na to jak szybko wyklepał statement po całej sytuacji - i ciekawostka, cała gadka o pozywaniu mnie to zwykłe pierdolenie, gość został zweryfikowany przez ludzi tak szybko, jak szybko wrzucił ten post.

**Marquis North zaśmiał się krótko pod nosem, zwilżył podniebienie wodą ze szklanki.**

Malia Yo Parris mówi: Ouh, czyli to przez to został on tak szybko sprowadzony na ziemię.. fakt, sam post został praktycznie po całym zajściu wrzucony na jego sociale.. i opinia ludzi była szczerze.. fatalna. Do całej bójki dołączył jeszcze Chase.. spodziewałeś się, że wyniknie z tego większy syf?

Marquis North mówi: Ja? Nie. Lowe? Na pewno, skoro przed oficerami tłumaczył się, jaki to nie jest skatowany, a jednocześnie miał już na profilu statement. Jeśli to miało być zaplanowane gówno, to wylał je na samego siebie.

Malia Yo Parris mówi: To dość intrygujące.. ale nam nie pozostaje nic prócz domyślaniu się.. jest szansa, że to był celowy zabieg ukierunkowany w twoją stronę? Biorąc pod uwagę.. że był on jednym z najważniejszych osób w agencji modelingowej Shine.. które było również zasilane przez MOON?

Marquis North mówi: Yeah, i po czasie widać gdzie jest teraz ta agencja.

Malia Yo Parris mówi: Albo nie widać.. zależy jak to interpretować.

**Malia Yo Parris podeśmiała się lekko, spogląda na faceta.**

**Marquis North przytaknął krótko na słowa Yo Parris, z małym szyderczym uśmiechem na swojej twarzy.**

Malia Yo Parris mówi: Poruszymy teraz temat rasizmu.. który w ostatnim czasie chyba został najbardziej powielany? Tak mi się przynajmniej wydaje. Dlaczego nazwałeś Farusha Lilma rasistą? Co konkretnie w jego działaniach wzbudziło twoją reakcję?

Marquis North mówi: Bo biały jak śnieg gość rzuca "czarnuchem" na lewo i prawo, właśnie dlatego. Potem skonfrontowany z tym faktem nawet nie próbował się bronić, a postanowił zacząć nieudolnie atakować - no cóż, to nie ja skończyłem z banem na invader'. W tej kwestii jestem trochę jak Eazy-E - rest in peace. Jeśli, w tym przypadku, biały człowiek używa takiego słowa w takim luźnym, nie nacechowanym żadną złą krwią znaczeniu, jest to dla mnie cool. Ale jeśli używa słowa "czarnuch" jako obraza albo próba umniejszenia czy wyśmiania - nawh, to nie jest cool. Rasizm to cholernie bolesna sprawa i to dla każdego koloru skóry, nie tylko dla czarnoskórych.

Malia Yo Parris mówi: Jestem w stanie się z tym zgodzić.. jeżeli w jakimś otoczeniu rasizm jest powielany to radzę osobiście uciekać z takiego otoczenia. Co do bana.. czy uważasz, że administracja słusznie interweniowała, czy raczej powinno to zostać rozstrzygnięte między artystami bez ingerencji platformy?

Marquis North mówi: Słusznie, słusznie. To ten kubeł zimnej wody na głowę, o którym mówiłem wcześniej - wyciągnęli z tego lekcje - zapewne.

Vk4wbXW.png

Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli słusznie. Poruszymy teraz jeden z najświeższych tematów.. który ciągle obija się postami na invaderze. Powiązanymi z jedną z najważniejszych głów w Los Santos.. odbiłeś piłeczkę zarzuconą przez Rosario Duarte Rubio - chodzi mi o post związany z nazwaniem Jessici Montanez rasistką przez jej dobrowolna sesję zdjęciową. Sugerowałeś w komentarzu, że jakby facet był jasnej karnacji, to nie byłoby postu od Rosario.. a sam post to podłączenie się pod temat, który zbiera duże liczby i dobre opinie. Dlaczego podjąłeś decyzję o tak ostrym komentarzu? Opowiedz nam o tym.

Marquis North mówi: Dlaczego podjąłem taką decyzje? Bo to co napisała ta polityk było k*rewsko durne i bezsensowne. Ludzie często podłączają się pod niewygodne czy wrażliwe tematy dopiero wtedy, kiedy jest to dla nich opłacalne, klika się. I w tym przypadku widzę właśnie taką mechanikę. Nikt inny nie widział w tej sesji rasistowskiego podłoża, tylko ona. I co? I społeczność ją zweryfikowała. Nie tylko ja. Zero odniesienia się do tematu - bo po co, prawda? Zero przeprosin dla Montanez - bo po co? A co ludzie dostali w zamian? Kolejne idiotyczne argumenty o tym, że jestem hejterem i że przecież wyraziła dezaprobatę wobec sytuacji, która spotkała moją żonę - na pewno Jessica Montanez, którą naraziła na k*rewski hejt poczuła się po tym lepiej, serio. Bo przecież to wcale nie tak, że słowa takiej polityk mają ogromną moc jeśli mówimy o społeczeństwie i ich opiniach. To przecież wcale nie tak, że temat rasizmu często prowadzi do agresji fizycznej i przez jej durne słowa, Jessice mógł ktoś na przykład pobić na ulicy - odpukać, rzecz jasna. Ale przecież wyraziła dezaprobatę wobec sytuacji z Nevaeh, więc Montanez nic już się nie należało, żadne przeprosiny, prawda? Polityka to jedno, wielkie bagno.

Malia Yo Parris mówi: Dostałam właśnie przełomową informację na słuchawce.. Jessica Montanez pod swoim najnowszym postem - zwykłym zdjęciem dodała komentarz.. uwaga, powtarzam "aż bym zapomniała, 4 dzień czekania na przeprosiny od Rosario Duarte Rubio".

Marquis North mówi: I słusznie. Ale przecież przeprosiny nie dałyby już takiego zainteresowania jak oskarżenia o rasizm, prawda?

Malia Yo Parris mówi: Osobiście uważam, że te jedno słowo "przepraszam" zmienia w tej sytuacji bardzo dużo, społeczeństwo mocno wyszło do przodu i stanęło murem za Jessicą.. co do twoich słów, przeprosiny nigdy nie robią takich samych zasięgów jak oskarżenia. Teraz nawet jesteśmy świadkami tego co dzieje się na lifeinvaderze.. osobiście jestem wydaje mi się, że jest z dziesięc razy więcej osób przeciwko.. niż za.

Marquis North mówi: Słowo "przepraszam" zmieniłoby wiele w tej sytuacji, o ile byłoby szczere. A jeśli o mnie chodzi - nie sądze, żeby w takich słowach od Rubio, jeśli kiedykolwiek się pojawią, byłaby jakakolwiek szczerość. No tak, jest więcej osób przeciwko, bo ludzie mają rozum. A polityczne głowy same podkładają sobie kłody pod nogi.

Malia Yo Parris mówi: Wiesz co.. ja raczej sądze, że tak to już w polityce jest. Pół roku jest spokój, a jak coś już zrobią, to robi to negatywny szum.. tak to odczuwam przynajmniej.

RapCOnK.pngMarquis North mówi: Możliwe, nie pcham się w ten świat, bo mnie on średnio obchodzi.

Malia Yo Parris mówi: Okay.. przechodzimy do ostatnich pytań, które miałam dla Ciebie przygotowane, bardziej o treści twoich wyborów.. czy nawet o tobie. Czy twoje ostre reakcje na niektóre sprawy wynikają z chęci bronienia własnych wartości, czy to raczej forma budowania swojego wizerunku w branży?

Marquis North mówi: Raczej powiedziałbym, że to kwestia nie-zgadzania się z danymi wartościami albo wskazania tego, jak idiotyczne one są. Nigdy nie chciałem budować swojego wizerunku na aferach, to następstwo moich wypowiedzi.

Malia Yo Parris mówi: Okay.. okay, raczej się wybroniłeś! Mam teraz pytanie o treści tych, nad którymi musisz pomyśleć.. Po aferach, procesach i konfliktach wielu twoich przeciwników zniknęło z pierwszego planu, a ty nadal jesteś obecny w show-biznesie. Jak myślisz, co sprawia, że wciąż pozostajesz istotnym graczem w branży?

Marquis North mówi: Szczerość. Świat jest pełen zakłamanych osób, branża celebrycka czy biznesowa również - dlatego moje szczere wypowiedzi, które wielokrotnie kogoś zabolały, pozwoliły mi pozostać sobą, a nie dostosowywać się do zakłamanych realiów. Ale prawda jest taka, Malia, że nawet działając od zaplecza, byłbym tak samo istotnym graczem. Dla wielu nie jestem najlepszą osobą publiczną, ale wiem jakim jestem menadżerem i jak ktoś jeszcze wątpi w to, że znam się na tym, co robię, to niech odpali sobie TRASH CODE z NOMAD LP. "Czuje się jak prawdziwy gracz, ale już nie rozdaję porad - znam przepisy na sukces, leżą w moich dłoniach."

**Marquis North zacytował dwa wersy z przytoczonego kawałka.**

**Malia Yo Parris podeśmiała się.**

Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli przepis na sukces to po prostu bycie sobą niezależnie od tego co się dzieje.. mam to. Na sam koniec, do którego już dobijamy.. oddaje Ci mikrofon - możesz kogoś pozdrowić, powiedzieć coś ważnego, powiedzieć coś do kogoś, śmiało.

Marquis North mówi: Nie mam pozdrowień dla nikogo, ale bazując na moich słowach sprzed chwili, powiem tak. Lepiej dać prawdziwą wersję siebie i stać przy swoim charakterze, nawet jeśli komuś się to nie podoba, niż dostosowywać się pod ludzi, którzy nie żyją Twoim życiem.

Malia Yo Parris mówi: Okay.. to dość ważne słowa i nawet mi się one podobają, ostatnie pytanie do Ciebie. Kto według Ciebie powinień być twoim następcą na fotelu.. na którym aktualnie siedzisz?

Marquis North mówi: Fehu.

**Malia Yo Parris mówi to patrząc prosto na kamerę.**

Malia Yo Parris mówi: Mam nadzieję, że potraktujesz to jako zaproszenie.. Fehu! A ja Ci dziękuję za twoją obecność oraz rozmowę, obgadaliśmy większość tematów, które mnie zaciekawiły. Możliwe, że kiedyś się jeszcze spotkamy na wizji.. lecz w tej chwili to tyle, dziękuję.

Marquis North mówi: Dzięki za zaproszenie, Malia. Wierzę, że ktoś dowiedział się czegoś nowego.

Malia Yo Parris mówi: Również mam taką nadzieję. Dobranoc, Los Santos.. następny odcinek niebawem, Fehu.. czekam na odpowiedź.

**Malia Yo Parris zaśmiała się do mikrofonem machając krótko dłonią na koniec.**

**Marquis North uniósł krótko dłoń w stronę kamery, pożegnał się.**

 

 

 

informacje ooc

Spoiler

temat będzie aktualizowany/poprawiany wizualnie ze względu na tempo dodania. Sam podcast zakończyliśmy o 22:15 i kompletnie lecę na szybkości, żeby już można było czytać.

informacje do wyceny

Spoiler

WYDATKI:

  • vTube ADS - 7.500$
  • Spotify Ads - 10.000$
  • Operator kamery - 2.500$
  • Baner - 45.000$
  • Baner - 45.000$

RAZEM: 110.000$

PROMOCJA:

  • Post ogłaszający Maxine Koci jako gościa specjalnego odcinka programu. #1 
  • Udostępnienie postu promującego podcast przez Marquis North. #1
  • Udostępnienie postu promującego podcast przez Malia Yo Parris. #1
  • Post informujący o dropie podcastu. #1
  • Udostępnienie postu przez Marquis, drop podcastu #1
  • Post Celebrity Preview dotyczący usunięcia loga Daily Globe z grafiki promującej. #1
  • Post Marquis North dotyczący "wolnych mediów" - brak pozwolenia na umieszczenie faceta na antenie radia #1
  • Oświadczenie Daily Globe w sprawie podcastu #1
  • vTube Ads
  • Spotify Ads
  • Dwa pionowe banery.
  • Marquis North - jako kontrowersyjna postać mająca udział w większości afer w mieście.

PROMOCJA POSTACI

  • Współpraca z przedsiębiorstwami takimi jak: Vision of Beauty, Daily Globe, Ron Oil, Ventre Technologies.
  • Fotorelacja z największych wydarzeń miasta/gwiazd - przykładowo finał trasy koncertowej Aniyah Geovanney.
  • Teledyski dla Aniyah Geovanney, Eliana Moore, Keilana Merr, Maxine Koci
  • Zrealizowanie okładek dla Maxine Koci
  • Sesje zdjęciowe dla modelów z VoB - duża aktywność kobiety jako fotograf dla Pierre Rawkey.
  • Udział kobiety w bankiecie charytatywnym Le Foundation.
  • Wysoki udział w okładkach dla najpopularniejszych artystów muzycznych, m. in. Maxine Koci, Chase Love.
  • Współpraca kobiety ze schroniskiem spod Le Foundation
  • Współpraca kobiety z Aniyah Kayes Geovanney i Renee Tillery.
  • A co to się wydarzyło na wielkim otwarciu Lust Resort.. (też tam byłem)
  • Współpraca z Lumii przy sesji zdjęciowej modelki Dolly Perri
  • Poruszenie związane z podcastem w sieci, zakaz wprowadzenia gościa na antene - związane z tym posty oraz oświadczenie DG.

PROMOCJA POSTACI MARQUIS NORTH:

  • publiczna dyskusja z polityk o podłożu rasistowskim, wyśmiewanie jej argumentów, stanie w obronie Jessici Montanez
  • sam kontrowersyjny i aferogenny sposób bycia menadżera, jego nazwisko pojawia się często podczas afer
  • głośne ruchy wokół albumu NOMAD i świeżo ruszającej trasy koncertowej
  • zakazanie audycji live przez Daily Globe, poparcie internautów dla Marquisa oraz samego programu (bazowane na narracji opiekuna)

ROZGRYWKA:

  • Całość to jedne wielkie kopiuj wklej z logów.

INFORMACJE DOT. WYCENY.

Imię i nazwisko postaci: Malia Yo Parris
Numer konta postaci: 5258800349

 

Edytowane przez ka6i
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Pandora aż smarknęła jak usłyszała "Fehu" przy zapytaniu o następce na fotelu. Mlasknęła, dojadając opakowanie lodów miętowych z czekoladowymi płatkami, które zajadała przy oglądaniu powtórki odcinka, na który czekała. Lubi podejście Northa, bo nie cacka się i podziela jego podejście. Dodała wpis na LI z odpowiedzią do kobiety**

 

https://li.v-rp.pl/post/136232_malia-yo-parris-jak-chcesz-mi-zrobic-przesluchanie-to-smialo-ale-jak-bedzie-nud.html

ka6i lubi to

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Płynąc na fali ostatnich wydarzeń program Starcast z Marquis North w roli gościa zebrał wiele pozytywnych ocen, a co najważniejsze okazał się być najlepiej odsłuchiwanym programem w historii Starcast. Dzięki swojej szczerości Marquis North kolejny raz w krótkim czasie zyskał uznanie, choć dla wielu program z jego udziałem był swego rodzaju dziennikarskim samograjem, tak wywiad w takiej formie od dłuższego czasu był pożądany przez zwolenników i hejterów Northa, na tym wszystkim rzecz jasna zyskała również Malia Yo Parris. Program w jej wykonaniu był ciekawszy niż chociażby program z Maxine Koci w roli głównej - w internecie pojawią się opinie mówiąc wprost o tym że Parris powinna kopnąć w tyłek Daily Globe i powinna wyjść na swoje, zwłaszcza po tym jak zabroniono jej wejścia LIVE z kontrowersyjnym gościem. W tej sytuacji dla Northa może nie być już lepszej okazji do autostrady w celu poprawienia sobie jeszcze bardziej PR, natomiast Malia powinna wykorzystać clout i uderzyć z kolejnym programem zwłaszcza że Fehu otrzymała zaproszenie. A to może okazać się strzałem w dziesiątkę, powód jest banalny - Pandora to legenda sceny muzycznej Los Santos (i nie tylko), a przecież ona sama jest na językach ludzi przez dramę wywołaną artykułem Chatter Central w którym oskarża agencję Guardian o znęcanie się fizyczne/psychiczne nad artystami wytwórni, której właścicielką jest Pandora - między innymi Celebrity Preview zarzucił jej brak wcześniejszej reakcji, a fani są zgodni że chcieliby usłyszeć jakie /gówno/ się wydarzyło za kulisami. Ostatni tydzień jest bardzo intensywny, a przecież jeszcze się nie skończył. Obyśmy jednak nie musieli usłyszeć Peacock płynący nie ust Fehu, a zainteresowanych... I ostatnim pytaniem po publikacji Starcast jest - Czy Rosario Duarte Rubio pochyli głowę i przeprosi? **

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin