Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

034. WIMI NEXT STAR. Sylwetki uczestników. Davon "TIPTOE" Montoya.


Zeppek

Rekomendowane odpowiedzi

 WIMI NEXT STAR. Sylwetki uczestników. Davon "TIPTOE" Montoya.

MJsoahn.png

written by Harvey Rosenberg 02/16/2025


 Dziś przedstawiamy Państwu jednego z uczestników inicjatywy WIMI NEXT STAR – Davon "TipToe" Montoya. Urodzony i wychowany w sercu Los Santos, w jednej z najbardziej charakterystycznych dzielnic tego miasta, dwudziestej pierwszej przecznicy. Ma 22 lata, ale jego życiowe doświadczenie, jak i artystyczne ambicje, zdecydowanie wykraczają poza jego wiek. TipToe to człowiek z ulicy – na co dzień porusza się w klimatach, które odzwierciedlają jego miejsce pochodzenia: hip-hop, street culture, ale także muzyka głęboko osadzona w emocjach, miłości i życiu codziennym. Dla niego muzyka to nie tylko dźwięki, ale prawdziwe historie, które są osobistą ekspresją jego własnych przeżyć. Jego utwory to autentyczność, która nie wstydzi się mówić o bólu, sukcesach, ale i walce o lepsze życie. To artysta, który nie śpiewa tylko dla show – on tworzy, by dzielić się swoją prawdą. Jako młody artysta, Davon związał się z kulturą, która kształtowała go od młodych lat. Zdecydowanie podkreśla, jak ważne jest dla niego wychowanie w tym specyficznym środowisku Los Santos – z jednej strony pełnym trudności, a z drugiej silnym fundamentem, który pozwala mu podążać za swoimi marzeniami. Mówi, że czuje się ukorzeniony w tej kulturze, ale nie zamierza pozwolić, by jego pochodzenie zdominowało jego życie. Zamiast tego – idzie ku przyszłości, dając z siebie wszystko, by na nowo wytyczyć swoją ścieżkę. Jeśli chodzi o jego wartości, TipToe jest szczery i bezpośredni. Nie ma dla niego miejsca na fałsz, czy udawanie – stawia na autentyczność i prawdziwość. Ceni sobie ludzi, którzy potrafią wyrażać siebie bez ukrywania swoich słabości. W rozmowie nie ma miejsca na wyrachowanie czy ukrywanie opinii – mówi, co myśli. Odnosząc się do innych uczestników, podkreśla, że nie ma problemu z rywalizacją – liczy się dla niego tylko to, by pozostać sobą. Z drugiej strony nie kryje, że czuje pewną przewagę nad tymi, którzy nie mają tego samego doświadczenia, co on. Stawia na chłodną głowę, nie pozwala, by emocje kierowały jego działaniami. 

   Jego stosunek do innych uczestników inicjatywy jest chłodny, ale pełen szacunku. Nie kryje, że niektórzy z nich nie mają jeszcze jasno sprecyzowanego celu, co w jego ocenie może sprawić, że nie odnajdą się w tej rywalizacji. Jednak, mimo swojej pewności siebie, nie jest osobą, która skreśla innych z góry – pozostaje w pełni świadomy, że ostateczna decyzja należy do ludzi, którzy to wszystko oglądają. Montoya wyróżnia się spośród innych uczestników, zwłaszcza swoją dojrzałością i opanowaniem. Mimo młodego wieku, nie ma w nim wątpliwości. Widać, że przeszedł przez trudne momenty w życiu, które ukształtowały go na tak silną osobowość. Z jego wypowiedzi bije spokój, pewność siebie i wyważenie, co w kontekście emocji związanych z rywalizacją w takim show jest niezwykle rzadką cechą. Nie sposób nie docenić także jego sposobu komunikacji. Choć nie jest głośny czy przesadnie ekspresyjny, jego słowa mają głęboki sens i są odzwierciedleniem prawdziwej pasji do muzyki oraz życia, które przez niego płynie. Wydaje się być gotowy, by wziąć to, co najlepsze z tej chwili, jednocześnie pozostając wiernym swoim zasadom.

   TipToe to artysta, który nie tylko stawia na rywalizację, ale także daje się poznać jako człowiek pełen refleksji, który patrzy na siebie, innych i swoją karierę z dystansem i dojrzałością. Jego droga dopiero się zaczyna, ale z pewnością będzie ją kroczył z przekonaniem i odwagą.

Poniżej prezentujemy zapis wywiadu z Davonem "TipToe" Montoyą. Rozmowa zawiera wulgaryzmy.

image.png.1aaf381b9c823c0177acd55e76c7fb3a.png


Harvey Rosenberg: Chciałem żebyś przedstawił się szerszej publice, skąd jesteś, jaką muzykę tworzysz, ile masz lat?

Davon Montoya: Oh, cool.. Pochodzę z Santos, konkretniej z dwudziestej pierwszej przecznicy, nie? Jestem ukorzeniony w tej kulturze, wychowałem się w ciemnych barwach - a teraz staram się iść po pieprzonych szczeblach na samą górę, przekazując jakieś wartości w swoich utworach, które jak pytałeś- Są uliczne, uczuciowe, miłosne-.. wszystko zależy od tego, w jakim humorze jestem i co mi leży na sercu, wiesz o czym mówię? Nie wrzucam niepotrzebnego syfu na mikrofon, tylko to co jest autentyczne i oddziałuje wobec mnie. Nie jestem jakimś młodym gnojkiem, ale też na pewno nie jestem starym gorylem-.. dwadzieścia dwa mam na karku ziomuś.

Harvey Rosenberg: Powiedz mi czy masz już wydany jakiś legalny album? Główną nagrodą w naszym konkursie jest właśnie produkcja płyty, to dla Ciebie pierwszyzna? Jeżeli nie to czujesz jakąś przewagę nad konkurencją?

*Davon Montoya bawi się sygnetami na swoich palcach odpowiadając na zadawane pytania, przytakuje co jakiś czas głową.*

Davon Montoya: Hell nahh, nie mam puszczonego albumu żadnego-.. zasadniczo jak dobrze pamiętam mam zaledwie kilka kawałków na sobie, bo wcześniej skupiałem się na swoich ciuchach, ale nie czuje tego na ten moment, więc działam przy muzyce. Czy czuje przewagę nad konkurencją? Byłbym zakłamanym fiutem gdybym powiedział, że nie-.. niektórzy uczestnicy turnieju faktycznie mimo bagażu doświadczenia mają co nieco do zaprezentowania, ale niektórzy według mnie nie wiedzą sami co tu robią, czy coś. To tylko moja opinia, nie? Nie chce nikogo skreślać, bo to głos ludzi będzie decydował w większości ale podsumowując krótko.. Nad niektórymi czuje przewagę, yeah.

Harvey Rosenberg: Odczuwasz już jakąś presję w związku z większą rozpoznawalnością? Pod postem o Twoim wyborze na piątego uczestnika szły jakieś głosy krytyki o to że prosiłeś o głosy, nazwijmy to po imieniu, czysty hejt. Jesteś na to odporny, chcesz coś przekazać tym ludziom coś od siebie?

Davon Montoya: Słuchaj- pieprzy mnie to co ktoś o mnie mówi, szczególnie gdzie większość to same blefy, prosiłem tylko jedną dziewczynę o oddanie na mnie głosu, z którą wcześniej się znałem. Wystarczy spojrzeć na statystyki tej ankiety, nic nie jest przypadkiem, nie? Trzeba na to spojrzeć czystym faktem zdominowałem ankietę, nie było tam dla mnie żadnej konkurencji, Vienna?.. Hell nahh, daj spokój ziomuś.. Czy czuje jakąś presje? Yeah, cholernie pod jednym względem - swojego bezpieczeństwa, nie jest łatwo wychodzić z podwórka w którym się mieszka całe życie, gdy nagle masz przypływ wyświetleń i forsy, wiesz o czym mówię? To dopiero cholerny początek, więc muszę sobie poukładać kilka kwestii w głowie - każdy sam sobie pisze swoją ścieżkę.

Harvey Rosenberg: Wystąpię w roli hejtera. Powiedzmy że zarzucam Ci, że Twoi ludzie stoją na ulicy i walczą każdego dnia, a Ty siedzisz w Daily Globe na kanapie i nagrywasz płyty za ich pieniądze. Czujesz że takich głosów może być wiele, jesteś na to przygotowany?

Davon Montoya: Geeez.. Miałem styczność z podobnymi komentarzami, nie? Po prostu zlewam to gówno, bo to zwykła czapka.. Nigdy nie zapomna gdzie jestem zakodowany, sam wrzucam sporo bands dla moich braci, aby nie stali w miejscu - tylko mogli się rozwijać, jak ja. Wiele rzeczy dzieje się za kulisami mojego życia których nie mogę wyłonić na światło dzienne.

*Davon Montoya przemielił gumę między zębami przytakując głową, poprawił czapkę na głowie.*

Harvey Rosenberg: TipToe wygrywa pierwszą edycję Wimi Next Star, co robisz po nagraniu płyty, ruszasz od razu w trasę, czy lecisz na Hawaje na długie wakacje z miejscowymi hm, koleżankami? *Śmiech*.

*Davon Montoya zarechotał krótko pod nosem ślizgając dłonią po dłoni, zaraz to dodał*

Davon Montoya: Woaah-.. słuchaj, przede wszystko to, że tutaj jestem - jest cholernie dobrym osiągnięciem.. Nie patrzę tak daleko w przyszłość, lecz gdy już tak się stanie, zaplanuję wszystko krok po kroku, od trasy - po imprezę gdzie będę celebrował z ludźmi to osiągniecie.

Harvey Rosenberg: Czyli raczej kujesz żelazo póki gorące? Pytam bo widzisz, było wiele produkcji tego typu gdzie obiecujący wykonawcy tonęli na rynku, okazali się albo zbyt pospolici, albo zbyt leniwi. Rozumiem że to nie tyczy się TipToe'a?

Davon Montoya: Kieruje się zasadą, że póki ma się swój czas - trzeba go wykorzystać na sto procent, nie mogę nikomu niczego obiecywać - czego nie jestem pewny.. Mogę tylko zagwarantować, że moje nowości które się ukażą w tej edycji i poza, są czymś, na co to pieprzone miasto nie jest jeszcze gotowe.

Harvey Rosenberg: Przyglądałeś się swoim rywalom, czujesz dużą presję rywalizacji? Byłbyś w stanie powiedzieć o nich parę słów?

Davon Montoya: Yeah, widziałem działalność kilka twarzy - nie chce wskazywać palcem na nikogo, ale niech robią to co robią.. Wygra po prostu lepszy, ambitniejszy i z chłodną głową na karku, nie?

*Harvey Rosenberg Wyciąga z torby tableta, otwiera stronę WIMI NEXT STAR i otwiera zakładkę z uczestnikami, czyta na głos opis pierwszej z nich.*

Harvey Rosenberg: "Suzy - pochodzę z Rosji, od kilku lat mieszkam w Los Santos. Muzyka to moje życie. Zaczęłam grać na gitarze i skrzypcach jeszcze jako dziecko, a teraz? Powoli tworzę własne utwory które głównie są połączeniem folku i cięższych brzmień. Dla mnie muzyka to nie tylko dźwięki, ale opowieści – historie"

*Davon Montoya zerknął na zdjęcie dziewczyny słuchając jej opisu, zmrużył oczy przytakując krótko.*

Harvey Rosenberg: Czy gdyby Suzy zaprosiła Cię na lekcję rosyjskiego, odrobiłbyś pracę domową?

**Po Harveyu widać że dobrze się bawi, uśmiecha się bezzębnie.**

Davon Montoya: Mógłbym ewentualnie jej nauczyć kilka rosyjskich sztuczek od moich znajomych-.. Pha-ha.. Hell nahh, całkiem poważnie.. Dziewczyna wrzuca swoje historie, albo opowieści - po prostu to co czuje, nie? Jak najbardziej na plus z jej strony, bo jest autentyczna w tym co robi, nikim zakłamanym.

Harvey Rosenberg: No to może, trochę różu i brokatu. "Ruby, Aura i Lili - jesteśmy grupą przyjaciółek, która pragnie pokazać światu nową erę popu poprzez elektryzujące dźwięki i prawdziwy girl power vibe. Zależy nam, by nasza muzyka budziła w Was pozytywne emocje dając kopa do działania. Naszą twórczość wzbogacamy autorską choreografią, dobrym beatem"

*Davon Montoya spojrzał na zdjęcie trójki dziewczyn, ściągnął czapkę przejeżdżając dłonią po swoich włosach, usadził czapkę na miejscu.*

Harvey Rosenberg: Stanąłbyś z nimi do walki, ja powiem Ci szczerze że wszedłbym z nimi do oktagonu nawet za darmo.

Davon Montoya mówi: Chryste-.. jak mam być szczery nie słuchałem nic spod ich skrzydła, mają ciekawy.. Style? Nie wiem jak to nazwać, jak się na nich patrzy to mam wrażenie, huh.. Dziwne emocje, nie? Coś w tym stylu.

Harvey Rosenberg mówi: Tak, chyba wiem co masz na myśli. Ale teraz robi się groźnie, uważaj: "W sumie to od początku starałem się opisywać w swojej muzyce wspomnienia lub po prostu chwile z własnego życia, śmierć mojego ojca nieodwracalnie wpłynęła na mój charakter, którego większość osób nie potrafi zrozumieć. Jeśli nie widzisz sensu w moich utworach? Po prostu ich nie słuchaj."

*Davon Montoya zerknął na fotę faceta słuchając jego opisu, cmoknął delikatnie ustami słysząc o śmierci ojca.*

Harvey Rosenberg: Szczerze nie wiem jaką strategię obrał Jaden ale już w przedstawieniu się kazał mi się nie słuchać.

Davon Montoya: Jak mam być szczery-.. shout out dla tego człowieka, mamy ze sobą wspólną rzecz - śmierć ojca, nie? Nie jest to nic kurewsko przyjemnego, nie jest łatwo z tym gównem na karku przeskakiwać kolejne rzucane kłody pod nogami, wiesz o czym mówię? Ojciec.. To ktoś kto powinien być wzorem do naśladowania-.. jest jak jest, każdy sobie radzi na swój sposób. Czy obrał dobrą strategię mówiąc, że Ci co nie widzą sensu w jego kawałkach nie mają słuchać? Hell yeah, skoro do kogoś nie uderza twoja muza - po co ma śledzić dalej? Wychodzę z tego samego założenia.

Harvey Rosenberg: Tak historia z ojcem szczególnie tragiczna, nie ma co do tego wątpliwości. Takie rzeczy nas kształtują. Na koniec ktoś powiedziałbym, najcichszy: "Cześć, jestem Kiari Carver. Mieszam styl POP i R&B na scenie muzycznej. Swoich sił w muzyce zacząłem próbować kiedy usłyszałem pierwsze numery Baby Ray, lecz nigdy one nie ujrzały światła dziennego. God bless him."

*Davon Montoya nie spojrzał nawet na zdjęcie bo zna murzyna, pokręcił tylko głową na boki dodając:*

Davon Montoya: Słuchaj, nie chce nic mówić na temat tego czarnucha-.. niech robi swoje i nie wskakuje mi pod nogi, nie lubię deptać mrówek..

Harvey Rosenberg: W porządku, ode mnie to chyba wszystko, chciałem Cię trochę pociągnąć za język, nie ukrywam. Bardzo Ci dziękuję za tę godzinę.

Davon Montoya: Wiadomo ziomuś- nie może być zbyt cicho, yeah- dzięki za ten czas, świetnie się bawiłem.


ECMxxx9.png

Edytowane przez puvtxr
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin