Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

REAPER BACK TO THE BUSINESS - illegal arms disaposal 👥


Rekomendowane odpowiedzi

KwtbeYp.png

Nielegalna utylizacja broni to w półświatku przestępczym standardowa procedura po brudnej robocie. Gdy broń przestaje być potrzebna, albo staje się zbyt gorąca, w ruch idą stare, sprawdzone metody: rozbiórka na części, topienie w beczkach z kwasem, zatapianie w jeziorach albo przepalanie chromu na inny metal, gdzie nikt nie jest w stanie określić jego pochodzenie. W większych organizacjach przestępczych zajmują się tym specjalnie wyznaczeni ludzie nazywani "czyścicielami", czyli profesjonaliści, którzy za odpowiednią cenę potrafią sprawić, że broń znika na zawsze.

W naszym świecie broń nie jest tylko narzędziem. To świadek. To głos, który może kiedyś przemówić przeciwko tobie, jeśli nie wiesz, jak go uciszyć. Dlatego kiedy robota jest skończona, zaczyna się najważniejsza część, czyli utylizacja. Nielegalna utylizacja broni to sztuka. Nie wystarczy wrzucić pistoletu do pierwszego lepszego śmietnika czy zakopać go za garażami. Jeśli chcesz naprawdę zniknąć, musisz być sprytniejszy niż śledczy, mądrzejszy niż technicy w laboratoriach. Pierwszy krok? Czyszczenie. Usuwasz każdy możliwy ślad DNA - pot, krew, tłuszcz ze skóry. chemikalia, lateksowe rękawiczki i brak pośpiechu to podstawa. Potem rozbierasz gnata. Część po części, jak puzzle, które nigdy nie mają się już złożyć w całość. Każdy element może cię zdradzić. Najważniejsze to zniszczyć lufę i zamek, bo to one opowiadają balistyczną historię. W dobrych ekipach są ludzie od takich rzeczy - starzy fachowcy, którzy wiedzą, jak topić metal, jak spiłować numery seryjne tak, by nie zostało nic do odzyskania, jak zmielić części w specjalnych młynach przemysłowych. Kiedy trzeba działać szybko, broń idzie do beczki z kwasem, bardziej budżetowa robota, ale skuteczna. Kwas nie tylko rozpuszcza metal, ale i zabija dowody. Jeśli masz dojścia, możesz też wrzucić resztki do pieców hutniczych. Po kilku godzinach z twojego problemu zostaje tylko pył, który zmiesza się z tonami innego złomu. Prawdziwi gracze wiedzą, że nie wystarczy pozbyć się broni. Musisz też mieć alibi. Monitoringi, fałszywe rozmowy telefoniczne, świadkowie, którzy widzieli cię gdzieś daleko od miejsca zdarzenia. Bez tego nawet najlepsza utylizacja może pójść na marne.

"Nie trzymamy broni po akcji, bo gnat nie zna lojalności. Zdradzi cię szybciej niż człowiek. Numery, ślady, łuski - to wszystko może cię wsadzić pod ziemię szybciej niż kula. Dlatego każda broń po robocie znika. W beczce z kwasem, przetopiona na inny metal, o którym nikt nie wie. Chcesz żyć w tym świecie? Musisz nauczyć się nie zostawiać historii za sobą."

Spoiler

Siemano, wychodzę z inicjatywą do graczy półświatka, którzy w łatwy i szybki sposób za pomocą gry z moim charakterem, chcą pozbyć się potencjalnych, bądź bitych dowodów na swoją winę. Mam zamiar to prowadzić na większą skalę, nie zamykać się tylko na swojej organizacji, ale za kilka tysięcy dolarów serwować takie usługi innym panelom i budować pozycję w półświatku. Całość prowadzona będzie pod szyldem jedno-procentowego klubu Southern Reapers M/C San Andreas 1% (West Chapter). Nie będę się tutaj jakoś zbytnio rozpisywać, bo nie ma o czym gadać. Prosta, dla niektórych bardziej skomplikowana gierka, relacje czysto in-game i tyle, shoutout.

FcPCNWF.pngFcPCNWF.pngFcPCNWF.pngFcPCNWF.pngFcPCNWF.png

 

Edytowane przez GRANDE CONNECTION
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin