Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

001. NIGHT TALK with Atrizziola - Głośna cisza: zadusiła męża podczas snu?


MikiMajkiPL

Rekomendowane odpowiedzi

Y9xUqzp.png

By James Atrizziola - DAILY GLOBE, 05/24/2025

8paLEso.png

Gwar miasta ucichł, telewizje zapętlały informacje, które wydarzyły się w blasku słońca, flesze schowały się w pokrowcach fotoreporterów, a jedyne, co oślepiało to migające, zepsute latarnie między pustymi przecznicami - w Daily Globe można było usłyszeć głos. Mało krzykliwy, spokojny, taki, co nie ocenia. Taki, który bardziej słucha, aniżeli mówi. Jak już mówi, to stara się koić. W Los Santos pojawił się nocny myśliciel - James Atrizziola i Wy, słuchacze, współtwórcy nowego Night Talk - Nocne Gadki.

Audycja ze scenariuszem, ale często od niego odchodząca. Bez cięcia i korekty. Paradoksalnie: głos ciszy. A jak wiemy, cisza bywa gwarna i nie do zniesienia. W ostatnich dniach mogliście jej posłuchać dzięki odbiornikowi ustawionemu przy łóżku, może stojąc na czerwonym świetle opustoszałego Los Santos albo podczas oślepiającego ogniska w Paleto Bay. Był i będzie to głos ludzi, którzy nie śpią. Z wyboru lub przymusu. Nie znajdziecie w audycji raczej rozmówców z Celebrity Preview, a tych, którym życie nakazało lub nauczyło milczeć. Teraz będą mogli coś powiedzieć lub zostać wysłuchanym. Dla tych właśnie powstały Nocne Gadki, które słyszalne były w ostatnich dniach.

Prawdziwe emocje w człowieku pojawiają się wtedy, kiedy zapada noc. I cisza. To ona jest często bardzo głośna. To ona potrafi wyciągnąć to, czego najbardziej się lękamy: prawdę. Zazwyczaj ta prawda koi, to jednak konsekwencje mogą być katastrofalne. Nocne Gadki oferują wewnętrzny spokój - możliwość jej wypowiedzenia i wysłuchania, zazwyczaj anonimowo. Jest to pewnego rodzaju nocna terapia. Podczas debiutanckiego tygodnia poruszanych było wiele spraw. Przy niektórych z nich była głucha cisza podczas monologu nocnego głosu, a z kolei przy drugich telefon rozgrzewał się do czerwoności.

Chapter I - lęk i strach

Lęk to nie krzyk czy drżenie rąk. Jest to taki duch siadający przy nas wtedy, kiedy cała reszta poszła już spać. Myśl, której magicznym przyciskiem nie da się wyłączyć. Lęk przed samotnością, bliskością, zmianą, śmiercią - rodzajów jest mnóstwo. Na antenie głęboko poruszył i wstrząsnął lęk, wypowiedziany zresztą przez słuchaczkę, przed sprawiedliwością.

“Boję się sprawiedliwości. Udusiłam męża poduszką, kiedy spał”

Słowa, które ciężko zignorować. Powiecie: temat dla służb. Prawdopodobnie tak jest i macie w pełni rację, jednakże słuchając wtedy audycji nie wszystko wydawało się takie jasne. Nie wiemy kim ta osoba jest. Nie nam przyszło być świadkiem tego, co wtedy się w nocy wydarzyło. Prowadzący, James Atrizziola, trafnie autorce podpowiedział: "Strach przed sprawiedliwością jest strachem przed samym sobą". Cokolwiek tę kobietę doprowadziło do takiego aktu - czy to gniew, ból, desperacja czy strach -została ona sama na sam ze swoim cieniem, który jest przy niej wtedy, jak mogliście przeczytać wcześniej, kiedy cała reszta już leży wygodnie w swoich łóżkach. Ten lęk sam nie zniknie. O przebaczenie też nie poprosi. Można pomyśleć - jak go pokonać? Przyznać się: w pierwszej kolejności przed samym sobą. Co dalej? Zależy od człowieka, ale prawda ma swoją cenę. Podobnie jak drogie nieruchomości: może dać jednak kojącą wolność.

Chapter II - tęsknota

Co to jest tęsknota? Sięgając do słowników możemy przeczytać, że to pewnego rodzaju brak czegoś towarzyszącego nam w ostatnich dniach, tygodniach, miesiącach lub latach. Ale czy tęsknota nie jest wspomnieniem obecności czegoś lub kogoś, którego po prostu już przy nas nie ma? Echem, które dudni nam w uszach po czymś śmiechu. Zapachem, którego ostatki czujemy wąchając pozostawioną w szafie koszulę nocną. Blaskiem wspomnień, które plączą się w cudowny sposób w naszych oczach. Jedno można było powiedzieć: nie tęsknimy za czymś, co mogło być dla nas obojętne.

„Tęsknię za moją relacją z [...], kochałam go, a on mnie zdradził”

Temat był bardzo poważny. Taki, który został w głowie prawdopodobnie przez całą noc. Nie tęskni się za osobą, ale raczej za jakąś cząstką siebie, jaką byliśmy w pewnym momencie czasu. Możliwe, że za bezpieczeństwem, które wtedy czuliśmy? Za uczuciem, bo przecież życie nauczyło nas: kochajmy, będziemy szczęśliwsi. Może to tęsknota właśnie za szczęściem? Uczucia to poważna sprawa, choć w obecnym świecie takie prawdziwe coraz częściej są mrzonką, bo potrafią być rozszarpywane w taki sam sposób, jak antylopa przez lwa. Nocny głos wysłuchał autorce i mówił: "To, że kochałaś - nie okazywałaś swojej słabości. To był dowód tego, że potrafisz dać serce. A zdrada, bardzo bolesna, mówi o kimś innym, a nie o Tobie. Jesteś warta kogoś, kto nie będzie traktował Cię jako opcję". Z czasem człowiek nauczy się oddzielać, ba, rozdzielać wspomnienia od tęsknoty. I wróci ta najlepsza wersja Ciebie.

Chapter III - krzywda

Nie ból. To raczej to, co pozostaje przy nas wtedy, kiedy ból już powoli zanika. Jest przy nas bardzo długo. W postaci siniaka. W postaci słowa, które słyszymy przez piętnaście lat podczas porannej toalety. W postaci niewidzialnego pęknięcia, widzialnego tylko dla nas samych. Nie widzą go nawet Ci najbliżsi. Kiedy w naszym życiu pojawia się krzywda to automatycznie przestajemy ufać. Cała nasza dusza, a nawet i ciało, zmienia swoje wyuczone tryby. Żeby wrócić do swoich starych przyzwyczajeń, o krzywdzie trzeba mówić, bo wtedy pojawiało się światło, które już nas odpowiednio pokieruje.

„Jak miałem 8 lat to dotykał mnie kolega mojego taty”

Opowiedziana krzywda potrafi być, jak byśmy tego nawet nie chcieli, bardzo głośna. Podobnie było i w tym przypadku. Jeżeli dotyczy ona kogoś z pierwszych stron gazet czy portali plotkarskich - potrafi przybrać rozmiar decybeli wyrażanych w dziesiątkach czy nawet setkach. Dudniących w postaci telewizyjnych krzyków czy chwytliwych nagłówków stron internetowych. James Atrizziola odpowiedział wtedy: "To, co spotkało Cię wtedy, nie było w żadnym wypadku Twoją winą. Byłeś dzieckiem. Ktoś, kto miał dać Ci tak potrzebne bezpieczeństwo, przekroczył wszystkie granice i Cię skrzywdził. I to nie Ty powinieneś nosić ciężar sytuacji. To nie Ty powinieneś się wstydzić. To Ty masz prawo do bólu, ale też do poszukiwania miejsca, które odda Ci bezpieczeństwo. I sprawiedliwość". Kimkolwiek była osoba, która podzieliła się tak szokującym wyznaniem, dokonała swoistego aktu odwagi. Pozwoliła się usłyszeć i być wysłuchana - chociażby w tej długiej ciszy, jaka w pewnym momencie zapanowała na antenie. Dała sobie szansę na kolejny krok: na znalezienie pomocy, by nie próbować samemu poradzić sobie z piekielnym bólem. A on? Powoli by zabijał: najpierw psychicznie, a później fizycznie.

Chapter IV - uśmiech

Uśmiech może być maską, bo jak wiemy, nie zawsze pokazuje prawdziwą radość. Z drugiej strony, kiedy jest prawdziwy, to jeden z tych małych gestów, które pozwalają nam wstrzymać chwile, może nawet opóźnić rozpadnięcie się na kawałki. Kiedy wymuszony: wiadomość do świata, że jeszcze nie zniknęliśmy. Można nazwać go prezentem, który przecież możemy dostać bez wypowiadania ani jednego słowa.

„U mnie wywołuje uśmiech, gdy widzę szczęśliwych bliskich — a nawet mowa o moich przyjaciołach. Szkoda tylko, że z większością nie mam kontaktu, ale oni pamiętają o mnie po moim powrocie do social mediów. To mnie najbardziej cieszy, ale na pierwszym miejscu jest szczęście mojej jedynej siostry, która ma we mnie w pełni wsparcie.”

Była to jedna z tych wiadomości, po ciemnych chmurach, tematach najpoważniejszych, jakie człowiek może sobie tylko wyobrazić, która stała się promyczkiem słońca. Wiatrem, który powoli chce rozganiać pochmurne niebo. Prowadzący audycję powiedział: "Ta treść jest nie o Tobie, ale o Twoim sercu dla innych. Stawiane szczęście siostry ponad swoje - mówi o Tobie najwięcej. Świat potrafi rozdzielać ludzi, zwłaszcza znajomych od przyjaciół." Serce słuchaczki najmocniej biło blisko siostry. Osoby, która w całej tej sytuacji jest dla niej najważniejsza. Po drugiej stronie pojawiły się słodko-gorzkie emocje: radość ze szczęścia znajomych, którzy kontaktują się jednak wtedy, kiedy jest jakaś aktywność internetowa - i tu pojawia się pewnego rodzaju żal. Jest to delikatne wspomnienie o sztuczności dzisiejszych relacji. Wiecie, jesteśmy kimś: będzie przy nas dużo ludzi, a kiedy znikamy: zostają Ci najważniejsi. I to dla nich trzymajmy ten najszczerszy uśmiech.

Chapter XYZ - nastąpi w nocy, pośrodku ciszy, ale będziecie musieli uważnie słuchać, by go usłyszeć.

ECMxxx9.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin