Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

003 LOVE SANTOS - Znikaj z klasą


Lori

Rekomendowane odpowiedzi

Y9xUqzp.png

LOVE SANTOS - ZNIKAJ Z KLASĄ

**Na stronie Daily Globe pojawiło się nagranie nowego podcastu LOVE SANTOS, w formie wizualnej i skryptu.**

fpjVVdt.pngDobry wieczór! Pora na Wasze ukochane - Love Santos. Głos serca w mieście, w którym wszyscy mają je niby po właściwej stronie, ale jakoś nikt nie wie, jak go używać. Dziś temat będzie trochę mniej różowy, trochę bardziej prawdziwy. Dziś będzie o tym, co robimy, gdy się boimy... choć tak bardzo chcemy kochać. Dlaczego ghostujemy, skoro tak bardzo chcemy zaznać miłości? Pewnie nie jest Ci to obce. Rozmowy do nocy. Iskry przez ekran. Plany na wieczór. Śmiechy, spojrzenia, może nawet jakiś pocałunek w aucie zaparkowanym gdzieś przy Del Perro. I nagle… NIC. Nie wiadomo, co się stało. Jedna strona znika. Blok, milczenie, pustka, wielka próżnia.

 

GHOSTING. To stosunkowo nowe, potoczne określenie w randkowaniu, które oznacza nagłe zerwanie kontaktu z kimś bez uprzedzenia lub wyjaśnienia. Jakby ktoś wyparował z Twojego życia i z sieci jednocześnie. Trochę jak duch, tylko że nie straszy. Po prostu boli. Przecież to jest genialne, prawda? Lepiej udawać, że nie istniałeś, niż powiedzieć: „hej, chyba nie czuję tego tak jak myślałam”. No tak, bo to przecież wymaga czegoś, czego dziś brakuje najbardziej – odwagi. Ghosting jest często oczywisty, ale może być również stopniowym procesem. Druga osoba może zacząć od „delikatnego ghostingu”, gdzie stopniowo minimalizuje kontakt przez pewien czas. Niektóre wczesne oznaki, że ktoś może cię ghostingować. Jak poznać? Kiedy druga strona przykładowo regularnie rezygnuje z planów spotkania, mają trudności z podejmowaniem zobowiązań.  Z dnia na dzień nie lubią dzielić się informacjami osobistymi, rzadko odpowiadają na Twoje wiadomości lub telefony. Wydaje się być nieobecna podczas rozmowy, spotkań. I to najgorsze… Znikają z social mediow, blokują, izolują się doprowadzając do utrudnionego bądź pozbawiają kontaktu. Inna osoba może usunąć Cię ze znajomych, przestać Cię obserwować, a nawet zablokować na wszystkich platformach mediów społecznościowych. Prawda jest taka, że większość ghostów to nie dranie. To ludzie, którzy... się boją. Bliskości. Prawdy. Tego, że mogą zranić albo że sami zostaną zranieni. Więc wolą nie kończyć. Wolą się wycofać. Cicho, bez śladu.

 

za02AP0.jpeg

Zanim rzucimy kamieniem, zadajmy sobie pytanie: ilu z nas zrobiło to samo? Ilu z nas nie odpisało, bo rozmowa przestała być wygodna? Ilu z nas „zapomniało” o kimś, kto czekał na nasz sygnał? Ghosting nie zawsze jest przemocą. Czasem jest lękiem w najczystszej postaci. Lękiem przed tym, że jeśli powiem prawdę, ktoś mnie znienawidzi. Albo – że jak zostanę, to będę musiał pokazać siebie naprawdę. I tu zaczyna się sabotowanie. Boimy się, że jesteśmy „za bardzo” albo „za mało”. Że ktoś zobaczy w nas to, co my w sobie chowamy od lat. Dlatego zanim się zakochamy – uciekamy. Zanim ktoś nas pozna – znikamy. A potem wracamy do samotności, którą przecież tak cholernie chcieliśmy przerwać. Uczucia są fajne do momentu, kiedy nie trzeba ich nazwać. Istnieją również inne powody, dla których ludzie znikają, może to być strach przed reakcją drugiej osoby na odrzucenie. Tylko co wtedy, jeśli ghosting to tylko objaw większej choroby? To proste, że nie umiemy mówić: „przepraszam, nie jestem gotów”. Że nie mamy języka do zakończeń. Tylko do unikania. Albo, że jesteśmy pokoleniem ludzi, którzy kochają w wiadomościach, ale zrywają przez... znikanie. Może czas się zatrzymać. Może czas nie tyle przestać ghostować, co zacząć... mówić. Niewygodne rzeczy. Prosto z serca. Nawet jeśli to serce się trzęsie. Bo wiecie co? To, co najbardziej boli w ghostingu, to nie odrzucenie. To brak zakończenia. Ten niedokończony rozdział. Taka niedopełniona historia, którą człowiek potem sam sobie kończy. I zwykle kończy ją źle, przeciwko sobie. Przecież jesteśmy dorośli. Potrafimy składać zeznania, podpisywać umowy, prowadzić auto 200 na godzinę i negocjować z przestępcami. Nie potrafimy powiedzieć komuś: „to nie to, przepraszam”? Więc tak – ghosting to tchórzostwo. Ale nie tylko. To też krzyk: „nie wiem, jak być z drugim człowiekiem”. Ale dobra wiadomość? Można się tego nauczyć. Nie od razu. Nie idealnie. Ale wystarczy zacząć od małych rzeczy. Odpisać. Zadzwonić. Nie znikać. Albo chociaż zniknąć z godnością – z jednym zdaniem, które zamknie sprawę. Miłość nie boi się słów. To my się boimy. Ale już chyba wystarczy tego strachu, prawda? Ghosting jest z natury dwuznaczny, ponieważ nie ma wyjaśnienia, dlaczego związek się zakończył. U osoby, która została ghostingowana, może to prowadzić do poważnych uczuć odrzucenia, winy, żalu i wstydu. Osoba, którą zignorowano, może zastanawiać się, co tego typu zachowanie o niej mówi, należy jednak pamiętać, że zignorowanie mówi więcej o osobie, która zerwała kontakt, niż o osobie, którą zignorowano.

Zjawisko nagłego znikania z życia ludzi nie jest niczym nowym – ale wydaje się być obecnie bardziej powszechne. Technologia sprawiła, że ghosting stał się łatwym sposobem na rozpad relacji. Niezależnie od tego, czy sam doświadczyłeś ghostingu, czy sam jesteś ghosterem, pierwszą rzeczą, o której należy pamiętać, jest zasada: „Traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany”.I tym akcentem kończymy dzisiejszy odcinek Love Santos. Wiem, było trochę mniej słodko niż zwykle, ale czasem trzeba, prawda? Tylko nie znikajcie bez słowa, dobra? My tu wszyscy tylko szukamy tego samego – żeby ktoś został. Choćby na chwilę, nawet tą dłuższą. Do usłyszenia, kochani. I pamiętajcie – wasz głos też zasługuje, żeby być usłyszany. Dobranooooooc!



spacer.png

Edytowane przez Rezer
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin