Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

369. "Nie każda kontrowersja jest dowodem. Nie każda seksualizacja jest przestępstwem" - Wywiad z Larą Kozlovą i Vincentem Mallorym


wroniec

Rekomendowane odpowiedzi

EiSJ3MH.png

Written by Amber Parks - Daily Globe 26/07/2025


Sprawa Lary Kozlovy jest cały czas gorąca i nie zamierza wystygnąć. Dzisiejszego wieczoru gośćmi w studiu była sama pokrzywdzona Lara Kozlova i adwokat Vincent Mallory, własciciel kancelarii Mallory Law Group. Rozmowa długa, ale rzeczowa, ukazująca sytuację zarówno z perspektywy Lary, jak i prawnika. Czy biuro FBI w Los Santos z Russellem Kirbym na czele postępuje słusznie? Ciężko doszukać się jakiejkolwiek słuszności. 

ZAPIS TRANSMISJI LIVE


bD4T3LV.png


Amber Parks: Dobry wieczór Państwu, dobry wieczór Los Santos. Mówi dla was Amber Parks, a dziś moimi gośćmi w studio są - Lara Kozlova, wszystkim znana businesswoman, influencerka, internetowa modelka. Była CEO takich firm jak American Dart Masters, Primal i Luxura Relaxare. Dobry wieczór, Laro

Lara Kozlova: Cześć, tu Lara Kozlova. W ostatnim czasie moje nazwisko zaczęło pojawiać się w kontekście zupełnie innym niż bym sobie życzyła - nie przez osiągnięcia, ale przez działania instytucji, które jak wierzę powinny stać na straży prawa, a nie moralności. Dlatego dziś jestem tutaj, żeby opowiedzieć całość ze swojej strony. Jestem tu po to, by przywrócić głos osobie, której próbowano go odebrać bez wyroku, bez zarzutu i bez podstaw. Jeszcze raz witam serdecznie.

Amber Parks: I mamy także w studiu drugiego gościa. Z racji, że temat Lary jest skomplikowany przede wszystkim prawnie - zaprosiliśmy adwokata Vinenta Mallorego, właściciela kancelarii Mallory Law Group. Dobry wieczór, Panie Mallory

Vincent Mallory: Dobry wieczór, Pani redaktor. Pani Kozlova.

Amber Parks: Czuję, że ta rozmowa będzie długa, a na pewno długi będzie musiał być mój wstęp. Trzeba to wszystko chronologicznie ułożyć, dla dobra całej dalszej dyskusji. Wszystko w zasadzie zaczyna się na początku czerwca, kiedy Agent in Charge - Russell Kirby publikuje na swoim oficjalnym profilu post, w którym zapowiada wojnę z pornografią na portalach społecznościowych. Następnie, ponad miesiąc później, 12 lipca agenci FBI odwiedzają siedzibę Lifeinvader w Los Santos. Łapie ich pod nią wtedy jeden z reporterów Daily Globe, któremu Russell Kirby udziela krótkiego wywiadu. Podczas tego wywiadu padają słowa wymierzone bezpośrednio w Larę Kozlovę i jej profil na tejże platformie. Lara Kozlova to zauważa, publikuje post, w skrócie wyrażający oburzenie tymi słowami. Później kilka zdjęć Lary zostaje usuniętych z jej tablicy, aż w końcu finalnie 20 lipca profil Lary zostaje usunięty, wymazany z platformy. To jest wersja wydarzeń znana naszej perspektywie, czyli internautów. Jak bowiem wyglądało to u Ciebie, Lara? Wszystko zaczęło się od tej wypowiedzi Agenta Kirby'ego z 12 lipca, czy już wcześniej docierały do Ciebie jakieś sygnały?

Lara Kozlova: Dokładnie jeden post został usunięty w tym okresie... ale czy docierały do mnie jakieś sygnały? Skądże. Agencja federalna totalnie zignorowała mnie, mimo że według nich byłam podejrzaną i zamiast załatwiać sprawy formalnie, to 12 lipca rzucają mi zarzut na antenie radia, a 24 lipca przy moim przesłuchaniu dalej nie usłyszałam zarzutu, bo akt oskarżenia jest w trakcie pisania. Trochę brzmi jak żart, prawda? Moje konto na Lifeinvader zniknęło z dnia na dzień. Nie dostałam żadnego ostrzeżenia, ani oficjalnej informacji. A z rozmowy, o której już wspomniałam to wynikł fakt, że platforma społecznościowa została objęta naciskiem organów ścigania. Jak dla mnie, w obecnej sytuacji, to po prostu forma cenzury. Usunięto moją pracę, mój wizerunek, moje zasięgi, które budowałam od lat. I zrobiono to bez postawienia mi jakichkolwiek zarzutów.

Amber Parks: Przed zaproszeniem Ciebie do studia, kontaktowałam się z biurem federalnym i agentem Kirbym. Odmówił przyjścia do wywiadu na żywo, jednak udało mi się dostać odpowiedzi na kilka ważnych według mnie pytań, które mu przesłałam. Pierwsze z nich właśnie brzmiało: Jaki charakter ma śledztwo prowadzone wobec Lary Kozlovy? Russel Kirby odpowiada - Śledztwo ma charakter karny, na tem moment tyle jesteśmy w stanie wskazać. Prokuratorzy zajmą się doborem konkretnych zarzutów. I tu skieruję teraz pytanie do naszego gościa - Pana Mallorego. Czy to w ogóle ma sens? Czy usunięcie profilu Lary w ramach prowadzonego śledztwa może zostać uznane za naruszenie wolności słowa lub wyrażania siebie?

Lara Kozlova: Najpierw karają, usuwają, a potem dobierają sobie z losomatu zarzuty. Tak działa agencja federalna. W odwrotnej kolejności.

* Lara Kozlova musiała jeszcze dorzucić swoje.

* Amber Parks uśmiechnęła się mimowolnie po zachowaniu Lary, skierowała wzrok na Mallorego.

Vincent Mallory: Drodzy Państwo, jeśli decyzja o usunięciu profilu wynikała z własnej polityki Lifeinvader to działanie legalne. Ale z wypowiedzi wynika, ze najpierw padły publiczne deklaracje FBI, potem doszło do wizyty agentów w siedzibie platformy, a na końcu profil Lary zniknął. W takim układzie pojawia się pytanie, czy Lifeinvader działał pod naciskiem organów państwowych bez nakazu. A wtedy już mamy do czynienia z możliwym naruszeniem Pierwszej Poprawki, czyli wolności słowa.

Amber Parks: Agent Kirby sam szczyci się w mediach tą sytuacją, jak swoim osobistym sukcesem. Ale jeszcze rozciągając to pytanie - Czy służby federalne w ogóle mogą ingerować w wizerunek osoby publicznej jeszcze przed postawieniem formalnych zarzutów? Co z domniemaniem niewinności?

Vincent Mallory: Sam fakt, ze FBI publicznie wskazuje konkretna osobę w medialnej narracji – bez zarzutów – może być uznany za ingerencje w wizerunek i naruszenie zasady domniemania niewinności. Zwłaszcza że potem usuniecie konta nastąpiło po tej fali medialnej presji.

Amber Parks: No właśnie, wspomniał też Pan Mallory to, że gdyby była to decyzja platformy Lifeinvader - mieliby do tego całkowite prawo. Laro, czy otrzymałaś przez te ostatnie dwa lata budowania swoich zasięgów na tym portalu jakiekolwiek ostrzeżenie od administracji, albo nawet czasowego bana?

Lara Kozlova: Mówiąc o czystych statystykach to mamy takie rzeczy... zgromadziłam na profilu blisko 500 postów. W przeciągu dwóch lat aktywnego działania 2-3 posty były usuwane, w tym ten w ostatnim czasie. 2 posty dostały filtr NSFW, który jest dobrze znany użytkownikom. I to tyle. Zero ostrzeżeń, zero blokad tymczasowych - nic. Dlatego sam fakt usunięcia bezpowrotnie całego konta jest absurdalny. No i - miałam potwierdzenie na samym przesłuchaniu - że FBI naciskało na platformę w tym kierunku. Takie słowa otrzymałam, więc nie ma tu cienia wątpliwości, że gdyby nie powątpiewające w legalność działania FBI, to nawet nie rozmawialibyśmy dzisiaj.

Amber Parks: No właśnie, legalność dzialań. Co pan by powiedział na ten temat, sir? Jakie są granice ingerencji państwa w działalność medialną - zwłaszcza gdy nie zawiera ona jednoznacznie nielegalnych treści? Bo powiedzmy sobie jasno - Lara Kozlova nigdy nie opublikowała pornografii na portalu Lifeinvader.

* Amber Parks zwróciła się do Vincenta.

Vincent Mallory: Kluczowa zasada jest taka, jeśli treści nie naruszają prawa, to państwo nie ma podstaw, by ingerować w to, co użytkownik publikuje. Nawet jeśli są to treści kontrowersyjne, obrazoburcze czy niemile widziane społecznie nadal mieszczą się w ramach wolności wypowiedzi, chronionej przez konstytucje. Państwo nie powinno kierować się emocjami czy oceną moralną, ale dzialać na podstawie konkretnych przepisów. Jeśli nie ma czynu zabronionego, nie ma tez podstaw do blokowania konta. Inaczej mówiąc moralna niechęć nie jest równoważna z podstawa prawna. A w tej sprawie wygląda na to, ze decyzja o usunięciu profilu mogła wynikać bardziej z presji i ocen politycznych niż z konkretnego paragrafu.

* Lara Kozlova napiła się wody ze szklanki w trakcie przerwy od mówienia, słuchała Vincenta.

* Vincent Mallory poprawil okulary na nosie po czym gestykulował rownież dłoniami.

Amber Parks: Skoro nic nie wskazuje na zasadność prawną działań ze strony Agenta Kirby'ego i jego biura, a Lara Kozlova nie została nawet formalnie oskażrona, ale poniosła już zapewne ogromne straty medialne i wizerunkowe, to czy może potraktować to jako podstawę do roszczeń odszkodowawczych wobec państwa?
Rmw4qWR.png

Vincent Mallory: To jest bardzo trafna obserwacja, i jednocześnie prawny fundament dla ewentualnych roszczeń. Jeśli rzeczywiście nie było żadnych formalnych zarzutów wobec Lary Kozlovej, a mimo to organy państwowe w tym FBI wywierały nacisk skutkujący usunięciem jej konta i medialnym ostracyzmem.

Vincent Mallory: Mowimy o dzialaniu, które może naruszać zasady konstytucyjne, w tym domniemanie niewinności i wolność ekspresji. Takie działania jeśli były pozbawione podstawy prawnej, jak na przykład sadowy nakaz mogą być potraktowane jako naduzżcie władzy.

Vincent Mallory: I właśnie to daje podstawę do rozważań o odpowiedzialności państwa na gruncie prawa cywilnego za szkody majątkowe na przykład utracone dochody oraz niemajątkowe, czyli wizerunkowe. Dodatkowo, jeżeli osoba ponosi realne straty biznesowe w wyniku działań instytucji publicznych przed formalnym oskarżeniem, to stawia to poważne pytania o przekroczenie kompetencji i może skutkować roszczeniami odszkodowawczymi z tytułu tak zwanej odpowiedzialności deliktowej państwa. Krótko mówiąc to tak, są podstawy do dochodzenia roszczeń choć oczywiście każda taka sprawa wymaga szczegółowego udokumentowania szkód i wykazania bezprawności działań służb.

Amber Parks: Czyli w skrócie możemy my wszyscy jako podatnicy zapłacić za decyzję Federalnego Biura Śledczego w sprawie Lary jeśli sąd uznałby to wszystko za niezasadne. No a o stratach wizerunkowych i majątkowych chyba możemy tutaj mówić. Wraz z profilem Lary usunięta została także strona American Dart Masters

Vincent Mallory: Tak, to niestety realna możliwość. Jeżeli okaże się, że działania FBI były bez podstawy prawnej czyli nie zostały poparte formalnym nakazem, a mimo to doprowadziły do ingerencji w dobra osobiste i działalność zawodową Lary Kozłowej to mamy do czynienia z sytuacją, w której państwo może ponosić odpowiedzialność finansową. Innymi słowy to tak, podatnicy mogą realnie zapłacić za decyzję, która zostanie uznana za bezprawną. Co więcej usunięcie nie tylko profilu prywatnego, ale również strony firmowej American Dart Masters, dodatkowo wzmacnia roszczenia o stratę majątkową.

Vincent Mallory: Możemy tu mówić o utraconych kontraktach, przychodach z promocji, współpracach sponsorskich. A skoro nie ma aktu oskarżenia, nie ma wyroku, a są bardzo realne straty finansowe i wizerunkowe, to mamy klasyczny przypadek, w którym sądy federalne mogą rozpatrywać pozew o odszkodowanie przeciwko państwu.

* Vincent Mallory napil sie wody ze szklanki po swojej dlugiej wyczerpujacej wypowiedzi.

Amber Parks: Oceniłby Pan szanse na wygraną takiej sprawy na duże? Z perspektywy swoich lat doświadczenia

Vincent Mallory: Gdy nie ma formalnych zarzutów, a osoba traci realne dochody i wizerunek na skutek ingerencji służb, to linie orzecznicze bywają przychylne dla powoda. Ale zawsze trzeba pamiętać, że to sprawy bardzo delikatne, zależne od detali, dowodów, dokumentacji. Nie chcę wyrokować ani rzucać procentami, bo to nie miejsce i nie moment. Natomiast jeżeli rzeczywiście nie było podstawy prawnej, a skutki są tak rozległe jak tu – to z pewnością jest to sprawa poważna, a nie medialna ciekawostka.

Amber Parks: Okay, do tematu American Dart Masters jeszcze wrócimy. Chciałabym się pochylić nad jeszcze dwoma odpowiedziami na moje pytania ze strony Rusella Kirby'ego. Pierwsze brzmiało - Czy zarzuty są związane tylko z działalnością Lary z internecie, czy również z jakąś aktywnością poza nim? Dostałam odpowiedź, że dla dobra śledztwa nie mogą na ten moment udzielić takiej informacji. Również spytałam - Jakie służby federalne poza FBI są zaangażowane w sprawę?. W odpowiedzi odpisali - Istnieje ścisła współpraca z ICE w tej sprawie. Jak to skomentujesz, Lara? [...]

Amber Parks: Czy usunięcie twojego profilu może być tylko początkiem jakiegoś bardziej zawiłego śledztwa, czy...

* Amber Parks nie dokończyła, dając jej już dojśc do głosu.

Lara Kozlova: mój pierwszy i jedyny, formalny kontakt miał miejsce na przesłuchaniu. A jak one wyglądało? Dotyczyło rzekomego udostępniania treści nieprzyzwoitych, ale to rzekomo, bo rozmowa bardziej dotyczyła mojego stylu życia, kobiecości, a nawet rodzicielstwa. Debatowano co jest softpornem, a co nie. Nie było konkretnych zarzutów, realnych dowodów, czy naruszeń prawa. Zostałam zaproszona na rozmowę, w której szczególnie byłam atakowana personalnie przez prokuratorów federalnych i moim mniemaniu dokonali tam slut-shamingu. Nie tak powinno to wyglądać, gdzie ten profesjonalizm?

Lara Kozlova: Na dodatek szczególnie zahaczano o moje pochodzenie, czy obywatelstwo, co już dla mnie ma niemałe powiązania z dyskryminacją - tak jakby próbowali z tego losomatu zarzutów przyczepić mi byle co. No i... z przesłuchania nic nie wynikło. Nie przedstawiono zarzutów, a mimo to tej samej nocy moje posiadłości zostały przekazane na podstawie przepisów, które w moim mniemaniu i znajomych prawników nie pasują w ogóle do tego co naprawdę publikowałam. I tu znowu kolejny absurd, bo dochodzimy do momentu, kiedy albo może sędzia federalny nie zna przepisów, albo są celowo naciągane.

pzkXKp3.png

Amber Parks: Poczekaj, mamy dużo wątków. No właśnie, bo jednego nie rozumiem. Czemu stałaś się celem walki z pornografią, skoro takiej nie tworzysz, chociaż to pytanie powinnam zadać Russellowi Kirby'emu. Mówisz, że interesowali się twoim pochodzeniem? Myślisz, że padłaś ofiarą nowej polityki imigracyjnej?

Amber Parks: Jak wygląda stan twojego pobytu w USA, mogłabyś powiedzieć?

Vincent Mallory: Proszę wybaczyć, że się wtrącam, jednak chciałbym podkreślić, że państwo ma oczywiście prawo interweniować w przypadku treści nielegalnych – pornografia dziecięca, nawoływanie do przemocy i tym podobne – ale styl życia, estetyka, czy czyjaś kobiecość nie są przestępstwem. Jeżeli służby ingerują w życie medialne obywatela tylko dlatego, że nie podoba im się jego sposób bycia – mamy do czynienia nie z egzekwowaniem prawa, ale z oceną moralną i nadużyciem władzy. Nie każda kontrowersja jest dowodem.

Vincent Mallory: Nie każda seksualizacja jest przestępstwem. A jeżeli konto zostało usunięte, dobytki przejęte, a nie ma zarzutów i nie pokazano naruszenia prawa, to trzeba bardzo poważnie zadać pytanie: gdzie się kończy bezpieczeństwo państwowe, a zaczyna cenzura? W Stanach prawo ma chronić, nie osądzać moralnie. Jeżeli dochodzi do sytuacji, gdzie kobieta jest "karana" za bycie kobietą w przestrzeni publicznej, to nie mamy do czynienia z prawem, tylko z presją kulturową, a to nie jest rola prokuratury federalnej.

Vincent Mallory: Brzydko mówiąc – s-shaming – ze strony organów ścigania to nie tylko brak profesjonalizmu, ale to dyskryminacja i naruszenie konstytucyjnych zasad równości, drodzy Państwo.

Amber Parks: Też tego nie rozumiem. Nie żyjemy w kraju, gdzie obowiązuje prawo szariatu. Powiedzmy wprost - Lara publikowała zdjęcia odważne. W bikini, bieliźnie, topless. Ale żadne z nich nie było publicznym obnażaniem się, tak jak to interpretuje prawo. Wróćmy jednak do twojego statusu pobytu w USA, Lara

Lara Kozlova: Odpowiadając jeszcze na tamtą kwestie to właśnie cała ta sytuacja to absurd. Jestem rzekomo posądzana o obsceniczność, gdzie żeby to wystąpiło to trzeba spełnić wszystkie warunki testu Millera. Dla zobrazowania - określa się tam między innymi to czy treści przedstawiają akty seksualne... a na żadnej mojej platformie takich treści nie ma. Tak samo w ogóle nie kwalifikuje się do reszty warunków. Po prostu absurd. Zawsze publikowałam treści fitness, lifestyle i pokazujące kobiecą siłę, a artystyczną nagość zostawiałam co najwyżej na legalną, niebieską platformę.

Lara Kozlova: A co z moim pobytem w USA? To żadna tajemnica akurat. Urodziłam się w Moskwie, ale moja rodzina ma zielone karty od lat 90-tych dzięki programowi EB-5. A samo obywatelstwo otrzymałam w 2010 roku. I tak, takie dopytywanie mnie o to na przesłuchaniu uważam za próbę zahaczenia o cokolwiek, nawet o politykę imigracyjną. Cały ten atak w moją stronę ze strony agencji federalnej to raczej pokaz nieudanej polityki, co dobitnie pokazuje reakcja internetu, ludzi i ogólnie społeczności.

OQ3BfZn.png

Amber Parks: Czyli jesteś obywatelką Stanów Zjednoczonych. Ale podczas przesłuchania nawet nie mogli tego sprawdzić w systemie? Dziwne. W takim razie jak myślisz, masz jakieś przemyślenia co może być powodem tej obławy? Czy chodzi tylko o Ciebie zzy to skutek prawicowej polityki republikańskiego rządu, który będzie teraz również cenzurował treści publikowane przez influencerki w internecie?

Lara Kozlova: Szczerze - nie wiem. Nie mam pojęcia skąd ta cała sytuacja się wzięła, bo od lat działam w taki sposób na ogólnodostępnych mediach społecznościowych. A to że od pół roku prowadzę niebieską platformę, to wcale nie zmieniło moich treści na takim Lifeinvader. Pewnie nigdy realnego powodu się nie dowiem, a będę musiała walczyć z niesprawiedliwością, którą zapewnia mi o zgrozo podmiot, który na straży sprawiedliwości powinien stać. Jako kobieta zostałam obiektem oceny moralnej... okej, oceny moralnej. Ale tak jak Pan Mallory wspominał - moralność to nie przepisy prawa i uważam, że według prawa jestem niewinna. I o tą niewinność będę walczyła, bo nie dam sobie przypiąć rzeczy, których nie robię.

Amber Parks: Panie Mallory, czy przypadek Lary może ustanowić jakiś niebezpieczny precedens dla innych influencerek i twórców internetowych? Czy teraz służby federalne będą mogły dowoli cenzurować social media?

Vincent Mallory: Niestety, to pytanie trafia w sedno całego problemu. Bo jeżeli służby federalne mogą usunąć profil, przejąć majątek i zniszczyć reputację bez aktu oskarżenia, bez nakazu sądu, bez jawnych podstaw prawnych, to tak – tworzy się bardzo niebezpieczny precedens. Dziś Pani Kozlova, jutro inna artystka czy influencerka. To, co odróżnia państwo prawa od państwa moralnej paniki, to standard dowodowy i ochrona konstytucyjna. A jeżeli aparat państwowy ocenia "czy wypada" zamiast "czy jest legalne", to nie jest egzekwowanie prawa, to jest kontrola obyczajowa. Takie sprawy mają tendencję do "efektu mrożenia" – czyli wywołania strachu u innych twórców, którzy zaczynają się autocenzurować. A to bezpośrednio godzi w wolność wypowiedzi.

Amber Parks: Czyli żarty lądujące pod aktualnie publikowanymi zdjęciami kobiet w bikini wcale nie muszą się okazać jedynie żartami. To dość przykra wizja, jakby nie patrzeć. Może jeszcze krótko wracając do American Dart Masters, bo obiecałam kasując twój profil skasowali również stronę ADM, którego już nie jesteś CEO. Czy masz w tej firmie dalej udziały?

Lara Kozlova: Tak, skasowano też profil ADM wraz z moim kontem. A dlaczego? Sama nie wiem, stawiam na błąd techniczny. Już dawno nie zajmowałam się tym profilem, a całość była oddana dla Nathalie Larson. Czy mam tam udziały? Nie, nie mam. Przekazałam kilka miesięcy temu całą firmę właśnie Larson.

Amber Parks: Rozumiem, chodziło o dokończenie wątku twoich ewentualnych strat wizerunkowych i majątkowych jakie mogłaś ponieść... Drodzy państwo, sytuację więc mozna podsumować następującymi słowami - Nadchodzą ciężkie czasy i być może lepiej będzie nie robić sobie zdjęć w tych zbyt krótkich spodenkach do kolana... Oczywiście ironizuję, bo co innego pozostaje w tej sytuacji. Miejmy nadzieję, że federalny wymiar sprawiedliwości jednak zadziała w tej sprawie. Może na koniec - Widzi Pan, Panie Mallory jakieś szczęśliwe zakończenie tej sytuacji z perspektywy Lary?

Vincent Mallory: Każda sprawa ma dwa scenariusze: prawny i ludzki. Prawnie, Pani Kozlova może walczyć o oczyszczenie imienia i odszkodowanie. Ludzko powinna odzyskać głos, kontrolę nad swoim wizerunkiem i zawodowym życiem. Jeżeli instytucje zawiodły, to sąd może być miejscem, gdzie ta historia znajdzie sprawiedliwy finał.

Amber Parks: Laro, odebrano Ci głos w sieci, a dano Ci go tutaj. Czy zapowiadasz walkę z tą niesprawiedliwością i będziesz domagała się dużego odszkodowania za działania Russella Kirby'ego? I czy chcesz coś przekazać swoim fanom?

Lara Kozlova: Czy zapowiadam... na pewno czuje się ocenzurowana nie jako przestępca, ale jako kobieta, która wybrała inną drogę niż większość. Obecnie zbieram dowody i analizuje sytuacje z prawnikami. A póki co wszystko wskazuje na przekroczenie granic zdroworozsądkowej interpretacji prawa wobec mnie.

* Vincent Mallory przytaknal glowa.

GrrtRos.png
Lara Kozlova: I skoro zbliżamy się do końca, to szczerze dziękuje za tę rozmowę. Mam nadzieję, że ludzie po usłyszeniu mojej wersji oraz aspektów prawnych od Pana Mallory'ego przekonają się do tego, że naprawdę cała sytuacja jest absurdalna, a agencja federalna naciąga prawo w ramach... może w ramach polityki?

Lara Kozlova: I nie zostałam tutaj ofiarą, a wręcz zostaje głosem w sprawach takich jak postrzegamy kobiecą siłę, wolność wyrazu i ekspresje samej siebie. Jeśli ktoś mi próbuje zamknąć drzwi to trudno. Znajdę inne, bo prawdy koniec końców nie uciszą, a wartości, które niosę są większe niż polityka.

Vincent Mallory: Mam nadzieję, że ta sprawa będzie impulsem do refleksji nie tylko nad granicami prawa, ale i nad tym, jak łatwo dziś oceniamy zamiast rozumieć. Sprawiedliwość wymaga cierpliwości, ale przede wszystkim odwagi i tej życzę Pani Kozlova.

Amber Parks: Dziękuję bardzo. Moimi gośćmi była Lara Kozlova i attorney Vincent Mallory. A ja życzę państwu dobrej nocy i dużo refleksji na poruszony dzisiaj temat. Program prowadziła dla was Amber Parks

 



XkMZnfK.png
3qBwEsS.png

 

Edytowane przez wroniec
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**O ile pojawiło się miejsce na komentowanie pod wywiadem, SAC Russell Kirby zrobił krótki wpis. Wyłączył też odpowiedzi.**

Wielokrotnie w tym wywiadzie pomylono jakiekolwiek terminy prawne z działaniami administracji Lifeinvader. Lifeinvader jest firmą prywatną, nie państwową. To ona ma ostateczny głos w zakresie usuwania i ograniczania kont na portalach społecznościowych. Law Enforcement nie ma, o ile nie ma nakazu. Dlatego usunięcie konta nie może być wiązane z aktem oskarżenia wobec Lara Kozlova, a jest wyłącznie sprawą karną wobec niej - nie sprawą, która jakkolwiek zahacza o usunięcie profilu. Panie Mallory, widzę, że myli Pan wiele pojęć i powinien pan rozróżniać jako prawnik pierwszą poprawkę od łamania regulaminu serwisu, który jest prywatny i ma autonomię do usuwania kogo chcę i kiedy chcę, na swoich warunkach - i aż żal jest patrzeć, że na studiach prawniczych, a potem w State Bar takich bzdur uczą. Lara Kozlova nie będzie prowadzić sprawy wobec FBI i DOJ, natomiast DOJ i FBI będzie prowadziło w sprawę wobec Lara Kozlova w sądzie i to niezawisły sąd zadecyduje, czy powinna zostać skazana, czy nie. Mimo to, decyzja portalu była ostateczna.

Wystarczyło zrobić krótki research, Mallory. To by wystarczyło aby udowodnić, że mówisz nieprawdę i siejesz gorący nastrój wśród obywateli. I myślę, że nie jest to na rękę State Bar, by brylować w mediach, zamiast zajmować się pomocą prawną dla ludzi.

Z troski o Pańskich klientów, artykuł nadsyłam do State Bar, bo uważam, że mogą nie być w odpowiedni sposób reprezentowani. @reglan97

**Skwitował bezpośrednim stwierdzeniem do prawnika obecnego w wywiadzie**

Hustla Never Ends

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Breno napisał:

**O ile pojawiło się miejsce na komentowanie pod wywiadem, SAC Russell Kirby zrobił krótki wpis. Wyłączył też odpowiedzi.**

Wielokrotnie w tym wywiadzie pomylono jakiekolwiek terminy prawne z działaniami administracji Lifeinvader. Lifeinvader jest firmą prywatną, nie państwową. To ona ma ostateczny głos w zakresie usuwania i ograniczania kont na portalach społecznościowych. Law Enforcement nie ma, o ile nie ma nakazu. Dlatego usunięcie konta nie może być wiązane z aktem oskarżenia wobec Lara Kozlova, a jest wyłącznie sprawą karną wobec niej - nie sprawą, która jakkolwiek zahacza o usunięcie profilu. Panie Mallory, widzę, że myli Pan wiele pojęć i powinien pan rozróżniać jako prawnik pierwszą poprawkę od łamania regulaminu serwisu, który jest prywatny i ma autonomię do usuwania kogo chcę i kiedy chcę, na swoich warunkach - i aż żal jest patrzeć, że na studiach prawniczych, a potem w State Bar takich bzdur uczą. Lara Kozlova nie będzie prowadzić sprawy wobec FBI i DOJ, natomiast DOJ i FBI będzie prowadziło w sprawę wobec Lara Kozlova w sądzie i to niezawisły sąd zadecyduje, czy powinna zostać skazana, czy nie. Mimo to, decyzja portalu była ostateczna.

Wystarczyło zrobić krótki research, Mallory. To by wystarczyło aby udowodnić, że mówisz nieprawdę i siejesz gorący nastrój wśród obywateli. I myślę, że nie jest to na rękę State Bar, by brylować w mediach, zamiast zajmować się pomocą prawną dla ludzi.

Z troski o Pańskich klientów, artykuł nadsyłam do State Bar, bo uważam, że mogą nie być w odpowiedni sposób reprezentowani. @reglan97

**Skwitował bezpośrednim stwierdzeniem do prawnika obecnego w wywiadzie**

**A. Parks odpisała, ponieważ na stronie youtube, na której była transmisja programu nie ma mozliwości wyłączania sobie odpowiedzi pod komentarzem, nawet FBI nie ma takich możliwości**

Panie Russell, dostał Pan zaproszenie do programu na żywo. Odmówił Pan, twierdząc że sprawa jest zbyt medialna i głośna. Proszę teraz nie wypisywać bzdur, jakby w ogóle Pan nie słuchał co w wywiadzie padło. 12 lipca w wywiadzie dla Fernando Lazaroa powiedział Pan:

"nawiązali oni z nami zakrojoną współpracę, w której to obustronnie będziemy działać przy usuwaniu kont, które promują lub publikując treści podpisujące się jako "Obscenity". Co do reszty - podjęliśmy ważną decyzję o zlikwidowaniu profilu Lara Kozlova z tytułu 18 U.S. Code "Obscenity"

Kiedy informacja o usunięciu profilu Lary obiegła media, na pańskim profilu pojawił się wpis:

"Burza związana z naszymi działaniami była przez nas przewidziana. Jednak nas to rzecz jasna nie zatrzyma. Zwłaszcza, gdy "protestują" znajomi."

Proszę się więc teraz nie wypierać bezczelnie i nie robić z ludzi głupków, że służby federalne nie miały na nic wpływu, bo miały - widzi to każdy. Zwłaszcza, że zdążył się Pan już do tego przyznać publicznie. Dwa razy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, wroniec napisał:

**A. Parks odpisała, ponieważ na stronie youtube, na której była transmisja programu nie ma mozliwości wyłączania sobie odpowiedzi pod komentarzem, nawet FBI nie ma takich możliwości**

Panie Russell, dostał Pan zaproszenie do programu na żywo. Odmówił Pan, twierdząc że sprawa jest zbyt medialna i głośna. Proszę teraz nie wypisywać bzdur, jakby w ogóle Pan nie słuchał co w wywiadzie padło. 12 lipca w wywiadzie dla Fernando Lazaroa powiedział Pan:

"nawiązali oni z nami zakrojoną współpracę, w której to obustronnie będziemy działać przy usuwaniu kont, które promują lub publikując treści podpisujące się jako "Obscenity". Co do reszty - podjęliśmy ważną decyzję o zlikwidowaniu profilu Lara Kozlova z tytułu 18 U.S. Code "Obscenity"

Kiedy informacja o usunięciu profilu Lary obiegła media, na pańskim profilu pojawił się wpis:

"Burza związana z naszymi działaniami była przez nas przewidziana. Jednak nas to rzecz jasna nie zatrzyma. Zwłaszcza, gdy "protestują" znajomi."

Proszę się więc teraz nie wypierać bezczelnie i nie robić z ludzi głupków, że służby federalne nie miały na nic wpływu, bo miały - widzi to każdy. Zwłaszcza, że zdążył się Pan już do tego przyznać publicznie. Dwa razy. 

**R.Kirby odpowiedział:**

Zalecam rozróżniać negocjacje z portalem od faktycznych, praktycznych działań, którym byłoby usunięcie profilu. Polecam również wczytywanie się w kontekst, a nie wycinanie danego fragmentu wypowiedzi z wywiadu, gdzie skrótem myślowym było, że "działamy przy usunięciu kont" (a nigdzie nie wskazane było, że bezpośrednio będziemy je usuwać). Ale rozumiem, to jest praca dziennikarska. Co nie oznacza, że prawnik wysysający informacje z palca, nie będzie musiał tłumaczyć się z wypowiedzi niezgodnych z prawdą przed State Bar, jako zawód zaufania publicznego.

Pozdrawiam!

ps. Dajmy działać prawdziwym prawnikom, czyli prokuratorom i sędziom. A nie osobom praktykującym, prawo, jak mam wrażenie - od wczoraj. 🙂

Evemek lubi to

Hustla Never Ends

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Breno napisał:

**R.Kirby odpowiedział:**

Zalecam rozróżniać negocjacje z portalem od faktycznych, praktycznych działań, którym byłoby usunięcie profilu. Polecam również wczytywanie się w kontekst, a nie wycinanie danego fragmentu wypowiedzi z wywiadu, gdzie skrótem myślowym było, że "działamy przy usunięciu kont" (a nigdzie nie wskazane było, że bezpośrednio będziemy je usuwać). Ale rozumiem, to jest praca dziennikarska. Co nie oznacza, że prawnik wysysający informacje z palca, nie będzie musiał tłumaczyć się z wypowiedzi niezgodnych z prawdą przed State Bar, jako zawód zaufania publicznego.

Pozdrawiam!

**A. Parks odpowiedziała**

Negocjacje, czy zastraszanie? Bo lista osób, które zamierza Pan pozwać albo zaskarżyć chyba już przewyższa liczbę osób na listach Epsteina. Więc wnioski o Pańską ingerencję w działania platformy nasuwają się same. Pozdrawiam również. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, wroniec napisał:

**A. Parks odpowiedziała**

Negocjacje, czy zastraszanie? Bo lista osób, które zamierza Pan pozwać albo zaskarżyć chyba już przewyższa liczbę osób na listach Epsteina. Więc wnioski o Pańską ingerencję w działania platformy nasuwają się same. Pozdrawiam również. 

**Zrepostował**

Jeśli ktoś udowodni mi działanie niezgodne z prawem, czym jest zastraszanie, to proszę zgłosić to do odpowiednich organów. I owszem, pozywam osoby, które łamią prawo. Sądy są niezawisłe, jeśli wszystkie pozwy są przyjmowane na wokandę, to coś jest na rzeczy - nieprawdaż? Jeśli nie, to mogę tylko życzyć powodzenia i apelowania do gubernatora San Andreas, że są nadużycia w sądownictwie lokalnym, lub do innych organów.

Evemek lubi to

Hustla Never Ends

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Piędziesięcio-pięcio letni imigrant Thomas Poplavsky zastanawia się, czemu Biuro Federalne działa jak Urząd Bezpieczeństwa w Komunistycznej Polsce.**

Edytowane przez CynamonowyRoman

qsbUvHh.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Breno napisał:

**O ile pojawiło się miejsce na komentowanie pod wywiadem, SAC Russell Kirby zrobił krótki wpis. Wyłączył też odpowiedzi.**

Wielokrotnie w tym wywiadzie pomylono jakiekolwiek terminy prawne z działaniami administracji Lifeinvader. Lifeinvader jest firmą prywatną, nie państwową. To ona ma ostateczny głos w zakresie usuwania i ograniczania kont na portalach społecznościowych. Law Enforcement nie ma, o ile nie ma nakazu. Dlatego usunięcie konta nie może być wiązane z aktem oskarżenia wobec Lara Kozlova, a jest wyłącznie sprawą karną wobec niej - nie sprawą, która jakkolwiek zahacza o usunięcie profilu. Panie Mallory, widzę, że myli Pan wiele pojęć i powinien pan rozróżniać jako prawnik pierwszą poprawkę od łamania regulaminu serwisu, który jest prywatny i ma autonomię do usuwania kogo chcę i kiedy chcę, na swoich warunkach - i aż żal jest patrzeć, że na studiach prawniczych, a potem w State Bar takich bzdur uczą. Lara Kozlova nie będzie prowadzić sprawy wobec FBI i DOJ, natomiast DOJ i FBI będzie prowadziło w sprawę wobec Lara Kozlova w sądzie i to niezawisły sąd zadecyduje, czy powinna zostać skazana, czy nie. Mimo to, decyzja portalu była ostateczna.

Wystarczyło zrobić krótki research, Mallory. To by wystarczyło aby udowodnić, że mówisz nieprawdę i siejesz gorący nastrój wśród obywateli. I myślę, że nie jest to na rękę State Bar, by brylować w mediach, zamiast zajmować się pomocą prawną dla ludzi.

Z troski o Pańskich klientów, artykuł nadsyłam do State Bar, bo uważam, że mogą nie być w odpowiedni sposób reprezentowani. @reglan97

**Skwitował bezpośrednim stwierdzeniem do prawnika obecnego w wywiadzie**

**State Bar of San Andreas po odnotowaniu wpływu zgłoszenia zapowiedział, że przyjrzy się sprawie. Ponadto w związku z napływającymi informacjami, State Bar odniósł się do sprawy w krótkim oświadczeniu**

Spoiler

THE STATE BAR OF SAN ANDREAS

W nawiązaniu do pojawiających się zgłoszeń, State Bar of San Andreas oświadcza, że słowa Vincenta Mallory'ego są jego prywatną opinią oraz interpretacją prawa. Wszelkie zgłoszenia traktowane są z należytą powagą, dlatego też sprawa wypowiedzi Pana Mallory'ego zostanie zbadana zgodnie ze sztuką i obowiązującymi przepisami. Dopełniamy wszelkich starań, aby osoby przez nas licencjonowane reprezentowały najwyższy poziom w niesieniu pomocy prawnej obywatelom stanu San Andreas.

 

w imieniu State Bar of San Andreas

Jacob Warner

 

MILXRD, Sava i Breno lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin