Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[11.08] CHERRY ON TOP - Pharaoh Cosmetics vs Max Renda p. 1


Madlyn

Rekomendowane odpowiedzi

 

**W piękny, poniedziałkowy sierpniowy dzień, na kanale vTube CherryOnTop zadebiutował pierwszy premierowy odcinek. Cher Belair - modelka znana ze swojej krótkiej działalności w Stanach Zjednoczonych, zaprasza widzów do swojego świata w szczerym wydaniu. Tematem przewodnim są Pharaoh Cosmetics i Max Renda, jako duet marek które Cher skompletowała na potrzeby stworzenia makijażu dziennego. Francuzka krok po kroku pokazuje jak łączyć produkty, dzieli się radami pielęgnacyjnymi i wplata w rozmowę małą dawkę swojego życia prywatnego. Choć to wyłącznie test kosmetyków, można potraktować ten film jak tutorial łączący rutynę beauty z instruktażem jak się malować. Na samym końcu filmu pojawia się efekt końcowy before/after, który jest podobnie wykreowany jak boomerangi przy okazji sesji zdjęciowej Beyond Beauty, którą w lipcu promowała modelka. Odnośnik do kanału na vTube pojawił się również na stronie portfolio cherbelair.com, by był widoczny dla większego grona odbiorców. Jak sama Belair wspomniała w swoim odcinku, dedykuje go nie tylko kobietom, ale i mężczyznom, którzy również działają w branży beauty. Sam kanał jest dodatkowym zajęciem modelki, mającym zachęcić do śledzenia życia i kariery dziewczyny.**

34qAeG3.png

Zawartość odcinka

Spoiler

**Po starcie odtwarzania pojawiło się intro w postaci spadających wisienek, na górze sterty wylądowała ostatnia z logiem Cherry On Top - nastąpiło zbliżenie i pojawił się pierwszy kadr z udziałem Cher Belair. Kamera rozjaśnia się na wnętrze apartamentu, Cher siedzi z filiżanką czarnej kawy w dużym białym fotelu przy toaletce - dziewczyna uchwycona jest od talii w górę. W tle gra lo-fi beat z nutą melancholii. Cherry pomachała krótko do kamery i uśmiechnęła się szerzej, po czym odezwała się swoim delikatnym głosem, w którym da się usłyszeć jej wyrazisty, francuski akcent. W czasie trwania klipu, niekiedy pojawia się pasek na dole ekranu z najbardziej istotnymi wskazówkami, o których z resztą mówi sama modelka.**

Bonjour, c'est moi, Cher! Część z was już mnie zna z mojej działalności modelingowej czy też z moich social mediów. W ostatnim czasie niektórzy też kojarzą mnie z kampanii Vante. Dzisiaj… nie będzie zwykłego Get Ready With Me. Dzisiaj startuję z zupełnie nowym formatem. Cherry on Top - czym to w ogóle jest? Jaka w ogóle stoi za tym idea? Chcę podzielić się z wami nowinkami ze swojego świata, a i dorzucić jakąś dodatnią wartość - poradnik, recenzję, może nawet relację z jakiegoś wydarzenia.

Odcinki będą pojawiać się regularnie, co tydzień bądź dwa, zaczniemy od mniejszej częstotliwości! Mam nadzieję, że faktycznie uda mi się zebrać tego materiału na tyle. Będę też chciała przeplatać swoje odcinki z Q&A - jeśli macie jakiekolwiek pytania albo i sugestie co chcecie zobaczyć na kanale, zostawcie komentarz pod filmem!

**Francuzka wskazała palcem w dół, sugerując strefę tuż pod wideo, a potem klasnęła dłońmi. Zmienił się wówczas ekran - widać ją nieco bardziej, z innej perspektywy. Dziewczyna gestykuluje dłońmi, widać również część toaletki na której przygotowane zostały produkty - z daleka można poznać logo marki jak Pharaoh Cosmetics czy Max Renda.**

 Let’s go! Dzisiejszy odcinek dedykuję wszystkim, którzy kochają make up tak jak ja. Nie tylko kobiety, ale i mężczyzn - poznałam sporo z tych, którzy wiedzą o technikach przebijali damskie specjalistki. Ale dzisiaj nie będziemy rozważać która płeć lepiej maluje ani rozmawiać o niczym skomplikowanym, a jedynie o makijażu codziennym. Takim, który wykona każdy z was. Takim, który wykorzystacie jako baza do czegoś... mocniejszego. Takim, na którym będziecie mogli się po prostu uczyć. Jestem pewna że znacie brandy takie jak Pharaoh Cosmetics i Max Renda. Jeśli nie, zostańcie na dłużej - przygotowałam dla was kilka produktów które udało mi się skompletować z dwóch konkurujących ze sobą zestawów. A przynajmniej tak zakładają opinie w sieci.

**Cher Belair wzięła do ręki pierwsze produkty, które pokazywała do kamery - starała się robić to w sposób powolny, by w obiektywie odpowiednio wyostrzyło i uchwyciło wyraźnie każdy kolejny produkt.**

**Pojawiło się zbliżenie na produkty - widać dłonie Cher w kadrze, przesuwa do obiektywu kolejno produkty, o których zaś sama w danym momencie mówiła.**

Zaczniemy więc od Pharaoh. Wszystko dobierałam kolorystycznie do swojej twarzy i szyi. Na tapecie mamy podkład Radiant Veil o odcieniu z numerem 015, korektor Buried Gold z numerkiem 013, płynny róż Sun Kiss of Ra w odcieniu Coral Mirage a także płynny bronzer Bronzed Sand Dunes w kolorze Amber Vale. Wierzcie mi, zdobyć je wszystkie jest czasem ciężko, są dość popularne i polecane, ale ja ich na co dzień nie używam. Dlatego to dla mnie coś nowego.

**Cher Belair odłożyła produkty Pharaoh Cosmetics na miejsce, z którego je zabrała i podmieniła je na Max Renda - ponownie pokazywała je do obiektywu.**

Natomiast z serii Max Renda - Concrete Skin Longwear Foundation. Podkład Max Renda Concrete Skin Longwear Foundation z numerem 7 - Porcelain Bone, korektor Dual Stay Concealer z numerem 3 Ivory Matte i 8 Peach Brightener, bo nie mogłam się zdecydować więc będziemy je mieszać ze sobą. Uznajmy to za test. Do tego róż Snap Flush Tint w kolorze Berry Pop i bronzer Liquid Edge Contour w odcieniu Mocha Fade - również w płynie.

**Na ekranie widać dokładnie nazwy i numerki które dziewczyna wyczytała oglądającym. Za chwilę nastąpiła zmiana kadru - widać plecy Cher, ale i jej odbicie w lustrze. Nie widać jednak aparatu, który to rejestrował - wszystko było robione pod kątem. Jest to dość bliskie ujęcie, więc można dokładnie zobaczyć co dziewczyna robi. Cher ponownie gestykuluje.**

Wszystkie kosmetyki o których mówię, są na bazie wody. Nie lubię tych oleistych, nie współpracują ze mną w ogóle. Nie zapominajmy też o kosmetykach pielęgnacyjnych, które również należy dobrać do danego typu skóry. Jeśli nie wiecie jaki macie typ skóry, możecie porozmawiać z kosmetologiem lub dermatologiem. Na pewno doradzi wam bezpieczne produkty na każdą okolicę twarzy. Nie polecam eksperymentować, bo może się to skończyć pogorszeniem jakości skóry, przesuszeniem bądź przetłuszczaniem i naruszeniem jego pH. Lepiej zaufać profesjonalistom i polegać na ich wiedzy.

Moja skóra jest częściowo sucha i mieszana, dlatego postawiłam na dokładne jej nawilżenie, co pozwoli przedłużyć trwałość mojego makijażu. Przed nałożeniem kremów nawilżających dokładnie oczyściłam swoją skórę twarzy pianką i tonikiem regulującym pH skóry.

**Cher Belair obróciła się po chwili w stronę lustra tak, by wyglądało to jakoś bardziej naturalnie. Pochwyciła do ręki krem nawilżający i z pomocą świeżego patyczka nałożyła niewielką ilość na górną część dłoni - zanurzyła w produkcie palec i zaczęła wmasowywać w swoją skórę twarzy. Po chwili wzięła również krem do oczu i podobnie jak wcześniej, nałożyła część produktu patyczkiem prosto na powieki - wmasowała je ruchem kolistym i lekko wklepała.**

Dokładnie wmasowałam i wklepałam wybrane dla mnie kremy nawilżające w twarz oraz okolice oczu. Na usta zalecam sobie nałożyć coś na nawilżenie... Dokładnie tak.

**Cher Belair pochwyciła za nowy patyczek kosmetyczny i z małego słoiczka zgarnęła niewielką ilość wazeliny - nałożyła ją na wargi i rozsmarowała.**

Kiedy już kremy się wchłoną, stawiam na bazę - ona również musi się wchłonąć. Raczej staram się jej używać żeby móc dłużej cieszyć się makijażem. Ja zrobię to jednak za chwilę, żeby dać jeszcze czasu dla kremów nawilżających. Niech się odpowiednio wchłoną. Jeśli chodzi o pędzelki, ja swoje mam z naturalnego włosia, niektóre z syntetycznego. Polecam zaopatrzyć się w kilka podstawowych - ułatwi wam to znacznie pracę przy nakładaniu produktów, a one same w sobie potrafią być dość przyjemne, nie kłują po twarzy. Do dokładnego rozprowadzania podkładu i blendowania używam zwilżonej gąbeczki do makijażu.

**Cher Belair po chwili wzięła do ręki bazę i rozsmarowała ją na swoich policzkach i czole, rozprowadziła za chwilę po całej twarzy, również na nosie i brodzie. Przygotowała sobie w międzyczasie pędzelki na rozłożonym na blacie papierze, jak i gąbeczkę kosmetyczną.**

Zaczynamy od klasyki, podkład… Pędzelkiem równomiernie nakładam cienką warstwę, a potem gąbeczką rozprowadzam produkt równo w każdym miejscu twarzy. Nie maluję się teraz zbyt dużo - nie chodzi o to, że brakuje mi czasu, tylko po prostu raczej stawiam na pomadkę w danym kolorze i makijaż samych oczu.

**Jak mówiła, tak robiła - na prostokątną, metalową blaszkę nałożyła podkład z Pharaoh Cosmetics, który za chwilę zgarnęła pędzelkiem. To właśnie nim nałożyła go na swoją dobrze przygotowaną twarz. Gdy tylko skończyła, równomiernie wklepywała podkład gąbką. Oczywiście Cher patrzyła prosto w lustro, siedziała więc plecami do obiektywu, ale widać było jej twarz.**

To robi świetną robotę. Podkład Radian Veil jest średnio kryjący, z tego co widzę. Jakbym bardzo potrzebowała pomalować się na wieczór, to dołożyłabym drugą warstwę - ciekawa jestem czy szybko przyschnie. Naturalny glow…. No i muszę się postarać, żeby nie zrobić sobie maski, więc trzeba to nieco poprawić, żeby nie odstawało kolorystycznie od szyi... O właśnie tak.

**Cher Belair delikatnym ruchem dłoni, wręcz minimalnie ruszając dłonią co chwila w inne miejsce, rozkładała podkład na szyi.**

Następny będzie korektor na powieki i pod oczami, zrobimy sobie… o, trójkąt. Wszyyystkie paskudne cienie pod oczami, niedoskonałości pójdą w diabły… Całkiem przyjemnie się to rozprowadza. Mógłby na spokojnie konkurować z moimi kosmetykami….

**Cher Belair właśnie wzięła korektor do ręki i używając pędzelka w nim, nałożyła odrobinę produktu na część twarzy. Rozprowadziła go również na mostku i kącikach nosa. Jej ruchy są miękkie i kontrolowane. Za chwilę zaczęła przyklepywać to gąbeczką, rozprowadzając równomiernie.**

Ostatni raz pełny makijaż miałam na sobie w czasie Paris Fashion Week. To było moje najbardziej stresujące przeżycie. Rozdział swojego życia o nazwie Paris mogę poniekąd odsunąć na bok, bo przyleciałam do Stanów i nie planuję póki co nigdzie wyjeżdżać. O, teraz musicie nieco zblendować korektor, ale pamiętajcie żeby nie nakładać zbyt dużej ilości produktu, bo zrobicie sobie krzywdę w postaci ciastkowania. A jak już się maluję, swoją drogą, to oczy robię pierwsze - ale to zwykle jak mam makijaż wieczorowy.

**Po chwili korektor wyglądał już całkiem dobrze na twarzy.**

No, to już mamy korektor. Dajcie mu trochę przyschnąć - niektóre kolory odrobinę ciemnieją na skórze, więc nie spieszę się więc z pudrem do oczu. Przyklepiemy to i tak za chwilę Ale teraz już widzę, że temu się nieco ciemnieje… Nie jest źle, przynajmniej nie twardnieje za szybko i nie robi się z tego skorupa. Widzicie? Jego krycie jest podobne - nie wyglądam jakbym miała na sobie za dużo produktu. Kolor nie jest zły, chociaż teraz wiem że mogłam wybrać odcień jaśniejszy. Nie ma tragedii, ale lepiej sprawdzać produkty wcześniej, nim musisz się szykować w ważnym dniu. Jak boicie się że ściemnieje, po prostu od razu go przypudrujcie. Wtedy nie będzie się nic utleniać.

**Dziewczyna wzięła do ręki kosmetyki do brwi i z pomocą bezbarwnego żelu nałożonego na szczoteczkę, przykleiła sprawnie swoje włoski do skóry rozczesując je - i użyła zaraz pędzelka, żeby cieniami poprawić ich wyrazistość.**

Dobra, to teraz chwila prawdy - brwi cholernie łatwo zepsuć. Najlepiej jest zrobić laminację brwi, wtedy poddają się najbardziej. A w międzyczasie postaram się powiedzieć… Jaki był powrót do Paryża? Trudny. Serio, nie wiedziałam czy w ogóle tam nie zostanę na stałe. O, no i wiza pracownicza - w USA to rządzi się różnymi prawami. Oczekiwanie na zgodę jest też stresujące, nawet w przyspieszonym… trybie. Rene poleciał ze mną, bo chciał też zobaczyć Paryż, poznać moich znajomych czy rodzinę i było świetnie. Nie będę.. Opowiadać o zaręczynach, ale jego obecność... totalnie mi pomagała. Co z tego, że tylko ja z naszej dwójki mówiłam płynnie po francusku? On żadnego słowa nie zrozumiał chyba, haha. Rene, wyślemy Cię na naukę języka miłości….

**Cher Belair podeśmiała się pod nosem, gdy wraz z ostatnimi słowami skończyła makijaż brwi i odłożyła pędzelek do kubeczka. Wzięła inny, czysty pędzelek i otworzyła mały pojemniczek - poprawiła najpierw gąbką poprzednie miejsca, w których bawiła się korektorem i potem utrwaliła to pudrem do tego przeznaczonym. Wykonała również kilkoma cieniami delikatne machnięcia na łuku brwiowym, by uwydatnić powiekę.**

Jeśli nie macie pudru pod ręką, możecie użyć cienia żeby zmatowić korektor i przy okazji też możecie nieco uwydatnić powiekę brązami i beżami. Trenujcie, a w końcu uda wam się uzyskać pożądany efekt. Jezu, kocham doklejać sobie kępki rzęs, ale dzisiaj tego nie zrobimy. W ogóle kto z was umie to robić? Ja na początku kompletnie nie wiedziałam w jaki sposób mam trzymać pęsetę… To była prawdziwa męka, droga przez piekło. Pęseta, klej, czas, łzy. Ale jak już się nauczysz… girl, nie ma odwrotu. Dobra, czas na płynne dobrodziejstwa.

**Cherry pochwyciła w łapkę kosmetyki z Pharaoh i zaczęła je aplikować po kilka mniejszych kropelek w odpowiednie miejsca. Za chwilę z pomocą gąbki rozprowadziła produkt starannie.**

Bronzer i róż nieco się rozchodzą, ciężko je zblendować bez smug. Może to kwestia bazy, ale z tymi produktami, których użyłam - nie współgra.

**Cher Belair obejrzała się w lustrze z uśmiechem i całość utrwaliła pudrem. Pochwyciła następnie za tubkę tuszu do rzęs i przeleciała szczoteczką kilka razy po nich. Przyjrzała się za chwilę, a potem zerknęła w odbiciu lustrzanym w obiektyw.**

Voila. Co uważacie?

**Cher Belair obróciła się do obiektywu, pozując przed nim i układając dłonie przy twarzy na kilka różnych sposobów - za chwilę je zabrała, żeby spojrzeć to w prawo, to w lewo i zaprezentować swój makijaż przed kamerą.**

Ja szczerze mówiąc nawet teraz widzę, że bronzer i róż zostawiają plamy na skórze. W sensie, że produkt nie utrzymuje się dobrze jak go rozprowadziłam. Starałam się zrobić to dokładnie, a jednak wciąż są miejsca, w których się nie utrzymał. Wchłonął w gąbkę, zdaje się.. Ale generalnie nie jest to mocny makijaż, ale średnio kryjący, wykończenie półmatowe, choć widzę tu predyspozycje do szaleństwa z glow.

**Na ekranie pojawiły się zbliżenia na twarz before/after.**

NIW4MjE.gifS6pqiBk.gif

Pytanie jak makijaż zachowuje się w słońcu? Jak długo będą się w ogóle trzymać po kilku godzinach? Czy się zwarzy? Od razu wam powiem - niekiedy mój makijaż musiałam co chwilę poprawiać pudrem, a warstwa podkładu w okolicach najbardziej dotykanych przeze mnie - policzki, podbródek czy nos, przetarły się dość… szybko. Czy korektor będzie się koniec końców ciastkował? Chętnie spróbowałabym jeszcze zrobić ten sam zestaw w połączeniu z inną bazą, na tej samej pielęgnacji nawilżającej.

Wszystko powiem wam w kolejnym odcinku. Zrobię kilka zdjęć zaraz po i na koniec dnia. Na ten moment pierwszy odcinek dobiega końca - zasubskrybujcie Cherry On Top i zostawcie komentarz pod filmem. Dajcie znać co chcielibyście zobaczyć na kanale. Sporty ekstremalne? Count me in! Wydarzenia? Jeszcze się pytacie? A może coś spokojniejszego, jak Q&A? Ja powiem szczerze, nie mogę się doczekać aż wspólnie wypróbujemy kolejny zestaw. Druga część testu, gdzie tym razem skupimy się na Max Renda, znajdzie się w kolejnym odcinku. Do następnego razu, cześć!

 

 

**Pod filmem, prócz samego opisu materiału, znalazł się link do wsparcia autorki kanału. Po kliknięciu bądź wpisaniu strony ko-fi.com/cherawry pojawia się następująca strona.**

Spoiler

((Jeśli ktoś chciałby wesprzeć dolarem postać przez link do strony, dobrowolnie można wrzucić dolarki na konto 3454450307))

p88oNhP.png

Spoiler

PROMOCJA MATERIAŁU

  • Na różnych portalach w social mediach pojawiły się nowe profile lub strony nawiązujące do Cherry On Top.
  • Kilka dni przed publikacją materiału, na stronie portfolio Cher pojawiły się zdjęcie główne (niebezpośrednio nawiązujące) i odnośnik do kanału CherryOnTop, który prowadził do vTube, ale kanał wciąż widniał pusty.
  • Pojawiające się posty/story na LifeInvader nawiązujące do CheryOnTop. [1] | [2] | [3] | [4] | [5] | [6] Udostępnienia: [1] | [2] | [3]
  • Na stronie CherryOnTop na LifeInvader i w innych mediach społecznościowych pojawiła się grafika - Pick your Cherry mood, zachęcająca do wyboru postaci stworzonej w The Sims 4 (na wzór Cher, z resztą ta sama postać była na live kobiety), w dziewięciu różnych animacjach. Miały one odwzorować nastrój postaci i odbiorcy posta.
  • Wykupiono reklamy na stronie Daily Globe ( [1] | [2] ) z odnośnikiem - odcinkiem na vTube.
  • Wieczorem 13 sierpnia, na antenie Daily Globe, Cher Belair miała okazję opowiedzieć słuchaczom o swojej pracy modelki, jak i o kulisach swojego przyjazdu do Stanów Zjednoczonych, o czym sama wspomniała w poście na LI.
  • Nagranie audio wywiadu z udziałem Cher Belair pojawiło się w końcu na stronie Daily Globe.
  • Zapowiedź kolejnego odcinka i ankieta MR vs PC

PROMOCJA OVERALL

  • W social mediach pojawił się boomerang Belair z wnikliwym, wręcz filozoficznym wpisem, zwieńczonym CTA (Call To Action) dla obserwujących. Cher nawiązuje w poście do artystycznej części swojego projektu, co ma być zachętą do patrzenia poza to, co znajduje się w kadrze, do refleksji nad tym.
  • W ostatnim czasie Paryżanka po raz kolejny postawiła na boomerang na swoim profilu - jako tańcząca, ale odwrócona plecami do widza Cher. Znalazło się także i CTA w formie ankiety odnośnie wyboru daty publikacji sesji zdjęciowej. Można było też spekulować, że data opublikowania sesji to 7 lipca, jako że Cher sama zaznaczyła tę opcję w ankiecie.
  • Niedługo później pojawiła się publikacja teasera - zmontowanego wideo, które skupiło się nie tylko na samej Cher, ale i na stroju i ukazaniu jego faktury będącego częścią projektu BEYOND BEAUTY. Stało się to w przeddzień upublicznienia sesji zdjęciowej BEYOND BEAUTY.
  • Paryżanka udostępniła post z zachętą do sprawdzenia ostatniego live kobiety, podczas którego mówi o sesji zdjęciowej i nawiązuje do Femme Fatale.
  • Wspomniano o jednym z live Cher podczas live Selah Valdes, nawiązując do gry The Sims 4.
  • 24 lipca 2025 roku, internet obiegła pierwsza sesja zdjęciowa dedykowana marce Vanté - czyli marce modowej wchodzącej w holding Casa Hermanas.
  • Wizerunek Cher pojawił się w mieście na billboardzie w kampanii Vante.
  • Pojawił się drop torebek z kampanii Vanté — Paso Fino
  • Ogólna aktywność w social mediach, w tym pojawiające się story.

WYDATKI NA SZMATKI

$5,000 na sprzęt do nagrywania

$500 montage materiału

$3,000 kosmetyki pod odcinek

$1,000 utrzymanie strony internetowej i domeny

$50,000 reklama w DG

ROZGRYWKA

Informacje dla opiekuna

Spoiler

Imię i nazwisko postaci: Cher Belair
Numer konta postaci: 3454450307
Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): not in US, only FR
Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): Fernando Lazaroa
Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera): 20%

 

Edytowane przez nyan
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Yema obejrzała z zaciekawieniem odcinek do porannej kawusi, jako iż działa typowo w branży beauty. Pomimo że nie zgadza się połowicznie z recenzją, to i tak zaobserwowała kanał żeby nie przegapić kolejnego odcinka. Ma zamiar skontaktować się z dziewczyną, żeby podzielić się z nią swoją opinią**

Madlyn lubi to

 

🍷🍷🍷

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Na profilu w social mediach pojawiła się grafika z CTA, w nawiązaniu do ostatniego odcinka. Motyw The Sims 4 wykorzystany był przez twórczynię kanału na jednym z pierwszych prowadzonych live na swoim profilu.**

rgp6PTw.png

Edytowane przez nyan
Garrett i El Fenomeno lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Twórczyni CherryOnTop nie próżnuje - do sieci wypuściła wspomnienie wywiadu z dnia poprzedniego, a właściwie jego wzmiankę. Obiecała, że udostępni link do odsłuchu jak tylko pojawi się na stronie Daily Globe. Po raz kolejny podzieliła się swoim odcinkiem i jego wynikiem - boomerangiem z ujętym makijażem wykonanym podczas premierowego odcinka.**

Garrett lubi to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  **Niedawno ukazał się drugi odcinek serii CherryOnTop.**

W dniu 18.08.2025 o 20:48, nyan napisał:

 

**W kolejny poniedziałek, zgodnie z zapowiedzią na kanale Cherry On Top pojawił się świeżutki film. W odcinku ponownie wzięła udział wyłącznie francuska modelka Cher Belair, która występowała w kilku sesjach zdjęciowych, również w kampanii Vante. Tematem przewodnim obu części testu są Pharaoh Cosmetics i Max Renda, jako duet marek które Cher skompletowała na potrzeby stworzenia makijażu dziennego. Wszystko to zaczęło się od pierwszej części testu na kanale CherryOnTop. Tym razem była kolej tej drugiej marki, której produktami dziewczyna posługiwała się w trakcie odcinka. Na samym końcu filmu pojawia się efekt końcowy before/after, który jest podobnie wykreowany jak pozostałe boomerangi na profilach Paryżanki. Są one jej znakiem szczególnym w ostatnim czasie. Odnośnik do kanału na vTube pojawił się również na stronie portfolio cherbelair.com, by był widoczny dla większego grona odbiorców, również na stronie zawitała jedna z klatek filmu jako zdjęcie główne. Podobnie jak za pierwszym razem, odcinek był dedykowany nie tylko kobietom, ale i mężczyznom - co mocno podkreślała tematem pobocznym, który poruszyła. Wśród treści Belair odniosła się także do ostatniego odcinka Girlzz Podcast, rozwijając temat body shamingu. Na jej kanale nie są promowane wyłącznie wartości kobiece. Cherry postawiła na szali wszystkie płcie.**

ff04FM9.png

Zawartość odcinka

  Pokaż ukrytą zawartość

**Po starcie odtwarzania pojawiło się intro w postaci spadających wisienek, na górze sterty wylądowała ostatnia z logiem Cherry On Top - nastąpiło zbliżenie i pojawił się pierwszy kadr z udziałem Cher Belair. Kamera rozjaśnia się na wnętrze apartamentu, na ekranie pojawiła się Francuzka uchwycona od talii w górę. Trzyma w dłoniach kilka produktów Max Renda. W tle słychać muzykę r’n’b, Grande etc. Cherry uśmiechnęła się do kameryj, a potem zabrała w końcu głos, z wyrazistym, francuskim akcentem.**

**Dziewczyna trzymała w dłoni produkty Max Renda i spojrzała na obiektyw, niemalże krzyknęła.** BONJOOOUR! To już drugi odcinek Cherry On Top. Dzisiaj prawdopodobnie wspólnie rozwikłamy walkę o podium między Pharaoh Cosmetics a Max Renda. Jak nie zdążyłeś lub zdążyłaś nadrobić premierowego odcinka, zajrzyj o właśnie tutaj.

**Cher Belair wskazała wolną dłonią i jej paluchem na prawą stronę ekranu.**

Przypomnijmy sobie jednak co Cię ominęło! Wykonałam makijaż codzienny z użyciem kosmetyków pierwszej marki, i faktycznie do końca dnia moja skóra na twarzy była nawilżona, nic poważnego nie działo się kiedy nosiłam ten make up. Okolice nosa *wskazała palcem linię nosa aż po czubek* przeszły test trwałości. Przy średnim kryciu podkładu Radiant Veil o odcieniu z numerem 015 i częstym dotykaniu nie nawilżoną chusteczką, no niestety ścierał się. To właściwie dość normalne - nie powinno się dotykać makijażu, ale kto was odwiedzie od tego, jeśli was choćby swędzi nos?

**Cher Belair roześmiała się krótko i delikatnie.**

No ale dobra, zanim jeszcze zaczniemy sobie działać… Dzisiaj zauważyłam, że mnie nieco wysypało na twarzy, więc podkładu użyjemy pompkę więcej. Jak i ostatnim razem, przed nagraniem odcinka dokładnie wykonałam pielęgnację twarzy przed nałożeniem kremu nawilżającego. Zrobimy to też i dziś. Gotowy, gotowa?

**Cher Belair spojrzała w stronę obiektywu, podrzucając krótko brwiami i za chwilę obróciła się w stronę lustra, nie czekając ani chwili dłużej i odłożyła kosmetyki na toaletkę.**

**Za chwilę więc nastąpiła zmiana kadru - widać plecy Cher pod nieco innym kątem, razem z jej odbiciem w lustrze. Nie widać jednak aparatu, który to rejestrował - wszystko było robione pod kątem. Jest to dość bliskie ujęcie, więc można dokładnie zobaczyć co dziewczyna robi.**

**Cher Belair pochwyciła do ręki krem nawilżający i z pomocą świeżego patyczka kosmetycznego nałożyła odpowiednią ilość na górną część dłoni - zanurzyła w wyłożonym na dłoń produkcie palec i zaczęła wmasowywać w swoją skórę twarzy. Po chwili wzięła również krem do oczu i podobnie jak wcześniej, nałożyła część produktu patyczkiem prosto na powieki - wmasowała je ruchem kolistym i lekko wklepała.**

Być może słyszeliście Girlzz Podcast w którym Viola i Valentina poruszyły ważny temat, o który sama je prosiłam w DM. Odniosły się właściwie do tematu body shamingu - i słusznie zauważyły, że często to kobiety są jego ofiarami. 

** Cher Belair spoglądała ze skupieniem na swoją twarz i dokładnie pracowała nad pielęgnacją.**

Viola wspomniała, jak w liceum jej kumpel zasugerował, że gdyby zrzuciła na wadze, byłaby sexy, zaś Valentina słyszała, że facet musi mieć za co złapać. Oh come on, pół żartem czy na poważnie, to i tak to zostanie w głowie na dłużej. A nawet na całe życie, jeśli kogoś mocno to dotknie. I zgadzam się z nimi, ale nie do końca bo to również dotyka mężczyzn. Jak nie jesteś wysportowany, a zamiast siłowni wybierasz komputer, to jesteś dziwnym, nieatrakcyjnym gościem. Błąąąd.

**Cher Belair roztarła nawilżający produkt jeszcze bardziej, ocierając wargą o wargę, poruszając nimi na przemian na boki. Zaczęła delikatnie machać dłonią przed twarzą.**

Jesteś niższy? Prawdziwy facet to powyżej 5’11’’... Przecież nie poddasz się żadnej operacji, żeby to zmienić, Jesus. I jeszcze temat orientacji - jesteś gay? Nie ma w tym nic złego, nie wstydź się tego. Body shaming nie ma płci. To problem nas wszystkich.

**Cher Belair zaraz opuściła dłoń, przyglądając się sobie i produktom przed sobą czy nie zapomniała o niczym.**

Największym red flagiem w relacjach międzyludzkich jest dla mnie, gdy ktoś pod zasłoną troski stara się zwyczajnie Cię obrazić.

**Cher Belair odczekała chwilę i pochwyciła potem po bazę w szklanym opakowaniu. Użyła pompki i nałożyła ją paluchem na swoich policzkach oraz czole. Rozprowadziła ją po całej twarzy, również na nosie i brodzie. Była skupiona na mówieniu, jak i swoim rytuale.**

Ciało nie jest wizytówką. Prawda - można pracować swoim ciałem, jak modele, ale wśród nas są i ci, którzy nie mają ciała z katalogów mody w latach 2000s. Sporo się mówiło swego czasu o body positivity - gdzie każde ciało jest piękne i zasługuje na akceptację. I jest to naprawdę cool. Obok macie body neutrality, które nie aż tak emocjonalnie, bez większego przywiązania podchodzi do kwestii ciała.

**Cher Belair sięgnęła po ręcznik papierowy i rozwinęła kilka listków, a potem urwała - położyła go na blacie. Rozłożyła na nim kilka produktów z Max Renda, sięgnęła po metalową blaszkę, jak i gąbeczkę kosmetyczną.**

Mała przerwa w pobocznym temacie odcinka, bo czas przedstawić naszych dzisiejszych gości specjalnych - kosmetyki z kolekcji Max Renda, czyli…. Podkład Max Renda Concrete Skin Longwear Foundation z numerem 7 - Porcelain Bone, korektor Dual Stay Concealer z numerem 3 Ivory Matte i 8 Peach Brightener. Do tego róż Snap Flush Tint w kolorze Berry Pop i bronzer Liquid Edge Contour w odcieniu Mocha Fade - również w płynie.

**Na ekranie widać dokładnie nazwy i numerki które dziewczyna wyczytała oglądającym - pokazuje je do lustra, więc jest to odbicie produktu.**

Mam tylko nadzieję, że podkład będzie średnio kryjący jak w przypadku Pharaoh Cosmetics, bo chciałam użyć nieco więcej tego produktu przez stan mojej cery dzisiaj. Zróbmy więc mały test na mojej skórze dłoni.

**Cher Belair sięgnęła po buteleczkę z podkładem Max Renda i wycisnęła pompkę na blaszkę, którą wcześniej wyjęła. Chwyciła za pędzelek do podkładu i ledwie nim dotknęła plamkę na blaszce, pobierając nieznaczną ilość fluidu. Odbiła pędzelkiem kolor na swojej skórze i rozsmarowała po części policzka.**

Okej, jest całkiem nieźle, jeszcze mała poprawka gąbką.

**Jak powiedziała, tak zrobiła - równomiernie wklepywała podkład gąbką. Pokiwała głową sugestywnie, a potem wycisnęła jeszcze jedną pompkę na blaszkę.**

Jest całkiem nieźle, on chyba nawet jest mocniej kryjący niż Pharaoh Cosmetics, słuchajcie. Zobaczymy jak z trwałością po odcinku, a w trakcie dowiemy się czy szybko schnie.

**Powtórzyła swoje poprzednie działania, ale tym razem na całej twarzy i kontynuując swój monolog.**

I wydaje mi się, że to jest klucz. Aby nie robić z ciała centrum życia, bo ono nie definiuje ani Twojej wartości, ani tego kim jesteś. Jak zjesz kawałek ciasta, to nic się nie stanie. Jak pograsz godzinę dłużej na komputerze, to nikt Ci głowy nie urwie… Chyba, że dziewczyna, ale csiii...

**Cher Belair przystawiła niemalże do samych ust palec, zaraz się zaśmiała. Po skończonym przyklepywaniu gąbeczką kosmetyczną, wzięła do ręki dwa korektory i również nałożyła je na blaszkę w ilości po jednej pompce każdy. Zmieszała je ze sobą.**

Teraz korektor, w okolice dolnej i górnej powieki, mostek nosa. Pamiętaj, nie za dużo produktu… Ja miałam kupione dwa różne kolory - ciemniejszy i jaśniejszy. Nie byłam pewna który mi bardziej będzie odpowiadać.

**Niemalże bez zająknięcia sięgnęła po pędzelek do korektora i nałożyła z jego pomocą produkt na powieki - robiąc poziome kreski na górnej powiece, a na dolnej trójkąt. Przyklepała na nich gąbeczką, nie szczędząc słów w międzyczasie.**

Dobra… Wiemy już o body shamingu w ogólnym kontekście. A co w momencie, kiedy body shaming to przesada? Kiedy mówienie o nim jest wyłącznie wymówką do tego, żeby nie dbać o swoje zdrowie - fizyczne i psychiczne?

**Cher Belair wzięła do ręki kosmetyki do brwi i z pomocą bezbarwnego żelu nałożonego na szczoteczkę, przykleiła sprawnie swoje włoski do skóry rozczesując je - i użyła zaraz pędzelka, żeby cieniami poprawić ich wyrazistość.**

Bo właściwie jednym jest akceptacja siebie, swojego ciała - które nie musi być kopią tego z okładki magazynu. Zaś drugie - wmawiać sobie, że każdy komentarz, nawet konstruktywny, to hejt. Ummm, przykład? Wystarczy, że lekarz zwróci Ci uwagę, że nadwaga jest wciąż chorobą i prowadzi do innych, poważniejszych chorób. Ale to nie wyśmiewanie, to jego praca, right?

**Cher Belair skończyła makijaż brwi i odłożyła pędzelek do kubeczka. Wzięła świeży, czysty pędzelek i otworzyła mały słoiczek- poprawiła najpierw gąbką poprzednie miejsca, w których bawiła się korektorem i potem utrwaliła cieniem w jasnym kolorze. Wykonała również kilkoma ciemniejszymi cieniami poprawki na łuku brwiowym, by uwydatnić powiekę optycznie. **

I tak naprawdę tu jest ta cienka granica, której wielu nie dostrzega - łatwo pomylić życzliwą uwagę z przemocą słowną. A body shaming atakuje wygląd i sprawia, że czujesz się gorszy. Rozmowa o Twoim potencjalnym problemie dotyczy zdrowia i idzie w parze ze wsparciem. Wiesz, kochana lub kochany, samoakceptacja samoakceptacją, ale ciało to nie tylko ozdoba - to nasze zdrowie, wydolność, energia.

**Cher Belair obejrzała się w lusterku, doglądając czy powinna jeszcze gdzieś na powiekach poprawić cienie.**

Okej. Pora na bronzer i róż, już wiecie - oba mają ciekłą konsystencję.

**Cher Belair pochwyciła w łapkę produkty Max Renda i zaczęła je aplikować po kilka mniejszych kropelek w odpowiednie miejsca. Za chwilę z pomocą gąbki rozprowadziła produkt starannie.**

 Wooow… **spojrzała na obiektyw w odbiciu lustrzanym, wyraźnie widać że dziewczyna jest zachwycona tym co widzi** No petarda, słuchajcie.

**Cher Belair przygląda się nieco bliżej lustra, obracając głową na boki na przemian.**

Zintensyfikowane, rozprowadzają się idealnie i nie robią placków na twarzy ani pustych miejsc. Kolor uwydatnia kości policzkowe, róż to dopełnia. Współgrają ze sobą. Delikatnie są jeszcze mokre, ale poczekam chwilę. Podkład jest wciąż wilgotny, co jest ogólnie dobre. Wchłonie się w skórę twarzy, to i inaczej będzie wyglądać.

**W trakcie swojej oceny poruszała paluchami wskazując na konkretne obszary swojej twarzy. Czując, że to odpowiedni czas, dopełniła całość pudrem. Sięgnęła po tubkę tuszu do rzęs i przeleciała szczoteczką kilka razy po nich. Zaraz zamknęła oczy i popsikała mgiełką na wykonany makijaż. W trakcie czynności znów zabrała głos.**

Wróćmy jeszcze na chwilę do body shamingu… Jeśli zamkniesz się w swojej bańce poczucia, że nic nie chcesz zmieniać - ja jestem z tym cool. Ale nie zamykaj się na rozmowę i czyjąś troskę. Zamknij drzwi przed tymi, którzy chcą dla Ciebie jak najgorzej. Którzy chcą, żebyś poczuł się jak gówno. Bo być może walczysz o coś, co chciałbyś lub chciałabyś mieć, ale to samo zdrowie Ci na to nie pozwala. Nie pozwólcie, żeby jedna bądź druga skrajność was zaślepiła….

**Cher Belair obróciła się do obiektywu, a za chwilę wstała. Stanęła bliżej przed obiektywem, pozując przed nim i układając dłonie przy twarzy - zmienia co chwilę ich pozycję. Poruszyła głowę w prawo i lewo, chcąc jak najlepiej zaprezentować swoją wykonaną pracę.**

Dooobra, wiesz co? Ja chyba mam zwycięzcę tej konkurencji… Chociaż to chyba przedwcześnie na to, żeby wydać werdykt. Byłoby niesprawiedliwie, gdybym powiedziała to już teraz - za kilka dni na pewno stwierdzisz sam lub sama która marka według Ciebie najlepiej wypadła w tym teście. Ja nie czuję skorupy - chociaż nazwa podkładu mocno to sugeruje. Jest co prawda mocniej kryjący niż Pharoah, ale nie sprawia to że jest cięższy na twarzy. Do tego ładnie scala się ze skórą, to ogromny plus.

Róż i bronzer wyglądają świeżo i naturalnie, kolor mi bardzo pasuje. Żałuję tylko, że korektor mi nie podpasował, bo jednak zmieszałam dwa różne kolory i nie do końca widać było, że go nałożyłam w pierwszej chwili. Dlatego dobrze, że można to poprawić cieniami czy pudrem. Max Renda radzi sobie z moją cerą dobrze - przyjemne krycie, skóra wciąż oddycha. Fajne doświadczenie, kiedy kosmetyki nie tylko wyglądają dobrze, ale też dają uczucie komfortu przy noszeniu. Nikt by nie chciał cały dzień /dusić się/ pod skorupą.

**W trakcie oceny pojawiły się ujęcia before & after.**

Dzięki, że wpadłeś, wpadłaś na kolejną odsłonę Cherry On Top - nie zapomnij zostawić subskrypcji, dać łapki w górę, jeśli podobał Ci się odcinek. Na dzisiaj kończymy, ale pamiętaj - test dalej trwa! W komentarzach możesz podzielić się swoimi obserwacjami, opinią i własnymi doświadczeniami z tymi produktami. Która marka według Ciebie wypadła lepiej - Pharaoh Cosmetics czy Max Renda? Czekam na Twój GŁOS! W kolejnym odcinku zaplanuję coś naprawdę specjalnego - cześć!

**Cher Belair gestykuluje podczas rozmowy, odsunęła się nieco do tyłu, w czasie rozmowy.**

 

**Pod filmem, prócz samego opisu materiału, znalazł się link do wsparcia autorki kanału. Po kliknięciu bądź wpisaniu strony ko-fi.com/cherawry pojawia się następująca strona.**

  Pokaż ukrytą zawartość

((Jeśli ktoś chciałby wesprzeć dolarem postać przez link do strony, dobrowolnie można wrzucić dolarki na konto 3454450307))

p88oNhP.png

  Pokaż ukrytą zawartość

PROMOCJA MATERIAŁU

  • Na różnych portalach w social mediach pojawiły się nowe profile lub strony nawiązujące do Cherry On Top.
  • Kilka dni przed publikacją materiału, na stronie portfolio Cher pojawiły się zdjęcie główne (niebezpośrednio nawiązujące) i odnośnik do kanału CherryOnTop, który prowadził do vTube, ale kanał wciąż widniał pusty.
  • [11.08] CHERRY ON TOP - Pharaoh Cosmetics vs Max Renda p. 1 - pierwszy odcinek, zawiązujący test PC vs MR.
  • Pojawiające się posty/story na LifeInvader nawiązujące do CheryOnTop. [1] | [2] | [3] | [4] | [5] | [6] Udostępnienia: [1] | [2] | [3]
  • Na stronie CherryOnTop na LifeInvader i w innych mediach społecznościowych pojawiła się grafika - Pick your Cherry mood, zachęcająca do wyboru postaci stworzonej w The Sims 4 (na wzór Cher, z resztą ta sama postać była na live kobiety), w dziewięciu różnych animacjach. Miały one odwzorować nastrój postaci i odbiorcy posta.
  • Wykupiono reklamy na stronie Daily Globe ( [1] | [2] | [3] ) z odnośnikiem - odcinkiem na vTube.
  • Wieczorem 13 sierpnia, na antenie Daily Globe, Cher Belair miała okazję opowiedzieć słuchaczom o swojej pracy modelki, jak i o kulisach swojego przyjazdu do Stanów Zjednoczonych, o czym sama wspomniała w poście na LI.
  • Nagranie audio wywiadu z udziałem Cher Belair pojawiło się w końcu na stronie Daily Globe.
  • Zapowiedź kolejnego odcinka i ankieta MR vs PC

PROMOCJA OVERALL

WYDATKI NA SZMATKI

$1,000 montage materiału (express)

$3,000 kosmetyki pod odcinek

$1,500 ?

$1,000 utrzymanie strony internetowej i domeny

$50,000 reklama w DG

ROZGRYWKA

INFORMACJE DLA OPIEKUNA

  Pokaż ukrytą zawartość

Imię i nazwisko postaci: Cher Belair
Numer konta postaci: 3454450307
Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): not in US, only FR
Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): Fernando Lazaroa
Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera): 20%

 

 

Edytowane przez nyan
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin