Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

NayCee 🎤🎶


Alksik

Rekomendowane odpowiedzi

K8Svfd5.gifSaniyah Marquez - 30/05/2008 | Los Santos, San Andreas

Saniyah (NayCee) - przyszła na świat w południowym Los Angeles, w mieście Davis – na terytorium obleganym przez gangi. Od początku jej życie nie było usłane różami, ojca właściwie w ogóle nie poznała, przez co w jej życiu nie było prawdziwego wzorca mężczyzny, a za tym szło to, że miała trudności z utrzymaniem relacji, często pchała się w toksyczne związki, pozwalała na złe traktowanie, bo wydawało jej się, że "tak to wygląda". Matka, choć obecna, nigdy nie była "naprawdę", nie z własnego wyboru, ale z konieczności. Pracowała od świtu do nocy w trzech miejscach naraz: sprzątała domy bogaczy na wzgórzach, w nocy pracowała jako pomoc kuchenna w lokalnej knajpie, a w weekendy dorabiała w salonie fryzjerskim. Wszystko po to, by pomóc spłacić długi swojego starszego syna – brata Saniyah, który narobił sobie problemów, wchodząc w niewłaściwe układy. Jej brat, Kareem, był kiedyś wzorem, miał "to coś", styl, a nawet głowę na karku, ale pociągnęło go życie na skróty, gangi, szybki hajs, dragi. Kiedyś mówił, że robi to wszystko, żeby im pomóc, żeby Saniyah nie musiała wychodzić z domu i widzieć tego, co on. Ale bardzo szybko to on stał się problemem, wpadł w uzależnienie, narobił sobie długów, nie te małe, tylko te, po których nie odbierasz już telefonu. Teraz jest ścigany przez ludzi, z którymi nikt nie chce mieć do czynienia, a od miesięcy się ukrywa. Nikt nie wie, gdzie jest oprócz samej Saniyah i jej matki, chociaż i one nie chciałyby tego wiedzieć. Opiekę nad laską przejęła ciotka, siostra matki. Twarda babka, nie rozczulała się nad niczym, nie miała na to czasu ani siły, ale była - a tego małolata potrzebowała najbardziej. Od małego Saniyah miała „to coś”.. miała głos, który potrafił uciszyć całe podwórko. Próbowała już praktycznie jako dzieciak, zgłaszała się na konkursach muzycznych w High School, bo widziała w tym swoją przyszłość. Jednak jak wtedy, nie udało jej się, zajęła trzecie miejsce, co spowodowało całkowite odrzucenie jej od pomysłu kariery jako raperka. Jednak po wielu namowach najbliższych, którzy nie mogli patrzeć na to jak laska się marnuje - w końcu spróbowała drugi raz, zaczęła pisać amatorskie teksty, w których tak naprawdę opisywała siebie, swoje problemy i przemyślenia, których nie miała komu powiedzieć, bo przecież matka ciągle pracowała, a ciotka była zajęta, albo zmęczona. Wylewała swoje żale na kartki niczym do pamiętnika, jej pokój to był jedyny azyl, z mikrofonem, ledwo działającą kartą dźwiękową i laptopem, który był starszy niż ona. Dziewczyna widziała wszystko i za dużo, strzelaniny pod oknem, pogrzeby dzieciaków w jej wieku, prostytutki na rogu, które znała z High School. Ale to właśnie to ją napędzało, nie chciała wyjść z tego świata "uciekając", chciała wyjść z przytupem, dla niej to jedyna droga, którą widziała w przyszłości i to, aby nie zostać "kolejnym nazwiskiem na memorial". Gówniarze z ulicy znały ją od zawsze, dzieciaki z osiedla wiedziały o jej istnieniu, ale niezbyt się nią interesowali, co nie podobało się młodej atencjuszce. To był też jeden z głównych powodów dlaczego próbowała za wszelką cenę zaistnieć, nie tylko w muzyce, ale też w życiu społecznym, wśród czarnuchów z ulic. Nie była w gangu, lecz ich losy nie były dla niej obojętne, z uwagi na to, że to byli jej jedyni znajomi. Czasem ktoś coś chciał, czasem ktoś oferował „pomoc”, którą należałoby potem spłacić z nawiązką. W wieku 16 lat wrzuciła na SoundClouda pierwszy track, niechlujny, surowy i przede wszystkim zmontowany samodzielnie. Co prawda, nie był to hit, ale większość dzieciaków z ulicy jak i okolic wiedzieli, że to ona. Śpiewała o bracie, o matce, o strachu i o tym, że chciałaby mieć spokojne życie bez ciągłych hałasów i braku dostatku. 

 

 

Nie miała menadżera, nie miała budżetu, nie miała nawet porządnych słuchawek, by nagrać cokolwiek, co mogłoby pomóc jej się wybić. Ale miała głos, który był unikatowy i inny od reszty czarnul z okolic, który zdecydowanie przyciągał ludzi zmęczonych plastikowym rapem, chłopaków z podobnych bloków w dzielnicy Davis i dziewczyny, które też wylewały łzy w ciszy swoich pokoi. Zaczęła nagrywać więcej, wieczorami, po szkole, a później po pracy – bo w międzyczasie musiała iść do roboty, żeby dorzucić się ciotce do czynszu, sprzątała w tej samej knajpie, co jej matka - i to tylko wtedy się z nią widziała i była w stanie porozmawiać. 

 


Twórczość:

NayCee - NOT2U (Prod. Babylox700)
Babylox700 - C.I.P Rushda700 (prod. NayCee)
Babylox700 - Check (official video) (prod.NayCee)
- NayCee - F.D.B (Prod. Raevey)
NayCee - 9mm (Official Teaser)
NayCee - 9mm (Official Music Video)
Paries - Bye feat. NayCee
NayCee - GOOFY ASS AMG feat. YB (Prod. A-Pack)

 

 

Wzmianki (SOON):

- wzmianka o NayCee w poście Hoodtalk.
- wzmianka o NayCee podczas afery z Easside Bunny.
- wzmianka o NayCee w poście Raised Underground.

 

 

Współprace (SOON):

Paries - Bye feat. NayCee
FLYNZZO - FUCK YOUR EX (prod. FLYNZZO)
Raevey - RAEVEY KNOWS BALL MIXTAPE

 

 

 

Social Media:

 

lifeinvader: NayCee


Informacje: 

Spoiler
Imię i nazwisko postaci: Saniyah Marquez
Numer konta postaci: 5582232899
Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): -
Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): -
Numer konta menadżera: -
Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera): -

 

Edytowane przez Alksik
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

image.png.ffbc026da6b0178b9423a758a0002300.pngPierwsze kroki...

Październik był dla NayCee miesiącem wzlotów i upadków, mimo, że więcej było tego drugiego, dziewczyna nie poddała się, dalej próbuje swoich sił w muzyce. Pochodząca z ghetta, a dokładniej z Laurel Street raperka kontynuowała swoją drogę ku muzyce, łącząc uliczny klimat z coraz bardziej profesjonalnym podejściem. Po mniejszym sukcesie pierwszego kawałka, który zdobył rozgłos wśród społeczności jej okolic i otworzył jej drzwi do współpracy z innymi artystami, Marquez skupiła się na dalszym budowaniu swojego wizerunku. W październiku nie tylko promowała swój utwór na swoich socialach, ale również zajęła się produkcją muzyczną – wspierając innego rapera przy tworzeniu jego numeru, to pokazało, że potrafi działać nie tylko za mikrofonem, ale i za konsoletą.  Wyprodukowała kawałek dla Babylox700, z którym w tamtym momencie miała dosyć mocną relacje, jednak ta skończyła się po tym, jak NayCee nie pozwoliła sobie na brak szacunku i postanowiła oddzielić chłoptasia grubą kreską. Jednocześnie, razem z postawieniem sprawy jasno, zaczęła poszukiwania pokoju na wynajem w innej części miasta, żeby odizolować się od fałszywego towarzystwa, który nie działał na nią pozytywnie. Między pracą w studiu a codziennym życiem nie brakowało emocji, czasem brakowało hajsu, czasem cierpliwości, a czasem po prostu siły. Ale mimo zmęczenia i chaosu wokół, zawsze wracała do tego samego miejsca, do studia, w którym mogła posiedzieć w ciszy i przelać to, co ma w głowie na papier, tworząc kolejny kawałek. Mniej więcej w połowie października rozpłynęła się na kilka dni, nie rozmawiała z nikim, nawet nie wychodziła ze swojego pokoju. Wszystko to, dlatego, że chcąc nie chcąc, znalazła się w złym miejscu, o złym czasie, była świadkiem porwania jednej z dziewczyn z króliczego miasta (PB13). Cała ta sytuacja odbiła się na niej tak mocno, że bała się wyjść w domu, a kiedy już zdobyła się na odwagę, została zatrzymana przez zastępców szeryfa po zakończeniu nocnej zmiany w pracy. Tam przedstawiono jej zarzuty posiadania broni palnej bez licencji i porwania, co jednak okazało się nietrafne, bo laskę uniewinniono po przeanalizowaniu wszelkich dowodów w sprawie. W międzyczasie zaczęła też powoli wychodzić do ludzi, ale już nie do wszystkich. Starannie wybierała, komu daje swój czas, by nie przeżywać powtórki z poprzedniego towarzystwa. Częściej widywano ją z ludźmi, którzy naprawdę coś robili, wnosili do jej życia, co pozwalało jej na rozwój. Zaliczyła też small-talk przy kawie z Mikayla Lykes, która podpowiedziała jej w jakim kierunku iść, żeby wznieść się do góry. Pod koniec miesiąca ruszyły plany na pierwszy klip, chce, żeby ludzie zobaczyli ją prawdziwą, bez filtrów i efektów na zdjęciach. Ma to być swego rodzaju "utarcie nosa" tym, którzy w nią nie wierzyli, udawali przyjaciół, a koniec końców i tak się odwrócili i zaczęli źle życzyć. Październik zakończyła z poczuciem, że zostawiła za sobą ciężki etap, zrzuciła z pleców ludzi, którzy ją dusili, i otworzyła się na coś nowego, nie tylko na czystsze relacje, ale też spokojną głowę, że ma przy sobie odpowiednie osoby.

 

 

 

 

 

 

to be continued...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

LZNrLqb.pngToksyczność? Koniec kariery?

Listopad dla NayCee nie był już miesiącem, w którym walczyła sama ze sobą czy tego chce, czy jednak nie... Był miesiącem, w którym w końcu zaczęło się dziać to o czym zawsze mówiła, że "jeszcze czas". Po całym październikowym chaosie, po odcięciu zbędnego ciężaru i po zrobieniu porządku w głowie, weszła w nowy miesiąc z takim podejściem, z którym powinna już od samego początku, ale przecież nic nie może być idealne. Na pierwszy ogień poszedł kawałek „FDB”, który wyprodukowała jej ziomalka Raevey. Co prawda, nie przyjął się tak, jak zakładała, ale trafiła w mniejsze grono słuchaczy, którzy ją śledzą. Może zbyt mała promocja, albo typ nie ten, który do niej pasuje? Pokazywał, że NayCee nie stoi w miejscu, że pracuje, że próbuje, że dalej pcha to wszystko do przodu. Chwilę później zaczęła podgrzewać atmosferę teaserem i promocją do tracku „9mm”, który wprowadził zupełnie inną energię.. Ludzie czuli, że coś się szykuje, ale nikt nie spodziewał się, że ten numer pierdolnie aż tak, w dodatku, że sam kawałek będzie posiadał też klip, który został nagrany z rąk Tearence Angeles. Gdy wyszedł oficjalny track razem z klipem, zrobiło się naprawdę głośno. "9mm" siadło ludziom totalnie, rozeszło się po mieście jak fala i pierwszy raz od dawna NayCee mogła zobaczyć, że jej praca realnie dociera do odbiorców, nie tylko do znajomych i sąsiadów. Ten numer ją trochę wyniósł, nie na sam szczyt, nie przesadzajmy, ale na tyle wyżej, że mogła złapać głęboki oddech i uwierzyć, że to, co robi ma jakiś sens. Między swoimi premierami złapała jeszcze moment, żeby zrobić feat dla Pariesa na jego nadchodzący krążek, gdzie obok niej pojawiają się większe, bardziej rozpoznawalne nazwiska. Następnie wydarzyło się coś, czego chyba sama się nie spodziewała, stanęła na scenie jako tancerka u boku światowej gwiazdy, Maxine Koci. To nie był plan, to nie był jej kierunek, ale pokazała, że jak trzeba, to wejdzie w projekt i zrobi większe show z udziałem swoich krągłości. Szybka decyzja i wejście na scenę jako tancerka przy kimś, kogo wcześniej oglądała tylko na klipach i chociaż taniec nie jest jej główną drogą, to zrobiła to tak, jak robi wszystko — z pełnym zaangażowaniem, bez wstydu, bez zawahania. Jednak był to jeden i ostatni raz, kiedy większa publika mogła zobaczyć ją w takim "wydaniu", laska nie planuje dalszych ruchów w takim stylu. Kolejne doświadczenie, kolejny występ, kolejne światła, które zapamiętają jej twarz na dłużej. A skoro o twarzy mowa, to końcówka miesiąca przyniosła jeszcze jedną rzecz – NayCee trafiła na okładkę projektu FLYNZZO. Był to spontaniczny projekt, współpraca z chłopakiem nie była wielka, ale zdecydowanie się w tym odnalazła. Temat co prawda nie był typowy dla laski, bo sam tekst jego piosenki należy raczej do tych "smutniejszych", co nie odzwierciedla samej NayCee (oczywiście w publicznej przestrzeni). Dziewczyna utożsamiła się w jakimś stopniu z nawijką FLYNZZO, co jeszcze bardziej utwierdziło ją w przekonaniu, że powinna w tym wystąpić. Listopad zakończyła więc z uczuciem, że coś w końcu zaczyna klikać, ale nie był to miesiąc bez problemów, bo takich w jej życiu pewnie nigdy nie zabraknie. Prywatnie dzieje się u niej sporo, głównie przez toksyczny związek z jej chłopakiem YB, gdzie z dnia na dzień laska jest wyniszczana psychicznie, co prawda tylko czasami, bo na tym to polega.. Ale NayCee ukazuje to jeszcze bardziej, jednego dnia jest idealną kobietą, która zasługuje na wszystko co najlepsze w oczach mężczyzny, a drugiego dnia pójdzie w długą tracąc całkowicie kontakt z rzeczywistością, co zdecydowanie odbija się na jej życiu prywatnym. Co prawda, dziewczyna pokazuje się z nim w przestrzeni publicznej, ale zawsze jest to granie kolejnej z wielu ról, które mają w głowach, głównie pokazywanie ludziom, że idealnie się dogadują, że wcale nie jest tak, jak w rzeczywistości i są dopasowani do siebie jak dwie krople wody. Co będzie dalej? Może NayCee popadnie w tak przeżartą toksyczność, że sama sobie z tym nie poradzi, czy raczej będzie miała wyjebane i pójdzie z górki? Czas pokaże.

to be continued...

Edytowane przez Alksik
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin