Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

spark

Supporter
  • Postów

    156
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana spark w dniu 22 Kwietnia

Użytkownicy przyznają spark punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia spark

  1. Czy Nate Tucker to tania podróbka, która zawodzi swoich fanów? O co poszło z Last Stop Garage? Piątkowy wieczór, 22 maja, to z pewnością absolutny pokaz tego, jak NIE prowadzić public relations. W sieci dosłownie zawrzało, a wszystko przez jedną iskrę pod postem zapowiadającym najnowsze wydarzenie od Last Stop Garage. Wystarczył jeden krytyczny komentarz dotyczący oprawy graficznej, by tzw. „dział PR” - a raczej sekcja anty-PR-owej demolki wspomnianego warsztatu ruszyła do agresywnego ataku. Myślicie, że uda "zamieść się sprawę pod dywan"? Nic z tego! Choć amatorska grafika i pierwsze, pełne emocji oświadczenie "country boya" zniknęły z sieci w tempie błyskawicy, dla Was zabezpieczyliśmy te internetowe zwłoki. Bo przecież w sieci nic nie ginie, a CELEBRITY PREVIEW zawsze ma dla Was twarde dowody. Zobaczcie screeny, zanim przejdziemy do prawdziwego mięsa, które nasi reporterzy wyciągnęli prosto z ulicy! Gdy na profilach Last Stop Garage wybuchł pożar, nasi niezawodni reporterzy CELEBRITY PREVIEW byli już na posterunku, przeczesując miasto w poszukiwaniu jednego z bohaterów tego cyrku. Początkowo udało nam się osaczyć Rene Hunt (basistę z Sloppy Toppy) oraz Mike'a Broadhurst. Wellington i Brooks natychmiast rzucili się na nich z mikrofonami i oślepiającymi fleszami. Mike Broadhurst, pytany o dramę wokół odwołanego koncertu i toksyczne zachowanie mechaników, skomentował bez owijania w bawełnę: „No coś tam widziałem, widziałem… Nie powiem, że nie. Słuchajcie, country boy dobrze zrobił, facet z tego warsztatu to zwykły gbur, nie rozumiem tej nienawiści do ludzi, nie?”. Gdy zapytaliśmy Mike'a, gdzie podziewa się w tym momencie król wieczoru, usłyszeliśmy rozkoszną szpilę: „Słuchajcie, Nate aktualnie jest w swoim naturalnym środowisku, poluje na laski”. Wtedy do mikrofonu wepchnął się Rene Hunt, bezwzględnie niszcząc wizerunek swojego "kolegi": „Chciałem tylko dodać coś od siebie, jako basista w zespole Sloppy Toppy… Nate Tucker to wcale nie jest żaden Fucker, Rizzy w tej dziedzinie by go wygryzł. A jego kawałek Hanky Panky jest naszą marną podróbką. Wiecie, co bym zrobił, gdybym zobaczył tego człowieka? Nie powiedziałbym mu już cześć, nie przywitałbym się”. Co więcej, Hunt bez cienia zażenowania rzucił bombę obyczajową, potwierdzając plotki o rzekomej blond-współpracowniczce muzyka: „Tak, Nate z nią sypia!”. I w tym momencie, jak na zawołanie, wydarzył się absolutny cud marketingu osobistego. Zamiast uciekać gdzie pieprz rośnie, widząc, że media właśnie rozjeżdżają jego reputację, Nate Tucker we własnej osobie postanowił bohatersko podjechać swoim wozem wprost pod nasze obiektywy! Tak, ten sam człowiek, którego przed chwilą kumple nazywali „złodziejem” i „podróbką”. Gdy Tucker wysiadł z auta, Rene Hunt i Mike Broadhurst postanowili dokończyć publiczną egzekucję na żywo. Hunt prosto w oczy wypalił do Tuckera: „Nate, chciałem ci powiedzieć jedno, jesteś chujem! Próbując nas podrobić, nigdy nie będziesz taki jak Sloppy toppy”. Broadhurst dorzucił szyderczo: „Powodzenia Nate! Nie zapomnij wspomnieć o tych karłach w kasynie, które zamówiłeś tydzień temu!”, po czym obaj panowie, pękając ze śmiechu, zmyli się z miejsca zdarzenia, zostawiając Tuckera samego na pożarcie naszym reporterom. Klasyczna, męska przyjaźń w show-biznesie! Nate Tucker, wyraźnie zszokowany, próbował robić dobrą minę do złej gry, twierdząc, że relacje ze Sloppy Toppy nadal są świetne. Jasne, Nate, a te karły w kasynie to też pewnie element kampanii charytatywnej? Muzyk postanowił jednak wykorzystać okazję, by zrzucić całą winę za odwołany koncert na Last Stop Garage i ratować resztki twarzy przed swoimi - jak to ujął.. „wiernymi fanami”. Zapytany o agresję słowną organizatorów i powody ucieczki z eventu, tłumaczył się gęsto: „Organizator wchodząc w potyczki słowne, dość agresywne swoją drogą, pokazuje tylko swój brak profesjonalizmu. Ja sam odcinam się od takich akcji, nigdy nie reagowałem na hejt wobec mojej osoby, tym bardziej atakiem i nie pochwalam takich rzeczy. Tym samym odcinam się zarówno od organizatora, jak i samego wydarzenia” - mówił z miną cierpiętnika. Dodał również: „Zawiódłbym ich [fanów] jeszcze bardziej, gdybym zagrał koncert na evencie, w którym organizator używa agresji słownej. Organizacja jest fatalna. Doszło do tego, że nawet nie zostałem poinformowany o tym, że któreś z moich zdjęć będzie wykorzystane do promocji wydarzenia, nie skonsultowano ze mną promocji, nie dostałem informacji czy na wydarzeniu będzie ochrona - nic”. Oczywiście nasz reporter nie byłby sobą, gdyby nie pociągnął za język w sprawie rzekomego sypiania z niejaką Grace. Tucker zaczął się gwałtownie tłumaczyć: „Grace? Grace to znajoma, nic więcej. Miała być moim supportem, o czym nie poinformował organizator. Kolejna jego wpadka. Co do sypiania z nią, to stanowczo dementuję”. Słowom Nate przeczy jednak wpis Grace na Lifeinvader, w którym jasno wskazuje: "Nate'a znam osobiście bardzo długo, zanim nawet śpiewał country i zadzwonił do mnie, kiedy to wszystko dogadywaliśmy. Przekonałam go, że może być to świetna inicjatywa i że dzięki jego platformie, więcej osób byłoby w stanie usłyszeć. Nie był do końca przekonany, ale ostatecznie się zgodził.". To jak Tucker? Wiedziałeś, czy nie wiedziałeś? Co na to fani, którzy zostali z ręką w nocniku? Tucker rzucił im na osłodę klasyczne, korporacyjne obietnice: „Fanów przeprosiłem, na pewno będę starał się im to wynagrodzić. Macie słaby research. Nie możemy brać wszystkiego na serio. Na pewno będzie coś, gdzie fani będą mogli mnie usłyszeć. Nie będę teraz rzucał dat, ponieważ wszystko bywa przewrotne, jak będę miał zorganizowane wszystko co potrzebne to pojawi się data.”. Podsumujmy: amatorska grafika promocyjna, agresywny i chamski PR ze strony Last Stop Garage, gwiazdor country strzelający fochem w ostatniej chwili, a w tle oskarżenia o mizerne podrabianie hitów, spanie z koncertowym supportem niewiadomo skąd i… tajemnicze karły w kasynie. Czy ten weekend mógł zacząć się lepiej dla czytelników CELEBRITY PREVIEW? Będziemy bacznie obserwować, czy Nate Tucker faktycznie zorganizuje cokolwiek dla oszukanych fanów, czy może znowu zaszyje się w swoim "naturalnym środowisku", polując na kolejne "znajome". Czy zobaczymy go podczas LS Pulse, które odbędzie się 30 maja? Stay tuned! @Czokleet @skinny @Aliéné @DeadHTTP
  2. **Iris Wheeler bez zastanowienia kliknęła /Donate now/ i przekazała środki na fundusz.**
  3. **Kelsey trafiła na nagranie scrollując sieć. Przesłuchała całość, momentami się wzdrygając, jakby ktoś przesunął żyletką po szkle. Mimo to pozostawiła pozytywny komentarz zachęcający do dalszych prób i nauki.**
  4. **Kelsey przesłuchała kawałek Nate, zostawiła like i udostępniła. Jest w szoku jak płynnie przełącza się pomiędzy stylami i kontrastuje z poprzednim utworem.**
  5. spark

    [V-TUBE] @kelsey_hartman

    **Równo o północy, z trzeciego na czwartego kwietnia, na kanale VEX pojawił się cover znanego utworu Twenty One Pilots – „Heathens.”**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin