Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Joe Graber | The Rat and Scum


Rhubeno

Rekomendowane odpowiedzi

 

 

                              image.png.4a4ec6acb026ec7780804ee9c33940aa.png

 

             image.png.48b214553cce3473880b7b8b57bd2c83.png

        Projektbeznazwy(26).png.42b2f75e23bd7713b8c1bf5c487bc553.png

image.png.b1c0ae39afd01ee778a559e5dc45a053.png

"Zyćko w tym przeklyntym kraju nie je takie proste, długi za szpytol? Upadłości? Stracił żech wszystko, co mioł ale nie straciłym rozumu, choć chcieli mi go łodebrać, banda parszywców, jo jesteym problymym na który tyn system nimo haka ni kodu!"

        Projektbeznazwy(27).png.d7ac4e5b86bb8aa8eeba7798f55b0d7c.png

text-1763656893240.png.d482b7572f5a51ba91f48157d3e728a7.png

Joe Graber tak naprawdę nie urodził się jako włóczęga z problemami... Wracając do jego wspomnień z młodszych lat można było by się nie spodziewać że był bardzo cenionym fachowcem w Sandy Shores, a dokładniej... mechanikiem specjalizującym się w maszynach ciężkich, ciężarówkach oraz autobusach, nie ma co za dużo złego mówić, był pracowity i solidnie podchodził do powierzonych mu obowiązków, ludzie go lubili, był miły, czasem palnął jakimś żartem... jego pracowitość nie odstawała od innych. Po prostu, prostolinijny z umiejętnościami do naprawiania
    Jego skromny warsztat przetoczył naprawdę wiele pojazdów, krążyły legendy... "Idź do Grabera, dotknie i będzie jak nowe" choć pewnie ta legenda bazuje na szacunku do jego osoby to życie miało na niego w ogóle inny plan, mając trzydzieści osiem lat jego życie zostało poddane próbie, zwykły wydawało się wypadek przy pracy - częściowa awaria hydrauliki spowodowała poważne, wielo-odłamowe złamanie nogi i uszkodzenia miednicy... tak właśnie rozpoczęła się jego wędrówka po salach operacyjnych różnych szpitali, przechodząc w tamtym momencie ich paręnaście i nie oszukując... były one skomplikowane wydłużały jego szansę na powrót do bycia sprawnym ale jednocześnie trwoniły majątek, oszczędności na które ciężko pracował latami, mijały lata a jego długi medyczne narastały można powiedzieć w astronomicznym tempie, niemalże całkowicie wyczerpując rodzinny budżet i ubezpieczenie... Joe, fizycznie ledwo zdolny do pracy, pogrążony w bólu musiał patrzeć jak jego własna żona, nie może unieść ciężaru kryzysu, sama wpadła w nałóg alkoholowy po czasie zapijając się na śmierć...

Samotny, fizycznie i psychicznie zrujnowany Joe, obciążony gigantycznymi długami których nie był tak naprawdę w stanie spłacić więc - ogłosił upadłość, system, któremu tak uczciwie służył, odrzucił go, ludzie którzy tworzyli o nim legendy, którzy witali pogodnym uśmiechem, odwrócili się do niego plecami - czy zasłużył ? Nie wiem, ale to wydarzenie złamało jego ducha i ukształtowało całokształt tym kim jest dziś. 

 

text-1763657105947.png.1f001efcd7f8f3fe14f71f18f5bf5991.png

Projektbeznazwy(30).png.13e9d9ff5545e19bef8df295c123f9c6.png

Od tamtej pory mija tylko... albo i Aż blisko dwadzieścia lat. Dziś Joe ma prawie sześćdziesiąt lat, kuleje i żyje na marginesie społeczeństwa, codziennie jest wyzywany od żula, najgorszego, od pijaka a nikt nie zna jego prawdziwej historii życia, wielu ocenia po prostu po wyglądzie - po tym co jest tutaj, co jest teraz ale powinni wiedzieć że kiedyś może się stać coś co również wprowadzi ich w taką sytuację a nie inną - wtedy kiedy legalna praca odpadnie, bo całą wypłatę będzie trzeba oddać na długi, przekonają się sami i Joe o tym wie...
 

Powracając do tematu. Za swoje mobilne schronienie służy mu bardzo stary, zniszczony, pordzewiały kamper którego często można zauważyć w okolicach Vespucci, którym to przemieszcza się za każdym razem budując swój ,,kąt'' obok niego - na nowo. Sam kamper jest tworem ze złomu, różnych części znalezionych na śmietnikach i wysypiskach śmieci... Bo jest majsterkowiczem, szczurem który wykorzystuje to co zostało odrzucone jak on sam, używa swojej wiedzy mechanicznej by tworzyć różnorodne przedmioty ze złomu od legalnych narzędzi po prowizoryczne naprawy i nielegalne prymitywne bronie... A może coś lepszego ? aparatura do destylacji albo pułapki ? Masz to u Joe'go sam jego Camper zamiast kuchni ma mały warsztat gdzie trzyma narzędzia, które kupił za wyżebrane pieniądze bądź znalezione na złomie i naprawione... Tak jak już pisałem utrzymuje się z żebrania, drobnych, nieformalnych zleceń również, to co się wydarzyło w jego życiu zmieniło go, tworząc bardzo wielką pogardę dla państwa, świata - który go zniszczył. 

Więc jaki tak naprawdę jest Joe? Kulawy, to pewne, zachował swój chłopski rozum i zdolność do logicznego jak też technicznego myślenia - choć ma się za ,,trzeźwego'' realistę, momentami potrafi mu odbić, Pod wpływem stresu wykrzykuje i wykazuje irracjonalne zachowania, wygłasza jednocześnie absurdalne tyrady! ale trzeba go zrozumieć, tego mechanicznego geniusza, manipulującego ludźmi jak kukiełkami, balansującego na krawędzi prawa i zdrowia, to jest cały on, to jest Joe Graber, historia jego życia i poczynań które go do tego doprowadziły... 

 

text-1763649949090.png.574beae98a56a4c9af6b5e2ebfb146c1.png

text-1763656875309.png.0dba152507e9e045d4051975f57c97ed.png

 

Teraz, kiedy już wiemy że Joe Graber nie jest zwykłym włóczęgą a przestępcą z musu losu jaki go spotkał i przekonania. Jego działalność przestępcza można powiedzieć wynika z tego ukrytego pod brudnymi i śmierdzącymi łachami geniusza, który zgarnia od losu to co w łapy mu wpadnie... A wpadło wiele, tzw. Firewater - Bimber Joe'go tworzy go za pomocą improwizowanej, średnio-efektywnej aparatury prosto z części wysypiska Sandy Shores, zasilana starą, nabitą cholera wie kiedy butlą z gazem i resztkami paliwa. Alkohol jest sprzedawany innym włóczęgom którzy chcą trochę zaoszczędzić a jednocześnie zwiększyć moc. Przyjmując substancję doustnie czuć w gardełku jakby chciało je wypalić, to cudowne uczucie kiedy po pięciu minutach jesteś jedną nogą na ,,bombie'' w zaświatach a drugą przeglądasz piękny krajobraz śmietniska....

Kanistry, butle, stare sprężarki - to wszystko jest u niego, wykorzystuje je do zasilania wynalazków które stworzy, nie mają one kontroli bezpieczeństwa ani atestów często są nawet zespawane i przetestowane przez niego samego co stwarza możliwość eksplozji w każdym momencie, ale on wie że już pożył, więc ma to w nosie - największą frajdę sprawia mu znajdowanie na śmieciach różnych części od broni, może wtedy przynajmniej wykorzystać niektóre z nich do stworzenia prowizorycznych jedno-strzałowców i improwizowanych strzelb - na własny użytek do zastraszenia jest idealna, ale czy ktoś to kupuje? Rzadko, części nie są tak dostępne jakby się wydawało... najlepsza jest po prostu broń biała, dla tych sprawnych - kolce, noże, żyletki na szczoteczce do zębów, gwoździe wbite w baseballe, gdyby miał większą sprawność fizyczną może by ich używał ale osobiście preferuje broń palną, wystarczy przecież... wycelować. Improwizowane pułapki w dłoniach bezdomnego zdarzają się -  czasem coś musi wybuchnąć czasem zapłonąć ale nie znalazł jeszcze zastosowania przeciwko systemowi, chociaż potrafi, nie używa, nie produkuje, myśląc że za mocno by zwrócił na Siebie uwagę i niepotrzebne kłopoty.

Czasami lepiej po prostu kraść, brać to co w rączki wpadnie, w miejscach w których mało osób by się spodziewało, drobne kradzieże jeżeli niema innych opcji są na porządku dziennym, czasami dla samego przetrwania trzeba coś zwinąć a momentem dla pociechy oka, mechanika nadal odgrywa wielką część jego życia, sam jak już wiecie zbudował swojego campera więc... jeżeli potrzebujesz drobnej naprawy, pozbyć się auta, usunąć numery VIN czy tablice rejestracyjną ? Jednym ruchem, w dobrym miejscu można to załatwić, za odpowiednią cenę... Bo za paliwo trzeba czasem zapłacić? A może komuś spuścić i przy okazji zabrać katalizator kiedy niema dostaw na złomie - można i tak...

 

 

image.png.7629b8e7c53f978974742a06bc098e3b.png

Spoiler

Siema wam wszystkim, wychodzę z pomysłem stworzenia czegoś innego unikalnego bazującego trochę na ,,Steal to start, craft to get'', postać która wyróżnia się w środowisku przestępczym, oryginalna - nie jakiś kolejny latynos, czarnuch z dzielnicy czy nastolatek który został porzucony przez matkę bo miała go dosyć... Wychodzę z bezdomnym który ma fajny, złożony background i pomysł na swoją grę, gram tą postacią już parę godzin więc jego ,,slang'' możecie zobaczyć w pełnej naturze w moich logach jak to mniej-więcej teraz wygląda z tej bardziej pasywnej, bezpieczniejszej strony, na obecnym etapie żebrałem i zdobyłem na wszystko to co widzicie na pierwszym obrazku - cały czas w ten sposób zdobywam e-dolary, interakcją z innymi ludźmi co jest czymś pięknym a każdy przelew zobaczycie w moich logach co tylko potwierdzi te słowa... Dobra to teraz o całym tym pomyśle...

Zamierzenie jest takie by cały czas grać osobę bezdomną,((WOOOW)). Zasada jest jedna - nie zobaczycie u mnie nowoczesnych aut, milionów dolarów oraz villi, za to chce byście zobaczyli tą postać, jego graty, złomki, wynalazki jak też plany. Postaci narzucam tzw. Traity - czyli minusy z którymi musi się pogodzić i żyć do końca jego istnienia, niektóre wyczytacie z historii a o innych właśnie napisałem wyżej. Według mnie nie są one minusem bo wzbogacają naturalnie cały charakter postaci.... Idziemy dalej.

Planem jest by stworzyć projekt opierający się na dość innej wycenie za moje czyny, w zwyczaju jest że projekt wyceniano na e-dollary i każdy był zadowolony, ja chciałbym zrobić to trochę inaczej - projekt byłby wyceniany na rzecz - jedną podczas jednej udokumentowanej i wycenionej akcji. Gdy zrobił bym broń znajdując części na złomowisku to po prostu bym ją dostał w jakimś tam stanie, na kilka bądź kilkanaście strzałów, gdybym stworzył bimber to dostał bym parę jego sztuk na sprzedaż.... A jeżeli chodzi o jakieś naprawy, zdjęcia tablic rejestracyjnych, kradzieże - to raczej czysta gra IC. 

Ale też by sam projekt nie był monotonny mam plany rozwoju, ale żeby nikt mi nie powiedział że gram nią tylko by realizować ten plan - nie, podoba mi się klimat który stworzyłem postacią, wielu osobą też sie podoba interakcja z nią dlatego chce i wiem że to wypali.

Już od początku stworzenia postaci narzuciłem Sobie badawcze, trzy cele: 

1. Zakup, małego namiotu dla bezdomnego - Wykonane
2. Wyżebrać 10 000$ - Wykonane 
3. Zakupić stary Camper, dodatkowe elementy do postawienia w świecie by zbudować ,,mini fortece'' (tak dziwaczna nazwa, ale ma swój klimat) - Wykonane

 

Te trzy cele, były proste - miały na celu rozeznania się jak społeczność przyjmie charakter postaci, jak chętnie z nią będzie grała i jak często wspierała dolarem - przyjęło się świetnie, interakcje były ciekawe, jedne bogatsze drugie mniej ale wątki się stworzyły - za co dziękuje bardzo community z takim podejściem. 

A to dopiero początek, tak naprawdę - bo planuje grać również raz-po raz z community osób bezdomnych, A następnym celem jest poszukanie pustkowia i wybudowanie w nim, małego środowiska z złomu, miejsca, schronienia z dala od miasta... by trochę osiąść, mieć gdzie wypić bimber, zrulować własnego szluga - go zjarać, rozpalić ognisko... takim odległym odległym celem, zapewne w cholere kosztownym jest nielegalny "warsztat" w takim miejscu a w nim  bym kombinował, większe rzeczy, których nie mogę stworzyć w swoim camperze z racji swojej wielkości, tak mowa o przerabianiu pojazdów...  Takim skrytym bardzo odległym marzeniem jest nieuzbrojony Cerberus, chociaż gratów mamy wiele, to ta ciężarówka ma swój styl, który jak najbardziej pasuje do warunków amerykańskich, bo takie pojazdy są tworzone, a zaraz przed nim jest Armored Boxville,(ale bez broni no) to urokliwe pojazdy oddające klimat złomowiska, dla większego szczurzego klimatu, dla chętnych wysyłam wam link do Las Vegas : gdzie można znaleźć wiele aut w fajnym stylu, no... ale to do dogadania, dajcie znać co o tym myślicie i jak to widzicie, Pozdrawiam.

Do opiekunów, osoby oceniającej:

Jeżeli czegoś byście nie zrozumieli bądź mieli dalsze pytania to zapraszam serdecznie na discord. ticket 4922 

 

 

image.png

Pancho, OkruchJr, trupa i 2 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin