Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

The Tinkerer


spark

Rekomendowane odpowiedzi

xouBvQa.pngVespucci Beach to nie raj z pocztówek. Dla kogoś, kto tam wyrósł, to smród zielska, syreny LSPD i wieczny hałas z promenady. Wychowała się w zapuszczonym mieszkaniu przy plaży, gdzie patologia w domu była na porządku dziennym. Jej ucieczką był czarny BMX, mocny makijaż i ciężkie, czarne dredy, za którymi chowała twarz przed ludźmi. Jako nastolatka była stałym elementem plaży. Szybko zgarnęli ją pod skrzydła lokalni, którzy rządzili tamtejszymi terenami. Była idealnym, niepozornym dzieciakiem na rowerze. Woziła w plecaku metę wciskając ją turystom. Z czasem wpuszczono ją do dziupli rusznikarskich, gdzie przez kilkanaście miesięcy pomagała rozbierać kradziony sprzęt, spiłowywać numery seryjne i składać sztuki na handel. Polubiła to - mechanika miała jasne zasady, w przeciwieństwie do jej rodziny.

 

Wszystko się posypało, kiedy z dnia na dzień została sama. Ludzie przy których się obracała zdawali się zniknąć za kratami lub wycofać z interesu. Miała 16 lat i wiedziała, że jeśli wyjdzie z woreczkami od nieistniejącej grupy, skończy za kratami albo w plastikowym worku. Chciała zarabiać na paranoi tego miasta, ale na własny rachunek i bez konieczności interakcji z nieprzewidywalnymi ćpunami. Gdy facet od broni przestał się pojawiać, uschło też źródło z częściami.

Porzuciła broń i postawiła na elektronikę. Przez dwa lata uczyła się wszystkiego z darknetu i rozbieranych kradzionych elektrośmieci. Rozpracowywała, jak złączyć kable, jak robić czyste podsłuchy i jak z małej baterii wyciągnąć sygnał, który przejdzie przez ściany wieżowców w centrum Santos. Cenę za naukę zapłaciła szybko. Przy składaniu pierwszego amatorskiego zapalnika zrobionego ze starego telefonu popełniła błąd. Sekunda nieuwagi, błysk i eksplozja rozerwała jej mały palec lewej dłoni. Sama zatamowała krew, a blizna została z nią na zawsze jako przypomnienie, że nie ma miejsca na pomyłki. Dziś ma 18 lat i działa na własną rękę. Na swoim BMX-ie wciąż wygląda jak zwykła małolata z Vespucci, ale w plecaku wozi sprzęt, za który w podziemiu płaci się grubą kasę. Składa miniaturowe trackery, pluskwy oraz małe ładunki wybuchowe, które potrafią wywołać wystarczające zamieszanie gdy tego potrzeba.

Równie szybko co schematy elektroniki złapała, że jedną z cenniejszych walut tego miasta jest informacja. Zrozumiała to, obserwując paranoję bogatych dzieciaków z Vinewood kupujących od niej towar oraz strach w oczach ludzi, którzy dali się podejść LSPD. Zdała sobie sprawę, że każdy ma coś do ukrycia - od włoskiego capo, przez skorumpowanego gliniarza, aż po celebrytów z banerów na Rockford Hills. Sprzedawanie samych urządzeń było opłacalne, ale prawdziwa władza i kasa leżały w tym, co te urządzenia rejestrowały. Zaczęła działać na zlecenie. Ludzie z półświatka szybko zorientowali się, że małolata z Vespucci potrafi wyciągnąć brudy prawie na każdego. Klienci przychodzą do niej, kiedy chcą sprawdzić, czy partner z biznesu nie przepisuje potajemnie udziałów w firmie, albo czy ich własna żona nie sypia z instruktorem tenisa w resorcie w Paleto Bay.

Jej praca nie kończy się na samym złożeniu pluskwy. Wrzuca na siebie bluzę oversize i robi rekonesans. Potrafi całymi dniami krążyć wokół, mapować teren, sprawdzać rozkład kamer i godziny pracy ochrony. Podrzuca podsłuchy do biur, restauracji, a nawet włamuje się na prywatne posesje, żeby zostawić pluskwę w sypialni. Przez kolejne dni siedzi w swojej piwnicy z puszką taniego energetyka, gapiąc się w ekrany i analizując zebrane dane. Przesłuchuje godziny nudnych nagrań tylko po to, żeby wyłapać te trzy sekundy, w których ktoś podaje przez telefon hasło do kryptoportfela albo przyznaje się do przekrętu podatkowego. Śledzi trasy ich przejazdów, mapuje z kim się spotykają w motelach przy autostradzie i z kim robią nielegalne interesy na dokach.

Wszystkie te informacje gromadzi na zaszyfrowanych dyskach. Kiedy ma już komplet - zdjęcia, nagrania i logi z GPS-a, pakuje to w całość. Często sprzedaje gotowy materiał zleceniodawcy, ale jeśli trafi na wyjątkowo tłusty sekret, potrafi wykorzystać go na własną rękę. Szantażuje cele przez darknet albo sprzedaje ich sekrety, licytując paczki danych temu, kto da więcej.
 

Spoiler

Cześć, jak w apce. Chce ruszyć z postacią freelancerki produkującej sprzęt taki jak trackery GPS, pluskwy, amatorskie małe ładunki. Oprócz produkcji i handlu sprzętem postać sama będzie wykorzystywać je w celach zbierania i handlu informacjami.

 

Flavoli lubi to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin