Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Lori polubił odpowiedź w temacie: Co słychać w branży rozrywkowej?
-
Rybi polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
Salvatrucha zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
XAngel2K polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
Salvatrucha polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
Inmate polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
WJTKdesign polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
papik polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
milwaukee polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
xmaver polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
WJTKdesign polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
[SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
Szymek_Se_Jestem odpowiedział(a) na Salvatrucha temat w Pochwały oraz skargi
@charon @sk8zawodnik - jako oskarżeni @.maniek @v4kk4 - jako strefa Crime -
[IRS Auction] Vehicle - Bravado Gauntlet STX
Kryku odpowiedział(a) na wiewiorkaaa temat w www.treasury.gov/auctions
**Gleb podbił cenę do 88.000$** - Dzisiaj
-
Qumaty obserwuje zawartość 🩸Tree Top Piru - Welcome to Trees Side
-
Wlatujecie
-
kislu obserwuje zawartość warsapintyrede
-
Zarejestrował się nowy użytkownik: arbuzxx
-
**Detektyw niezwołcznie udał sie na miejsce w którym ostatni raz został zarejestrowany pojazd, wraz z technikami przeszukał cały pojazd.** 1. Czy w pojezdzie znajdowały się jakiekolwiek ślady biologiczne ( Krew, włosy, odciski palców etc. ) 1.1 Jeżeli tak to do kogo one należą? 2. Czy po przeszukaniu pojazdu znaleziono w nim proch jakąkolwiek broń palna? 3. Czy w pojezdzie znaleziono jakikolwiek proch strzelniczy?
-
avezyino zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
1. Nie 2. Włosy które zapuścił o pare razy dłuższe, na takie co narastają mu aż po oczy, ukrywając sie po incydencie w mieszkaniu, dosyć gęsta broda na całej twarzy, mogłaby zmaskować niektóre tatuaże na twarzy, miał także czarne, duże okulary przeciwsłoneczne, przez które nie widać co ma pod szkłem 3. Na El-burro, wyjeżdzający za miasto 4. Po incydencie pojazd został porzucony przez Zaire Vaughn na parupiętrowym parkingu niedaleko hospital center, mógł zostać zarejestrowany przez CCTV które znajdują sie na terenie szpitalu, Zaire po incydencie założył kominiarke na twarz, oraz zaczął się oddalać obrzeżami pieszo
-
Zarejestrował się nowy użytkownik: avezyino
-
Brother obserwuje zawartość 🩸Tree Top Piru - Welcome to Trees Side
-
powodzenia, Qumaty.
-
(3) Kradzieże, napady, scamy oraz haracze: 20. Pieniądze, które można otrzymać poprzez wymuszenia lub haracze są określone w cenniku załączonym poniżej: Dodano: Branża rozrywkowa; UG - do 0$ Jedna gwiazdka sławy - do 15.000$ Dwie gwiazdki sławy - do 35.000$ Trzy gwiazdki sławy - do 80.000$ Cztery gwiazdki sławy/FAME - do 150.000$ [!] Zmiana wchodzi od dnia 10.07.2026
-
cos pogramy
-
Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/24017-salvatrucha/ Link do konta oskarżonego: https://forum.v-rp.pl/profile/2748-sk8zawodnik/ i https://forum.v-rp.pl/profile/11176-charon/ Powód składania skargi: brak zgody na porwanie, niewłaściwa kreacja postaci, toksyczne zachowanie OOC, wymuszanie przebiegu rozgrywki, nierealistyczne odgrywanie obrażeń, nadużywanie skrajnych motywów w grze, naruszenie zasad rozgrywki crime 1. Porwanie z 7 czerwca 2026 roku LINK DO SCENY PORWANIA Do porwania mojej postaci, Trayvona Rowlanda, doszło 7 czerwca 2026 roku, około godziny 01:32. Cała przedstawiona część sceny trwała do około 02:16. Od momentu wyciągnięcia postaci z bagażnika gra z mojej strony przebiegała płynnie. Nie prowadziłem zbędnych dyskusji na czacie OOC, nie blokowałem akcji, nie próbowałem wymuszać korzystnego dla siebie wyniku i regularnie odpowiadałem na narracje oraz działania porywaczy. Materiał jasno pokazuje, że przez znaczną większość sceny nie ingerowałem OOC w jej przebieg. Już sam sposób prowadzenia porwania pokazuje jednak, że postacie graczy były kreowane nie jako ludzie wykonujący konkretną akcję przestępczą, lecz jako grupa wręcz sadystycznych oprawców, dla których głównym celem nie było przesłuchanie, uzyskanie informacji ani osiągnięcie logicznego celu IC, tylko stopniowe przekraczanie kolejnych granic przemocy i upokorzenia. Moja postać została zmuszona do kopania własnego grobu, była regularnie kopana, popychana, bita po głowie i żebrach, poniżana na tle rasowym oraz zasypywana homofobicznymi wyzwiskami. Padały między innymi komentarze bezpośrednio odnoszące się do koloru skóry postaci: „Daj mu kopać, jego kolor skóry obowiązuje.” „Spójrz na jego kolor skóry.” „Myślałem, że jak jest czarny, to zniesie więcej.” Do tego dochodziły groźby wobec rodziny, sugestie odwiedzenia matki postaci, rozbieranie jej przed pozorowaną egzekucją, ograbienie z przedmiotów oraz rozważanie, czy lepiej ją zastrzelić, czy zatłuc na śmierć. W pewnym momencie jeden z graczy zapytał również na czacie OOC: „Wyrażasz zgodę na gwałt?” Zgody oczywiście nie wyraziłem i sam gwałt nie został odegrany. Nie zmienia to jednak faktu, że już samo proponowanie rozszerzenia tej sceny o taki motyw dobrze pokazuje kierunek, w którym gracze chcieli prowadzić porwanie. Nie był to kierunek oparty na sensownej narracji przestępczej, tylko na poszukiwaniu kolejnej, jeszcze bardziej skrajnej formy poniżenia ofiary. Jeszcze bardziej problematyczne stało się to w momencie, gdy brutalność zaczęła wywoływać naturalne konsekwencje. Po wielokrotnych uderzeniach w głowę i żebra odegrałem utratę przytomności oraz objawy poważnego urazu. Zamiast zaakceptować rezultat własnych działań, gracze zaczęli traktować stan mojej postaci jak przeszkodę techniczną, którą należy jak najszybciej usunąć. Na czacie i w dialogach pojawiały się między innymi teksty: „Budź tego pierdolonego murzyna.” „Wstawaj, nie udawaj.” „GRAJ KURWA.” „Co to wklejka z ChatGPT.” „Ile jeszcze mamy tu czekać na ciebie?!” Jednocześnie próbowano „przywrócić” nieprzytomną postać poprzez polewanie jej wodą, szarpanie, klepanie po twarzy, uciskanie nosa, a ostatecznie przez wsypywanie metamfetaminy do ust i wcieranie jej do gardła. Jeden z graczy stwierdził nawet OOC: „Co ty typie, ja tak robiłem w realu.” Trudno potraktować takie podejście jako poważne prowadzenie sceny. Metamfetamina nie jest magicznym przedmiotem anulującym uraz głowy, wstrząśnienie mózgu, utratę przytomności czy krwawienie wewnętrzne. Jeżeli gracze decydują się przez kilkadziesiąt minut kopać postać po głowie i żebrach, muszą również liczyć się z tym, że postać nie będzie po chwili gotowa do dalszej rozmowy tylko dlatego, że sprawcom zaczęło się spieszyć. W pewnym momencie pojawia się nawet groźba, że jeżeli postać nie wstanie, zostanie podłączona do akumulatora samochodowego: „Bo jak nie wstaniesz, to zaraz ci rudy podepnie akumulator pod suty.” To wszystko tworzy bardzo konkretny obraz sposobu myślenia tych graczy podczas porwań. Ich postacie mogą bez żadnego ograniczenia torturować, bić po głowie, pozorować egzekucję, grozić gwałtem, poniżać rasowo i grozić podłączaniem człowieka do akumulatora, ale kiedy ofiara zaczyna odgrywać konsekwencje tej przemocy, pojawia się zniecierpliwienie, presja OOC i żądanie, żeby natychmiast „wstała i grała”. Innymi słowy: brutalność ma być efektowna, ale nie może mieć trwałych skutków, ponieważ skutki przeszkadzają sprawcom w realizowaniu ich scenariusza. Na tym etapie nie miałbym jeszcze problemu z samym faktem porwania ani nawet z brutalnym charakterem sceny. Roleplay przestępczy siłą rzeczy może obejmować przemoc, groźby i ciężkie motywy. Problem zaczyna się wtedy, gdy gracze wykorzystują porwanie jako pole do sadystycznego epatowania coraz mocniejszymi zachowaniami, a jednocześnie nie są gotowi zaakceptować naturalnej reakcji postaci na tortury, które sami jej zadają. Materiał budzi więc poważne wątpliwości, czy osoby te potrafią prowadzić porwania w sposób odpowiedzialny i spójny. Samo wrzucenie do sceny akumulatora, metamfetaminy, gróźb gwałtu, rasistowskich obelg oraz bezustannego kopania nie tworzy jeszcze wartościowej kreacji. Bez konsekwencji, logiki i umiejętności reagowania na narrację drugiej strony staje się to jedynie katalogiem skrajności, których jedynym celem jest szokowanie i upokarzanie. Wątpliwość dotycząca zgody na porwanie Chciałbym również uzyskać jasną odpowiedź, czy w momencie rozpoczęcia tej akcji gracze posiadali wymaganą zgodę na porwanie mojej postaci. Z moich ustaleń wynika, że V4Kk4 nie posiadał wiedzy o takiej zgodzie, mimo że scena była obserwowana przez administratora, który nic na temat tej zgody nie wiedział. Jeżeli regulamin wymaga wcześniejszego uzyskania zgody na porwanie postaci, proszę o zweryfikowanie: czy taka zgoda rzeczywiście została wydana, kiedy została wydana, Nie stawiam tutaj z góry zarzutu, że zgody nie było. Zadaję konkretne pytanie, ponieważ przy tak rozbudowanej i brutalnej akcji powinno być możliwe jednoznaczne wykazanie, że gracze mieli prawo ją rozpocząć. Jeżeli administrator obserwujący scenę również nie posiadał wiedzy o wymaganej zgodzie, tym bardziej zasadne jest sprawdzenie tego przez administrację. chciałbym poruszyć jeszcze jedną, niezależną kwestię formalną. Z przedstawionego materiału wynika, że do porwania Trayvona Rowlanda doszło 7 czerwca 2026 roku około godziny 01:32. Według regulaminu porwania znajdują się w punkcie dotyczącym akcji wymagających wniosku. Nie jest to przy tym wyłącznie moja własna interpretacja. W późniejszej rozmowie główny Community Manager odpowiedzialny za strefę crime, v4kk4, napisał wprost: „W regulaminie jest oddzielny punkt na wnioski FCK, FCJ, stałe okaleczenie postaci, porwania, więc porwanie jest na wniosek.” W tej samej rozmowie, kiedy opisałem wcześniejszą sytuację, w której zostałem porwany przez przedstawicieli włoskiej organizacji, mimo że po zapytaniu o zgodę otrzymałem odpowiedź, że nie jest ona wymagana, v4kk4 stwierdził: „No to stary, to już nie do mnie, skoro regulaminu nie znasz.” Skoro więc osoba zarządzająca strefą crime jednoznacznie wskazuje, że porwanie wymaga wniosku, proszę administrację o sprawdzenie, czy gracze uczestniczący w porwaniu Trayvona Rowlanda posiadali wówczas zaakceptowany wniosek obejmujący moją postać. 2. Thomas Torri i Bradley Stango - dwie postacie czy dwa szwajcarskie scyzoryki do każdej możliwej odmiany przestępczości? MATERIAŁ DOWODY TO APLIKACJA ORGANIZACJI Po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi Thomasa Torriego i Bradleya Stango trudno nie odnieść wrażenia, że nie obserwujemy rozwoju dwóch konkretnych postaci, lecz stopniowe odblokowywanie kolejnych funkcji w jakimś pakiecie „przestępczość all inclusive”. Na jednym materiale są zwykłymi robotnikami fizycznymi: unikają pracy, palą papierosy, narzekają na przełożonych, próbują dorobić i rozmawiają o codziennych problemach. Za chwilę wymuszają haracze od lokalnych przedsiębiorców. Następnie egzekwują należności, przejmują interesy, zajmują się ochroną lokali, kradzieżą samochodów, rozbieraniem pojazdów, podpalaniem budynków, niszczeniem mienia, porwaniami, przesłuchaniami, torturami, strzelaninami, zabójstwami, rozczłonkowywaniem zwłok i usuwaniem ciał. Do tego dochodzi prowadzenie interesów w klubie, pośrednictwo finansowe, wykonywanie poleceń organizacji, nadzorowanie innych osób, zastraszanie rodzin przedsiębiorców, zacieranie śladów, usuwanie monitoringu i kolekcjonowanie pamiątek po ofiarach. Rozumiem, że postać przestępcza nie musi wykonywać przez całe życie jednej czynności. Nie oczekuję, że człowiek pobierający haracze nie może ukraść samochodu albo uczestniczyć w pobiciu. Istnieje jednak różnica między postacią, która stopniowo rozwija się w strukturach przestępczych, a postacią, która posiada automatyczną kompetencję do wykonania dokładnie każdej czynności, jakiej wymaga kolejny screenshot. W przypadku Thomasa Torriego i Bradleya Stango nie widać specjalizacji, ograniczeń ani nawet wyraźnej hierarchii ich działalności. Nie wiadomo, kim oni właściwie są. Robotnikami, którzy weszli w drobną przestępczość? Haraczownikami lokalnej organizacji? Złodziejami samochodów? Egzekutorami? Podpalaczami? Porywaczami? Specjalistami od tortur? Ludźmi zajmującymi się utylizacją zwłok? A może psychopatycznymi seryjnymi oprawcami, którzy przy okazji dorabiają na kolei i pobierają opłaty od sklepikarzy? Odpowiedź wynikająca z materiałów brzmi najwyraźniej: wszystkim naraz, zależnie od tego, jaka akurat scena ma powstać. To nie jest wszechstronna kreacja. To brak decyzji, kogo właściwie się gra. Thomas Torri - rozsądny haraczownik, impulsywny wandal i spokojny rzeźnik w jednej osobie Thomas Torri jest przedstawiany jako bardziej rozsądny i dominujący z tej dwójki. To on najczęściej prowadzi rozmowy, przedstawia warunki, pilnuje płatności i zleca Bradleyowi określone działania. W scenach z przedsiębiorcami potrafi używać języka pozornie biznesowego: oferuje „ochronę”, zapowiada cotygodniowe wpłaty, rozmawia o procentach, przekazuje pieniądze wyżej postawionym osobom i próbuje kreować się na człowieka, który rozumie interes organizacji. Chwilę później ten sam człowiek demoluje młotkiem luksusowy samochód na oczach otoczenia, ponieważ właściciel jakiegoś lokalu go zdenerwował. Innym razem zachowuje ostrożność i nakazuje Bradleyowi usunąć zdjęcie zmasakrowanego człowieka, ponieważ nie chce pozostawiania dowodów. Następnie sam uczestniczy w krojeniu zwłok piłą, otwiera szafę z narzędziami, przygotowuje worki, pakuje odcięte części ciała i spokojnie nadzoruje cały proces. W jednej scenie ma być człowiekiem chłodnym, dyskretnym i świadomym zagrożeń. W kolejnej angażuje się w czynności, które nie mają już nic wspólnego z rozsądnym zabezpieczaniem interesu, lecz przypominają rytuał dwóch sadystów bawiących się ciałem ofiary. Nie jest również biernym obserwatorem, który znalazł się w sytuacji przekraczającej jego granice. Nie stoi z boku w szoku. Nie próbuje ograniczać Bradleya. Nie reaguje obrzydzeniem ani strachem. Nie zastanawia się, czy właśnie przekroczył punkt, z którego nie ma odwrotu. Sam przygotowuje sprzęt, wydaje polecenia i uczestniczy w rozczłonkowywaniu. W materiale pada między innymi: „Tnij, będę pakował worki.” To nie jest zachowanie przeciętnego przestępcy, który przypadkiem pomógł usunąć ciało po źle zakończonej akcji. To jest chłodne i zadaniowe podejście człowieka, dla którego cięcie zwłok piłą stanowi zwyczajny element wieczoru. Jeżeli Thomas Torri jest właśnie taką postacią, powinno to stanowić podstawę jego kreacji, a nie funkcję włączaną tylko wtedy, gdy na stole pojawia się ciało. Człowiek zdolny bez emocji przygotować worki i pakować odcięte kończyny nie wraca następnego dnia psychicznie do ustawień fabrycznych tylko dlatego, że tym razem trzeba odegrać wymuszanie pieniędzy w sklepie. Gdzie są następstwa? Gdzie jest stopniowa utrata zahamowań? Gdzie jest paranoja, problemy ze snem, nadmierna ostrożność, poczucie bezkarności albo narastająca agresja? Gdzie jest choćby świadomość tego, że postać dokonała czegoś skrajnego? W materiałach tego nie widać. Jest za to płynne przechodzenie od piły i worków na ciało do kolejnej wizyty u przedsiębiorcy, jakby Thomas poprzedniego dnia nie rozczłonkowywał człowieka, tylko wymieniał opony. To nie jest subtelna, wielowarstwowa osobowość. To jest narracyjne wyczyszczenie pamięci postaci po każdej scenie. Bradley Stango - leniwy robotnik, domowy nieudacznik, kochanek i sadystyczny kolekcjoner trofeów W przypadku Bradleya Stango rozjazd jest jeszcze większy. Materiały przedstawiają go początkowo jako człowieka żyjącego na marginesie. Pracuje fizycznie, unika obowiązków, pali papierosy i marihuanę, zajmuje się drobnymi interesami oraz kradzionymi samochodami. Wraca do domu, kłóci się z młodszą partnerką, pije piwo, ogląda telewizję, spotyka się z kochanką i narzeka na swoje życie. Jest więc kreowany na człowieka przeciętnego, nieporadnego, leniwego i podatnego na wpływ silniejszych osób. Nagle ten sam Bradley bez żadnego widocznego procesu psychologicznego staje się człowiekiem, który: robi zdjęcia odciętej głowie, traktuje zwłoki jak przedmiot do zabawy, wyrywa ofierze złoty ząb, zabiera biżuterię i inne elementy jako pamiątki, spokojnie operuje piłą przy ludzkim ciele, rozważa, jak przeciąć klatkę piersiową, żeby zmieściła się w worku, nuci podczas rozczłonkowywania, uczestniczy w torturach i pozorowanych egzekucjach, czerpie widoczną satysfakcję z cierpienia ofiary. Padają z jego strony wypowiedzi takie jak: „Ja sobie zatrzymam. Na pamiątkę.” „Jego klata zmieści się do wora? Czy przeciąć na dwie części?” „Pierdolony dupek musiał zdechnąć, ominęła go prawdziwa zabawa.” To nie są teksty zwykłego „mafijnego mięśniaka”. Nie jest to również człowiek, który z obrzydzeniem wykonuje polecenie organizacji, bo obawia się konsekwencji odmowy. Bradley jest pokazywany jako ktoś, kto odnajduje w tym osobistą przyjemność. Zabieranie zęba i biżuterii na pamiątkę jest zachowaniem trofeistycznym. Fotografowanie odciętej głowy i traktowanie jej jak zabawnego materiału nie wynika z interesu organizacji. Nucenie podczas rozczłonkowywania również nie ma żadnej funkcji przestępczej. To nie są działania mające zastraszyć kolejną osobę albo zabezpieczyć dochód. To oznaki postaci, która przejawia skrajne sadystyczne i psychopatyczne zachowania. I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie: czy Bradley Stango jest oficjalnie prowadzony jako postać psychopatyczna? Jeżeli tak, to na jakiej podstawie? Jeżeli zgodnie z punktem [należy wpisać numer punktu regulaminu] granie postaci psychopatycznej wymaga wcześniejszej zgody Game Mastera, proszę o zweryfikowanie, czy taka zgoda rzeczywiście została udzielona. Nie chodzi jednak o odpowiedź w rodzaju: „Hej, mogę grać psychopatę?” „Tak, możesz.” Zgoda na tego rodzaju kreację nie powinna przecież działać jak licencja na wrzucanie do scen dowolnej tortury, dowolnego okaleczenia i dowolnego sadystycznego zachowania, które akurat przyjdzie graczowi do głowy. Postać psychopatyczna nadal musi być postacią. Powinna posiadać określone motywy, sposób działania, mechanizmy kontroli, ograniczenia, cele i charakterystyczne zachowania. Wniosek powinien pozwalać ustalić, dlaczego ta osoba jest taka, jak się to przejawia oraz jakich elementów gracz powinien konsekwentnie przestrzegać. Dlatego proszę o sprawdzenie: na jakich motywach został oparty wniosek Bradleya Stango, jakie cechy i zachowania zostały zaakceptowane przez Game Mastera, czy zgoda obejmowała sadystyczne tortury, kolekcjonowanie trofeów oraz rozczłonkowywanie zwłok, czy gracz rzeczywiście trzyma się założeń, na podstawie których zgodę otrzymał, oraz czy administracja rozpatrująca tę skargę posiada dostęp do tego wniosku. Bo jeżeli zgoda istnieje, ale postać zachowuje się zgodnie z jej założeniami wyłącznie w wybranych scenach, natomiast w pozostałych jest zwyczajnym, leniwym i emocjonalnie przeciętnym człowiekiem, to nadal pozostaje problem spójności. Zgoda na postać psychopatyczną nie może służyć jako przycisk: „Aktywuj psychopatę”, gdy pojawia się związana ofiara. A co z Thomasem Torrim? Jeszcze ważniejsze pytanie dotyczy Thomasa Torriego. Rozumiem, że jeden z graczy - jak wskazano - może posiadać zgodę na prowadzenie postaci psychopatycznej. Nie rozwiązuje to jednak problemu drugiego uczestnika. Czy Thomas Torri również posiada odrębną zgodę Game Mastera na podobną kreację? Bo spokojne przyglądanie się rozczłonkowywaniu człowieka, organizowanie narzędzi, przygotowywanie worków, wydawanie poleceń i osobiste uczestnictwo w cięciu ciała nie jest normalną reakcją człowieka tylko dlatego, że nosi włoskie nazwisko i należy do organizacji przestępczej. Przynależność do mafii nie wyłącza psychiki. Nie każdy przestępca jest zdolny do rozczłonkowania człowieka. Nie każdy zabójca jest zdolny do spokojnego cięcia ciała piłą. Nie każdy egzekutor bawi się odciętymi częściami. Nie każdy człowiek zaangażowany w przestępczość czerpie przyjemność z obserwowania tortur. Jeśli Thomas Torri nie jest postacią psychopatyczną, to w jaki sposób uzasadniono jego zachowanie? Czy była to pierwsza taka sytuacja? Jeżeli tak, dlaczego nie wywołała żadnej reakcji? Czy robił to już wcześniej? Jeżeli tak, gdzie znajduje się rozwój postaci, który doprowadził go do takiego etapu? Czy działał pod przymusem? Materiał tego nie pokazuje. Czy był przerażony Bradleyem? Wręcz przeciwnie - sam nim kieruje. Czy chciał tylko szybko pozbyć się dowodów? W takim razie skąd pojawiają się żarty, brutalne komentarze i pełne zaangażowanie w cały proces? Thomas nie zachowuje się jak człowiek zmuszony do uczestnictwa. Zachowuje się jak osoba, która dokładnie wie, co robi, i nie widzi w tym nic nadzwyczajnego. Jeżeli więc jedna postać ma zgodę na psychopatyczną kreację, a druga bez takiej zgody zachowuje się praktycznie tak samo, to jaka jest rzeczywista wartość tego wymogu regulaminowego? Czy zgoda dotyczy postaci, czy całej grupy znajomych przebywających w jednym pomieszczeniu? Czy obecność jednego zatwierdzonego psychopaty sprawia, że każdy stojący obok automatycznie może bez emocji kroić ludzi piłą? Włoska mafia czy objazdowa grupa seryjnych morderców? Gracze przedstawiają tę organizację jako włoską mafię działającą w Los Angeles. Tymczasem włoskość tych postaci sprowadza się głównie do nazwisk, powoływania się na przełożonych, przekazywania kopert i okazjonalnych odniesień do hierarchii. Ich faktyczna działalność wygląda jak losowa składanka wszystkiego, co stereotypowo „przestępcze”: jednego dnia haracze, drugiego kradzież samochodu, trzeciego podpalenie, czwartego porwanie, piątego tortury, szóstego rozczłonkowanie zwłok, a pomiędzy tym wycieczka do pracy na kolei, kłótnia z partnerką i kąpiel w morzu. Oczywiście zorganizowana przestępczość może zajmować się wieloma dziedzinami. Problem polega na tym, że w strukturach zorganizowanych istnieje podział ról, hierarchia, logika ekonomiczna i konkretne cele. Przemoc ma czemuś służyć. Tutaj Thomas i Bradley nie wyglądają jak osoby posiadające funkcję w organizacji. Wyglądają jak dwa awatary gotowe obsłużyć każdą możliwą aktywność crime. Kiedy trzeba wymusić pieniądze - są haraczownikami. Kiedy trzeba odzyskać dług - są windykatorami. Kiedy trzeba zastraszyć przedsiębiorcę - są egzekutorami. Kiedy trzeba ukraść samochód - są złodziejami i mechanikami. Kiedy trzeba zniszczyć lokal - są wandalami. Kiedy trzeba podpalić budynek - są podpalaczami. Kiedy trzeba porwać człowieka - są profesjonalnymi porywaczami. Kiedy trzeba go torturować - są sadystami. Kiedy trzeba usunąć ciało - okazuje się, że mają pomieszczenie, sprzęt, piłę, worki i pełen zestaw umiejętności jak z zakładu przetwórstwa mięsnego. To już nie jest organizacja. To dwóch ludzi wykonujących pracę całego przestępczego przedsiębiorstwa. Mafijność nie polega na tym, że do każdej sceny można dodać przemoc, włoskie nazwisko i przełożonego, któremu później przekaże się pieniądze. Największy problem: brak trwałych konsekwencji Najbardziej rażące nie jest nawet to, ile rzeczy te postacie robią. Najbardziej rażące jest to, że żadna z tych rzeczy realnie ich nie zmienia. Jednego dnia Thomas i Bradley uczestniczą w torturowaniu oraz rozczłonkowywaniu czarnoskórej postaci. Bradley wyrywa złoty ząb, zabiera pamiątki i nuci przy cięciu ciała. Thomas przygotowuje worki i koordynuje rozbiór zwłok. Następnego dnia obaj mogą dziarsko udać się do firmy, żeby wymusić kolejną płatność, pokłócić się o papierosy albo ponarzekać na pracę. O co właściwie chodzi? Czy te sceny wydarzyły się w psychice tych postaci, czy tylko na forum w galerii screenshotów? Czy Thomas pamięta, że pakował człowieka do worków? Czy Bradley pamięta, że trzymał elementy ofiary jako pamiątkę? Czy są to dla nich normalne czynności? Jeżeli tak, to obaj są prowadzeni jako jednostki głęboko zaburzone i powinno to wpływać na każdą część ich życia. Jeżeli nie, to dlaczego zachowywali się w ten sposób? Nie można jednocześnie odgrywać zwykłego, emocjonalnego człowieka z partnerką, problemami finansowymi i codziennym stresem, a później na czas jednej akcji całkowicie wyłączać ludzkie reakcje, żeby odegrać estetykę brutalnego serialu kryminalnego. Wielowymiarowość polega na tym, że różne strony postaci wpływają na siebie. Tutaj każda strona znajduje się w osobnej szufladzie. Szuflada „pracownik kolei”. Szuflada „mafioso”. Szuflada „kochający partner”. Szuflada „leniwy ćpun”. Szuflada „biznesmen”. Szuflada „sadystyczny rzeźnik”. Gracz otwiera tę, która jest aktualnie potrzebna, a pozostałe przestają istnieć. To jest właśnie nijaczenie postaci. Nie dlatego, że postacie robią dużo, lecz dlatego, że ich charakter nie nakłada na nie żadnych ograniczeń. Pytania do administracji dotyczące zgód: W związku z powyższym proszę administrację o zweryfikowanie nie tylko samego faktu istnienia ewentualnej zgody na prowadzenie postaci psychopatycznej, ale również jej rzeczywistego zakresu. W szczególności proszę ustalić: Czy Bradley Stango i Thomas Morri posiadali zgodę Game Mastera na grę postaci psychopatycznej przed rozpoczęciem przedstawionych scen? Czy zgoda została udzielona na podstawie konkretnego, opisanego konceptu, czy ograniczała się do ogólnego pozwolenia na „grę psychopatą”? Jakie motywy, ograniczenia i zasady zachowania przedstawiono we wniosku? Czy administracja rozpatrująca skargę ma dostęp do tej zgody i może ocenić, czy gracz przestrzega jej warunków? Czy Thomas Torri posiadał osobną zgodę na prowadzenie postaci o podobnych cechach? Jeżeli Thomas takiej zgody nie posiadał, jak administracja ocenia jego spokojne i aktywne uczestnictwo w torturach, rozczłonkowywaniu i pakowaniu ludzkiego ciała? Czy zgoda jednego gracza na psychopatyczną kreację może w praktyce legitymizować identyczne zachowania pozostałych uczestników sceny? Czy Game Master, wydając ewentualną zgodę, kontrolował później spójność tej kreacji, czy pozwolenie stało się bezterminowym immunitetem na każdą skrajną akcję? Czy postacie po tak brutalnych wydarzeniach wykazywały jakiekolwiek trwałe następstwa, czy też po zakończeniu sceny wracały do zwykłego funkcjonowania bez najmniejszego wpływu na dalszą grę? Podsumowanie Nie twierdzę, że postać przestępcza ma być jednowymiarowa. Twierdzę coś dokładnie odwrotnego: Thomas Torri i Bradley Stango są nijaczeni właśnie dlatego, że ich osobowości nie tworzą żadnych granic. Mogą być jednocześnie zwyczajnymi robotnikami, drobnymi cwaniakami, haraczownikami, negocjatorami, podpalaczami, złodziejami samochodów, porywaczami, katami, mordercami i rzeźnikami od rozczłonkowywania zwłok. Nie wymaga to procesu, przygotowania ani konsekwencji. Wystarczy, że kolejna scena tego potrzebuje. Thomas Torri ma być rozsądny, dopóki potrzebna jest rozmowa biznesowa. Kiedy pojawia się piła, bez problemu staje się chłodnym specjalistą od pakowania ludzkich kończyn. Bradley Stango ma być nieporadnym i leniwym robotnikiem, dopóki trzeba pokazać codzienność. Kiedy pojawia się ofiara, zmienia się w sadystycznego trofeistę, który zabiera zęby na pamiątkę i żałuje, że człowiek umarł zbyt szybko, bo „ominęła go prawdziwa zabawa”. Następnie obaj wracają do wcześniejszych ról, jakby pomiędzy scenami ktoś nacisnął przycisk reset. Dlatego proszę nie sprowadzać tego problemu do argumentu, że „przecież przestępcy robią różne rzeczy”. Tak, robią. Ale nadal pozostają tymi samymi ludźmi. Tutaj nie mamy ludzi, tylko dwa zestawy funkcji przypisanych do modeli postaci. Najkrócej ujmując: Nie są to dwie konsekwentnie prowadzone postacie włoskiej mafii. Są to dwa uniwersalne narzędzia do generowania dowolnej rozgrywki crime ; od pobierania dziesięciu dolarów za papierosy po rozcinanie człowieka piłą ; przy czym żadna z tych czynności nie pozostawia w ich kreacji trwałego śladu. A jeżeli odpowiedzią na wszystkie te wątpliwości ma być stwierdzenie, że Bradley posiada zgodę na psychopatę, to nadal pozostaje Thomas, pozostaje zakres tej zgody i pozostaje pytanie, dlaczego „psychopata” na tym serwerze ma najwyraźniej oznaczać nie przemyślany koncept postaci, lecz dostęp do pełnego katalogu najbardziej skrajnych zachowań bez obowiązku budowania ich motywów, rozwoju i konsekwencji. 3. Historia kar graczy SK8 i CHARON - JAK COŚ JEST DO WSZYSTKIEGO, TO JEST DO NICZEGO. W tym miejscu należy odejść na chwilę od samych postaci i przyjrzeć się graczom, którym administracja powierzyła możliwość prowadzenia tak skrajnej rozgrywki. Pierwszy przedstawiony wykaz kar dotyczy Charona, gracza odpowiedzialnego za Bradleya Stango. Drugi dotyczy SK8, gracza Thomasa Torriego. Historia kar sama w sobie nie powinna być dożywotnim wyrokiem. Gracz może popełnić błąd, wyciągnąć wnioski i realnie poprawić swoją grę. Nie zamierzam więc budować argumentu, że jedna kara sprzed dwóch lat automatycznie odbiera komuś prawo do dalszej rozgrywki. Problem polega na tym, że przedstawione wykazy nie pokazują jednego błędu, jednego gorszego dnia ani pojedynczego nieporozumienia z administracją. Pokazują powtarzający się schemat problemów z immersją, przemocą, zachowaniem OOC, prowokowaniem innych, respektowaniem decyzji administracji oraz korzystaniem z kolejnych otrzymywanych szans. A następnie właśnie tym osobom powierzono prowadzenie postaci, które porywają ludzi, torturują ich, rozczłonkowują zwłoki, kolekcjonują trofea po ofiarach i uczestniczą w najbardziej skrajnych scenach dostępnych w sektorze crime. Tu naprawdę wypada zapytać: na jakiej podstawie uznano, że są to odpowiednie osoby do otrzymania tak dużego kredytu zaufania? Historia kar Charona W przypadku Charona nie mówimy o krótkim wykazie technicznych przewinień. Już w 2024 roku administracja wielokrotnie zwracała uwagę na jego podejście do gry oraz zachowanie wobec innych osób. W maju 2024 roku otrzymał karę za wjechanie rowerem BMX w grupę ludzi na Vespucci, po czym administrator dopisał: „Dostajesz tyle kar, to może pora ogarnąć grę?” Kilka dni później pojawiło się ostrzeżenie za: „Bezsensowne wcinanie OOC w trakcie gry IC, uciążliwą grę.” Następnie odnotowano wyjście z gry podczas aktywnej rozgrywki prowadzonej przez LEA oraz ciągłe prowokowanie funkcjonariuszy. Administrator zakończył wpis słowami: „Zastanów się, czy gra tutaj w ogóle ci służy.” Ta kara została później zdjęta, podobnie jak kolejne bany. W październiku 2024 roku Charon ponownie prowokował LEA, wielokrotnie pojawiając się przy tym samym wydarzeniu w masce i próbując sztucznie wywoływać poczucie zagrożenia. W listopadzie administrator opisał jego zachowanie w następujący sposób: „Bardzo kiepska rozgrywka na serwerze. Widząc bezdomną na Vespucci, od razu do niej podbiegasz i ją kopiesz, finalnie kończysz to strzałami do zastępcy szeryfa.” Co interesujące, ten sam wpis pojawia się również przy wcześniejszym banie, który później został dezaktywowany. Następnie na konto trafił kolejny ban za całokształt rozgrywki oraz zachowanie OOC. W uzasadnieniu napisano wprost, że gracz nie potrafi się dogadać, prowokuje innych i forsuje własne, niezrozumiałe punkty widzenia. W styczniu 2025 roku administracja określiła go już jednoznacznie: „Konfliktowy gracz, prowokator. To ostatnie ostrzeżenie przed permanentną banicją.” Miesiąc później pojawiło się ostrzeżenie za niski poziom immersji podczas odgrywania ataku nożem. Po kilku dniach gracz otrzymał dwugodzinny admin jail za wykorzystanie skryptu wezwania taksówki do zwabienia ofiary i dokonania napadu rabunkowego. Następnie, 27 lutego 2025 roku, systemowy wpis zawiera wyjątkowo dosadne podsumowanie: „Jesteś utrapieniem tego serwera, każdą otrzymaną szansę podcierasz sobie tyłek, by potem prezentować patologiczne zachowania. Twój poziom żenada to dno nie nadajesz się do gry, więc nie apeluj więcej od kary.” Ban ten również został później dezaktywowany. W sierpniu 2025 roku dochodzi jeszcze blokada postaci za pomoc w przerzucie majątku dla osoby opisanej w samym uzasadnieniu jako „dobry kolega Charona”. Nie przywołuję tego, żeby udowodnić, że Charon nie ma prawa nigdy więcej wejść na serwer. Przywołuję to, ponieważ trudno zrozumieć proces decyzyjny, w którym gracz wielokrotnie opisywany jako konfliktowy, prowokujący, uciążliwy, prezentujący niski poziom immersji i niewłaściwe podejście do przemocy otrzymuje następnie zgodę na kreację wymagającą wyjątkowego wyczucia, dojrzałości i samokontroli. Postać psychopatyczna nie powinna być nagrodą za to, że ktoś lubi eskalować sceny. To nie jest licencja na robienie dokładnie tego, za co wcześniej zwracano mu uwagę tylko tym razem pod przykrywką zatwierdzonego konceptu. Jeżeli ktoś wcześniej kopie losową bezdomną, prowokuje LEA, prezentuje niską immersję podczas ataku nożem i wykorzystuje skrypt do zwabienia przypadkowej ofiary, to przed udzieleniem mu zgody na postać czerpiącą przyjemność z tortur należałoby chyba szczególnie dokładnie sprawdzić, czy potrafi odróżnić przemyślaną kreację od zwykłego zamiłowania do szokowej przemocy. A tutaj najwyraźniej uznano, że człowiekowi z takim wykazem należy dać do ręki piłę, związane ofiary i administracyjne potwierdzenie, że może grać psychopatę. Naprawdę: co mogło pójść nie tak? Historia kar SK8 W przypadku SK8 również nie mamy do czynienia z całkowicie czystą kartą. Nie wszystkie wpisy znajdujące się w historii należy oczywiście traktować jako przewinienia - śmierć postaci, deportacja IC czy automatyczne wpisy anti-cheata nie stanowią same w sobie dowodu niewłaściwej gry. Nie ma potrzeby sztucznego pompowania zarzutów, skoro pozostałe pozycje i tak dają wystarczająco dużo powodów do pytań. W styczniu 2025 roku jedna z postaci SK8 została zablokowana za rozgrywkę określoną przez administratora jako: „Lootgrab z ekipą ubraną w garnitury i outfity rodem z FiveM, wjeżdżając Buffalo na publiczną siłownię.” W lutym otrzymał tę samą karę za wykorzystanie skryptu taksówki do zwabienia ofiary i przeprowadzenia napadu. Następnie został ukarany za wyjęcie noża oraz dźgnięcie innej postaci bez odpowiedniego odegrania narracyjnego. W marcu pojawiło się ostrzeżenie za niewłaściwe zachowanie podczas interwencji członka ekipy. W sierpniu zablokowano dwie jego postacie za przerzucanie majątku w jednym przypadku pomiędzy własnymi postaciami, w drugim na inną postać. Kolejna blokada dotyczyła kradzieży samochodu praktycznie w centrum Vespucci i niedopełnienia wymogu zgłoszenia przestępstwa w wyznaczonym czasie. Najbardziej aktualne wpisy również nie sugerują szczególnej przemiany podejścia. Pojawia się ostrzeżenie za obrażanie administracji na wiadomości prywatnej po próbie wyjaśnienia mu, co było nieprawidłowe w jego rozgrywce. Następnie na postaci Thomas Torri administrator zastosował kick z uzasadnieniem: „Ochłoń i wróć.” Czyli również w czasie prowadzenia postaci będącej przedmiotem tej skargi administracja musiała już interweniować z powodu zachowania gracza. I ponownie: jedna kara nie przekreśla człowieka. Tyle że tutaj mamy wcześniejsze problemy z immersją przemocy, omijaniem narracji, zachowaniem wobec administracji, przerzutami majątku, blokadami postaci i scenami przypominającymi typowy, efektowny chaos z publicznego serwera FiveM. Następnie ten sam gracz prowadzi Thomasa Torriego jako człowieka zdolnego bez emocji pomagać w torturach, cięciu ciała piłą, pakowaniu kończyn do worków i zakopywaniu szczątków. Czy Thomas również posiada zgodę na postać psychopatyczną? Jeżeli nie, to dlaczego zachowuje się praktycznie identycznie jak Bradley? Jeżeli tak, to mamy rozumieć, że dwóm graczom z bogatą historią problematycznej gry powierzono równocześnie dwie psychopatyczne postacie i możliwość wspólnego eskalowania scen bez wyraźnego nadzoru? To brzmi mniej jak kontrolowany koncept, a bardziej jak eksperyment pod tytułem: „zobaczymy, kiedy przestaną odróżniać roleplay od konkursu na najbardziej obrzydliwy screenshot”. Unban nie powinien oznaczać amnezji administracyjnej Najważniejsze pytanie dotyczy jednak kolejnych unbanów. W historii Charona znajdują się bany, które były później zdejmowane, nawet po wyjątkowo jednoznacznych wpisach administracji. Jeden administrator stwierdził, że gracz otrzymuje ostatnie ostrzeżenie przed permanentną banicją. Kolejny napisał, że gracz jest utrapieniem serwera, nie nadaje się do gry i nie powinien już apelować od kary. A mimo tego nastąpił kolejny powrót. Sam unban nie jest problemem. Serwer może dawać drugie szanse. Ale druga szansa powinna mieć treść. Powinna oznaczać konkretne warunki, okres obserwacji i jasną informację, czego gracz nie może więcej powtórzyć. Nie może wyglądać to tak, że administracja pisze: „To ostatnia szansa.” Następnie: „Nie nadajesz się do gry.” A po kolejnym unbanie wszystko zostaje wyzerowane, jakby wcześniejsze wpisy były elementem dekoracyjnym panelu. Unban nie jest wymazaniem historii. To warunkowe przywrócenie zaufania. Zwłaszcza gdy później gracz ubiega się o dostęp do rozgrywki wymagającej szczególnego zaufania. Dlatego należałoby ustalić, czy poprzednie powroty Charona i SK8 odbywały się na jakichkolwiek zasadach. Czy otrzymali jasne wytyczne? Czy zabroniono im określonych typów kreacji? Czy byli objęci okresem próbnym? Czy ich dalsza gra crime miała podlegać kontroli? Czy może po zdjęciu bana administracja uznała, że wszystkie wcześniejsze zarzuty automatycznie przestały istnieć? Bo jeżeli kolejne unbany miały być ostatnimi szansami, to zgoda na skrajnie brutalne postacie wygląda jak dokładne przeciwieństwo ostrożności. To tak, jakby po serii problemów z niewłaściwym używaniem samochodu nie tylko oddać komuś kluczyki, ale od razu posadzić go za kierownicą cysterny. Czy ktoś rzeczywiście przeanalizował zgodę na psychopatę? W przypadku Bradleya Stango słyszymy, że gracz posiada zgodę na prowadzenie postaci psychopatycznej. Dobrze. W takim razie proszę o zweryfikowanie, czym ta zgoda właściwie była. Czy gracz przedstawił Game Masterowi konkretny koncept? Czy opisał źródła zachowania postaci, jej motywacje, metody działania, ograniczenia i sposób ukrywania swoich skłonności? Czy wskazał, w jakich okolicznościach Bradley traci kontrolę? Czy przedstawił relację pomiędzy jego codziennym funkcjonowaniem a sadystycznymi zachowaniami? Czy też wniosek wyglądał mniej więcej tak: „Hej, mogę grać psychopatę?” „Możesz.” Bo patrząc na efekty, zgoda zdaje się być traktowana jak szerokie administracyjne pozwolenie na każdą obrzydliwość, jaką gracz potrafi zmieścić w narracji. Fotografowanie odciętej głowy. Wyrywanie złotych zębów. Zabieranie biżuterii jako trofeum. Nucenie podczas rozczłonkowywania. Żałowanie, że ofiara umarła zbyt szybko, bo „ominęła ją prawdziwa zabawa”. Rozważanie, na ile części przeciąć tors, aby zmieścił się w worku. Czy wszystkie te elementy były częścią zaakceptowanego konceptu? Czy Game Master widział je wcześniej we wniosku? Czy gracz otrzymał zgodę na określony profil postaci, czy zwyczajnie przyznano mu kartę „psychopata”, którą teraz może wykładać na stół przy każdej wątpliwej scenie? I najważniejsze: czy ktoś później sprawdzał, czy Bradley nadal trzyma się motywów, na podstawie których otrzymał zgodę? Bo zgoda wydana kilka miesięcy wcześniej nie powinna być immunitetem. Jeżeli postać miała działać w określony sposób, administracja powinna być w stanie porównać założenia z rzeczywistą grą. Dlaczego Thomas Torri robi dokładnie to samo? Nawet pełne potwierdzenie zgody Bradleya nie odpowiada na pytanie dotyczące Thomasa. Thomas nie jest wyłącznie świadkiem. Nie trafia przypadkiem do pomieszczenia i nie odwraca wzroku. Przygotowuje sprzęt, organizuje worki, bierze udział w cięciu, pakowaniu i ukrywaniu ciała. W trakcie tortur nie okazuje szoku, oporu, obrzydzenia ani konfliktu moralnego. Wydaje krótkie, rzeczowe polecenia, jakby wykonywał standardową usługę: „Tnij, będę pakował worki.” Jeżeli Thomas nie jest prowadzony jako postać psychopatyczna, to jego reakcja jest całkowicie niewiarygodna. Nawet członek mafii, nawet zabójca i nawet brutalny egzekutor nadal posiada określone granice. Rozczłonkowanie człowieka piłą nie staje się zwykłym zajęciem tylko dlatego, że akcja dzieje się w organizacji przestępczej. Jeżeli natomiast Thomas również ma zgodę na podobną kreację, administracja powinna jasno to potwierdzić i wyjaśnić, dlaczego kolejny gracz z historią problemów z immersją, narracją przemocy oraz zachowaniem wobec ekipy otrzymał taki zakres zaufania. Czy zgoda Charona rozlała się na całą ekipę? Czy kiedy w pomieszczeniu znajduje się jeden zatwierdzony psychopata, pozostali automatycznie również mogą zachowywać się jak psychopaci? Czy Game Master zatwierdził postać Bradleya, czy nieformalnie zatwierdził cały krąg jego znajomych jako grupę rzeźników? Bo w praktyce różnica pomiędzy Bradleyem a Thomasem w takich scenach niemal przestaje istnieć. Dostęp do crime nie powinien być programem pomocowym Rozgrywka crime, szczególnie oparta na porwaniach, torturach i ingerowaniu w życie innych postaci, wymaga zaufania. Gracz otrzymuje możliwość wpływania na cudzą historię, wymuszania poważnych konsekwencji i prowadzenia scen, które łatwo mogą stać się toksyczne albo jednostronne. To nie jest obszar, do którego powinno dopuszczać się każdego tylko dlatego, że aktualnie brakuje aktywnych organizacji. Rozumiem, że sytuacja na serwerze przez pewien czas mogła wyglądać źle. Rozumiem spadek liczby graczy, potrzebę podtrzymywania sektora crime i chęć utrzymania jakiejkolwiek aktywnej rozgrywki. Tyle że kryzys serwera nie może oznaczać całkowitego zawieszenia standardów. Fakt, że miejsce zaczyna pustoszeć, nie jest argumentem za oddaniem najbardziej ryzykownych typów rozgrywki osobom, które wcześniej były wielokrotnie karane właśnie za brak immersji, prowokacje, uciążliwe zachowanie oraz niewłaściwe odgrywanie przemocy. To byłoby gaszenie pożaru benzyną, a następnie chwalenie się, że przynajmniej coś się dzieje. Serwer nie jest ratowany przez liczbę brutalnych screenshotów. Nie jest również ratowany przez organizację, która jednego dnia wymusza haracz, drugiego kradnie samochody, trzeciego podpala budynki, a czwartego urządza amatorski zakład rozbioru ludzkich zwłok. Aktywność nie jest synonimem jakości. W związku z przedstawioną historią proszę administrację o odniesienie się do następujących kwestii: Po pierwsze: kto podjął decyzję o dopuszczeniu Charona do prowadzenia postaci psychopatycznej i czy przed wydaniem zgody przeanalizowano pełną historię jego kar, banów i wcześniejszych unbanów? Po drugie: na jakich konkretnych założeniach wydano zgodę? Czy administracja może potwierdzić, że aktualne zachowania Bradleya Stango są zgodne z opisem przedstawionym Game Masterowi? Po trzecie: czy wniosek obejmował sadystyczne tortury, kolekcjonowanie trofeów po ofiarach, fotografowanie zwłok, wyrywanie zębów oraz czerpanie widocznej satysfakcji z rozczłonkowywania ludzi? Po czwarte: czy SK8 posiada analogiczną zgodę dla Thomasa Torriego? Jeśli nie, dlaczego jego postać zachowuje się w tych scenach praktycznie tak samo jak oficjalnie zatwierdzony psychopata? Po piąte: jakie warunki otrzymali gracze przy poprzednich unbanach? Czy zostały one gdziekolwiek zapisane i czy były później egzekwowane? Po szóste: jak należy rozumieć wcześniejsze wpisy typu „ostatnie ostrzeżenie przed permanentną banicją” oraz „nie nadajesz się do gry”, skoro po kolejnych powrotach gracz otrzymuje dostęp do jednego z najbardziej wymagających i podatnych na nadużycia rodzajów kreacji? Po siódme: czy przed dopuszczeniem tych osób do sektora crime oceniono ich wcześniejsze problemy z immersją, prowokowaniem, zachowaniem OOC, obrażaniem administracji i nieprawidłowym odgrywaniem przemocy? Po ósme: kto nadzorował realizację zgody na postać psychopatyczną i kiedy ostatni raz sprawdzono, czy gracz trzyma się zatwierdzonych założeń? Po dziewiąte: czy zgoda na psychopatę jest na tym serwerze konkretnym zobowiązaniem do prowadzenia spójnej postaci, czy jedynie administracyjnym alibi używanym po fakcie, gdy ktoś zapyta, dlaczego gracz urządza sobie zabawę ludzkimi zwłokami? Po dziesiąte: czy obecna polityka sektora crime zakłada realną selekcję graczy, czy wystarczy mieć aktywną ekipę i znajomości, aby wcześniejsze bany, blokady postaci oraz ostrzeżenia straciły jakiekolwiek znaczenie? Podsumowanie Charon był wielokrotnie opisywany przez administrację jako gracz konfliktowy, prowokujący, uciążliwy i prezentujący niski poziom immersji. Otrzymywał bany, kolejne ostrzeżenia i kolejne „ostatnie szanse”. Mimo tego został dopuszczony do gry postacią, która pozwala mu niemal bez ograniczeń eskalować brutalność. SK8 również posiada historię blokad postaci, problemów z narracją przemocy, przerzutów majątku, niewłaściwego zachowania podczas interwencji oraz obrażania administracji. Już na Thomasie Torrim musiał zostać wyrzucony z serwera poleceniem: „Ochłoń i wróć.” A jednak obaj otrzymali dostęp do rozgrywki, w której mogą decydować o losach innych postaci, prowadzić porwania, tortury i egzekucje. Trudno więc nie zapytać wprost: Dlaczego, do cholery, osoby z taką historią dostały dostęp akurat do najbardziej skrajnej części sektora crime? Nie do spokojnego budowania organizacji. Nie do prowadzenia interesów i odbudowywania zaufania. Nie do kontrolowanej gry pod obserwacją. Do postaci psychopatycznych, pił tarczowych, porwań i rozczłonkowywania ludzi. Serwer mógł przechodzić kryzys. Mógł potrzebować organizacji i aktywnych graczy. Ale desperacja kadrowa nie może usprawiedliwiać zrezygnowania z jakichkolwiek standardów. Unban nie jest amnezją. Zgoda Game Mastera nie jest immunitetem. A dostęp do sektora crime nie powinien być nagrodą pocieszenia za sam fakt powrotu na serwer. Zachowanie graczy na forum Na sam koniec warto odnotować również sposób, w jaki gracze sami opisali tę sytuację już poza grą. Charon napisał wprost, że porwali moją postać, aby: „zabawić się z nim w sadystyczny sposób” oraz zarzucił mi, że przez utratę przytomności i późniejszą śmierć postaci miałem rzekomo uniknąć: „atrakcji, które dla niego przygotowaliśmy”. Trudno o bardziej wymowne podsumowanie całej kreacji. Porwanie drugiego gracza nie zostało przedstawione jako konsekwencja konfliktu IC ani narzędzie realizacji celu organizacji, lecz jako przygotowany przez nich pakiet atrakcji, z którego ofiara miała obowiązek skorzystać do końca. Następnie Charon zapowiedział publikację materiałów z przecinania postaci piłą tarczową i zakopywania jej w dole, kończąc to reklamowym: „Polecam obserwować mój profil.” SK8 odpowiedział natomiast: „My sprawiamy, że to wygląda na łatwe.” Nie jest to próba merytorycznego odniesienia się do zarzutów, lecz zwyczajne przechwalanie się rozgrywką, której największym osiągnięciem miało być najwyraźniej efektowne torturowanie cudzej postaci.W swojej odpowiedzi wskazałem, że nie uśmierciłem postaci celowo, nie blokowałem sceny i nie unikałem gry. Przeciwnie, przez cały czas odpowiadałem na narracje, odgrywałem obrażenia i przyjąłem wynik sceny. Problem zaczął się dopiero wtedy, kiedy gracze nie chcieli zaakceptować konsekwencji własnych działań i uznali, że po wielokrotnym kopaniu po głowie nieprzytomna postać powinna natychmiast się obudzić po polaniu wodą i wsypaniu metamfetaminy do ust.Ich wypowiedzi na forum nie osłabiają więc przedstawionych zarzutów. One je wręcz potwierdzają. Pokazują, że gracze nie traktowali tej sceny jako wspólnie prowadzonego roleplayu, lecz jako własne widowisko, w którym druga strona miała grzecznie dotrwać do wszystkich przygotowanych „atrakcji”, a później jeszcze pozwolić wykorzystać swoją postać jako materiał promocyjny do galerii.
-
Mati.. zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
**Sprawa trafiła na biurko detektywów z ramiona OSSB.** 1. Czy Zaire Vaughn Był zamaskowany w trakcie całego zajścia? 2. Co dokładnie zmieniło się w wyglądzie Zaire Vaughn? 3. W jakim miejscu ostatnio został zarejestrowany pojazd przez CCTV 4. Czy zarejestrowano taki sam pojazd gdziekolwiek indziej po całym incydencie?
-
Archiwum - brak aktywności.
-
🤙🩸
-
pieknie, pozdro!!
-
Wbijaj, powo.
-
BIG BAD AP PLAYERS / HYEWOOD NEVER SLEEPS - (AP Danger, AP Ghost, AP Soul)
cenzura odpowiedział(a) na cenzura temat w Freelancerzy
-
**Sprawa trafiła na biurko detektywów z Operation Safe Streets** 1. Jak wyglądała trasa białego Cavalcade, gdzie po raz pierwszy zarejestrowały go kamery, a gdzie po raz ostatni? 2. Czy napastnicy w którymkolwiek momencie zdjęli maski co ujawniłoby ich tożsamość? 3. Czy napastnicy w którymkolwiek momencie pokazali jakiekolwiek cechy charakterystyczne? 4. Czy napastnicy zostawili na miejscu odciski palców, pozostawili jakikolwiek materiał DNA? @9mjleaa
-
Dnia 09.07 o godzinie 22:20, pod ATM na Jamestown Street, Kevin Sulivan - zauważył wóz (Bravado Buffalo SX) który około godzine wstecz, został zgubiony w pościgu, obok tego wozu znaleziono Zaire Vaughn, właściciela Bravado, który wyglądał totalnie inaczej niż na wcześniejszych mugshot'ach, czy w dokumentach rządowych, Kevin odrazu zaczął Zajeżdzać wóz Zaire, Zaire lecz wsiadł oraz zaczął jechać jakby nigdy nic, zatrzymał się w gangway, zaczął coś pisać w telefonie, Gdy zastępca odpalił koguty, kazał mu wysiąść z auta, oraz zaczął gadać coś na radiu, Nagle Zaire obrócił głowe w tył, oraz zaczął strzelać w strone Kevin Sulivan, z prawdopodobnie bronii półautomatycznej tec-9, po wypaleniu w Kevin'a, Bravado zaczęło się oddalać w strone wyjazdu z miasta przez El-burro
-
fleeboys obserwuje zawartość [POSTRZELENIE] Strzelanina na higway
-
dnia 9 lipca 2026 roku, około 21:00 gdy rozpoczął się pościg za paroma zamaskowanych gościów, w okolicy zjawił się kolejny zamaskowany koleś, w czerwonym Bravado buffalo SX, z rejestracjami: WSTJ0P Gdy zobaczył biegnącego zamaskowanego który uciekał pieszo przed krążownikiem, podjechał do niego, zamaskowany wsiadł, Bravado ruszyło w strone środkowego El-Burro, gdzie zgubili ogon który mieli za sobą, po paru chwilach, bravado ponownie wyjechało na ulice, jeżdząc obrębami El-burro, natrafili na zastępce którego dopiero co zgubili, gdy ten odpalił koguty, znowu rozpoczął się pościg, Bravado oddaliło się od miasta mase drogi, mając za sobą dwie jednostki, gdy na autostradzie przy około 200km/h, jeden z zastępców (Yuki Mei) wykonał manewr pit, zachaczyła o tylni zderzak Bravado, po czym zamaskowany kierowca z Bravado, wypalił w strone wozu (Yuki Mei). Auto po postrzeleniu deputy, oddaliło się w głąb obrębów miasta, ostatnio widziani koło elektrownii
-
**10 lipca o godzinie 15:00 na zupełnie nowym kanale ukazał się pierwszy utwór początkującej piosenkarki Yumiss zatytułowany "Jealous”. Już sam tytuł może sugerować, że piosenka opowiada o miłości, trudnych emocjach związanych z zazdrością oraz wyborach, które potrafią wpłynąć na relacje i dalsze życie. To emocjonalny debiut, w którym artystka dzieli się swoimi przemyśleniami i uczuciami.** TEKST
-
skante warrior zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
kasiasty zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
The Blue Whale ・ Lusso e Classe ・ Endless Breeze ⸺ 05/07/2026 ⸺
-
7veyse7 zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
Betoniarz148 zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
[IRS Auction] Vehicle - LCC Santacruz
Kaniaczek odpowiedział(a) na wiewiorkaaa temat w www.treasury.gov/auctions
**Aimee podbiła do $35.000** -
wchodze na sam szczyt rap gry jak po schodach ruhomyh
-
[IRS Auction] Vehicle - LCC Santacruz
Vesa odpowiedział(a) na wiewiorkaaa temat w www.treasury.gov/auctions
**Amy wchodzi w licytacje za trzydzieści tysięcy dolarów**
