Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 05.04.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Hej! Nie zwalniamy tempa i wracamy z kolejną porcją nowości oraz ulepszeń, które wzbogacą Waszą rozgrywkę i sprawią, że nasz serwer stanie się jeszcze bardziej angażujący i klimatyczny. Sprawdźcie, co dla Was przygotowaliśmy! Tryb fotograficzny - uchwyć klimat swojej rozgrywki Oddajemy w Wasze ręce nowe narzędzie - Tryb Fotograficzny, które pozwala uchwycić najbardziej klimatyczne momenty rozgrywki bez potrzeby wychodzenia z gry. Wystarczy nacisnąć F5, by otworzyć intuicyjne menu, w którym możecie przejąć kontrolę nad kamerą w stylu drona, dostosować animację postaci oraz zmieniać efekty wizualne otoczenia - od pogody, przez filtry kolorystyczne, aż po głębię ostrości. Wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym, więc bez przeszkód ustawicie idealne ujęcie, zrobicie screen i wrócicie do gry. Idealne narzędzie dla twórców contentu i każdego, kto chce zachować wspomnienia z wyjątkowych chwil na serwerze. Powrót funkcji /brama! Jedna z najbardziej wyczekiwanych funkcji powraca - /brama znów dostępna w nowym Edytorze Obiektów, i to w jeszcze lepszej formie niż wcześniej! Funkcjonalność została zintegrowana z nowym interfejsem, oferując pełną kontrolę nad ruchami obiektów, zarówno w formie rotacji, jak i przemieszczania się po określonej ścieżce. To idealne narzędzie do tworzenia bram wjazdowych, ruchomych elementów scenografii czy wszelkich dynamicznych konstrukcji, które nadadzą Waszym wnętrzom i lokacjom jeszcze więcej interaktywności. Wszystko działa w ramach nowego Edytora Obiektów. Fałszywe tablice rejestracyjne Wprowadzamy nową ciekawostkę dla osób ze strefy przestępczej - Fałszywe tablice rejestracyjne! Przedmiot ten można zdobyć przy rozkładaniu pojazdów w dziupli - z 60% szansą na jego otrzymanie. Po zdobyciu tablic można je zamontować na swoim pojeździe przy użyciu skrzynki naprawczej. Po ich zamontowaniu, system ALPR (automatyczne rozpoznawanie tablic) wykorzystywany przez służby LEA będzie wyświetlał całkowicie losowe dane, niezwiązane z Waszą postacią ani pojazdem. Fałszywe tablice można zdjąć samodzielnie w dowolnym momencie, ale jeśli tego nie zrobicie, automatycznie wygasną po 2 dniach, powracając do standardowego numeru rejestracyjnego. To doskonałe rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcą zniknąć z radaru choćby na chwilę - ale pamiętajcie, każde narzędzie niesie ryzyko... Nowy edytor obiektów - Usprawnienia Po wprowadzeniu nowej wersji Edytora Obiektów otrzymaliśmy od Was wiele cennych zgłoszeń i uwag - dziękujemy za Wasze zaangażowanie! Naszym celem było stworzenie jak najbardziej funkcjonalnego i intuicyjnego narzędzia, jednak jak przy każdej dużej zmianie, nie obyło się bez błędów. Teraz skupiamy się na wyeliminowaniu jednego z najbardziej dokuczliwych problemów – duplikujących się „obiektów widmo", które potrafiły mocno uprzykrzyć pracę. Naprawiamy zgłaszane błędy i nadal zbieramy Wasz feedback - każda sugestia ma znaczenie. Poprawki będziemy wdrażać na bieżąco! Taśmy dla frakcji LEA Na serwerze pojawił się nowy system taśm ostrzegawczych dla frakcji porządkowych: LSPD, SD i DOJ. Od teraz możecie szybko oznaczać teren prowadzonych działań – miejsca zbrodni, wypadki, operacje czy blokady drogowe. Każda frakcja ma swój unikalny wzór taśmy, który automatycznie się dopasowuje. Wystarczy, że będąc na służbie, wpiszecie komendę /tasma stworz, a otworzy się intuicyjny edytor, w którym wskażecie punkt początkowy i końcowy. Możecie tworzyć wiele taśm naraz. Skrypt przygotował @kamil2289 - jeśli podoba Wam się ta nowość, koniecznie dajcie mu znać! Pozostałe zmiany i poprawki Synchronizacja spotlightów - reflektory w pojazdach LEA będą działały teraz płynniej, bez nagłych przeskoków i desynchronizacji. Poprawione przejścia między interiorami dla zwierząt - pedy zwierząt teleportują się teraz poprawnie między markerami wejścia i wyjścia, bez zacinania się. Blokada scrolla broni przy liście graczy – poruszanie się po liście graczy nie wpływa już na wybór broni. Rozmowa z pedem pod E - wprowadzono możliwość rozpoczęcia interakcji z NPC poprzez naciśnięcie przycisku E. Poprawiona wydajność renderowania nicków - zoptymalizowano system wyświetlania nazw postaci, co przełoży się na płynniejsze działanie gry, szczególnie w zatłoczonych miejscach. Poprawiono skalowanie UI dla rozdzielczości 2560x1440 - interfejs wyświetla się teraz prawidłowo, bez zniekształceń i przesunięć. Naprawiono problem z zanikającymi graczami stojącymi na animacji wewnątrz interiorów. Dodano brakujący komponent broni COMPONENT_AT_PI_RAIL, który można teraz poprawnie montować do wybranych modeli pistoletów. Naprawiono błąd w telefonie, który mógł prowadzić do zapętlania się niektórych dźwięków. Całkowicie wyłączono zużywanie się broni podczas korzystania ze strzelnicy. Wyłączono generowanie łusek na ziemi przy strzałach oddawanych na strzelnicy. Naprawiono błąd, który powodował, że taksometr czasami nie znikał po zakończeniu kursu. Dodano wyświetlanie informacji /ame przy wpłacie środków na konto podatkowe. Wprowadzono możliwość płacenia kartą płatniczą za podatki. Nowy sposób pobierania opłat za wynajem budynku – jeśli nie uda się pobrać środków z konta bankowego, system automatycznie sięgnie po gotówkę z kieszeni. Ułatwienie szczególnie przydatne dla organizacji przestępczych, które rzadziej korzystają z kont bankowych. Przywrócono prawidłowe działanie kamer miejskich. Skorygowano błędne zaokrąglanie rotacji obiektów w edytorze /oe. Poprawiono mechanizm stawiania obiektów w edytorze /oe – działanie powinno być teraz bardziej precyzyjne i stabilne. Dodano nową komendę /tog graffiti, która pozwala wyłączyć wyświetlanie graffiti na mapie. Funkcja ta może znacząco poprawić wydajność na słabszych komputerach. Od teraz biznes będzie ukrywany pod listą /biznesy jeśli jego wszyscy pracownicy są AFK. Dobry zestaw naprawczy: naprawia teraz 30–50% trwałości, działa na broń zużytą powyżej 30%. Amatorski zestaw naprawczy: naprawia teraz 10–30% trwałości, działa na broń zużytą powyżej 60%. Od teraz organizacje przestępcze nie są uzależnione od jednego bota dilera. Skrócono czas transakcji z dilerem z 20 minut na 5 minut. Aktualizacja wejdzie na serwer 06.04.2025 około godziny 10:00
    39 polubień
  2. 26 polubień
  3. Malia Yo Parris, 31.03.2025 (dzień wylotu) Miami Czasami łapię się na tym, że moje życie prywatne stało się najbardziej nijakim elementem mojego dnia. Nie dzieje się tam nic złego, ale… właśnie to jest chyba najgorsze. Nie ma emocji, nie ma rozmów, nie ma iskry. Cisza. I nie taka spokojna, tylko ta, która przygniata, która sprawia, że czuję się trochę mniej sobą. Zaczynam uciekać w pracę. Bo tam coś się dzieje. Ktoś czegoś chce, coś trzeba ogarnąć, są sesje, spotkania.. Praca daje złudzenie ruchu, sensu, czasem nawet docenienia. I na chwilę to działa. Na chwilę mogę udawać, że wszystko jest okay. Ale potem przychodzi wieczór. Wracam do tej samej ciszy. I nagle uświadamiam sobie, że nawet największy sukces zawodowy nie zagłuszy samotności, kiedy brakuje ciepła w codzienności. Praca może chwilowo odciągnąć uwagę, ale nie uleczy pustki. I to właśnie najbardziej boli.. dlatego właśnie chwilowo szukam szczęścia… gdzieś dalej.. w Miami. Może to nie ucieczka, tylko próba zaczerpnięcia powietrza. Choćby na chwilę. PODSUMOWANIE #6 [Celebrity Preview] Bardzo interesujące... Wygląda na to, że to nie jest koniec aferek. Mniej więcej godzinę temu Malia Yo Parris ogłosiła, że na swoim podcaście Starcast będzie gościła Marquis North.. To dość mądry krok - menadżer jest znany z kontrowersji, a wywiad z nim przyniesie za pewne wiele nowych dram.. [OnSpot] Wieczór 25 lutego rozpoczął się dynamicznie. Malia Yo Parris odebrała z kliniki mężczyznę, którego dotychczas nie ujawniono opinii publicznej. Mężczyzna, którego twarz zdobią liczne, świeże blizny oraz noszący nietypowy sprzęt ortopedyczny, wzbudził natychmiast nasze zainteresowanie.. [Celebrity Preview] Żenujący spektakl? Mikayla Lykes i Malia Yo Parris przyłapane na kręceniu klipu! Jeśli myśleliście, że Mikayla Lykes i Malia Yo Parris mogą jeszcze czymś zaskoczyć, to... cóż, chyba jednak nie.. [Celebrity Preview] Spokojny wieczór pod Oceans Bounty Bar zamienił się dla dziewcząt z Glitter Dolls w prawdziwy koszmar! Dziewczyny spędzały czas w towarzystwie @Malia Yo Parris i Dolly Perri. Według relacji świadków, kiedy dziewczyny opuszczały lokal zamaskowany napastnik zaatakował jedną z członkiń zespołu. PRACA Podpisanie umowy z marką Lumii oraz realizacja pełnej sesji zdjęciowej i materiału reklamowego promującego wyjątkową współpracę na linii Lumii x Jewish Tavern, której twarzą została Suzann Zabadevya. Zrealizowanie debiutanckiej, profesjonalnej sesji zdjęciowej dla wschodzącej modelki Verity Damour, zatytułowanej "Map of Light". Powstałe fotografie stanowią solidną podstawę portfolio modelki i otwierają przed nią kolejne możliwości zawodowe. Produkcja teledysku dla artysty Mike Broadhursta do utworu "SM1L3", we współpracy z renomowaną wytwórnią muzyczną Eternal Atake. Współpraca z Eternal Atake oraz Chase'em Love’em przy tworzeniu pełnej fotorelacji z finału trasy koncertowej NOMAD TOUR, która miała miejsce w Los Santos. Realizacja teledysku dla nowej twarzy sceny muzycznej – Suzanny Zabadevya. Reżyseria zarówno teledysku, jak i oficjalnego trailera promującego album Maxine Koci, stworzonych w ścisłej współpracy z Eternal Atake. Premiera materiałów poprzedzała wydanie płyty, pełniąc funkcję kluczowej zapowiedzi projektu. Sesja zdjęciowa okładkowa dla Maxine Koci, wraz z wykonaniem zdjęcia do tracklisty. Kolejna sesja zdjęciowa zrealizowana dla marki Lumii wraz z Chase oraz Hibiki. Zrealizowanie programu Starcastu z Marquisem Northem, który wywołał duże poruszenie wśród celebrytów i przyciągnął uwagę mediów. Efektem było zaproszenie Fehu Pandory Skarsgard jako kolejnego, długo wyczekiwanego gościa programu. Starcast z Fehu Pandorą Skarsgard uznany za jeden z najbardziej przełomowych epizodów – kamień milowy w rozwoju całej serii podcastu. Starcast z zespołem muzycznym Sloppy Toppy, który dzięki swojemu humorystycznemu charakterowi został zapamiętany jako najzabawniejszy odcinek w historii podcastu. Utwór Swervo pt. "FUCK YO LOVE" zawiera wyraźny, choć subtelny sneakdiss skierowany w stronę kobiety. Mimo że nie została bezpośrednio wymieniona z imienia, kontekst i tekst piosenki nie pozostawiają wielu wątpliwości co do inspiracji stojącej za utworem. Kolejna sesja zdjęciowa zrealizowana dla marki Lumii – tym razem twarzami kampanii zostali Chase Love oraz ambasadorka marki Hibiki Takita. Pierwsza profesjonalna sesja zdjęciowa dla debiutującej modelki Azurielle Lavoisier, zatytułowana "Femme Fatale", oddająca tajemniczy i uwodzicielski charakter wizerunku modelki. Kolejna współpraca z Lumii jako fotograf – tym razem przy sesji zdjęciowej "Ocean Bliss", której główną bohaterką została Dolly Perri. Koncepcja sesji inspirowana była świeżością oceanu oraz subtelną elegancją natury, spójną z promowanym przez markę produktem. Reżyseria teledysku artystki BbyKayla pt. "What U Want", wydanego pod skrzydłami wytwórni Eternal Atake. Wykonanie projektu okładki oraz zdjęcia do tracklisty najnowszego albumu Aniyah Kayes Geovanney zatytułowanego UNREAL. Klimat okładki to mroczny, niewyraźny kadr przedstawiający piosenkarkę spoglądającą w przeciwnym kierunku niż obiektyw – wizualna metafora niedostępności i tajemnicy. Podpisanie kontraktu z prestiżową marką ROYAL® GENÈVE na realizację sesji zdjęciowej – projekt obecnie na etapie przygotowań (wkrótce). Stała współpraca przy fotorelacjach z wydarzeń American Dart Masters – systematyczne dokumentowanie turniejów dla marki. Współpraca z LE Animal Care & Shelter – wykonanie szczegółowej fotorelacji z konferencji prasowej organizacji. Wygranie nagrody za najlepszy teledysk wykonany dla Aniyah Kayes Geovanney na Celebrity Awards. Malia Yo Parris, 05.04.2025 Miami I może to właśnie tutaj, wśród obcych twarzy, ciepłego słońca i dźwięków miasta, spróbuję odnaleźć coś na nowo. Siebie – choćby w kawałkach. Nie oczekuję rewolucji, nie szukam wielkich fajerwerków. Chcę tylko poczuć, że żyję naprawdę, że coś mnie porusza, że znowu potrafię się uśmiechnąć bez powodu. Może Miami nie da odpowiedzi na wszystko, ale daje przestrzeń, by chociaż na chwilę przestać udawać, że wszystko gra. A czasem właśnie ta przestrzeń wystarcza, żeby zrobić pierwszy krok. Do czegoś nowego. Albo po prostu – do siebie. Wierzę, że jeszcze będzie super. Że wrócą kolory, śmiech, bliskość. Że wrócę ja. I że kiedyś wrócę – już nie po to, by uciekać, ale żeby naprawdę być. I czasem mam wrażenie, że ten cytat mówi więcej o świecie niż niejedna książka. Bo naprawdę… można mieć wszystko, a w środku czuć się zupełnie pustym. A ja… ja mam coś więcej. Tylko nie umiem tego pokazać. Nie mam na to sposobu. To coś siedzi gdzieś głęboko we mnie – nieuchwytne, ale prawdziwe. To czułość, której nikt nie widzi. Tęsknota za czymś, czego może nigdy nie miałam, ale czego bardzo potrzebuję. A pieniądze… to tylko coś, co czasem próbuje wypełnić to miejsce.. ale nie potrafi. Niedługo wrócę.. Miami to moje miasto, ale jednak to w Santos czuję się dobrze wśród swoich, powrót niedługo.. mhm.
    23 polubień
  4. @13bartosz odbija od lidera LSPD na rzecz @ignuspl_ @vinsu odbija od lidera LSSD na rzecz @Lukrownik @nxs @KoKo odbijają od liderów BCSO; frakcja zostaje na ten moment zawieszona Dziękujemy wszystkim liderom za dotychczasową pracę w sektorze, doceniamy Wasze zaangażowanie i życzymy dalszych sukcesów na scenie RP.
    15 polubień
  5. @13bartosz Dołącza do niebieskiej rodziny. Gratulujemy i życzymy powodzenia 🐻
    15 polubień
  6. ** Na spopularyzowanej stronie internetowej Lary Kozlovy przez wcześniejszą sesję z Dominic Doyle pojawiła się nowa zakładka BLOG. Prowadząca stronę uruchomiła nowy format, który zapowiadała już niejednokrotnie wśród swoich fanów. Tym razem kobieta chce się pokazać bardziej od strony prywatnej - nie tylko za pomocą zdjęć - i otworzyć swój charakter oraz doświadczenia dla szerszego grona. ** ** W pierwszym wpisie na blogu influencerka wbija kij w mrowisko branży fitness. Bez filtrów i upiększeń mówi wprost o przekłamaniu całego środowiska influencerów z siłowni, a nawet i sportowców. Jej zdaniem, idealne sylwetki, które widać w mediach społecznościowych są efektem sterydów, operacji, zabiegów i Photoshopa. Twierdzi, że fitness to tylko wielki biznes, który sprzedaje ludziom marzenia, a rzeczywistość wygląda inaczej. Choć Lara nigdy tego nie ukrywała, to tutaj pierwszy raz otwarcie przyznaje się do tego, że jej wygląd to nie sprawa zdrowego stylu życia - to konsekwencja operacji, zabiegów i inwestowania w siebie. Podkreśla, że nie ma w tym nic złego, o ile nie wciska się ludziom kitu o naturalności. Przy okazji pod koniec zostawiła pytanie do czytelników, w którym chce się dowiedzieć, czy są zainteresowani dowiedzieć się więcej o jej prawdziwym stylu życia - od codzienności, po sport, aż po same zabiegi i operacje. ** ** W ramach opublikowania całego wpisu na blogu została również dodana opcja audio, aby osoby zainteresowane po prostu odsłuchaniem mogły to zrobić bez problemu. Tekst jest czytany przez lektorkę - nie autorkę. ** [audio wygenerowane przez AI - taki dodatek do całości] [1] Unfiltered by Lara Kozlova. Fitness. Fitness, perfekcja i inne gówno, które Wam wciskają. Hej kochani. Przyszedł chyba czas, żeby porozmawiać jak dorośli. Wiele osób widzi moje zdjęcia i pewnie myśli sobie: ona to na bank żyje tylko na siłowni, je sałatę i ma perfekcyjne geny. Czemu tak myślą? Bo poniekąd wywodzę się z branży fitnessowej, promowałam swego czasu dużo sportu, ale… nigdy nie wciskałam Wam kitu. Wiecie co najbardziej wkurwia mnie w całej tej branży? Wszystkie te przekonania o perfekcji. Patrzysz na zdjęcia w mediach społecznościowych: wszyscy piękni, wyrzeźbieni, mięśnie jak ze stali, skóra jak marmur, uśmiechy od ucha do ucha. I te cudowne hasła… ćwicz pięć razy w tygodniu, pij wodę, licz kalorie i będziesz wyglądać jak ja! Jasne, kurwa - a jednorożce srają złotem. Oczywiście, znajdą się wyjątki, które naturalnością dojdą do idealnego wyglądu - ale to RZADKIE przypadki. Wszystko co widzicie to tak naprawdę jeden wielki, marketingowy bullshit. Ideały w tej branży praktycznie nie istnieją - naturalnie. To co widzicie to zazwyczaj rzadko, bo rzadko - genetyczna wygrana na loterii, ale częściej kwestia sterydów, zabiegów lub po prostu samego Photoshopa i dobranej taktyki w pozowaniu. Na co dzień ci ludzie tak idealnie nie wyglądają. Dla przykładu mogę Wam przytoczyć aferę związaną ze znanym influencerem, a mianowicie Liver King. Facet wciskał swoim fanom od długiego czasu przeróżne przekonania na temat diety, treningu. Wciskał ludziom, że ma takie rozbudowane mięśnie dzięki jedzeniu surowego mięsa, surowej wątróbki - stąd jego ksywka. Do tego prowadził sklep, gdzie sprzedawał przeróżne produkty… i na tym to właśnie polegało. Łapał fanów na wymyślne sposoby, które z każdego zrobią ideał, a w praktyce co się okazało? Do sieci wyciekła lista sterydów, które on regularnie przyjmuje. I cały czar prysł. Sama jestem przekonana, że zdecydowana większość co nie przyznaje się do wspomagaczy, to i tak je zażywa - no sorry, ale pewnych naturalnych ograniczeń naturalnie się nie przeskoczy. Nie jestem idealna i nigdy nie byłam. Promowałam sport, może nawet dalej to trochę robię - ale zawsze w ramach spędzania aktywnie wolnego czasu. Nigdy nie zachęcałam ludzi do profesjonalnego podejścia do sportu, bo ten profesjonalny nie jest zdrowy. Wyglądam zajebiście - to fakt. I wiecie co? To nie jest oczywiście zasługa wyłącznie tego, że ćwiczę od dziesiątego roku życia przeróżne sporty. To też nie jest zasługa idealnych genów. To zasługa pieniędzy, cholernie dobrych inwestycji i odrobiny estetyki w głowie. Faktem jest, że część mojego wyglądu jest wyrobiona dzięki aktywności fizycznej, ale ludzie… nie urodziłam się z cyckami, które krzyczą: kup tę subskrypcję. Sport to zdrowie, ale na okładkę magazynu nie wystarczy. Przyjęło się słyszeć w branży, że sport to zdrowie, a wygląd to dodatek. Jest to prawda, ale do pewnego momentu. Regularne ruszanie się i ogólnie aktywność fizyczna jest super, naprawdę. Ale to co widzicie w mediach społecznościowych i na profilach typu “guru fitnessu”... to już nie jest zdrowe. To przegięcie. Naginanie rzeczywistości i manipulacja. Weźmy na pierwszy ogień samych mężczyzn. Praktycznie większość facetów zbierająca fanów wygląda jak atlas anatomiczny, a tak naprawdę 9 na 10 przypadków jedzie na sterydach. I nawet nie próbujcie mi wmówić, że jest inaczej. Facet z tkanką tłuszczową na poziomie 8%, żyłami jak sieć kanalizacyjna i klatką jak skała to zazwyczaj efekt testosteronu wstrzykiwanego w tyłek. Poważnie - nie da się tak wyglądać cały czas, jedząc tylko kurczaka z ryżem. A jak ma się sytuacja z kobietami? Oh, tutaj mamy trochę inną sytuację. Brzuch jak deska, okrągłe tyłki, idealne cycki i brak grama celulitu? To nie są ani geny, ani dieta. To godziny na stole zabiegowym, lasery, mezoterapia, a czasem nawet implanty w tyłku (tak, też takie istnieją). I wiecie co? Szczerze nie mam z tym żadnego problemu, bo byłabym wtedy hipokrytką, ale… ale przestańmy udawać, że to efekt ciężkiej pracy i zdrowego stylu życia - bo tak nie jest. Media społecznościowe to świetne narzędzie, dlatego nie zrozumcie mnie źle. Sama przecież z tego korzystam. Ale musicie po prostu wiedzieć, że większość tego co widzicie to gra i manipulacja. Te wszystkie perfekcyjne sylwetki to albo efekt sterydów, albo ciężka praca medycyny estetycznej. A często nawet wszystko naraz. Kiedy widzę te wszystkie laski z płaskimi brzuchami, albo cyckami jak balony, które piszą: moja sylwetka to efekt ciężkiej pracy na siłowni. No ludzie… wtedy to aż chce mi się śmiać. Brzuch może być płaski dzięki treningom, ale cycki? Jeśli oszukują fizykę i przy sporych rozmiarach nie zwisają, to już nie są naturalne. Deal with it. I nie, to nie jest krytyka, a to po prostu fakty. Sama mam zrobione piersi, bo chciałam żeby wyglądały lepiej, ale nikomu nie będę wmawiała, że to zasługa genów czy przysiadów. Nie lubię kłamstw. Nigdy nie kłamałam, jeśli ktoś pytał o mój wygląd. Wiecie czemu w dzisiejszych czasach mamy takie kanony piękna? Takie ideały ciała? Bo to się po prostu sprzedaje. Gdy widzicie kogoś na zdjęciu z taką sylwetką jak grecki bóg, to od razu myślicie: chce wyglądać jak on. A potem lecicie nakupować suplementów, planów treningowych, e-booków i tak dalej… wszystko po to żeby gonić za ideałem, który naturalnie nie jest osiągalny. Fitness to świetny biznes, ale właśnie - cholernie toksyczny. Ludzie zaczynają wierzyć, że jeśli nie wyglądają jak te gwiazdy z okładki, to są gorsi. Kobiety katują się dietami, często powodując u siebie choroby wszelakiego rodzaju - najczęściej chyba psychiczne? Faceci za to popadają w obsesję na punkcie mięśni. Kojarzycie ten mem chłopaków z siłowni? Każdy zaczyna przygodę z siłownią z myślą, że zrobi sylwetkę greckiego boga i nie opędzi się od samic. A w finale co? Ich mięśniami zachwycają się głównie inni faceci… zdecydowana część kobiet nie będąca w tym nurcie preferuje po prostu normalne sylwetki. Taka jest prawda. Na koniec dnia z całego tego biznesu mamy depresję, zaburzenia odżywiania i sterydowe ślady na dupie. Gratulacje. Geny? Nie. Treningi? Jasne, ale bez przesady. Mamy za sobą moje ogólne zdanie na temat branży fitness… ale jak jest ze mną? Może zacznę od tego, że nie odziedziczyłam wyjątkowych genów po rodzicach. Owszem, mam dobrą skórę po matce i dość symetryczną twarz - na start już coś. Ale reszta? Trzeba było nad tym popracować. Jestem po zabiegach powiększania piersi, korekcie nosa, ust oraz labioplastyce. Także mój ostateczny obraz nie jest dziełem natury. Nie jestem naturalna. Zrobiłam to, bo mogłam, bo chciałam i bo wiedziałam, że będę wyglądać lepiej niż to co dała mi biologia. Czy to wszystko na co wydałam swoje pieniądze? Oczywiście, że nie. Dla mnie dbanie o swój wygląd to po części codzienność - a jakby nie patrzeć też praca. Jem tłusto i wysokobiałkowo. Utrzymuje ciągłość treningową, która zazwyczaj zahacza o jogę, rower, czy lekkie treningi na siłowni. Poza tym regularnie odwiedzam różne salony kosmetyczne, u których podejmuje się zabiegów z nastawieniem na utrzymanie kondycji skóry - zabiegi laserowe, masaże i tym podobne; sporo tego jest i sama szczerze nie do końca nadążam za nazwami takich zabiegów. Chcę w pierwszym wpisie ogólnie zarysować jak to wygląda u mnie osobiście i pokazać Wam dobitnie, że nie jestem dziełem matki natury. Ale… jeśli będziecie zainteresowani, to rozwinę te tematy w kolejnych postach na blogu. Operacje plastyczne, zabiegi - to wszystko jest narzędziem, które powinno być używane z głową. Mi osobiście takie podejście pozwoliło podnieść pewność siebie i dostosować się do świata, w którym bądź co bądź wygląd ma duże znaczenie. Ale oczywiście nie zrobiłam tego, aby wyglądać jak ktoś inny. Chciałam być lepszą wersją siebie, a nie jakimś plastikiem z katalogu. I uważam, że to mi akurat wyszło, bo nie ma nic gorszego niż wygląd, który krzyczy: patrzcie na moje operacje! Chcecie wyglądać lepiej? Przestańcie wierzyć w bajki. Nie bądźcie głupi. Nie wystarczy robić przysiadów i jeść sałaty. W dążeniu do idealnego wyglądu potrzeba pieniędzy, planu i odpowiedniego podejścia. Postawienia sobie granicy co mogę osiągnąć naturalnie, a co już nie. Nie wierzcie w bzdury, że ludzie w moim wieku wyglądają tak po prostu dzięki siłowni. Ruszajcie swoje cztery litery dla zdrowia, a nie dla jakiegoś wyimaginowanego ideału. I zapamiętajcie - jeśli ktoś mówi, że wygląda idealnie dzięki treningom i diecie, to możecie mu śmiało powiedzieć: pierdol się, kłamco.
    14 polubień
  7. W sobotni wieczór sekto͏r Bizness Review pzyniósł wyjątko͏w͏ą dyskusję z udziałem właścicieli i przedst͏awic͏ieli znanych firm w naszym ͏mieście. Prowa͏dzącym był R͏ay͏mond Hall w asyście Fine͏as Puttvise, który swadą z͏aprosił ͏do ͏rozmowy przedstawicieli różnych branż – od energii͏ odnawialnej͏ do jubilerstwa, przemysłu spożywczego oraz logistyki ͏i ͏przemysłu tyton͏iowego. Panel ͏okazał się bardzo bogat͏y w spostrzeżenia͏ doświadc͏zenia i wymian͏ą pog͏lądów szczególnie͏ w kontekście współczesnych wyzwań z j͏akimi mierzą się przedsiębiorcy. Panel I - "Walka o uwagę klienta w świecie luksusu i konkurencji?" Dyskusję otworzyło pytanie o granicę pomiędzy efektywnym marketingiem a sztucznym kreowaniem wizerunku. Dwight Breslin, założyciel Green Energy, podkreślił, że kluczem jest autentyczność – marketing musi opierać się na prawdziwych wartościach i działaniach firmy. Według niego, prawdziwy luksus to połączenie jakości i spójnej, przekonującej narracji. Z kolei Aine Finch, COO ROYAL GENEVE, przyznała, że luksus to nie tylko produkt, ale przede wszystkim historia, którą klient może poczuć. Podkreśliła, jak ważni są ambasadorzy marki, tacy jak Hibiki i Noah, którzy swoją autentycznością budują więź między produktem a odbiorcą. Yukiyo Nozomi, właścicielka Prime Union Logistics, przyznała, że dla firmy transportowej marketing w mediach społecznościowych nie przynosi bezpośrednich korzyści w pozyskiwaniu nowych klientów, ale buduje obraz firmy nowoczesnej i godnej zaufania. Zwróciła uwagę, że luksus w branży usług to nie produkt, ale standard, który się oferuje. Nieco odmienne spojrzenie zaprezentował Alex Roy, CEO Leopard Cigarettes i wiceprezes Prime Union. Według niego to nie social media tworzą luksus, lecz niezmienna jakość i zaufanie budowane latami. „Budowanie pustej narracji nie działa – konsument nie jest naiwny”, powiedział Roy, dodając, że sukces to efekt wieloletniej pracy nad produktem, który musi bronić się sam. Angela White, właścicielka Ice Dreams Company, pokazała praktyczny przykład – jej marka osiągnęła sukces dzięki jakościowym produktom i współpracy z influencerami oraz eventami. „Zaufanie zbudowaliśmy dzięki regularności i rzetelności – nie na chwilowych trendach.” Rosnące koszty, zmienność rynku – jak firmy radzą sobie z presją? W drugiej części panelu poruszono temat trudności związanych z rosnącymi kosztami surowców, paliwa i transportu. Yukiyo Nozomi szczegółowo opisała działania Prime Union zmierzające do optymalizacji kosztów – od współpracy z RON Oil po modernizację flot i magazynów przy wsparciu Green Energy. „Nasze naczepy i ciągniki spełniają najwyższe standardy – dzięki temu zdobywamy zaufanie kontrahentów.” Angela White z Ice Dreams również zwróciła uwagę na wyzwania związane z logistyką i transportem produktów spożywczych. „Transport do innych stanów to nie tylko logistyka – to także walka z przepisami i temperaturą.” Alex Roy zauważył, że choć produkty tytoniowe nie mają tak wymagających potrzeb transportowych, to jego strategia skupia się na budowaniu oferty w taki sposób, by klient mógł sam wybrać najbardziej dopasowany produkt – nawet jeśli oznacza to tworzenie wewnętrznej konkurencji w obrębie marki. Raymond Hall podkreślił, że konsument dzisiejszych czasów szuka najlepszego możliwego produktu w najbardziej racjonalnej cenie – niezależnie od tego, czy to lody, zegarek, papierosy czy usługa logistyczna. Aine Finch ponownie zabrała głos, podkreślając, że w ROYAL GENEVE najważniejszym czynnikiem cenotwórczym jest koszt surowca. „Nie zrobimy złotego zegarka bez złota. Dbamy o jakość, ale staramy się nie windować cen ponad rozsądek.” materiał promocyjny audycji radiowej - źródło profil Life Invader "Venture" Panel II – Strategiczne partnerstwa: Fundament rozwoju czy miecz obosieczny? Drugi temat panelu zainaugurował Fineas Puttvise, płynnie łącząc go z zakończeniem poprzedniego zagadnienia. Pojęcia takie jak "historia" i "współpraca" przekształciły się w pełnokrwiste rozważania o strategicznych partnerstwach, ich sile, słabościach oraz cienkiej granicy między sukcesem a katastrofą. Już na samym początku Raymond Hall dolał oliwy do ognia pytaniem, które odbiło się szerokim echem wśród panelistów: "Która z waszych współprac była porażką, którą najchętniej wymazalibyście z pamięci?" ROYAL – pomiędzy walentynkami a chaosem Aine Finch z ROYAL z początku tonowała wypowiedź, prezentując sukcesy, jak walentynkowa kampania "Beautiful Dates Only with ROYAL", mimo że, jak przyznała, jej premiera nastąpiła z dużym opóźnieniem. Kluczowe były dla niej jednak wartości: jakość, dbałość o komfort ambasadorów i elastyczność w działaniu. Jednak to wyznanie: "W pełni biorę odpowiedzialność za chaos, który towarzyszył współpracy z Gusset. Zostawiłyśmy wszystko na ostatnią chwilę." ujawniło, że nawet na pozór silna marka może zmagać się z organizacyjnym kryzysem. Vitaliy Yermanov dopełnił wypowiedzi, przywołując mniej spektakularne, ale kluczowe z punktu widzenia fundamentów współprace, m.in. z Puttvise Studio, co wzbudziło entuzjazm wśród publiczności. Było to jednocześnie preludium do kolejnego punktu zapalnego. Ice Dreams – zderzenie luksusu i... zdrowego rozsądku Angela White z Ice Dreams Company stała się centralną postacią najbardziej burzliwej części dyskusji. Gdy wspomniała o "luksusowych kostkach lodu", zapanowało poruszenie. Alex Roy nie omieszkał ironicznie zapytać: "Jak przekonujecie ludzi, żeby zapłacili za coś, co mogą zrobić za darmo w lodówce?" Angela odpowiadała stanowczo, przekonując o jakości, zaawansowanych procesach oczyszczania wody oraz unikalnym smaku produktu. Jednak jej deklaracje spotkały się z bezlitosnym ostrzałem ze strony Yukiyo Nozomi: "Reklama tych kostek brzmi jak tandetna reklama suplementów. Nie kupuję tego. Jakie procesy chemiczne muszą w nich zachodzić, że nie rozwadniają napoju?" Fala oskarżeń i pęknięcia między markami W dalszej części wywiązała się prawdziwa burza – pytania o wpływ demineralizacji na zdrowie, brak badań, mikroplastik w opakowaniach i problem z definicją luksusu. Angela, wyraźnie podenerwowana, nie pozostała dłużna: "Zaatakowaliście mnie o kostki lodu, gdy inni reklamują rakotwórcze towary i błyskotki, które tworzą krzywe zwierciadło rzeczywistości." To wywołało jeszcze ostrzejsze reakcje. Aine Finch i Alex Roy zgodnie stwierdzili, że to nie atak, a potrzeba wyjaśnienia realnej wartości produktu: "Czym luksus różni się od marketingowego hasła? Czy produkt sam się obroni, czy tylko ładna grafika go sprzeda?" – dociekał Alex. "Nie zrozumiałaś nas. Mówimy o wodzie – nie o designerskim dodatku do drinka." – dodała Aine. Angela próbowała odpierać zarzuty, podkreślając: "Estetyka to nie tylko kształt. Nasze kostki są naturalne również w wyglądzie. Nie muszą być idealne, by być luksusowe." Jednakże nawet Fineas, odpowiedzialny za promocyjną grafikę, przyznał, że to w pełni komputerowy render – co podważyło autentyczność estetyki produktu. Pytania bez odpowiedzi? Najcięższe działa wytoczyła Yukiyo: "Jeśli rzeczywiście kostki powstają z demineralizowanej wody – jak wpływają na zdrowie dzieci, które potrzebują minerałów do rozwoju? Czy posiadacie badania? Czy informujecie o tym konsumentów?" Angela próbowała ratować sytuację, twierdząc, że "nikt nie pije kostek litrami" i że "nie są szkodliwe w takich ilościach". Jednak w obliczu braku konkretów i silnych, merytorycznych argumentów ze strony innych panelistów, rozmowa ta zakończyła się wyraźnym pęknięciem wśród uczestników dyskusji. Wnioski? Ten fragment panelu doskonale pokazał, że strategiczne partnerstwa mogą być zarówno trampoliną do sukcesu, jak i... źródłem bardzo kosztownego kryzysu wizerunkowego. Niektóre marki zdają się rozumieć, że zaufanie buduje się na jakości, autentyczności i transparentności – inne wciąż próbują załatwiać wszystko błyszczącym opakowaniem. I to właśnie tam, gdzie kończy się strategia, a zaczyna iluzja, pojawia się największe ryzyko. W tej części panelu nie było miejsca na kurtuazję. Emocje, oskarżenia i trudne pytania – pokazały, że branding, nawet ten najładniej opakowany, nie zawsze wytrzyma konfrontację z rzeczywistością i opinią innych liderów branży. Zapis audio z przeprowadzonego panelu dyskusyjnego :
    12 polubień
  8. klasyczny przyklad zderzenia immersji z mechanika. Stawiasz fizyczne kolo fortuny w swiecie IC, gdzie odgrywasz czastke realnego zycia, po czym nagradzasz ludzi slotem na animacje, zwierzakiem, bizuteria z butiku czy znizke podatkowa. Wszystko brzmi bardziej jak lootbox z gier mobilnych niz narzedzie wspierajace RP
    12 polubień
  9. ___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
    11 polubień
  10. super serio super. szkoda, ze kolo fortuny rodem z jakiegos rpg
    11 polubień
  11. 10 polubień
  12. XDDDDDDD z tym kolem fortuny to neizly pomysl, nowy collab z majestic rpg?? w sumie to mozecie tez dodac zdrapki do 24/7 w ktorych bedzie do wygrania $100,000, 9mm albo 250 vpointsow
    10 polubień
  13. Walki psów są wciąż obecne w różnych częściach świata, w tym w Stanach Zjednoczonych, mimo że są one nielegalne i traktowane jako poważne przestępstwo. To brutalny proceder, który polega na organizowaniu walk między czworonogami, często pitbullami lub innymi rasami uznawanymi za agresywne, w których zwierzęta są zmuszane do walki, która kończy sie najczęściej śmiercią dla psa. Oprócz okrucieństwa, walki psów niosą również ze sobą inne zagrożenia, takie jak rozprzestrzenianie się chorób, nielegalny handel psami oraz hazard, jak i poważne konsekwencje dla osób zaangażowanych w takie działania. Działają one w podziemiu, wykorzystując psów w celu zarobkowym, stawiając na zwycięstwo psa w walce. Zakłady pieniężne są powszechne, a nielegalne walki często są organizowane w odosobnionych miejscach, takich jak piwnice, garaże czy odległe obszary. Czworonóg jest oddawany na specjalne szkolenie, aby były bardziej agresywne. Powszechnie stosowany jest doping albo inne środki, mające na celu zwiększenie ich siły jak i wytrzymałości. Zwierzęta są narażone na poważne rany, a niektóre z nich nie dożywają skutków tych brutalnych zmagań. Władze USA podejmują liczne działania, aby zniszczyć sieci organizujące walki psów. Organizacje takie jak Humane Society of the United States oraz PETA prowadzą kampanie uświadamiające społeczeństwo o okrucieństwie związanym z walkami psów i wspierają zmiany w prawodawstwie. Wiele stanów prowadzi działania wymierzone w osoby, które organizują takie walki, i kara je surowymi wyrokami. W Stanach Zjednoczonych odnotowano kilka znaczących akcji wymierzonych w organizatorów nielegalnych walk psów. Przykładem takiej operacji jest rozbicie dużego gangu w stanie Nowy Jork w 2021 roku. W wyniku tej akcji aresztowano 10 mężczyzn i uratowano 89 psów. Gang działał na Long Island oraz w Connecticut, szkoląc psy do brutalnych walk. Zatrzymani mężczyźni w wieku od 32 do 80 lat zostali oskarżeni o organizowanie walk psów, znęcanie się nad zwierzętami oraz posiadanie narkotyków. Innym głośnym przypadkiem jest skazanie Michaela Vicka, byłego gwiazdora futbolu amerykańskiego, który w 2007 roku został oskarżony o organizowanie nielegalnych walk psów na swojej posiadłości w Wirginii. Po odbyciu 21 miesięcy więzienia i dwóch lat w areszcie domowym, Vick wyraził chęć posiadania psa, co wywołało kontrowersje wśród organizacji prozwierzęcych. W 2015 roku w południowej części Chicago aresztowano osiem osób w wieku od 59 do 89 lat za organizowanie nielegalnych walk psów. Policja zabezpieczyła cztery psy rasy pitbull, które były ranne wskutek udziału w walkach. Zatrzymanym postawiono zarzuty hodowli i organizowania nielegalnych walk zwierząt oraz ich torturowania. OOC: Wychodzę z projektem szkolenia jak i organizacji nielegalnych walk zwierząt. Planuje wyjść z planem organizacji Eventów wspomnianych wyżej czworonogów - zachęcając przy tym media, które znajdują sie w grze jak i służby porządkowe. Podobny projekt miałem już na serwerze w 2023 roku - jednak przez śmierć mojej postaci nie udało mi sie go zrealizować. Wychodzę znowu z podobnym projektem. Doinformowałem sie (co zresztą widać w apce). Cały projekt będzie funkcjonować pod organizacją: VOSTOKA REBYATA
    9 polubień
  14. ogólnie spoko ale koło fortuny gdzie można sobie wygrać zwierzaczka, animacje albo samochód na dwa tygodnie to kino fantastyczno naukowe a la gwiezdne wojny przykładowa gra na serwerze rp wzorującym się na los angeles po wygraniu na kole fortuny: X: siema co wygrałeś Y: a no wiesz mordo wariacie tu mi piesek się wylosował X: spoko mi wypadło lamborghini na dwa tygodnie to dawaj na fryty do wigwama
    9 polubień
  15. smiesznie z tym kolem fortuny ale prima aprilis bylo 1 kwietnia
    9 polubień
  16. **Godzine po puszczeniu dissu od mosthated uchie na kanal babykidgrindin zostal wrzucony utwor response gdzie na feat znajduje sie naybagkuy40 @mighty czyli bliski przyjaciel artysty z ktorym ciagle go praktycznie widac jak i z innymi bliskimi ludzmi, odpowiedz zostala nagrana w godzine za pomoca studia Sully @rzabka i jego produkcji w tekscie znajduje sie dissy na osoby takie jak lil jay, baby sha, t-suppa i uchie** TEKST: Promocja: Wydatki: Odgrywka:
    8 polubień
  17. Już niedługo lootboxy do kupienia za VP bądź gotówke IG. Wpisujesz sobie /skrzyneczka i za odpowiednia ilosc dropi ci dowolne ubranko z paczki ciuchow premium, od sandalow i skarpetek jakosci niebieskiej do kocich uszek i ogonków złotej legendarnej
    8 polubień
  18. 8 polubień
  19. Imię: Aurelio Alamo Fonseca. Wiek: 30 lat. Miasto: Los Angeles, Kalifornia, zachodnia część LA, 88th. Urodził się i wychował w jednej z najbardziej niebezpiecznych dzielnic Los Angeles, a dokładnie na ulicy 88. Osiedlu, na którym stacjonuje 18th Street Gang potocznie nazywanym również Best Gang, konkretnie klika Pee Wee Winos. Przez miejsce w jakim dorastał doświadczył biedy, ponieważ jego rodzice nie zarabiali zbyt dużo pieniędzy i ledwo splatali koniec z końcem. Matka pracowała w osiedlowym sklepie z kolei ojciec był mechanikiem samochodowym. Od najmłodszych lat widział brutalność, przemoc oraz narkotyki ze względu na miejsce w jakim się wychowywał chcąc nie chcąc przebywał w otoczeniu gangsterów spod kliki PWWS. Mimo iż był dobrym uczniem wszedł w narkotykowy biznes za namową swojego kolegi, sprzedawał towar na rogach i w klubach chcąc w ten sposób pomóc swoim rodzicom podbudować budżet domowy oraz pozwolić sobie na trochę lepsze warunki i odrobinę przyjemności w postaci nowych butów, ubrań etc. na które nie wszystkie dzieciaki mogły sobie pozwolić. Mimo swojej 'pracy na boku' na jego szczęście nigdy nie został złapany przez żadne służby porządkowe dzięki czemu ma czystą kartę. Prócz wspomnianego handlu narkotykami nie brudził sobie rąk innymi aktywnościami wiedząc, że kiedyś może mu się to odbić czkawką, nie był również oficjalnym członkiem gangu czyli nie przeszedł tzw. put on. Jako młody chłopak przeżył wiele trudnych chwil, w tym utratę kilku swoich kumplu z powodu wojny gangów, co na zawsze odcisnęło na nim piętno. Wchodząc powoli w dorosłość i kończąc szkołę nie miał za bardzo większych perspektyw w jakim kierunku pokierować swoim życiem na ratunek przyszła jego mama, która namówiła go na dołączenie do Los Angeles Police Department. Propozycja mamy dała mu do myślenia w końcu od zawsze był osobą lubiącą sport, uczęszcza regularnie na siłownie i nie ma problemu z wysiłkiem fizycznym ale o jego decyzji przesądził jeden najważniejszy argument jakim są pieniądze, których on i jego rodzina nigdy nie mieli. Tym samym chce wspomóc swoich rodziców tak jak za młodu, kiedy to opychał narkotyki na rogu. dorastając w ghetto, nauczył się radzić sobie z wieloma trudnymi emocjami. Został nauczony by zachować zimną krew w ciężkich sytuacjach, w pełni identyfikuje się z latynoską kulturą, która wykształciła w nim poczucie wspólnoty, lojalności i szacunku to również dodaje mu siły w pracy z ludźmi, którzy mają podobne doświadczenia, jak on sam, zna specyficzne wyzwania i problemy swojej społeczności, co czyni go bardziej skutecznym w komunikacji z jej przedstawicielami, czasami działa pod wpływem emocji przez swoje /korzenie/ czyli miejsce, w którym się wychował, zostało mu to wpojone za dzieciaka. stara się je zwalczać ale nie zawsze mu wychodzi, ma cięty język i nie wyparzoną gębę przez co czasami miał już problemy chociażby w pracy za to, że źle odniósł się do aresztowanego, bywa, że po służbie nie stroni od alkoholu czy nawet używek (wpływ ma na to jego przeszłość i wychowywanie się na ulicy wśród gangsterów, gdzie narkotyki były chlebem powszednim).
    7 polubień
  20. STRAWBERRY IS BREATHING HEAVY AGAIN I to nie dlatego, że coś się pieprzy w powietrzu. To ten znajomy, jebany ciężar, który wraca z pełną siłą. Znowu zaczyna się robić gęsto, a te kurwa spokojne czasy już odeszły w zapomnienie. Ulice, które kiedyś huczały od dźwięków interesów, nagle milczą. To jakby ktoś zapomniał, kto naprawdę trzyma rękę na tej dzielnicy. Gdzieś tam, w ukryciu, ci, którzy od dawna liczyli na przestrzeń, zaczynają się pieprzyć za bardzo. Myślą, że wszystko przejdzie im gładko, że mogą działać bez konsekwencji. No, to się kończy teraz. Zmiana nadchodzi i nie ma tu miejsca na żadne gówno. Bez zapowiedzi, bez żadnych wstępów, po prostu – jebany powrót do porządku. I nie ma co liczyć na zmiłowanie. Jeśli jeszcze tego nie czujesz, to lepiej zapytaj kogoś, kto zdążył zapłacić. PAY OR YOU HAVE A PROBLEM Niezależnie od tego, co robisz – czy masz salon fryzjerski, warsztat, studio tatuaży – to nie ma znaczenia. Jeżeli stoisz na tym terenie, to zapamiętaj jedną rzecz: nic nie jest za darmo. Każdy, kto tu działa, musi wiedzieć, że jest tylko jedna zasada: płacisz, albo masz problem, który nie zniknie, dopóki nie zamkniesz długu. A jeżeli jesteś jeszcze na etapie zapominania o opłatach, to lepiej zacznij się szykować na przypomnienia. One nie są tylko formalnością – to nie jest zabawa. I nie dzieje się to bez powodu. Nie ma tu czasu na zbędne gadanie. Wystarczy, że pojawi się to jedno, jebane spojrzenie, krok do przodu i drzwi zamykające się za tobą za wolno. A wtedy wiesz już, co się wydarzy. Nic, kurwa, nie zginie w tym mieście, a co cię spotka, nie jest niczym przyjemnym. THE RULES ARE SIMPLE - PAY WHAT YOU OWN To nie jest miejsce na udawanie, że nie wiesz, jak działa ten pieprzony świat. Tutaj nie ma miejsca na zapomnienie. Każda decyzja ma swoją cenę, a jeśli myślisz, że uda ci się przejść przez to miejsce z pustym portfelem, to lepiej zastanów się dwa razy, zanim wejdzie ci stopa na te uliczki. Kiedy przychodzisz tu, to wiesz, co cię czeka. Nie oszukuj się, nikt nie zapomina o tym, kto komu wisi pieniądze. Jeśli myślisz, że uda ci się wymigać, to pora obudzić się i spojrzeć na to, jak działa ten świat. Tu nikt nie daje forów.Ludzie wchodzą, wychodzą. Neony rzucają różowy blask na mokry asfalt, a muzyka wali w bębny. Ale pod tym wszystkim, za tymi kurwa światłami, na tych samych ulicach coś zaczyna się dziać na nowo. To nie jest już ten sam czas. I jeśli nie widzisz, że wracają dawne porządki, to pora, żebyś otworzył oczy. NO MERCY, JUST PAY UP Tutaj nie ma miejsca na współczucie. Jeśli jeszcze nie zapłaciłeś, to lepiej nie myśl, że dostaniesz więcej czasu. Nie ma tu zmiłowań ani przeprosin. To nie jest czas na opóźnienia, ani na udawanie, że nie wiesz, jak ta gra działa. W tej grze nie ma miejsca na miękkie zasady, na kompromisy. Są tylko dwie opcje: płacisz, albo masz problem, który nie zniknie, dopóki nie spłacisz swojego długu. I pamiętaj – w tym mieście nic nie znika bez śladu. To, czego nie zapłacisz dzisiaj, wróci do ciebie w sposób, który na pewno ci się nie spodoba. Jak myślisz, że uda ci się prześlizgnąć, to kurwa lepiej zapomnij o tym pomyśle. Tu nie ma miejsca na frajerów, którzy zapominają, komu wisisz.
    7 polubień
  21. Wszystko fajne, lecz koło fortuny to lekka przesada, ponieważ to już zachodzi pod RPG moim skromnym zdaniem
    7 polubień
  22. Zesta Dojebali z Tym Kolem Fortuny 😭 #mentzen2025
    7 polubień
  23. »»————- ♡ ————-«« Chapter #2 »»————- ♡ ————-«« W ostatnich tygodniach Nerina dzieliła czas między muzykę, obowiązki zawodowe w Western Sports Group oraz dbanie o własne zdrowie, które chwilowo zmusiło ją do zwolnienia tempa. Jeszcze 8 marca pojawiła się na scenie podczas finału koncertu CHA$E’a, kiedy to wszyscy zaproszeni artyści dołączyli do rapera podczas jego ostatniego numeru – kultowego NOMAD ANTHEM. Nerina wyszła wtedy na scenę razem ze swoim chłopakiem, Mikiem Broadhurstem, a także Aniyah i Maxine Koci, co nie umknęło uwadze fanom. 21 marca odebrała pendrive’a z archiwalnymi kompozycjami fortepianowymi autorstwa swojej siostry, Laili. Jedna z melodii wyjątkowo ją poruszyła i zainspirowała do pracy nad nowym singlem. Po krótkiej przerwie, spowodowanej problemami zdrowotnymi, 3 kwietnia Nerina wróciła do studia – wspólnie z Makoto rozpoczęła nagrania nowego utworu, korzystając ponownie ze wsparcia studia należącego do Laili. ⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘
    7 polubień
  24. KOŁO FORTUNY XDDDDDD wraz z changlogiem zmienił się tryb gry z RP na RPG - gratki
    6 polubień
  25. SANTA MONICA BEACH
    6 polubień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin